Pokazywanie postów oznaczonych etykietą języki obce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą języki obce. Pokaż wszystkie posty

8 maj 2020

English Matters, Business English, Deutsch Aktuell - Colorful Media

Dziś przychodzę do Was z językowym postem!



Dawno takiego nie było, a że jakiś czas temu Colorful Media uraczyło mnie numerami czasopism, postanowiłam w końcu napisać słów kilka.

Uwielbiam te magazyny! Jeśli uczycie się jakiegoś języka obcego, to gorąco polecam jako dodatek do nauki. Znajdziemy w nich zawsze różnorodne artykuły, objaśnienia różnych zagadnień gramatycznych, czy dialogi z życia wzięte. To, co jest zdecydowanie ogromnym plusem to mini słowniczek przy artykule. Słówka, których możemy nie znać, są podkreślone, a pod artykułem przetłumaczone na język polski (często również dodawana jest wymowa, jeśli nie jest ona oczywista). Często wydawane są także wydania specjalne.



A jakich języków dotyczą te magazyny? To taka podstawowa i najpopularniejsza szóstka. Angielski, niemiecki, hiszpański, włoski, rosyjski i francuski. Korzystam z tych angielskich, niemieckich i hiszpańskich.

Ja sama korzystam z nich przy swojej nauce innych języków. Oprócz tego są super dodatkiem do korepetycji, które prowadzę. Uczniowie są naprawdę zainteresowani i zadowoleni z lekcji, kiedy pojawia się jakiś artykuł z English Matters.


Nowością z pewnością jest edycja dla dzieci English Matters Kids - póki co mam dwa numery, ale idealnie sprawdzają się jako pomoc dla nauki tych najmłodszych. Znajdziemy tam historyjki, kolorowanki, piosenki, rymowanki. Wszystko jest naprawdę super.

Jeśli chodzi o cenę to jest ona przystępna. Te podstawowe kosztują 12,90 zł. English Business kosztuje 22,90 zł. Są one także dostępne w Empiku.

Poniżej zamieszczam Wam kilka zdjęć. Jeśli chodzi o English Matters to z tego numery wykorzystuję artykuł Hot as Hell na zajęciach z języka angielskiego. Jest to wywiad ze strażakiem.
W Deutsch Aktuell szczególnie polecam artykuł o paradzie równości. A jeśli chodzi o English Business to rewolucję burgera.







Znacie te magazyny? Czytacie?

Za powyższe egzemplarze serdecznie dziękuję Colorful media.











Czytaj dalej »

13 sty 2019

Multikurs.pl - platforma online do nauki języków obcych + konkurs!

Dziś będzie post językowy, który uważam, że jest bardzo wartościowy. Opowiem Wam o platformie językowej, z której sama korzystam już wiele, wiele lat i w dodatku zostałam właśnie jej Ambasadorką! Cieszy mnie to bardzo, bowiem korzystam z niej nawet na korepetycjach z uczniami i oni również sobie chwalą te ćwiczenia.



Multikurs.pl oferuje nam naukę jedenastu języków. Mamy do wyboru: angielski, niemiecki, hiszpański, włoski, chiński, japoński, francuski, rosyjski, norweski, niderlandzki i arabski. W zależności od języka mamy do wyboru różne poziomy zaawansowania: początkujący, średnio-zaawansowany oraz zaawansowany. W każdym języku mamy również kurs Multisłówka - są to takie wirtualne fiszki, a według mnie fiszki to super sposób na naukę języków obcych. Warto też od razu zaznaczyć, że Multisłówka mają również aplikację na telefon :) Zawsze stojąc w kolejce, czy jadąc gdzieś autobusem, można przećwiczyć sobie kilka lub kilkanaście słówek!

Tak wyglądają Multisłówka ;)


Opowiem Wam więcej na przykładzie kursu z języka angielskiego, czyli o Profesor Henry - poziom średnio-zaawansowany.

Profesor Henry dla średnio-zaawansowanych składa się z osiemnastu lekcji tematycznych. Po każdych sześciu lekcjach jest test sprawdzający.

1. Rozgość się!
2. Edukacja
3. Szukam pracy
4. Rodzina i przyjaciele
5. Jemy na mieście!
6. Szaleństwo zakupów
7. Cztery strony świata
8. Dzika natura
9. Zdrowy tryb życia
10. Wielbiciele sportu
11. Sztuka, kultura, rozrywka
12. Nowe technologie
13. Finanse osobiste
14. Państwo i polityka
15. Życie w wielkim mieście
16. Nie stresuj się!
17. Rozwój osobisty
18. Nowoczesne społeczeństwo

Jak widać po rozdziałach - tematyka jest różnorodna, a przede wszystkim także z życia wzięta. Dowiemy się jak pisać różnego rodzaju ogłoszenia, swoje CV, czy poznamy słownictwo związane z każdą dziedziną życia.


Każdy rozdział zaczyna się od dialogu, który potem trzeba samemu uzupełnić. Następnie mamy słownictwo. Uczymy się po 3 lub 4 słówka, a potem je sobie powtarzamy. Jest to świetna metoda - nie za dużo, nie za mało.


Mamy również filmiki, do których potem są pytania typu prawda - fałsz. Trzeba coś przepisać ze słuchu, albo potem odpowiedzieć. Na jeden rozdział nie ma zbyt wiele gramatyki - jest spokojnie podzielona i nie musimy się martwić, że będzie zbyt wiele do nauczenia się. Uwierzcie mi - jest to sprawdzone.
Uczymy się także o formach pisemnych. Nie jest to pominięte. A oprócz tego na końcu rozdziału mamy zawsze jakąś ciekawostkę - związaną nie tylko z językiem, ale również z krajem danego języka.

Ćwiczenia są naprawdę różnorodne  i mogę Was zapewnić, że nie są monotonne. Od kilku lat sama korzystam z kursów Multikurs, ponieważ są sprawdzone. Sama się przekonałam. W dodatku tak jak już wspomniałam, korzystam z nich również na korepetycjach i moi uczniowie są naprawdę z nich bardzo zadowoleni. Zawsze to jakiś inny sposób na naukę.

Kurs, który również bardzo mi się spodobał, to Najważniejsze konwersacje w animacjach. Jak dla mnie jest to hit tej platformy. Mamy 10 rozdziałów, który każdy z nich przedstawia sytuację z życia wziętą.

1. Rezerwowanie noclegu
2. Na lotnisku
3. Na dworcu
4. W hotelu
5. Informacja turystyczna
6. Transport i atrakcje turystyczne
7. Zawieranie znajomości
8. W restauracji
9. W kantorze
10. W aptece

Mamy tutaj dialogi do wysłuchania, do uzupełnienia, przydatne słówka i wyrażenia. Wszystko jest takie prawdziwe, coś co może nas spotkać w życiu codziennym.

Pewnie wszystkich zastanawia, jak to wygląda cenowo. Uważam, że nie jest drogo. Ceny są przyzwoite. Jeśli chodzi o kurs Profesor Henry poziom średnio-zaawansowany to za dostęp na 3 miesiące płacimy 69,90 zł. Za pół roku jest to 99,90 zł, a roczny dostęp kosztuje 119,90 zł. Od razu zaznaczam, że na Grouponie często są kupony ze zniżką i tak za 3 miesiące możemy zapłacić tylko 30 zł! Sama często tam zaglądam :)

Multikurs.pl szczerze polecam. Jest to sprawdzona platforma, która świetnie nadaje się do nauki języka obcego - nie tylko słówek. Pozwala rozwijać nam każdy obszar językowy. Jest dostępna przez całą dobę, więc sami wybieramy sobie czas, kiedy chcemy się uczyć. Zadania są ciekawe, nie są nudne. Dialogi są wyjęte z życia, tak samo jak przedstawione w nich sytuacje. Zawsze możecie wejść na stronę i wypróbować demo, by się samemu przekonać :)

Mam dla Was super konkurs! Dzięki uprzejmości Multikurs.pl do wygrania jest trzymiesięczny dostęp do nauki wybranego przez siebie języka! Należy odpowiedzieć na poniższe pytania:

Jakim językiem chciałbyś/chciałabyś płynnie się posługiwać?

Na odpowiedzi tutaj na blogu oraz na Instagramie czekam do 18.01.2019!



Poniżej regulamin konkursu:

1. Musisz być moim obserwatorem tu na blogu, a jeśli bierzesz udział na Instagramie - musisz mnie tam obserwować. Jeśli obserwujecie mnie tu i tu koniecznie o tym napiszcie - będą wtedy dwa głosy!
2. Jeśli zgłaszasz się na IG, udostępnij info na stories i mnie oznacz.
3. Odpowiedz na pytanie konkursowe.
4. Konta konkursowe nie są brane pod uwagę. Jeśli ktoś później da unfollow, to w przyszłości nie będzie miał możliwości brania udziału w moich konkursach.
5. Zwycięzca zostanie wybrany drogą losową, o ile spełnił wszystkie wymagania.
6. Konkurs trwa od 13.01.2019 do 18.01.2019.
7. Wyniki zostaną podane do 20.01.2019.
8. Organizatorem konkursu jestem ja, Patrycja Cygan, oraz Multikurs.pl
9. Akceptując regulamin, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, w celu wysłania nagrody.

W razie pytań - piszcie! Jest to świetna okazja, by poznać tę platformę i się przekonać :)




Czytaj dalej »

9 sty 2019

Język angielski. Korepetycje maturzysty i Gramatyka - Wydawnictwo LINGO


Dla tych, co zdają maturę w maju, przygotowałam post z dwiema pozycjami, które polecam do powtórek i przygotowania się. Sama korzystam z nich na korepetycjach z moimi uczniami i bardzo sobie chwalą :)

Język angielski. Korepetycje maturzysty



Można śmiało przyrównać to do repetytorium. Nie ma tutaj jedynie listek słów, tzw. banku słów, które znajdziemy w innych repetytoriach. Uważam też, że bardziej pomocne jest dla tych uczniów, którzy zdają rozszerzoną maturę, ponieważ słownictwo jest takie hm...inne. Słówka nie są zbyt popularne, ale z pewnością przyda się na rozszerzeniu. Co nie znaczy, że na podstawie nikt sobie nie poradzi.

Mamy tutaj różnego rodzaju ćwiczenia - wpisywanie prawidłowych słówek, tłumaczenia, teksty do czytania, a na koniec każdego rozdziału mamy arkusz do ustnej matury. Ćwiczeń jest naprawdę sporo. Dużo więcej niż w zwykłym repetytorium. Mamy też krzyżówki, jakieś wykreślanki. Są naprawdę urozmaicenia.

Język angielski. Gramatyka. Repetytorium maturzysty



A tutaj mamy zebraną wiedzę na temat gramatyki angielskiej. Zasady są wyjaśnione w przejrzysty i prosty sposób. Mamy podanych wiele przykładów, by dobrze zrozumieć dane zagadnienie. Do każdego tematu mamy również ćwiczenia, by utrwalić sobie nową poznaną wiedzę. Materiał przedstawiony jest pod maturę podstawową i rozszerzoną. Ćwiczenia są dobre i szczerze polecam.


Jeśli szukacie dobrych i sprawdzonych pozycji to polecam te dwie. Nie są drogie - pierwsza kosztuje 39,90 zł a druga 34,99 zł. Na pewno są tańsze niż takie językowe repetytorium, a uważam, że te dwie książki są lepsze, a przede wszystkim ciekawsze :)

Za możliwość recenzji oraz korzystania z materiałów na korepetycjach z uczniami serdecznie dziękuję Wydawnictwu LINGO.





Czytaj dalej »

26 paź 2018

Magazyny językowe - niemiecki i hiszpański (wrzesień - październik)

Cześć!

Dziś przychodzę z pozostałą dwójką magazynów. Tym razem dotyczą języka niemieckiego i hiszpańskiego. A ja tym czasem jestem w podróży na Targi Książek w Krakowie :) kogo tam spotkam? :D


Tego pierwszego uczę się chyba od jakiś dziesięciu lat, z przerwami. Nie używałam go do tej pory, więc dużo słownictwa wypadło mi z głowy. Dlatego też opcja z magazynami jest naprawdę fajna.

Jeśli chodzi o hiszpański, to zaczęłam się go niedawno uczyć. Znam podstawy, ale nie przeszkadza mi to, by czytać magazyn - nawet jeśli wszystkiego nie rozumiem. Jest to dobry sposób, by mieć z nim styczność, dlatego też postawiłam na czytanie w tym języku :)


W tym numerze poruszany jest stereotyp małej ilości narodzin dzieci. Jest to ciekawy wstęp, a zaraz za tym mamy rekomendacje filmu, książki i muzyki, co z kolei mnie najbardziej zainteresowało. Nie ma co ukrywać - ani nie czytam książek po niemiecku, ani nie słucham muzyki, ani nie oglądam filmów :D Więc chociaż mogę zobaczyć co takiego Niemcy lubią.

To co też mi się bardzo podobało to kalendarz świąt i wydarzeń - wyjaśniono, co to za święta są we wrześniu, czy październiku. Mi przydało się to w transporcie :)

Poznajemy również piosenkarkę, Alice Merton, która pojawiła się jak grom z jasnego nieba. Jak nie lubię takich wywiadów, tak ten mnie zainteresował.

Jeśli chodzi o dział Kultury to artykuł związany z Niemiecką Fundacją na rzecz czytania skradł moje serce. Chyba każdy książkoholik powinien go przeczytać :)

Fajny również jest artykuł na temat pełnego portfela - znajdziemy w nim wiele wskazówek, by uniknąć pustki w pieniążkach :D



Znajdziemy również przepis na musli, a oprócz tego, coś dla uczących się niemieckiego - tym razem pod lupą stawiamy dopełniacz.

Numer bardzo mi się podobał, a jeszcze bardziej jestem zadowolona z faktu, że czytałam po niemiecku, a ze zrozumieniem tekstów nie poszło tak źle. :)


To co podoba mi się w tym magazynie, to fakt, iż zaznaczany jest poziom językowy danego artykułu. Jeśli mnie przerasta i widzę B2 (a dopiero się uczę), to dzięki temu po prostu się nie demotywuję. A motywacja i dobre nastawienie jest tutaj bardzo ważne.

Tematem numer jest nauka języków obcych - nie jest to dla mnie obce zagadnienie. Jestem językowcem, więc pewnie się domyślacie, że najbardziej zagłębiłam się właśnie w ten artykuł. Przedstawione zostają zalety nauki języków obcych - w końcu w dzisiejszych czasach to właśnie języki otwierają nam drzwi do kariery. Nikogo już nie dziwi, że ktoś zna jakiś język. Angielski to teraz podstawa. W artykule znajdziemy wiele rad, które warto stosować, jeśli nie chcemy, by nauka nam się znudziła. W dodatku mamy propozycje filmów do nauki, a zostały one podzielone na poziomy językowe.

Dział Kultury jest tutaj naprawdę bogaty. Znajdziemy w nim aż pięć artykułów i wszystkie są bardzo interesujące.


Niedługo zbliża się u nas święto Wszystkich Świętych więc mamy tutaj możliwość, by się dowiedzieć, czy jest takie święto w Hiszpanii i w jaki sposób się je obchodzi.

Artykuł związany z podróżami jest bogaty w piękne zdjęcia - aż człowiek marzy o kolejnym urlopie :)

Mimo iż nie była to łatwa przeprawa, to jednak dobrze się bawiłam przy tym magazynie. Zapisałam sobie nowe słówka a przede wszystkim cieszy mnie fakt, że czytałam coś po hiszpańsku :D

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Colorfulmedia. Tutaj możecie zakupić obecne numery oraz te starsze :)

Znacie? Lubicie? :)


Czytaj dalej »

10 paź 2018

Magazyny językowe - angielski (wrzesień - październik)

Cześć!

W dzisiejszym poście opowiem Wam o magazynach językowych, których jestem ogromną fanką. Czytam nie tylko te po angielsku, ale również po niemiecku i hiszpańsku. Od teraz będę Wam recenzować nadchodzące numery, co bardzo mnie cieszy :)

Osobiście uważam, że jest to świetny sposób na ćwiczenie języka obcego w sposób naturalny. W końcu bierzemy sobie taki magazyn do ręki, jak każdy inny. Do tego kawka, czy herbatka, ciepły kocyk i lecimy z tematem :)

English Matters Wydanie Specjalne - Focus on speaking 2

Jeśli chodzi o wydania specjalne, to muszę przyznać, że Wydawnictwo wybiera naprawdę ciekawą tematykę. Swoją przygodę zaczęłam od wydania związanego z maturą - korzystam z niego na zajęciach z uczniami :)

Najnowszy numer skupia się na mówieniu. Poruszany zostaje m.in. język grzecznościowy. czytamy również o pochodzeniu języka - jak to się stało, że w ogóle zaczęliśmy mówić.

Bardzo fajne jest Comic Strip: On the Plane - mamy tutaj przykłady wyrażeń przydatnych na pokładzie samolotu. Są to dialogi z życia wzięte, m.in. pytanie o miejsce, przypomnienie o wyłączeniu telefonu, itd.

Who Am I Talking to? to artykuł poruszający akcenty angielskiego oraz ogólnie ich rolę oraz wagę w języku. Podane są linki do filmików, na których inni mówią danym akcentem. Polecam obejrzeć ten dotyczący australijskiego akcentu :D

Every Man to His Taste to zbiór wyrażeń z każdej dziedziny: od sportu i polityki do do jedzenia i pogodę. Są to zdania wyciągnięte z żywych dialogów z życia codziennego.

Game Your Way to Speaking przedstawia propozycje gier, które mają pomóc nam w płynnym mówieniu po angielsku. Podane są przykłady gier tańszych i droższych, więc każdy znajdzie coś na swoją kieszeń. Mnie samej spodobało się kilka :)

Mamy też wyrażenia związane z seksem (Let's Talk About Sex) i przytoczone są tutaj dialogi z Przyjaciół :D. 

To, co też mi się podobało, to Spoken Threesomes - czyli ta sama informacja przekazana w różnych stylach: np. oficjalny, pół-oficjalny, nieoficjalny. Albo w grzecznym, niegrzecznym i obraźliwym. Polecam zajrzeć do tego artykułu :)

Learn English Abroad porusza temat nauki języka zagranicą - najlepszej metody, by się go nauczyć. Mamy przykłady cen zakwaterowania w różnych krajach.

Zaś To-Watch-List to przykłady seriali idealnych do oglądania i nauki angielskiego. Polecają tu m.in. Przyjaciół, Seks w wielkim mieście, a nawet Dr House.

English Matters 

Tutaj zdecydowanie wartym uwagi artykułem jest How to learn English with memory tricks. Przeczytamy w nich o różnego rodzaju metodach stosowanych to zapamiętywania pojęć, czy słówek. Przedstawiona zostaje dobrze wszystkim znana mapa myśli, czy metoda akronimów. Autorka zachęca również do wiązania pojęć z jakimiś zabawnymi historyjkami. Wiadomo, to co śmieszne, to mózg łatwiej zapamiętuje.

Przedstawiono 25 powodów, dlaczego warto czytać Dickens'a, ale mnie one akurat nie przekonują :) Poznajemy również sylwetkę pisarza David'a Baldacci'ego, ale nie jest to autor z gatunkiem dla mnie :)

Mamy też fajne wyrażenia z dnia codziennego, a tym razem dotyczą one sytuacji na stacji paliwowej :D Myślę, że warto się z nimi zapoznać. Nigdy nie wiadomo, kiedy mogą okazać się przydatne :) Jest to chyba moja ulubiona część tych magazynów.

Jeśli chodzę o część gramatyczną, to jest ona poświęcona mieszanym trybom warunkowym. A oprócz tego możemy poczytać o Nowym Orleanie i ten artykuł bardzo mi się podobał, bowiem uwielbiam architekturę tego miasta. Z resztą widać to na zdjęciach.

Business English

Głównym tematem numeru jest to, jak radzić sobie ze stresem - jak go kontrolować. Dowiadujemy się, jak ustalić jego przyczynę - czy jest związany z pracą, a może ze złą organizacją? Wskazane są powody, które warto przeanalizować i sprawdzić, czy one również nas dotyczą.

Ciekawa jest również kwestia rowerów na wynajem - w Beijing zabroniono nawet produkować nowe na wynajem, bowiem jest już ich tyle, że momentami powstają ich wysypiska. Ludzie zostawiają, gdzie popadnie i w ogóle.

To, co również mnie zaskoczyło, to artykuł, w którym mowa, że w Szwecji można często spotkać się z sytuacją, gdzie płatność jest możliwa tylko wyłącznie za pomocą karty. Mieszkańcy odchodzą od płatności gotówką, po co nosić przy sobie tyle banknotów? Naprawdę polecam.

Dla zainteresowanych informatyką, polecam artykuł dotyczący niebezpiecznego oprogramowania, czyli Rancid Ransomware.

Wszystkie magazyny znajdziecie na stronie Wydawnictwa Colorfulmedia. To właśnie dzięki niemu miałam możliwość lektury, za co serdecznie dziękuję!



Znacie te magazyny? Czytacie? A może jakieś inne pozycje czytacie w języku obcym? Podzielcie się! :)


Czytaj dalej »

5 wrz 2018

LINGO - Wydawnictwo Językowe


Cześć!

Jak wiecie, jestem językowcem i lektorką. Uczę japońskiego oraz angielskiego, a oprócz tego sama jeszcze uczę się innych języków obcych. Dlatego też bardzo interesują mnie książki do nauki języków obcych - nie tylko dla siebie, ale również dla moich uczniów. Urozmaicam swoje zajęcia o różnego rodzaju materiały i muszę przyznać, że ostatnio dość często korzystam z pozycji, które oferuje Wydawnictwo Lingo.

Dzisiaj opowiem Wam o dwóch pozycjach do nauki niemieckiego oraz hiszpańskiego, z którymi miałam okazję się zapoznać.
Niemieckiego uczyłam się całe życie, jednak nie używałam go. A wiemy jak to jest z językiem - jeśli się go nie używa, to się zapomina. Dlatego też postanowiłam przypomnieć sobie co nie co, bo szkoda, żeby uciekło całkowicie.
Jeśli zaś chodzi o hiszpański to zaczęłam samodzielną naukę. Miałam kilka lekcji z native speaker'em - nie mam jednak czasu na regularne spotkania, więc postawiłam na samodzielną naukę.

Zacznijmy od hiszpańskiego.


Hiszpański Superkurs. Nowe wydanie
Mamy tutaj trzydzieści lekcji, z których każda zaczyna się dialogiem - takim z życia wziętym. Każdy z nich jest także potem przetłumaczony na język polski. Wyróżnione są również słówka z tekstu, a oprócz nich są również dodatkowe. Gramatyka jest przedstawiona w pigułce. Do zagadnień mamy także kilka ćwiczeń.
Dodany jest również kurs audio, mamy tutaj 150 minut nagrań. A co najważniejsze - jest klucz odpowiedzi, więc sami możemy sobie sprawdzić zadania.

Niemiecki raz a dobrze to pakiet multimedialny.



Tutaj również mamy trzydzieści lekcji. Kurs jest idealny dla osób początkujących, a także dla tych wiecznie zaczynających od nowa. Dla mnie, jako osoby, która już się kiedyś uczyła tego języka, jest idealnym sposobem na odświeżenie sobie tej wiedzy.
Tematy lekcji są jak najbardziej aktualne i z życia wzięte. Do ćwiczeń dołączony jest również ich klucz, więc szybko można sobie sprawdzić, czy wykonaliśmy je poprawnie, czy też nie.
Mamy też 3 płyty CD: na jednej nagrane są dialogi i słówka, druga płyta zawiera podręcznik PDF oraz nagrania MP3, a na trzeciej płycie znajduje się program komputerowy wraz z grami.

Oprócz tego mam również książki tej wydawnictwa z języka angielskiego, z których często korzystam na korepetycjach. Pozycje te są naprawdę dobre - zwłaszcza dlatego, że dialogi przedstawiają sytuacje, które nas czekają w prawdziwym życiu. A warto zaznaczyć, że w szkołach, czy na kursach tego nie uczą.

Kursy te można często spotkać na promocji w supermarketach typu Biedronka, czy LIDL, więc jeśli będziecie mieć okazję to sobie weźcie do ręki i przejrzyjcie. Warto je zakupić, bo są to naprawdę wartościowe książki pod względem językowym :)

Za możliwość nauki z tych kursów serdecznie dziękuję Wydawnictwu Lingo.



Czytaj dalej »

13 gru 2017

Tłumaczenie filmów i seriali

www.unsplash.com

Ostatnio pomyślałam, że ciekawy mógłby być wpis, w którym przybliżam Wam proces tłumaczenia seriali i filmów. Podejrzewam, że większość osób myśli, że wystarczy znać język obcy, polski, zasady pisowni i tyle. A w rzeczywistości cały proces składa się z kilku czynności. Dlatego też postanowiłam, że dzisiaj o tym opowiem. Najpierw przedstawię kilka ważnych zasad, a potem wyjaśnię jak wygląda sam proces powstawania napisów od początku do końca.

ZNAJOMOŚĆ JĘZYKA OBCEGO, JĘZYKA OJCZYSTEGO I ZASAD PISOWNI
Jest to oczywiste. Nie ma co się zabierać za tłumaczenie, jeśli nie znamy dobrze języka obcego. Jaki jest sens tłumaczenia, jeśli spędzamy pół godziny przy pięciu linijkach tekstu, ponieważ nie znamy słówek? Jasne, mi do tej pory zdarzają się pojedyncze, których nie rozumiem i sprawdzam. Ale jeśli nie znamy języka, z którego tłumaczymy, to nie ma co się do tego zabierać.

Ważna jest również znajomość języka ojczystego, w moim przypadku polskiego. Nie ukrywam, że przy znajomości kilku języków, mój polski się pogorszył, dlatego też ważna jest potem korekta, by ktoś mógł wyłapać nasze błędy. Staramy się od razu stawiać w odpowiednie miejsca znaki interpunkcyjne, poprawnie budujemy zdania. Co prawda, potem osoba zajmująca się korektą nas poprawi, ale miło będzie zmniejszyć jej robotę.

Wszelkie onomatopeje, typu aaah, awww, whoa - usuwamy. Wystarczy, że je słyszymy, nie potrzebujemy ich zapisywać. Ogólnie teksty piosenek (zwłaszcza angielskich) również są usuwane z napisów. Rzadko kiedy zdarza się, że są tłumaczone - chyba, że mają duże znaczenie.

NAJPIERW OGLĄDAMY, POTEM TŁUMACZYMY
Przede wszystkim nigdy nie tłumaczymy tekstu przed obejrzeniem filmu. Musimy przecież wiedzieć, czy dana wypowiedź jest mężczyzny, czy kobiety (stąd też często pojawiają się błędy typu "widziałem" zamiast "widziałam". EWENTUALNIE można tłumaczyć i oglądać, ale nie polecam tego, bo większe jest prawdopodobieństwo, że sto linijek dalej się okaże, iż wcześniej chodziło o coś innego :)

WAŻNY JEST KONTEKST
Powiązane jest to z tym, co pisałam wyżej. Musimy znać kontekst, by tłumaczyć. Ważne to jest akurat przy tłumaczeniu z języków azjatyckich. Bez znajomości kontekstu, dana linijka tekstu może oznaczać wszystko.

NIE TŁUMACZYMY DOSŁOWNIE
Powinno to być oczywiste. Tłumaczenie ubieramy w polskie słowa tak, by było zrozumiałe nie tylko dla nas, ale przede wszystkim dla odbiorców. Pomijamy powtórzenia, które np. w języku angielskim są bardzo częstym zjawiskiem.

SYNCHRONIZACJA NAPISÓW
Maksymalna ilość znaków w linijce to 41. Pamiętamy, żeby krótkie pojedyncze wypowiedzi scalać w dialog (przy dwóch osobach, przy wypowiedzi jednej również). Trzeba dokładnie zaznaczyć, kiedy powinna wyświetlić się linijka danego tekstu, a kiedy skończyć. Należy przy tym również uwzględnić czas wypowiedzi. Nie może być za krótki. Musi być optymalny - tak, by odbiorca mógł zdążyć przeczytać. Kolejnym częstym błędem jest właśnie brak poprawnej synchronizacji - napisy albo wyświetlają się za wcześnie, albo za późno. Totalnie nie pasują do obrazu.

Zielony kolor pokazuje, że czas wypowiedzi w porównaniu do tekstu jest odpowiedni.Niebieski - zbyt długi. Czerwony - mega za krótko. Żółto - też jeszcze krótko.


JAK WYGLĄDA PROCES TŁUMACZENIA?
Kiedy ściągniemy napisy i obejrzymy odcinek, zabieramy się za tłumaczenie. Następnie poprawiamy synchronizację napisów. Ja wtedy od razu poprawiam również błędy, albo zmieniam zdania, by lepiej brzmiały. Po synchronizacji wrzucam jeszcze tekst w worda, by wyłapał błędy, a korektor miał mniej roboty. Jeśli uznam, że już jest w porządku, to odsyłam do osoby zajmującej się korektą, która po swojej robocie odsyła mi gotowe napisy. Nie pozostaje nic innego jak dodanie ich na serwisie, by inni mogli się cieszyć z twojej pracy :)

Ja sama głównie tłumaczę kino azjatyckie, a obecnie japońską dramę Basuke mo Koi mo shiteitai. Wcześniej przetłumaczyłam serial Agent X i kilka odcinków pierwszego sezonu Queen of the South :)

Jak widzicie, nie wystarczy tylko przetłumaczyć tekst. Musimy pamiętać o synchronizacji, korekcie, a przede wszystkim o zasadach, które obowiązują przy tej pracy.

Jeśli macie jakieś pytania, to śmiało odpowiem :)

Czytaj dalej »

20 lis 2017

Książki do nauki języka japońskiego

www.unsplash.com

Cześć!

Na Instagramie pytałam się Was, o czym chcielibyście poczytać: o książkach, które polecam do nauki języka japońskiego, czy może jednak wolelibyście recenzję jednej z pozycji Colleen Hoover. Ankietę wygrał japoński, więc dzisiaj o tym będzie post.

Czytaj dalej »

16 lis 2017

Powrót - podejście drugie

unsplash.com

Cześć!

Wszem i wobec ogłaszam, że wracam na bloga i mam nadzieję, że tym razem się uda, ponieważ jest to już moje drugie podejście.

Tym razem przemyślałam sobie sprawę. Nie chcę prowadzić typowo kosmetycznego bloga, ponieważ nie mam tyle do czynienia z kosmetykami, co kiedyś. Dlatego też postanowiłam, że na blogu znajdą się posty związane z nauką języków obcych - różnego rodzaju porady związane z uczeniem się, pomoce do nauki, jakieś spostrzeżenia na temat języka japońskiego, czy angielskiego. Może jakieś posty związane z gramatyką, jeśli kogoś zainteresuje? Tak naprawdę pomysłów na to jest dużo.

Oprócz tego będę tutaj również zamieszczać tłumaczenia - pewnie nie każdy wie, ale jestem w grupie tłumaczącej Polish Team. Co prawda głównie tłumaczę kino azjatyckie, ale coś amerykańskiego również się znajdzie, dlatego też będzie tutaj dział właśnie z napisami.

Będę również zamieszczać recenzje książek, ponieważ od dłuższego czasu nałogowo czytam. Czytałabym więcej, gdybym miała czas, ale i tak nie narzekam. Więc z chęcią podzielę się z innymi opowieściami na temat przeczytanych książek.

Jak pewnie widzicie, są również takie działy jak kultura i uroda. W praktyce wyjdzie, czy będą one potrzebne. Lubię robić sobie hybrydę i na Instagramie często dodaję zdjęcia, więc być może tutaj też się znajdą. Ale tak jak powiedziałam - wyjdzie to w praktyce, być może któryś z nich zniknie.

Jestem w trakcie porządkowana starych postów, które napisałam kilka lat temu. Szkoda mi je usunąć, nawet jeśli nie są jakieś mega super fajne. Są jednak częścią tego bloga.

Poza tym myślę nad nowym wyglądem, co by pasował do nowej tematyki, albo po prostu żeby odświeżyć to miejsce. Ale to w niedalekiej przeszłości :)

Na dniach spodziewajcie się nowego postu, a być może tłumaczenia. Może jest coś konkretnego, o czym chcielibyście poczytać? Dajcie znać w komentarzach!

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia