Miłość w chmurach - Eithne Shortall

8 lip 2018


Tytuł: Miłość w chmurach
Autorka: Eithne Shortall
Ilość stron:  335
Wydawnictwo Czarna Owca

Główną bohaterką jest Cora Hendricks, która próbuje dojść do siebie po nieudanych związku. Praca na lotnisku linii Air Lingus ma jej w tym pomóc. Internetowa oraz samoobsługowa odprawa zostały zawieszone na czas nieokreślony i teraz to m.in. Cora przydziela miejsca pasażerom. Wątpi w to, że stworzy udany związek. Za to sama uwielbia swatać samotnych pasażerów. Przydziela miejsca tym, którzy jej zdaniem do siebie pasują. Rząd dwadzieścia siedem staje się laboratorium miłości. Ale czy nasza główna bohaterka w końcu też znajdzie swoją miłość?

Przede wszystkim muszę zwrócić uwagę na okładkę! Jest po prostu prześwietna - nie wiem czemu, ale jak tylko na nią patrzę, to uśmiecham się od ucha do ucha. Dla mnie jest bardzo pozytywna i aż ciągnie człowieka, by sięgnąć po tę lekturę.

Cora strasznie przeżywa ostatnie rozstanie. Tak naprawdę nie radzi sobie z całą tą sytuację. Wszystko i wszyscy przypominają jej byłego faceta, wspomnienia wracają, a to boli. W dodatku jej matka jest chora i jej stan zaczyna się pogarszać. Jest w tym wszystkim pogubiona. Przyjaciółka Nancy, która jest stewardessą, stara się jej pomóc, ale w rzeczywistości Cora boi się i nie chce przyjąć żadnej pomocy.
Pasażerom zadaje mnóstwo pytań, ale takich ni stąd, ni zowąd. Niczego nie podejrzewają. A odpowiedzi stanowią dla niej podstawę do przydzielania drugich połówek. Wyszykuje też informacji na temat pasażerów na portalach społecznościowych. Ufa swojej intuicji i przechodzi do działa. Z czasem, jak poznajemy historię Cory i pasażerów, to nie można nie zauważyć, iż to swatanie staje się jej obsesją. Dosłownie. Cora potrafi przesiedzieć całą noc nad informacjami, tabelkami, by je analizować i poprawić efektowność. W rzeczywistości jest to ucieczka od tego, co się dzieje teraz. Przez to kłóci się z Nancy, niechcący ją raniąc. W dodatku sytuacja z matką jest coraz gorsza, kobiecie wydaje się, że wszystko jest przeciwko niej.

To nie jest przyjaźń. Przyjaciele nie wykorzystują się nawzajem. Przyjaciel wie, co jest ważne w życiu tego drugiego, tylko on się dla niego liczy. Pozostałych ma gdzieś. 

Próbuje umówić się z Charlim, który też pracuje na lotnisko, ale nie czuje motylków w brzuchu. Spotyka się z nim, bo tak wypada i chce sprawić jemu przyjemność, chce być miła, ale szybko pojmuje, że nie ma to sensu i podejmuje kilka decyzji.

Oprócz tego śledzimy losy bohaterów, których nasz Amorek próbuje zeswatać. Jedne są lepsze, drugie gorsze, ale przyznaję, że z zapartym tchem czytałam te rozmowy między pasażerami. I to jak Nancy podniecała się na myśl dwudziestego siódmego rzędu :D.

Nie chcę zdradzać, czy Cora odnajduje w końcu swoją miłość, czy też nie, ale Charlie to nie jedyny mężczyzna, który pojawia się w tej książce. Jak Cora sobie poradzi? Musicie sami sprawdzić!

Książkę czyta się naprawdę szybko. Styl jest prosty i łatwy w odbiorze. Nie ma długich opisów, dialogi się zabawne. Mamy podział na rozdziały i bardzo podobają mi się motywy samolotów. Naprawdę gorąco polecam! Obawiałam się, że będę się nudzić, a tymczasem świetnie się bawiłam! Jest to miła odmiana dla czytelnika (do tej pory śmieję się z metody podrywu na latającego buta na :))

Miłość w chmurach pokazuje, że czasami ciężko podnieść się po zawodzie miłosnym. Człowiek nawet się nie spodziewa, kiedy strzała amora trafi właśnie w niego.

Niektórzy ludzie są warci tego, żeby dla nich zaryzykować. To szalenie ważne. Widzę, że uciekasz przed światem. Niedobrze. Słyszysz mnie? Wszyscy się boimy. Próba polega na tym, żeby mimo to nadal robić swoje. Daj ludziom szansę, moja słodka dziewczynko. Zaufaj im.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca. 





36 komentarzy:

  1. Zaintrygowałaś mnie. Pewnie przeszłabym obok tej książki obojętnie, a widzę, że jednak może mi się spodobać. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam to samo z okładką.Bardzo przyciąga wzrok! A książkę, dodaję do swojej listy "kiedyś przeczytam" ;)
    www.zakladkimadebya.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że książkę czyta się tak szybko. Jestem na tak.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mojego wzroku okładka nie przyciąga xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mój tak :D Może mam dość facetów z klatą XD

      Usuń
  5. Okładka nie najlepsza, ale za to fabuła bardzo mnie zaintrygowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi okładka właśnie się spodobała :D Polecam, bo to coś innego :D

      Usuń
  6. A już myślałam że nagle pojawi się jakiś boski przystojniak, który skradnie jej serce :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy dotąd nie słyszałam o tej książce, a brzmi ciekawie. Będę chciała ją kiedyś przeczytać :D
    weronikarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, fajna, taka inna od tego, co czytamy na co dzień :D

      Usuń
  8. Niby stronie od takich książek, ale ta ma coś w sobie co sprawia, że chcę po nią sięgnąć. Nie wiem czemu tak mam...

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię nudy w książkach, więc dobrze, że jej nie ma w powieści, bo fabuła mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawie brzmi te swatanie pasażerów. Może kiedyś dam szansę tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mnie zaciekawiłaś! Lubię książki z samolotami/lotniskiem w tle. I kurczę, jestem ciekawa tego swatania. :D
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie polecam, bo w większości akcja toczy się na lotnisku i w samolocie :D

      Usuń
  12. Zdecydowanie zapowiada się zabana historia. I to swatanie być może niekiedy na siłę. Zapamiętam tytuł jako odskocznię od trudniejszych tematów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie, okładka ma w sobie taki pierwiastek... optymizmu! :D
    A sama książka w sam raz na wakacje!

    Pojawił się na moim blogu post o promocji bloga, w którym znajduje się Twoja wypowiedź - zajrzyj i sprawdź!
    NaD okładkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda na ciekawą książkę :) Zresztą rzeczywiści, okładka jest bardzo fajna i wywołuje na twarzy uśmiech. Po prostu miło się kojarzy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapisałam tytuł. Na wakacje idealna książka

    OdpowiedzUsuń
  16. Okładka jest wspaniała, aż się chyba skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. No musze powiedzieć że aż chce się przeczytać książkę po takiej recenzji! Ja na pewno ją przeczytam. Pozdrawiam i zapraszam do siebie ❤

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! Staram się odwiedzać Wasze blogi na tyle, na ile pozwala mi czas. Jeśli macie pomysł na jakiś post inny niż recenzje książek - jestem otwarta na sugestie. Mogą to być posty związane z nauką języków obcych, tłumaczeniem seriali, czy innego typu.
Jeśli masz pytania to zapraszam do kontaktu: misako.amaya@wp.pl

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia