Pokazywanie postów oznaczonych etykietą agnieszka lingas-łoniewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą agnieszka lingas-łoniewska. Pokaż wszystkie posty

13 paź 2023

Bezlitosna siła. Tom 7 Leo - Agnieszka Lingas-Łoniewska

 


Leo, to brat Wiktora – Revenge’a. Po kilku zatargach z prawem zaczyna walczyć w klubie Panta Rhei, gdzie spotyka swoją koleżankę z liceum, Kaśkę. Dwa lata temu pomógł jej się uwolnić od przemocowego chłopaka, Kramara. Kasia samotnie wychowuje młodszego brata, znajduje się też pod opieką fundacji Femi Help. Próbuje żyć normalnie, jednak powrót byłego chłopaka może wszystko popsuć.

Przed nami ostatni tom serii „Bezlitosna siła”. Książkę pochłonęłam w ciągu dwóch godzin podczas nocy biblioteki. Fanką tej serii byłam gdzieś do tomu czwartego, na którym uważam mogło się skończyć. Kolejne części mi się podobały, ale to już nie było to. 

Historia nie jest nowa, przewijają się te same motywy i problemy. Możemy zobaczyć, co słychać u pozostałych chłopaków i dziewczyn. Czyta się dobrze, szybko. Lektura nie jest wymagająca. Dobre zakończenie całości.


Tytuł: Bezlitosna siła. Tom 7 Leo
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 260
Wydawnictwo JakBook


Znacie tę serię? A może dopiero macie w planach czytelniczych?





Czytaj dalej »

24 lip 2022

Bezlitosna siła. Tom 6 Nicolas - Agnieszka Lingas-Łoniewska

 



Bohaterowie bestsellerowej serii "Bezlitosna" siła wracają na ring! Jesteście gotowi na wielki finał tej walki? 

Nicolas ma jeden cel – chce pomścić brata i zniszczyć chłopaków z Panta Rhei.

Sara jest utalentowaną i delikatną dziewczyną po przejściach.

On zbliża się do niej, by spełnić swój plan zemsty.

Co okaże się silniejsze: wieloletnia nienawiść czy rodząca się miłość?

Nicolas trenuje w klubie starego Darylskiego i chce doprowadzić do walki z Kastorem, aby pomścić śmierć brata, Adriana Brody-Brodawskiego. Mieszka na wrocławskiej Polance i prowadzi klub nocny w Leśnicy.

Jego sąsiadką jest Sara Karwak, córka alkoholika. W ich mieszkaniu ciągle odbywają się imprezy. Dziewczyna pięknie rysuje i zbiera pieniądze na kurs przygotowawczy na ASP.

Pewnego razu Nicolas pomaga Sarze uwolnić się od napastującego ją kumpla brata. Od tamtej pory spotykają się coraz częściej, a Nico dowiaduje się, że dziewczyna jest podopieczną fundacji FemiHelp, prowadzonej prze Liwię, żonę Marsa. Zbliża się do Sary jeszcze bardziej, aby wykorzystać jej znajomość z Kastorem i resztą. Wkrótce łapie się na tym, że delikatna młoda kobieta zaczyna coraz więcej dla niego znaczyć.

Sara ma problemy z bratem, Waldkiem, Kosą, który handluje narkotykami dla gangusa o pseudonimie Kieł. Okazuje się, że Kieł chce zainwestować w walkę Kastora z Nicolasem i zaczyna grozić dziewczynie. Nico, chcąc chronić ukochaną, zmusza Kastora do walki.

Jak zakończy się starcie w oktagonie?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Nicolas pragnie zemsty na Kastorze. Chce pomścić brata. Na co dzień prowadzi swój klub i walczy pod szyldem Darylskiego. Jego sąsiadką jest Sara, która ma problem z ojcem i bratem – piją, ćpają, a libacje są na porządku dziennym. Pomagają jej dziewczyny z FemiHelp, o czym dowiaduje się Nicolas i postanawia ten fakt wykorzystać. Nie przychodzi mu jednak do głowy, że mogą pojawić się uczucia, które wszystko skomplikują…

Zacznę od tego, że i owszem, jestem fanką serii Bezlitosna siła, ale uważam, że powinna się zakończyć na czwartym tomie. Piąty już nie wywarł na mnie takiego wrażenia. Jednak z sentymentu i ciekawości sięgnęłam po szósty i cóż. Było po prostu OK. Nie było wow, było dobrze. Przyznaję, że książka jest krótka i dobrze napisana, przez co pochłonęłam ją praktycznie na raz, ale zabrakło mi tutaj tego czegoś. Nie byłam tak żywo zainteresowana jak przy poprzednich częściach. Końcówka sprawia, że i owszem, czytelnik z pewnością sięgnie po siódmy, ostatni tom. Ja również to zrobię, bo jednak jestem ciekawa, co takiego Autorka wymyśliła. Coś tam się domyślam, ale czy faktycznie tak będzie, to się dopiero okaże.

Mamy tutaj typowy schemat – walczący bohater, z demonami przeszłości. Dziewczyna zmagająca się z trudną sytuacją w domu i walcząca o swoje marzenia. Między nimi coś zaczyna się dziać. Jak dla mnie to trochę za szybko padają tutaj deklaracje związane z uczuciami, no ale to taka cecha charakterystyczna tej serii 😉

Rozdziały nie są długie, czyta się dobrze, a sama w sobie książka jest krótka. Całościowo tak czy siak polecam 😊 Jedna z moich ulubionych serii, pomimo kilku, jak dla mnie, mankamentów 😊


Tytuł: Nicolas
Seria: Bezlitosna siła
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 288
Wydawnictwo Słowne


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne.



Czytaj dalej »

12 kwi 2022

Gangsta Paradise. Reno - Agnieszka Lingas-Łoniewska

 


Byłem złym człowiekiem.

Byłem mścicielem.

Byłem mordercą.

Byłem gangsterem.

A to był mój pieprzony raj!

Galina Jegorowna Aristowa umarła w wieku osiemnastu lat, kiedy mężczyzna bez serca zamordował na jej oczach rodziców. Mija parę lat. Maria Fratecka zostaje zatrudniona jako opiekunka małego Antoniego Goli, który ma zespół Aspergera. Jego ojciec, milioner i biznesmen Leon Gola, jest bezpardonowym graczem na wrocławskiej scenie biznesu. Właśnie zakupił najwyższy budynek w mieście. Nikt nie wie, że genialny przedsiębiorca to osławiony Reno – zarządzający podziemiem gangster, którego serce zostało zniszczone ponad pięć lat temu.

Teraz liczą się dla niego tylko syn, biznes i półświatek. W jego bliskim otoczeniu pojawia się Maria, która ma świetny kontakt z Antonim – i szybko się okazuje, że potrafi ona okiełznać wszelkie demony mężczyzny. Lecz czy kobieta jest tą osobą, za którą się podaje? I czy Leon w imię prawdziwej siły miłości będzie potrafił wybaczyć, zapomnieć? Bo przecież jest pozbawionym uczuć gangsterem, który zawsze pamięta o wyrządzonych mu krzywdach.

Reno to pierwszy tom pasjonującej nowej serii bestsellerowej autorki, łączący wątki romansowe, sensacyjne i erotyczne. Daj się porwać ciemnej stronie miasta!


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Sięgając po „Reno” trochę się obawiałam, ale jak się okazało – zupełnie niepotrzebnie. Od samego początku wciągnęłam się w historię. Choć okazała się przewidywalna, to całość bardzo mnie usatysfakcjonowała. Z lekturą trafiłam w odpowiednim momencie, kiedy miałam gorszy czas z czytaniem i cóż, wyciągnęła mnie z tego dołka 😉

Maria jest opiekunką Antosia – syna Leona, który w tym drugim świecie – świecie gangsterskim, znany jest jako Reno. Antoś ma zespół Aspergera, więc wybór opiekunki był ważnym zadaniem. Ale Maria zaczyna również mieć wpływ na Reno, który do tej pory doskonale uciekał od jakichkolwiek uczuć. Przy dziewczynie jednak potrafi czuć spokój.

Tylko co się z nimi stanie, kiedy wyjdą na jaw pewne fakty? Jak sobie ta trójka poradzi z nową rzeczywistością?

Czytało mi się naprawdę dobrze. Ze wszystkimi postaciami bardzo się polubiłam, choć nie ukrywam, że Alinka to taka trochę denerwująca jest :D Katan póki co jest moim ulubieńcem i czekam na część poświęconą jego historii 😊 Wciągnęłam się od samego początku i tak już trwałam w tej historii do końca. Gangsterski świat schodzi tutaj raczej na drugi plan. Autorka skupiła się na bohaterach i to akurat bardzo mi się podobało.

Nie pozostaje mi nic innego jak tylko polecić!


Tytuł: Gangsta Paradise. Reno
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 260
Wydawnictwo JakBook



Czytaliście już? A może dopiero macie w planach?



Czytaj dalej »

30 sie 2021

Gdyby miało nie być jutra - Agnieszka Lingas-Łoniewska


Dilerka Emocji w gęstej od uczuć opowieści o ludziach, którzy nie mają nic do stracenia – poza miłością życia.

Kiedy Milena odeszła bez słowa, Igor obiecał sobie, że już nigdy nie da się zranić. Tylko w ten sposób mógł sobie poradzić z bólem. By przetrwać, postanowił żyć tak, jakby nie miał nic do stracenia: mocno, bez zahamowań i na krawędzi. Bo bez niej nic nie miało sensu. Równie dobrze mógł zostać królem miejskiego półświatka.

Teraz Milena wraca do ich rodzinnego miasta w glorii gwiazdy filmowej. Choć odniosła sukces, nie jest szczęśliwa. Pora jednak stawić czoło przeszłości. I zdrajcy, którym okazał się najbliższy jej człowiek.

Długo próbowali o sobie zapomnieć. Ale ból wiąże równie mocno jak miłość.

Tyle że sercu nie można rozkazywać. A Milenę i Igora łączy uczucie jedyne w swoim rodzaju. Czy okaże się dość silne, by pokonać kłamstwa, żal i lata milczenia?

Ten związek może być najbardziej szaloną  rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobili. I prawdopodobnie jeszcze tego pożałują. Ale żyje się raz. I kocha prawdziwie też tylko raz.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Z wielką ochotą sięgnęłam po nowość Autorki, ale jedynie utwierdziłam się w przekonaniu, że nie polubię się z tym gatunkiem w jej wykonaniu. Jest to kolejna historia, która po prostu nie przypadła mi do gustu. Nie potrafiłam się wczuć w historię Mileny i Igora. Nie wzbudzała też we mnie zainteresowania podczas czytania. Powrót uczuć między bohaterami jak dla mnie został pokazany za szybko i mało realnie.

Nie skupiałam się podczas lektury, a co za tym idzie, ale niestety kartkowałam książkę. Czytałam dialogi, czasami zagłębiłam się w przemyślenia bohaterów, ale zdarzało się to naprawdę rzadko. Niestety.

Doszłam też do wniosku, że w tego typu książkach spod pióra Autorki, jej styl bardzo razi mnie w oczy. Jest taki sztywny, nienaturalny.

Cóż, w mojej ocenie wypadło to naprawdę słabo, choć wiem, że są fani tej historii. Mnie się nie podobało, ale to nie znaczy, że Wam nie przypadnie do gustu, dlatego też jeśli będziecie mieć okazję, sami się przekonajcie.


Tytuł: Gdyby miało nie być jutra
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 304

Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu Słowne.



Czytaj dalej »

26 maj 2021

Przyjdę, gdy zaśniesz - Agnieszka Lingas-Łoniewska


Mroczny, wciągający thriller z niespodziewanym zakończeniem – Agnieszka Lingas-Łoniewska  tworzy przerażającą psychopatyczną rzeczywistość, od której nie można się oderwać.

Znana z poruszających, pełnych wielkich uczuć i pasjonujących opowieści Dilerka Emocji świetnie odnalazła się w nowym gatunku. I mistrzowsko podkręca napięcie do maksimum!

Po tragicznej śmierci macochy dwudziestoletnia Iga musi się zająć młodszym bratem. Studia, nastolatek w okresie buntu i ojciec, na którego nie można liczyć – Idze nie jest łatwo.

Gdy myśli, że dłużej nie da rady, otrzymuje niespodziewane wsparcie. A w jej sercu pojawia się nadzieja, że najgorsze już za nią.

To, co zaczynało się jak piękny sen, szybko zmienia się jednak w prawdziwy koszmar. W życiu Igi dochodzi do coraz to nowych tajemniczych zdarzeń, a ona sama nie wie już, komu ufać. Czy wpada w paranoję, czy też naprawdę ktoś próbuje przejąć kontrolę nad jej życiem?

Iga nie zrobiła przecież nic złego. A przynajmniej tak jej się wydaje.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

"Mroczny, wciągający thriller z niespodziewanym zakończeniem" - cóż, niestety, ale nie mogę się zgodzić. Historia od samego początku jest bardzo przewidywalna. Łatwo się połapać, kto stoi za wszystkimi wydarzeniami. Utwierdziłam się tylko w swoich przekonaniach, a samo zakończenie również nie było dla mnie zaskakujące, bo wszystkiego się domyśliłam.

Iga jest typową ofiarą, naiwną dziewczyną, która dość szybko zaczyna coś czuć do dopiero co poznanego mężczyzny. Ja rozumiem, że jej życie wywróciło się do góry nogami i potrzebowała jakiejś bliskości, ale żeby od razu coś czuć to dla mnie przesada. Jakoś niespecjalnie ją polubiłam.

Czyta się dobrze i w sumie tylko tyle - nie poczułam się wciągnięta w historię. Nie miałam problemu, by odłożyć książkę na dłużej, czy w między czasie sięgać po inny tytuł. Na końcu każdego rozdziału zostały umieszczone zapiski sprawcy, których równie dobrze mogłoby nie być. Dla mnie nic one nie wnosiły. 

Cóż, całość to nic odkrywczego. Książka w moich oczach wypada średnio, ale z pewnością fani Autorki będą zadowoleni.

Tytuł: Przyjdę, gdy zaśniesz
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 328

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne.



Czytaj dalej »

14 mar 2021

Bezlitosna siła. Tom 5 Revenge - Agnieszka Lingas-Łoniewska


Tego nikt się nie spodziewał! Dilerka Emocji zaskakuje bonusowym tomem kultowej serii! I nie zawodzi – ten finał zwali was z nóg.

"Revenge " to wyjątkowy prezent Agnieszki Lingas-Łoniewskiej dla jej czytelniczek: specjalny tom uwielbianej serii Bezlitosna siła.

Do tej pory Wiktor Brudzyński nigdy nikomu z niczego się nie tłumaczył. Jako Revenge rozdawał ciosy każdemu, z kim miał na pieńku – na ringu i poza nim. Teraz jednak musi się nauczyć cierpliwości. Opieka nad nastoletnim bratem, który właśnie przechodzi okres buntu, to nie lada wyzwanie. A do tego Wiktorowi wpada w oko nieznajoma o kasztanowych włosach.

Oboje chcą zapomnieć o przeszłości. Ale ona nie chce zapomnieć o nich.

Laura Marczyk również jest na zakręcie. Dopiero co uwolniła się od przemocowego męża i próbuje się odnaleźć w nowym mieście i w nowym życiu. Czy będzie w nim miejsce dla Wiktora i kłopotów, które podążają jego śladem?

Być może. O ile Laura naprawdę pożegnała się z przeszłością. Jej eks jest bowiem innego zdania, a Revenge będzie musiał wrócić do gry, by ochronić ukochaną.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Z początku miałam mieszane uczucia, kiedy zobaczyłam, że pojawi się piąte część Bezlitosnej siły. Jak dla mnie Mars był idealnym zakończeniem. Ale że jest to moja ulubiona seria, to z przyjemnością sięgnęłam po lekturę.

Poznajemy historię Laury, siostry Liwii, oraz Wiktora, dawnego przyjaciela Saturna. Laurę mieliśmy okazję poznać już wcześniej i powiem szczerze, że niespecjalnie ją polubiłam. Dowiedzieliśmy się za to, że miała problemy z mężem, zaszła w ciążę i wszystko miało się zmienić. Odcięła się od rodziny. Ale jak to teraz się dowiadujemy, wcale tak kolorowo nie było i kobieta uciekła z dzieckiem od męża, który znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie. Znalazła jednak w sobie siłę, by uciec.

Zamieszkała w tej samej miejscowości, co jej siostra, ale jeszcze o tym jej nie powiedziała. Czuła się wszystkiemu winna. Postanowiła jednak zacząć od nowa. Znalazła mieszkanie, nową pracę i dbała o swojego synka. Aż pewnego dnia pojawił się Wiktor, który w pewien sposób jej pomógł.

U Wiktora również się trochę pozmieniało. Kiedyś chciał zabić najlepszego przyjaciela, a teraz pragnął wszystko naprawić, by jego brat (tak, ma brata!) miał lepiej niż on sam. Wartości w jego życiu się pozmieniały, a w dodatku poznaje taką delikatną Laurę. No i jak można się domyślać, tę dwójkę do siebie ciągnie.

To, co jest cechą charakterystyczną tej serii (ale i nie tylko tej), to fakt, że to uczucie między bohaterami pojawia się dość szybko - jak dla mnie to za szybko. Jest to chyba jedyny mankament, bo reszta wypada naprawdę dobrze. Bohaterów da się lubić. Pomimo swojej przeszłości starają się odnaleźć w nowej teraźniejszości i walczyć o lepszą przyszłość. Naprawiają swoje błędy, wyciągają z nich konsekwencje. Dają sobie po prostu szansę.

Pojawiają się także bohaterowie poprzednich części i miło wiedzieć, że wszyscy są jak jedna wielka rodzina i miewają się dobrze. Nie są zamknięci na "nowych członków rodziny". Nauczyli się wybaczać, jeśli widzą, że ktoś naprawdę żałuje. W końcu sami nie byli idealni.

Ale powiem Wam, że kiedy czytałam ostatnie strony epilogu i zobaczyłam, że może być kolejna, szósta część, to się skrzywiłam. Jak dla mnie to już trochę za dużo. Revenge trzyma poziom, ale według mnie obeszło by się i bez tego tomu. Ale mamy go, z lektury czytelnik będzie zadowolony. Czy kolejny tom utrzyma poziom? Oby.

Od strony technicznej wszystko jest w porządku, ale mam wrażenie, że Autorka za dużo używa wykrzykników - zwłaszcza przy zakończeniu rozdziału. Już wcześniej rzuciło mi się w oczy. Według mnie obyłoby się bez nich ;) Cała reszta jest OK. Czyta się bardzo szybko. Lektura idealna na jeden wieczór.

Tak czy siak, pomimo kilku mankamentów, polecam :)

Tytuł: Revenge
Seria: Bezlitosna siła
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 288

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda.



Czytaj dalej »

21 gru 2020

Niegrzeczne święta - Niegrzeczne Książki, Wydawnictwo Kobiece


Nadchodzą święta, Niegrzeczne święta! Znane nazwiska i historie, które rozgrzeją cię w najmroźniejszy zimowy wieczór w jednym takim wydaniu!

Czy byłaś niegrzeczna w tym roku? Zastanów się dobrze... Jedno jest pewne, zasłużyłaś na prezent! Tegoroczne święta będą różnić się od poprzednich. Tej zimy czeka na ciebie niegrzeczna antologia dziesięciu świątecznych opowiadań pióra wyjątkowych polskich autorek i jednego niesfornego autora. Nie czekaj na Świętego Mikołaja, zamów książkę już dziś i spraw sobie przyjemność!

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Co roku mówię sobie, że nie będę sięgać po antologie, ale i tak ulegam pokusie :D Biorąc pod uwagę wszystkie, które przeczytałam, to ta plasuje się na drugim miejscu. Przy każdym Autorze notowałam sobie kilka słów.

1. Meg Adams - fajne opowiadanie, ciekawe i wciągające. 

2. Robert Ziębiński - opowiadanie inne niż zwykle. I tak się zastanawiam, czy pasujące do motywu przewodniego. Zakochani młodzi, zarabiali kasę przewożąc narkotyki, ona uciekła, bo wpadła. Było trochę seksu, ale w sumie to za czasów jak byli nastolatkami. Nie powiedziałabym, że to było niegrzeczne. 

3. Anna Langner - wynudziłam się podczas tego opowiadania. Praktycznie kartkowałam. 

4. Emilia Szelest - przyjemne opowiadanie. Bardzo fajne, ciekawe, wciągające.

5. Kinga Litkowiec - oczywiście gangster. Opowiadanie nudne, bez jakiegoś fajnego pomysłu. A takie świąteczne, że hoho. Beznadziejne, przekartkowane.

6. Beata Majewska - ciężko było mi się wciągnąć i trudno na początku trochę zrozumieć tę historię. Ale pod koniec nawet ciekawa.

7. Agnieszka Lingas-Łoniewska - świetne opowiadanie, choć przez cały czas miałam wrażenie, że już gdzieś to czytałam. Wciągnęłam się od początku i nie mogłam się oderwać do samego końca. Chyba najlepsze opowiadanie z całej antologii. 

8. Justyna Chrobak - fajny pomysł na opowiadanie, ale czegoś mi zabrakło. Raz fajnie się czytało a po chwili już nie. 

9. Ewelina Dobosz - opowiadanie świetne, cały zamysł również, ale perwersyjny seks (podduszanie, bicie w twarz, lanie pasem) psuje całość. Nie pasuje i człowiek się krzywi. Psuje urok całej historii. Co nie zmienia faktu, że fajne i wciągające.

10. Katarzyna Berenika Miszczuk - niezbyt mnie zainteresowało. Raczej przekartkowałam.

Jak widać, tylko kilka mi się spodobało. Do plusów mogę na pewno zaliczyć okładkę. Ale tak jak pisałam przy poprzedniej antologii, z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie :)

Tytuł: Niegrzeczne święta
Autorzy: Meg Adams, Robert Ziębiński, Anna Langner, Emilia Szelest, Kinga Litkowiec, Beata Majewska, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Justyna Chrobak, Ewelina Dobosz, Katarzyna Berenika Miszczuk
Ilość stron: 432



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece i Niegrzecznym Książkom.



Czytaj dalej »

20 gru 2020

PS I życzę Ci dużo miłości - Wydawnictwo MUZA


Co może się wydarzyć, kiedy dawno zaginiona kartka z życzeniami świątecznymi trafi wreszcie do adresata? Czy zapisane na niej słowa mają taką moc, by zmienić czyjeś życie lub obudzić dawno zapomniane uczucia? A może dzięki takiej kartce dopiero narodzi się miłość? Najpopularniejsze polskie autorki literatury obyczajowej przygotowały dla swoich czytelniczek prawdziwą świąteczną niespodziankę – tom najpiękniejszych opowieści o miłości, która narodziła się dzięki świątecznej kartce. W gronie autorek znalazły się: Magdalena Witkiewicz, Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska, , Ilona Gołębiewska, Magda Knedler, Natasza Socha, Małgorzata Warda oraz Katarzyna Misiołek.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Kolejna antologia świąteczna. Chyba ze wszystkich wypada najlepiej. Tak jak w przypadku poprzednich, przy każdym opowiadaniu notowałam sobie kilka słów.

1. Magdalena Witkiewicz - bardzo fajna i ciepła historia. Czytało się bardzo dobrze. 

2. Agnieszka Krawczyk - trochę smutne opowiadanie, ale zmuszające do refleksji.

3. Agnieszka Lingas-Łoniewska - opowiadanie w stylu Autorki. Bardzo fajne i ciekawe. Jedno z lepszych. 

4. Natasza Socha - opowiadanie przyjemne, ale za to bohaterka irytująca.

5. Ilona Gołębiewska - zabrakło mi tutaj tego czegoś. Wynudziłam się. 

6. Magda Knedler - bardzo dobre opowiadanie, trochę smutne i bolesne, ale wciągnęłam się od początku. Mogłaby z niego powstać książka.

7. Małgorzata Warda - ciekawe opowiadanie, wciągające, ale czegoś mi zabrakło w końcówce.

8. Katarzyna Misiołek - opowiadanie w porządku, ale jakoś nie zachwyca.

Z pewnością każdy z czytelników znajdzie coś dla siebie. Mnie osobiście najbardziej podobały się opowiadania Magdy Knedler i Agnieszki Lingas-Łoniewskiej.

Macie w planach?

Tytuł: PS I życzę Ci dużo miłości
Autorki: Magdalena Witkiewicz, Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Natasza Socha, Ilona Gołębiewska, Magda Knedler, Małgorzata Warda, Katarzyna Misiołek
Ilość stron: 352

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu MUZA.



Czytaj dalej »

29 lis 2020

Molly - Agnieszka Lingas-Łoniewska

Zapnijcie pasy. Agnieszka Lingas-Łoniewska zafunduje wam emocjonalną przejażdżkę, jakiej jeszcze nie znacie!

Powiedzieć, że Molly – Melania Tarczyńska – przeszła w życiu piekło, to nie powiedzieć nic. Osierocona przez matkę, została zupełnie sama, gdy jej ojciec wylądował w więzieniu za finansowe defraudacje. Latami tułała się po domach dziecka i rodzinach zastępczych.

Teraz, gdy jest dorosła, chce się już tylko bawić. Niszczyć ludzi i świat. Imprezy, adrenalina, pedał gazu pod nogą, szalona jazda prosto w noc.

Przy swoim boku ma Robsona – najlepszego kumpla jeszcze z bidula, najbliższą osobę na ziemi. Kiedyś była w nim zakochana, ale choć ją wtedy zdradził – jej rana w sercu się zabliźniła, a ich przyjaźń przetrwała.

Jest pewna, że niczego więcej jej w życiu nie trzeba. Do czasu, gdy w klubie spotyka Wiktora Tuli, którego pamięta z dzieciństwa.

Syn dawnego wspólnika jej ojca dziś jest spadkobiercą rodzinnej fortuny, statecznym panem prezesem. Spokojnym i opanowanym… dopóki ona nie pojawia się w jego życiu.

Molly wnosi w jego poukładane życie nieznane emocje i szaleństwo. Wiktor daje jej poczucie bezpieczeństwa, którego nigdy nie zaznała. Jednak po wszystkim, co przeszła, tak bardzo boi się mu zaufać.

Pochodzą z dwóch różnych światów. Drobna złodziejka i szanowany biznesmen. Trudno o bardziej elektryzujące połączenie. Nic dziwnego, że wszyscy próbują stanąć im na drodze.

Wiktor jest pewien – w walce o swoją Molly stawi czoła choćby i całemu światu. Tylko czy ona mu zaufa? Tym bardziej że pomiędzy nimi są jeszcze niewyjaśnione tajemnice z przeszłości…

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Zdecydowałam się na opis z Empiku, ponieważ on sam wiele mówi i skrócić się tego nie da - a próbowałam to zrobić własnymi słowami, ale się po prostu poddałam. Poza tym nic złego, jeśli od czasu do czasu pojawi się opis z książki, prawda?

Cóż, muszę napisać wprost. Nie wiem, czym czytelnicy tutaj się zachwycają. Naprawdę. Od samego początku nie polubiłam się za bardzo z tą historią. Owszem, Autorka sama na początku podkreśliła, że Molly, jej bohaterka, robi wszystko, by nikt ją nie pokochał. To jej wychodziło najlepiej. Ale patrząc na całość, to niestety nie polubiłam się z tą historią. 

Molly swoim zachowaniem odpycha. Jej język chwilami jest prostacki, ubiera się wyzywająco, tak samo się zachowuje. Nie dopuszcza do siebie innych. Najbliższą jej osobą jest Robson. 
Dziewczyna często łamie prawo, żyje chwilą i nie zastanawia się, co będzie jutro. A pod tą całą przykrywką znajduje się naprawdę mądra dziewczyna, choć rzadko kiedy to pokazuje. Jest irytująca, ściąga na siebie kłopoty. Nie do końca zdaje sobie sprawę, że kiedyś może ponieść konsekwencje swoich czynów.

Wiktor to przeciwieństwo Melanii. Uporządkowany, mądry, prezes firmy. Do tej pory zastanawiam się, co takiego w niej widział. Znali się za dziecka - z resztą ich ojcowie razem pracowali. Wiktor o niej nigdy nie zapomniał. Znał prawdę i chciał ją odnaleźć oraz się nią zaopiekować. 
Mężczyzna dość szybko się w niej zakochuje, choć ta jest nieobliczalna i wielokrotnie go wkurza. Raczej ta jej lekkomyślność go denerwuje, ale się nie zraża. Szybko też wyznaje jej uczucia i niestety, ale nie czułam chemii między Wiktorem i Melanią. Dla mnie ich relacja wypada bardzo sztucznie. Dziwię się też, że mimo wszystko Wiktor pozwalał Melanii na takie zachowanie. Ja rozumiem, miłość wszystko wybacza i w ogóle, no ale nie.

Mamy jeszcze Robsona, który towarzyszy Melanii od pewnego pobytu w domu dziecka. Stali się sobie bliscy, zostali przyjaciółmi. Molly kiedyś się w nim zakochała, ale nie wyszło i postawili na przyjaźń, choć jak się okazuje, to też nie do końca jest pewne. Robson nie ma dobrego wpływu na dziewczynę. Ma swoje za uszami i choć wiele razy rani dziewczynę, to ta i tak mu zawsze pomaga. Oczywiście nie podoba mu się to, że pojawił się Wiktor, więc dramatów tutaj nie zabraknie. Nie powiem, pod koniec jego wątek mnie zaskoczył, ale jak tak się teraz zastanawiam, to stwierdzam, że chyba jednak się tego domyślałam.

Rozdziały są różnej długości, a każdy zaczyna się fragmentem jakiegoś utworu. Język i styl cechują się prostotą. Czyta się dobrze, ale szału jakiegoś nie ma.

Całość oceniam 3/5. Owszem, nie jest to kolorowa historia. Bohaterowie przeszli wiele, ale gdzieś po drodze zabrakło mi tego czegoś. Przez cały czas los nie był łaskawy dla Molly, która w końcu musiała ponieść konsekwencje swoich czynów. Myślę, że dobrze jej to zrobiło. Miała dla kogo się zmienić, ale w między czasie nie zatraciła siebie.

Mam nadzieję, że kolejne historie Autorki spodobają mi się bardziej :)

Tytuł: Molly
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 416


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda.




Czytaj dalej »

29 cze 2020

Bezlitosna siła. Tom 4 Mars - Agnieszka Lingas-Łoniewska PRZEDPREMIEROWO



Mars i Liwia są jak ogień i woda - wydawałoby się, że każde z nich gra w innej lidze. W dodatku dzieli ich także różnica wieku. Ale kiedy Mars widzi doktor Liwię na horyzoncie, zaczyna wariować. Pragnie tę kobietę, choć ona uważa go za dzieciaka. Bo Mars na takiego się kreuje - odreagowuje w ten sposób bolesną przeszłość.

Liwia również nie miała lekko, ale podniosła się i jest teraz silną kobietą, która pomaga innym. Ciągnie ją do Marsa, choć stara sobie tłumaczyć, że jest inaczej. Ale chemia między nimi tylko rośnie.

Czy ta dwójka będzie w stanie zaufać sobie i pozwolić na szczęście, godząc się jednocześnie z przeszłością?

Finałowy tom serii Bezlitosna siła.

***

Na Marsa chyba czekałam najbardziej! Choć nie ukrywam, że z początku nie przepadałam za tym chłopakiem. Dopiero z czasem naprawdę go polubiłam i byłam bardzo ciekawa jego historii. W dodatku ta okładka :D Jak tu się nie rozpłynąć? :D

Mars, czyli Darek, to bardzo sprzeczna osobowość. Bezwzględny, głodny śmierci, a jednocześnie to taki śmieszek, głuptasek. Te jego żarciki chyba i sposób bycia luzaka do mnie przemówił najbardziej. Przez to odbierany jest przez innych czasami jako taki duży dzieciak. A w rzeczywistości też mężczyzna został bardzo zraniony i cierpi po dzień dzisiejszy. I szuka zemsty, której zamierza dokonać.

Liwia już raz porządnie sparzyła się na facecie, co kosztowało ją wiele. Została skrzywdzona, a bliska jej osoba się od niej odsunęła - z resztą nie tylko ona. Nie brnie w nowe związki, choć ostatnio próbuje. Tylko, że jej myśli zaprząta Mars.

Jedynie do czego mogę się przyczepić, to że faktycznie w tej serii uczucia między bohaterami pojawiają się zbyt szybko. Brakuje trochę tej chemii, która jest na początku. W Marsie rzuciło mi się to najbardziej. Jest to chyba jedyny mankament - no i może fakt, że czwarty tom jest taki krótki :D

Darek i Liwia to naprawdę dwa przeciwieństwa. Darek jest wybuchowy, kiedy Liwia jest spokojna. Można powiedzieć, że najpierw myśli, a dopiero potem działa. Darek z kolei nie zawaha się użyć siły, by obronić kogoś, na kim mu zależy.

W tym tomie po raz kolejny został poruszony problem krzywdzonych kobiet. Jest to popularny motyw, ale niestety wciąż na czasie. Liwia pomaga takim kobietom pozbierać się, zacząć żyć na nowo. Sama kiedyś została tym dotknięta. Jest naprawdę silna.
Wbrew pozorom Darek również jest silny. Dusi w sobie chęć zemsty. Stracił kogoś, kogo mocno kochał. Był wręcz zaślepiony chęcią zemstą, nie dopuszczając do siebie myśli, że coś mogło być inaczej niż sądził.

Pojawiają się także bohaterowie poprzednich części. Wszyscy są szczęśliwi, a co najważniejsze - mogą na siebie liczyć w trudnych chwilach. Tworzą wspaniałą rodzinę - trochę poturbowaną przeszłością, ale wciąż silną. Bo razem są naprawdę silni.

Mars to idealne zwieńczenie Bezlitosnej siły. Nie ukrywam, będę tęsknić za bohaterami, bo naprawdę się z nimi polubiłam. Fajnie było czytać, jak odnajdują siebie nawzajem i są w końcu szczęśliwi. Bo każdy z nich zasługuje na szczęście. Na uśmiech za wszystkie wylane łzy.

Tytuł: Mars
Seria: Bezlitosna siła
Autorka: Agnieszka Lingas - Łoniewska
Data premiery: 1.07.2020
Ilość stron: 256


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda.





Czytaj dalej »

24 sty 2020

Bezlitosna siła. Tom 3 Saturn - Agnieszka Lingas-Łoniewska



Bezlitosna siła to historia mężczyzn związanych z walkami MMA, trudną przeszłością i demonami. To także historia kobiet, które mają za sobą trudne przeżycia i obecnie prowadzą fundację FemiHelp - właśnie dla kobiet dotkniętych nie tylko przemocą fizyczną, ale i psychiczną.

Trzeci tom to historia Saturna - Konrada, brata Anity. Mężczyzna nie jest dumny ze swojej przeszłości. Robił wiele złego, by zapewnić bezpieczeństwo Anicie. Demony przeszłością wciąż nad nim wiszą. A oprócz tego jego myśli zaprząta pewna dziewczyna o ognistych włosach.

Inez dopiero co odzyskuje równowagę po traumatycznych przeżyciach. Nosi blizny nie tylko na ciele, ale i w duszy. Ona i Konrad to dwa przeciwieństwa - każde z nich ma ciężki bagaż. Przyjaciele uważają, że ich związek to nienajlepszy pomysł. Zaś oni świetnie się dogadują i mają coraz większą ochotę, by spróbować.

Czy rzeczywiście podołają i zaakceptują siebie oraz to, co ich prześladuje?

***

Nie mogłam doczekać się trzeciego tomu, bowiem już kawałek można było przeczytać pod koniec drugiego tomu serii. Już wtedy byłam bardzo zaintrygowana, a że całą serię również polubiłam, to tylko odliczałam dni :D

Konrad z pewnością się zmienił. Jak w pierwszym tomie za nim nie przepadałam, bo był po prostu dupkiem i szumowiną, tak tutaj bardzo go polubiłam. Ogarnął się i powoli wychodzi na prostą, a to wszystko dzięki siostrze, Anicie, oraz jej mężczyźnie, Kastorowi. Saturn zaczął być szkolony pod okiem Kastora i też dla niego walczy. W ten sposób daje upust swoim negatywnym emocjom. Jest też oddany przyjaciołom. A taki jeden mały chochlik, nie chce opuścić jego myśli.

Inez nosi blizny nie tylko na ramionach, ale i na duszy. Ma za sobą bardzo trudną przeszłość. Pogubiła się kiedyś, ale potem się opamiętała i uciekła, odcinając się od tego wszystkiego. Powoli wychodzi na prostą. Uczy się życia i zaufania na nowo. Wszystko dzięki Fundacji FemiHelp oraz dziewczynom, które nią zarządzają, a które także szybko stają się jej przyjaciółkami. Konrad od początku przykuwa jej uwagę, choć zdaje sobie sprawę, że związek z nim może nie być najlepszym pomysłem. Obydwoje próbują się trzymać od siebie z daleka, ale coś ich do siebie przyciąga i koniec końców postanawiają zaryzykować.

Nie jest im łatwo. Zarówno Konrad jak i Inez uczą się siebie nawzajem a także wspólnego życia. Nie są w tym wszystkim sami, bo mogą również liczyć na swoich bliskich.

Oczywiście pojawiają się także bohaterowie z pierwszego i drugiego tomu. Nie są zapychaczami, broń Boże. Przybliżona odrobinę zostaje również postać Marsa, czyli Darka - brata Polluksa, Patryka. To taki śmieszek, ale łatwo się zorientować, że żarty i jego głupie zachowanie to tylko przykrywka. Ale już teraz jestem ciekawa ostatniego tomu, bo to właśnie Marsowi będzie on poświęcony.

Czyta się świetnie - mam wrażenie, że każdy tom jest co raz lepszy od poprzedniego. Autorka świetnie oddaje to, co sobie założyła. Postaci są wiarygodni i barwni, każdy ma swoją historię i każdy coś wnosi. Choć nie ukrywam, że spodziewałam się, iż Inez trochę więcej czasu zajmie zdecydowanie się na związek z Konradem. Jest to jednak taki mały szkopuł :)

Znajdziemy też tutaj motyw walk MMA - nie jest on traktowany po macoszemu, faktycznie się pojawiają, a ich opisy przenoszą nas na ring. Fajnie, że nie odeszły na dalszy plan.

Mamy tutaj wszystko, co najlepsze. Jak dla mnie jest to jedna z lepszych polskich serii, której naprawdę warto poświęcić czas. Zwłaszcza, że nie ma tutaj tylko seksu i walk MMA. To także miejsce dla FemiHelp - bezpiecznego miejsca dla kobiet, które muszą się mierzyć z poważnymi problemami. To tutaj mogą stanąć na nogi i na nowo uwierzyć w siebie.

Po prostu polecam! Nie pożałujecie - ja uwielbiam :D

P.S. No i oczywiście okładka każdego tomu robi wrażenie i nie można przejść obojętnie obok nich ;)

Tytuł: Saturn
Seria: Bezlitosna siła
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 300



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda Media Polska.



Czytaj dalej »

25 lis 2019

Tylko raz w roku - Agnieszka Lingas - Łoniewska


Wigilia powinna być szczęśliwym wspomnieniem, a tym czasem to właśnie wtedy świat Eli legł w gruzach. Jej rodzina się rozpadała.
Zapłakana wychodzi z domu i przez natłok uczuć wpada na Kamila, który sam nie jest zadowolony ze swojego życia - życia pełnego chłodu, pustki i poukładanego od A do Z przez jego matkę.
Obydwoje zwierzają się sobie i czują, że to coś wyjątkowego. Nic więc dziwnego, że zaczynają się spotykać, aż zostają parą.

Kochają się całym sercem, nie widzą świata poza sobą, a ich miłość jest naprawdę wyjątkowa i piękna. Mijają lata, zamieszkują razem i pojawia się prawdziwe życie. Ela zmaga się z problemami rodzinnymi, a Kamil zaczyna swoją karierę zawodową, stawiając czoła zaborczej matce, która nie toleruje jego dziewczyny. Jednak co roku, w Wigilię, wracają do swojego miejsca, gdzie to wszystko się zaczęło. Jeśli nie fizycznie, to chociaż myślami.

Los sprawia, że ta dwójka się gubi, raniąc nawzajem. Czy ich miłość jest silna na tyle, by podołać rzeczywistości? Czy Gwiazdka znów będzie magiczna i pełna radości?

***
W tym roku nie zamierzałam czytać tytułów z tematyką świąteczną, ale koniec końców na razie zdecydowałam się na dwa. Cieszę się, że te wybory książek, które dokonałam, okazały się trafione :)

Ela i Kamil poznają się w Wigilię, w okresie, kiedy w ich życiu dużo się dzieje, zachodzi dużo zmian i to niekoniecznie pozytywnych. Nie będę wdawała się w szczegóły, bo nie chciałabym spojlerować, ale chcę jedynie zaznaczyć, że są one jak z życia wzięte. Nic przesadzonego, po prostu prawdziwe.
Czują to coś i zaczynają się częściej widywać, aż zaczynają oficjalnie się spotykać, a uczucie między nimi naprawdę rozkwita. Nie przeszkadza im to, że matka Kamila, idealna kobieta, nie toleruje wyboru syna, jeśli chodzi o dziewczynę. On ma to w nosie, ale Ela nie ukrywa, że ją to rani.

Ich związek jest udany, ale z czasem zaczęło coś się psuć. Dopadła ich rzeczywistość i nadchodzące życie. Ela jest świetną dziewczyną, o dobrym sercu i w życiu nie chciałaby ograniczać swojego ukochanego. Zaś Kamil tak samo wiele by poświęcił dla Eli. I w ten sposób, nieświadomie, ranią się nawzajem, a pewne wydarzenia sprawiają, że popełniają błędy i się od siebie oddalają.

Jednak każdego roku w Wigilię wracają do pięknych wspomnień, które wciąż bolą. Nie potrafią ruszyć na przód, nawet oszukują się, że mogliby to uczynić. Ale w Wigilię dzieją się magiczne rzeczy, prawda? Czy w kolejną Gwiazdkę zdarzy się cud i ta dwójka wybaczy sobie?

Nie chcę więcej pisać, bo jest to naprawdę ciepła historia i uważam, że warto po nią samemu sięgnąć. Bohaterowie są prawdziwi, ich reakcje nie są sztuczne, a wydarzenia z życia wzięte. Każdego z nas mogłoby przytrafić się to, co bohaterom, a ci są naprawdę silni. Los ich nie oszczędzał, ale w końcu wynagrodził im cały ten ból. Szczerze polecam.

Tytuł: Tylko raz w roku
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 231



Czytaliście, a może macie ją w planach? :) Polecicie szczególnie jakiś zimowy tytuł w tym roku? :)


Czytaj dalej »

7 paź 2019

Bezlitosna siła. Tom 2 Polluks - Agnieszka Lingas-Łoniewska



Polluks ma za sobą ciężką przeszłość, która w większej mierze go ukształtowała. Woli szybki seks od poważniejszych związków. Jego wzrok jest tak bardzo przerażający, że wszyscy odpuszczają, kiedy spojrzą mu w czarne oczy. Wszyscy się go boją.

Ale nie Martyna. Prowadzi fundację FemiHelp, w której wsparcie znajdują kobiety doświadczone przemocy ze strony agresywnych mężczyzn. Ona sama również przeszła przez własne piekło i stała się o wiele silniejsza. Jest też najlepszą przyjaciółką Kastora, z którym Polluks walczy w podziemiach.

Polluks nie przypuszczałby, że ktoś może być w stanie go jeszcze pokochać. Uważa siebie za potwora a żadna kobieta nie zasługuje na to, by nieść na barkach takie brzemię. Ale Martyna jest uparta i łatwo się nie poddaje. A Patryk w końcu jej ulega...

Czy ich związek przetrwa swoją próbę?

***

Z czytaniem drugiego tomu już tak nie zwlekałam :D Do tej pory ubolewam, że tak długo zabierałam się za czytanie Kastora. Seria jest naprawdę świetna, a Polluksa czytało mi się tak samo dobrze, a nawet lepiej!

Polluks, czyli Patryk, to taki mroczny facet. Chce odegrać się na człowieku, który go zniszczył. To, co planuje zrobić, jest straszne i z pewnością sprawi, że zostanie stracony na zawsze. Zdaje sobie sprawę, że jego bagaż doświadczeń jest okropny i dlatego też nie chce żadnej kobiety. Nie chce jej obarczać swoimi problemami. W dodatku uważa, że jest porąbany (grzecznie pisząc) i nie zasługuje na miłość.

Martyna to świetna babka, pomaga innym dziewczynom i jest świetna w tym, co robi, chociaż sama przeszła przez piekło. Od kilku lat ciągnie ją do Patryka, ale ten albo tego nie widzi, albo jest ślepy. Przyznaje się sama przed sobą, że jest w nim zakochana i kiedy robi jakiś krok na przód, to ma wrażenie, że cofa się o kolejne dwa. Nie zamierza jednak się poddawać, bo to uczucie jest silne, a widzi, że Patryk sam nie da rady z tym walczyć.

Ich relacja jest trudna, wybuchowa, dynamiczna. Ale co najważniejsze - powoli się w niej odnajdują. Choć Patryk wiele razy ma ochotę uciec, to Martyna tak łatwo się nie poddaje. Jest gotowa go przyjąć takim, jaki jest.

Pojawiają się również bohaterowie z poprzedniej części - Konrad (Kastor), Anita, czy Konrad, a także inni.
Klub oraz podziemie również nie zostało pominięte i często są to miejsca wydarzeń. No i oczywiście fundacja :)

Polluks to świetna część. Porusza przemoc nie tylko wobec kobiet, ale i w wychowywaniu dzieci. Trudna przeszłość próbuje zapanować nad teraźniejszością, ale przy pomocy najbliższych jesteśmy w stanie przezwyciężyć swoje demony.

Ja już nie mogę doczekać się kolejnego tomu :D Znacie tę serię?

Tytuł: Polluks
Seria: Bezlitosna siła
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 300


Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu Burda Media Polska.



Czytaj dalej »

4 wrz 2019

W zapomnieniu - Agnieszka Lingas-Łoniewska



Magda to absolwentka pedagogiki, która po studiach wraca do rodzinnego miasteczka, jakim jest Wałbrzych. Dostała tutaj pracę w szkole, do której sama kiedyś uczęszczała. Wszyscy się dziwią, że dziewczyna postanowiła tutaj wrócić, bowiem Wałbrzych niczego nie obiecuje. Ciężko o dobrą pracę, wiele miejsc pozamykano.

Michał to szkolny kolega Magdy, który po szkole został w mieście. Los sprawił, że musiał przejąć opiekę nad swoim młodszym bratem, a żeby móc się utrzymać, zaczął nielegalne interesy. Nie interesują go związki, opieka nad młodszym bratem nie najlepiej mu wychodzi. Większość czasu spędza w Santanie, klubie, gdzie spotykają się jego znajomi.

Ta dwójka znów się spotyka i choć odziwo z początku nic na to nie zapowiada, to z czasem między nimi zaczyna coś się rodzić. Tylko, że są jak ogień i woda, wiele ich różni, a już na pewno ich życia. Czy te różnice będą miały znaczący wpływ na ich związek? Czy on przetrwa?

***

Magda to taka poukładana dziewczyna. Spokojna, ułożona, na studiach skupiała się na nauce. Wróciła do rodzinnego miasteczka, by móc pomagać dzieciom, które tej pomocy potrzebują. Czasami miałam wrażenie, że była nienaturalnie nieświadoma, a nawet taka naiwna bądź głupiutka...Muszę przyznać, że nawet mnie irytowała, ale miała dobre serce. Jeśli chodzi o jej pracę, to potrafiła myśleć racjonalnie i podejmować trudne decyzje, kiedy tego wymagała sytuacja.

Majki to taki dawny szkolny casanova. Każda dziewczyna za czasów szkolnych w nim się kochała. Chłopak skończył swoją edukację na zawodówce. Pochodzi z rodziny patologicznej, został też prawnym opiekunem swojego młodszego brata. Czasami kiepsko mu to wychodzi i nie spodziewa się, że to Magda jest nową pani pedagog, która teraz będzie czuwać nad nim i jego bratem. Niestety, prowadzi lewe interesy i przez to miewa kłopoty. A wtedy pomaga mu Magda.

Ich związek jest trudny, a czasami... Dla mnie był nudny. Powiem szczerze, że czasami męczyła mnie ta historia. Może dlatego, że ja na miejscu Magdy już dawno bym sobie odpuściła. Nie wiem, ale nie poczułam prawdziwości tego, co nam przedstawiła Autorka.
Od razu przejdę także do jej stylu - odniosłam wrażenie, jakbym czytała książkę kogoś innego. Styl, jakim napisano tę książkę, był dla mnie mega dziwny. Jakiś taki sztuczny, ciężki w odbiorze, taki nienaturalny. Przez to niestety książkę oceniam na średnią. Męczyłam się przy niej, choć jestem pewna, że znajdą się jej fani i wcale tego nie neguję. Dla mnie to wszystko to po prostu o wiele za mało.

Jedno jest pewne - W zapomnieniu to historia o prawdziwym życiu, które czasami nas zmusza do trudnych decyzji. Bo życie nie jest tylko usłane różami. Kładzie nam wiele kłód pod nóg, ale ważne jest, żeby się nie poddawać i zacząć w końcu właściwie postępować.

Tytuł: W zapomnieniu
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 368

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda Media Polska.



Czytaj dalej »

2 sie 2019

Bezlitosna siła. Tom 1 Kastor - Agnieszka Lingas-Łoniewska



Konstanty Lombardzki to mężczyzna sukcesu. Nie brakuje mu pieniędzy, jest prezesem dobrze radzącej sobie firmy, a wieczorem działa jako Kastor i bierze udział w walkach MMA. Skuteczny w pracy i na ringu, a jego taniec śmierci jest bardzo słynny i zwiastuje to, co najgorsze - przegraną. Twardy, nieokiełznany i niemiły - dopóki nie spotyka Anity.

Anita Sokół próbuje poradzić sobie ze skutkami przeszłości, co nie jest łatwe. Pracuje w klubie w podziemiach, gdzie odbywają się walki, a oprócz tego zatrudnia się w firmie sprzątającej. Musi w końcu pomóc bratu spłacić ich dług.
Anita nie ma pojęcia, że będzie sprzątać w firmie Kastora, którym jest zaintrygowana. Kiedy go spotyka, nie wie, że to ten sam człowiek. Jednak między nimi pojawia się dziwna więź, dzięki której Anita zaczyna wierzyć w lepsze jutro, a przede wszystkim w siebie.

Tylko czy ich przeszłość nie będzie przeszkodą do lepszego, wspólnego życia?

***

Dość długo zbierałam się do tej serii. Od początku jakoś nie przemawiała za mną i ciężko mi powiedzieć, co było tego powodem - zwłaszcza, że czytałam same pozytywne recenzje. Koniec końców postanowiłam jednak dać szansę i wiecie co? Żałuję, że tak późno się skusiłam, bo książka okazała się świetna!

Kastor to wbrew pozorom bardzo emocjonalny człowiek i twardy. Jest niemiły dla ludzi, jego wzrok gdyby mógł to by Cię zabił. Jest ostry, a czasami nawet i chamski. Kipi negatywną energią, którą stara się wyładowywać w podziemiach podczas walk MMA. Bierze w nich udział w masce i podaje się za Kastora - jest legendą podziemi.Miał trudne dzieciństwo. Można nawet powiedzieć, że został wytresowany na takiego człowieka - bez serca.

Anita to taka cicha dziewczyna z okropną przeszłością, która ciągnie się za nią po dzień dzisiejszy. Musi polegać na sobie i pomagać przyrodniemu bratu, który kiedyś ją wyciągnął z gówna i ma teraz dług. Dlatego też Anita pracuje non stop. Nocami jest hostessą w podziemiach i to tam widuje Kastora, którym jest bardzo zaintrygowana. I jakoś tak się go nie boi, choć wygląda strasznie. Z początku nie wie też, że będzie sprzątać w jego firmie. Nie widzi podobieństwa, ale za to Kastor od razu ją rozpoznaje i coś w nim się porusza. Postanawia jej pomóc. Jej osoba nie potrafi wyjść z jego głowy, co nie jest normalne w jego przypadku.

I tak między nimi zaczyna się coś rodzić. Nie mają łatwo, bo są trochę jak ogień i woda, każde ze swoją trudną przeszłością. Uczą się jednak nawzajem, a przy Konstantym Anita w końcu odżywa, co bardzo mnie cieszyło.

To, co bardzo istotne w tej serii, to problemy, jakie poruszane są tutaj poruszane. Przemoc nie tylko psychiczna, ale i fizyczna. Pojawia się tutaj fundacja FemiHelp, która skierowana jest właśnie do kobiet po przejściach. I nie jest to tylko wątek poboczny - naprawdę jest tutaj obecny.

Styl jest bardzo dobry, czyta się super, historia wciąga już od samego początku :) Nie pozostaje mi nic innego jak po prostu Wam szczerze polecić :)

Tytuł: Kastor
Seria: Bezlitosna siła
Autorka: Agnieszka Lingas - Łoniewska
Ilość stron: 290


Za możliwość recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda Media Polska.



Czytaj dalej »

2 maj 2018

Kiedy wrócę - Agnieszka Lingas-Łoniewska


Tytuł: Kiedy wrócę
Autorka: Agnieszka Lingas - Łoniewska
Ilość stron: 304
Wydawnictwo NOVAE RES

Jest to druga i zarazem ostatnia część historii, którą poznaliśmy w Kiedy zniknę. Mateusz postanawia wyjechać na Podkarpacie. Tam stara się ułożyć sobie życie na nowo, a przede wszystkim pragnie zaznać spokoju. Zakłada zespół ze znajomym z przeszłości, oprócz tego prowadzi lekcje gry w miejscowej bibliotece. I to właśnie dzięki jednemu podopiecznemu poznaje dziewczynę.

Oprócz tego poznajemy również losy dalszych bohaterów. Matylda walczy o Kosmę i stara się go wspierać, kiedy on nie potrafi sobie wybaczyć tego, co się wcześniej wydarzyło. Wojtek i Ewelina wyjeżdżają, Leon i Weronika muszą podjąć poważne decyzje. W dodatku przeszłość znów puka do drzwi naszych bohaterów. Pojawiają się też nowe postaci. Czy w końcu wszyscy zaznają upragniony spokój i będą szczęśliwi?

Bałam się, że drugi tom będzie tutaj troszeczkę na siłę, ale całe szczęście się myliłam. Drugi tom według mnie jest jeszcze bardziej wciągający. Mam też wrażenie, że postać a raczej historia Mateusza jest tutaj dominująca. Oczywiście poznajemy też losy innych bohaterów - głównie Matyldy, Kosma, Lenki i nowego bohatera. Pozostali nie mają większego epizodu.

Minusem, który pojawił się także w poprzednim tomie, to miłość. Mateusz poznaje dziewczynę i znów to szybkie wyznanie miłości. No sorry, ale tego nie kupuję. Zaś sama postać Pauli - polubiłam tę dziewczynę. Przydarzyła jej się tragedia, z którą sama musiała sobie poradzić. Nikomu nie wyjawiła prawdy, przez co ludzie zaczęli rozsiewać fałszywe plotki na jej temat.

Muszę przyznać, że jednak takiego zakończenia się nie spodziewałam. Gorzkie i smutne, jakby bohaterowie mieli za mało tych uczuć w swoim życiu, ale! Broń Boże, nie uważam tego za minus tej książki. Po prostu autorka bardzo mnie zaskoczyła.

Mam wrażenie, że czytało mi się jeszcze lepiej. Wciągnęłam się od pierwszej strony i nim się obejrzałam, już kończyłam.

Jest to dobre zwieńczenie całej tej historii. I mimo że przeszłość zawsze będzie wracała do życia naszych bohaterów, to Ci sobie poradzą, bowiem tworzą jedną wielką rodzinę i mogą na sobie polegać.

Naprawdę polecam sięgnąć po tę dylogię. Pomimo małych minusów jest to dobra historia.

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES za możliwość przeczytania.



Czytaj dalej »

30 kwi 2018

Kiedy zniknę - Agnieszka Lingas-Łoniewska


Tytuł: Kiedy zniknę
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 298
Wydawnictwo Novae Res


Co zrobiliście tamtego lata?
Mateusz to utalentowany gitarzysta i autor pięknych piosenek. Razem z matką i siostrą mieszka w niewielkiej Rokietnicy. Kiedy otrzymuje szansę na zrobienie kariery rockowej, nie waha się ani chwili, aby wyrwać się z dusznego, przeoranego podziałami miasteczka i zapewnić sobie lepszą przyszłość.
Jednak gdy wszystko wydaje się wreszcie układać, na jaw wychodzi tajemnica z przeszłości. Mateusz, chcąc nie chcąc, będzie musiał się z nią zmierzyć i ponieść konsekwencje wydarzeń, które miały miejsce jeszcze przed jego narodzinami.
"Kiedy zniknę" to pierwsza część dylogii o dawnych sekretach i dramatycznych decyzjach, oraz o tym, że dzieci nie powinny odpowiadać za grzechy rodziców.

Specjalnie zacytowałam tekst, który jest z tyłu książki. Powiem szczerze, że gdy się z nim zapoznałam, a potem zaczęłam czytać książkę, to pomyślałam: Mateusz to główny bohater? Powiedziałabym, że prędzej Leon... No właśnie. Na początku mamy w ogóle rozpiskę bohaterów. Kto jest kim i ona naprawdę ułatwia zrozumienie historii. Zwłaszcza przy pierwszych stronach, bo można się pogubić, kto jest kim. W rzeczywistości mamy grupkę znajomych, którzy są jakoś ze sobą powiązani. Albo znajomością, albo przeszłością, albo dopiero będą grupką. Mamy dwa rodzeństwa: Matyldę i Mateusza oraz Wojtka i Weronikę. Matylda jest trochę skryta, Mateusz ma marzenia i jest gitarzystą, zdarza mu się śpiewać. Wojtek to szkolna gwiazda, taki troszkę bad boy, Weronika moim zdaniem niczym się nie wyróżnia. Kosma i Leon przyjaźnią się z Mateuszem. Ewelina to przyjaciółka Mateusza, nie boi się mówić, co myśli. No i mamy jeszcze Lenkę, spokojną dziewczynę. Każde z nich ma jakieś problemy w rodzinie, np. matka Mateusza i Matyldy sięgnęła po narkotyki, nie potrafiła się podnieść po śmierci ukochanego. Małżeństwo rodziców Kosmy tak naprawdę jest fikcyjne.
Wśród tych osób zaczynają tworzyć się pary. Jednym z nich to się podoba, innym nie. I muszę powiedzieć, że tych par trochę nie kupiłam. Głównie dlatego, że nagle zaczęli ze sobą chodzić i od razu sobie już miłość wyznawali. Tego totalnie nie kupiłam.
Kiedy zaś ich rodzice dowiadują się o związkach, wszyscy im zabraniają. Okazuje się, że dorośli skrywają własne tajemnice i tak naprawdę wszyscy się znali, w czasach liceum się kolegowali. Więc nasi bohaterowie postanawiają się dowiedzieć, o co chodzi. I tutaj właśnie wysuwa się postać Mateusza - bo to on traci to, co uważał w tej chwili za najważniejsze.

Ogólnie książka podoba mi się i to bardzo. Sam pomysł miał potencjał i po części został wykorzystany. Niestety, nagłe wyznania uczuć mnie nie przekonały do siebie. Akcja raz toczyła się za szybko, a raz się wlokła. Jednak muszę przyznać, że pierwszy tom kończy się w takim momencie, że człowiek ma ochotę sięgnąć po kolejną część.

Styl autorki jest prosty, szybko się czyta. Wbrew pozorom idzie się wciągnąć. W dodatku do tej dylogii nagrano piosenki, które również można przesłuchać na youtube autorki. Mamy też na końcu playlistę, bowiem każdy rozdział miał swoją piosenkę.

Kiedy zniknę pokazuje, że kłamstwa w końcu ujrzą światło dzienne i trzeba będzie się zmierzyć z ich konsekwencjami, które mogą być bardzo bolesne. Jednak nie jest to koniec świata. Trzeba podnieść się, jakoś dalej iść, bo tak miało być.

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES.




Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia