Ring Girl - K.N.Haner PRZEDPREMIEROWO

21 cze 2019


Eden jest córką byłego boksera. Z ojcem nie dogaduje się najlepiej.

Logan to popularny, obiecujący bokser, którego ojciec stara się kontrolować jego życie.

Eden już wcześniej spotkała Logana, ale kiedy znów ich ścieżki zaczynają się krzyżować, nie przyznaje się do tego. Zwłaszcza, że Eden nie interesują poważne związki. Niekoniecznie ma też przyjaciół.

Loganowi podoba się dziewczyna i choć podobno ma narzeczoną, to kombinuje, by mogli się spotykać. Obydwoje nienawidzą świata, w którym żyją. Czy się w nim odnajdą, mając siebie nawzajem?

***

Nie mogłam się doczekać, aż sięgnę po Ring Girl, bo miałam nadzieję, że okaże się dużo lepsza niż Drwal. Podeszłam do niej z entuzjazmem i przykro mi to pisać, ale znów się zawiodłam.

Zauważyłam, że w twórczości Autorki zaczął pojawiać się pewien schemat - główne bohaterki są niesamowicie irytujące, trochę puste, momentami takie trochę ciamajdy, choć to za mocne określenie.

Eden studiuje, żyje na rachunku ojca, trochę robi mu tym na złość, nie dogaduje się z nim najlepiej. Chce, aby córka trzymała się z dala od świata boksu. Nie ma za bardzo znajomych, chłopaka też nie i nie chce go mieć. Jest sobie taki Carter, z którym niby nie chce lądować w łóżku, ale za chwilę i tak to robi. Stara się momentami być pewna siebie, co wychodzi jej niesamowicie sztucznie i tak jakoś do niej po prostu nie pasuje.

Logan nie jest zadufany w sobie, woda sodowa nie uderzyła mu do głowy, ale za to nie podoba mu się to, jak ojciec kontroluje jego życie. Śmiać mi się chciało, kiedy nawet zabrał mu telefon komórkowy, bo się zorientował, że jego syn coś kombinuje. Jest narzeczonym, co oczywiście jest ustawione, bowiem Logan nic szczerego nie czuje do tej dziewczyny.

Niestety, ale po jakiś stu trzydziestu stronach odpuściłam, bo...po prostu się nudziłam. Nie wiem, ale jakoś się nie wciągnęłam. Może to wina bohaterów? Może to przesyt problemów i dramatów w postaciach Autorki?

Mogę jedynie przyznać, że styl, jakim posługuje się Autorka, jest prosty i łatwy w odbiorze. Czyta się przez to dobrze, ale jak dla mnie to za mało.

Szczerze, jest mi przykro, że nie mogę polecić tej lektury. Nie wiem, odnoszę też wrażenie, że Autorka idzie teraz na ilość, a nie na jakość. Chyba czas zrobić sobie przerwę od Jej twórczości.
Co nie zmienia faktu, że z pewnością znajdą się fani tej historii i wcale nie zamierzam temu zaprzeczać. Pamiętajmy, że każdy ma prawo do własnego zdania, a gdyby nam Wszystkim podobało się to samo, to na świecie byłby tylko jeden rodzaj książek - całe szczęście tak nie jest :)

Tytuł: Ring Girl
Autorka: K.N.Haner
Premiera: 03.07.2019
Ilość stron: 273

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Autorce i Wydawnictwu Kobiece.



47 komentarzy:

  1. Szkoda, że książka nie spełniła Twoich oczekiwań. Jest to strasznie irytujące, kiedy po paru stronach już wiesz co i jak. Mnie to też czasem denerwuje ta przewidywalność i ,, już gdzieś to czytałam''

    OdpowiedzUsuń
  2. A mozę to ksiązka pisana na potrzeby wydawnictwa a nie z pomysłu - to smutne :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Oh, no niestety pewnie moich oczekiwań by też nie spełniła ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielka szkoda, że się nudziłaś. Widać, że to nie była trafiona lektura.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że zawiodłaś się. Ja jednak chciałabym dać tej książce szansę 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda że się zawiodłaś. Ja jeszcze nie znam twórczości autorki, więc wszystko przede mną. 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam czytać i interesują mnie różne gatunki książek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że autorka poszła na ilość. Okropnie irytują mnie takie sytuacje, gdy ktoś na fali sławy wydaje wszystko, co się da. Byle szybko sprzedać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja tak zaczęłam to odczuwać. Jak podobały mi się jej książki tak teraz to jakaś porażka i stwierdziłam, że sobie już odpuszczam, bo szkoda czasu.

      Usuń
  9. A mnie osobiście ta książka bardzo się podobała. Za to wcześniejsza publikacja - ''Drwal'' była dla mnie zbyt spokojna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałam ją przeczytać, ale teraz już sama nie wiem. :/

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jej bohaterki są strasznie puste i to każda z nich. Taki powielany schemat.

      Usuń
  11. zdecydowanie nie mój gatunek. Ale widzę, że Ciebie też nie przekonała, zatem tym bardziej sobie ją odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam dokładnie taką samą opinię na temat tej książki. Skończyłam ją właśnie kilka minut temu i jestem rozczarowana, tak jak ostatnimi pozycjami. Drwala nie czytałam, bo postanowiłam sobie właśnie zrobić taki odpoczynek od jej twórczości, al wygląda na to, że za szybko go przetrwałam. Poczekam chyba na późniejsze pozycje ;)


    sunreads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja póki co nie będę sięgać od niej po nic nowego bo tak jak pisałam, mam wrażenie że idzie na ilość a nie jakość.

      Usuń
  13. Szkoda, że ta książka nie okazała się tak dobra jak sugerował opis.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem bardzo ciekawa tej książki :)
    Pozdrawiam, Pola
    www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię jak autorzy idą na ilość:D
    Kazda książka która zostaje wydana powinna być dopieszczona, napisana jak najlepiej.

    A tej autorki nic jeszcze nie czytałam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Okładka ładna, ale treść faktycznie wydaje się niekoniecznie ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sam pomysł może i fajny... ale skoro wykonanie średnie to odpuszczam.
    Uważam, że większość romanso-obyczajówek pisana jest mdle i "na jedno kopyto" :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że książka Cię zawiodła. Niestety ale czasami autorzy zaczynają iść na ilość a nie zwracają już takiej uwagi na jakość. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  19. Co do ,,Drwala" to według mnie, nie była to wystrzałowa powieść, ale ,,Ring Girl" akurat mi się spodobała. Logan co prawda trochę mnie wkurzał, bo nie umiał przeciwstawić się ojcu, z kolei Eden na początku była taką pustą córeczką tatusia. Ale w czasie powieści jakoś fajnie się to zmieniło. Przyznam, że miałam wrażenie, że mam trochę ,,deja vu" z ,,Drwalem", ale tak było na początku. Szkoda, że Tobie się nie spodobała. Ja zaczęłam późno przygodę z tą autorką, bo od serii ,,Sponsor", więc może mi jeszcze się nie ,,przejadły" te jej historie, chociaż co do ,,Drwala" miałyśmy podobne zdanie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Może mi się spodobała też z tego powodu, że miałam od dawna chęć na sportowy romans i mogło się to trochę przyczynić, do mojej opinii na temat tej powieści :D

      Usuń
    2. A możliwe :) mi się podobała też jej sería mafijna, jeśli nie czytałaś to polecam :)

      Usuń
  20. Muszę przyznać, że jestem bardzo ciekawa, czy mnie by się podobała ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam ją w planach jako pierwsze spotkanie z autorką, ale teraz już sama nie wiem. Chyba zacznę od innej książki z dorobku autorki

    OdpowiedzUsuń
  22. A zapowiadała się tak fajnie, nawet okładka mi się spodobała. Coś autorki mają ostatnio fazę na te 'puste' bohaterki ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kasia Haner to autorka, która mnie urzekła powieścią Drwal i od tej pory mam ochotę poznawać jej kolejne książki. Ring Girl czytałam przed premierą i podobała mi się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! Staram się odwiedzać Wasze blogi na tyle, na ile pozwala mi czas. Jeśli macie pomysł na jakiś post inny niż recenzje książek - jestem otwarta na sugestie. Mogą to być posty związane z nauką języków obcych, tłumaczeniem seriali, czy innego typu.
Jeśli masz pytania to zapraszam do kontaktu: misako.amaya@wp.pl

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia