Alicja w przeszłości była szaleńczo zakochana w Michale. Oboje mieli ambicje, on miał się jej oświadczyć, gdyby nie wypadek. Alicja była długo nieprzytomna, a kiedy się obudziła, okazało się, że Michał wyjechał zagranicę wraz z rodzicami. Wtedy też okazało się, że dziewczyna jest w ciąży. Została sama z córeczką.
Dziś jest odnoszącą sukces prawniczką. Jest popularna w swoim zawodzie. W dodatku wychowała Gabrysię, która jest mądrą dziewczyną. Planuje iść na studia związane z medycyną. Wybiera uniwersytet w Krakowie, dlatego też Alicja kupuje dom w Malinówce by być bliżej córki. Z początku nie jest przekonana do tego pomysłu, ale Malinówka szybko przekonuje ją do zmiany zdania.
Malinówka to magiczne miejsce, pełne miejscowych legend i niesamowitych mieszkańców. Wszyscy się znają, to też przyjazd słynnej prawniczki jest wielkim wydarzeniem. Wszyscy wiedzą, która kobieta to Alicja i jej przybycie wcale ją nie dziwi. Po mieście oprowadza ją Marcin, którego poznaje przy okazji znalezienia rannego psa.
Jednak spokój nie może trwać wiecznie. Nie z każdym żyje w zgodzie. Podejmuje walkę z jednym z mieszkańców, która może źle się skończyć. A na domiar złego jej świat zostaje wywrócony do góry nogami. Gabrysia zostaje poważnie ranna w wypadku - jest sparaliżowana. I wtedy pojawia się Michał - dawna miłość Alicji.
Michał jest znanym i bardzo dobrym lekarzem. Okazuje się być jedynym ratunkiem dla Gabrysi. W Polsce był przypadkiem i w ten sam sposób dowiedział się o córce. Przeszłość wraca, a jego obecne życie uczuciowe jest kiepskie. Ma żonę, ale cóż, ta jest zainteresowana jedynie pieniędzmi i botoksem w swojej twarzy.
Czy powiedzenie "stara miłość nie rdzewieje" okaże się również prawdziwe w tym przypadku?
Dom w malinowym chruśniaku to z pewnością magiczna książka. Uwielbiam legendy, które pojawiają się w tej książce. Z przyjemnością o nich czytałam.
Nie miałam wcześniej do czynienia z twórczością autorki, więc moje pierwsze wrażenie jest jak najbardziej pozytywne. Czytało mi się bardzo dobrze. Potrafiłam się wciągnąć i byłam ciekawa, co dalej.
Bohaterów również polubiłam. Alicja to kobieta sukcesu, która kieruje się rozumem. Choć została bardzo zraniona, to chowa ten ból na bok i walczy o zdrowie swojej córki, która jest dla niej najważniejsza.
Michał wydoroślał, ale trzeba przyznać, że za czasów liceum to zachowywał się jak dziecko. Nie próbował odszukać Alicji. Uwierzył rodzicom, że zmarła, że nie ma jej grobu, bo jej matka i babka zwariowały. No cóż...
A Marcin...Jak na początku go lubiłam, to potem okazał się dupkiem. Choć przez chwilę się zastanawiałam, czy aby przypadkiem Michał nie maczał w tym wszystkim palców....
Bardzo polecam tę książkę. Dla mnie było to coś innego i naprawdę bardzo mi się podobała. Nie będziecie zawiedzeni :)
Tytuł: Dom w malinowym chruśniaku
Autorka: Halina Kowalczuk
Ilość stron: 336
Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Lucky.


