Tytuł: The Field Party. Tom 1 Kocham Cię bez słów
Aktorka: Abbi Glines
Ilość stron: 347
Wydawnictwo Pascal
Maggie nie odezwała się słowem od dwóch lat. Przestała mówić, kiedy na jej oczach ojciec zabił matkę. Dziewczyna postanowiła się nie odzywać, żeby w ten sposób móc ochronić siebie i w jakiś sposób poradzić sobie z całą tą sytuacją. Chrzestna, która zaczęła się nią opiekować, nie do końca potrafiła sobie poradzić z całą tą sytuacją. Irytowało ją zachowanie dziewczyny, więc zadzwoniła do jej ciotki i wujka, czy przypadkiem wciąż nie chcą się nią zająć. Zgodzili się bez zastanowienia.
Wprowadza się do nich i zajmuje dawny pokój kuzyna, który ma na imię Brady. Chłopak z początku wydaje się być poirytowany całą sytuacją, jakby mu nie leżała, ale tak naprawdę przejmuje się swoją kuzynką i martwi się o nią. Pomimo tego, że Maggie nie chce się narzucać, zabiera ją na jedną z imprez (a tak naprawdę był to pomysł ciotki :D), gdzie z kolei się ukrywa z daleka od wszystkich. Brady informuje swoich przyjaciół, że ma kuzynkę, nie mówi i mają trzymać się od niej z daleka. Ale czy na pewno tak będzie?
Kiedy Maggie tak się skrywa spośród drzew, spotyka West'a. I od razu widzi, że coś ukrywa - coś, co go trapi i boli. Widzi to w jego oczach. West jest przystojnym sportowcem, bardzo popularnym w szkole i nie jedna dziewczyna chciałaby być jego. Na co dzień tak naprawdę wszyscy widzą jego maskę, bowiem skrywa tajemnicę - jego ojciec umiera na raka i z dnia na dzień jest z nim co raz gorzej. Tego dnia, kiedy spotyka Maggie, jest sfrustrowany całą sytuacją i postanawia się na niej wyładować, wykorzystać ją, żeby sobie ulżyć. Dlatego też całuje ją, po czym odchodzi bez słowa (tak, dziwny sposób na odreagowanie). A następnego dnia udaje, że nic się nie wydarzyło.
Główna bohaterka dostrzegła w nim to, co tak usilnie ukrywał. Widziała ten ból, bo dwa lata temu też go zaznała. Dlatego też postanawia mu pomóc przetrwać ten najgorszy okres oraz być dla niego oparciem. West jej potrzebuje i zdaje sobie z tego sprawę, bowiem przy niej czuje się o wiele lepiej, czuje się silniejszy. Dość szybko się od niej uzależnia... Czy aby na pewno będą w stanie zostać tylko przyjaciółmi?
Z początku byłam zachwycona tą historią, ale gdzieś na końcu to uczucie się ulotniło. Nie jestem do końca pewna, czym to jest spowodowane. Może dlatego, że ich uczucie tak szybko się rozwinęło? Mieszane zdanie mam też co do naszych bohaterów. Nie do końca poznajemy, jacy są naprawdę. Wiemy, że West na co dzień udaje kogoś innego, a przy Maggie jest zupełnie innym chłopakiem. Dość zaborczym, ponieważ uzależnił się od bezpieczeństwa, jakie zapewniała mu Maggie. A sama Maggie? Trochę nie kupuję tego, że postanowiła pomóc Westowi robiąc to, co robiła (nie chcę tutaj spojlerować). Widok jak ojciec zabija matkę na jej oczach był na tyle okrutny, że postanowiła przestać się odzywać, ponieważ nie chciała o tym mówić. W ten sposób się chroniła, a spotykając West'a, naruszyła swoją "ochronę". Jakby nie patrzeć zrobiła to przy obcym człowieku. Nie kupuję tego.
Polubiłam za to kuzyna Maggie. Choć na początku wydawałoby się, że będzie dupkiem, który ma ją gdzieś, okazał się dobrym chłopakiem. Dbał o nią i chronił ją na swój własny sposób, a z każdą kolejną stroną pokazywał to co raz wyraźniej. Myślę, że na początku po prostu nie potrafił się odnaleźć w tej całej sytuacji i potrzebował trochę czasu. Żałuję, że postać Charliego pojawiła się dosłownie na chwilę, a potem ją pominięto.
Styl, jakim posługuje się autorka, jest prosty i przyjemny w odbiorze. Podobają mi się tytuły rozdziałów, które są tak naprawdę słowami naszych bohaterów. Rozdziały nie są długie, tak samo jak opisy, a dialogi realne. Wszystko sprawia to, że książkę czyta się dość szybko.
Kocham Cię bez słów to historia, która pokazuje, że jesteśmy w stanie przetrwać najgorszy okres, mając przy sobie bliską osobę. Daje nadzieję na to, że z czasem ból stanie się znośny, a kiedyś nawet zniknie na dobre.






