Życiowi bohaterowie. Tom 1. W kajdankach miłości - K. Bromberg

7 maj 2019



W dzieciństwie Grant i Emerson byli najlepszymi przyjaciółmi. Dziewczynka powierzyła mu największy swój sekret, wręcz go błagając, by nikomu go nie wyjawił. Grant nie chciał źle. Chciał postąpić dobrze. Wyjawiając jej sekret, tak naprawdę ją uratował. Ale wtedy ta dziewczynka nie rozumiała tego w ten sposób. Zniknęła z jego życia, mówiąc, iż go nienawidzi.

Po dwudziestu latach znów się spotykają i to w dość śmiesznych okolicznościach. Jednak gdy tylko Emerson go rozpoznaje, dosłownie ucieka, a Grant nie rozumie, dlaczego. Los sprawia, że stają na swojej drodze po raz drugi, po raz kolejny w sposób zabawny. Mężczyzna wie, że tak łatwo nie da jej uciec.

To nie tylko tani romans - to historia o tym, jak uczucie potrafi wywrócić poukładany świat do góry nogami. To historia o tym, jak demony przeszłości wracają i próbują ponownie zniszczyć Cię na nowo. Ale tym razem jesteś silniejszy - bo masz obok kogoś, na kim naprawdę Ci zależy i w końcu to rozumiesz.

***

Tak się cieszę, że nie dałam się zrazić autorce poprzednią książką (Mój zawodnik). Bo ta seria zapowiada się świetnie i przy pierwszym tomie przepadłam.

Grant to przystojny pan policjant, który ciężko pracuje, służąc miastu. Bierze sporo nadgodzin, daje z siebie wszystko - i wcale nie chodzi tutaj o awans. Owszem, o niego również, ale Grant po prostu lubi pomagać. Nie tylko lubi. Czuje taką potrzebę. Ale tak naprawdę to równy z niego gość. Jest zabawny, mądry.

Emerson przeszła wiele w życiu i wraz z lekturą dowiadujemy się, że było jej naprawdę ciężko. Skrzywdziła ją najbliższa jej osoba - ojciec, który powinien darzyć ją ciepłem i miłością. A tym czasem okazał się być potworem. Emerson walczy z traumą wiele lat i nawet będąc dorosłą kobietą, łamie się na same wspomnienia, które wracają. Cały czas ucieka, próbuje znaleźć swoje miejsce. Ale jest przy tym niesamowita. Ma swoje marzenia. I jest bardzo uparta. Musi mieć poczucie kontroli.

I choć ich relacja na początku ma być bez zobowiązań, tylko seks, to szybko się przekonujemy, że chemia między nimi jest ogromna. Ciągnie ich do siebie. Czujemy tęsknotę, która trwała przez te ponad dwadzieścia lat.

Polubiłam bardzo jej przyjaciółkę, Desi. Jest bezpośrednia, dba o Emerson - jest prawdziwym skarbem. Pokręcona, ale równa z niej babka.

Bracia Grant'a również dają o sobie znać. Mamy tutaj pana strażaka i pilota helikoptera ratunkowego - i to właśnie oni będą bohaterami kolejnych części tej serii. Super, jak dla mnie coś nowego - zwłaszcza ten ostatni zawód :)

Styl autorki tutaj bardzo przypadł mi do gustu. Całkowicie inaczej, a raczej lepiej mi się czytało W kajdankach miłości niż Mojego zawodnika. Wciągnęłam się szybko w tę historię i naprawdę czułam to, co czuli nasi bohaterowie.

I to, co jeszcze chwyciło mnie za serce - historia oparta jest w pewnym stopniu na faktach... Ale nie zdradzę więcej. Choć mam ogromną ochotę, bo mocno mnie to chwyciło za serduszko, to jednak tego nie zrobię. Przekonajcie się sami. Dotrzyjcie do tego momentu.

W związkach jest inaczej. Nie możesz decydować sama za siebie. Najpierw ze mną rozmawiasz. Dyskutujemy. Czasem nawet się kłócimy. Ale koniec końców podejmujemy decyzję wspólnie. To naprawdę takie proste.


Tytuł: W kajdankach miłości
Autorka: K. Bromberg
Ilość stron: 426

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editiored.



20 komentarzy:

  1. Bardzo lubię książki tej autorki. Dobrze mi się je czyta.

    OdpowiedzUsuń
  2. To, że książka jest oparta w pewnym stopniu na faktach, bardzo mnie zaintrygowało. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że tobis również książka się spodobała 😊 Ciekawe jakie będą kolejne części serii

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej autorki ale cieszę się, że jesteś zadowolona z lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoja recenzja jest elektryzująca, pewnie czytałabym tą książkę z wypiekami na Twarzy

    OdpowiedzUsuń
  6. Chociaż sama raczej omijam takie książki z daleka, to jednak to zdanie: I to, co jeszcze chwyciło mnie za serce - historia oparta jest w pewnym stopniu na faktach - spowodowało że czuję się zaintrygowana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie spodziewałam się, że ta książka tak bardzo mi się spodoba :)

      Usuń
  7. Cieszy mnie Twoja opinia, bo książka czeka na półce. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam planach tę książkę :)
    pozdrawiam, Pola
    www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój zawodnik z tego co pamiętam rzeczywiście był średni. Mam tyle książek na liście że zobaczę kiedy wcisnę tą :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Była to moja pierwsza książka tej autorki i jak najbardziej uważam ją za udaną! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chociaż ten ostatni cytat mi się bardzo podoba, to jednak to nie moja tematyka :D

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! Staram się odwiedzać Wasze blogi na tyle, na ile pozwala mi czas. Jeśli macie pomysł na jakiś post inny niż recenzje książek - jestem otwarta na sugestie. Mogą to być posty związane z nauką języków obcych, tłumaczeniem seriali, czy innego typu.
Jeśli masz pytania to zapraszam do kontaktu: misako.amaya@wp.pl

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia