Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo szósty zmysł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo szósty zmysł. Pokaż wszystkie posty

9 cze 2025

A ty będziesz dumna - Monika Sygo


„A ty będziesz dumna” to niezapomniana historia o stracie, tej emocjonalnej i fizycznej.

O przeżywaniu żałoby i sile męskiej przyjaźni.

Kuba, Iga, Kamila – tę trójkę łączy fotografia oprawiona w złotą ramkę, stojąca na szafce, tuż przy łóżku w sypialni mamy Kuby. Wrosła w wystrój wnętrza tak bardzo, że chłopak nigdy nie pomyślał o tym, by zapytać, kim jest dziecko w ramionach jego rodzicielki.

Zdaje sobie z tego sprawę dopiero w dniu, kiedy umiera jego matka. Nie ma pojęcia o tym, że na dnie szafy leży pudełko ze wszystkimi odpowiedziami, które rok później w tajemniczych okolicznościach trafia w ręce młodej kobiety.

Skrzętnie skrywane sekrety po latach wychodzą na jaw, a cel podróży, w którą udaje się dziewczyna, nie jest wcale tak oczywisty.

Monika Sygo w swoim debiucie w zaskakujący i poruszający sposób opowiada o rodzinie, tej z wyboru i takiej, do której czasami zmusza nas życie.

„A ty będziesz dumna” to pierwszy tom trylogii, która poruszy wszystkie struny twoich emocji.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Na początku muszę zaznaczyć, że ta książka jest przepełniona bólem, więc przyszykujcie sobie chusteczki. Dawno nie czytałam pozycji, w której byłoby tyle bólu. I nie tylko tego po stracie kogoś bliskiego. Autorka poruszyła również inne rodzaje bólu, ale nie będę zdradzać zbyt wiele.

Tej książki nie da się przeczytać na raz. No chyba, że macie serce z lodu, albo potraficie wyłączyć emocje. Ja sama uroniłam wiele łez, a końcówka historii to już w ogóle był potok łez.

Muszę też zaznaczyć, że to, co serwuje nam opis z tyłu książki, to tak naprawdę zaczyna się dziać dopiero po 3/4 książki. Trochę późno i powiem szczerze, że mi to przeszkadzało, bo z tego powodu poczułam, że koniec niekoniecznie jest kompletny. Taki trochę za szybki, zostało trochę niedopowiedzeń. A może Autorka szykuje jakąś kontynuację? Kto wie.

Postać Kuby pokazuje, że naprawdę ciężko przejść żałobę i pogodzić się ze stratą bliskiej osoby. Autorka pokazała, że mężczyzna również potrafi być wrażliwy emocjonalnie i płakać, że nie jest to coś wstydliwego. Że żałoba to tak naprawdę długa droga.

Iga i Kamila również nie miały lekko. Iga jako matka, a Kamila jako córka. Iga musiała poradzić sobie ze stratą, a Kamila z brakiem miłości ze strony rodziców. A tę naszą trójkę łączy jedno zdjęcie.

Warto również zwrócić uwagę, że to debiut. I to naprawdę mocny debiut. Autorka świetnie oddała emocje bohaterów. Myślę, że na wielką pochwałę zasługuje to, jak pokazała uczucia Kuby. Bardzo mocno się w nie zagłębiła, choć w pewnym momencie sądziłam, że już trochę tego za dużo i zaczęło mnie to przytłaczać.


Tytuł: A ty będziesz dumna
Autorka: Monika Sygo
Ilość stron: 378

Czytaliście już może ten debiut? A może dopiero macie w planach?



Czytaj dalej »

1 lis 2022

Żyć jest lepiej - Agnieszka Karecka

 


Dla Laury i Tytusa przyjazd do Wrocławia oznacza początek nowego rozdziału. Oboje młodzi i wrażliwi. Ciągną się za nimi demony przeszłości. Czy dadzą sobie szansę na nowe życie? Będą kroczyć przez nie samotnie, czy może we wspólnym towarzystwie?

Żyć jest lepiej jest piękne nie tylko z zewnątrz – posiada również przepiękne wnętrze, a dokładniej – historię. Laura i Tytus to młodzi ludzie, którzy mierzą się ze swoimi błędami i chorobami. Próbują odnaleźć się w tym nowym świecie, nie zatracając cząstki siebie. Są prawdziwi, ludzcy – z krwi i kości. Autorka wykreowała świetnych bohaterów – nieprzerysowanych. Skupiła się na ich emocjach i to właśnie one grają tutaj pierwsze skrzypce. Choć czasami tych uczuć bohaterowie się boją, to jednak czują, a to znaczy, że wciąż żyją. Raz lepiej, raz gorzej, ale powoli zaczynają widzieć światełko w tunelu.

Agnieszka poruszyła bardzo ważne kwestie – depresję, zaburzenia odżywiania, alkoholizm, etc. I nie, wcale tego nie jest za dużo, bowiem to prawdziwe życie również nie jest idealne. Realistycznie pokazała nam, jak wyglądają takie problemy „od środka”. 

Żyć jest lepiej to przepiękna, ale i bolesna historia młodych ludzi, którzy w pewnym momencie się pogubili i to nie z własnej winy. Uroniłam trochę łez, a to mówi samo za siebie. Twórczość Agnieszki śledzę od pierwszej wydanej książki i mogę śmiało napisać, że jej pierwsza historia, a ta ostatnia to niebo a ziemia. Widzę rozwój i dążenie do postawionych przez siebie celów.

Cóż mogę więcej napisać – po prostu przeczytajcie. Gwarantuję Wam, że Laura i Tytus chwycą Was za serce.


Tytuł: Żyć jest lepiej
Autorka: Agnieszka Karecka
Ilość stron: 330
Wydawnictwo Szósty Zmysł


Jeśli jesteście fanami historii, które sprawią, że będziecie odczuwać cały wachlarz emocji – ta pozycja jest dla Was.



Czytaj dalej »

31 paź 2021

Ukryte w ciszy - Karolina Klimkiewicz



Głęboko poruszająca powieść o dorastaniu, zmaganiu się z własnymi demonami i przeszłością, która nie daje o sobie zapomnieć.

Niespełna siedemnastoletnia Felicja wydaje się być zwykłą nastolatką. Lubiana, sympatyczna, jedna z lepszych uczennic. Na pozór jej życie jest idealne. Z powodu zbiegu okoliczności poznaje wybuchowego i zbuntowanego syna dyrektora – Nikodema, który nie chce podporządkować się panującym zasadom. Mimo że zupełnie różni, coś ich jednak łączy. Oboje skrywają bolesne tajemnice, które niszczą ich od środka.

Karolina Klimkiewicz przedstawia świat, który jest tuż obok, i w emocjonalny sposób ukazuje jego realia.

W ciemności poza bólem i cierpieniem jest również nadzieja, a najwięcej prawdy jest ukryte w ciszy...

Opis pochodzi od wydawcy.

***

Nie mogłam się doczekać chwili, aż znajdę czas na lekturę nowej książki od Karoliny Klimkiewicz. Lubię jej twórczość, a poza tym historia Felicji i Niko zapowiadała się być w moim guście.

I tak! Bardzo mi się podobała, choć od razu muszę zaznaczyć, że ta książka jest pełna bólu dwójki nastolatków, którzy muszą poradzić sobie ze swoimi demonami. 

Felicja szybko dorosła, by móc zaopiekować się swoją młodszą siostrą i schorowaną babcią. Przyjęła wiele na swoje barki, by mogły żyć razem, ale czy dziewczyna da radę żyć przez cały czas w kłamstwie?
Niko również kogoś stracił. Także musiał dorosnąć i ulokował swoje uczucia w młodszej siostrze. Jednak kiedy myśli, że jest już dobrze, to wszystko się wali.
Kiedy Niko wpada na Felicję, od razu widzi, że dziewczyna kłamie. Pokazuje innym to, co chcą zobaczyć. A ona aż krzyczy… Czy te dwie poranione dusze uzdrowią siebie nawzajem?

Ta dwójka to totalne przeciwieństwa. Mam wrażenie, że kreacja Felicji wypadła lepiej niż Niko, który momentami wydawał mi się sztuczny, albo jego zachowanie nie pasowało do przedstawionego wcześniej obrazu. W porównaniu do całości jest to mały mankament, naprawdę. 

Autorka świetnie przedstawiła to, z czym musieli zmagać się bohaterowie. Bardzo dobrze oddała ich uczucia i uwierzcie mi, momentami naprawdę czuć ból bohaterów. Poruszyła bardzo ważne problemy, które są częste wśród młodzieży (ale i nie tylko). 

Pomimo powagi problemów bohaterów, czyta się naprawdę szybko. Rozdziały nie są długie, a styl i język Autorki są przyjemne w odczuciu czytelnika.

Gorąco polecam. Jestem bardzo zadowolona z lektury i cieszę się, że w końcu znalazłam na nią czas. Jest to naprawdę ważna i bardzo dobra książka. Myślę, że warto ją przeczytać bez względu na wiek. 


Tytuł: Ukryte w ciszy
Autorka: Karolina Klimkiewicz
Ilość stron: 298

Znacie twórczość Autorki? Czytaliście „Ukryte w ciszy”? 




Czytaj dalej »

22 lip 2021

California Boy - Anna Bellon



Danny od zawsze miał tylko jeden cel: dostać się do NHL. Kiedy przeprowadza się do zimnej Minnesoty, by zostać napastnikiem Lwów, chce dać z siebie wszystko i skupić się na hokeju. Plany jednak biorą w łeb, gdy na jego drodze staje Lizzy, aspirująca malarka.

Lizzy od lat ucieka przed swoją przeszłością. Nowy obraz na zamówienie budzi wspomnienia, które dawno już pogrzebała. Rodziny się nie wybiera, a teraz Lizzy ma więcej do stracenia, niż kiedykolwiek wcześniej. Tym razem na szali stoi nie tylko jej przyszłość, ale także Danny’ego. Wspólnie mogą wygrać to starcie, jeśli tylko będą grać w jednej drużynie.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Twórczość Autorki poznałam dość późno, ale bardzo polubiłam się z jej historiami. Dlatego też chętnie sięgnęłam po nowość.

I powiem szczerze, że chyba oczekiwałam dużo więcej niż to, co dostałam. Zauważyłam, że historie Ani są dość osobliwe i dla niej charakterystyczne, co bardzo jest na plus. Od razu czuć jej styl, który przypadł mi do gustu.

Danny skupia się na hokeju, a Lizzy to malarka, której jedno zamówienie na obraz sprawia, że bolesna przeszłość puka do zamkniętych drzwi. Ta dwójka trafia na siebie i szybko się okazuje, iż być może będą musieli pozmieniać swoje plany na przyszłość. Czy pewne kłopoty im w tym nie przeszkodzą?

Żadne z nich nie jest przerysowane. Myślałam, że Danny będzie może jakimś zbyt pewnym siebie przystojniakiem, a tym czasem to naprawdę fajny chłopak. Ksywka California Boy oddaje jego wygląd, ale charakter już nie :D Lizzy też jest w porządku dziewczyną.

Lektura nie jest nudna, aczkolwiek nie dzieje się tutaj też nie wiadomo co. Po prostu taka bardziej realna historia. Na plus zasługują również opisy rozgrywek. Widać, że Autorka jest fanką hokeju i zgłębiła temat. Czułam się tak, jakbym faktycznie była świadkiem meczów, w których grały Lwy :)

Czegoś mi tutaj zabrakło, ale nie umiem wskazać czego. Jednak jestem bardzo zadowolona z lektury i nie uważam czasu za stracony. Okładka za to jest świetna.

Podsumowując – polecam i czekam na kolejne historie!

Tytuł: California Boy
Autorka: Anna Bellon
Ilość stron: 300

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Szósty Zmysł.



Czytaj dalej »

7 paź 2020

Następnym razem - Karolina Winiarska


We Włoszech między Olgą i Michałem rodzi się uczucie. Nie wyznają tego sobie, a po powrocie do Polski kontakt się urywa. Kilka lat później próbują ułożyć sobie życie oraz stworzyć nowe związki, zapominając o przeszłości. Jednak ciągle o sobie myślą.

Czy Olga i Michał posłuchają swoich serc?

***
Pamiętam, jak z koleżanką rozmawiałam o tej książce i jak bardzo ona się przy niej męczyłam. Czytałam kilka podobnych opinii, więc się nie dziwię, że dopiero teraz sięgnęłam po ten tytuł. W końcu nadrabiam stos hańby. I cóż. To był zły wybór.

Ta książka to jedna wielka pomyłka. Mam wrażenie, że Autorka pomyliła się z pisarską rolą. Może mogłaby wydać jakąś książkę, np. przewodnik turystyczny, ale na pewno nie powieść. 

Wszystko tutaj jest niesamowicie sztuczne - zaczynając od opisów, kończąc na dialogach bohaterów. Styl Autorki jest bardzo specyficzny. Tak jakby wszystko chciała napisać i opisać "ładnie".
Sama akcja rozwija się ot tak, a już na pewno uczucia, które powstają z niczego. Momentami miałam wrażenie, jakbym została wrzucona w środek jakiejś historii. Muszę przyznać, że książkę kartkowałam, a w pewnym momencie to czytałam dialogi, co z czasem również stało się uciążliwe.

Olga to taka trochę zagubiona dziewczyna, wierząca w szczęśliwą miłość aż po grobową śmierć. Przez to trochę naiwna. Michał zaś wydaje się być taki trochę bezosobowy. We Włoszech to jemu bardziej zależało na ich relacji, bo wtedy Olga miała przecież jeszcze chłopaka (a ten jej związek to też był taki, że tylko przewracałam oczami; sztuczny, wszystko sztuczne, a jak coś się działo, to nie wiadomo skąd).

Jedynym plusem jest tutaj okładka - ładna, przykuwa wzrok. Ale to wszystko.

Cóż, był to jeden z gorszych debiutów, jaki przeczytałam. 
Niestety.

Tytuł: Następnym razem
Autorka: Karolina Winiarska
Ilość stron: 320

Czytaliście? A może macie w planach?



Czytaj dalej »

25 lip 2018

Pucked - Helena Hunting


Tytuł: Pucked
Autorka: Helena Hunting
Ilość stron: 456
Wydawnictwo Szósty Zmysł

Przyrodnim bratem Violet jest słynny zawodnik hokeja, więc doskonale wie, iż hokeiści mają reputację playboy'ów, którzy lubią zabawiać się z króliczkami. Dlatego też nie interesuje ją kolega z drużyny, Alex Waters. Zmienia swoje zdanie, kiedy przekonuje się, że Alex to nie tylko superseksowny, przystojny sześciopak. Okazuje się bowiem, że w porównaniu do pozostałych hokeistów, Alex wcale nie ma niskiej inteligencji i w dodatku jest oczytany. A jak wiemy dzięki niemu, czytanie jest seksowne. Wszystko przemawia za tym, że nie ma nic przeciwko, jeśli Alex będzie jej jednorazową przygodą nocną. Seks z nim jest niesamowity i jest święcie przekonana, że następnego dnia ich znajomość się zakończy. Ale Alex ma inne plany. Pisze do niej sms-y, wysyła jej kwiaty i inne prezenty. Violet ma mętlik głowie, bo chłopak coraz bardziej zaczyna się jej podobać, a wciąż pamięta o tym, że jest przedstawiany jako playboy. Czy da mu szansę?

Powiem tak - zaczynam czytać pierwsze zdania i co na autorka na dzień dobry serwuje? Opis masturbacji bohaterki XD. Naprawdę, jak to przeczytałam to tylko przewróciłam oczami, nie wierząc w to, co właśnie czytam.

Violet jest...specyficzna. Przez pierwszą połowę historii bardzo mnie irytowała i wkurzała. Momentami miałam ochotę rzucić przez to tą książką i ją zostawić. Uwielbia seks, dogadza sobie każdego ranka, kompletnie nie panuje nad tym, co mówi, a jej teksty naprawdę czasami są głupie. Ale jak normalna dziewczyna ma obawy przed związkiem z Alexem. Przy niej jest całkowicie inny. Nie jest taki, jak przedstawiają go media, a to właśnie te plotki sprawiają, że się boi spróbować z nim związku. Dopiero potem po prostu przestałam zwracać uwagę na jej głupie teksty i zachowanie, bo historia nawet wciągnęła.

Alex z kolei....Też mnie irytował na początku! Super, że liczył się ze zdaniem Violet, ale przy seksie, pytanie czy mogę?  co każdą czynność było super irytujące. (Mogę zdjąć bluzkę? Mogę cię pocałować? Mogę zrobić ci...Mogę ci wsa...) Ale jest też słodki. Potrafił się zawstydzić, był szczery, zachowywał się kulturalnie jak mężczyzna wobec kobiety. W pewnym momencie trochę się pogubił, ale przecież jesteśmy tylko ludźmi.

Od początku za to polubiłam przybranego brata Violet, Buck'a! Jest nowy w drużynie i Violet niekoniecznie za nim przepada. Na początku odniosłam wrażenie, że on za nią również, bo rzucał takimi tekstami, ale za chwilę martwił się o nią i bronił ją. Wydaje mi się, że to było po prostu takie braterskie zachowanie.

Autorka nazywa rzeczy po imieniu. Styl jest prosty, łatwy w odbiorze, przez co czyta się naprawdę szybko. W tej historii nie znajdziemy niczego nowego. Tak naprawdę przez większość czasu czytamy to samo. Alex i Violet się spotykają, Alex i Violet uprawiają seks. Pod koniec historii jest pewna "wpadka", po to by namieszać, ale to oczywiste, że historia kończy się dobrze.

No i oczywiście nie zapomnijmy o bobrach, bo to przecież nieodłączny element całej tej historii! :D Słyszałam o nich wcześniej i jak tylko zaczęłam czytać tę książkę, od razu zrozumiałam, o co tak naprawdę chodzi :)

Książkę przeczytałam dzięki Marcie z bloga Przemyślenia Zaczytanej Belli, która zorganizowała booktour z tą książką :) Dzięki wielkie!


Czytaj dalej »

15 sty 2018

Arsen. Opowieść o nieszczęśliwej miłości - Mia Asher


Tytuł: Asher. Opowieść o nieszczęśliwej miłości
Autorka: Mia Asher
Ilość stron: 450
Wydawnictwo Szósty Zmysł

Nawet jeśli sprawy wyglądają źle, musimy nauczyć się walczyć i trwać, bo nagrodą za łzy będzie kolejna szansa od życia.

Cathy jest szczęśliwą mężatką - przynajmniej do czasu. Nie jedna para mogłaby pozazdrościć takiego małżeństwa. Ben jest idealnym mężem, który bezgranicznie kocha swoją żonę - ze wzajemnością. Ich miłość była tą od pierwszego wejrzenia. Przez kilka pierwszych rozdziałów śledzimy nie tylko obecne losy bohaterów, ale również poznajemy ich przeszłość. Dowiadujemy się, jak doszło do pierwszego spotkania, jak rodziła się ta relacja - romantyczna. Czasami się zastanawiałam, czy to małżeństwo nie zostało wykreowane na zbyt idealne, ale podejrzewam, że był to zabieg celowy.
W między czasie Cathy poznaje Arsen'a - młodego kobieciarza, któremu tylko seks w głowie. Jest bezczelny, flirtuje z każdą kobietą i w dodatku ma pracować razem z naszą bohaterką. Nawet przy pierwszym ich spotkaniu jest bezczelny.
Wracając jednak do Ben'a i Cathy... Mają problem. Cathy nie może zajść w ciążę, za każdym razem do chodzi do poronienia i niestety, znów przez to przechodzi. Kolejne poronienie tym razem ją złamało na dobre. Nie przesadzę, jeśli powiem, że zwariowała. Sama zmaga się z tą tragedią. Nie rozmawia o tym ze swoim mężem, bowiem irytuje ją jego podejście do tego wszystkiego. Cathy rozpadła się na milion kawałków i to właśnie Arsen skleja ją na nowo...
Cathy wdaje się w romans. Głównie chodzi tutaj o seks. Okłamuje męża. Ba, czasami nawet z nim sypia po tym jak wraca od swojego kochanka. Zachłysnęła się Arsen'em, dzięki któremu zapominała o bólu. Jednak prawda musi w końcu wyjść na jaw.

Miłość nie powinna nigdy ranić. Miłość powinna leczyć, być ucieczką od nieszczęścia, sprawiać, by jebane życie było coś ważne. Ale gdy patrzę na swoją żonę, wiem, że to wszystko pierdolenie.

Ben się domyślał, a mimo to próbował z tym walczyć. Ale i on miał w pewnym momencie dość, a Cathy poświęciła małżeństwo. Wybrała Arsena. Przez chwilę było świetnie, zachowywali się jak nastolatkowie, których nie dotyczyło dorosłe życie. Te jednak wkrótce zapukało do ich drzwi. Jedno z nich stchórzyło...

Nie chcę obarczać winą Cathy. Załamała się i wybrała najgorszy sposób, by się pozbierać. Zajęło trochę czasu, by była szczęśliwa. Co najważniejsze - zrozumiała swój błąd. Jeśli chodzi o Arsen'a...Pomimo że zachował się jak dupek, to wydaje mi się, że na koniec dorósł. Cathy pokazała mu, że jest w stanie kogoś pokochać po stracie. Może chłopak do tego nie przyznawał się na głos, ale w głębi serca o tym wiedział. Podjął też słuszną decyzję, mimo że potem żałować. Kto by pomyślał, że to właśnie Arsen nauczył Cathy tego, co zacytowałam na początku.

Ta historia łamie serce. Potem je leczy i powolutku scala na nowo. Blizny jednak pozostają. Pokazuje, że prawdziwa miłość nie znika ot tak. Prawdziwa miłość potrafi wybaczyć najgorsze rzeczy. Ja sama nie potrafiłabym zachować się tak jak Ben. Pokazał, że Cathy naprawdę była miłością jego życia. Od samego początku.


Czytaj dalej »

1 gru 2017

Consolation Duet Tom 2. Conviction - Michales Corinne

Seria: Consolation Duet
Tytuł: Conviction
Autorka: Michaels Corinne
Ilość stron: 358

Odcina się od wszystkiego, próbując zagłuszyć ból. Co wcale nie znaczy, że on znika. Można myśleć, że tak. Można mieć jedynie nadzieję na zamaskowanie go pozorami, że wszystko jest w porządku. Jednak ból ma to gdzieś. Wnika głęboko przez otwarte rany, przesącza się do wnętrza duszy i zżera od środka, jeśli mu na to pozwolisz.

To jeden z dwóch cytatów z książki, które zapadły mi w pamięć. Pierwszy tom kończy się w zaskakującym momencie i aż ma się ochotę udusić za to autorkę. Jak mogła to zrobić?! Dobrze, że odwlekałam kończenie pierwszej części. Czekanie na drugą nie było tak męczące. A okazało się jeszcze, że będę ją miała przed premierą.
W pierwszym tomie Corinne sprawia, że nasze serce rozpada się na milion kawałków. Czy w drugim tomie udaje jej się je złożyć na nowo?
Tak - choć niektórzy pewnie powiedzą, że po części, bo dotyka ich kolejna tragedia, ale po kolei. Przybliżone zostaje małżeństwo Natalie i Aarona oraz jego problemy. Okazuje się, że Natalie nie dostrzegała, a raczej nie chciała dostrzegać problemów, jakie były między nimi. Ich małżeństwo nie było idealne i uważam, że każde z nich tutaj było winne. Natalie nie mogła zajść w ciążę, co było też uwarunkowane przez chorobę. Nie potrafiła poradzić sobie z tą sytuacją. Za bardzo się na niej skupiała, obciążając tym samym Aaron'a, który z kolei uważał się przez to za beznadziejnego męża, ponieważ nie mógł dać jej tego, czego pragnęła i co powinien mężczyzna dać kobiecie. Odtrącała go od siebie, skupiając się na zajściu w ciążę. A kiedy przeżywała najgorszy dzień w swoim życiu, on po prostu ją zostawił. I zrobił gorsze rzeczy.

Wybacz sobie, Lee. Wszyscy podejmujemy różne decyzje, z których część nie jest najlepsza, ale ostatecznie nikt z nas nie jest idealny.

Nie polubiłam Aaron'a. Dla mnie to zwyczajny dupek, który do końca nie widział nic złego w swoich czynach i próbował namówić Natalie do powrotu do siebie, mimo że ta kochała już innego. Jasne, był to dla niego cios, bo Liam był jego najlepszym przyjacielem (a przecież swoich żon nie tykamy). Trochę gubił się w wyjaśnieniach, ale na szczęście Lee nie dała się omotać. Jej miłość do Liam'a kwitła i zniosła jego wyjazd, mimo że był dla niej trudny. Niestety, tym razem Liam'a dotknęła tragedia, bowiem jego matka zachorowała. Ale oprócz tego dotknęło ich szczęście, ale nie zdradzę jakie.

Brakuje mi tylko wyjaśnienia wątku związanego z ich misjami. Wiemy jedynie, że ciągle coś nie grało, pojawiały się jakieś kłopoty. Wspominane jest o tym i zostaje to ucięte, jak tylko Liam wraca do domu. Nie wiemy, o co tak naprawdę chodzi.

Druga część bardzo mi się podobała (co widać po długości tekstu) i szczerze polecam historię tych bohaterów. Jak zwykle autorka pokazuje, że nawet jeśli nasze serce rozpadnie się na milion kawałków, to z czasem uda się je pozbierać i wyleczyć.

Czytaj dalej »

25 lis 2017

Consolation Duet. Tom 1. Consolation


Seria: Consolation Duet
Tytuł: Consolation
Autorka: Michaels Corinne
Ilość stron: 400
Główną bohaterką jest Natalie, która w wieku dwudziestu siedmiu lat zostaje wdową. Aaron był wojskowym - nie wrócił z misji, która miała być jego ostatnią. Natalie jest załamana, bo Aaron nie tylko zostawił żonę, ale też małą córeczkę. Serce kobiety rozpadło się na milion kawałków. Nawet nie przyszłoby jej do głowy, że to Liam, najbliższy przyjaciel zmarłego męża, pozbiera je z powrotem.
Liam był jak zakazany owoc i choć z początku Natalie tego nie widziała, to leczył nie tylko jej duszę, ale i serce. A sam Liam był typowym przystojniakiem i w dodatku również wojskowym. Jego styczność z kobietą  kończyła się zazwyczaj na jednej przelotnej przygodzie - tej łóżkowej. Z Natalie znał się od zawsze i to właśnie on postanowił jej pomóc się pozbierać. Z początku był tylko przyjacielem. Co raz więcej czasu spędzał z Lee i jej córką i zaczął rozumieć, że jest już to coś więcej niż przyjaźń - coś, co nie powinno mieć miejsca. Bo przecież chłopaki w wojsku wyznawali zasadę, że nie tykają żon innych.
Ta historia łamie serce, składa je na nowo i leczy tylko po to, by znów je złamać. Od początku do końca wciąga, ciężko jest ją odłożyć na bok na dłużej niż jeden dzień. Bohaterów się lubi i dość szybko się z nimi zaprzyjaźnia. A zakończenie przyprawia o zawał serca. Muszę przyznać, że autorka kończy ten tom w najgorszym momencie, jaki można sobie wyobrazić. Ba, nawet nie pomyślałabym o takim zakończeniu. Całe szczęście drugi tom serii Conviction będzie miał premierę 5 grudnia. Do mnie już idzie, a Wy - czytaliście pierwszy tom i planujecie kupić drugi?

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia