Arsen. Opowieść o nieszczęśliwej miłości - Mia Asher

15 sty 2018


Tytuł: Asher. Opowieść o nieszczęśliwej miłości
Autorka: Mia Asher
Ilość stron: 450
Wydawnictwo Szósty Zmysł

Nawet jeśli sprawy wyglądają źle, musimy nauczyć się walczyć i trwać, bo nagrodą za łzy będzie kolejna szansa od życia.

Cathy jest szczęśliwą mężatką - przynajmniej do czasu. Nie jedna para mogłaby pozazdrościć takiego małżeństwa. Ben jest idealnym mężem, który bezgranicznie kocha swoją żonę - ze wzajemnością. Ich miłość była tą od pierwszego wejrzenia. Przez kilka pierwszych rozdziałów śledzimy nie tylko obecne losy bohaterów, ale również poznajemy ich przeszłość. Dowiadujemy się, jak doszło do pierwszego spotkania, jak rodziła się ta relacja - romantyczna. Czasami się zastanawiałam, czy to małżeństwo nie zostało wykreowane na zbyt idealne, ale podejrzewam, że był to zabieg celowy.
W między czasie Cathy poznaje Arsen'a - młodego kobieciarza, któremu tylko seks w głowie. Jest bezczelny, flirtuje z każdą kobietą i w dodatku ma pracować razem z naszą bohaterką. Nawet przy pierwszym ich spotkaniu jest bezczelny.
Wracając jednak do Ben'a i Cathy... Mają problem. Cathy nie może zajść w ciążę, za każdym razem do chodzi do poronienia i niestety, znów przez to przechodzi. Kolejne poronienie tym razem ją złamało na dobre. Nie przesadzę, jeśli powiem, że zwariowała. Sama zmaga się z tą tragedią. Nie rozmawia o tym ze swoim mężem, bowiem irytuje ją jego podejście do tego wszystkiego. Cathy rozpadła się na milion kawałków i to właśnie Arsen skleja ją na nowo...
Cathy wdaje się w romans. Głównie chodzi tutaj o seks. Okłamuje męża. Ba, czasami nawet z nim sypia po tym jak wraca od swojego kochanka. Zachłysnęła się Arsen'em, dzięki któremu zapominała o bólu. Jednak prawda musi w końcu wyjść na jaw.

Miłość nie powinna nigdy ranić. Miłość powinna leczyć, być ucieczką od nieszczęścia, sprawiać, by jebane życie było coś ważne. Ale gdy patrzę na swoją żonę, wiem, że to wszystko pierdolenie.

Ben się domyślał, a mimo to próbował z tym walczyć. Ale i on miał w pewnym momencie dość, a Cathy poświęciła małżeństwo. Wybrała Arsena. Przez chwilę było świetnie, zachowywali się jak nastolatkowie, których nie dotyczyło dorosłe życie. Te jednak wkrótce zapukało do ich drzwi. Jedno z nich stchórzyło...

Nie chcę obarczać winą Cathy. Załamała się i wybrała najgorszy sposób, by się pozbierać. Zajęło trochę czasu, by była szczęśliwa. Co najważniejsze - zrozumiała swój błąd. Jeśli chodzi o Arsen'a...Pomimo że zachował się jak dupek, to wydaje mi się, że na koniec dorósł. Cathy pokazała mu, że jest w stanie kogoś pokochać po stracie. Może chłopak do tego nie przyznawał się na głos, ale w głębi serca o tym wiedział. Podjął też słuszną decyzję, mimo że potem żałować. Kto by pomyślał, że to właśnie Arsen nauczył Cathy tego, co zacytowałam na początku.

Ta historia łamie serce. Potem je leczy i powolutku scala na nowo. Blizny jednak pozostają. Pokazuje, że prawdziwa miłość nie znika ot tak. Prawdziwa miłość potrafi wybaczyć najgorsze rzeczy. Ja sama nie potrafiłabym zachować się tak jak Ben. Pokazał, że Cathy naprawdę była miłością jego życia. Od samego początku.


21 komentarzy:

  1. Ach, mam wrażenie, że recenzja zdradza troszkę za dużo, ale mnie to nie zniechęca, a wręcz jeszcze bardziej nakręca do przeczytania tej powieści :D
    Pozdrawiam cieplutko,
    Weronika z https://recenzuje-od-ksiazki-strony.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak starałam się powstrzymać hehe :D Jednak o końcówce wolałam już wolałam nie wspomnieć :D w każdym bądź razie jak dla mnie książka naprawdę dobra :)

      Usuń
  2. Myślę, że dam tej książce szansę.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że książka daje nadzieję, że prawdziwa miłość jednak istnieje. Czasami trzeba nam w życiu takiej pewności. Myślę, że sięgnę po nią :)

    http://www.recenzjezpazurem.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli faktycznie przeczytasz, to daj znać, czy się podobała :)

      Usuń
  4. mam ją w swojej biblioteczce:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zainteresowana książka, ale cieszy się ona bardzo zróżnicowanymi opiniami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Po początku miałam nadzieję że Arsen zmieni się pod wpływem Cathy i będą mieli dziecko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w to wątpiłam, choć byłam zaskoczona, że potrafił dać jej odejść. Wydaje mi się, że dla niego to było po prostu za wcześnie, by się ustatkować po tym, co przeszedł :) Ale chociaż czegoś obydwoje się nauczyli :)

      Usuń
  7. Brzmi zachęcająco, u mnie czeka jeszcze na przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam :(

    kiedyś się skuszę :)
    Pozdrawiam serdecznie ♥♥
    Nie oceniam po okładkach

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie łamiące serca powieści. Będę musiała po nią sięgnąć. Może w lutym :)
    Pozdrawiam, ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tę historię, mimo iż Cathy mnie wkurzyła takim zachowaniem. Szkoda, że nie potrafiła otworzyć się przed Benem tak jak przed Arsenem. Ale dorosła to prawda
    :)


    Buziaki
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że ona po prostu zwariowała przez to, że sie przed nim nie otworzyła :( No ale uważam też, że na swój sposób Arsen również dorósł :)

      Usuń
  11. Chciałam się zabrać za czytanie tej książki i widzę, że będę musiała się emocjonalnie przygotować.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! Staram się odwiedzać Wasze blogi na tyle, na ile pozwala mi czas. Jeśli macie pomysł na jakiś post inny niż recenzje książek - jestem otwarta na sugestie. Mogą to być posty związane z nauką języków obcych, tłumaczeniem seriali, czy innego typu.
Jeśli masz pytania to zapraszam do kontaktu: misako.amaya@wp.pl

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia