Tytuł: Royal. Tom 2 Kraina z jedwabiu
Autorka: Valentina Fast
Ilość stron: 233
Wydawnictwo Media Rodzina
Reality show trwa dalej!
Przed kandydatkami pierwsze zadanie i odziwo Tatiana, główna bohaterka, wcale się go nie obawia. Głównie dlatego, że miała z tym czymś już wcześniej do czynienia.
Z kolei chłopcy zaczynają zapraszać dziewczyny na pierwsze randki. Claire, przyjciółka Tatiany podczas wyborów, jest wniebowzięta, kiedy się dowiaduje, że jej zauroczenie jest odwzajemnione.
A co z naszą główną bohaterką? Wkurza się na Philipa, który wciąż jest dupkiem. Raz ją przyciąga do siebie, otwiera się, by za chwilę powiedzieć, że jest beznadziejna i ją odrzuca. A ona się w nim powoli zakochuje i ciężko jest się jej do tego przyznać. Jednak ciało ją zdradza, ale co z tego, skoro Philip sam się nie może zdecydować? Raz ją całuje, a za chwilę, że tak nie może być. Sama się na niego wkurzyłam. Jest niezdecydowany, ale możemy się domyślić, że coś jest na rzeczy. Jest rozdarty, bo chciałby, aby Tatiana była jego, ale coś go w rzeczywistości powstrzymuje. Zauważamy, że coś ukrywa, że nie jest całkowicie szczery.
W dodatku któryś z chłopców też jest zainteresowany dziewczyną i dochodzi nawet do rękoczynów! Chociaż jakby nie patrzeć to wszyscy ją lubią, a trójce się podoba.
Pewnej nocy coś się dzieje, czego świadkiem jest Tatiana. Viterra na tym cierpi, Tatiana jest pewna tego, co widziała. Niestety, spada z dachu, co kończy się niemal tragicznie. Po odzyskaniu przytomności wypytuje się o to zdarzenie, ale wszyscy utrzymują, że był to deszcz meteorytów (specjalnie nie zdradzam wszystkiego, musicie przeczytać sami!). Oczywiście Tatiana się z tym nie zgadza. Po przebudzeniu odkrywa, że nie pamięta, co się wtedy wydarzyło. Pamięta jedynie wszystko do konkretnego momentu. Czyżby ktoś zadbał o to, by wymazać jej pamięć?
Dziewczyna jest przekonana, że wraca do domu, bowiem ogłaszane są wyniki dotyczące zadania oraz tego, z kim się wszyscy pożegnają. No i oczywiście w takim momencie książka musi się kończyć! Już mamy czytać o wynikach a tu koniec! Aż rzuciłam książką :D Autorka znów stosuje zabieg zakończenia w takim momencie!
Ta część podobała mi się zdecydowanie bardziej niż pierwsza. Nawet się wciągnęłam i czytałam z zapartym tchem. Nie ma co porównywać tej serii do Rywalek. Jest trochę podobieństw, ale rządzi się swoimi prawami. I już wiem, że z pewnością przeczytam pozostałe tomy. Nie mogę się doczekać!
Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina.



