19 lut 2024

Wszyscy byliśmy za młodzi - Maria Lichoń

 


Wszyscy byliśmy za młodzi to najprościej mówiąc powieść o dorastaniu – o podejmowaniu decyzji, poszukiwaniu samego siebie, czy próbie zrozumienia własnego „ja”. 

Muszę przyznać, że z początku zostałam wciągnięta w historie bohaterów, ale gdzieś z czasem książka zaczęła mnie nużyć. I nie potrafię tutaj określić, co było tego powodem. Bo nie da się tutaj nudzić – Alison, Josh, Simon, Chase, Chloe, Ivy, każde z nich mierzy się ze swoją dorosłością. 

Narracja prowadzona jest przez każdego z bohaterów – wydawałoby się, że jest ich za dużo, by wszystkich dopuścić do głosu, ale w rzeczywistości to mylne wrażenie. Autorka bardzo trafnie oddała myśli, jakie krążyły w głowach młodzieży.

Zabrakłoby mi znaków, żeby wypowiedzieć się na temat każdego z nich, ale mogę napisać jedno – są prawdziwi, nieidealni, popełniają błędy. Próbują odnaleźć się w dorosłym świecie, w który wkraczają, choć niekoniecznie chcą to robić. Próbują w pojedynkę radzić sobie z problemami, bo nie każdy widzi pomoc, jaką chce nieść druga osoba.

To obszerna pozycja i dobra, ale w mojej opinii do czwórki czegoś brakuje. Jednak wciąż jest to dobra pozycja.


Tytuł: Wszyscy byliśmy za młodzi
Autorka: Maria Lichoń
Ilość stron: 568
Wydawnictwo Moondrive

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Moondrive, któremu dziękuję za możliwość lektury.




Czytaj dalej »

7 lut 2024

Thorne Princess - L.J.Shen

 


Hallie jest na języku wszystkich tabloidów – choć bardzo by się starała, to i tak nie potrafi tego uniknąć. W końcu ojciec postawia ją przed ultimatum – albo odetnie ją od pieniędzy, albo zgodzi się na niańkę, tzn. ochroniarza. Cóż, nie spodziewałaby się, że ten okropny mężczyzna wkrótce zostanie jej najbliższym „przyjacielem”…W sumie, to nie tylko przyjacielem.

Wydaje mi się, że z tą lekturą nie wszyscy się polubią, bowiem jak dla mnie jest specyficzna. Głównie ze względu na główną bohaterkę oraz upodobania opisowego ochroniarza – lubi dziwne rzeczy i nie każdemu może się to spodobać. 

Muszę przyznać, że sama historia zaczęła mi się podobać dopiero gdzieś w połowie – kiedy się okazuje, że Hallie nie jest głupiutką dziewczyną, a najzwyczajniej w świecie ma problemy, które zlekceważyli rodzice. Pod tym obrazkiem rozbrykanej panny okazuje się być wrażliwa, skrzywdzona Hallie. Jedynym minusem jest chyba to, że nie bardzo kupiło mnie rozwinięcie relacji między Hallie i Ransoma. Nie poczułam tej chemii. 


Tytuł: Thorne Princess
Autorka: L.J.Shen
Ilość stron: 448
Wydawnictwo Luna


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Luna, któremu dziękuję za możliwość lektury.



Czytaj dalej »

4 lut 2024

Porwani - Marcel Moss PRZEDPREMIEROWO

 


W tym samym dniu znika Michalina i Tymon. Obydwoje pojawiają się kilka lat później, w tych samych ubraniach, jak gdyby nic się nie wydarzyło. Sprawę próbuje rozwikłać Igi oraz Sandra, którzy razem tworzą Agencję Poszukiwań Osób Zaginionych „Echo”. Sprawa ma wydźwięk prywatny, ale żadne z nich nie zamierza się poddać.

Bardzo lubię tę serię, choć prawda jest taka, że do tej pory nie przeczytałam pierwszego tomu XD Jakimś cudem zaczęłam od drugiego, ale wciąż podoba mi się tak samo. Chociaż w tym tomie trochę się gubiłam jeśli chodzi o postaci – za dużo, za dużo. Może gdybym jeszcze czytała ciągiem, to byłoby inaczej, a tak to miałam trochę zagwozdkę.

Nie ukrywam jednak, że Autor zaskoczył mnie całą historią, a raczej powodem zaginięcia bohaterów. Bo koniec końców to tak naprawdę coś pospolitego, czego chyba bym się po prostu nie spodziewała.

Zakończenie jak zwykle sprawia, że człowiek najchętniej od razu by sięgnął po kolejny tom, a tutaj trzeba czekać. I będę czekać w napięciu, mając nadzieję na w miarę szczęśliwe zakończenie.

Czyta się szybko, a napięcie nie opuszcza. Polecam!

A premiera już w Walentynki!


Tytuł: Porwani
Autor: Marcel Moss
Ilość stron: 400
Wydawnictwo Filia



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia, któremu dziękuję za możliwość lektury.



Czytaj dalej »

28 sty 2024

Z tej strony Sam - Dustin Thao

 


Julie i Sam mieli cudowne plany na przyszłość. Niestety, los nie sprzyjał ich szczęściu. Sam ginie w wypadku, a świat dziewczyny wywraca się do góry nogami. Nie potrafi pogodzić się ze śmiercią chłopaka. Nie pojawia się na pogrzebie, zrywa kontakty…Aż pewnego dnia chce znów usłyszeć jego głos, dlatego do niego dzwoni, by usłyszeć automatyczną sekretarkę. Tym czasem to Sam odbiera telefon…

Wiele się pisało o tej książce i powiem szczerze, że z jednej strony się nie dziwię. To inna pozycja, bowiem opowiada o stracie kogoś bliskiego i o tym, jak Julie próbuje sobie z tym poradzić. Dostaję szansę na to, by pożegnać się tak, jak należy. Czy wykorzysta to dobrze? Czy może jeszcze bardziej się pogrąży?

Owszem, to bolesna historia, ale muszę się przyznać, że chyba spodziewałam się większej ilości wylanych przeze mnie łez. Naprawdę, kilka uroniłam dopiero pod koniec. Mam też wrażenie, że dla mnie wypadła zbyt mało emocjonalnie. Nie jest zła, jest naprawdę bardzo dobra, ale czuję, że czegoś mi tutaj zabrakło. 

Czyta się dobrze i szybko. Rozdziały nie są długie, a styl i język Autora wpasowały się w mój gust czytelniczy. Mocna czwórka się należy jak najbardziej.


Tytuł: Z tej strony Sam
Autor: Dustin Thao
Ilość stron: 328
Wydawnictwo Prószyński i S-ka



Czytaliście ten tytuł? A może macie go w planach?



Czytaj dalej »

22 sty 2024

Zanim odejdziesz - Klaudia Bianek PRZEDPREMIEROWO

 


Życie Natalii zaczyna się od nowa. Tego wieczoru w studenckim pubie poznaje Mateusza – pomimo że jest dużo od niej młodszy, świetnie im się ze sobą rozmawia. Spędzają w swoim towarzystwie noc, a chłopak obiecuje, że jeśli znów się spotkają, to spełni jej życzenie.

Żadne z nich nie spodziewa się, że ponownie się spotkają…

Z twórczością Autorki zazwyczaj mi nie po drodze, gdyż do tej pory jakoś żaden tytuł mnie nie zachwycił. Postanowiłam jednak dać szansę, bo sam zarys fabuły mi się spodobał. I cieszę się, że to zrobiłam, bo koniec końców była to przyjemna lektura – może nie chwyciła mnie za serce, ale muszę przyznać, że dobrze mi się czytało.

Główny motyw to różnica wieku. Natalia jest silną bohaterką, wywodzi się z innego środowiska niż Mateusz. Czuć różnicę między nimi i to nie tylko tę spowodowaną wiekiem. Mateusz na początku jako bohater jest w porządku, ale później zaczął mnie bardzo irytować i myślę, że to właśnie wiek przez niego przemawiał. 

Jak dla mnie największym minusem jest tutaj brak podziału na rozdziały. Mnie to bardzo przeszkadzało – nie lubię przerywać w połowie. Ale! Pomimo tego braku podziału, czytało mi się dobrze i szybko. Samą lekturę pochłonęłam na dwa razy.

Może całość jakoś mnie nie zachwyciła, ale dla odmiany podobała mi się wystarczająco 😊


Tytuł: Zanim odejdziesz
Autorka: Klaudia Bianek
Ilość stron: 360
Wydawnictwo Ale!

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Ale!, któremu dziękuję za możliwość lektury.

Premiera już w środę!



Czytaj dalej »

14 sty 2024

Purpurowe serca - Tess Wakefield

 


Purpurowe serca zdobyły swoją popularność jako film – do tego stopnia, że zdecydowano wydać się książkę. Jak myślicie, spodobała mi się?

Dla przypomnienia – Cassie i Luke to dwa przeciwieństwa. Ona ledwo wiąże koniec z końcem i próbuje realizować swoje marzenia o śpiewaniu. W dodatku zostaje zdiagnozowana u niej cukrzyca, przez co długi się powiększają. On to żołnierz z szemraną przeszłością, która próbuje go dopaść. Mogą sobie pomóc, godząc się na pewien układ – małżeństwo. Czy udawane małżeństwo rozwiąże ich problemy?

Mam wrażenie, że tempo w książce biegnie dużo szybciej niż w filmie i wypada to trochę chyba nienaturalnie i po prostu za szybko. Czytając, czułam się tak, jakbym się gdzieś spieszyła. 

W książce miałam też odwrotnie niż w filmie – w książce to Cass mnie irytowała, a w filmie z kolei był to Luke. Mamy też tutaj pewne różnice, wydaje mi się nawet, że dość istotne.  

Sama wychodzę z założenia, że najpierw książka, dopiero potem film. Powiem szczerze, że nie umiem stwierdzić, czy gdybym poznała tę historię najpierw jako książkę, to czy by mi się spodobała dużo bardziej niż film. Na tę chwilę film wypadł dla mnie fajniej niż słowo pisane. Co nie zmienia faktu, że tak to mi się w miarę dobrze czytało. Styl Autorki nie jest jakiś trudny w odbiorze, ale z drugiej strony – książkę męczyłam ponad tydzień.

Tak czy siak polecam samemu się przekonać 😊


Tytuł: Purpurowe serca
Autorka: Tess Wakefield
Ilość stron: 432
Wydawnictwo FILIA



Oglądaliście film? Na mnie nie zrobiłam takiego wow wrażenia, ale był dobry 😊



Czytaj dalej »

7 sty 2024

To hate Adam Connor - Ella Maise PRZEDPREMIEROWO

 


Tak się złożyło, że Lucy zamieszkała u swojej przyjaciółki, Olive, i jej męża. Ich sąsiadem z kolei jest słynny aktor, Adam Connor. Lucy, jak to Lucy, czasem go sobie podgląda. Wiecie, wchodzi na drabinę i obserwuje. Pewnego dnia, gdyby tego nie zrobiła, zdarzyłaby się tragedia. Jednak w pierwszej chwili mężczyzna oskarża ją o stalking.

Lucy go nienawidzi. Przynajmniej tak sobie wmawia, bowiem z czasem wszystko się zmienia…

Tak bardzo się obawiałam tej historii i jak się okazało – zupełnie niepotrzebnie! Fakt, jest bardzo specyficzna. Powiedziałabym, że to postać głównej bohaterki jest bardzo specyficzna – Lucy dużo analizuje, dużo mówi o nieprzyzwoitych rzeczach i uważa, że jest przeklęta jeśli chodzi o miłość. Broni się przed nią, blokuje swoje serce i jest po prostu uparta.

Ze wszystkich postaci to chyba Adam jest tutaj najnormalniejszy. W sensie, na takiego wygląda, bowiem Lucy jest naprawdę specyficzna. I choć mamy tutaj dużo śmiechu, to pojawiają się też poważniejsze tematy – samotne rodzicielstwo, zdrada. Wbrew pozorom to nie tylko taka głupiutka historia.

Czyta się dobrze, w miarę szybko, choć jak dla mnie momentami rozdziały były trochę zbyt długo. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia Lucy i Adama.


Tytuł: To hate Adam Connor
Autorka: Ella Maise
Ilość stron: 448
Wydawnictwo Znak


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Znak, któremu dziękuję za możliwość lektury.



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia