Pokazywanie postów oznaczonych etykietą abbi glines. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą abbi glines. Pokaż wszystkie posty

29 mar 2020

Vincent Brothers - Abbi Glines



Lana od zawsze żyła w cieniu swojej kuzynki, Ashton. Jednak kiedy się dowiaduje, iż ta nie jest już z Sawyer'em, w którym Lana zawsze była zakochana, postanawia spędzić u niej całe wakacje i rozkochać w sobie tego przystojniaka. Zwłaszcza, że przeszła metamorfozę i teraz jest prawdziwą laską.

Sawyer z kolei ma złamane serce. Rozstał się z Ashton, co nie było dla niego łatwe, zwłaszcza, że to Beau zostaje jej nowym chłopakiem.
Z początku nie myśli o Lanie na poważnie. Ale kiedy dostrzega, że jest przy niej całkowicie inny i czuje coś więcej niż przy Ashton, postanawia to zmienić. Tyle, że uczucia do Ash ot tak nie zniknęły.

Czy Lana będzie w stanie wybaczyć Sawyer'owi błędy, które popełni w trakcie tych wakacji?

***

Byłam bardzo ciekawa, jak historia naszej trójki się skończy. Nie ukrywam, że w poprzedniej części nie przepadałam za Sawyer'em, dlatego też bałam się trochę tej historii. Jak zwykle - niepotrzebnie. Od samego początku się wciągnęłam i szybko pochłonęłam całą historię.

Lana to taka troszeczkę głupiutka dziewczynka, która łatwo się zawstydza, choć z zewnątrz wydawałoby się, że uwielbia podkreślać swój seksapil. Dziewczyna przeszła przemianę, chętniej pokazuje swoją urodę, ale ta pewność siebie szybko znika, kiedy pojawia się Sawyer. Dla innych jej zachowanie mogłoby się wydawać urocze, a dla mnie w pewnym momencie było już irytujące. Przecież wiedziała, co z czym się je, więc te reakcje czasami bywały już nudne.
Podziwiam za to jej upartość. Chciała rozkochać w sobie upragnionego chłopaka, chociaż ten wiele razy popełnił gafy. Ciężko mu było zostawić Ash w spokoju. Lana dawała mu kilka szans, ale i ona w końcu miała dość.

Sawyer, Sawyer. W poprzedniej części go nie lubiłam. W tej nawet polubiłam, choć jego przywiązanie do Ash mnie irytowało, bo przez nie ranił często Lanę. Jest bardzo wybuchowy i choć myślałam wcześniej, że to Beau jest narwany, tak Sawyer go przebija.
Ale ogólnie to ma dobre cechy. Potrafi odpowiednio zachować się w stosunku do dziewczyny. Jako przyjaciel również jest świetny.

Za to Ash mnie bardzo irytowała. Miałam wrażenie, jakby stała się jakąś głupią idiotką, serio. Z Beau bardzo się afiszowali swoimi uczuciami, a potem Ash przepraszająco spoglądała na Sawyer'a. No serio? Dobrze, że zbyt wiele jej tutaj nie było, bo przestałam ją lubić.

Wraca również wątek z Beau, ale zbyt wiele o nim nie napiszę. Cieszę się jednak, że Autorka o nim nie zapomniała i mamy pewnego rodzaju rozwiązanie.

Tak jak we wszystkich książkach Abbi, tak i tutaj mamy do czynienia z prostym w odbiorze stylem, przez co czyta się szybko. Nie jest to być może jakaś wyszukana historia, ale jest przyjemna i idealna na wieczór. Aż tęsknię za latem. Patrząc na obecne czasy, mam nadzieję, że do lata będziemy mieć już namiastkę dawnej normalności.

Gorąco polecam zarówno ten tom jak i poprzedni. Obydwa przeczytałam szybko, okładki sprawiają, że czytelnik ma ochotę już na lato. Pomimo niektórych mankamentów bohaterów, naprawdę dobrze się bawiłam podczas lektury.

Tytuł: Vincent Brothers
Autorka: Abbi Glines
Ilość stron: 272


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwo Kobiece/Young.



Czytaj dalej »

30 lip 2019

The Field Party. Tom 4. Nie chcę cię stracić - Abbi Glines



Tallulah jest inteligentną dziewczyną z tuszą, która jest niewidoczna dla otoczenia, a większość czasu spędza w bibliotece na nauce. Nie sprawia problemów, dobrze się uczy. Niestety, wszyscy dookoła lubią też jej dokuczać. Nie robi tylko Nash, który zawsze broni dziewczynę. Jednak pewnego dnia zadaje jej niesamowity ból, przez co dziewczyna postanawia się odegrać. Przez wakacje pracuje nad swoją sylwetką, by po wakacjach wrócić i pochwalić się wszystkim skutkami swojej metamorfozy.

Nash to gwiazda szkolnej drużyny, ma przed sobą świetlaną przyszłość. Jeden głupi błąd sprawia, że żegna się ze swoją karierą, a jego życie wywraca się do góry nogami. Jego marzenia przepadają, a on sam nie ma zielonego pojęcia, co teraz ma ze sobą zrobić. W dodatku nie rozumie, dlaczego Tallulah jest na niego wściekła, skoro to on zawsze bronił ją przed innymi.

Czy obydwoje będą w stanie dać szansę innym? Czy pozbierają się po swoich problemach? A przede wszystkim, czy dadzą szansę sobie nawzajem?

***

The Field Party to zdecydowanie moja ulubiona seria. Przez to na nowo pokochałam Abbi Glines. Warto też wspomnieć, że okładki książek z tej serii są po prostu prześliczne. Takie wakacyjne, delikatnie. Całkowicie w moim guście :)

Tallulah to prosta, poukładana dziewczyna, inteligentna. Bardzo dobrze się uczy, nie imprezuje. Jest przy tuszy i przez to też jest niewidzialna dla otoczenia. A jeśli już ją widzą, to się z niej nabijają. Nawet nauczyciele przekręcali jej imię, kiedy zaczęła chodzić do szkoły. Ale wbrew pozorom nigdy nie była sama, bo Nash, jako jedyny, nie traktował jej z góry. Zawsze ją bronił przed innymi, nauczycieli poprawiał, jeśli chodzi o jej imię.
Jeden dzień sprawia, że Tallulah postanawia wziąć się za swoją sylwetkę. W ciągu lata chudnie, przechodzi niesamowitą metamorfozę, a kiedy wraca do szkoły, wszyscy są przekonani, że to nowa uczennica. A kiedy zdają sobie sprawę, że to ta sama Tallulah, wszyscy są zaskoczeni. Dziewczyna wtedy zdaje sobie również sprawę z tego, jak bardzo inni są powierzchowni.

Nash to szkolna gwiazda, utalentowana i ma przed sobą naprawdę świetlaną przyszłość. Marzenia ma na wyciągnięcie ręki, ale jedna głupota sprawia, że wszystko znika. Rozpada się i zostaje bez swojej przyszłości. Ciężko mu się z tym pogodzić, bo w jednej chwili jego życie wywraca się do góry nogami. W tych ciężkich chwilach większość od niego się odwraca, pozostają jedynie prawdziwi przyjaciele. Nie rozumie jedynie, dlaczego Tallulah jest na niego wściekła. Dopiero z czasem przypomina sobie, w jaki sposób ją skrzywdził. Wstydzi się tego, bo w tamtej chwili nawet nie myślał o tym, co robił. Nie słuchał. Postanawia to naprawić. Zwłaszcza wtedy, kiedy dochodzi do niego to, że zawsze lubił Tallulah, która sprawiała, że się uśmiechał.

Ale nie jest łatwo. Mają miejsca wydarzenia, które bardzo mieszają w życiu Tallulah i Nash'a. Pokazują też, jak kruche jest zaufanie i ciężko jest je odbudować. Czy miłość, jaką się darzą, im w tym pomoże?

Styl autorki jest prosty i łatwy w odbiorze. Czyta się naprawdę szybko, ja się wciągnęłam od początku. Ten tom, mimo że to czwarty, można czytać samodzielnie, bo tak naprawdę nie jest powiązany z poprzednimi. Wymienieni są jedynie bohaterowie z poprzednich tomów.

Nie chcę cię stracić to kolejna świetna historia spod pióra Abbi Glines. Pokazuje, jak łatwo skrzywdzić kogoś słowami i gestem. Jak krucha jest pewność siebie, ale za to jak mocna potrafi być zawziętość.

Tytuł: Nie chcę cię stracić
Seria: The Field Party
Autorka: Abbi Glines
Ilość stron: 368

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Pascal.



Czytaj dalej »

25 kwi 2019

Pozwól się kochać - Abbi Glines



Dwa lata temu Riley uciekła z miasta. Zostawiła za sobą dawne życie i okropną opinię. Oskarżyła Rhett'a o gwałt. Nikt oprócz rodziny jej nie uwierzył. Wszyscy mieli ją za puszczalską i najgorszą. Riley nie mogła tak żyć, więc wyjechała z miasta. Los jednak sprawił, że musi wrócić do rodzinnego miasta, by pomóc rodzicom w opiece nad babcią. I nie wraca sama. Wraca ze swoją córeczką...

Pewnego dnia Brady podwozi ją i jej córkę do domu, by nie zmokły jeszcze bardziej. Riley nie wierzy ww szczerość jego zachowania. W dodatku nie podoba jej się to, że Brady poznaje prawdę - Bryony jest jej córką, a całe miasto sądziło, że to jej młodsza siostra. W dodatku chłopak zaczyna kwestionować w to, co mówiło o niej miasto.

A jeśli Riley nie kłamała na temat gwałtu?

***

Zdecydowanie jest to moja ulubiona część z całej serii! Mam wrażenie, że przy tej historii Abbi Glines dorosła. Jej styl również się zmienił, na jeszcze lepszy. To, co przedstawiła, było bardzo realne. Stworzyła prawdziwe postaci, a ja, pomimo ciężkiego tematu, bawiłam się świetnie przy tej części!

Riley nie miała łatwo. Została zgwałcona, a jej córka była owocem tego gwałtu. Całe miasto kwestionowało jej wiarygodność, wszyscy przyjaciele się od niej odwrócili. Została sama z takim przerażającym zdarzeniem. Mogła jedynie liczyć na rodzinę. A wiadomo jak to jest z małymi miasteczkami. Wszystko szybko się roznosi, więc wcale się nie dziwię, że wyjechała. Pojawienie się na świecie Bryony uczyniło ją jeszcze silniejszą kobietą. Jest wspaniałą matką o zranionym sercu. Dlatego też nie zaskoczyło mnie to, że Riley boi się przed kimś otworzyć.

No i nasz kochany Brady! Jak wiecie, uwielbiam go już od pierwszego tomu, choć wydaje mi się, że wtedy od razu go jednak nie polubiłam. W drugim tomie już się lubiliśmy, a tutaj po prostu skradł moje serce. Normalny z niego facet, który nie goni za niczym głupi. To właśnie on jako pierwszy zaczyna wątpić, żeby Riley kłamała na taki temat. Dobrze, że Maggie dała mu do myślenia. I to właśnie Brady chce się zaprzyjaźnić z naszą Riley!

Oczywiście ta ich znajomość wkrótce przeradza się w coś więcej, ale dzieje się to stopniowo. Autorka nie spieszyła się z rozwijaniem się uczucia, co bardzo mi się podobało, bo to czyniło to wszystko bardziej realnym. Zwłaszcza, że Brady również przechodzi ciężki okres w życiu, które mu się wali z dnia na dzień. Są dla siebie prawdziwym oparciem.

Podziwiam Riley za jej siłę. Nie załamała się, nie odtrąciła dziecka. Zawalczyła o siebie. A kiedy wróciła do miasta, nie pozwoliła dać się zaszczuć innym. Na nowo znalazła przyjaciół.

Muszę jeszcze wspomnieć o sprawcy gwałtu. Rhett... Ich starcie było dla mnie...hm...trochę się zawiodłam. Ale z drugiej strony - obydwoje byli jeszcze dziećmi. Jak sam stwierdził, nie byłby w stanie zapewnić dobrego życia Bryony. Co nie zmienia faktu, że powinien ponieść karę.

Jak już wspomniałam na początku, ta część jest najlepsza. Przeczytałam w jeden wieczór. Wszystko było takie prawdziwe i łatwo było poczuć to, co nasi bohaterowie. Szczerze im kibicowałam! A Autorka po raz kolejny mi przypomniała, jak bardzo ją uwielbiam :D

Tytuł: Pozwól się kochać
Seria: The Field Party
Ilość stron: 365


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Pascal.



Czytaj dalej »

30 gru 2018

Vincent Boys - Abbi Glines


Ashton postrzegana jest jako idealna dziewczyna idealnego chłopaka, jakim jest Sawyer. Ashton jest grzeczna, poukładana, a jej ojcem jest pastor. Więc tym bardziej nie wypada, żeby zachowywała się nagannie. Z resztą ojciec przypomina jej o tym na każdym kroku. Bo Sawyer jest idealny i ona też taka powinna być.
Sawyer wyjeżdża z miasta na jakiś czas, a Ashton wpada na jego kuzyna. Kiedyś Beau, Sawyer i Ashton tworzyli małą paczkę przyjaciół. Spędzali razem mnóstwo czasu. Jednak to się skończyło, kiedy Sawyer i Ashton zaczęli być razem.

Beau to prawdziwy bad boy. Ma nawet taką łatkę w mieście, bowiem jego matka pracuje w barze, więc co takiego obydwoje mogą sobą reprezentować? Jednak Ashton widzi w nim nie tylko swojego dawnego przyjaciela - widzi w nim seksownego przystojniaka. I chociaż wmawia sobie, że tylko próbuje z nim odbudować dawną więź, to rzeczywistość jest inna. Jej zachowanie ją zdradza, a sam Beau również ją pragnie. Próbuje trzymać się od niej z daleka tylko dlatego, że Sawyer to jego kuzyn.

Obydwoje próbują być grzeczni, ale jest to bardzo trudne. Ashton zaczyna podobać się to, że przy Beau może uwolnić dawną siebie, że może puścić siebie ze smyczy i nie musi nikogo udawać.
Czy ta dwójka faktycznie będzie grzeczna pod nieobecność Sawyer'a? Jakie tajemnice rodzinne wyjdą na jaw?

Uwielbiam Abbi za jej styl i te jej wszystkie historie, jakie nam opowiedziała. Czytam ją już od kilku lat i muszę przyznać, że jeszcze ani razu mnie nie zawiodła.

Vincent Boys to lektura idealna na wakacje. Spójrzcie na tę okładkę - kojarzy mi się z latem, muzyką country i wakacjami.  Szczerze, to zabrakło mi tutaj jakiejś namiastki muzyki country, którą uwielbiam i myślę, że ta dopełniłaby całą tę historię :D

Jakby nie patrzeć to mamy tutaj trójkąt miłosny i wcale mi nie przeszkadzał. Z jednej strony rozumiem zachowanie Ashton. Myślała, że robi dobrze, ale stłamsiła tym swoją prawdziwą "ja". Udawała kogoś, kim nie jest i źle się z tym czuła. Trochę przykre, że zrozumiała to w ten sposób i też rozwiązała to w taki sposób (ale ja tajemnicza), ale chyba inaczej się nie dało. Z uczuciami się nie wygra. Chociaż przez chwilę mnie irytowała, kiedy nagle poczuła wyrzuty sumienia i chciała każdemu z nich dać święty spokój. Lamentowała tylko w kółko jaka to ona zła. No kurde, dziewczyno, wiedziałaś z czym to się je!

A co mogę powiedzieć o chłopakach? Beau polubiłam, chociaż to taki lajtowy bad boy, że tak powiem. Jednak bardziej rozrywkowy i to on widział prawdziwą Ashton. Wiedział, kiedy naprawdę się cieszy, a kiedy udaje. A Sawyer to niby taki ułożony chłopak, ale jakoś nie mam do niego przekonania. Bo koniec końców wcale taki wspaniały to on nie był.

Lekturę czyta się naprawdę szybko, ale to jest cecha książek tej autorki. Przeczytałam ją w jeden wieczór. Nie nudziłam się ani przez chwilę. Nie było jakiś przydługawych opisów, czy dennych dialogów. Naprawdę jestem zadowolona z lektury! No i ta okładka :D

Tytuł: Vincent Boys
Autorka: Abbi Glines
Ilość stron: 291

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.





Czytaj dalej »

19 maj 2018

The Field Party Tom 2 Jesteś moim światłem - Abbi Glines


Tytuł: Jesteś moim światłem
Autorka: Abbi Glines
Ilość stron: 352
Wydawnictwo Pascal

Jest to drugi tom serii The Field Party. Cała historia kręci się wokół trójki bohaterów. Willa, Brady i Gunner przyjaźnili się ze sobą już w dzieciństwie. Jednak w pewnym momencie dziewczyna wyjechała razem z matką. Wcale nie była szczęśliwa, bo na każdym kroku czuła, że jest niekochana i niechciana. Willa popełniła błąd, którego konsekwencje były trudne. Wróciła jednak do miasteczka, w którym się wychowywała. Przyjęła ją z powrotem babcia. Dziewczyna postanowiła sobie, że będzie przykładną uczennicą, wyjdzie na prostą a babcia będzie z niej dumna.
Odnawia kontakt z Brady'm i Gunner'em, mimo iż jej babcia tego nie pochwala. Ta trójka dorosła i okazuje się, że nie łączy już ich tylko przyjaźń...
W dodatku wychodzą na jaw tajemnice. Czy poradzą sobie z nimi i ich konsekwencjami?

Według mnie Willa poniosła olbrzymie konsekwencje tego, co się wydarzyło - specjalnie nie mówię wprost, o co chodzi, bo nie chcę odbierać przyjemności z czytania. Nie jestem pewna, czy uważam podobnie jak inni, że ona też była odpowiedzialna. Według mnie ją okłamano, więc skąd mogła wiedzieć, że coś jest nie tak? Wiem, brzmi to dziwnie, ale nie umiem inaczej, nie zdradzając przy okazji, co takiego się wydarzyło.
A to zdarzenie ją złamało. Myślę, że kiedyś była dużo bardziej uśmiechniętą dziewczyną, pełną radości. Teraz ostrożnie analizowała każde swoje zachowanie, pilnowała się, by nie zranić swoim zachowaniem babci. Nie narzekała na to, że musiała często jej pomagać przy pracy. Naprawdę się starała. Jej miłością z dzieciństwa był Brady i powiem szczerze, że im kibicowałam!

Brady pojawił się już w pierwszym tomie Kocham cię bez słów. To do niego wprowadza się Maggie. Choć z początku był do niej sceptycznie nastawiony, tak z czasem okazał się wspaniałym chłopakiem. Tak jak wspomniałam, w dzieciństwie Willa czuła motylki w brzuchu na jego widok, a teraz miał dziewczynę. Chociaż on nie nazywał tego związkiem. A Ivy myślała oczywiście inaczej. Według mnie nie miał jaj, by powiedzieć wprost i dosadnie dziewczynie, że nie ma na co liczyć. Wydaje mi się, że po prostu bał się zostać sam. Bo obecna przyjaźń z Gunner'em nie była już taka sama jak kiedyś.

No właśnie, Gunner i Brady kiedyś bardziej się przyjaźnili niż obecnie. Sam Brady zauważył, że z czasem po wyjeździe przyjaciółki, ich przyjaźń powoli zaczęła zanikać. A obecnie Gunner to szkolna gwiazda futbolu. Jest pewny siebie, lubi zabawić się z dziewczynami, jest bogaty. Ale w rzeczywistości w domu nie jest tak kolorowo, jakby się wydawało. W dodatku wychodzą tajemnice z przeszłości, które są...po prostu okropne i naprawdę mu współczuję. Bo wszystko zwaliło mu się na raz. Jeśli chodzi o relację z Willą, to obecnie stara się ją traktować tak jak dawniej - jak kumpelę. Tyle, że teraz nie jest już takie łatwe.

Muszę powiedzieć, że końcówka książki, a raczej to, co zrobiła babcia dziewczyny, strasznie mnie wkurzyło i zirytowało! Żaliłam się dziewczynom na Instagramie i na FB. Podejście kobiety jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe i uważam, że podejmując te a nie inne decyzje, wyrządziła jej jeszcze jedną krzywdę. Nie powiem wprost, bo nie chcę niczego zdradzać, ale myślę, że nie jedną osobę to też zdenerwuje.

Styl autorki nie jest wymagający. Cechuje się prostotą i łatwością w odbiorze. Czyta się naprawdę szybko. Ja sama pochłonęłam tę książkę w jeden wieczór. Wydarzenia z przeszłości są bolesne. Sama historia pokazuje, że w walce z konsekwencjami przeszłości tak naprawdę nie jesteśmy sami. Warto podzielić się o tym z innymi. Zawsze jest wtedy choć trochę lżej.


Czytaj dalej »

19 lut 2018

The Field Party Tom 1 Kocham Cię bez słów - Abbi Glines


Tytuł: The Field Party. Tom 1 Kocham Cię bez słów
Aktorka: Abbi Glines
Ilość stron: 347
Wydawnictwo Pascal

Maggie nie odezwała się słowem od dwóch lat. Przestała mówić, kiedy na jej oczach ojciec zabił matkę. Dziewczyna postanowiła się nie odzywać, żeby w ten sposób móc ochronić siebie i w jakiś sposób poradzić sobie z całą tą sytuacją. Chrzestna, która zaczęła się nią opiekować, nie do końca potrafiła sobie poradzić z całą tą sytuacją. Irytowało ją zachowanie dziewczyny, więc zadzwoniła do jej ciotki i wujka, czy przypadkiem wciąż nie chcą się nią zająć. Zgodzili się bez zastanowienia.
Wprowadza się do nich i zajmuje dawny pokój kuzyna, który ma na imię Brady. Chłopak z początku wydaje się być poirytowany całą sytuacją, jakby mu nie leżała, ale tak naprawdę przejmuje się swoją kuzynką i martwi się o nią. Pomimo tego, że Maggie nie chce się narzucać, zabiera ją na jedną z imprez (a tak naprawdę był to pomysł ciotki :D), gdzie z kolei się ukrywa z daleka od wszystkich. Brady informuje swoich przyjaciół, że ma kuzynkę, nie mówi i mają trzymać się od niej z daleka. Ale czy na pewno tak będzie?
Kiedy Maggie tak się skrywa spośród drzew, spotyka West'a. I od razu widzi, że coś ukrywa - coś, co go trapi i boli. Widzi to w jego oczach. West jest przystojnym sportowcem, bardzo popularnym w szkole i nie jedna dziewczyna chciałaby być jego. Na co dzień tak naprawdę wszyscy widzą jego maskę, bowiem skrywa tajemnicę - jego ojciec umiera na raka i z dnia na dzień jest z nim co raz gorzej. Tego dnia, kiedy spotyka Maggie, jest sfrustrowany całą sytuacją i postanawia się na niej wyładować, wykorzystać ją, żeby sobie ulżyć. Dlatego też całuje ją, po czym odchodzi bez słowa (tak, dziwny sposób na odreagowanie). A następnego dnia udaje, że nic się nie wydarzyło.
Główna bohaterka dostrzegła w nim to, co tak usilnie ukrywał. Widziała ten ból, bo dwa lata temu też go zaznała. Dlatego też postanawia mu pomóc przetrwać ten najgorszy okres oraz być dla niego oparciem. West jej potrzebuje i zdaje sobie z tego sprawę, bowiem przy niej czuje się o wiele lepiej, czuje się silniejszy. Dość szybko się od niej uzależnia... Czy aby na pewno będą w stanie zostać tylko przyjaciółmi?

Z początku byłam zachwycona tą historią, ale gdzieś na końcu to uczucie się ulotniło. Nie jestem do końca pewna, czym to jest spowodowane. Może dlatego, że ich uczucie tak szybko się rozwinęło? Mieszane zdanie mam też co do naszych bohaterów. Nie do końca poznajemy, jacy są naprawdę. Wiemy, że West na co dzień udaje kogoś innego, a przy Maggie jest zupełnie innym chłopakiem. Dość zaborczym, ponieważ uzależnił się od bezpieczeństwa, jakie zapewniała mu Maggie. A sama Maggie? Trochę nie kupuję tego, że postanowiła pomóc Westowi robiąc to, co robiła (nie chcę tutaj spojlerować). Widok jak ojciec zabija matkę na jej oczach był na tyle okrutny, że postanowiła przestać się odzywać, ponieważ nie chciała o tym mówić. W ten sposób się chroniła, a spotykając West'a, naruszyła swoją "ochronę". Jakby nie patrzeć zrobiła to przy obcym człowieku. Nie kupuję tego.

Polubiłam za to kuzyna Maggie. Choć na początku wydawałoby się, że będzie dupkiem, który ma ją gdzieś, okazał się dobrym chłopakiem. Dbał o nią i chronił ją na swój własny sposób, a z każdą kolejną stroną pokazywał to co raz wyraźniej. Myślę, że na początku po prostu nie potrafił się odnaleźć w tej całej sytuacji i potrzebował trochę czasu. Żałuję, że postać Charliego pojawiła się dosłownie na chwilę, a potem ją pominięto.

Styl, jakim posługuje się autorka, jest prosty i przyjemny w odbiorze. Podobają mi się tytuły rozdziałów, które są tak naprawdę słowami naszych bohaterów. Rozdziały nie są długie, tak samo jak opisy, a dialogi realne. Wszystko sprawia to, że książkę czyta się dość szybko.

Kocham Cię bez słów to historia, która pokazuje, że jesteśmy w stanie przetrwać najgorszy okres, mając przy sobie bliską osobę. Daje nadzieję na to, że z czasem ból stanie się znośny, a kiedyś nawet zniknie na dobre.

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia