Until Nico - Aurora Rose Reynolds

24 paź 2018


Tytuł: Until Nico
Autorka: Aurora Rose Reynolds
Ilość stron: 256
Wydawnictwo Editio Red

Sophie i Nico poznają się przez przypadek - wszystko za sprawą telefonu, który zgubiła dziewczyna. Nico dzwoni pod ostatni zapisany numer i proponuje jej, by się spotkali, żeby mogła odebrać telefon. A kiedy już dochodzi do tego spotkania to reakcja Nico jest.... Cóż, dla mnie jest śmieszna, dziwna i żałosna. Typowy samiec alfa. Sam na siebie jest wściekły, że Sophie mu się podoba od pierwszego spotkania.

Sophie traci dla niego głowę. Wydaje się być rozsądna, ale kiedy w pobliżu pojawia się Nico, zmienia się. Podejmuje pochopnie decyzje, ulega nawet jego namowom. Nico chce ją bliżej poznać i nawet ukazuje przy tym swoją spokojniejszą naturę pełną uczuć.

Czy takie dwa przeciwieństwa się pokochają i stworzą razem związek? Czy przeszłość dziewczyny pozwoli zaznać jej szczęście? A może ktoś spróbuje to zniszczyć?

Wszyscy dobrze wiedzą, że seria Until jest dość specyficzna. Ma swoich zwolenników i przeciwników. Ja osobiście ją lubię - jest dobra na leniwy wieczór, kiedy nie chce nam się nadwyrężać mózgu i myśleć. Choć nie ukrywam, że ta część mnie strasznie irytowała. Jak nigdy.

Nico to kolejny samiec alfa, aczkolwiek mam wrażenie, że autorka przedstawiła go jako najgorszego pod tym względem. W poprzednich tomach, kiedy był wspominany, to nawet mi się podobał. Lubiłam go i nie mogłam się doczekać tej części. Ale kiedy poznałam go bliżej...Matko, jak on mnie irytował!

W dupie mam, co myślisz i jakie kity próbujesz mi wciskać, bo i tak należysz do mnie. 

Bardzo romantyczne, prawda? Ma być tak, jak mówi Nico i koniec kropka. Ma niebezpieczną pracę, jest napakowany, typowy bad boy. Ale potrafi zadbać o Sophie a uczucia wobec niej są naprawdę szczere.

Sophie to z kolei taka trochę zagubiona szara myszka. W przeszłości miały miejsce przykre zdarzenia, które odcisnęły na niej piętno. Jest nieśmiała, spokojna, poukładana. Niby się boi, a podejmowane przez nią decyzje przeczą temu wszystkiemu.

Oczywiście, tak jak w poprzednich tomach - akcja szybko się dzieje. Szybko się w sobie zakochują, co dla mnie jest mało naturalne. Ale tak jak już wspomniałam, seria ta jest dość specyficzna i nie ma co oczekiwać od niej cudu. Nie brakuje tutaj wulgaryzmów, dialogi są proste. Czyta się wbrew pozorom szybko.

Jeśli chodzi o takie hm...ważne wydarzenie, niebezpieczeństwo...To mam wrażenie, że autorce zabrakło na to pomysłu. Takie ni stąd,ni zowąd...

Bądź co bądź, jeśli szukacie czegoś niezobowiązującego i krótkiego, to polecam serię Until. Until Lilly pozostaje moją ulubioną częścią - póki co :)

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editiored.





33 komentarze:

  1. Koleżanka bardzo chwali tę serię, więc w przyszłości planuję ją przeczytać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Tę serię mam już zapisaną na swojej liście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieeee...mam przesyt takich ksiażek, także podziękuję tym razem:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę bliżej przyjrzeć się tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie słyszałam o tej serii ale nie wzbudza ona mojej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest jakaś szałowa, ma swoich zwolenników i przeciwników :) Ale jest dobra, kiedy nie chce nam się wysilać w myśleniu :D

      Usuń
  6. Na dzisiejszy wieczór potrzebuję coś wymagającego :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam czytać książki. Teraz jestem w tematyce historycznej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym przeczytać. Może mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ją w swoich planach. Jestem jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pogubiłam się w tym częściach :) która to już? :)

    Pozdrawiam,
    Książkowa Przystań

    OdpowiedzUsuń
  11. Musze zacząć od pierwszego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z książki na książkę za każdym razem dawałam tej serii kolejną szansę, chociaż tak naprawdę podobała mi się tylko część o Cashu. I też mnie jakoś bardzo nie porwała. Jest to jedna z gorszych serii na rynku i chyba szkoda mi czasu i nerwów na kolejną część, zwłaszcza po twojej recenzji :P Także ja już podziękuję :)
    weronikarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Ja rzadko kiedy porzucam serię, lubię czytać do końca ale po Until Nico ... Nie no. Nie wiem jakim cudem można się aż tak zachwycać ...

      Usuń
  13. Niestety chwilowo kompletnie nie mam czasu na niezobowiązujące książki. Teraz w sumie... biorę się za Kingdom of Ash i nic innego mnie od tej książki nie oderwie! :)
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Zupełnie nie znam tej serii i chyba póki co nie mam ochoty poznawać ;<

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! Staram się odwiedzać Wasze blogi na tyle, na ile pozwala mi czas. Jeśli macie pomysł na jakiś post inny niż recenzje książek - jestem otwarta na sugestie. Mogą to być posty związane z nauką języków obcych, tłumaczeniem seriali, czy innego typu.
Jeśli masz pytania to zapraszam do kontaktu: misako.amaya@wp.pl

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia