Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anna dąbrowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anna dąbrowska. Pokaż wszystkie posty

4 lip 2024

Złote blizny - Anna Dąbrowska

 


Tyler Lewis, członek zespołu MacRock, oferuje duże pieniądze w zamian za pomoc w odejściu z tego świata. Nikt nie bierze jego słów na poważnie, oprócz japońskiej terapeutki. Yua namawia go na niecodzienną terapię, w której miałby uczestniczyć z wybraną przez nią osobą. 

Abby to kobieta, która w wypadku straciła najbliższych i nie potrafi ruszyć dalej. To właśnie ona ma towarzyszyć w terapii Tyler’a. 

Czy uda się poskładać na nowo roztrzaskane dusze?

Po twórczość Autorki zawsze sięgam w ciemno, bowiem uwielbiam jej styl pisania i język. Jak dla mnie są bardzo charakterystyczne, a już z pewnością jej porównania. Niestety, ale tym razem jakoś nie poczułam zażyłości z bohaterami. Ciężko mi stwierdzić, co było tego powodem, ale po prostu jakoś się z nimi nie zaprzyjaźniłam. Zabrakło mi efektu wow.

Muszę jednak przyznać, że sam pomysł na fabułę bardzo ciekawy i niecodzienny. Moja pierwsza myśl była, że nawet szalony :D 

To też szczególny tytuł, bowiem dołożyłam do niej malutką, malusią cegiełkę – znajdziecie w niej moje tłumaczenie. W tym miejscu chciałam również podziękować Autorce za wzmiankę o mnie i za to, co napisała na mój temat – zrobiło mi się ciepło na sercu i jestem naprawdę mega wdzięczna!

I choć Tyler i Abby nie zawładnęli moim sercem, to polecam lekturę. Roztrzaskane dusze mają okazję posklejać się na nowo – ale czy faktycznie tego chcą?


Tytuł: Złote blizny
Autorka: Anna Dąbrowska
Ilość stron: 444
Wydawnictwo Amare


Znacie twórczość Autorki?



Czytaj dalej »

30 paź 2022

Escort Girl - Anna Dąbrowska PRZEDPREMIEROWO

 


Sara chciałaby się wyrwać z domu i zacząć w końcu żyć własnym życiem. Nie ma najlepszego kontaktu z matką, która nie traktuje ją jak córkę, a opiekunkę do dziecka i sprzątaczkę. Sara ma po prostu dość i akurat wpada na dawną znajomą, która z czasem wprowadza ją w świat Escot girl. Dziewczyna z początku ma pewne obawy, ale postanawia zaryzykować. Wszystko się komplikuje, kiedy jej klientem zostaje Sylwester…

Cóż to była ze lektura! Twórczość Ani uwielbiam i cieszę się, że jej najnowsze dzieło mogłam objąć swoim patronatem. Ta historia jest niepozorna – nie dostaniecie tutaj typowych schadzek escort girl i napalonych facetów. Owszem, od najgorszych się zaczyna, ale myślę, że w pewnym sensie Sara miała „szczęście”, że dość szybko trafiła na kogoś takiego jak Sylwester. Ambitny mężczyzna, posiadający pieniądze. Cóż, żonaty i wygląda na to, że nieszczęśliwie żonaty. Ale czy to nie tylko pozory? Czy za tym wizerunkiem nie kryje się coś więcej?

Ich relacja zapoczątkowała się od słów, dopiero potem dochodzą czyny. A żeby mało było tego, główna bohaterka zaczyna czuć…A przecież uczucia w tej branży są zakazane.

Poznajemy świat escort girls, chociaż to nie on wysuwa nam się pierwszy plan. Główną rolę zdecydowanie odgrywa związek Sary i Sylwestra. I to według mnie było bardzo dobre posunięcie, bowiem sama Sara nie jest idealna i tak naprawdę nie chciała brnąć w ten świat. Więc pod tym względem wcale nie brakowało mi już więcej wiadomości na ten temat, choć podejrzewam, że czytelnicy mogą spodziewać się ich więcej.

Tajemnice, nie do końca wypowiedziane słowa… Owszem, nie brakuje tutaj pikantnych scen, ale to właśnie one nadają również charakter całości oraz pokazują, co wewnętrznie dzieje się z główną bohaterką. Tak, pogubiła się w tym świecie, ale ona po prostu szukała miłości. Poczuła, a w tej branży nie powinno się czuć.

Pod względem technicznym i stylistycznym dla mnie wszystko jest w porządku. Rozdziały są różnej długości, ale jakoś specjalnie nie odczułam, by lektura mi się dłużyła. Twórczość Ani bardzo lubię i w niej gustuję, więc po prostu jestem usatysfakcjonowana :)

Premiera już 2.11.2022! Na pewno Wam jeszcze o niej przypomnę :) Na Instagramie znajdziecie cytaty  tej historii, które dla Was przygotowałam :)


Tytuł: Escort Girl
Autorka: Anna Dąbrowska
Ilość stron: 326

Serdecznie dziękuję Autorce i Wydawnictwu AMARE za możliwość lektury i patronatu :)




Czytaj dalej »

Escort Girl - Anna Dąbrowska PRZEDPREMIEROWO

 


Sara chciałaby się wyrwać z domu i zacząć w końcu żyć własnym życiem. Nie ma najlepszego kontaktu z matką, która nie traktuje ją jak córkę, a opiekunkę do dziecka i sprzątaczkę. Sara ma po prostu dość i akurat wpada na dawną znajomą, która z czasem wprowadza ją w świat Escot girl. Dziewczyna z początku ma pewne obawy, ale postanawia zaryzykować. Wszystko się komplikuje, kiedy jej klientem zostaje Sylwester…

Cóż to była ze lektura! Twórczość Ani uwielbiam i cieszę się, że jej najnowsze dzieło mogłam objąć swoim patronatem. Ta historia jest niepozorna – nie dostaniecie tutaj typowych schadzek escort girl i napalonych facetów. Owszem, od najgorszych się zaczyna, ale myślę, że w pewnym sensie Sara miała „szczęście”, że dość szybko trafiła na kogoś takiego jak Sylwester. Ambitny mężczyzna, posiadający pieniądze. Cóż, żonaty i wygląda na to, że nieszczęśliwie żonaty. Ale czy to nie tylko pozory? Czy za tym wizerunkiem nie kryje się coś więcej?

Ich relacja zapoczątkowała się od słów, dopiero potem dochodzą czyny. A żeby mało było tego, główna bohaterka zaczyna czuć…A przecież uczucia w tej branży są zakazane.

Poznajemy świat escort girls, chociaż to nie on wysuwa nam się pierwszy plan. Główną rolę zdecydowanie odgrywa związek Sary i Sylwestra. Tajemnice, nie do końca wypowiedziane słowa… Owszem, nie brakuje tutaj pikantnych scen, ale to właśnie one nadają również charakter całości oraz pokazują, co wewnętrznie dzieje się z główną bohaterką. Owszem, pogubiła się w tym świecie, ale ona po prostu szukała miłości. 

Styl i język są bardzo w moim guście, więc pod tym względem jestem bardzo zadowolona. Czytało mi się bardzo dobrze, a co najważniejsze – ciężko było mi się oderwać od lektury.

Cóż mogę powiedzieć, gorąco polecam! 

Premiera 02.11.2022!


Tytuł: Escort Girl
Autorka: Anna Dąbrowska
Ilość stron: 326
Wydawnictwo Amare


Za możliwość lektury i objęcie patronatem serdecznie dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Amare.




Czytaj dalej »

2 lis 2021

Nasza melodia - Anna Dąbrowska



Jest tylko jedna melodia, w której słychać echo naszych serc. Zaczytaj się i zasłuchaj…

Jeśli prawdą jest, że muzyka łagodzi obyczaje, to Rita i Daniel są żywym wyjątkiem od tej reguły. On nienawidzi jej, a ona… kocha jego. Ale za nic się do tego nie przyzna. Na drodze do ukochanego stoją przecież jej rude włosy, piegi i pianino – grają na nim oboje, lecz Rita jest przekonana, że przewyższa w tej sztuce Daniela. Daniel nie pozostaje jej dłużny i uparcie twierdzi, że Rita jest brzydka. Nie ma mowy o żadnych pozytywnych uczuciach z jego strony, więc zraniona do żywego dziewczyna z pasją oddaje się rywalizacji muzycznej. Kiedy po wielu latach spotykają się ponownie, Daniel jest już sławnym Dannym, muzykiem zespołu Płomienie, a Rita - właścicielką klubu i nauczycielką w szkole muzycznej. Nieoczekiwanie wybucha miłość ognista jak jej włosy, ale bolesna tajemnica z przeszłości może sprawić, że happy endu nie będzie…


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

W końcu doczekaliśmy się ostatniego tomu serii Płomienie. Nie ukrywam, że do tej pory byłam zadowolona z historii, które przedstawiła nam Autorka. Bohaterowie są specyficzni, a Rita i Daniel to już w ogóle pod tym względem się wyróżniają :D

Zarówno Rita jak i Daniel mają temperament. Choć w pierwszej chwili wydają się być waleczni i hm... ostrzy, to w rzeczywistości są wrażliwymi ludźmi, a ich dusze są po prostu poranione. I mają bardzo specyficzne poczucie humoru. Wydaje mi się, że trzeba umieć to oddać. W tym przypadku Autorce udało się to zrobić. Co prawda mnie to akurat się nie podobało, ale to już jest kwestia gustu, bo nie przeszkadzało mi to w odbiorze całości.

W całej tej historii towarzyszy nam muzyka, która jest świetnie dobrana - nie tylko patrząc pod kątem całości. Do Rity i Daniela również bardzo pasuje.

Czytało mi się bardzo dobrze i szybko. Może dla mnie nie było efektu wow, ale był to mile spędzony czas przy lekturze. Okładka bardzo mi się podoba, ale według mnie za bardzo różni się w stosunku do pozostałych. Z drugiej strony jak sobie pomyślę, to pasuje do tego, co na koniec mówi Daniel: "Wszystko dzieje się w określonym celu, tylko nie zawsze od razu można go odgadnąć. Naszym początkiem była muzyka, Naszą metą staliśmy się my - dzięki sobie przestaliśmy być samotni".

Na koniec dodam, że w całym tym cyklu bardzo czuć Autorkę, a to dla mnie zawsze była największy pozytyw :)


Tytuł: Nasza melodia
Seria: Płomienie
Autorka: Anna Dąbrowska
Ilość stron: 306

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.



Czytaj dalej »

2 lut 2021

Czas na ciszę - Anna Dąbrowska


Swoim głosem rozpalił serca tysięcy kobiet.

Oksana potrafi śpiewać tak, że jej głos przenika ludzkie dusze, rozpala serca, a z oczu wyciska łzy. Ale jej największe marzenie wcale nie jest związane z muzyką. Straciła już matkę, a teraz może również stracić młodszego brata, Tomka, który zmaga się z ciężką chorobą. Targana sprzecznymi emocjami dziewczyna decyduje się wystartować w eliminacjach do popularnego programu muzycznego, a ewentualną wygraną przeznaczyć na leczenie brata. Ta decyzja okaże się przełomowa i sprawi, że w jej życiu pojawi się ktoś, kto pomoże jej uwierzyć w siebie i zawalczyć o szczęście…

„Nie mogłem oderwać oczu od tej niewielkiej osóbki. Po prostu nie potrafiłem patrzeć w inny punkt. Moje serce poderwało się, gdy Oksana zaśpiewała pierwszą zwrotkę. Moje powieki same się przymknęły, gdy wybrzmiał refren. Delektowałem się każdym dźwiękiem, który wydobywał się z jej ust. Była niesamowita. Śpiewała bez muzyki i zrobiła to, czego od niej oczekiwałem – zamieniła słowa w dźwięk. Lepiła ze zdań rytm. Otworzyła swoje serce i wypuściła z wnętrza emocje. Znowu to zrobiła! Zahipnotyzowała mnie. Czarowała mnie słowami: »Kochanie, jeśli twoje skrzydła są złamane, pożycz moje skrzydła, aby twoje także się otworzyły«. Inspirowała mnie do napisania nowych tekstów.”


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

W końcu udało mi się nadrobić kolejny tom cyklu Ani Dąbrowskiej Płomienie. Lekturę pochłonęłam szybko, dokładnie tak jak wcześniejsze.

Czas na ciszę nie jest już tak melancholijne jak to było w przypadku poprzedniej części. Tutaj mamy naprawdę dużo muzyki. Zwłaszcza, że cała akcja dzieje się wokół programu muzycznego, który jest wielką szansą dla Oksany, a także nowym początkiem dla Kosmy, który po rozpadzie zespołu w Szwecji wraca do kraju. 

Kosma jak dla mnie jest dość specyficzną postacią. Z początku nie potrafiłam go polubić. Gburowaty, wredny, mówi, co myśli choć nie zawsze to coś miłego.  Jest też pogubiony w swoim życiu. Z rodziną nie ma najlepszych kontaktów. Jest samotny. Dopiero z kolejnymi stronami zaczęłam się do niego przekonywać, choć jeszcze wiele mu brakuje, bym zapałała do niego sympatią.

Oksana to cudowna córka, siostra i przyjaciółka. Wiele by dała, aby jej brat Tomek wyzdrowiał. Poświęca się dla rodziny. Swoje potrzeby i marzenia spycha na dalszy plan. Dopiero program muzyczny jest dla niej czymś dla siebie. Ojciec ją wspiera i nie zabrania jej udziału w nim, pomimo że wtedy Oksana nie będzie mogła mu tak bardzo pomagać. 

Ta dwójka to prawdziwe przeciwieństwa. Oksana jest delikatna, a Kosma wręcz przeciwny. Wiele razy ją nieświadomie rani. A Oksana pomimo tych wielu wpadek i tak nie potrafi odpędzić myśli od niego, choć naprawdę się stara. Muzyka ich łączy, ale momentami i dzieli.

Uczucie między bohaterami jak dla mnie pojawia się trochę za szybko, zwłaszcza, że ich sposób na poznanie się nie należy raczej do tych codziennych. Tym bardziej, że to Oksana jest bardziej ciekawa jego życia niż on jej. Wydaje mi się, że Kosma po prostu bierze to, co jest tu i teraz. Skoro pojawia się uczucie, to w końcu postanawia coś z tym zrobić (to nie jest tak, że od razu się wziął do roboty; trochę mu zajęło zrozumienie, że trafiła w niego strzała amora). On chyba po prostu zaczyna od końca haha :D

Styl Autorki jest prosty, a język łatwy w odbiorze. Powtórzę to kolejny raz, ale ja od razu widzę, że to napisała Ania. Jej styl pisania jest bardzo charakterystyczny. Skupia się bardzo na uczuciach i emocjach, które targają bohaterami. Zawsze stara się je odzwierciedlić jak najlepiej się da i naprawdę jej to wychodzi.

Mówiłam już na stories, że najchętniej nakopałabym Jej w tyłek za to zakończenie. No jak tak można zostawić nas, czytelników, z taką niewiadomą?! :D

Polecam, zwłaszcza jeśli lubicie muzykę w tle :)

Tytuł: Czas na ciszę
Seria: Płomienie
Autorka: Anna Dąbrowska
Ilość stron: 364

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES.



Czytaj dalej »

23 paź 2020

Piątkowe polecajki #3

Kolejny tydzień szybko zleciał! A co za tym idzie, czas na Piątkowe polecajki.

Zaproszenie do nich przyjęła Anna Dąbrowska.

Na wstępie chciałabym bardzo serdecznie podziękować za zaproszenie do piątkowej polecajki. Przyznaję się, że w ostatnim czasie bardzo mało czytam. Stosik książek must have rośnie, a ja tylko spoglądam na niego z nadzieją, że już niedługo przeczytam wszystkie pozycje, a jest ich całkiem sporo! Szalenie intryguje mnie powieść Ani Ziobro „Tysiąc kawałków” i obiecuję, że jeszcze w tym roku ją przeczytam.  

Ostatnio skupiam się na swoich książkach – na pisaniu nowych historii, redakcjach książek ukończonych, które niedługo się ukażą. W listopadzie ukaże się „Czas na ciszę” - historia charyzmatycznego wokalisty zespołu Płomienie. W międzyczasie zaczęłam czytać Biancę Iosivoni i już mogę Wam powiedzieć, że przepadłam z kretesem. Kompletnie zatraciłam się w tej historii! „Falling fast” posiada treść, która uzależnia. Przypomina mi styl pisania mojej ukochanej Brittainy C. Cherry. Romantyczkom radzę koniecznie zainteresować się tą pozycją!

Najbardziej cenię książki, których zakończenia nie jestem w stanie przewidzieć, co się niestety bardzo rzadko zdarza. Po kilku rozdziałach dokładnie wiem, jak dana powieść się zakończy. Jedną z książek, która mnie totalnie zaskoczyła jest to powieść „Coraz większy mrok” – Colleen Hoover. Nie byłam w stanie przewidzieć TEGO zakończenia, a skończyło się naprawdę nieprzewidywalnie!  Nie wiem jak zachowałabym się na miejscu głównej bohaterki, która odkryła wielką tajemnicę w domu swojego zleceniodawcy – domu, w którym przeprowadza reserch potrzebny do napisania powieści, która kończyłaby bestsellerową serię książek jego chorej żony. Serdecznie polecam Wam tę historię!

 

Znacie któryś z tytułów? :) Coraz większy mrok również mnie zaskoczył :)

Czyje polecajki chcielibyście zobaczyć w przyszłym tygodniu? :)




Czytaj dalej »

5 paź 2020

W deszczu - Anna Dąbrowska

Aleks, perkusista znanego zespołu, po kilku latach postanawia wrócić do Polski i rodzinnego domu. Chce w końcu uwolnić się od przykrej przeszłości i zrozumieć pewne wydarzenia, które miały wcześniej miejsce. Chce się dowiedzieć, dlaczego dziewczyna, w której był zakochany, zostawiła go bez słowa.

Czy Aleks poradzi sobie z nową rzeczywistością?

***

Aleks przez kilka lat był perkusistą zespołu i mieszkał zagranicą. Żył tam, choć przeszłość często do niego wracała. Nie wiązał się na poważnie z żadną kobietą, bo jego serce należało do tej jedynej. W końcu postanowił wrócić do kraju i do domu, gdzie wiele go spotkało. Nie tylko tych dobrych chwil, ale i tych gorszych.

Za dziecka nie miał łatwo, zwłaszcza, że matka zmarła, a ojciec nie poradził sobie z utratą żony. Życie go przerosło, a Aleks musiał szybko dorosnąć. W dodatku zmuszony został do opiekowania się ojcem, który dość często wracał do domu pijany. Aleks sprzątał po nim i próbował go doprowadzić do porządku. Zaczął go nienawidzić. Ukojenie znajdował wyłącznie w muzyce, a dokładniej w grze na perkusji.

W dodatku pojawiła się Ona. Dziewczyna niezwykła, którą rodzice próbują uchronić przed złem tego świata. Ta dwójka dość szybko się w sobie zakochuje, ale szczęście nie jest im pisane. Niestety. Dziewczyna pewnego dnia znika, a przyszłość Aleksa również nabiera tempa.

Aleksowi ciężko jest się pogodzić z przeszłością oraz teraźniejszością. Nie jest w stanie traktować ojca normalnie - w końcu wyrządził mu wiele krzyw. Jego ojciec jest szczęśliwy w nowym związku. Jego żona otwarta jest na pobyt Aleksa i muszę przyznać, że to cudowna kobieta. Nie zrażała się zachowaniem głównego bohatera. Starała się go również wspierać. Myślę, że można śmiało stwierdzić, że czegoś również nauczyła Aleksa.

Pojawia się i Ona. Aleks próbuje nawiązać kontakt, porozmawiać ze swoją miłością, ale nie jest to łatwe. A kiedy wychodzi na jaw, co się wydarzyło i jak życie ją poturbowało, nie poddaje się. Ona nie chce go w swoim życiu - przynajmniej tak się jej wydaje. Z czasem zaczyna dostrzegać, że jednak czuje całkowicie coś innego. Ta dwójka na nowo uczy siebie nawzajem i przekonuje się, że ich uczucie nie zgasło.

Ta historia jest dość melancholijna. Przeważa w niej smutek i udręka. Chyba dawno nie czytałam takiej książki, gdzie przeważały takie smutne emocje. Można uznać to za plus, bo Autorka pokazała, że życie wcale nie jest takie kolorowe. Nie ukrywam też, że bardziej ciekawiły mnie rozdziały związane z teraźniejszością niż przeszłością. Jakoś tak byłam nimi bardziej zaintrygowana.

Autorka bardzo dobrze oddała emocje, które targały bohaterami. Świetnie przedstawiła całą historię, choć na końcu odniosłam wrażenie, że trochę się pośpieszyła z zakończeniem, które według mnie wyszło odrobinę sztucznie. Po prostu nie pasowało mi do bohaterów i tego, jacy w tamtej chwili byli. Ale całość oceniam naprawdę bardzo dobrze. W deszczu podobało mi się bardziej niż Odlecimy stąd.

W deszczu to historia z życia wzięta - dla odmiany nieusłana różami. Przeważa w niej ból i smutek, ale z czasem pojawia się nadzieja na lepsze jutro i szczęśliwą przyszłość.

Tytuł: W deszczu
Seria: W płomieniach
Autorka: Anna Dąbrowska
Ilość stron: 342

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu i Autorce.



Czytaj dalej »

6 mar 2020

Odlecimy stąd - Anna Dąbrowska PRZEDPREMIEROWO


Delfina nie jest typową nastolatką, o czym świadczy nie tylko jej imię. Uczy się w liceum, pomaga w warsztacie dziadka, zna się na samochodach i kocha muzykę. Nie ma przyjaciół, a w dzieciństwie została porzucona przez matkę. Nie otwiera się przed innymi, ponieważ boi się odrzucenia. Pierwsza miłość również nie należała do tych udanych.

Wszystko zmienia się, kiedy pewnego dnia poznaje nadętego gitarzystę. Jakub wydaje się być aroganckim kolesiem, ale to właśnie on pomoże wtedy, kiedy jej dziadek będzie pilnie wymagał pomocy.

Jakub również nie jest prostym człowiekiem, o czym Delfina przekonuje się od razu. I choć ma ochotę wyrzucić go ze swojego warsztatu, a nawet życia, to szybko staje się on jej fascynacją. Wkrótce sprawi, że inaczej spojrzy na siebie i otaczający ją świat. A ona sama będzie chciała stać się jego powodem do uśmiechu.

Różni ich naprawdę wiele. Nie tylko spora różnica wieku, ale i stan cywilny. Czy pokonają swoje lęki, by dać sobie nawzajem szansę na prawdziwe uczucie?

***

Delfina różni się od bohaterek innych książek. Jest outsiderką, typową chłopczycą. Wychowuje ją dziadek, który prowadzi warsztat samochodowy. Delfina pomaga mu w pracy i jak na dziewczynę, bardzo dobrze zna się na samochodach, co nie zawsze spotyka się z aprobatą obcych. W pierwszej chwili kpią z niej, a kiedy ta pokazuje swoje umiejętności, zamyka im buzie.
Nie ma przyjaciół. Nawet ich nie chce. Boi się odrzucenia. Skupia się na muzyce. Ma gitarę, na której próbuje grać, ale sama nie uczęszcza na dodatkowe zajęcia. Opiekuje się dziadkiem i ma naprawdę dobre serce.

Jakub jest skomplikowany. To były gitarzysta, arogancki, niemiły, często zmienia mu się humor i po prostu kolokwialnie pisząc - jak to nim zawieje. Sceptycznie podchodzi do umiejętności Delfiny, ale los sprawia, że ma okazję jej pomóc. I dzięki tej pomocy ich ścieżki się ze sobą przecinają. On sam jest trudny i podziwiam Delfinę, że całkowicie nie zrezygnowała z relacji z nim. Jednego dnia Jakub jest czarujący i miły, a innego traktuje ją jak dziecko, obraża i ucieka nie wiadomo gdzie. Czasami jest też mało odpowiedzialny, a biorąc pod uwagę to, co dzieje się w jego życiu, to nie powinno mieć to miejsca. Jest zagubiony i pragnie obecności Delfiny - z początku z całkowicie innego powodu niż ma to miejsce później.

Nie chcę za dużo zdradzać, co się dzieje między bohaterami, o co chodzi, wyjaśniać niedopowiedzenia, bo w przypadku tej historii czytelnik powinien sam to odkryć. Autorka stopniowo odkrywa przed czytelnikami kolejne karty bohaterów. Nie wszystkie są dobre, niektóre są smutne i przejmujące. Zarówno Delfina jak i Jakub przeszli wiele i wciąż przez to przechodzą. I choć dzieli ich duża różnica wieku, to oni sami nie odczuwają jej. Ja z początku ją dostrzegałam, ale im dalej czytałam, tym bardziej się przekonywałam, że Delfina i Jakub mogą ocalić siebie nawzajem.

Autorka świetnie oddaje emocje, które targają bohaterami. Jej styl jest bardzo charakterystyczny. Ciężko mi go opisać, ale z łatwością potrafiłabym wskazać, który tekst jest spod jej pióra. Jest to duży plus, bo ciężko jest się wyróżniać stylem, kiedy na rynku mamy coraz więcej autorów.

Odlecimy stąd to historia dwójki outsiderów, którzy boją się życia i czerpania z niego radości. Pomimo wielu różnic są dla siebie lekarstwem. Zaczynają wierzyć, że może być tylko lepiej i zaczynają patrzeć na świat w inny, lepszy sposób.

Tytuł: Odlecimy stąd
Autorka: Anna Dąbrowska
Data premiery: 17.03.2020
Ilość stron: 332

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES oraz Autorce.



Czytaj dalej »

22 mar 2019

Nauczyciel tańca. Rewolta - Anna Dąbrowska PRZEDPREMIEROWO



Kaja i Dominik przeszli wiele, by ich miłość mogła w końcu rozkwitnąć. Każde z nich pokonało swoje demony przeszłości, odsłaniając się przy tym przed sobą nawzajem. Zadali sobie wiele trudu, by o siebie zawalczyć i doczekać własnego happy end'u.

Nawet gdybym nie chciała zaspojlerować, to skoro mamy drugi tom, to łatwo się domyślić, że Kaję i Dominika spotkało szczęśliwe zakończenie. Postanowili być razem, a teraz są już małżeństwem i mają wspólnie córeczkę, Biankę. Wiele lat wspólnego życia pokazało bohaterom, że samo bycie ze sobą nie wystarcza już im do szczęścia. Wdaje się rutyna, pojawiają się nowe problemy, wracają demony przeszłości...

Czy ich miłość przetrwa ten kryzys? Czy ich uczucie jest faktycznie prawdziwe? Czy może zgasło już na zawsze i jedynym rozwiązaniem jest rozstanie się? Czy miłość jest w stanie wybaczyć wszystko?

***

Byłam bardzo zaskoczona, kiedy usłyszałam, że Tancerz doczeka się drugiej części. W końcu Kaja i Dominik doczekali się swojego szczęśliwego zakończenia niczym w bajce. Dlatego też byłam bardzo ciekawa, co takiego autorka wymyśliła i przed jakimi problemami postawi naszych bohaterów. Poprzednie zakończenie było dla mnie zadowalające i nie wiedziałam potrzeby kontynuowania historii, więc jakby nie patrzeć - poprzeczka była postawiona wysoko :)

Kaja wychowuje dzieci - Biankę, która dorasta i Sarę, która jest już nastolatką i przede wszystkim - mówi. Choć ta wciąż traktuje Kaję jak siostrę i tak się do niej zwraca, to i tak wciąż jest dawną Sarą. Chociaż odniosłam wrażenie, że jest bardziej pyskata, ale podejrzewam, że to po prostu ten wiek ;) Ale za to Kaja wścieka się więcej na męża...

Czasami się zastanawiałam, gdzie tę głowę ma Dominik. Był jak duże dziecko - a to zapomniał odebrać córeczki z przedszkola, a to coś tam. Dużo czasu spędzał w swojej szkole tańca - tak, oddawał się dalej pasji i ta pasja była wciąż dla niego bardzo ważna. Jednak pojawia się problem, bowiem nie ma do nauki tak dużo chętnych osób. Wpada na pomysł, by urozmaicić ofertę szkoły. Miał zatrudnić mężczyznę, a tym czasem na rozmowę przychodzi Malinka - dziewczyna od tańców bollywood i już od samego początku ma ochotę na naszego Dominika.
A Dominik jak to mężczyzna - jest nią oczarowany, bo jest na co popatrzeć, a sama Malinka lubi kusić. Choć warto zaznaczyć, że w samą porę chłopak się opamiętuje, ale sam fakt...

Pojawia się też Artur, były partner Kai, który ma ochotę znów pojawić się w jej życiu i w życiu Sary. Dominikowi wcale się to nie podoba, a sam Artur wydaje się tylko być niewinny.

Nie chcę za dużo zdradzać, ale jak sami możecie już wywnioskować - problemy, z którymi zmierzają się nasi bohaterowie to rutyna, być może zdrada, zazdrość i inne... Mogłoby się wydawać, że autorka poszła na łatwiznę, wybierając takie problemy, ale powiedzmy sobie szczerze - czy to nie jest prawdziwe? Bardzo - takie jest własne życie.
Zastanawiam się jednak, kiedy jestem już po lekturze, czy jednak tych problemów nie było przypadkiem za dużo. Co chwilę coś, nie mieli chwili wytchnienia. Ale im więcej się zastanawiam, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że los lubi płatać figle - jak już ma się coś sypać, to sypie się wszystko.

Książkę pochłonęłam w dwa wieczory, bo choć historia wydaje się prosta i oklepana, to w rzeczywistości taka nie jest. Dominik dowiaduje się prawdy o samym sobie. Gubi się na chwilę w życiu. Kaja mogłaby go zostawić, ale nie potrafi, bo doskonale wie, że jest miłością jego życia i nie może zostawić go w tym momencie, kiedy najbardziej jej potrzebuje.

Styl autorki jest dla niej charakterystyczny. Lubię go, bo jest prosty w odbiorze, a jej opisy czy porównania są inne niż u pozostałych autorów. Czuć też w nich prawdę. My, czytelnicy, naprawdę możemy się w czuć w to, co przeżywają dani bohaterowie.

Co mogę więcej napisać? Jeśli nie czytaliście poprzedniego tomu - koniecznie to nadróbcie i od razu sięgajcie po Rewoltę. Nie pożałujecie :)


Tytuł: Tancerz. Rewolta
Autorka: Anna Dąbrowska
Premiera: 27.03.2019
Ilość stron: 336
Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Autorce i Wydawnictwu Lira.




Czytaj dalej »

27 wrz 2018

Zanim zniknę - Anna Dąbrowska


Tytuł: Zanim zniknę
Autorka: Anna Dąbrowska
Ilość stron: 349
Wydawnictwo Lira

Po śmierci ojca Wiktora nie jest już tą samą dziewczyną. Zmienia się, a w dodatku przeprowadza się z matką i jej nowym partnerem do innego miasta oraz zmienia szkołę. Przestaje tez grać na pianinie, a trzeba zwrócić uwagę, że kiedyś kochała to robić. Była to jej prawdziwa miłość. Postanowiła, że więcej nie tknie go. Jest po prostu smutna. Ani nowe miejsce, ani nowa szkoła nie zachęcają ją do radosnego życia.
Wszystko się zmienia, kiedy na jej drodze staje Syriusz. Tajemniczy chłopak, który uczęszcza do tej samej klasy, co Wiktora. Co takie skrywa? Co w nim jest, że Wiktora jest zaciekawiona jego osobą? Co takiego skrywa Syriusz?

Twórczość Anny Dąbrowskiej zaczęłam od Nauczyciela tańca i już wtedy przepadłam. Wiedziałam też, że z przyjemnością sięgnę po inne jej książki. A kiedy dowiedziałam się o Zanim zniknę - byłam bardzo ciekawa. I wiecie co? Wcale się nie zawiodłam. Ba, totalnie przepadłam i przeczytałam tę historię w ciągu kilku godzin.

Od razu polubiłam bohaterów - Wiktorię rozumiałam, chociaż momentami serce mi ściskało. Z kolei Syriusz jest bardzo tajemniczy a czytelnika bardzo to ciekawi. Przynajmniej ja tak miałam, strasznie mnie intrygował. Autorka buduje aurę tajemniczości wokół jego osoby i robi to naprawdę skutecznie, bowiem zastanawiamy się, co takiego w nim jest i co skrywa.

Warto zwrócić uwagę i przede wszystkim podkreślić, że nie jest to typowe New Adult. To coś więcej, bowiem w tle mamy wątek paranormalny. Jest to coś nowego i naprawdę, to świetne połączenie. Autorka wplotła go naprawdę umiejętnie, a co najważniejsze - magicznie. Jest to udany zabieg, który bardzo mi się podobał. Dzięki niemu historia zyskuje nowe spojrzenie, a czytelnik coraz chętniej się zagłębia się w treść.
A  okładka jest po prostu prześliczna :) Przechodząc obok niej z pewnością bym przystanęła i przeczytała opis :)

Zanim zniknę to przede wszystkim historia pełna symboli - motyle, anioły, Mały Książę... Wszystko ma swoje miejsce. Żaden z tych symboli nie jest bez powodu. Ale żeby odkryć ich znaczenie, koniecznie musicie sami przeczytać. Uwierzcie mi - nie pożałujecie. Przepadniecie tak szybko, jak ja :)

Za możliwość lektury dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Lira.



Czytaj dalej »

14 cze 2018

Nauczyciel tańca - Anna Dąbrowska


Tytuł: Nauczyciel tańca
Autorka: Anna Dąbrowska
Ilość stron: 400
Wydawnictwo Lira

Przyznaję się szczerze, że sięgając po tę książkę, byłam sceptycznie nastawiona i ciężko mi powiedzieć dlaczego. W pierwszej chwili, kiedy przeczytałam opis, bałam się, że jedna z bohaterek będzie śmiertelnie chora, ale na szczęście szybko wyprowadziłam się z błędu.

Jest to historia trójki bohaterów. Dominika, Kai i Sary. Wszyscy zostali poturbowani przez życie i na swój sposób starają się pogodzić z przeszłością, by żyć teraźniejszością i cieszyć się przyszłością. Chcą mieć nadzieję, że przyszłość będzie lepsza.

Dominik miał ciężkie dzieciństwo. Rodzice go zostawili, wielokrotnie lądował w domu dziecka, przekonał się na własnej skórze, że w jednej chwili może być kochany, a w drugiej już nie i wyrzucony jak przedmiot. Skrzywdzono go nie raz i to dość brutalnie. Ma na swojej duszy wiele ran. Nie ma wyższego wykształcenia. Pracował na budowie, ale go zwolnili. Ma za to pasję - taniec, przez który wyraża swoją złość i gniew. Nie interesuje go miłość. Uprawia seks dla swojej przyjemności, nie pozwala się ani dotykać, ani całować.

Rodzice Kai i Sary zginęli w pożarze. Było to tak traumatyczne przeżycie dla Sary, że przestała mówić. Kaja stara się jak może, by jej siostra doszła do siebie. Chodzi z nią od jednego lekarza do drugiego, ale to nic nie daje. W końcu trafia na panią doktor, która podchodzi racjonalnie do problemu i mówi wprost, że trzeba czekać i pomóc Sarze z marzeniami. Kaja zaś skrywa tajemnicę, mimo iż w rzeczywistości mogłaby już ją wyjawić, ale boi się konsekwencji.

Sara uwielbia tańczyć i dlatego też bardzo się cieszy, kiedy w końcu udaje jej się namówić siostrę, by ta zapisała ją na zajęcia. Tam spotykają do Dominika i już od pierwszego spotkania, zarówno Kaja jak i Dominik, czują, że coś się dzieje. Ich serca zaczynają coś czuć, choć nie powinny.

Co takiego los przygotował dla tej trójki? Czy w końcu Dominik, Kaja i Sara zaznają upragniony wewnętrzny spokój i poczują, co to jest szczęście i miłość?

Musicie sami przeczytać tę powieść. Naprawdę, gorąco ją polecam. Jestem dumna z faktu, że Polki tworzą tak świetne historie. Znów przypomnę, że zawsze byłam sceptycznie nastawiona do tytułów polskich autorów, a od jakiegoś czasu daję im szansę i cieszę się, że to robię, bo odkrywam cudowne historie!
Boli mnie serce na myśl, co przeżył Dominik i jaką stratę poniosły Kaja i Sara. Ania Dąbrowska stworzyła przepiękną historię, pełną bólu, ale również nadziei na lepsze jutro. Nie posługuje się trudnym językiem. Znajdziemy tutaj również wiele opisów tego, co czują bohaterowie i muszę przyznać, że pierwszy raz mnie nie odstraszają. Nie jestem fanką długaśnych opisów. Tutaj jednak były jak najbardziej na miejscu.

Nauczyciel tańca to historia o nadziei na lepsze jutro oraz o pasji, dzięki której możemy wyrwać się ze szponów bolesnej przeszłości. Nie należy się tego bać. Ba, wskazane jest dać ujście swoim negatywnym emocjom. W końcu każdy z nas zasługuje na szczęście i miłość.

P.S. Kolejna recenzja albo pojawi się w weekend, albo w przyszłym tygodniu. Bronię kolejną pracę podyplomową, więc w tej chwili skupiam się na powtórkach :)
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia