Dziennik singielki. Jak upolować mężczyznę - Małgorzata Mroczkowska

29 cze 2019



Julii blisko już do trzydziestki. Nie jest jakoś specjalnie ambitna. Praca nie jest jej drugim domem. Myślę, że gdyby mogła to by z chęcią została na kanapie. Jej życie kręci się wokół miłości, zakupów i jedzenia.

Nie ma szczęścia w miłości i dlatego też wciąż jest singielką. Ma nadzieję, że z pomocą przyjdą jej aplikacje randkowe, ale te okazują się totalnym niewypałem, bowiem tam każdy szuka albo przygody na jedną noc, albo sponsoringu - na pewno nie tej jedynej bratniej duszy. Pominę już fakt, że niektórzy mają nawet żony lub kochanki - albo jedne i drugie. Ale co tam!

I jak tutaj Julia ma sobie znaleźć faceta? Pamiętając o odpowiedniej diecie i mając słabość do zakupów? A matka już się wnuków doczekać nie może!

***

Julia jest bardzo specyficzną kobietą :D Muszę przyznać, że jej pamiętnik (bo można uznać, że ta historia jest formą jej pamiętnika, przynajmniej w moim odczuciu [a nawet dziennika xD]) pokazuje, jaką zabawną jest osobą. Mam wrażenie, że czasami sama nie zdaje sobie sprawy z tego, jaka jest nieracjonalna i momentami nawet dziecinna - jak taka nastolatka :D

Potrafi okłamać szefową, że musi coś ważnego załatwić w urzędzie marynarki wojennej, kiedy w rzeczywistości chce pójść do centrum handlowego kupić sobie jakiś ciuszek :D Zakupy mogłyby być jej pracą - myślę, że byłoby to dla niej idealne :D

Julka próbuje znaleźć sobie faceta, ale to ciężkie zadanie. Bierze przykład z przyjaciółki i instaluje sobie aplikacje randkowe, ale to okazuje się totalną porażką. Albo ma do czynienia z małolatem, który chce jej sprawiać jedynie prezenty, albo z facetem, który ma żonę/kochankę albo jedno i drugie. Traci powoli nadzieję, a czuje się naprawdę samotna. Rodzice czekają, aż sobie kogoś w końcu znajdzie, a to wcale nie takie łatwe zadanie.

Myślę, że charakterek to ma po swojej matce, która też taką małą plociuchą jest :D Jeśli chodzi o przyjaźń z Natalią to momentami czułam się tak, jakbym czytała o przygodach nastolatek :D Kłótnia o to, która ma kupić daną bluzkę, była po prostu bezcenna :D

Język jest łatwy w odbiorze a przede wszystkim zabawny, przez co naprawdę szybko się czyta. Nie było ani chwili, kiedy bym się nie śmiała ze słów głównej bohaterki :) Okładka również oddaje barwę tej całej historii :)

Jeśli szukacie książki, która poprawi Wam humor, koniecznie sięgnijcie po tę pozycję :) Nie pożałujecie :)

Tytuł: Dziennik singielki. Jak upolować mężczyznę
Autorka: Małgorzata Mroczkowska
Ilość stron: 543

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



30 komentarzy:

  1. W sumie, można byłoby się trochę pośmiać podczas czytania :) To był hit: "musi coś ważnego załatwić w urzędzie marynarki wojennej, kiedy w rzeczywistości chce pójść do centrum handlowego kupić sobie jakiś ciuszek" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam wcześniejszą książkę tej serii i bardzo mi się podobała. Tę również z chęcią bym przeczytała 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę pamiętała zatem, że to książka na poprawę humoru.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zostawię sobie tę książką na jesienną chandrę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Od czasu do czasu lubię przeczytać takie lekkie i zabawne pozycje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. KOeljna lekka lektura na wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś czuję, że teraz przydałaby mi się ta książka, więc pewnie szybko się z nią zapoznam :)

    Po krótkiej przerwie zapraszam do siebie na lustrzana nadzieja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powieści na poprawę humoru to doskonałe dopełnienie takiej wakacyjnej aury. Raczej nie planowałam przeczytania tej powieści, ale może dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię książki z humorem, to chyba coś dla mnie :)

    Pozdrawiam
    Grovebooks

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię od czasu do czasu poczytać książki tego typu więc tytuł zapisuję na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Polecam Ci wszystkie książki autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niezmiernie zaciekawiłaś mnie tą historią! :) Zapisuje tytuł!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze jakoś wybieram bardziej poważne książki i czasami brnę przez nie i brnę.

    Może czas na coś łatwiejszego i przyjemniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi właśnie tak lekko, zabawnie i przyjemnie. A jaka jestem ciekawa czy kogoś znalazła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam wcześniejsze ksiażki autorki. Po tę również sięgnę.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! Staram się odwiedzać Wasze blogi na tyle, na ile pozwala mi czas. Jeśli macie pomysł na jakiś post inny niż recenzje książek - jestem otwarta na sugestie. Mogą to być posty związane z nauką języków obcych, tłumaczeniem seriali, czy innego typu.
Jeśli masz pytania to zapraszam do kontaktu: misako.amaya@wp.pl

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia