Rebecca i Paul wydają się być idealnym małżeństwem. Kochają się, każdy z nich ma dobrą pracę, mają także duży dom i świetnego psiaka.
Jednak po dwudziestu latach kłamstwa zaczynają niszczyć ich związek. Na jaw wychodzi romans Paula, a Rebecca traci pracę, o czym nie mówi swojemu mężowi. Jest też uzależniona od opiatów.
Romans Paula zaczyna być niebezpieczny, bowiem jego kochanka robi się zazdrosna i zaczyna prześladować małżeństwo.
Rebecca obawia się, że prędzej czy później mąż ją porzuci, dlatego też obmyśla plan. Nie spodziewa się jednak komplikacji oraz nie bierze pod uwagę, że rzeczywistość może być inna...
***
Znów postanowiłam sięgnąć po thriller psychologiczny, a jak doskonale wiecie, rzadko czytam taki gatunek. Opis musi mnie zaciekawić i tak też było w tym przypadku. Przyznaję, że na początku miałam ochotę zostawić ten tytuł, bo ciężko było mi się wkręcić w tę historię, ale cieszę się, że dałam tej książkę szansę. Lektura okazała się świetna, a zakończenie tej historii było niespodziewane!
Rebecca i Paul wydają się być szczęśliwym małżeństwem. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Paul wdał się w romans by odstresować się po tym, jak stracił swoją firmę. Znalazł sobie inną pracę i w między czasie realizuje inny, tajemniczy plan.
Z kolei Rebecca uzależniona jest od tabletek. Słabo jej idzie ukrywanie się z tym. Nie przyznaje się też mężowi, że straciła pracę. Przez długi czas udaje, że nie miało to miejsca. Normalnie wychodzi z domu jakby szła pracować.
W między czasie giną dwie kobiety. Jaki związek ma z tym małżeństwo? Co takiego Rebecca wymyśla, kiedy dowiaduje się, że Paul ma kochankę? Musicie sami się przekonać. Nie mogę tutaj napisać za dużo, bo wszystko okazałoby się być spojlerem, a uwierzcie mi, że będziecie zaskoczeni, kiedy do nich dotrzecie. Do samego końca zastanawiałam się, jak to jest naprawdę, kto ma rację, a kto nie. Finał historii mnie zaskoczył, bo jednak w ogóle takie rozwiązanie zagadek nie przyszło mi do głowy.
Każdy rozdział prowadzony jest z perspektywy innego bohatera. Głównie to Paul i Rebbeca sa narratorami, ale pojawiają się i takie, gdzie do głosu dochodzą detektywi i ktoś jeszcze. Najbardziej chyba denerwowała mnie narracja Rebecci, bo po prostu jej nie lubiłam. Odniosłam wrażenie, że była trochę zapatrzona w siebie.
Styl, jakim napisana jest książka, mam wrażenie, że jest jedyny w swoim rodzaju i dość specyficzny. Przez to ciężko mi się było wkręcić na początku, ale postanowiłam dać szansę, bo jednak gdzieś tam byłam bardzo ciekawa, jak to wszystko się potoczy.
Nic o mnie nie wiesz to naprawdę dobry i zaskakujący thriller psychologiczny. Jeśli nie zdarza Wam się czytać takiego gatunku, to polecam spróbować - właśnie od tego tytułu. Naprawdę warto poświęcić mu czas.
Tytuł: Nic o mnie nie wiesz
Autor: E.G.Scott (pod pseudonimem kryje się dwóch autorów)
Ilość stron: 448
Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza.


