7 gru 2021

Zakręt - Sandra Cicha



Joanna Grabowska jest kuratorem sądowym, ma męża i troje dzieci. Dzieci są cudowne, mąż – jakby trochę mniej. Zaniedbywana i traktowana z coraz większą obojętnością, Joanna zwraca uwagę na kolegę z pracy. Równocześnie odkrywa, że mąż ma romans. Jakby tego było mało, w okolicy dochodzi do serii zagadkowych zabójstw, a Joanna stopniowo nabiera pewności, że ktoś śledzi każdy jej krok. Rozwodzi się z mężem, z radością i nadzieją rzuca się w ramiona nowego mężczyzny, ale dopiero wtedy jej życie naprawdę zaczyna się komplikować…


Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

***

Zakręt zbierał naprawdę dobre recenzje. Wszyscy sobie chwalili, a że miałam ochotę na coś innego, to w miarę szybko sięgnęłam po książkę. I cóż, nie było źle, ale nie było też świetnie.

Nie wiem dlaczego, ale byłam bardziej nastawiona na sensację, jakiś thriller. Mam wrażenie, że nawet pod tym kątem było to promowane, ale mogę się mylić. Jakie było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam ten tytuł w kategorii romans – naprawdę nie czułam tutaj tego romansu. 

Mamy tutaj dużo zbędnych opisów czynności, które można było sobie darować. W ten sposób powstało wiele rozdziałów, które tak naprawdę przybrały rolę zapychaczy. 

Zabrakło mi tutaj emocji i chemii między bohaterami. Sama postać głównej bohaterki była nijaka. Jej przyjaciele również nie wypadali lepiej.

Na sam koniec dodam jeszcze, że nie byłam w stanie dokończyć lektury, a to już mówi samo za siebie. A szkoda, bo zapowiadało się naprawdę ciekawie.


Tytuł: Zakręt
Autorka: Sandra Cicha
Ilość stron: 320
Wydawnictwo Akurat


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Akurat.




Czytaj dalej »

4 gru 2021

Życie jest zbyt krótkie - Abby Jimenez

 

Adrian Copeland, zabójczo przystojny prawnik, poznaje youtuberkę Vanessę, gdy którejś nocy, nad ranem, puka do jej drzwi zaniepokojony płaczem noworodka. Okazuje się, że sąsiadka opiekuje się córeczką swojej młodszej siostry (uzależnionej od narkotyków i niezdolnej do opieki nad dzieckiem). Adrianowi udaje się uspokoić małą Grace i dać Vanessie chwilę wytchnienia, a to nocne spotkanie staje się początkiem pięknej… przyjaźni. Przyjaźni i tylko przyjaźni, bo i on, i ona (oboje koło trzydziestki) stanowczo deklarują, że nie umawiają się na randki i nie szukają miłości.

Oboje zresztą mają swoje powody. Adrian jest facetem po przejściach, niedawno przeżył bolesne rozstanie. A Vanessa, przekonana, że cierpi na nieuleczalną chorobę (ALS, stwardnienie zanikowe boczne), nie chce nikogo obciążać swoimi problemami. Prowadzi na youtubie kanał podróżniczy i dzięki temu ma pieniądze nie tylko na utrzymanie najbliższych, ale i na badania nad lekiem na ALS.

Przyjaźń Adriana i Vanessy rozkwita, wspierają się nawzajem i mogą na siebie liczyć w obliczu kolejnych życiowych wyzwań. A że od przyjaźni do zakochania tylko jeden krok, to – mimo wcześniejszych postanowień, że „nigdy” i „wcale” – już wkrótce młodzi dają się porwać fali namiętności.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

***

Książki Abby Jimenez bardzo lubię, dlatego też z chęcią sięgnęłam po jej ostatnią nowość. Na początku bawiłam się super, ale z czasem przestałam. Zrobiło się po prostu nudno i wszystko jakoś się ciągnęło.

Zarówno Adrian, jak i Vanessa skradli moje serce – bardzo ich polubiłam jako bohaterów i przyjaciół, którymi starają się być. Ich wspólne przygody wywoływały uśmiech na mojej twarzy, ale z czasem zrobiło się nudno – ciągle jedno i to samo. Gdzieś w połowie zabrakło mi tej werwy i wciągnięcia się w historię. Powiem szczerze, że bardzo mnie to zaskoczyło. Nie spodziewałam się, że ta historia może mi się ciągnąć i ciągnąć. 

Ogólnie styl autorki jest fajny. Pomysł również był w porządku, ale w tym wszystkim czegoś mi zabrakło. Coś po prostu nie zagrało.

Mam nadzieję, że kolejne książki spodobają mi się bardziej.


Tytuł: Życie jest zbyt krótkie
Autorka: Abby Jimenez
Ilość stron: 400
Wydawnictwo Muza


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza.




Czytaj dalej »

29 lis 2021

Bożonarodzeniowa księga szczęścia - Jolanta Kosowska


Czasem milczenie najpiękniej opowiada historię miłości. 

Rafał, Tomek, Lena, Aśka i Maria przyjaźnią się ze sobą od czasów liceum. Choć los rozrzucił ich po różnych zakątkach świata, wciąż utrzymują ze sobą kontakt. Pomaga im w tym pewien rytuał, który sobie stworzyli: raz w roku, na Boże Narodzenie, każde z przyjaciół pisze list do pozostałych, opowiadając o tym, co przez ten rok wydarzyło się w jego życiu. Czytanie tych grudniowych listów stało się częścią ich wigilijnej tradycji. Któregoś roku okazuje się, że w skrzynkach pocztowych brakuje wiadomości od Leny – samotnej matki, mieszkającej z córką w Chorwacji. Niepokoją się wszyscy, ale najbardziej przerażony jest Rafał, którego kiedyś łączyło z Leną coś znacznie więcej niż przyjaźń. Z dnia na dzień postanawia wyruszyć w podróż, odszukać swoją dawną ukochaną i naprawić błędy młodości… Ale czy nie jest już na to za późno? 


Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

***

Powiem szczerze, że gdy czytałam blurb to całość zapowiadała się bardzo niepozornie. Nawet z taką myślą po nią sięgałam. Historia skupia się tak naprawdę na dwóch postaciach – Rafale i Lenie. Należą oni do paczki przyjaciół w skład której wchodzą jeszcze Tomek, Asia i Maria. I nie ukrywam, że mimo wszystko trochę mi zabrakło tej trójki w całości. Owszem, pojawiają się, ale odczułam to bardziej jako dodatek niż tę ich przyjaźń.

Warto jednak podkreślić, że książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie! Po kilkunastu stronach zostałam dosłownie wciągnięta w losy przyjaciół. Trudno było mi się oderwać od lektury. Byłam bardzo zaciekawiona. Kompletnie nie spodziewałam się tego, że jak już sięgnę po lekturę, to będę chciała ją od razu skończyć. Dawno tak nie miałam i było to dla mnie przyjemne zaskoczenie, bowiem historia jest po prostu życiowa. Nie mamy tutaj jakiś udziwnień, przesadzonych pomysłów, a już na pewno nie występuje tu mafia :D Mamy ludzkich bohaterów i ich losy – jedne lepsze, duże gorsze, bolesne. Postaci popełniają błędy, uczą się na nich lub też i nie.

A w tym wszystkim najważniejsza jest przyjaźń – choć dzielą ich dziesiątki tysięcy kilometrów, zawsze znajdą dla siebie czas. I to jest piękne.

Pomimo małych potknięć, gorąco polecam! Mnie bardzo zaskoczyła!


Tytuł: Bożonarodzeniowa księga szczęścia
Autorka: Jolanta Kosowska
Ilość stron: 344

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zaczytani.




Czytaj dalej »

27 lis 2021

Uwikłana - Alicja Sinicka


Sztuka nie zna ograniczeń. I może prowadzić do szaleństwa.

Nowa powieść Alicji Sinickiej, autorki bestsellerowych thrillerów psychologicznych „Stażystka”, „Służąca” i „Będziesz tego żałować”.

Zuza Wilk, dwudziestodwuletnia poetka i instagramerka, autorka bestsellerowego zbioru poezji, właśnie pracuje nad kolejną publikacją. Grono jej fanów, tych realnych i tych wirtualnych, rośnie w oszałamiającym tempie, a twórczość robi furorę w sieci. Na szczęściu, którego dopiero co zaznała, cieniem się kładą wydarzenia rodzinne. 

Dziewczyna postanawia wyjechać i poszukać ukojenia w uroczej miejscowości Zadra. Tam, w domku nieopodal lasu należącym do jej chłopaka, może się wyciszyć i skupić myśli. Ale musi liczyć się z towarzystwem: oprócz chłopaka są tam jego brat bliźniak oraz ich wspólna przyjaciółka. Starają się nie wchodzić sobie w drogę.

Niestety, nie wszyscy kochają Zuzę.

Nagle poetkę zaczyna prześladować przeczucie, że wokół niej dzieje się coś złego. Z każdym dniem mrok pochłania ją coraz bardziej i dziewczyna ma nieodparte wrażenie, że ktoś chce sterować jej życiem. A może dzieje się to naprawdę?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Z ogromną niecierpliwością wyczekiwałam premiery Uwikłanej. Może książki Autorki nie spełniają w stu procentach moich oczekiwań, ale są dobre na tyle, by wzbudzić we mnie ciekawość. Dlatego też zawsze sięgam po nie z przyjemnością. Tym razem muszę stwierdzić, że niestety, ale ta pozycja to według mnie najsłabsza ze wszystkich.

Przez bardzo długi czas ciężko było mi się wkręcić w tę historię. Czytałam ją trochę na siłę, bo nie chciałam porzucić książki. Nie powiem sam pomysł i cały zamysł był naprawdę dobry, ale nie do końca podeszło mi wykonanie. Dopiero pod sam koniec udało mi się wciągnąć i nie mogłam oderwać się od lektury, choć ta była nawet przewidywalna.

Zuza jest taka trochę nijaka, ale może dlatego, że ma za sobą trudne przeżycia. Jej chłopak Michał wcale lepszego wrażenia nie robi. W sumie to tak naprawdę i jego brat oraz ich wspólna przyjaciółka również nie dają się polubić, ale myślę, że to taki był zamysł. 

Wiem, że są fani tego tytułu, ale ja niestety do nich nie należę. Liczyłam na coś hm...lepszego? Nie skreślam Autorki, bo do tej pory byłam zadowolona z jej książek. Dlatego też mam nadzieję, że kolejna bardziej przypadnie mi do gustu :)


Tytuł: Uwikłana
Autorka: Alicja Sinicka
Ilość stron: 360



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.



Czytaj dalej »

23 lis 2021

Jak zawsze w grudniu - Emily Stone



Jeśli podobały ci się "Jeden dzień", "Zanim się pojawiłeś" i hitowy film "Last Christmas", to książka idealna dla ciebie.

Josie Morgan nigdy nie czeka na grudzień. Miesiąc ten zawsze jej przypomina o życiu, które utraciła dwadzieścia lat temu. A kiedy tylko słyszy w radiu świąteczną piosenkę, z marszu je wyłącza. Ma ochotę zrywać kolorowe łańcuchy, którymi jej współlokatorka upiera się dekorować mieszkanie. I co roku wysyła list, który wie, że nigdy nie zostanie przeczytany.

Max Carter nie spodziewał się, że kilka dni przed Bożym Narodzeniem utknie w Londynie. Nie spodziewał się, że tak trudno będzie mu się pożegnać z kobietą, którą ledwie zna. Z drugiej jednak strony nie spodziewał się, że się zakocha.

W tym jednak roku, kiedy grudniowy list Josie prowadzi ją do Maxa, przypadkowe spotkanie zmieni życie obojga w doprawdy niezwykły sposób. A ich historia dopiero się zaczyna…

Z Londynu na Manhattan, z Edynburga na angielską wieś, "Always, in December" to romantyczna podróż, której nie da się zapomnieć.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***


Sięgając po te książkę nie sądziłam, że złamie mi ona serce. Naprawdę. Musze przyznać, że na początku obawiałam się, czy w ogóle się polubimy. Styl Autorki był dla mnie trochę specyficzny, narracja wydawała się być przegadana, ale całość mnie zauroczyła – na tyle, że naprawdę poczułam się zainteresowana historią Josie i Max’a.

Ta dwójka poznaje się w święta i to w dość zabawny sposób. Mało tego, Max zostaje skazany na towarzystwo Josie, która ma za sobą trudne przeżycia. Ta dwójka poznaje się w dobrym momencie i choć spędzają ze sobą kilka dni, to są one intensywne na tyle, by zauroczyć się sobą nawzajem. Dowiadują się o sobie nowych rzeczy, ale jedno z nich postanawia odejść bez słowa.

Owszem, po jakimś czasie znów się spotykają i nic nie jest już takie samo. Każdy poszedł swoją ścieżką, choć mają ochotę zrobić co innego. Mamy tutaj trochę sprzeczności między uczuciami bohaterów a ich zachowaniem, ale bez tego nie byłoby historii. 

Rozum mi podpowiadał, że ta historia nie skończy się dobrze, ale serce miało nadzieję na happy end. Powiem szczerze, że nie sądziłam, iż Autorka zada nam, czytelnikom, tyle bólu. Przyznaję, popłakałam się, ale na końcu książki poczułam satysfakcję z całości.

Pomimo bólu w tej historii, jest w niej także ciepło. Pokazuje, że nigdy nie jest za późno by znaleźć swoje prawdziwe „ja” i by pójść za marzeniami. Odkryć je na nowo i być szczęśliwym.


Tytuł: Jak zawsze w grudniu
Autorka: Emily Stone
Ilość stron: 320



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne.



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia