12 paź 2020

Chemia serc - Krystal Sutherland

Henry Page nigdy nie był zakochany. Nie miał też na to czasu. Ciężko pracuje, by zasłużyć na indeks wymarzonej szkoły. Oprócz tego walczy o stanowisko redaktora naczelnego szkolnej gazetki. Nieliczne wolne chwile spędza w towarzystwie przyjaciół (którzy są tak samo pokręceni jak on) lub przy grach komputerowych.

Aż pewnego dnia poznaje Grace Town - nową uczennicę, która nosi męskie ubrania, niekoniecznie dba o siebie i chodzi o lasce. Nie wychyla się, a wszyscy biorą ja za dziwadło. A tym czasem skrywa kilka tajemnic...

***

Byłam bardzo podekscytowana tą książką, kiedy zabierałam się za czytanie. Zapowiadała się być w moim guście, a pozytywne recenzje tylko zachęcały, by ją przeczytać. Jest też film, ale obiecałam sobie, że najpierw przeczytam książkę.

Cóż. Trochę się rozczarowałam i nie do końca wiem czym.

Na początku warto podkreślić, że cała ta książka jest bardzo specyficzna - pod każdym względem. Zaczynając od postaci, a kończąc na stylu, jakim posługuje się Autorka. Ja nie przepadam za tym, dlatego też ciężko mi się czytało. Przez to nie wciągnęłabym się tak bardzo, jakbym chciała. Zwłaszcza, że bohaterowie momentami są bardzo irytujący. Dopiero gdzieś pod koniec faktycznie udało mi się w to wszystko wczuć i zainteresować.

Henry to taki trochę szaraczek. W połowie nerd, ale niczym się nie wyróżniający. Powodzenia u dziewczyn nie ma. Zależy mu, by zostać redaktorem naczelnym szkolnej gazetki. Daje z siebie wszystko, by dostać również indeks wymarzonej uczelni. Nigdy nie był zakochany. Rodzinę ma specyficzną, momentami czytelnik się zastanawia, czy to normalne, że rodzicom udziela się bycie dziwnym dziecka. Ale kiedy trzeba, to potrafią jednak zachować się tak jak na rodziców przystało.


Kiedy Henry poznaje Grace, jest nią zaintrygowany. Głównie dlatego, że dziewczyna wyróżnia się na tle innych i to niekoniecznie w pozytywny sposób. Nosi męskie ubrania, niekoniecznie jest zadbana, kuleje i wspomaga się laską. Sama niewiele mówi i raczej stara się nie zwracać na siebie uwagę. 
Ale im więcej rozmawiają i spędzają ze sobą czasu, tym bardziej do siebie ich ciągnie. W pewien sposób się rozumieją. Henry pragnie dowiedzieć się o Grace jak najwięcej, ale ta nie jest na to chętna. Nie dopuszcza go do siebie. Może dopiero z czasem, ale i tak sama decyduje, ile on się dowie. Ich dialogi to głównie cytaty jakiś filmów. Momentami odnosiłam wrażenie, że inaczej nie potrafią rozmawiać.

Grace bardzo irytuje. Od początku. Nie powiem, byłam ciekawa, co takiego się wydarzyło, że dziewczyna tak bardzo się zmieniła. Autorka po kolei odkrywa nam karty na temat jej przeszłości. Owszem, jest ona bolesna, ale chyba do tej pory się dziwię, że jej bliscy nie uparli się, by jej pomóc. Grace próbowała sobie z tym radzić na swój sposób, ale ciężko jej to szło. W dodatku zaczęła wykorzystywać Henry'ego w tym celu. Nie polubiłam jej. Co chwilę zmieniała zdanie w stosunku do tego chłopaka. Potrafił rzucić dla niej wszystko, pomóc jej, a ona i tak potem odwracała się do niego plecami, choć jak twierdziła - też coś do niego czuła.

Tak jak wspomniałam wcześniej - całość jest tutaj specyficzna. Tak samo jak styl i język, jakimi posługuje się Autorka. Dla mnie to minus, bo przez to czytało się ciężko. Nie potrafiłam wczuć się w bohaterów. Dialogi między nimi bywały dziwaczne i nienaturalne. Dla mnie nic tutaj nie było zabawnego. 

Podsumowując, w moim odczuciu ta książka wypadła naprawdę średnio. Z pewnością obejrzę jeszcze film i mam nadzieję, że on spodoba mi się bardziej.

Chemia serc pokazuje, że pierwsza miłość nie zawsze jest radosna i pełna szczęścia. Bywa gorzka, łamie serce, ale z pewnością uczy czegoś i pozostaje w pamięci.

Tytuł: Chemia serc
Autorka: Krystal Sutherland
Ilość stron: 288

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskie.




16 komentarzy:

  1. Recenzja zachęcająca, ale nie wiem czy znajdę czas, by po nią sięgnąć.
    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy i mnie ta książka i będę chciała ją przeczytać. ��

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja póki co nie mam tej książki w planach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że Grace jest taka irytująca. Ja nie planuję czytać tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że książka wypada średnio. Dam jej pewnie kiedyś szansę i sprawdzę czy mi się spodoba. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłam oglądać film i póki co książka wypada jednak lepiej :)

      Usuń
  6. Skoro nie wypadła tak dobrze jak się spodziewałaś to raczej odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem czy sięgnę po tę książkę. Być może kiedyś. Myślę jednak, że prędzej obejrzę film 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie go zaczęłam i póki co książka wypada jednak lepiej xD

      Usuń
  8. Dzięki za szczere odczucia po przeczytaniu książki. Chyba raczej lektura nie dla mnie...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! Staram się odwiedzać Wasze blogi na tyle, na ile pozwala mi czas. Jeśli macie pomysł na jakiś post inny niż recenzje książek - jestem otwarta na sugestie. Mogą to być posty związane z nauką języków obcych, tłumaczeniem seriali, czy innego typu.
Jeśli masz pytania to zapraszam do kontaktu: misako.amaya@wp.pl

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia