28 sty 2024

Z tej strony Sam - Dustin Thao

 


Julie i Sam mieli cudowne plany na przyszłość. Niestety, los nie sprzyjał ich szczęściu. Sam ginie w wypadku, a świat dziewczyny wywraca się do góry nogami. Nie potrafi pogodzić się ze śmiercią chłopaka. Nie pojawia się na pogrzebie, zrywa kontakty…Aż pewnego dnia chce znów usłyszeć jego głos, dlatego do niego dzwoni, by usłyszeć automatyczną sekretarkę. Tym czasem to Sam odbiera telefon…

Wiele się pisało o tej książce i powiem szczerze, że z jednej strony się nie dziwię. To inna pozycja, bowiem opowiada o stracie kogoś bliskiego i o tym, jak Julie próbuje sobie z tym poradzić. Dostaję szansę na to, by pożegnać się tak, jak należy. Czy wykorzysta to dobrze? Czy może jeszcze bardziej się pogrąży?

Owszem, to bolesna historia, ale muszę się przyznać, że chyba spodziewałam się większej ilości wylanych przeze mnie łez. Naprawdę, kilka uroniłam dopiero pod koniec. Mam też wrażenie, że dla mnie wypadła zbyt mało emocjonalnie. Nie jest zła, jest naprawdę bardzo dobra, ale czuję, że czegoś mi tutaj zabrakło. 

Czyta się dobrze i szybko. Rozdziały nie są długie, a styl i język Autora wpasowały się w mój gust czytelniczy. Mocna czwórka się należy jak najbardziej.


Tytuł: Z tej strony Sam
Autor: Dustin Thao
Ilość stron: 328
Wydawnictwo Prószyński i S-ka



Czytaliście ten tytuł? A może macie go w planach?



Czytaj dalej »

22 sty 2024

Zanim odejdziesz - Klaudia Bianek PRZEDPREMIEROWO

 


Życie Natalii zaczyna się od nowa. Tego wieczoru w studenckim pubie poznaje Mateusza – pomimo że jest dużo od niej młodszy, świetnie im się ze sobą rozmawia. Spędzają w swoim towarzystwie noc, a chłopak obiecuje, że jeśli znów się spotkają, to spełni jej życzenie.

Żadne z nich nie spodziewa się, że ponownie się spotkają…

Z twórczością Autorki zazwyczaj mi nie po drodze, gdyż do tej pory jakoś żaden tytuł mnie nie zachwycił. Postanowiłam jednak dać szansę, bo sam zarys fabuły mi się spodobał. I cieszę się, że to zrobiłam, bo koniec końców była to przyjemna lektura – może nie chwyciła mnie za serce, ale muszę przyznać, że dobrze mi się czytało.

Główny motyw to różnica wieku. Natalia jest silną bohaterką, wywodzi się z innego środowiska niż Mateusz. Czuć różnicę między nimi i to nie tylko tę spowodowaną wiekiem. Mateusz na początku jako bohater jest w porządku, ale później zaczął mnie bardzo irytować i myślę, że to właśnie wiek przez niego przemawiał. 

Jak dla mnie największym minusem jest tutaj brak podziału na rozdziały. Mnie to bardzo przeszkadzało – nie lubię przerywać w połowie. Ale! Pomimo tego braku podziału, czytało mi się dobrze i szybko. Samą lekturę pochłonęłam na dwa razy.

Może całość jakoś mnie nie zachwyciła, ale dla odmiany podobała mi się wystarczająco 😊


Tytuł: Zanim odejdziesz
Autorka: Klaudia Bianek
Ilość stron: 360
Wydawnictwo Ale!

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Ale!, któremu dziękuję za możliwość lektury.

Premiera już w środę!



Czytaj dalej »

14 sty 2024

Purpurowe serca - Tess Wakefield

 


Purpurowe serca zdobyły swoją popularność jako film – do tego stopnia, że zdecydowano wydać się książkę. Jak myślicie, spodobała mi się?

Dla przypomnienia – Cassie i Luke to dwa przeciwieństwa. Ona ledwo wiąże koniec z końcem i próbuje realizować swoje marzenia o śpiewaniu. W dodatku zostaje zdiagnozowana u niej cukrzyca, przez co długi się powiększają. On to żołnierz z szemraną przeszłością, która próbuje go dopaść. Mogą sobie pomóc, godząc się na pewien układ – małżeństwo. Czy udawane małżeństwo rozwiąże ich problemy?

Mam wrażenie, że tempo w książce biegnie dużo szybciej niż w filmie i wypada to trochę chyba nienaturalnie i po prostu za szybko. Czytając, czułam się tak, jakbym się gdzieś spieszyła. 

W książce miałam też odwrotnie niż w filmie – w książce to Cass mnie irytowała, a w filmie z kolei był to Luke. Mamy też tutaj pewne różnice, wydaje mi się nawet, że dość istotne.  

Sama wychodzę z założenia, że najpierw książka, dopiero potem film. Powiem szczerze, że nie umiem stwierdzić, czy gdybym poznała tę historię najpierw jako książkę, to czy by mi się spodobała dużo bardziej niż film. Na tę chwilę film wypadł dla mnie fajniej niż słowo pisane. Co nie zmienia faktu, że tak to mi się w miarę dobrze czytało. Styl Autorki nie jest jakiś trudny w odbiorze, ale z drugiej strony – książkę męczyłam ponad tydzień.

Tak czy siak polecam samemu się przekonać 😊


Tytuł: Purpurowe serca
Autorka: Tess Wakefield
Ilość stron: 432
Wydawnictwo FILIA



Oglądaliście film? Na mnie nie zrobiłam takiego wow wrażenia, ale był dobry 😊



Czytaj dalej »

7 sty 2024

To hate Adam Connor - Ella Maise PRZEDPREMIEROWO

 


Tak się złożyło, że Lucy zamieszkała u swojej przyjaciółki, Olive, i jej męża. Ich sąsiadem z kolei jest słynny aktor, Adam Connor. Lucy, jak to Lucy, czasem go sobie podgląda. Wiecie, wchodzi na drabinę i obserwuje. Pewnego dnia, gdyby tego nie zrobiła, zdarzyłaby się tragedia. Jednak w pierwszej chwili mężczyzna oskarża ją o stalking.

Lucy go nienawidzi. Przynajmniej tak sobie wmawia, bowiem z czasem wszystko się zmienia…

Tak bardzo się obawiałam tej historii i jak się okazało – zupełnie niepotrzebnie! Fakt, jest bardzo specyficzna. Powiedziałabym, że to postać głównej bohaterki jest bardzo specyficzna – Lucy dużo analizuje, dużo mówi o nieprzyzwoitych rzeczach i uważa, że jest przeklęta jeśli chodzi o miłość. Broni się przed nią, blokuje swoje serce i jest po prostu uparta.

Ze wszystkich postaci to chyba Adam jest tutaj najnormalniejszy. W sensie, na takiego wygląda, bowiem Lucy jest naprawdę specyficzna. I choć mamy tutaj dużo śmiechu, to pojawiają się też poważniejsze tematy – samotne rodzicielstwo, zdrada. Wbrew pozorom to nie tylko taka głupiutka historia.

Czyta się dobrze, w miarę szybko, choć jak dla mnie momentami rozdziały były trochę zbyt długo. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia Lucy i Adama.


Tytuł: To hate Adam Connor
Autorka: Ella Maise
Ilość stron: 448
Wydawnictwo Znak


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Znak, któremu dziękuję za możliwość lektury.



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia