Pokazywanie postów oznaczonych etykietą danuta awolusi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą danuta awolusi. Pokaż wszystkie posty

25 cze 2021

Zgodnie z prawdą - Danuta Awolusi


Kiedy Patrycja dowiaduje się, że jest w ciąży, ma powód do zmartwień. Wie doskonale, że jej mąż nie jest ojcem dziecka, ale nie ma zamiaru go o tym informować. W obawie przed konsekwencjami pozwala, by Miłosz wychowywał nie swoją córkę, pozostając w niewiedzy. Nie ma jednak pojęcia, że mąż również ma swój mały sekret. Czy prawda wyjdzie na jaw? I kto w tym związku ma najwięcej do ukrycia?

"Zgodnie z prawdą" to opowieść o wielkim poczuciu winy i o budowaniu relacji na kłamstwie. To także historia o tym, jak późno dojrzewamy i jak wiele musimy się w życiu nauczyć, zanim zyskamy pewność siebie.

To jednak przede wszystkim piękne ukazanie miłości ojca do dziecka, która jest w stanie znieść niemal wszystko i której nic nie jest w stanie zatrzymać.

Ciepła, wzruszająca, zabawna książka, w której każdy znajdzie małą cząstkę siebie.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Czytałam już kiedyś książkę tej Autorki, podobała mi się, dlatego też chętnie sięgnęłam po nowość. Zwłaszcza, że opis zachęcał do lektury. Tak samo jak okładka - przykuwa wzrok i ma się ochotę poznać historię.

Patrycja dowiaduje się, że jest w ciąży. Wie też, że ojcem dziecka nie jest jej mąż, ale nie zamierza go o tym informować. Nie ma pojęcia, że Miłosz, jej mąż, ma własne tajemnice. Ta dwójka żyje we własnych kłamstwach. Dlaczego? Bo boją się stracić tak upragnioną rodzinę.

Muszę zaznaczyć, że nie jest to książka, która wywołuje wielkie wow. Ale to, co warto wiedzieć, to że jest bardzo prawdziwa i taka ludzka. Skupia się na budowie relacji, której fundamentem są kłamstwa. Zarówno Patrycja, jak i Miłosz zdają sobie sprawę, że tak nie powinno być, ale za bardzo boją się konsekwencji tych kłamstw. Czy do samego końca w nich trwają? Tego już Wam nie zdradzę.

Dla mnie trochę tej książce brakuje, by dać jej piątkę, ale myślę, że na czwórkę zasługuje. Głównie dlatego, że ukazuje prawdziwe życie. Błędy bohaterów, którzy nie są idealni, choć się starają. Popełniają błędy, nie zawsze na nich się ucząc. 

Czytało mi się bardzo dobrze. Rozdziały nie są długie, a styl Autorki jest przyjemny w odbiorze. Polecam ją. Myślę, że jak najbardziej warto po nią sięgnąć.

Tytuł: Zgodnie z prawdą
Autorka: Danuta Awolusi
Ilość stron: 448

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.



Czytaj dalej »

9 gru 2019

Macochy -Danuta Awolusi



Nadia i Anita już w dzieciństwie jako siostry nie potrafiły się ze sobą dogadać. Różniły się od siebie tak bardzo, że aż się nienawidziły. Ich kontakt szybko się urwał. Rodzice nie byli najlepszym autorytetem.

Teraz po kilku latach spotykają się znów i to w najmniej spodziewanym miejscu. Okazuje się, że obecnie coś ich łączy. Nie znoszą dzieci z poprzednich związków swoich partnerów. Dlatego też postanawiają uczęszczać na spotkania grupy wsparcia kobiet z podobnymi problemami.

Wzajemna obecność sióstr okropnie na nie działa, co odbija się na grupie. Z tego powodu muszą podjąć się wspólnej terapii, choć bardziej decydują się na to, by zrobić sobie na złość. Żadna z nich nie spodziewa się, że ta terapia to początek poprawy relacji. Żadna również nie sądzi, że ich życie będzie pełne problemów.

***

Jak widzicie tematyka tej książki jest mało spotykana, co właśnie zachęciło mnie do zapoznania się z nią. Po pierwszych kilku stronach obawiałam się, czy Autorka na pewno sobie poradziła, ale szybko uznałam, że ta historia jest naprawdę dobra. I prawdziwa. Skończyło się na tym, że przeczytałam ją w dwa wieczory. I wiecie, co? To naprawdę kawał bardzo dobrej książki.

Nadia to starsza z sióstr i ta bardziej poukładana. Pilna, ambitna, wiecznie zajęta nauką. Z resztą rodzice dbali o to, by ich córki miały dobrą przyszłość a ich czas był w pełni wykorzystany na naukę. Nadia miała problemy z odżywianiem się, które bardzo na nią wpłynęły, a z których Anita potrafiła się śmiać.
Dzisiaj to kobieta biznesu, której do szczęścia brakuje miłości. Sądzi, że znajdzie ją u boku Olafa. Wszystko się komplikuje, kiedy jego córka z poprzedniego małżeństwa pojawia się u nich w domu co weekend, a potem nawet zamieszkuje. Nadia nie potrafi się dogadać z dziewczyną. Obie robią sobie na złość, spiskują, prowadzą wojnę. Kobieta najchętniej by ją wyrzuciła, ale bała się stracić Olafa.

Anita jest młodszą siostrą Nadii, buntowniczką. Nie miała najlepszych ocen, większość dodatkowych zajęć to były korepetycje. Imprezowała, nie słuchała się rodziców, robiła im na złość. Jedno jest pewne - siostry były ogromnym przeciwieństwem. Nie czuły się ze sobą związane i wcale tutaj też nie chodziło o dużą różnicę wieku. Kiedy niespodziewanie jej życie wywraca się do góry nogami, rodzice tylko pokazują, jak niewygodny jest problem, którego należy się tylko pozbyć. Więc Anita ucieka do ciotki.
Dziś jest manikiurzystką i za chwilę wychodzi za mąż za Szymona. Nie ma co kłamać, Anicie zależy na tym, by facet miał kasę. Również musi znosić obecność syna z poprzedniego małżeństwa męża. Dzieciak działa jej na nerwy - jest ślamazarny, sam nie umie się ubrać, zjeść ani podetrzeć. Szymon przez długi czas nie widzi problemu, ale kiedy syn przebywa z nimi dłużej, jego zachowanie i podejście do niego zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni, co przestaje się podobać Anicie.

Autorka porusza tutaj jeszcze wiele innych problemów, z którymi muszą się zmierzyć nasze bohaterki. Nie będę spojlerować, ale mogę zagwarantować, że nie jest tego za dużo jak na jedną książkę. Problemy te wynikają z jeszcze innych problemów, taki efekt domina, bo wszystko jest ze sobą powiązane. A co najsmutniejsze - jest prawdziwe. To, co nam przedstawiła Autorka to historie z życia wzięte, taka jest rzeczywistość. Surowi rodzice, którzy nie interesują się swoimi dziećmi - od tego można by było powiedzieć, że się zaczyna.

Styl autorki jest dobry w odbiorze. Rozdziały zaczynają się od dzienników uczuć Anity i Nadii (które swoją drogą nie są przypadkiem), więc mamy narrację z ich perspektywy. A za chwilę wraca ona do trzecio osobowej i wbrew pozorom jest to ciekawy zabieg. Myślałam, że będzie mi to przeszkadzało, ale powiem szczerze, że teraz nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. To taki wstęp, by poczuć to, co te kobiety.

Nie pozostaje mi nic innego jak szczerze polecić Wam tę pozycję. Nie ma tutaj łatwych tematów. Bije od niej prawdziwość i okrutna rzeczywistość. Jednak w całym tym bólu jest również promyczek nadziei, że będzie lepiej. Wystarczy dać sobie i innym szansę. Spróbować zrozumieć błędy przeszłości i nie pozwolić, by teraźniejszość je powtarzała.

Tytuł: Macochy
Autorka: Danuta Awolusi
Ilość stron: 477


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia