5 maj 2021

Poza dzień i poza czas - Agata Czykierda-Grabowska PREMIERA


Autorka bestsellerowej powieści Jak powietrze powraca z mocną, pełną napięcia opowieścią o dwóch światach, które pozornie dzieli wszystko. Wspólnym mianownikiem są tylko tajemnice.

Antonia to wrażliwa i zamknięta w sobie studentka weterynarii. Jej małym, bezpiecznym światem jest fotografia, której oddaje całe swoje serce. 

Daniel jest młodym, pogubionym chłopakiem z bagażem trudnych doświadczeń. Splot nieszczęśliwych wypadków sprawił, że wpakował się w poważne kłopoty, które wydają się nie do rozwiązania. 

Gdy pewnego dnia Antonia postanawia zrobić zdjęcia na pobliskim, opuszczonym cmentarzu, nie spodziewa się spotkać na nim nikogo. A już na pewno nie człowieka, który ledwo umknął śmierci. 

Nieoczekiwane spotkanie na cmentarzu odmieni ich losy. Tylko czy ta historia ma szansę skończyć się dobrze?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Twórczość Autorki bardzo lubię, choć nie każda pozycja mi odpowiada, ale zawsze z przyjemnością sięgam po nowości. Poza dzień i poza czas okazało się być przy okazji świetnym wyborem po kilku średnich książkach.

Od samego początku zostałam wciągnięta w świat Antonii i Daniela, których historia nie jest może zbyt wyszukana, ale z pewnością lepsza, niż to co ostatnio oferuje nam rynek wydawniczy. Zwłaszcza, że wszystko zostało przedstawione w ciekawy i dość realny sposób. Relacja między bohaterami może rozwija się i szybko, ale chyba pierwszy raz mi to nie przeszkadzało. Czułam, że w ich przypadku tak właśnie powinno być, bo stali się dla siebie swojego rodzaju odkupieniem. 

Nie będę się tutaj zagłębiać w fabułę, bo sami powinniście ją poznać - ja mogę obiecać, że nie będziecie się nudzić. Czytałam zapartym tchem i ciężko było mi się oderwać od lektury. Polubiłam też głównych bohaterów. Może jedynie zabrakło mi coś w wątku z Pawłem, ale to taki mały niuans.

Czyta się szybko. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia Daniela oraz Antonii. Dialogi nie są sztuczne, a uczucia, które targają bohaterami, zostały bardzo dobrze przedstawione. 

Myślałam, że wątek z Danielem będzie bardziej hm... tragiczny, albo niepokojący. Sądziłam, że zakończenie też będzie bardziej okrutniejsze - nie wiem dlaczego :D. A tym czasem wszystko jest wyważone. Z zakończenia również jestem zadowolona.

Nie pozostaje mi nic innego, jak polecić Wam dzisiejszą premierę Autorki. Nie będzie to stracony czas.

Tytuł: Poza dzień i poza czas
Autorka: Agata Czykierda-Grabowska
Ilość stron: 307



Znacie, lubicie twórczość Autorki? :)



Czytaj dalej »

3 maj 2021

Ucieczka - Ada Nowak


Marta właśnie zaczęła swoją pierwszą pracę - terapeutki na więziennym oddziale leczenia uzależnień. Tam poznaje Adama.

Kulturalnego, przystojnego, inteligentnego młodego mężczyznę, który twierdzi, że w więzieniu znalazł się przez fatalny zbieg okoliczności. Że nie popełnił zbrodni, o które go oskarżono. Marta mu wierzy. Nie tylko dlatego, że jego argumenty trafiają jej do przekonania, także dlatego, że on budzi w niej zupełnie nieznane emocje. Pożądanie, ekscytację, ale też strach.

Czy ostatecznie zdecyduje się na krok, po którym nie będzie już powrotu do bezpiecznej, choć nudnej codziennej rutyny? Czy postawi wszystko na jedną kartę, da się porwać namiętności? To historia uczucia, niemożliwego do spełnienia, rodzącego się między spokojną dziewczyną, wciąż próbującą zapomnieć o traumie sprzed lat i płatnym zabójcą.

Historia ucieczki z wygodnego życia, które okazuje się ciasną klatką, przez kolejne kraje, morze i pustynię. Przez zatracenie w upojnym seksie. Ta miłość zmusi oboje bohaterów do zmiany systemu wartości, przełamania własnych ograniczeń, lęku. Bo jaki związek ma Adam z tragiczną śmiercią ojca Marty, której świadkiem była jako dziecko? I o co mu chodzi: o miłość, seks, wolność - a może tylko o zagadkę, klucz do rozwikłania której kryje się we wspomnieniach Marty?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Fanką audiobooków nigdy nie byłam, ale kiedy korzystałam z darmowego okresu Spotify, przekonałam się do słuchania podcastów - co prawda językowych, ale był to dobry początek. Przez przypadek wykupiłam sobie również abonament audiobooków i ebooków w Empik Go - a skoro już to zrobiłam to postanowiłam spróbować słuchać książek. Kiedyś była już jedna próba, ale skończyła się fiaskiem. Dałam drugą szansę, bo był moment, kiedy wszyscy zachwalali audiobooki. Przewijała mi się również wszędzie Ucieczka Ady Nowak, więc postanowiłam ją posłuchać.

Ogólny pomysł na tę historię podobał mi się, ale do pewnego momentu. Tym bardziej, że to wszystko było jak dla mnie mało realne - okej, w książkach wszystko dozwolone, ale jakoś fabuła do mnie nie przemówiła. Tak samo to, w jaki sposób zrodziło się uczucie Marty, początkującej terapeutki w więzieniu, do Adama, skazańca, który upiera się, że niczego nie zrobił. Mam wrażenie, że po prostu wypełnił jej pustkę. Dziewczyna była tak spragniona uczuć, że znalazła je w nim, choć nie wiem, z czego tak naprawdę się zrodziły. Ich relacja była dziwna, więc tym bardziej nie potrafię zrozumieć, kiedy i co do niego poczuła na tyle, by zaryzykować dla niego nie tylko swoją karierę, ale i całe życie. Jak dla mnie Zuza była strasznie naiwna jak na swój wiek.

Słuchało mi się dobrze - głos Zuzanny Galewicz potrafi wciągnąć w historię. Nie powiem, były momenty, że nie potrafiłam się skupić, bo słuchałam książki podczas pracy, ale jednak większość pamiętam. Nie było aż tak trudno podzielić uwagę. No ale sam głos lektorki nie wystarczy, bo wykonanie, czyli to, co napisała Autorka, było już na poziomie średnim. Momentami słuchałam naprawdę z zainteresowaniem i niecierpliwie czekałam, co dalej. Ale chwilami po prostu się nudziłam i przewracałam oczami na zachowanie bohaterki. Styl Autorki nie jest wyszukany, jest raczej dobry i prosty w odbiorze.

Całość wypada dla mnie średnio. Końcówkę już męczyłam, ale obiecałam sobie, że dobrnę do końca. 

Tytuł: Ucieczka
Autorka: Ada Nowak
Lektor: Zuzanna Galewicz


Znacie? Słuchacie audiobooków? Czy może jednak wolicie tradycyjne książki? :)




Czytaj dalej »

1 maj 2021

Kim dla ciebie jestem? - Beata Majewska


Klasyczna sytuacja – dwójka młodych ludzi i… wpadka. Susan zwykle zachowuje się ulegle wobec Calvina, zdecydowanie przemocowego gościa, tym razem jednak przymuszona przez chłopaka do pozbycia się ciąży, staje okoniem. Trochę dlatego, że tak wyszło. Ale nie tylko dlatego. Mimo że nie ma gdzie mieszkać, nie ma pracy, na dodatek wie, że musi uciekać przed ojcem swojego dziecka, bo spotkanie mogłoby skończyć się tragicznie…

Patrick, spadkobierca rodzinnej fortuny, ma ułożyć sobie przyszłość  z Hope. Dokładnie wiadomo, jak dalej potoczy się jego życie z akceptowaną przez rodziców narzeczoną, pochodzącą oczywiście z odpowiednich sfer i legitymującą się stosownymi manierami oraz wykształceniem.

Los jednak zdecydował o przetasowaniu talii kart – i tak oto na drodze Patricka pojawia się Susan, a jego dokładnie zaplanowane życie diabli biorą…


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Powiem szczerze, że nie do końca wiedziałam, czego mogę się spodziewać, sięgając po tę książkę. Zwłaszcza, że z twórczością Autorki coś nie bardzo mogę się polubić. Zaryzykowałam i śmiało mogę powiedzieć, że tym razem nawet mi się podobało. Może nie aż tak bardzo, jakbym chciała, ale z pewnością lepiej niż przypuszczałam.

To co mi się podobało to, że żaden z bohaterów tej historii nie jest idealny - zarówno Susan, jak i Patrick mają swoje wady, ale to czyni ich ludźmi. Nie ukrywam, że z Susan nie bardzo się polubiłam. W sumie to z Patrickiem nawet podobnie, ale nie miało to jakiegoś wpływu na odbiór całej historii, czy ocenę książki. Susan to zagubiona dziewczyna, jeszcze nastolatka, która jest ślepo zapatrzona w swojego chłopaka, a ten z kolei ucieka do przemocy. Nie pochwalałam wszystkich jej decyzji, ale po głębszym zastanowieniu się - skąd miała wiedzieć, co jest dobre a co złe, skoro sama nie miała dobrego wzorca?

Myślę, że z kolei postać Patrick'a została bardzo dobrze przedstawiona, choć go nie polubiłam. Czasami miałam wrażenie, że myśli swoim przyrodzeniem, a nie głową. Trochę ciężko mi uwierzyć w uczucie, jakie się pojawiło między tą dwójką, no ale to moja opinia.

Niby czytało mi się dobrze, a jednak męczyłam tę książkę przez tydzień. Zabrakło mi tutaj takiej iskry - czegoś, co by sprawiło, że ciężko byłoby mi się oderwać od tej historii. Czegoś, co by za mną chodziło, żeby jak najszybciej wróci do tej książki i skończyć ją czytać.

W mojej ocenie będą to trzy serduszka.

Tytuł: Kim dla ciebie jestem?
Autorka: Beata Majewska
Ilość stron: 352

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar.



Czytaj dalej »

27 kwi 2021

Zachowaj to dla siebie - Monika Dworak



Do czego można się posunąć, aby zataić prawdę przed najbliższymi, i jak wiele poświęcić, by nigdy jej nie odkryli?

Porywająca powieść domestic noir o najgłębszych tajemnicach rodzinnych.

Trzydziestoletnia Ewa Dębska jest singielką zaangażowaną w prowadzenie odnoszącego sukcesy studia projektowania wnętrz. Swój wolny czas spędza głównie w towarzystwie rodziny – brata bliźniaka Adama. Rodzeństwo łączy nie tylko szczególna więź, ale także coś, o czym oboje chcieliby zapomnieć. Gdy Adam otrzymuje maila od nieznanego nadawcy, jego uporządkowane życie wywraca się do góry nogami. Z obawy przed konsekwencjami szuka wyjaśnień na własną rękę. Krok po kroku udaje mu się odsłonić skrywaną od lat tajemnicę, jednak płaci za to wysoką cenę.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Z tą książką nie miałam łatwo. Towarzyszyły mi przy niej różne odczucia, ale koniec końców myślę, że spokojnie mogę powiedzieć, że jestem w miarę zadowolona z lektury i wystawiam jej czwórkę.

Poznajemy historię Adama i Ewy - bliźniaków, których łączy bardzo silna więź. Ewa to singielka, która odnosi sukcesy w swoim biurze projektowania wnętrz. Adam nie jest aż tak bardzo zadowolony ze swojej pracy, ale stać go na godne życie. Ma żonę Helenę i córkę Julię. Wszyscy razem spędzają większość swojego czasu.
Wszystko ma ulec zmianie, kiedy Adam dostaje tajemniczą wiadomość, która zburzy cały jego świat - z resztą nie tylko jego, bo Ewy również...

I więcej z fabuły nie mogę Wam zdradzić. Osobiście od początku wiedziałam, o co chodzi, choć Autorka stara się zbić z tropu czytelnika. Czasami aż za bardzo wszystko jest zawiłe. Wydaje mi się, że momentami przekombinowała, co może być dla niektórych odpychające. Na mnie tak właśnie działało.
Jak dla mnie historia jest przewidywalna, ale muszę przyznać, że końcówka mnie jednak bardzo zaskoczyła. Co prawda gdzieś z tyłu głowy pojawił się ten pomysł, ale stwierdziłam "nie, to niemożliwe". I zapomniałam o nim. A tu jednak! Zakończenie mi się podobało, ale czy popieram decyzje bohaterów? Wydaje mi się, że nie.

Czytało mi się dobrze, choć momentami ciężko. Było strasznie dużo opisów, przemyśleń bohaterów. Dialogów było dużo mniej, ale wydaje mi się, że całość właśnie tego po prostu wymagała, dlatego też nie staram się tego traktować jako dużego minusa. Choć nie ukrywam, że czasami kartkowałam. Jednak jeśli pomyślę o całości, to jest to naprawdę dobra historia, z małymi mankamentami :) Ale przyjemnie było przeczytać coś innego :)

Tak czy siak polecam, warto samemu wyrobić sobie zdanie :)

Tytuł: Zachowaj to dla siebie
Autorka: Monika Dworak
Ilość stron: 416

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.



Czytaj dalej »

20 kwi 2021

Slay Quartet Tom 1. Rywalizacja - Laurelin Paige



Bogaci mężczyźni, eleganckie kobiety i namiętności, które burzą krew w żyłach.

Ten facet to diabeł wcielony. Bierze, co chce, i nie ogląda się na nikogo. A teraz chce mieć Celię Werner. Jest zimny, okrutny, wyrachowany, a jednocześnie jego obecność wywołuje w kobiecie dreszcz podniecenia.

Edward Fasbender jest największym rywalem biznesowym ojca Celii i zarazem jej największym przekleństwem. Żeby zdobyć władzę, nie cofnie się przed niczym. Małżeństwo z Celią jest mu potrzebne jako element transakcji biznesowej. Kto chciałby wychodzić za mąż z takich powodów? Na pewno nie Celia. A przynajmniej nie od razu. Najpierw musi trochę pograć z tym nazbyt pewnym siebie intrygantem. Problem w tym, że trafiła na naprawdę bezwzględnego przeciwnika. Dokąd zaprowadzą ją igraszki z diabłem?

Nowa powieść Laurelin Paige, autorki bestsellerowej serii "Uwikłani".


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Sięgając po tę książkę, obawiałam się, że dostanę jakąś tandetną historię w słabym wykonaniu. Nie wiem dlaczego, ale pojawiła się taka obawa. W rzeczywistości dostałam naprawdę coś dobrego.

Edward jest znanym, bezwzględnym biznesmenem, który wzbudza pożądanie i ciarki w kobietach. Nie jedna go pragnie, ale on sam jest nie do zdobycia. Jednak postanawia się ożenić i to z Celią - córką innego wpływowego biznesmena. I jak się domyślacie, nie z powodu uczuć, a po prostu biznesu. Tylko, że Celia nie jest taka głupia i nie zamierza się zgadzać. Przynajmniej na początku, bo z czasem dochodzi do wniosku, że ona sama również może mieć z tego korzyść...

Pierwsza część jest krótka i spokojnie można pochłonąć ją na jeden raz. Ja z kolei ją sobie dawkowałam. Głównie dlatego, że rozdziały były krótkie i czytało mi się naprawdę dobrze. Sama historia również została dobrze przedstawiona. Edward do samego końca jest tajemniczą postacią i taką mroczną. Owszem, w trakcie lektury dowiadujemy się o nim więcej szczegółów, ale ja i tak odniosłam wrażenie, że to wciąż za mało, by nawet się o nim wypowiedzieć.

Celia jest konkretną kobietą, która nie zawaha się, by uciec do bolesnych metod, jeśli czegoś chce. Zwłaszcza od mężczyzn. Prowadzi własną firmą, może nie idzie jej najlepiej i wciąż żyje z pieniędzy od rodziców, ale się stara. Choć czasami mnie irytowała, to nawet ją polubiłam. I całą tę jej intrygę.

Wbrew pozorom aż tak wiele scen seksu tu nie ma. I patrząc na to, jak się Edward lubi zabawiać, to sądziłam, że będzie ostrzej i bardziej hot, a tym czasem tego jakoś nie zauważyłam. Nie jest to minusem, bo całość wypada naprawdę dobrze.

Autorka kończy ten tom w dobrym momencie i słowami, które sprawiają, że od razu chce się sięgnąć po kolejną część. Kto wyjdzie zwycięsko z tej Gry? Edward, czy Celia?

Polecam. Nie mam do czego się przyczepić. Idealna książka na wieczór :)

Tytuł: Rywalizacja
Seria: Slay Quartet
Autorka: Laurelin Paige
Ilość stron: 320

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Niegrzecznym Książkom oraz Wydawnictwu Kobiece.



Czytaj dalej »

17 kwi 2021

Mala M. - Paulina Świst, Lilka Płonka


Świat Mali staje na głowie, kiedy dziewczyna zawiera bardzo bliską znajomość z niebieskookim bogiem seksu. Zadurzona, oszołomiona i zdezorientowana postanawia za wszelką cenę odszukać mężczyznę, który w pół godziny dał jej więcej rozkoszy niż wszyscy jej dotychczasowi faceci razem wzięci. Jak na złość, nie wiadomo skąd pojawia się „ten drugi” – szarmancki, uroczy, inteligentny sąsiad, gotów uczynić wiele w imię utrzymania dobrosąsiedzkich stosunków. Lepszy wróbel w garści czy gołąb na dachu? To najmniejszy z problemów, jakie zwalają się Mali na głowę. Część z nich dotyczy jej najlepszej przyjaciółki Zuzy, a to się Mali wcale, ale to wcale nie podoba…


Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

***

To druga książka autorstwa Pauliny Świst, jaką miałam okazję przeczytać. Przy pierwszej odniosłam wrażenie, że twórczość Autorki jest dość specyficzna i cóż, przy drugiej utwierdziłam się w tym przekonaniu.

Całość jest bardzo specyficzna - zaczynając od stylu, a kończąc na bohaterach. Z Malą się nie polubiłam. Jak dla mnie to taka trochę prostacka dziewczyna, myśląca tylko tyłkiem, a nie głową. Nie potrafi normalnie się wyrażać. Przekleństwa i dziwne teksty są na porządku dziennym. Jakieś poczucie humoru ma, ale niekoniecznie przypadło mi ono do gustu. Seks, imprezy, brak zainteresowań...Tym się charakteryzuje Mala. Całe szczęście ma jakąś tam pracę, ale mam wrażenie, że nie jest z niej zadowolona.

Mamy jeszcze dwóch bohaterów i powiem szczerze, że jak na początku jednego lubiłam, to w trakcie przestałam darzyć go sympatią. Oni także są specyficzni.

Nie oceniam tej historii źle, a po prostu przeciętnie. Nie czuję, bym zmarnowała czas. Były momenty, że naprawdę fajnie się bawiłam i byłam zaciekawiona. Jednak ta specyficzność we wszystkim nie koniecznie wpasowała się w mój gust. 

To była druga lektura tej Autorki i to w dodatku w duecie, dlatego też się nie zniechęcam. Planuję sięgnąć po inne tytuły :)

Tytuł: Mala M.
Autorki: Paulina Świst, Lilka Płonka
Ilość stron: 320


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Akurat.



Czytaj dalej »

15 kwi 2021

Więzień namiętności - Monika Magoska-Suchar


Przebywający w więzieniu były agent służb specjalnych, Thomas Anderson otrzymuje od swojego dawnego szefa propozycję nie do odrzucenia – ułaskawienie w zamian za szpiegowanie milionera, zakulisowo rządzącego polską polityką. By wykonać misję, Thomas wciela się w rolę ochroniarza córki bogacza. Młoda, ponętna i bardzo niezależna dziewczyna szybko zawraca mu w głowie. U boku ukochanej mężczyzna odkrywa brudne interesy jej ojca, a przy okazji znajduje odpowiedzi na dręczące go od lat pytania dotyczące własnej przeszłości. Tylko czy płomienne uczucie przetrwa, gdy zaczęło się od kłamstwa? 

Wybór między miłością a wolnością jeszcze nigdy nie był tak trudny.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Po lekturę sięgałam z wielkim entuzjazmem - zwłaszcza, że zapowiadało się naprawdę fajnie. Co prawda nic odkrywczego - ochroniarz, były agent służb specjalnych, młoda dziewczyna, romans. No ale liczyłam na dobrą zabawę. Tym czasem nudziłam się, kartkowałam, a czasem nawet czułam się zniesmaczona humorem głównych bohaterów. Już nie wspominając o tym, że po dość krótkim czasie już się kochają...

Ella to córka milionera - ją pieniądze nie obchodzą, wolałaby nie być pod ciągłą kontrolą ojca i robić to, na czym jej naprawdę zależy. Dlatego też próbuje normalnie żyć, ale ojciec o niej nie zapomina. Dochodzi nawet do tego, że chce jej zatrudnić ochroniarza, a wyłonić go planuje w niecodzienny sposób.

Thomas obecnie przebywa w więzieniu, ale pojawia się opcja ułaskawienia - w zamian musi szpiegować ojca Elli. Zadanie wydaje się być proste, tyle że mężczyźnie nie przychodzi do głowy, że może coś poczuć do tej dziewczyny.

No właśnie. Miłość między nimi pojawia się zbyt szybko i nienaturalnie, a ja jestem ostatnio bardzo wyczulona na takie coś. Po prostu dla mnie jest to nierealne. Dialogi między nimi na początku faktycznie bawiły, ale z czasem jak dla mnie były już niesmaczne. Zupełnie jakby ku*** czy co innego było najważniejsze w ich relacji. Ja wiem, że to było w tonie żartobliwym, ale mnie przestało bawić, a irytować.
Romantyzm Thomas'a jak dla mnie również wychodził mało naturalnie. A już nie wspomnę o Laurze, przyjaciółce Elli. Niby zabawna, ale ostatecznie dla mnie wypada bardzo słabo.....

Na początku byłam szczerze zainteresowana, ale dość szybko straciłam to zainteresowanie. W dodatku nie czytało mi się jakoś specjalnie super. Muszę niestety przyznać, że w pewnym momencie zaczęłam po prostu kartkować i czytać dialogi...

Na plus mogę wskazać zagadkę dotyczącą przeszłości głównego bohatera, aczkolwiek jeden bohater przy tym jak dla mnie wypada mało wiarygodnie. Nie będę jednak zagłębiać się w szczegóły.

Cóż, jak dla mnie to książka poniżej przeciętnej oceny. Niestety. Ale Was zachęcam do własnej oceny.

Tytuł: Więzień namiętności
Autorka: Monika Magoska-Suchar
Ilość stron: 400



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar.



Czytaj dalej »

12 kwi 2021

Femme fatale - Katarzyna Nowakowska



Katarzyna Nowakowska jako K.N. Haner podbiła serca tysięcy Polek. Później wciągnęła je w zmysłowy, fascynujący świat "Skandalu". Jej nowa powieść wbija w fotel.

Za dnia – elegancka, profesjonalna i porządna. W nocy – zmysłowa, namiętna i nienasycona.

Julia chce się odciąć od skandalu, który został wywołany przez jej romans z arystokratą Jamesem, i ułożyć od nowa swoje dotychczasowe życie. Pełna obaw decyduje się przyjąć wyjątkowo atrakcyjną ofertę pracy w luksusowym paryskim hotelu. Zaczyna poznawać magię Paryża i… Francuzów, zwłaszcza jednego: Gasparda.

Ale przeszłość nie daje o sobie zapomnieć i na drodze stawia jej dawnego kochanka. Tyle że Julia nie jest już tą Julią z Nowego Jorku, Paryż ją odmienił, a James ma poważnego konkurenta.

Entliczek, pentliczek – na kogo wypadnie… Dla którego z nich okaże się femme fatale?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Nie mogłam się doczekać, kiedy sięgnę po drugi tom. Zwłaszcza, że pierwszy bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Naprawdę wciągnął, co było ogromnym sukcesem, bowiem od jakiegoś czasu miałam przerwę od twórczości tej Autorki. No ale tym razem wszystko okazało się klapą. Poczułam się tak, jakby ktoś dał mi w policzek. Drugi tom mnie zawiódł i to bardzo.

Julia bierze się za swoje nowe zlecenie, czyli pracę w Paryżu dla Gasparda. Jednocześnie chce się odciąć od skandalu związanego z James'em i zapomnieć o tym mężczyźnie. Cóż, na chceniu to się tylko kończy, bo w rzeczywistości Julia robi całkowicie co innego. A przez większość czasu płacze, płacze i jeszcze raz płacze. W pewnym momencie było to już nudne. Samo jej zachowanie przeczyło wszystkim jej założeniom. Mam wrażenie, że w tym tomie zmieniła się o sto osiemdziesiąt stopni. Jest o wiele gorsza - ciśnie mi się brzydkie słowo na język. Taka biedna, zapłakana dziewczynka. 

"Za dnia – elegancka, profesjonalna i porządna. W nocy – zmysłowa, namiętna i nienasycona." - nie mam zielonego pojęcia, w którym momencie taka była. Jak dla mnie w ogóle też nie jest femme fatale.

Jej relacja z Gaspard'em wypadła w moich oczach bardzo na siłę i nienaturalnie. Gaspard został przedstawiony jako typowy, luzacki Francuz. Nie zdobył mojej sympatii. Tym bardziej na koniec tej historii, zarówno Gaspard i Julia stracili w moich oczach.

Doszło do tego, że kartkowałam tę książkę i czytałam tylko dialogi. Nie wiem, co się zadziało, ale odniosłam wrażenie, jakby ten tom pisany był przez kogoś innego. Skandal był taki elegancki i świetny, a Femme fatale to wszystko zepsuło. 

Pojawi się trzeci tom i mam nadzieję, że on uratuje całość. Na pewno sięgnę po niego, by zobaczyć, jak to się skończy, ale jeśli dostanę coś na poziomie drugiego, to się załamię.

Tytuł: Femme fatale
Autorka: Katarzyna Nowakowska
Ilość stron: 282


Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu Burda.



Czytaj dalej »

8 kwi 2021

Karuzela - Justyna Balcewicz



Życie to wieczna karuzela!

Porywająca opowieść o zawirowaniach losu i pogoni za szczęściem.

Dla Kasi to fatalny dzień: najpierw traci pracę, potem chłopaka. Zostaje jej kanapa u przyjaciółki, jak za czasów studenckich. Ale dosyć tego! Kasia decyduje, że już pora na kasę, karierę i przyszłościowego faceta. Świat wielkich szans oślepia, tylko czy to błysk szlachetnego kruszcu czy taniej błyskotki?

Tadzio już w dzieciństwie dostrzega możliwości, jakie dają pieniądze. Dlatego wyznacza sobie jasny cel: bogactwo. Gdy zakochuje się w niedostępnej Ninie, obiecuje jej, że zostanie milionerem. Czy okazjonalny interes da mu taką możliwość?

***

Podeszłam do tej historii z wielkim entuzjazmem, a skończyłam w sumie sama nie wiedząc, co myśląc. Głównie dlatego, że z czytaniem było różnie - raz lepiej, raz gorzej. Przez chwilę byłam rzeczywiście zainteresowana i wciągnięta w historię Kasi, czy Tadzia, by zaraz jednak męczyć się i kartkować strony. 

Kasia to współczesna dziewczyna, a Tadzio to chłopczyk żyjący w 1930. Mamy tutaj różne pokolenia, a ich historie przeplatają się przez siebie. Ciężko mi powiedzieć, kto mnie bardziej zainteresował, bo przy obu tych postaciach miałam gorsze chwile z czytaniem. Może łatwiej było mi się odnaleźć w świecie Kasi. Ale co łączy tę dwójkę? Bo przecież nie bez powodu zostali nam przedstawieni, prawda? Tego Wam już nie zdradzę.

Tak jak wspomniałam wcześniej, było różnie. Lektura jakoś bardzo mnie nie porwała. Powiem szczerze, że spodziewałam się, iż będzie lepiej. Chyba na początku miałam zbyt duże oczekiwania co do tej pozycji. Z braku laku można przeczytać, ale też jakoś specjalnie namawiać nie będę, choć wiadomo - lepiej samemu sprawdzić, jak dana pozycja wypada. Ja oceniam ją dość mocno średnio.

Tytuł: Karuzela
Autorka: Justyna Balcewicz
Ilość stron: 432

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Skrzat.



Czytaj dalej »

6 kwi 2021

Dom, który widział zbyt wiele - Aneta Grabowska

Monika i Dawid to małżeństwo połączone szczerym, pełnym uniesień i namiętności uczuciem. Uzupełniają się zarówno prywatnie, jak i zawodowo, a do pełni szczęścia brakuje im tylko dziecka. Pewni swojej pozycji w firmie przenoszą się na wieś, by odetchnąć od miejskiego zgiełku. Okazuje się jednak, że dom, który kupują, kryje wiele tajemnic z przeszłości – na czele ze zniknięciem przed laty córki sąsiadów. Kiedy Dawid znajduje stary zeszyt z rozważaniami o chorej, wypaczonej wizji miłości, oddala się od Moniki. W idealne na pozór małżeństwo wkradają się sekrety i kłamstwa.

Czy młodzi przetrwają tę ciężką próbę? Kto jest autorem dziwnych zapisków? Jakie tajemnice kryje dom, który widział zbyt wiele?

***

Dziś krótka recenzja, ale za to w pozytywnym wydźwięku. Miałam wcześniej okazję przeczytać jedną książkę Autorki, która mi się nawet podobała, dlatego też chętnie sięgnęłam po kolejną. Zwłaszcza, że zarys fabuły mnie zaciekawił i zapowiadało się na przyjemną odmianę od mafii, której to teraz wszędzie pełno.

Bardzo do gustu przypadły mi główne postaci, czyli Dawid i Monika, którzy są małżeństwem już kilka lat. Ich historia jest tak bardzo ich, co mnie cieszyło, że postawili na swoim a nie dali się rodzicom. Do szczęścia brakuje im jeszcze dziecka, ale niestety, na razie nie jest im to dane. Postanawiają się wyprowadzić do domu poza miastem, gdzie ich spokój zostaje zburzony...

Nie będę się zagłębiać w fabułę, bo to zostawię Wam, ale chcę podkreślić, że naprawdę warto sięgnąć po tę książkę. Fabuła jest urozmaicona, nie nudzi. Autorka wywołuje wiele emocji nie tylko w czytelnikach, ale i w swoich bohaterach, co świetnie przedstawia. 
Czyta się dobrze i szybko. Jest to lektura idealna na jeden wieczór bądź dwa - zwłaszcza, że nie jest gruba. W dodatku okładka również jest ciekawa i przykuwa wzrok.

Ja ze swojej strony polecam :) Była to fajna lektura, a przede wszystkim coś innego niż mafia ;)

Tytuł: Dom, który widział zbyt wiele
Autorka: Aneta Grabowska
Ilość stron: 264

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Skrzat.



Czytaj dalej »

1 kwi 2021

The Arrowood Brothers. Tom 2 Zawalcz o mnie - Corinne Michaels PRZEDPREMIEROWO


„Zakochałem się w Sydney Hastings, kiedy miałem dziesięć lat.

Kiedy mieliśmy po szesnaście lat, przyrzekliśmy sobie być razem na zawsze.

Kiedy miałem dwadzieścia dwa lata, złamałem wszystkie dane jej obietnice.

Zostawiłem ją i przyrzekłem sobie, że nigdy nie wrócę w rodzinne strony.

Po śmierci ojca muszę przyjechać do Sugarloaf na pół roku.

Zobaczę ją znowu. Już nie tylko w moich wspomnieniach.

Kiedy jesteśmy razem, czuję, jakby czas stanął w miejscu.

Ciągle jej pragnę, ale na nią nie zasługuję.

Zamiast przepraszać, biorę ją w ramiona.

A potem to ona mnie zostawia.

Teraz muszę walczyć. Dla niej. Dla nas. O życie, którego oboje pragniemy…”

"Zawalcz o mnie" to druga część najnowszej serii romansów zatytułowanej "The Arrowood Brothers". Bohaterami tej czteroczęściowej opowieści są bracia Connor, Declan, Sean i Jacob Arrowoodowie. Po śmierci znienawidzonego ojca wracają w rodzinne strony, by wypełnić jego ostatnią wolę. Każdego z nich czeka konfrontacja z przeszłością i własnymi uczuciami. Każdy musi podjąć decyzję, która radykalnie odmieni jego życie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

***

Pierwszy tom bardzo mi się podobał i nie mogłam doczekać się kolejnego. Na szczęście Wydawnictwo nie kazało nam za długo czekać! Wzięłam się od razu za historię, którą skończyłam czytać w dwa wieczory.

W tym tomie poznajemy historię Declan'a i Sydney. Declan jest drugim z braci, który musi odbębnić swoje pół roku w domu rodzinnym, inaczej żaden z braci nie będzie mógł się uwolnić od tego miejsca. Żadnemu to się nie podoba, ale jak mus to mus. Declan nie ma łatwo, bowiem na jego drodze co chwilę staje Sydney - pierwsza miłość, która miała być tą jedyną. Niestety, pewnie wydarzenia sprawiły, że chłopak porzucił ją z dnia na dzień, łamiąc jej przy tym serce.

A Sydney tak naprawdę się z niego nie wyleczyła i nigdy nie przestała go kochać. Ma złamane serce i łatwo oddaje się chwili. Jak tak nad nią się zastanawiam, to mam wrażenie, że taka trochę niezdecydowana była, ale było to podyktowane emocjami. Niby już podjęła decyzję, by za chwilę jednak w nią wątpić i stwarzać możliwość kolejnej szansy. Głównie dlatego, że Sydney tak mocno kocha Declan'a.

Ja sama miałam ochotę kilka razy trzepnąć Declan'a w główkę, o czym już wspominałam. Zadręczał się sam siebie. Pozbawiał szczęścia i miłości. Nie ma co ukrywać, ta historia to zabawa w kotka i myszkę - tylko, że tym kotkiem jest właśnie Sydney. Była chwila, gdzie mnie to już denerwowało, ale powiem szczerze, że to taki mały niuans. 

I jak to Autorka lubi robić, wprawia nas wydarzeniami w osłupienie - sprawia, że człowiek ma nadzieję na happy end. Jedno jest pewne - jej bohaterowie nie mają łatwo. Tak samo jest w przypadku tej dwójki.

Całość wypada bardzo dobrze. Rozdziały są krótkie. Język prosty i łatwy w odbiorze. Styl bez żadnych udziwnień. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia Sydney oraz Declan'a. Czyta się dobrze i szybko. Autorka świetnie oddała emocje, które targały bohaterami. Pojawiają się wszyscy bracia i czuć tę braterską więź między nimi wszystkimi.

Nie pozostaje mi nic innego jak Wam gorąco polecić :)

Tytuł: Zawalcz o mnie
Autorka: Corinne Michaels
Premiera: 07.04.2021
Ilość stron: 351

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza.



Czytaj dalej »

29 mar 2021

Cztery liście koniczyny - Weronika Tomala


W imię miłości

Nie dam ci nic w zamian, ale proszę, daj mi szansę. Bo możesz uratować czyjeś życie. Wiedz, że jest teraz w twoich rękach…

Judyta jest pielęgniarką pracującą w sopockiej klinice. Pewnego dnia w położonej przy plaży biblioteczce znajduje notatnik, a w nim słowa: „Jeśli to czytasz, to znaczy, że mnie już nie ma. Teraz jesteś odpowiedzialny za życie innego człowieka”. Początkowo Judyta bierze to za żart. Nie ma pojęcia, że właśnie wzięła na siebie zobowiązanie. I że odtąd jej życie nie będzie już takie samo.

Mateusz mieszka w małej chatce w lesie. Tu może przeżywać swój ból w samotności, z dala od niechętnych spojrzeń innych. Kiedy u jego progu zjawia się obca dziewczyna z notatnikiem, wściekły wyrzuca ją za drzwi. Ale ta wizyta nie daje mu spokoju. Postanawia odkryć prawdę…

Weronika Tomala to autorka poczytnych książek "Nieprzegrany zakład", "Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc", "Płynąc ku przeznaczeniu" i "Rabih znaczy wiosna".

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Sięgając po tę historię, byłam bardzo zaciekawiona. Zwłaszcza, że poleca ją Ania Dąbrowska. Poza tym miałam ochotę na coś normalnego. I mogę z czystym sercem przyznać, że dostałam bardzo dobrą i normalną historią.

Z tą normalnością chodzi mi po prostu o to, że w dzisiejszych czasach pełno wszędzie niby-mafii oraz niby-erotyków, czy romansów. Powiem szczerze, że jestem już tym po prostu zmęczona. Żeby chociaż to były dobre książki...

Ale wróćmy do tematu!

Judyta jest samotną pielęgniarką, oddaną przyjaciółką i córką. A nawet siostrą, choć mam wrażenie, że jej siostra po prostu nie chce dać szansy ich relacji.
Kobieta ma dobre serce i widać to nie tylko podczas jej pracy, ale i na co dzień. Z chęcią bym się z nią zaprzyjaźniła.

Pewnego dnia znajduje notes, który budzi w niej ciekawość. A kiedy czyta pewne słowa, wie, że nie może go ot tak zostawić. Musi znaleźć adresata, do którego powinien dotrzeć. I tak właśnie poznaje Mateusza - przystojnego mężczyznę, może trochę gburowatego, ale to wszystko za sprawą Roksany, właścicielki notesu, która postanowiła złamać mu serce.

I nie, nie mamy tutaj trójkąta - na pewno nie fizycznie, ale w pewnym momencie mentalnie się pojawia. Bo jak możecie się domyśleć, w pewnym momencie Mateusza i Judytę do siebie ciągnie. Nie chcę za bardzo wchodzić w fabułę, żeby za dużo nie zdradzić, ale możecie mi wierzyć, że warto poznać losy tej dwójki, a nawet trójki. 

Cała ta historia jak dla mnie była przewidywalna i wielu rzeczy się szybko domyśliłam, ale nie odebrałam tego w jakiś negatywny sposób. Po prostu to taka realna, zwykła historia z życia. Nie chciałam pisać prosta, bo jest raczej skomplikowana, ale mam nadzieję, że wiecie, co mam na myśli.

Autorka pisze prosto, bez udziwnień. Stworzyła prawdziwych bohaterów - takich zwykłych (to jak najbardziej na plus, uwierzcie mi), nieprzekoloryzowanych. Świetnie oddała emocje. Takowe też wzbudza w czytelniku. Bardzo podobało mi się to, że przed każdym rozdziałem opisywane jest znaczenie symboli, a jak się później okazuje - nie bez powodu.

Może nie wciągnęłam się aż tak bardzo, by rzucać wszystko inne i tylko czytać tę książkę, ale całość wypada naprawdę bardzo dobrze. Jestem bardzo zadowolona z lektury i myślę, że z chęcią sięgnę po inne książki tej Autorki.

Tytuł: Cztery liście koniczyny
Autorka: Weronika Tomala
Ilość stron: 296



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

 


Czytaj dalej »

26 mar 2021

Mroczna melodia - Pam Godwin

Melodia, której on ją uczy, jest oparta na skali, o której bała się myśleć.

Ivory ma wielki talent i jeszcze większą nadzieję, że prestiżowa szkoła muzyczna pozwoli jej go rozwijać. Choć nie jest łatwo, bo w przeciwieństwie do innych uczniów pochodzi z biednej, patologicznej rodziny, nie załamuje się i ciężko pracuje na swój sukces.

Emeric to arogancki, autorytarny i piekielnie przystojny nauczyciel muzyki. Jego pojawienie się w szkole zachwieje światem Ivory i sprawi, że wygrywane przez nią melodie od tej pory będą w tonacji pożądania. Uczennicę i nauczyciela połączy mroczna relacja, w której tylko muzyka pozostanie bez skazy.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

W końcu mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że faktycznie przeczytałam niegrzeczną książkę od Niegrzecznych Książek ;) I żeby nie było, że tylko tam seks jest! Owszem, jest i to perwersyjny, wzbudzający dyskusję i gorące komentarze, ale oprócz tego są również poważne i bolesne problemy, z którymi musi radzić sobie główna bohaterka, Ivory.

Do dziś pamiętam, że po kilku pierwszych stronach miałam łzy w oczach, kiedy czytałam, przez co takiego Ivory musiała przechodzić. Trwało to już jakiś czas, a najgorsze w tym wszystkim było to, że bliscy jej nie wierzyli. Nie miała w nich wsparcia. Nie zaznała miłości. Miała wybrakowany jej obraz. I w sumie to miałam kilka takich momentów, kiedy pojawiały mi się łzy. Strasznie było mi żal dziewczyny. W młodym wieku została zgwałcona i tak naprawdę wciąż była gwałcona i nigdzie nie znalazła pomocy.
Nie może pochwalić się bogactwem tak jak inni uczniowie z liceum, do którego uczęszcza. Z tego powodu jest wyśmiewana, dogryzają jej, ale Ivory nie daje po sobie nic poznać i rzuca na prawo i lewo ciętymi ripostami. Ma dziewczyna charakterek, choć w wewnątrz jest to bardzo wrażliwa osoba, która chce być po prostu przez kogoś kochana.

Emeric to nowy nauczyciel w liceum, w którym znalazł się nie bez powodu. Miał swoje problemy i dość szybko się przekonuje, że będzie miał kolejne, jeśli w porę nie weźmie się w garść. Pierwsze spotkanie z Ivory jest pełne niespodzianek i pożądania, które unosi się w powietrzu.
Mężczyzna jest pewny siebie, arogancki, żądny władzy i przystojny. Dość szybko pokazuje swojej uczennicy, że wcale nie jest taki grzeczny.

Tak jak wspomniałam wcześniej, mamy tutaj nie tylko seks. W moim odczuciu ten wątek nie był również nie wiadomo jak mocno dominujący. Jak dla mnie był prawie na równi z tym, z czym musiała się zmierzyć Ivory. Pełno tutaj bólu, ale i muzyki. Muzyka towarzyszy dziewczynie w każdej chwili - nawet tej najgorszej. Cała ta muzyka została świetnie przedstawiona.

Z lekturą miałam jednak różnie. Początek był świetny, wpadłam w cały ten świat i nie mogłam się oderwać, aż tu nagle coś się zadziało i już mnie tak nie ciągnęło. Za kilka rozdziałów wróciłam na właściwe tory, by znów wypaść z drogi. Ale koniec końców cała historia bardzo mi się podobała, choć nie ukrywam, że spodziewałam się większego skandalu związanego z tą dwójką.

Całej piątki nie dam, ale myślę, że historia Ivory i Emerica zasługuje jak najbardziej na czwórkę z plusem :)

Tytuł: Mroczna melodia
Autorka: Pam Godwin
Ilość stron: 512



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Niegrzecznym Książkom oraz Wydawnictwu Kobiece.



Czytaj dalej »

23 mar 2021

Layla - Colleen Hoover



Nowa powieść autorki bestsellerów "Hopeless" i "Ugly Love".

Layla oczarowała Leedsa swoją szczerością i bezpośredniością. Znany muzyk już od pierwszej chwili czuł, że łączy ich wyjątkowa więź. Po pierwszej wspólnie spędzonej nocy oboje byli pewni, że są bratnimi duszami, że będą razem już do końca życia…

Jednak ktoś ma inne plany i próbuje zabić Laylę. Dziewczyna przez wiele tygodni dochodzi do siebie po brutalnym ataku. Niestety jej psychiczne rany nie goją się równie szybko jak fizyczne. Leeds ma wrażenie, że to zupełnie inna kobieta niż ta, w której się zakochał. Aby ratować ich związek, zabiera ukochaną do pensjonatu, w którym wszystko się zaczęło. Tam Layla zaczyna czuć się jeszcze gorzej, a jej dziwne zachowania coraz bardziej się nasilają. A to tylko niektóre z wielu niewytłumaczalnych zdarzeń w pensjonacie…

Leeds musi podjąć trudną decyzję. Wie, że jeśli dokona złego wyboru, może zaszkodzić nie tylko Layli.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Twórczość Autorki bardzo lubię i dlatego też chętnie sięgam po jej książki - zwłaszcza, kiedy próbuje innych gatunków. Layla od początku wzbudza zainteresowanie i kiedy skończyłam czytać, uznałam, że była to naprawdę dobra książka.

Chociaż z początku nie polubiłam się z tą całą historią. Może dlatego, że uczucie między bohaterami pojawia się bardzo szybko, aż za szybko. Są też dość odważni, skoro ryzykują, zaczynają mieszkać ze sobą, a tydzień zamienia się w miesiące. Myślę nawet, że uzależnili się od siebie. Pod każdym względem Layla i Leeds naprawdę sobie przypasowali. 

Ona rozrywkowa, uśmiechnięta, pełna dobrej energii. On z kolei niezdecydowany i niezadowolony z tego, co robi. W końcu przeciwieństwa się przyciągają, prawda? Ale wszystko się zmienia, kiedy ktoś próbuje zabić dziewczynę. Po tym zdarzeniu już nic nie jest takie jak dawniej. Sama Layla się zmienia i to bardzo. Nie jest już tą samą Laylą, co kiedyś. Różnica jest tak bardzo widoczna, że Leeds ma wrażenie, jakby to była inna osoba....

Początek był dla mnie ciężki i trochę nudny, ale gdzieś chyba po 60 lub 70 stronach, poczułam się -zainteresowana i zaintrygowana, choć tak naprawdę całość jest przewidywalna i dość łatwo wszystkiego się domyślić. Jednak cała ta otoczka sprawia, że czyta się bardzo dobrze i można się wciągnąć. Jedynie przyczepię się epilogu, bo jak dla mnie został napisany na szybko. Takie szybkie podsumowanie.

Jak dla mnie to udana próba podjęcia się przez Autorkę czegoś nowego i naprawdę polecam!

Tytuł: Layla
Autorka: Colleen Hoover
Ilość stron: 336

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwarte.



Czytaj dalej »

21 mar 2021

Midnight Chronicles. Tom 1 Moc amuletu - Bianca Iosivoni, Laura Kneidl


Łowczyni istot paranormalnych Roxy ma przed sobą trudne zadanie – musi odesłać z powrotem do krainy umarłych 449 zmarłych dusz, które niechcący uwolniła z zaświatów, inaczej sama tam trafi. Na razie nie idzie jej to zbyt dobrze, dlatego jest już niemal pogodzona z losem i odlicza kolejne dni, starając się przy tym maksymalnie korzystać z życia – objada się smakołykami i umawia na kolejne randki. Podczas jednej z nich wzywa ją jej partner Finn – potrzebuje pomocy w walce z duchem. Roxy niechętnie wstaje od stołu, ale obiecuje, że zaraz wróci, żeby dokończyć deser. W dotrzymaniu tej obietnicy staje jej na drodze inny duch – szybko go przegania, ale opętany przez niego mężczyzna traci przytomność. Roxy nie może go tak zostawić, a gdy nieznajomy odzyskuje przytomność, okazuje się, że nic nie pamięta – nawet jak się nazywa. To pierwszy taki przypadek w historii. Mężczyzna nadaje sobie imię Shaw, a ponieważ jest utalentowany, rozpoczyna szkolenie na łowcę. Ze względu na amnezję Shawa Roxy jest skazana na jego towarzystwo, co początkowo wcale się jej nie uśmiecha, ale z czasem się z nim zaprzyjaźnia. Do tego stopnia, że zdradza mu swoją tajemnicę…

Opis pochodzi od wydawcy.

***

Bardzo lubię twórczość tych Autorek, dlatego też z chęcią sięgnęłam po ich najnowszą wspólną historię. Niestety, już po kilkunastu stronach wiedziałam, że się z nią nie polubię.

Dla mnie najważniejszym minusem są tutaj opisy - było ich strasznie dużo. Potrafiły przeważać nad dialogami, a ja niestety ich nie znoszę. Podobnie było z przemyśleniami bohaterów. Jak dla mnie ich ilość była zbyt przytłaczająca i przez to najzwyczajniej w świecie nie chciało mi się czytać. Odpychało mnie to od lektury.

Z Roxy nie potrafiłam się polubić i trochę ciężko mi stwierdzić, co było tego powodem. Podobnie było z Finnem. Z kolei Shaw w moich oczach wypadł lepiej. A patrząc na pozostałe postaci to też jakoś nie zrobili 

Rozdziały jak dla mnie były też długie, choć wiem, że inni uznają je za krótkie. No ale są gusta i guściki. Z kolei jeśli chodzi o fabułę to cóż, było dla mnie nudno. Odniosłam wrażenie, że wprowadzenie w całą tę historię było trochę chaotyczne. Nie poczułam też tutaj stylu Autorek. Nie poczułam też, by jakoś się zasklepiły. Według mnie za bardzo od siebie się różniły.
Plusem jest okładka - ładna, czytelna, delikatna, zwracająca uwagę. Ale to jedyny plus, jaki mogę wymienić.

Jestem wybrednym czytelnikiem, jeśli chodzi o ten gatunek, dlatego też jakoś specjalnie nie będę Was przekonywać, że jest to beznadziejna pozycja. Najlepiej będzie, jeśli sami po nią sięgniecie i się przekonacie. Wiem, że są fani tej serii, dlatego też istnieje szansa, że Wam się bardziej spodoba niż mnie :)

Tytuł: Moc amuletu
Seria: Midnight Chronicles
Autorki: Bianca Iosivoni, Laura Kneidl
Ilość stron: 400

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar.



Czytaj dalej »

16 mar 2021

Wystarczy chcieć - J.B.Grajda


Jak bardzo można zmienić się dla miłości? Ile jesteśmy w stanie poświęcić? Patrycja Wysocka była ekskluzywną escort girl. Jej życie było skrupulatnie zaplanowane. Skupiała się wyłącznie na sobie i na kolejnych zleceniach. Mężczyźni uzależniali się od jej ciała. Była dla nich narkotykiem, ale nigdy nie traktowała ich jak partnerów. Zawsze pozostawali tylko klientami. Do czasu.

Ta zmysłowa książka o świecie pełnym namiętności, intryg, kłamstwa i samotności opowiada o tym, że wystarczy tylko chcieć, aby pozbyć się duchów przeszłości i rozpocząć nowe, lepsze życie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

***

Wzięłam się za czytanie i dość szybko stwierdziłam, że nie lubię głównej bohaterki - a jak się na koniec okazuje, Autorka się tego spodziewała, ale pomimo tego i tak chciała przedstawić Patrycję w taki sposób, w jaki to zrobiła. Więc pod tym względem udało jej się wywiązać. Ale niestety, całość również nie przypadła mi do gustu. Mam wrażenie, że pomysł do końca nie został wykorzystany, a Autorka gdzieś się pogubiła.

Patrycja Wysocka to ekskluzywna call girl. W osobnym mieszkaniu zaspokajała mężczyzn. Zakładała elegancką maskę, by choć trochę zapewnić sobie prywatności. Lubi to, co robi. Lubi seks. Jest niezależna i skupia się wyłącznie na sobie i swoich potrzebach. Jest przy tym głupiutka. Można powiedzieć, że nie wie, co to uczucia. Otoczyła się murem. Stwierdziła, że będzie żyć bez mężczyzn. Za dziecka nie zaznała miłości, rodzice niezbyt się nią interesowali - swoją miłość przelewali na jej siostrę.

Ale wszystko się zmienia, kiedy w progu pojawia się tajemniczy mężczyzna wraz z Natalką - córką jej siostry, która wraz z mężem właśnie zginęła w wypadku. I tutaj zaczyna się wszystko to, czego nie potrafiłam kupić. Tak jak wspomniałam, Patrycja jest przedstawiona jako samowystarczalna kobieta, która wyzbyła się uczuć - nie potrzebuje ich. Skupia się wyłącznie na sobie. Taka trochę egoistka, która polubiła również pieniądze i to, jak jej klienci na nią patrzy.
Widzi taką Natalkę i pyk! Nagle jej serduszko się poruszyło! Wystarczył widok dziewczynki, której wcześniej nie widziała. Wybaczcie, ale ja tego nie kupuję. Skoro postać jest zimna jaj lód, to raczej powinno jej to zająć trochę więcej czasu.
Nawiązując jeszcze do Natalki, to miałam wrażenie, że to dziecko nic innego nie robi tylko śpi. Razem z Patrycją na początku wszystko odnosiło się do spania. 

Dość często odnosiłam wrażenie, że wszystko jest ze sobą mało powiązane. Jakby kilka pomysłów chciało się przekształcić w jeden. Wątek z Arkadiuszem w moich oczach wypadł sztucznie, był naciągany. Przemiana głównej bohaterki wygląda podobnie. 

Na plus są tutaj rozdziały, które są krótkie, a dzięki temu czyta się szybko. Ogólnie całość czyta się naprawdę szybko. Język jest prosty, niewyszukany, a styl niczym szczególnym się nie wyróżnia.

Całość oceniam naprawdę średnio, choć wiem, że są fani tej historii. Ja niestety do nich nie należę.

Tytuł: Wystarczy chcieć
Autorka: J.B.Grajda
Ilość stron: 352

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Akurat.



Czytaj dalej »

14 mar 2021

Bezlitosna siła. Tom 5 Revenge - Agnieszka Lingas-Łoniewska


Tego nikt się nie spodziewał! Dilerka Emocji zaskakuje bonusowym tomem kultowej serii! I nie zawodzi – ten finał zwali was z nóg.

"Revenge " to wyjątkowy prezent Agnieszki Lingas-Łoniewskiej dla jej czytelniczek: specjalny tom uwielbianej serii Bezlitosna siła.

Do tej pory Wiktor Brudzyński nigdy nikomu z niczego się nie tłumaczył. Jako Revenge rozdawał ciosy każdemu, z kim miał na pieńku – na ringu i poza nim. Teraz jednak musi się nauczyć cierpliwości. Opieka nad nastoletnim bratem, który właśnie przechodzi okres buntu, to nie lada wyzwanie. A do tego Wiktorowi wpada w oko nieznajoma o kasztanowych włosach.

Oboje chcą zapomnieć o przeszłości. Ale ona nie chce zapomnieć o nich.

Laura Marczyk również jest na zakręcie. Dopiero co uwolniła się od przemocowego męża i próbuje się odnaleźć w nowym mieście i w nowym życiu. Czy będzie w nim miejsce dla Wiktora i kłopotów, które podążają jego śladem?

Być może. O ile Laura naprawdę pożegnała się z przeszłością. Jej eks jest bowiem innego zdania, a Revenge będzie musiał wrócić do gry, by ochronić ukochaną.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Z początku miałam mieszane uczucia, kiedy zobaczyłam, że pojawi się piąte część Bezlitosnej siły. Jak dla mnie Mars był idealnym zakończeniem. Ale że jest to moja ulubiona seria, to z przyjemnością sięgnęłam po lekturę.

Poznajemy historię Laury, siostry Liwii, oraz Wiktora, dawnego przyjaciela Saturna. Laurę mieliśmy okazję poznać już wcześniej i powiem szczerze, że niespecjalnie ją polubiłam. Dowiedzieliśmy się za to, że miała problemy z mężem, zaszła w ciążę i wszystko miało się zmienić. Odcięła się od rodziny. Ale jak to teraz się dowiadujemy, wcale tak kolorowo nie było i kobieta uciekła z dzieckiem od męża, który znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie. Znalazła jednak w sobie siłę, by uciec.

Zamieszkała w tej samej miejscowości, co jej siostra, ale jeszcze o tym jej nie powiedziała. Czuła się wszystkiemu winna. Postanowiła jednak zacząć od nowa. Znalazła mieszkanie, nową pracę i dbała o swojego synka. Aż pewnego dnia pojawił się Wiktor, który w pewien sposób jej pomógł.

U Wiktora również się trochę pozmieniało. Kiedyś chciał zabić najlepszego przyjaciela, a teraz pragnął wszystko naprawić, by jego brat (tak, ma brata!) miał lepiej niż on sam. Wartości w jego życiu się pozmieniały, a w dodatku poznaje taką delikatną Laurę. No i jak można się domyślać, tę dwójkę do siebie ciągnie.

To, co jest cechą charakterystyczną tej serii (ale i nie tylko tej), to fakt, że to uczucie między bohaterami pojawia się dość szybko - jak dla mnie to za szybko. Jest to chyba jedyny mankament, bo reszta wypada naprawdę dobrze. Bohaterów da się lubić. Pomimo swojej przeszłości starają się odnaleźć w nowej teraźniejszości i walczyć o lepszą przyszłość. Naprawiają swoje błędy, wyciągają z nich konsekwencje. Dają sobie po prostu szansę.

Pojawiają się także bohaterowie poprzednich części i miło wiedzieć, że wszyscy są jak jedna wielka rodzina i miewają się dobrze. Nie są zamknięci na "nowych członków rodziny". Nauczyli się wybaczać, jeśli widzą, że ktoś naprawdę żałuje. W końcu sami nie byli idealni.

Ale powiem Wam, że kiedy czytałam ostatnie strony epilogu i zobaczyłam, że może być kolejna, szósta część, to się skrzywiłam. Jak dla mnie to już trochę za dużo. Revenge trzyma poziom, ale według mnie obeszło by się i bez tego tomu. Ale mamy go, z lektury czytelnik będzie zadowolony. Czy kolejny tom utrzyma poziom? Oby.

Od strony technicznej wszystko jest w porządku, ale mam wrażenie, że Autorka za dużo używa wykrzykników - zwłaszcza przy zakończeniu rozdziału. Już wcześniej rzuciło mi się w oczy. Według mnie obyłoby się bez nich ;) Cała reszta jest OK. Czyta się bardzo szybko. Lektura idealna na jeden wieczór.

Tak czy siak, pomimo kilku mankamentów, polecam :)

Tytuł: Revenge
Seria: Bezlitosna siła
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 288

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda.



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia