14 sty 2021

Systematyka miłości - Rachael Allen


Gdy Spencer spotyka po raz pierwszy Hope latem przed siódmą klasą, jest to uczucie od pierwszego wejrzenia. Szybko się zaprzyjaźniają, a chłopak odnajduje bratnią duszę po latach bycia wyśmiewanym z powodu syndromu Tourette'a, na który cierpi.

Ale upływający czas (powieść zaczyna się, gdy bohaterowie mają trzynaście lat, a kończy, gdy są dziewiętnastolatkami), wojny między rodzeństwem, rodzinne tragedie, nowe związki i złamane serca sprawiają, że ta dwójka czasem jest bliżej, a czasem dalej od siebie. Spencer, domorosły naukowiec, stara się to wszystko uporządkować w swojej głowie, tworząc "systematykę uczuć" - tak, jak zwierzęta i rośliny można rozpisać z podziałem na królestwo, typ, gromadę, rząd itd.., chłopak wierzy, że podobnie może usystematyzować to, co rozgrywa się w jego sercu i głowie. Oczywiście - nie jest to możliwe i ostatecznie Spencer orientuje się, że życie trudno jest w prosty sposób zafiszkować w odpowiednich szufladach, ale to jest właśnie w nim tak fascynujące.

Opis pochodzi od wydawcy.

***

Ostatnio to ja mam chyba jakiegoś pecha, jeśli chodzi o książki. Te dobre przeplatają mi się na zmianę z tymi gorszymi. Systematyka miłości z opisu zapowiadała się dobrze i myślałam, że naprawdę mi się spodoba. Tym czasem przez większość książki się męczyłam.

Głównie dlatego, że styl i język są dość specyficzne. Nie przepadam za takim typem. Dużo rozmyślań bohatera, które potrafiły się ciągnąć i to właśnie one były męczące. Spencer cierpi na zespół Tourett'a i tak sobie myślę, że być może dlatego jego przemyślenia stanowiły dla mnie problem. Chcę za to pochwalić Autorkę, że faktycznie przedstawiła chorobę chłopaka, a nie tylko o niej wspomniała i w trakcie lektury można by o niej zapomnieć. 

Cała historia dzieje się w ciągu sześciu lat. Przez cały ten czas odgrywa tutaj ważną rolę przyjaźń między Spencer'em i Hope - dziewczyną z sąsiedztwa, która po przeprowadzce zwraca jego uwagę. Kiedy inni śmieją się z zachowania Spencer'a, które uwarunkowane jest chorobą, Hope nic sobie z tego nie robi i po prostu akceptuje chłopaka takim, jakim jest. Wspólnie dorastają, przyjaźnią się, dzielą się dobrymi rzeczami, ale miewają też gorsze dni, kiedy się kłócą.

Jak widzicie, nie jest to jakaś zła książka. To dobra młodzieżówka, ale przez jej styl i język po prostu się nie polubiłyśmy. Czytałam recenzje innych i wiem, że większość czytelników jest zadowolona z lektury. Myślę więc, iż warto dać jej szansę, mimo iż ja sama nie jestem zadowolona z lektury.

Tytuł: Systematyka miłości
Autorka: Rachael Allen
Ilość stron: 260



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar.




Czytaj dalej »

12 sty 2021

Solo - Anna Dan PRZEDPREMIEROWO


Czy wygrasz samotne starcie z całym światem,  jeśli poznasz zasady walki?

I czy zdołasz rozbroić tykającą bombę, jeśli tą bombą jesteś ty?

Datka jest twarda jak stal, choć w środku krucha jak szkło. Do życia podchodzi z dystansem i sarkazmem i do wszystkiego potrzebuje danych, dużo danych. Jej dwaj przyjaciele, Freax i Gnom, to geniusze informatyczni i cała jej rodzina. Sens jej życiu nadają praca i mordercze treningi oraz przekonanie, że już nigdy nic jej nie zaskoczy.

Kiedy na jej drodze staje czujny, nieufny i niebezpieczny Solo, dziewczyna wplątuje się w coś, czego nie potrafi zrozumieć. Solo nosi w sobie gniew i ani na chwilę nie zdejmuje maski zabijaki. Datka czuje, że pod tą maską kryje się coś innego, jednak najpierw musi dopaść własne demony, zanim one dopadną ją – albo zanim dopadnie ją miłość.

Nie dajcie się zwieść lekkiemu stylowi i dowcipnym dialogom. W książce płynie krew, pot i łzy. To historia, która wnika głęboko pod skórę, żeby mocno poruszyć od wewnątrz.

Opis pochodzi od wydawcy.

***

Kiedy zaczęłam lekturę, obawiałam się, że to jednak nie dla mnie. Pierwsze strony były trochę ciężkie - dużo opisów, informatyczny język. Jednak postanowiłam dać szansę, skoro po cichu książka była tak zachwalana. I wiecie, co? Cieszę się, że przetrwałam te strony!

Solo to w końcu coś innego na rynku wydawniczym. Nie powiem, niektóre motywy nie są tutaj odkryciem, ale miło było dla odmiany przeczytać coś innego niż o mafii.

Datka po pewnych wydarzeniach z przeszłości zamknęła się na świat i ludzi. Jej bezpieczną przystanią są Freax i Gnom, z którymi także pracuje. Praca i treningi to dla niej całe życie. Choć ostatnio przeszłość puka do jej drzwi co raz częściej.

Solo to jedna wielka tajemnica. Z wyboru chłopaka, a sama Datka również nie naciska. Choć jest dla niej obcy, to ją do niego ciągnie. Czuje się przy nim bezpieczna, choć niewiele o sobie mówią i tak naprawdę się nie znają. Ale kiedy chodzi o coś więcej, są w stanie dużo dla siebie zrobić.

Wiem, że piszę bardzo zagadkowo, ale nie chcę zdradzać fabuły, która potrafi zaskoczyć. Autorka stworzyła naprawdę ciekawych i prawdziwych bohaterów. Emocje, które nimi targają, są realistycznie przedstawione.

Nie jest to cukierkowa historia. Datka i Solo nie mają ze sobą łatwo. Są trochę jak ogień i woda, ale idealnie się uzupełniają nawzajem. Każde z nich ma swoje demony przeszłości, ale nie wszyscy chcą z nimi walczyć.

Piękna jest tutaj także przyjaźń między bohaterami - czy to między Datką i jej chłopakami, czy Solo i jego kumplami. Wszyscy mogą na siebie liczyć.

Styl autorki jest specyficzny - tak samo jak język. Język głównie ze względu na środowisko informatyczne, ale nie jest to męczące. Da się naprawdę przyzwyczaić.
Rozdziały są różnej długości - niektóre były jak dla mnie za długie i trudno było skończyć w danym miejscu, ale jest to mały mankament. 

Historia naprawdę potrafi wciągnąć. Patrząc całościowo, to bardzo mi się podobała. Tak jak wspomniałam na początku, to coś nowego i innego na rynku wydawniczym. Będzie to dobry start w nadchodzącym roku :)

„Solo” to pozytywnie wyróżniająca się historia na tle innych nowości. Pełna tajemnic, które niejednokrotnie zaskakują. Gorąco polecam!

Tytuł: Solo
Autorka: Anna Dan
Data premiery: 13.01.2021
Ilość stron: 320



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar.


Czytaj dalej »

9 sty 2021

Truly - Ava Reed PRZEDPREMIEROWO



Andie ma nie za wiele pieniędzy, za to wielkie plany na przyszłość.

Przyjeżdża do Seattle, na studia, które rozpoczęła już Jude, jej przyjaciółka. Dziewczyny marzą o założeniu w przyszłości własnej firmy, ale na razie trzeba postudiować i jakoś zarobić na życie.

Już pierwszego wieczoru Andy idzie z przyjaciółką do modnego wśród studentów klubu Mason’s, gdzie podobno szukają kogoś do pracy. Wspomina o tym sympatycznemu barmanowi, który informuje o sprawie swojego szefa.

June, atrakcyjna, pewna siebie, nie znosi natrętnych facetów. Gdy jeden z nich nie daje za wygraną i próbuje rozpocząć rozmowę, postępuje jak bohaterka najbardziej kiczowatych komedii romantycznych, czyli wylewa mu drinka na koszulę. Celowo.

Sprawa się nieco komplikuje, gdy okazuje się, że rzekomy natręt to właściciel klubu, który podszedł do dziewczyn, chcąc zaproponować jednej z nich pracę. Koniec końców Andie zostaje barmanką. 

Andie i Cooper, drugi barman, pracują razem i szybko zaczyna się między nimi klasyczna gra w przyciąganie i odpychanie. Ale Andie dostrzega w pewnym momencie, że świat Coopera jest silnie potrzaskany... Dlaczego?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Tak trochę obawiałam się lektury, a kiedy przyszło co do czego, to nie chciałam jej kończyć. Nie sądziłam, że historia Andie i Cooper'a tak bardzo mi się spodoba.

To co najbardziej mi się tutaj podobało, to że nie było typowych zalotów. Facet nie ganiał za dziewczyną, nie był nachalny, ani w drugą stronę. Głównie dlatego, że ta dwójka ma za sobą przykre doświadczenia.

Andie w końcu może zacząć wymarzone studia u boku swojej przyjaciółki, June. Co prawda będzie jej ciężko, bo nie ma miejsca w akademiku, ani pracy, a oszczędności również zbyt wiele nie zostało. Całe szczęście za chwilę to się zmienia, ale pojawienie się Cooper'a w jej życiu powoduje mały zamęt. Bowiem Andie nie wie, co ma myśleć - raz się przyciągają, a po chwili on ją odpycha. Dziewczyna głupieje, czy ją w końcu chce, czy też nie.

Cooper to z początku chodząca zagadka, choć nie ukrywam, że praktycznie od razu zaczęłam się domyślać, na czym polega jego problem. Trochę to przewidywalne, ale z pewnością nie jest to minus. Podobało mi się za to, że Autorka nie zrobiła z niego kolejnego amanta, który to zmienia dziewczyny jak rękawiczki i w ogóle. Stworzyła chłopaka z problemami, z którymi nie potrafi sobie poradzić. Cierpi wewnętrznie, a odwrócenie się rodziny tylko to wszystko potęguje. Cooper walczy ze swoimi wewnętrznymi demonami i uczuciami.

Warto wspomnieć także o przyjaciołach głównych bohaterów. Jude to taka pozytywnie pokręcona wariatka, które nie omieszka się wyciągnąć ciężkich dział i ich użyć. Mason, pewny siebie przystojniak, który to próbuje dotrzymać kroku Jude. Mają się ku sobie, ale przecież to nie prawda (ehe, jasne). 

Styl Autorki jest prosty i łatwy w odbiorze. Rozdziały nie są za długie. Czyta się szybko i naprawdę momentami ciężko się oderwać. Jest to przyjemna lektura na raz. 
Okładka również jest ładna i przykuwa wzrok. Jak dla mnie to emanuje trochę od niej tajemniczość :)

Mnie się bardzo podobała i dlatego też szczerze polecam. Mam nadzieję, że będzie nam dane poznać historię Jude i Mason'a :)

Tytuł: Truly
Autorka: Ava Reed
Data premiery: 13.01.2021
Ilość stron: 360

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar.



Czytaj dalej »

8 sty 2021

Piątkowe polecajki #11


Cześć!

Witam Was po dłuższej przerwie, jeśli chodzi o nasz cykl. Było to spowodowane głównie świętami i Nowym Rokiem. Nie ma też co ukrywać - każdy z nas skupiał się wtedy na rodzinie, a nie na social mediach :)

Dzisiaj poleca Wam Ewelina Nawara:

Gdy jestem pytana o polecenie książek, które zrobiły na mnie wrażenie, zawsze mam trudność z wyborem tych najlepszych. W końcu tyle jest dobrych książek! Tym razem wybrałam dla Was kilka powieści z naszego, polskiego podwórka. W końcu warto wspierać naszych twórców, zwłaszcza w trudnych czasach.

Na pierwszy ogień leci fantastyczna trylogia, czyli „Krucze Serce”, Marii Zdybskiej. Piękna, liryczna opowieść o poszukiwaniu siebie. Drugą książką wartą uwagi jest „Serce w kopercie”, Małgorzaty Falkowskiej. To tegoroczna świąteczna powieść Małgosi, która rozgrzeje wasze serca. Ale moim skromnym zdaniem można ją czytać cały rok, nie tylko od święta! Jeśli lubicie niebanalne połączenia gatunkowe, to polecam wam „Znam twoją tajemnicę”, Agnieszki Zakrzewskiej. Leon skradł moje serce, jestem pewna, że będzie tak i z Waszymi! Koniecznie zwróćcie też uwagę na powieści Sylwii Trojanowskiej, zwłaszcza jej ostatnią, „Wzgórze świątecznych życzeń”. Sylwia porusza najczulsze struny w czytelniczym sercu. 

Znacie któryś z tytułów? 




Czytaj dalej »

5 sty 2021

Dania: Mały kraj - wielka literatura





Witajcie w Nowym Roku!

Mam nadzieję, że pomimo całej tej sytuacji święta się udały a w Sylwestra się nie nudziliście :). Odpoczęłam od social media, spędziłam czas z rodziną, więc teraz mogę do Was wracać :)

Na Instagramie powoli wprowadzam zmiany, więc gorąco Was do siebie zapraszam (o tutaj :D). 

A dzisiaj chciałabym wspomnieć o akcji, która ma na celu zwrócić większą uwagę na literaturę duńską.

Mały kraj – wielka literatura

    Mrożąca krew w żyłach i podnosząca na duchu. Baśniowa i realistyczna. Społecznie krytyczna i poetycka. Mimo że Dania to niewielki kraj, to jej literatura jest bardzo bogata i różnorodna, a w Polsce dzięki świetnym tłumaczeniom, coraz chętniej czytana.

    Wszyscy wychowywaliśmy się na baśniach Andersena, potem czytaliśmy „Pożegnanie z Afryką”, a niedawno zachwycaliśmy się książkami o hygge. Te trzy skrajne przypadki pokazują bogactwo duńskiej literatury. Można pokusić się o stwierdzenie, że jest ona jak słynne duńskie klocki – z jednej strony bardzo różnorodna, a z drugiej, składa się na niezwykłą całość. 

    Dania zawsze była mocna w literaturze dziecięcej i młodzieżowej. Z kilku wydanych w ostatnich latach tytułów na uwagę zasługuje popularna w Danii seria „Spektrum” Nanny Foss. Jej dwa pierwsze tomy – „Leonidy” i „Geminidy” – opowiadają o szóstce nastolatków, którzy w podróżach w czasie znajdują ratunek przed ścigającymi ich tajemniczymi mocami, ale przeżywają też przyjaźń, miłość i trudne czasem relacje w realnym świecie. 

    Nadchodzący rok 2021 przyniesie przekłady najgorętszych duńskich nowości i klasyków literatury tego kraju– nakładem wydawnictwa Driada ukaże się powieść „Nieprzystosowani” Petera Høega należącego do grona najbardziej poczytnych duńskich pisarzy, a także trzeci tom serii „Andersen dla dorosłych” – „Driada i inne opowieści” oraz antologia duńskiej poezji współczesnej. Biuro Literackie wyda tomik wierszy kultowego duńskiego poety Mortena Nielsena, rówieśnika Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, który podobnie jak on zginął podczas wojny, a wydawnictwo Marpress opublikuje książkę „Ulica dzieciństwa” wybitnej duńskiej powieściopisarki i poetki Tove Ditlevsen.

    Ja sama zdecydowałam się na cztery tytuły duńskiej literatury. Poniżej przedstawiam Wam zdjęcia tych książek oraz ich krótkie opisy:



Jeżeli znalazłeś kasztanowego ludzika, to znaczy, że jest już za późno...

Psychopata terroryzuje Kopenhagę - krwawo morduje swe ofiary, a na miejscach zbrodni pozostawia ręcznie zrobione kasztanowe ludziki. Policja szybko odkrywa, że ślady w tajemniczy sposób prowadzą do dziewczynki, która została uznana za martwą – chodzi o porwaną rok wcześniej córkę minister spraw społecznych. Do jej zabicia przyznał się pewien mężczyzna, a sprawę uznano za wyjaśnioną. Tragiczny zbieg okoliczności czy też te dwie sprawy faktycznie łączy coś mrocznego? Kim jest tajemniczy morderca?
By ocalić niewinnych, detektywi muszą połączyć siły i toczyć walkę z czasem. Ponieważ szaleniec ma misję, która jeszcze się nie skończyła... Nikt nie jest bezpieczny!
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.


Bohaterowie bestsellera "Dziewczyna bez skóry" powracają w kolejnym mrożącym krew w żyłach thrillerze!
Mroczna Grenlandia, zagadki z przeszłości, młody dziennikarz i uparta dziewczyna zdeterminowani, by poznać prawdę.
"W Tasiilaq nikt nigdy niczego nie widział ani niczego nie mówił, mimo że ludzie wiedzieli o wszystkim."
Przyrodnia siostra Matthew znika podczas weekendowej wycieczki do opuszczonej grenlandzkiej osady.
Tupaarnaq, młoda, niezależna Grenlandka, oskarżona niegdyś o zabójstwo ojca, powraca więc do Nuuk, aby pomóc swojemu jedynemu przyjacielowi Matthew odnaleźć dziewczynę. Ślady krwi na terenie osady świadczą o zbrodni, ale dopiero gdy matka Arnaq otrzymuje telefon od córki, przerażonej i na skraju wyczerpania, staje się dla wszystkich oczywiste, że czasu na odnalezienie zaginionej jest coraz mniej…

Ojciec Matthew, Tom, jako młody żołnierz w amerykańskiej bazie w Thule uczestniczył w tajnym eksperymencie o katastrofalnych skutkach. Tom został oskarżony o podwójne morderstwo, zmuszony do ucieczki i życia w ukryciu. W związku ze zniknięciem Arnaq tajemnice z Thule wychodzą na jaw, a Matthew zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że jest pionkiem w grze toczącej się o życie i śmierć. Rozpaczliwie szukając Arnaq i próbując zrozumieć, co naprawdę stało się z jego ojcem, musi stawić czoło grenlandzkiej policji i armii amerykańskiej, która dąży do schwytania Toma. Ale przede wszystkim zmierzyć się ze swoimi wspomnieniami…

Nordycka seria kryminalna, która zachwyciła świat!
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.



Bohaterowie bestsellerów "Dziewczyna bez skóry" i "Zimny strach" powracają w kolejnym mrożącym krew w żyłach thrillerze!
Mroczna strona skutego lodem i otulonego mgłą grenlandzkiego miasteczka.
Mroźna wyspa, która nie zna litości…
Na Grenlandii, w pobliżu wikińskich ruin, położonych w odizolowanej osadzie Sandnæs, na dnie studni zostaje znalezione ciało mężczyzny.
Gdy policja dochodzi do wniosku, że zabiła go kobieta, która zmarła półtora roku wcześniej, na niewielką arktyczną społeczność pada blady strach. Jak to możliwe? A jeśli to qivittoq – tajemniczy grenlandzki pustelnik, którego jedynym celem jest zemsta?
Śledczy skupiają uwagę na młodej Inuitce Tupaarnaq, która wcześniej odsiadywała wyrok za zabójstwo ojca, a teraz zniknęła. Na poszukiwania wyrusza jej jedyny przyjaciel, dziennikarz Matthew Cave. I wkrótce odkrywa, że Tupaarnaq nie jest osobą, za którą ją uważał…
Tymczasem policja znajduje kolejne zwłoki, a Matthew nagle staje się nie tylko podejrzanym, ale także zwierzyną łowną dla przestępcy.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.



Tom zawiera baśnie Andersena, które pozwalają dostrzec wszystkie zalety jego wspaniałego pisarstwa - humor, liryzm, metafizyczną głębię. Dzięki świetnemu tłumaczeniu Bogusławy Sochańskiej, która wszystkie baśnie przełożyła bezpośrednio wprost z duńskiego, docieramy do Andersena prawdziwego - prostego i finezyjnego zarazem. Trafiającego zarówno do czytelnika dziecięcego, jak i dorosłego.
Opis pochodzi od wydawcy.

Najbardziej zależało mi na baśniach. Warto dodać, że nie znajdziemy w tej książce tych typowych i znanych nam historii autora. Ja sama żadnej z nich nie znam, więc tym bardziej jestem ciekawa :)

Znacie któryś z tytułów? Czytacie duńską literaturę? Jeśli tak, to może coś polecicie? :)

Bardzo dziękuję Wydawnictwom Burda Książki, WAB oraz Media Rodzina za egzemplarze książek.



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia