Mija 10 lat, odkąd Jason stracił miłość swojego życia. Od tamtej pory żyje, bo musi. Stara się być zajęty na każdym kroku. Skupia się na pracy jako detektyw, nie myśli o kobietach jako o potencjalnych partnerkach na całe życie. Nie chce ani rodziny, ani dzieci. Nie chce po prostu znów przechodzić przez to, kiedy zakochał się na zabój.
Ale życie lubi nam mieszać i tak samo jest w przypadku mężczyzny. Zaczyna coś czuć do Kelsey, którą zna od zawsze, a która obecnie również się nim opiekuje, choć nie oczekuje niczego w zamian. On sam za to daje wiele - dba o jej bezpieczeństwo, widzi w niej kobietę, a nie tylko osobę skrzywdzoną przez przeszłość.
Kelsey jest w stanie kochać za dwoje, ale czy Jason przystanie na takie coś? Czy miłość naprawdę uzdrawia?
***
Po tragicznym zakończeniu pierwszego tomu (Love Hurts, recenzja TUTAJ) byłam bardzo ciekawa, jak Autorka pokieruje losem Jason'a, którego przecież dotknęło tak wiele. Miałam cichą nadzieję, że mężczyzna w końcu znajdzie wewnętrzny spokój i otworzy serduszko na nową miłość. Życzyłam mu tego z całego swojego serca.
Jason żył, bo musiał. Nie do końca pogodził się ze stratą, chociaż minęło już dziesięć lat. Wszystko wraca do niego codziennie, więc stara się jak najlepiej zagospodarować swój wolny czas, by o tym nie myśleć. Wiadomo, raz lepiej to wychodzi, raz gorzej. Zwłaszcza, kiedy powoli dociera do niego, że czuje coś do Kelsey - że to nie jest taka zwykła chęć opiekowania się kobietą. Boi się tego uczucia, bo nie chce też jej zranić. Kelsey ma za sobą okropną przeszłość i nie chciałby dokładać jej dodatkowych zmartwień.
Kelsey miała naprawdę ciężką przeszłość. Matka skrzywdziła ją na każdy możliwy sposób - czy to fizyczny, czy też psychiczny. Ma mnóstwo "pamiątek" po tamtejszych wydarzeniach. Nie może też z tego powodu mieć dzieci. Pogodziła się z tym faktem, choć było jej trudno. Jest za to silna. Nie szuka na siłę towarzystwa, to bardziej taki domownik. Uwielbia zwierzęta. Już od jakiegoś czasu żywi uczucie do Jason'a, ale doskonale zdaje sobie sprawę z jego sytuacji i historii. Jest mu wdzięczna za okazaną troskę.
Cieszę się, że koniec końców dali sobie szansę. Ale jak im to szło? Tu nie będę spojlerować, bo wydarzenia są naprawdę ciekawe i zaskakujące. Jeśli czytacie po angielsku - to polecam Wam te dylogię. Jest świetna. Czyta się szybko, rozdziały nie są aż takie długie, słownictwo również nie jest za trudne. Chciałabym, aby te dwie książki zostały u nas wydane, bo są naprawdę bardzo dobre.
Love Heals pokazuje, że warto otworzyć serce na nowe doznania. Nie polega to na tym, by zapomnieć to, co już było. Wspomnienia należy pielęgnować, ale także tworzyć nowe.
Tytuł: Love Heals
Autorka: Leah Sharelle
Format: e-book
Za możliwość recenzji dziękuję Autorce!


