Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jojo moyes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jojo moyes. Pokaż wszystkie posty

5 lis 2023

Kiedy weszłam w twoje życie - Jojo Moyes

 


Sam przez pomyłkę zabrała nieswoją torbę, przez co została zmuszona do założenia niewygodnych szpilek, które przyczyniają się do lepszych efektów pracy. Jest to dla niej ważne, bowiem przeżywa trudny okres -próbuje ratować małżeństwo.

W tym samym czasie, prawdziwa właścicielka szpilek, przeżywa horror. Z bogatej mieszkanki Manhattanu staje się pozbawioną pieniędzy i porzuconą przez męża kobietą. Jak to wszystko się potoczy?

Z książkami Autorki mam naprawdę różnie – jedne mi się podobają, inne już nie. Tym razem powiedziałabym, że znalazłam się gdzieś po środku. Niby mi się podobało, ale z drugiej strony, to czegoś mi zabrakło.

Zawsze mam problem z narracją Autorki, bo jak dla mnie, to lubi przesadzić. Zbyt długa, wiele opisów. Tutaj miałam podobnie, ale sam pomysł na całość bardzo mi się podobał. Tak samo polubiłam się z bohaterkami lektury i cóż, byłam żywo zainteresowana, jak im się życie ułoży.

Czasami przewracałam oczami, czasami się śmiałam. Jak dla mnie dobra książka, no i przede wszystkim – dość obszerna. Nie przepadam za takimi grubaskami, ale tutaj nie będę się czepiać.


Tytuł: Kiedy weszłam w twoje życie
Autorka: Jojo Moyes
Ilość stron: 512
Wydawnictwo Znak


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Znak, któremu dziękuję za możliwość lektury.



Czytaj dalej »

28 sty 2023

Muzyka nocy - Jojo Moyes

 


Isabel nie potrafi pozbierać się po śmierci męża. To on przecież ogarniał życie i rodzinę. Pewna przesyłka z kupki nieprzeczytanych listów zapowiada nowe początki. Czy przeprowadzka na wieś będzie czymś dobrym? Dlaczego wszyscy interesują się domem Isabel?

To pierwsza książka Autorki, która mi się spodobała i którą byłam w stanie przeczytać do końca. Robiłam wiele podejść, ale jakoś nie potrafiłam się wczuć w historie. A tutaj, przy Muzyce nocy od początku poczułam to coś.

Mamy tutaj wiele wątków, sporo bohaterów, ale idzie się w tym wszystkim połapać. Może w pewnym momencie myślałam, że to trochę taka opera mydlana, ale to uczucie szybko zniknęło. Tak naprawdę to bardzo życiowa książka – o nowych początkach, drugich szansach, zdradach, błędach. 

Na pierwszy plan wysuwa nam się Isabel, która jest takim dużym dzieckiem w ciele dorosłego. Wielokrotnie miałam ochotę nią potrząsnąć, by się w końcu ogarnęła. Jej córka w pewnym momencie bardziej się martwiła o przyszłość niż ona sama. Dla niej najważniejsza była muzyka, problemy mogły przecież poczekać. Ale w końcu się podnosi i choć wiele razy jej świat znów się wali, to tym razem się nie poddaje i postanawia zawalczyć.

Na koniec ciężko było mi się oderwać od lektury i przyznaję, że poszłam później spać, byleby skończyć lekturę i wiedzieć, jak to wszystko się potoczyło. Czytało mi się naprawdę dobrze, choć niektóre rozdziały zdecydowanie były za długie – a ciężko przecież przerwać czytanie w połowie. Przynajmniej ja tak nie lubię. Jest to jednak naprawdę mały mankament i z czystym sercem oceniam lekturę na piątkę! W dodatku ta okładka skradła moje serce.


Tytuł: Muzyka nocy
Autorka: Jojo Moyes
Ilość stron: 448
Wydawnictwo Znak


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Znak, któremu serdecznie dziękuję za możliwość lektury.



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia