Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo burda media polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo burda media polska. Pokaż wszystkie posty

12 kwi 2021

Femme fatale - Katarzyna Nowakowska



Katarzyna Nowakowska jako K.N. Haner podbiła serca tysięcy Polek. Później wciągnęła je w zmysłowy, fascynujący świat "Skandalu". Jej nowa powieść wbija w fotel.

Za dnia – elegancka, profesjonalna i porządna. W nocy – zmysłowa, namiętna i nienasycona.

Julia chce się odciąć od skandalu, który został wywołany przez jej romans z arystokratą Jamesem, i ułożyć od nowa swoje dotychczasowe życie. Pełna obaw decyduje się przyjąć wyjątkowo atrakcyjną ofertę pracy w luksusowym paryskim hotelu. Zaczyna poznawać magię Paryża i… Francuzów, zwłaszcza jednego: Gasparda.

Ale przeszłość nie daje o sobie zapomnieć i na drodze stawia jej dawnego kochanka. Tyle że Julia nie jest już tą Julią z Nowego Jorku, Paryż ją odmienił, a James ma poważnego konkurenta.

Entliczek, pentliczek – na kogo wypadnie… Dla którego z nich okaże się femme fatale?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Nie mogłam się doczekać, kiedy sięgnę po drugi tom. Zwłaszcza, że pierwszy bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Naprawdę wciągnął, co było ogromnym sukcesem, bowiem od jakiegoś czasu miałam przerwę od twórczości tej Autorki. No ale tym razem wszystko okazało się klapą. Poczułam się tak, jakby ktoś dał mi w policzek. Drugi tom mnie zawiódł i to bardzo.

Julia bierze się za swoje nowe zlecenie, czyli pracę w Paryżu dla Gasparda. Jednocześnie chce się odciąć od skandalu związanego z James'em i zapomnieć o tym mężczyźnie. Cóż, na chceniu to się tylko kończy, bo w rzeczywistości Julia robi całkowicie co innego. A przez większość czasu płacze, płacze i jeszcze raz płacze. W pewnym momencie było to już nudne. Samo jej zachowanie przeczyło wszystkim jej założeniom. Mam wrażenie, że w tym tomie zmieniła się o sto osiemdziesiąt stopni. Jest o wiele gorsza - ciśnie mi się brzydkie słowo na język. Taka biedna, zapłakana dziewczynka. 

"Za dnia – elegancka, profesjonalna i porządna. W nocy – zmysłowa, namiętna i nienasycona." - nie mam zielonego pojęcia, w którym momencie taka była. Jak dla mnie w ogóle też nie jest femme fatale.

Jej relacja z Gaspard'em wypadła w moich oczach bardzo na siłę i nienaturalnie. Gaspard został przedstawiony jako typowy, luzacki Francuz. Nie zdobył mojej sympatii. Tym bardziej na koniec tej historii, zarówno Gaspard i Julia stracili w moich oczach.

Doszło do tego, że kartkowałam tę książkę i czytałam tylko dialogi. Nie wiem, co się zadziało, ale odniosłam wrażenie, jakby ten tom pisany był przez kogoś innego. Skandal był taki elegancki i świetny, a Femme fatale to wszystko zepsuło. 

Pojawi się trzeci tom i mam nadzieję, że on uratuje całość. Na pewno sięgnę po niego, by zobaczyć, jak to się skończy, ale jeśli dostanę coś na poziomie drugiego, to się załamię.

Tytuł: Femme fatale
Autorka: Katarzyna Nowakowska
Ilość stron: 282


Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu Burda.



Czytaj dalej »

14 mar 2021

Bezlitosna siła. Tom 5 Revenge - Agnieszka Lingas-Łoniewska


Tego nikt się nie spodziewał! Dilerka Emocji zaskakuje bonusowym tomem kultowej serii! I nie zawodzi – ten finał zwali was z nóg.

"Revenge " to wyjątkowy prezent Agnieszki Lingas-Łoniewskiej dla jej czytelniczek: specjalny tom uwielbianej serii Bezlitosna siła.

Do tej pory Wiktor Brudzyński nigdy nikomu z niczego się nie tłumaczył. Jako Revenge rozdawał ciosy każdemu, z kim miał na pieńku – na ringu i poza nim. Teraz jednak musi się nauczyć cierpliwości. Opieka nad nastoletnim bratem, który właśnie przechodzi okres buntu, to nie lada wyzwanie. A do tego Wiktorowi wpada w oko nieznajoma o kasztanowych włosach.

Oboje chcą zapomnieć o przeszłości. Ale ona nie chce zapomnieć o nich.

Laura Marczyk również jest na zakręcie. Dopiero co uwolniła się od przemocowego męża i próbuje się odnaleźć w nowym mieście i w nowym życiu. Czy będzie w nim miejsce dla Wiktora i kłopotów, które podążają jego śladem?

Być może. O ile Laura naprawdę pożegnała się z przeszłością. Jej eks jest bowiem innego zdania, a Revenge będzie musiał wrócić do gry, by ochronić ukochaną.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Z początku miałam mieszane uczucia, kiedy zobaczyłam, że pojawi się piąte część Bezlitosnej siły. Jak dla mnie Mars był idealnym zakończeniem. Ale że jest to moja ulubiona seria, to z przyjemnością sięgnęłam po lekturę.

Poznajemy historię Laury, siostry Liwii, oraz Wiktora, dawnego przyjaciela Saturna. Laurę mieliśmy okazję poznać już wcześniej i powiem szczerze, że niespecjalnie ją polubiłam. Dowiedzieliśmy się za to, że miała problemy z mężem, zaszła w ciążę i wszystko miało się zmienić. Odcięła się od rodziny. Ale jak to teraz się dowiadujemy, wcale tak kolorowo nie było i kobieta uciekła z dzieckiem od męża, który znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie. Znalazła jednak w sobie siłę, by uciec.

Zamieszkała w tej samej miejscowości, co jej siostra, ale jeszcze o tym jej nie powiedziała. Czuła się wszystkiemu winna. Postanowiła jednak zacząć od nowa. Znalazła mieszkanie, nową pracę i dbała o swojego synka. Aż pewnego dnia pojawił się Wiktor, który w pewien sposób jej pomógł.

U Wiktora również się trochę pozmieniało. Kiedyś chciał zabić najlepszego przyjaciela, a teraz pragnął wszystko naprawić, by jego brat (tak, ma brata!) miał lepiej niż on sam. Wartości w jego życiu się pozmieniały, a w dodatku poznaje taką delikatną Laurę. No i jak można się domyślać, tę dwójkę do siebie ciągnie.

To, co jest cechą charakterystyczną tej serii (ale i nie tylko tej), to fakt, że to uczucie między bohaterami pojawia się dość szybko - jak dla mnie to za szybko. Jest to chyba jedyny mankament, bo reszta wypada naprawdę dobrze. Bohaterów da się lubić. Pomimo swojej przeszłości starają się odnaleźć w nowej teraźniejszości i walczyć o lepszą przyszłość. Naprawiają swoje błędy, wyciągają z nich konsekwencje. Dają sobie po prostu szansę.

Pojawiają się także bohaterowie poprzednich części i miło wiedzieć, że wszyscy są jak jedna wielka rodzina i miewają się dobrze. Nie są zamknięci na "nowych członków rodziny". Nauczyli się wybaczać, jeśli widzą, że ktoś naprawdę żałuje. W końcu sami nie byli idealni.

Ale powiem Wam, że kiedy czytałam ostatnie strony epilogu i zobaczyłam, że może być kolejna, szósta część, to się skrzywiłam. Jak dla mnie to już trochę za dużo. Revenge trzyma poziom, ale według mnie obeszło by się i bez tego tomu. Ale mamy go, z lektury czytelnik będzie zadowolony. Czy kolejny tom utrzyma poziom? Oby.

Od strony technicznej wszystko jest w porządku, ale mam wrażenie, że Autorka za dużo używa wykrzykników - zwłaszcza przy zakończeniu rozdziału. Już wcześniej rzuciło mi się w oczy. Według mnie obyłoby się bez nich ;) Cała reszta jest OK. Czyta się bardzo szybko. Lektura idealna na jeden wieczór.

Tak czy siak, pomimo kilku mankamentów, polecam :)

Tytuł: Revenge
Seria: Bezlitosna siła
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 288

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda.



Czytaj dalej »

9 mar 2021

Skandal - Katarzyna Nowakowska


Jako K.N. Haner rozpaliła wyobraźnię tysięcy Polek. Teraz pisze pierwszą powieść pod własnym nazwiskiem!

Ona przyzwyczaiła się do spełniania oczekiwań innych. On zawsze dostaje, to czego chce.

Ona jest żywiołową, lubianą przez wszystkich córeczką tatusia milionera, która – gdy światła gasną – zamienia się w prawdziwą femme fatale.

On jest wycofanym, gburowatym i nudnym angielskim arystokratą.

Na pierwszy rzut oka różni ich wszystko. Łączy? Niewytłumaczalne napięcie i… tajemnice. Ale czy wypada, żeby Julia uwiodła najważniejszego klienta swojego ojca?

Skandal wisi w powietrzu…

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Jak wiecie, od dłuższego czasu przestałam być fanką Kasi Haner - gdzieś od czasów Drwala czy Ring Girl. Jak dla mnie zaczęła wydawać książki na ilość, a nie jakość. Ale ostatnio pojawiła się możliwość przeczytania Skandalu i pomyślałam sobie, że byłaby to świetna okazja, by się przekonać, czy coś się zmieniło, czy też nie. Spróbować nie zaszkodzi. I wiecie co? Cieszę się, że się zdecydowałam, bo Skandal wypadł świetnie!

Julia nauczona jest spełniać oczekiwania swojego ojca oraz swojej siostry. Nie ma tutaj miejsca na jej prawdziwą osobę. Skupiona jest na pracy. Musi być idealna. Perfekcjonistką w każdym calu, choć sama ma inne podejście do niektórych spraw niż jej najbliżsi. 

James to obecnie najważniejszy klient ojca Julii - gburowaty, angielski arystokrata, którego ciężko rozgryźć. W pierwszej chwili dziewczyna niezbyt dobrze wypada przed mężczyzną, ale po chwili to naprawia i zaciera za sobą nienajlepsze wrażenie. James jest tajemniczy, ciężko cokolwiek wyczytać z jego mimiki i zachowania, dlatego też Julia nie wie, co sądzić i jak przed nim wypada.

Tacy różni, a jednak coś ich do siebie przyciąga. Wkrótce sobie ulegają, bo przecież nie będą uciekać przed tym, co nieuniknione. Łączą ich już nie tylko relacje zawodowe, tylko i prywatne. Przynajmniej ze strony Julii, bo jak to w końcu jest z James'em? Tego Wam nie powiem.... :>

Skandal bardzo mnie zaskoczył i to pozytywnie. Być może dobrze zrobiła mi przerwa od twórczości Autorki, ale pewne jest też to, że to naprawdę dobra książka. Owszem, mamy też tutaj seks, ale w moim mniemaniu nie jest tu ani na siłę, ani taki hm... Udawany. Ich relacja w łóżku wyszła faktycznie naturalna. Wszystkie postaci, jakie tutaj się pojawiły, wypadły naprawdę dobrze - mimo, że np. nie polubiłam się z taką Igą. Widzę, jaki był zamiar, jeśli chodzi o tę postać i czytelnik naprawdę to czuje. 

Jedyny błąd jaki znalazłam, to że po przylocie do Nowego Jorku, James zaprasza Julię na kolację o 21:30, mówi, by była gotowa na tę godzinę, a chwilę później czytamy, że przychodzi o 19:30. Tylko to zapadło mi w pamięć.
Fabularnie również mi się podobało. I choć zakończenie powinno być przewidywalne, bo jest chyba najprostsze ze wszystkich, jakie by mogły być, to uwierzcie mi, że ja o tym nie pomyślałam ani razu :D. 

Od początku się wciągnęłam. Czytało się super. Rozdziały są trochę dłuższe, ale nie za krótkie. Takie pomiędzy. Jest prosty, styl dobry - wszystko składa się na udaną lekturę. W dodatku okładka również przykuwa uwagę - sama postanowiłam ją odzwierciedlić :)

Całość wypada naprawdę dobrze. Wygląda na to, że będę fanką twórczości Katarzyny Nowakowskiej, a nie Kasi Haner :D Na pewno sięgnę po kolejną część :)

Tytuł: Skandal
Autorka: Katarzyna Nowakowska
Ilość stron: 282

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda.



Czytaj dalej »

2 mar 2021

Korean Lifestyle Book. [...] - Abi Smith


Przewodnik po koreańskim stylu życia.

Koreańska kultura zdominowała nasze rytuały pielęgnacyjne, domy, playlisty i programy telewizyjne.

Ten wszechstronny przewodnik pomoże ci:

odmienić codzienną pielęgnację

udoskonalić styl

odświeżyć wystrój domu

znaleźć nowy ulubiony koreański serial

odkryć nową muzykę

przygotować pyszne i zdrowe jedzenie

Koreańska kultura jest fascynująca, urozmaicona, ciekawa – i modna. Korean Lifestyle Book jest wszechstronnym źródłem wiedzy o koreańskim stylu życia. Dowiedz się, jak odmienić swoją codzienną pielęgnację za sprawą koreańskiej filozofii piękna. Poznaj najciekawsze trendy modowe i makijażowe prosto z Seulu. Naucz się, jak stworzyć we własnym domu pełną zieleni i światła minimalistyczną oazę. Odkryj swój nowy ulubiony koreański serial i skompletuj K-popową playlistę, która napełni cię nową energią. Dowiedz się, dlaczego koreańskie jedzenie jest takie pyszne i z czego wynikają jego dobroczynne właściwości. Przepięknie ilustrowany i pełen praktycznych wskazówek Korean Lifestyle Book przedstawia najpopularniejsze trendy rodem z Korei.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Zawsze bardzo chętnie sięgam po pozycje, które nawiązują do koreańskiej kultury. Lubię je weryfikować - zwłaszcza, jeśli chodzi o koreański show biznes (szeroko pojęty). O pozostałych dziedzinach również posiadam jakąś wiedzę, ale nie jest już ona tak obszerna, jak na przykład w przypadku k-pop'u. 

Ten przewodnik to taka wiedza w pigułce na temat kultury koreańskiej. Dowiemy się z niego m.in. o koreańskiej pielęgnacji (która swoją drogą jest bardzo rozbudowana), jak przemycić Koreę do domu, poczytamy o koreańskich serialach (czyli k-dramach) i k-pop'ie a także poznamy kilka koreańskich potraw. Nie zabraknie także informacji na temat mody.

Chętnie zwrócę uwagę na k-pop, bowiem w tym dziale przedstawiono nie tylko obecnie znanych muzyków, ale także i tych, którzy należą do starszego pokolenia, a od którego wszystko się zaczęło.

Sięgając po tę pozycję, na pewno warto mieć na uwadze, że to taka wiedza w pigułce. Jest bardzo podstawowa i nie zagłębimy się w niej za bardzo. Myślę, że będzie dobra dla początkujących czytelników, którzy wcześniej nie mieli styczności z tą kulturą, bądź dopiero ją poznających.

Lektura była przyjemna. Czytało się dobrze, a ja sama uśmiechałam się na wspomnienie, jak głęboko tkwiłam kiedyś w tej kulturze i tworzyłam bloga związanego z koreańskim popem :). Ah, jakie to były czasy! Zdjęcia są ciekawe, bardzo fajnie urozmaicają tekst. 

Jeśli macie ochotę na niezobowiązującą lekturę, czy jesteście ciekawi koreańskiej kultury, to ten poradnik będzie dobry na początek :)

Tytuł: Korean Lifestyle Book. Jak wprowadzić elementy K-culture do swojego domu i stylu życia
Autorka: Abi Smith
Ilość stron: 128

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda.



Czytaj dalej »

22 lut 2021

Twoja wina - Samantha Young


Od przyjaciół do kochanków, od kochanków do śmiertelnych wrogów – Samantha Young porywa wielowarstwową, hipnotyzującą powieścią o miłości, która pali za sobą wszystkie mosty.

Jane Doe tuła się po rodzinach zastępczych, rozpaczliwie szukając odrobiny ciepła. Gdy poznaje Lornę i jej przystojnego brata Jamiego, ma wrażenie, że wygrała los na loterii. Wreszcie czuje, że ma dom.

Jest tylko jeden warunek, Lorna postawiła sprawę bardzo jasno: Jane nie wolno zakochać się w Jamiem.

Problem w tym, że to już się stało. A ich uczucie pochłonie wszystko.

Lata później, po tym, jak ich świat legł w gruzach, Jamie jest gotów wyrównać rachunki z każdym, kto w niezwykłym i magicznym, a jednocześnie mrocznym i pełnym przemocy Hollywood skrzywdził jego samego i jego rodzinę. Lista jest długa, a na samym jej szczycie znajduje się Jane.

I nawet dawne, ale wciąż żywe uczucie nie skłoni go, by okazał jej litość.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Ta książka to kolejna historia Samanthy Young, od której ciężko było mi się oderwać. Twoją winę można przeczytać na raz, ale powiem szczerze, że mi było szkoda rozstawać się z bohaterami.

Jane od dziecka była sama. Wychowywała się w rodzinach zastępczych. Kiedy była w tej ostatniej, to przez większość czasu się obawiała, czy rodzice zastępczy przypadkiem nie oddadzą ją z powrotem. Nie chciała tego, dlatego też bardzo się starała - uczyła się pilnie, była grzeczna, pomagała im. Nie miała też zbytnio koleżanek a już tym bardziej przyjaciółek. Zmieniło się to, kiedy poznała Lornę.

Lorna od początku była bardzo despotyczna wobec Jane. Dość szybko możemy zauważyć jak toksyczna jest ich relacja. Dziewczyna manipulowała swoją przyjaciółką, którą chciała mieć tylko dla siebie. Dlatego też zabroniła jej zakochiwać się w jej starszym bracie.

Jamie jako nastolatek może nie był najlepszy, ale z wiekiem wyrósł na porządnego człowieka. Jego pasją było pisanie, choć niechętnie dzielił się ze swoją twórczością. Chciał zachować się jak prawdziwy mężczyzna i poczekać, aż Jane skończy osiemnaście lat. Bo tak, tę dwójkę do siebie ciągnęło. Na początku się ukrywali, bowiem nie chcieli sprawić przykrości Lornie. Ale koniec końców i tak się dowiedziała, więc możecie się domyślić, jaki to był Armagedon.

Kiedy Jamie i Jane w końcu są razem, wydaje się, że nikt ich nie może zniszczyć. Ich miłość jest wyjątkowa i bardzo głęboka. To silne uczucie. Są dla siebie wszystkim. Jak zauważyła starsza siostra chłopaka, Skye, ta ich relacja była wręcz niezdrowa. Obawiała się, że zniszczą sami siebie, kiedy nie daj Boże zabraknie drugiej połówki.

Pewne wydarzenia sprawiają, że ich uczucie zostaje wystawione na próbę - ja od razu się domyśliłam tego, kto za tym stoi i co takiego się stało. Powiem szczerze, że trochę się zdziwiłam, że nasza dwójka się w tym wszystkim nie połapała. No ale gdyby to zrobili, to nie byłoby dalszej części tej historii.

Czytało mi się super. Język prosty i łatwy w odbiorze. Styl Autorki bardzo przyjemny. Rozdziały różnej długości. Narracja prowadzona z perspektywy Jane i Jamie'go. Autorka świetnie przedstawiła emocje, które targały naszymi bohaterami.

Twoja wina to historia prawdziwej miłości, która potrafi przetrwać to, co najgorsze. Pokazuje, że wspólna droga wcale nie jest taka łatwa i każdy popełnia błędy, które można jednak przebaczyć, a co za tym idzie - dać drugą szansę.

Tytuł: Twoja wina
Autorka: Samantha Young
Ilość stron: 368

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda.



Czytaj dalej »

20 lut 2021

Chodź za mną - Joanna Opiat-Bojarska


Pozory potrafią zastąpić prawdę. Zwłaszcza, gdy tak mocno starasz się, by twoje życie było idealne. Rzeczywistość zawsze upomni się o swoje, nieproszona. I wybierze najokrutniejszy sposób...

To Ewa. Jej idealny profil na insta. Idealny facet. Idealny weekend.

Żadna idylla nie trwa jednak wiecznie. Jedna sekunda burzy cały jej świat.

Sekunda to dla niego wieczność. Zwłaszcza gdy stoi przy ruchliwym skrzyżowaniu.

Artur nie cierpi białej laski i cudzej litości. Wzrok zastępują mu dotyk, słuch i węch.

Ale widzi więcej niż inni.

Czy znasz to uczucie, gdy w jednej chwili zmienia się całe życie? Ewa jest śmiertelnie przerażona. Artur chciałby jej pomóc, tak przynajmniej twierdzi. Ale zaufanie to luksus, na który nie zawsze można sobie pozwolić. Zwłaszcza gdy nie wiadomo, kto jest ofiarą…

Idealne życie jest jak sen. Z czasem potrafi zamienić się w koszmar.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Nie sądziłam, że ta książka zrobi na mnie tak pozytywne wrażenie. Podeszłam do niej trochę sceptycznie, a na koniec przeżywałam całą historię od nowa.

Myślę, że śmiało można powiedzieć, iż życie głównej bohaterki Ewy kręci się wokół idealnego profilu na Instagramie. Kobieta bardzo dba o to, by wszyscy widzieli ją z jak najlepszej strony. Starannie przemyśla każdy post i zdjęcie, którego zrobienie zajmuje jej czasem kilka godzin. 
Owszem, oprócz tego pracuje, ale telefon jest jej niezbędny do życia. W dodatku zaplątana jest w romans, który w pewnym momencie przestaje być tak idealny, jaki jej się wydawał. Sekunda wystarcza, by całe jej życie się zmieniło.

Mamy jeszcze Artura, który jest niewidomy, ale w rzeczywistości "widzi" więcej niż inni. Raczej nie jest zbyt towarzyski, chociaż stara się zachować pozory normalności. Nie znosi litości z powodu bycia niewidomym. Pokazuje, że potrafi normalnie funkcjonować.
Jest sąsiadem Ewy, który skrycie się w niej podkochuje i z tej strony przedstawiony jest przez Autorkę trochę podejrzliwie.

W tej historii nic nie jest pewne. Autorka bardzo fajnie poprowadziła fabułę, a zakończenie bardzo mnie zaskoczyło, choć w pewnym momencie już się go domyślałam. Chyba do samego końca nie mogłam uwierzyć, że Autorka zdecydowała się popchać swoich bohaterów w takie, a nie inne czyny.

Czytało mi się bardzo dobrze. Język jest prosty w odbiorze, do stylu nie mam co się przyczepić. Autorka zaciekawiła mnie swoją historią już od samego początku. Naprawdę, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Spędziłam przy lekturze dobry czas.

Tytuł: Chodź za mną
Autorka: Joanna Opiat-Bojarska
Ilość stron: 400

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda.



Czytaj dalej »

17 lut 2021

Spragnieni, by kochać - Anna Szafrańska


Są blizny, które zostają na całe życie. Jest strach, który skuwa serce niczym lód. Są pragnienia gorące jak ogień.

On – impulsywny, z sercem na dłoni, dla niej – gotowy na wszystko.

Ona – tajemnicza, wycofana i niedostępna niczym Królowa Śniegu.

Eryk wie jedno: ta dziewczyna jest wszystkim, czego pragnie. Zrobi, co tylko w jego mocy, by skruszyć mur, za którym się chowa.

Ale Ewelina, choć pod maską chłodu kryje gorące uczucia, nie wierzy, że ze swoją przeszłością może jeszcze zaznać szczęścia. Są takie rzeczy, których nie można wybaczyć. A ona ma zbyt wiele na sumieniu, by ktokolwiek mógł ją pokochać.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Z pierwszej części, gdzie poznajemy Kubę i Alicję, byłam zadowolona, choć kręciłam nosem na fach Kuby. Z kolei w drugiej skupiamy się na Eryku, którego mieliśmy okazję poznać już wcześniej. Dlatego też chętnie sięgnęłam po książkę, bo wiedziałam, że tak czy siak będę zadowolona z lektury.

I owszem, jestem, chociaż znów muszę się trochę poczepiać. To, co pierwsze rzuciło mi się w oczy, to że mamy kolejną postać, która uważa, że jest zepsuta, czy brudna. Zaczęłam odnosić wrażenie, że każda postać Autorki tak o sobie myśli i chyba ta powtarzalność zaczęła mnie trochę denerwować ^^'. Tak samo jak uczucie między głównymi bohaterami - ta miłość, nazwanie tego miłością, zdecydowanie wydarzyło się zbyt szybko. Tak naprawdę to nawet nie wiem, kiedy mieli oni okazję do tego, by naprawdę się w sobie zakochać.

Ale skoro już sobie ponarzekałam, to teraz mogę przejść do pozytywnej części. Bo tak właśnie jest - całość wypada dobrze. Ewelina to dziewczyna, która pomimo przeciwności losu wciąż walczy o siebie i o swojego brata. Głównie dlatego, że kiedyś złożyli sobie obietnicę. Zdaje sobie sprawę z tego, jakiego dna sięgnął już on, a nawet i ona, ale i tak nie potrafi od tego się uwolnić. Nie ukrywajmy, odcięcie się od kogoś, kogo się kocha, bez względu na trudy życia, jest ciężkie. 
Ewelina nie dopuszcza do siebie innych. Chroni się za kokonem wredności i niemiłych komentarzy. Nie chce, by ktoś wiedział o jej sytuacji i o tym, czego musi się dopuszczać.

Eryka bardzo polubiłam. To taki śmieszek, który zdaje sobie sprawę z tego, że dzięki jego uśmiechowi, czy bajerze może wiele zdziałać. Potrafi być rozbrajający, ale jest też pomocny. Taki głuptasek, który potrafi się zachować i wyciągnąć pomocną dłoń, kiedy zachodzi taka potrzeba. Walczy o Ewelinę. Owszem, czasami zdarzają mu się potknięcia, bowiem Eryk ma to do siebie, że szybciej mówi niż myśli, ale potrafi przyznać się do błędu. Chce pokazać Ewelinie, że jest warta wszystkiego, nawet gwiazdki z nieba.

Spotykamy także ponownie Alę i Kubę - fajnie wiedzieć, że u tej dwójki wszystko w porządku. Kochają się, robią to, co chcą i kwitną (chociaż to dziwnie brzmi, kiedy się mówi o facecie haha). Ich obecność nie jest tutaj na siłę. Naprawdę można poczuć przyjaźń między tą trójką.

Czyta się szybko i dobrze. Rozdziały są różnej długości - preferowałam te krótsze, ale kiedy pojawiły się dłuższe to już nie marudziłam (naprawdę!). Język jest prosty i łatwy w odbiorze. Autorka jak zawsze przyłożyła się do pokazania emocji, które targały bohaterami. Jeśli o to chodzi, to zawsze świetnie je oddaje.

Podsumowując - polecam :) Jestem fanką twórczości Ani i choć czasem muszę się do czegoś przyczepić to i tak bardzo miło spędzam czas przy lekturze jej książek :)

Tytuł: Spragnieni, by kochać
Autorka: Anna Szafrańska
Ilość stron: 432

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda.



Czytaj dalej »

23 gru 2020

12 randek na Gwiazdkę - Jenny Bayliss


Jedna kobieta. Dwunastu kandydatów na wymarzonego partnera. Czy coś może się nie udać?

Kate jest przekonana, że nie potrzebuje do życia faceta. Zwłaszcza że zasypane śniegiem, senne miasteczko Blexford w Anglii nie obfituje w potencjalnych kandydatów. Poza tym po co jej ukochany, jeśli spełnia się, zawodowo projektując tkaniny i hobbystycznie piekąc ciasta do kawiarni?

Pełna dobrych chęci przyjaciółka zakłada jej jednak profil na portalu randkowym, który gwarantuje, że pomoże samotnym znaleźć miłość przed świętami. Do Bożego Narodzenia zostały dwadzieścia trzy dni. Dwadzieścia trzy dni na dwanaście randek z dwunastoma różnymi mężczyznami. Z tego musi wyniknąć coś dobrego… Prawda?

Całe miasteczko jej kibicuje, ale gdy każda kolejna randka kończy się jeszcze większą katastrofą niż poprzednia, Kate zaczyna się zastanawiać, czy to na pewno jest pora na miłość.

Ale czasami miłość pojawia się tam, gdzie najmniej się jej spodziewamy…

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Dzisiaj krótka opinia - i nie dlatego, że przez Święta mam mało czasu. Niestety, z książką się po prostu nie polubiłyśmy.

Muszę zaznaczyć, że nie skończyłam jej czytać, bowiem totalnie mnie nie zaciekawiła. Fabuła zapowiadała się fajnie, a tym czasem już od pierwszych stron czułam, że to nie to. 

Bohaterka również nie przypadła mi do gustu, a co za tym idzie, jej przemyślenia mnie irytowały. Patrząc na cały rozdział, to było ich naprawdę wiele, a samej akcji już nie. A skoro jesteśmy już przy rozdziałach, to te były długie, a ja za takimi nie przepadam.

W pewnym momencie zaczęłam kartkować, a kiedy dialogi również przestały mnie interesować, po prostu odłożyłam książkę, bo uznałam, że szkoda na nią tracić czas. Szkoda, bo liczyłam na świetną zabawę.

Wiem jednak, że większość czytelników była zadowolona z lektury, dlatego też zachęcam, byście sami się przekonali :)

Tytuł: 12 randek na Gwiazdkę
Autorka: Jenny Bayliss
Ilość stron: 464


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda.



Czytaj dalej »

29 lis 2020

Molly - Agnieszka Lingas-Łoniewska

Zapnijcie pasy. Agnieszka Lingas-Łoniewska zafunduje wam emocjonalną przejażdżkę, jakiej jeszcze nie znacie!

Powiedzieć, że Molly – Melania Tarczyńska – przeszła w życiu piekło, to nie powiedzieć nic. Osierocona przez matkę, została zupełnie sama, gdy jej ojciec wylądował w więzieniu za finansowe defraudacje. Latami tułała się po domach dziecka i rodzinach zastępczych.

Teraz, gdy jest dorosła, chce się już tylko bawić. Niszczyć ludzi i świat. Imprezy, adrenalina, pedał gazu pod nogą, szalona jazda prosto w noc.

Przy swoim boku ma Robsona – najlepszego kumpla jeszcze z bidula, najbliższą osobę na ziemi. Kiedyś była w nim zakochana, ale choć ją wtedy zdradził – jej rana w sercu się zabliźniła, a ich przyjaźń przetrwała.

Jest pewna, że niczego więcej jej w życiu nie trzeba. Do czasu, gdy w klubie spotyka Wiktora Tuli, którego pamięta z dzieciństwa.

Syn dawnego wspólnika jej ojca dziś jest spadkobiercą rodzinnej fortuny, statecznym panem prezesem. Spokojnym i opanowanym… dopóki ona nie pojawia się w jego życiu.

Molly wnosi w jego poukładane życie nieznane emocje i szaleństwo. Wiktor daje jej poczucie bezpieczeństwa, którego nigdy nie zaznała. Jednak po wszystkim, co przeszła, tak bardzo boi się mu zaufać.

Pochodzą z dwóch różnych światów. Drobna złodziejka i szanowany biznesmen. Trudno o bardziej elektryzujące połączenie. Nic dziwnego, że wszyscy próbują stanąć im na drodze.

Wiktor jest pewien – w walce o swoją Molly stawi czoła choćby i całemu światu. Tylko czy ona mu zaufa? Tym bardziej że pomiędzy nimi są jeszcze niewyjaśnione tajemnice z przeszłości…

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Zdecydowałam się na opis z Empiku, ponieważ on sam wiele mówi i skrócić się tego nie da - a próbowałam to zrobić własnymi słowami, ale się po prostu poddałam. Poza tym nic złego, jeśli od czasu do czasu pojawi się opis z książki, prawda?

Cóż, muszę napisać wprost. Nie wiem, czym czytelnicy tutaj się zachwycają. Naprawdę. Od samego początku nie polubiłam się za bardzo z tą historią. Owszem, Autorka sama na początku podkreśliła, że Molly, jej bohaterka, robi wszystko, by nikt ją nie pokochał. To jej wychodziło najlepiej. Ale patrząc na całość, to niestety nie polubiłam się z tą historią. 

Molly swoim zachowaniem odpycha. Jej język chwilami jest prostacki, ubiera się wyzywająco, tak samo się zachowuje. Nie dopuszcza do siebie innych. Najbliższą jej osobą jest Robson. 
Dziewczyna często łamie prawo, żyje chwilą i nie zastanawia się, co będzie jutro. A pod tą całą przykrywką znajduje się naprawdę mądra dziewczyna, choć rzadko kiedy to pokazuje. Jest irytująca, ściąga na siebie kłopoty. Nie do końca zdaje sobie sprawę, że kiedyś może ponieść konsekwencje swoich czynów.

Wiktor to przeciwieństwo Melanii. Uporządkowany, mądry, prezes firmy. Do tej pory zastanawiam się, co takiego w niej widział. Znali się za dziecka - z resztą ich ojcowie razem pracowali. Wiktor o niej nigdy nie zapomniał. Znał prawdę i chciał ją odnaleźć oraz się nią zaopiekować. 
Mężczyzna dość szybko się w niej zakochuje, choć ta jest nieobliczalna i wielokrotnie go wkurza. Raczej ta jej lekkomyślność go denerwuje, ale się nie zraża. Szybko też wyznaje jej uczucia i niestety, ale nie czułam chemii między Wiktorem i Melanią. Dla mnie ich relacja wypada bardzo sztucznie. Dziwię się też, że mimo wszystko Wiktor pozwalał Melanii na takie zachowanie. Ja rozumiem, miłość wszystko wybacza i w ogóle, no ale nie.

Mamy jeszcze Robsona, który towarzyszy Melanii od pewnego pobytu w domu dziecka. Stali się sobie bliscy, zostali przyjaciółmi. Molly kiedyś się w nim zakochała, ale nie wyszło i postawili na przyjaźń, choć jak się okazuje, to też nie do końca jest pewne. Robson nie ma dobrego wpływu na dziewczynę. Ma swoje za uszami i choć wiele razy rani dziewczynę, to ta i tak mu zawsze pomaga. Oczywiście nie podoba mu się to, że pojawił się Wiktor, więc dramatów tutaj nie zabraknie. Nie powiem, pod koniec jego wątek mnie zaskoczył, ale jak tak się teraz zastanawiam, to stwierdzam, że chyba jednak się tego domyślałam.

Rozdziały są różnej długości, a każdy zaczyna się fragmentem jakiegoś utworu. Język i styl cechują się prostotą. Czyta się dobrze, ale szału jakiegoś nie ma.

Całość oceniam 3/5. Owszem, nie jest to kolorowa historia. Bohaterowie przeszli wiele, ale gdzieś po drodze zabrakło mi tego czegoś. Przez cały czas los nie był łaskawy dla Molly, która w końcu musiała ponieść konsekwencje swoich czynów. Myślę, że dobrze jej to zrobiło. Miała dla kogo się zmienić, ale w między czasie nie zatraciła siebie.

Mam nadzieję, że kolejne historie Autorki spodobają mi się bardziej :)

Tytuł: Molly
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 416


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda.




Czytaj dalej »

3 paź 2020

Spragnieni by żyć - Anna Szafrańska

Alicja została wyrzutkiem. Po tym, co zrobił jej brat, jej rodzina i ona stali się wyrzutkami. Matka musiała zamknąć własny biznes, ojciec ucieka do pracy, a Ala stara się ogarnąć dom i spełnić oczekiwania rodziców. Przed nią matura - musi wypaść jak najlepiej, by dostać się na prawo. Taki kierunek wybrał jej ojciec, choć ona sama pragnie czegoś innego.

W dodatku los sprawia, że jej drogi z Kubą ponownie się skrzyżowały - kiedyś razem z jej bratem tworzyli paczkę przyjaciół. Ona sama skrycie się w nim kochała. Jednak po rodzinnej tragedii wszystko się zmieniło.

Kuba także ma wybraną ścieżkę życia przez ojca, która mu się nie podoba.

Czy Kuba i Ala zawalczą o swoje marzenia?

***

Książki Ani Szafrańskiej czytam zawsze w ciemno - lubię jej pióro, a ona sama bardzo trafia w mój gust czytelniczy. Więc nikogo nie powinno dziwić, że postanowiłam się zapoznać również z tą historią.

Ala to przykładna córka i uczennica. Taka szara myszka, niedoświadczona. Bardzo podporządkowana rodzicom, choć ci ostatnio nie wywiązują się ze swoich ról. Po rodzinnej tragedii Ala skazana jest na siebie. Musi opiekować się domem, gotować, bo gdyby nie ona, to by wszyscy chodzili głodni. Matka próbuje się pozbierać, znika we własnym świecie, a ojciec wiecznie pracuje. Nie dostrzegają własnej córki, która wewnątrz odczuwa ogromny ból. Pragnie ich uwagi, jakiegokolwiek kontaktu. Nie otrzymuje nawet zwykłego "dziękuję". Jest jej ciężko, bo cała wieś odwróciła się od jej rodziny. W szkole została wyrzutkiem. Jej jedynym przyjacielem jest Eryk, który podobnie jak Ala, był takim wyrzutkiem. Jego rodzinie przyklejono łatkę i pach. Wszyscy również zaczęli ich unikać.
Dziewczyna od kilku lat próbuje się przyzwyczaić do tej nowej rzeczywistości, ale jest jej po prostu ciężko. Ma tego dość. Chciałaby w końcu odetchnąć.

Kuba jest synem burmistrza, więc nie może psuć wizerunku rodziny. Ojciec zaplanował mu przyszłość, a po wydarzeniach u Ali, zabronił kontaktu z jej rodziną. Miał się odciąć. Chłopakowi jednak nie odpowiada takie życie, dlatego też w tajemnicy zajmuje się czymś, co sprawia mu przyjemność - tatuowaniem. Co prawda studiuje kierunek, który wybrał mu ojciec i traktuje to jako przyszłościowy plan awaryjny, ale na pierwszym miejscu stawia tatuaże.
Czy tego chce, czy nie, jego ścieżki ponownie przecinają się z Alą. I choć próbuje ją do siebie zniechęcić, to w jego oczach i zachowaniu widać, że w rzeczywistości nie chce tego. Walczy ze sobą i swoimi uczuciami. Dość często sam do siebie rzuca jakieś uwagi, po których widać, że Kuba od zawsze czuł coś do tej dziewczyny. Podobnie jak Ala.

Dość często pojawia się tu także Eryk, który jest prawdziwym przyjacielem Ali. Czasami odnosiłam wrażenie, że chłopak chciałby, aby było to coś więcej. Ala kocha go, ale jak brata. Myślę też, że sam Eryk nie pasowałby do Ali jako chłopak.
Jest wrażliwy, opiekuńczy i Alę naprawdę stawia na pierwszym miejscu. Próbuje przemówić jej do rozumu, by zawalczyła w końcu o siebie. A Kubę najchętniej by rozszarpał. 

Ta historia wzbudza wiele emocji. Było mi żal Alicji, która praktycznie poświęcała siebie, a nic w zamian nie dostawała. Jedynie reprymendy od ojca. Matka jej nie dostrzegała. Ala mogła liczyć jedynie na swojego przyjaciela, a z czasem i na Kubę, który również postanowił jej pomóc. Nie będę więcej zagłębiać się w fabułę, żeby nie zdradzać zbyt wiele.

Autorka porusza wiele aktualnych problemów. A co najgorsze, i co sama zauważyła, tę historię miała w głowie kilka lat temu. Jak widać niewiele się zmieniło. Znęcanie się psychiczne, fizyczne, plotkowanie, przyklejanie innym łatek, surowi rodzice, narzucanie dzieciom przeszłości, nietolerancja, depresja i jeszcze coś gorszego.... To wszystko wciąż istnieje.

Czyta się naprawdę dobrze i szybko. Ciężko jest się oderwać od lektury. Bohaterowie są realistyczni, nieprzerysowani. Ania idealnie oddała ich uczucia, szczególnie Ali, którą emocje targały przez cały ten czas. Może jedynie mam jakieś zastrzeżenia, co do Kuby, który trochę za szybko zaczął zmieniać swoje nastawienie do dziewczyny. No i coś jeszcze. Jak już wcześniej wspomniałam, Kuba chce zostać tatuatorem. Kiedy to przeczytałam, pomyślałam: "znowu"... Mamy już serię, która poświęcona jest tatuażom, niedługo nawet premiera finałowego tomu, więc trochę kręciłam nosem, kiedy poznałam fach Kuby. Ale to już takie moje czepianie się :D
Sam styl i język jest prosty w odbiorze. Nie ma jakiś niepotrzebnych długich opisów. Dialogi są naturalne, a same wydarzenia prawdziwe. Narracja jest pierwszoosobowa, z perspektywy Alicji.

Spragnieni by żyć to historia pełna bólu, niezrozumienia i braku akceptacji nie tylko ze strony społeczeństwa, ale i najbliższych. To właśnie te osoby, których kochamy najmocniej, potrafią zranić i stłamsić człowieka. Zniszczyć jego marzenia. Ale mimo wszystko nie należy się poddawać. Warto walczyć o siebie, swoje życie i własne szczęście. 
Gorąco Wam polecam. To kolejna, ważna książka.

Tytuł: Spragnieni by żyć
Autorka: Anna Szafrańska
Ilość stron: 364

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda.



Czytaj dalej »

29 cze 2020

Bezlitosna siła. Tom 4 Mars - Agnieszka Lingas-Łoniewska PRZEDPREMIEROWO



Mars i Liwia są jak ogień i woda - wydawałoby się, że każde z nich gra w innej lidze. W dodatku dzieli ich także różnica wieku. Ale kiedy Mars widzi doktor Liwię na horyzoncie, zaczyna wariować. Pragnie tę kobietę, choć ona uważa go za dzieciaka. Bo Mars na takiego się kreuje - odreagowuje w ten sposób bolesną przeszłość.

Liwia również nie miała lekko, ale podniosła się i jest teraz silną kobietą, która pomaga innym. Ciągnie ją do Marsa, choć stara sobie tłumaczyć, że jest inaczej. Ale chemia między nimi tylko rośnie.

Czy ta dwójka będzie w stanie zaufać sobie i pozwolić na szczęście, godząc się jednocześnie z przeszłością?

Finałowy tom serii Bezlitosna siła.

***

Na Marsa chyba czekałam najbardziej! Choć nie ukrywam, że z początku nie przepadałam za tym chłopakiem. Dopiero z czasem naprawdę go polubiłam i byłam bardzo ciekawa jego historii. W dodatku ta okładka :D Jak tu się nie rozpłynąć? :D

Mars, czyli Darek, to bardzo sprzeczna osobowość. Bezwzględny, głodny śmierci, a jednocześnie to taki śmieszek, głuptasek. Te jego żarciki chyba i sposób bycia luzaka do mnie przemówił najbardziej. Przez to odbierany jest przez innych czasami jako taki duży dzieciak. A w rzeczywistości też mężczyzna został bardzo zraniony i cierpi po dzień dzisiejszy. I szuka zemsty, której zamierza dokonać.

Liwia już raz porządnie sparzyła się na facecie, co kosztowało ją wiele. Została skrzywdzona, a bliska jej osoba się od niej odsunęła - z resztą nie tylko ona. Nie brnie w nowe związki, choć ostatnio próbuje. Tylko, że jej myśli zaprząta Mars.

Jedynie do czego mogę się przyczepić, to że faktycznie w tej serii uczucia między bohaterami pojawiają się zbyt szybko. Brakuje trochę tej chemii, która jest na początku. W Marsie rzuciło mi się to najbardziej. Jest to chyba jedyny mankament - no i może fakt, że czwarty tom jest taki krótki :D

Darek i Liwia to naprawdę dwa przeciwieństwa. Darek jest wybuchowy, kiedy Liwia jest spokojna. Można powiedzieć, że najpierw myśli, a dopiero potem działa. Darek z kolei nie zawaha się użyć siły, by obronić kogoś, na kim mu zależy.

W tym tomie po raz kolejny został poruszony problem krzywdzonych kobiet. Jest to popularny motyw, ale niestety wciąż na czasie. Liwia pomaga takim kobietom pozbierać się, zacząć żyć na nowo. Sama kiedyś została tym dotknięta. Jest naprawdę silna.
Wbrew pozorom Darek również jest silny. Dusi w sobie chęć zemsty. Stracił kogoś, kogo mocno kochał. Był wręcz zaślepiony chęcią zemstą, nie dopuszczając do siebie myśli, że coś mogło być inaczej niż sądził.

Pojawiają się także bohaterowie poprzednich części. Wszyscy są szczęśliwi, a co najważniejsze - mogą na siebie liczyć w trudnych chwilach. Tworzą wspaniałą rodzinę - trochę poturbowaną przeszłością, ale wciąż silną. Bo razem są naprawdę silni.

Mars to idealne zwieńczenie Bezlitosnej siły. Nie ukrywam, będę tęsknić za bohaterami, bo naprawdę się z nimi polubiłam. Fajnie było czytać, jak odnajdują siebie nawzajem i są w końcu szczęśliwi. Bo każdy z nich zasługuje na szczęście. Na uśmiech za wszystkie wylane łzy.

Tytuł: Mars
Seria: Bezlitosna siła
Autorka: Agnieszka Lingas - Łoniewska
Data premiery: 1.07.2020
Ilość stron: 256


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda.





Czytaj dalej »

8 cze 2020

BLACKPINK. Księżniczki k-popu - Adrian Besley


Dziewczęce, przebojowe, tajemnicze i bardzo wyraziste. Rewelacyjne wokalistki, tancerki i ikony mody. K-popowa sensacja bijąca rekordy popularności na całym świecie.
Poznaj ich historię!
 Jisoo, Jennie, Rosé i Lisa − cztery wybitnie utalentowane dziewczyny. Sukces osiągnęły dzięki katorżniczej pracy, a triumfy przeplatały się z rozczarowaniami. Dowiedz się, jak wyglądała ich droga do globalnej sławy i jakie są prywatnie. Poznaj kulisy ich debiutu oraz ich przepis na podbój świata. Tę książkę musi mieć każdy fan Blackpink!


***

BLACKPINK. Księżniczki k-popu to nieoficjalna biografia zespołu. Jeśli interesujecie się k-popem i macie ochotę dowiedzieć się więcej o Blackpink to ta pozycja jest właśnie dla Was.

Nie ukrywam, że osobiście nie pałam sympatią do tego zespołu. Według mnie kreowane są na księżniczki k-popu oraz super gwiazdy, a w rzeczywistości nie są aż takie dobre. Na pewno są ikoną nowego k-popu. Koreański pop starej generacji już dawno się skończył, a to on właśnie był wart uwagi. Nawet kiedyś prowadziłam prelekcje na konwentach na temat właśnie starej i nowej generacji tego gatunku.

Blackpink reprezentują ten nowy k-pop, który bardziej przypomina muzykę zachodnią. Dziewczynom udało się zaliczyć wspólny kawałek z Dua Lipą, na świecie zespół również jest rozpoznawany.

Sama z siebie nigdy nie interesowałam się zespołem, więc ta książka była dla mnie dobrą lekturą, by móc poznać historię dziewczyn. Muszę jednak zaznaczyć, że jest w niej trochę nieścisłości i kilka rzeczy, które w k-popie jednak wygląda inaczej (poprawiłabym też trochę słowniczek, który znajduje się na końcu). Pamiętam, że chyba nawet poruszałam już to przy okazji recenzji książki z BTS.


Poznajemy kulisy sławy dziewcząt. Znajdziemy też kwestionariusze dotyczące ich osób - podstawowe informacje i jakieś ciekawostki. Nie brakuje też tutaj zdjęć, ale przyznam szczerze, że liczyłam, iż będzie ich więcej, a tym czasem mamy tylko kilka. A szkoda, bo byłby to jeszcze większy atut.

Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest dobra. Tak jak wspomniałam na początku, książka jest idealna dla fanów k-popu, a już na pewno Blackpink. Jeśli ktoś dopiero zaczyna, albo nie znał tego zespołu, to jest to dobra pozycja, by go poznać :)

Tytuł: BLACKPINK. Księżniczki k-popu
Autor: Adrian Besley
Ilość stron: 192


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda.



Czytaj dalej »

24 sty 2020

Bezlitosna siła. Tom 3 Saturn - Agnieszka Lingas-Łoniewska



Bezlitosna siła to historia mężczyzn związanych z walkami MMA, trudną przeszłością i demonami. To także historia kobiet, które mają za sobą trudne przeżycia i obecnie prowadzą fundację FemiHelp - właśnie dla kobiet dotkniętych nie tylko przemocą fizyczną, ale i psychiczną.

Trzeci tom to historia Saturna - Konrada, brata Anity. Mężczyzna nie jest dumny ze swojej przeszłości. Robił wiele złego, by zapewnić bezpieczeństwo Anicie. Demony przeszłością wciąż nad nim wiszą. A oprócz tego jego myśli zaprząta pewna dziewczyna o ognistych włosach.

Inez dopiero co odzyskuje równowagę po traumatycznych przeżyciach. Nosi blizny nie tylko na ciele, ale i w duszy. Ona i Konrad to dwa przeciwieństwa - każde z nich ma ciężki bagaż. Przyjaciele uważają, że ich związek to nienajlepszy pomysł. Zaś oni świetnie się dogadują i mają coraz większą ochotę, by spróbować.

Czy rzeczywiście podołają i zaakceptują siebie oraz to, co ich prześladuje?

***

Nie mogłam doczekać się trzeciego tomu, bowiem już kawałek można było przeczytać pod koniec drugiego tomu serii. Już wtedy byłam bardzo zaintrygowana, a że całą serię również polubiłam, to tylko odliczałam dni :D

Konrad z pewnością się zmienił. Jak w pierwszym tomie za nim nie przepadałam, bo był po prostu dupkiem i szumowiną, tak tutaj bardzo go polubiłam. Ogarnął się i powoli wychodzi na prostą, a to wszystko dzięki siostrze, Anicie, oraz jej mężczyźnie, Kastorowi. Saturn zaczął być szkolony pod okiem Kastora i też dla niego walczy. W ten sposób daje upust swoim negatywnym emocjom. Jest też oddany przyjaciołom. A taki jeden mały chochlik, nie chce opuścić jego myśli.

Inez nosi blizny nie tylko na ramionach, ale i na duszy. Ma za sobą bardzo trudną przeszłość. Pogubiła się kiedyś, ale potem się opamiętała i uciekła, odcinając się od tego wszystkiego. Powoli wychodzi na prostą. Uczy się życia i zaufania na nowo. Wszystko dzięki Fundacji FemiHelp oraz dziewczynom, które nią zarządzają, a które także szybko stają się jej przyjaciółkami. Konrad od początku przykuwa jej uwagę, choć zdaje sobie sprawę, że związek z nim może nie być najlepszym pomysłem. Obydwoje próbują się trzymać od siebie z daleka, ale coś ich do siebie przyciąga i koniec końców postanawiają zaryzykować.

Nie jest im łatwo. Zarówno Konrad jak i Inez uczą się siebie nawzajem a także wspólnego życia. Nie są w tym wszystkim sami, bo mogą również liczyć na swoich bliskich.

Oczywiście pojawiają się także bohaterowie z pierwszego i drugiego tomu. Nie są zapychaczami, broń Boże. Przybliżona odrobinę zostaje również postać Marsa, czyli Darka - brata Polluksa, Patryka. To taki śmieszek, ale łatwo się zorientować, że żarty i jego głupie zachowanie to tylko przykrywka. Ale już teraz jestem ciekawa ostatniego tomu, bo to właśnie Marsowi będzie on poświęcony.

Czyta się świetnie - mam wrażenie, że każdy tom jest co raz lepszy od poprzedniego. Autorka świetnie oddaje to, co sobie założyła. Postaci są wiarygodni i barwni, każdy ma swoją historię i każdy coś wnosi. Choć nie ukrywam, że spodziewałam się, iż Inez trochę więcej czasu zajmie zdecydowanie się na związek z Konradem. Jest to jednak taki mały szkopuł :)

Znajdziemy też tutaj motyw walk MMA - nie jest on traktowany po macoszemu, faktycznie się pojawiają, a ich opisy przenoszą nas na ring. Fajnie, że nie odeszły na dalszy plan.

Mamy tutaj wszystko, co najlepsze. Jak dla mnie jest to jedna z lepszych polskich serii, której naprawdę warto poświęcić czas. Zwłaszcza, że nie ma tutaj tylko seksu i walk MMA. To także miejsce dla FemiHelp - bezpiecznego miejsca dla kobiet, które muszą się mierzyć z poważnymi problemami. To tutaj mogą stanąć na nogi i na nowo uwierzyć w siebie.

Po prostu polecam! Nie pożałujecie - ja uwielbiam :D

P.S. No i oczywiście okładka każdego tomu robi wrażenie i nie można przejść obojętnie obok nich ;)

Tytuł: Saturn
Seria: Bezlitosna siła
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 300



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda Media Polska.



Czytaj dalej »

6 sty 2020

To, czego o mnie nie wiesz - Samantha Young


Dahlia wyjechała do Hartwell, żeby ułożyć sobie życie na nowo. Ma za sobą trudną przeszłość. Wciąż obwinia się za tragedię, która miała wtedy miejsce. Straciła nie tylko własną siostrę, ale także swoją miłość. Oraz rodzinę.

Nie waha się jednak wrócić do Bostonu, kiedy się okazuje, że jej ojciec potrzebuje wsparcia. Musi się zmierzyć z tym, co zostawiła kilka lat temu oraz z Michaelem, który złamał jej serce. A ona jemu.
Mężczyzna rozwiódł się właśnie z żoną, a powrót Dahli utwierdza go w przekonaniu, że jego uczucia do jej osoby wciąż są żywe, mimo iż chce ją nienawidzić. Kiedy dochodzi do wniosku, że wciąż ją kocha, ta ponownie ucieka.

Jednak Michael nie zamierza się poddać. Zmienia całkowicie swoje życie i podąża za Dahlią do Hartwell, gdzie nie tylko musi ją przekonać do tego, że ich uczucie jest warte tego wszystkiego, ale także rozwiązać zagadkę miasteczka. Czeka go sporo roboty.

***

Dahlia w końcu ma ułożone życie. W Hartwell ma swój sklep z własną biżuterią i przyjaciółki, które są gotowe jej pomóc w każdej chwili. Nie wszyscy wiedzą, jaką ma za sobą przeszłość. Straciła nie tylko siostrę, o której śmierć się obwinia. Zostawiła również miłość swojego życia oraz rodzinę, przez którą została również zraniona. Może nie przez wszystkich, ale przez jedną z ważniejszych w niej osób.
Po kilku latach spotyka Michael'a - miłość swojego życia. Nie było dane im być razem. To przypadkowe spotkanie uświadamia ją, że jej uczucia względem niego nie wygasły. Jej harmonia została zaburzona, ale kiedy się okazuje, że jej ojciec potrzebuje wsparcia, nie waha się wrócić do Bostonu. W końcu dała radę przy spotkaniu z mężczyzną, to będzie też w stanie skonfrontować się z resztą, którą zostawiła za sobą.

Wbrew pozorom nie jest tak źle, jakby się jej wydawało. Kobieta może liczyć na wsparcie swoich najbliższych, ale za to Michael nie jest w stanie od razu jej wybaczyć. Dahlię to boli, dlatego też ponownie od niego ucieka, kiedy między nimi robi się gorąco. Ale on nie zamierza się tak łatwo poddać.

Michael również nie miał lekko. Pracuje jako detektyw, który jest świetny w swoim fachu. Boli go to, że Dahlia kiedyś uciekła. Nie znał powodu, dlaczego to zrobiła i do tej pory go to męczy. Mimo że się ożenił. Małżeństwo i tak mu się nie udało. Za wszystko wini także Dahlię. Zwłaszcza, że sam się szybko zorientował, że uczucia między nimi nigdy nie wygasło.
Rzuca swoje życie w Bostonie, by udać się za kobietą. Chce ją odzyskać i stara się jak może, jednocześnie próbując dowiedzieć się prawdy na temat tego, co się kiedyś wydarzyło. Dahlia jest oporna nie tylko przy nim, ale i przy przyjaciółkach. Ciężko jej wyznać prawdę. A kiedy ją poznajemy, muszę przyznać, że jest bolesna. Śmierć jej siostry sprawiła, że Dahlia pociągnęła za sznurki, które zaczęły ściągać ją na dno. Ale nie tylko ona się przyczyniła do tego. Jej rodzina, a dokładniej jedna pewna osoba sprawiła, by Dahlia uwierzyła, że to wszystko jej wina, że to ona powinna umrzeć. Pogubiła się w między czasie. Wiele razy miałam ochotę po prostu ją przytulić.

Pozostali bohaterowie również są warci uwagi. To prawdziwi przyjaciele kobiety. Każdy z nich ma własną historię i jak się okazuje - również bolesną. Każdy z nich niesie na barkach brzemię przeszłości - jedni sobie już z nim poradzili, a inni jeszcze nie.

Znajdziemy tutaj również wątek związany z morderstwem - fajnie, że Michael może się przy nim wykazać, choć tak naprawdę, ktoś inny zbierze za to laury, ale nie będę spojlerować :D

Lektura okazała się być naprawdę wciągająca. Mamy tutaj nie tylko miłość i inne uczucia, ale także próbę odbudowania tego, co się straciło. Próbę poradzenia sobie z przeszłością. Autorka po raz kolejny świetnie przedstawiła emocje, które targają bohaterami. Muszę przyznać, że w tym jest bardzo dobra za każdym razem, kiedy czytam jej książki.
Styl jakim się posługuje jest łatwy a przez to dobry w odbiorze. Nie przeszkadzały mi opisy, których było sporo, a które normalnie mi przeszkadzają. Tutaj były naprawdę ważne.
Narracja prowadzona jest z perspektywy Dahli w pierwszej osobie oraz z punktu widzenia Michaela, ale wtedy jest ona trzecio osobowa, co mnie zaskoczyło. Nie przeszkadza to w czytaniu, ale muszę przyznać, że chyba pierwszy raz spotkałam się z czymś takim. Albo po prostu wcześniej tego nie zauważyłam.

To, czego o mnie nie wiesz to historia przepełniona bólem przeszłości, obwinianiem siebie oraz ucieczką przed miłością. To także obraz tego, że nie wszystko wygląda na takie, jakie wydaje nam się być.

Tytuł: To, czego o mnie nie wiesz
Autorka: Samantha Young
Ilość stron:  462


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda Media Polska.




Czytaj dalej »

4 gru 2019

Zbiór miłości niechcianych - Edyta Folwarska


Wydawałoby się, że Oliwia ma wszystko - przyjaciół, pracę dziennikarki w znanym dzienniku, pieniądze, urodę... Ale w tym wszystkim brakuje jej prawdziwej miłości.
Ma za sobą rozwód, a jej małżeństwo wcale tak długo nie trwało. Już w noc przed ślubem zastanawiała się, czy przypadkiem coś jest nie tak. Przeczucie miała dobre, bo szybko się okazała, że dla niego nie była tą jedyną.

I od czasu rozwodu wszystko się psuje. Oliwia trafia na samych idiotów. Za każdym razem, kiedy sądzi, że trafił się jej lepszy facet, ten okazuje się być jeszcze gorszy od poprzednika. Czy Oliwia nie ma już szansy na prawdziwą miłość?

***

Nie ma co ukrywać, że w Internetach pojawiają się raczej niepochlebne recenzje tej książki. Mnie to jednak nie zniechęciło. Chciałam się sama przekonać, więc negatywne opinie zostawiłam za sobą, a sama zaczęłam czytać. I owszem, pierwsze rozdziały mnie zniechęciły i już się bałam, że to faktycznie będzie porażka. Ale całe szczęście po tych kilku rozdziałach wszystko się odwróciło, a ja naprawdę się wciągnęłam w perypetie Oliwii.

Ciężko mi powiedzieć, czy z główną bohaterką się polubiłam, czy też nie. Nie poczułam jakiegoś specjalnego przywiązania do niej. Wydaje się, że ma wszystko, czego potrzebuje. Pieniądze, karierę, przyjaciół - całe szczęście jej przyjaciele nie są fałszywi. Naprawdę może na nich liczyć. Brakuje jej jedynie prawdziwej miłości. Nie sądziła, że po ślubie tak szybko weźmie rozwód, że była tak ślepa i nie dostrzegła zakłamania. Szybko się jednak po nim podniosła i wróciła do gry. Nie przypuszczała jednak, że każdy kolejny typ faceta okaże się taką porażką.
Jedynie czasami odnosiłam wrażenia, że niektóre reakcje, czy wypowiedzi nie pasowały do Oliwii, do jej osoby. Wydawały się trochę sztuczne, ale takich sytuacji całe szczęście było niewiele.

Cóż, Oliwia ma po prostu pecha do facetów. Mam wrażenie, że zaczęła przyciągać do siebie samych najgorszych typów, którzy tylko ją wykorzystywali. A ona za każdym razem miała nadzieję na coś prawdziwego - nadzieja matką głupich. I choć w pewnym momencie wydawało mi się, że za dużo tych wpadek, to po głębszym zastanowieniu stwierdziłam, że to prawdziwe życie. Nie każda z nas ma takie szczęście, że od razu trafia na tego jedynego. Czasem faktycznie musi trafić na dziesięciu idiotów, by w końcu znaleźć tego swojego jedynego rycerza na białym koniu.

I wbrew pozorom nie mamy tutaj happy end'u. Zakończenie jasno daje do zrozumienia, że będzie kolejna część i zapowiada wielką zmianę, jaka zajdzie w Oliwii. Wcale jej się nie dziwię. Sama miałabym dość.

Styl autorki jest prosty. Znalazło się trochę powtórzeń w kilku rozdziałach, których nie dało się nie zauważyć, ale to chyba jedyny minus. Poza tym czytało mi się dobrze i choć cała historia wydaje się błaha, irracjonalna, czy nawet według niektórych słaba, to mnie się podobała. Rozumiem, że są gusta i guściki, ale nie rozumiem, dlaczego się wiesza psy na tej pozycji i porównuje do innych książek, które tematycznie się różnią. No cóż.

Tak czy siak, ja polecam Zbiór miłości niechcianych. Jest to coś innego od tego, co nam prezentuje obecnie rynek wydawniczy. Pokazuje typy facetów, którzy naprawdę istnieją na tym świecie. Nie ma tu nic zmyślonego.
Może nie jest to lektura wysokich lotów, ale na pewno nie jest też to gniot jak to inni się o niej wypowiadają. Ja na pewno sięgnę po kolejną część :)

Tytuł: Zbiór miłości niechcianych
Autorka: Edyta Folwarska
Ilość stron: 223


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda Media Polska.



Czytaj dalej »

25 lis 2019

Tylko raz w roku - Agnieszka Lingas - Łoniewska


Wigilia powinna być szczęśliwym wspomnieniem, a tym czasem to właśnie wtedy świat Eli legł w gruzach. Jej rodzina się rozpadała.
Zapłakana wychodzi z domu i przez natłok uczuć wpada na Kamila, który sam nie jest zadowolony ze swojego życia - życia pełnego chłodu, pustki i poukładanego od A do Z przez jego matkę.
Obydwoje zwierzają się sobie i czują, że to coś wyjątkowego. Nic więc dziwnego, że zaczynają się spotykać, aż zostają parą.

Kochają się całym sercem, nie widzą świata poza sobą, a ich miłość jest naprawdę wyjątkowa i piękna. Mijają lata, zamieszkują razem i pojawia się prawdziwe życie. Ela zmaga się z problemami rodzinnymi, a Kamil zaczyna swoją karierę zawodową, stawiając czoła zaborczej matce, która nie toleruje jego dziewczyny. Jednak co roku, w Wigilię, wracają do swojego miejsca, gdzie to wszystko się zaczęło. Jeśli nie fizycznie, to chociaż myślami.

Los sprawia, że ta dwójka się gubi, raniąc nawzajem. Czy ich miłość jest silna na tyle, by podołać rzeczywistości? Czy Gwiazdka znów będzie magiczna i pełna radości?

***
W tym roku nie zamierzałam czytać tytułów z tematyką świąteczną, ale koniec końców na razie zdecydowałam się na dwa. Cieszę się, że te wybory książek, które dokonałam, okazały się trafione :)

Ela i Kamil poznają się w Wigilię, w okresie, kiedy w ich życiu dużo się dzieje, zachodzi dużo zmian i to niekoniecznie pozytywnych. Nie będę wdawała się w szczegóły, bo nie chciałabym spojlerować, ale chcę jedynie zaznaczyć, że są one jak z życia wzięte. Nic przesadzonego, po prostu prawdziwe.
Czują to coś i zaczynają się częściej widywać, aż zaczynają oficjalnie się spotykać, a uczucie między nimi naprawdę rozkwita. Nie przeszkadza im to, że matka Kamila, idealna kobieta, nie toleruje wyboru syna, jeśli chodzi o dziewczynę. On ma to w nosie, ale Ela nie ukrywa, że ją to rani.

Ich związek jest udany, ale z czasem zaczęło coś się psuć. Dopadła ich rzeczywistość i nadchodzące życie. Ela jest świetną dziewczyną, o dobrym sercu i w życiu nie chciałaby ograniczać swojego ukochanego. Zaś Kamil tak samo wiele by poświęcił dla Eli. I w ten sposób, nieświadomie, ranią się nawzajem, a pewne wydarzenia sprawiają, że popełniają błędy i się od siebie oddalają.

Jednak każdego roku w Wigilię wracają do pięknych wspomnień, które wciąż bolą. Nie potrafią ruszyć na przód, nawet oszukują się, że mogliby to uczynić. Ale w Wigilię dzieją się magiczne rzeczy, prawda? Czy w kolejną Gwiazdkę zdarzy się cud i ta dwójka wybaczy sobie?

Nie chcę więcej pisać, bo jest to naprawdę ciepła historia i uważam, że warto po nią samemu sięgnąć. Bohaterowie są prawdziwi, ich reakcje nie są sztuczne, a wydarzenia z życia wzięte. Każdego z nas mogłoby przytrafić się to, co bohaterom, a ci są naprawdę silni. Los ich nie oszczędzał, ale w końcu wynagrodził im cały ten ból. Szczerze polecam.

Tytuł: Tylko raz w roku
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 231



Czytaliście, a może macie ją w planach? :) Polecicie szczególnie jakiś zimowy tytuł w tym roku? :)


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia