18 cze 2020

Zapomnij, że istniałem - Beata Majewska



Po śmierci żony i synka Rafał Snarski postanawia wyjechać i zacząć od nowa, choć wie, że już nigdy nie będzie tak samo. Przenosi się do niedużej wioski, gdzie wszyscy wszystko wiedzą i o wszystkim plotkują. Niekoniecznie jest miły, mówi co myśli i z pewnością nie pozostawia po sobie dobrego wrażenia.

Luiza to młoda kobieta, która pełni funkcję sołtysa. Jest bardzo profesjonalna, dlatego też stara się nie patrzeć na Rafała jak na mężczyznę, a wyłącznie jak na mieszkańca. Chociaż ich pierwsze spotkanie jest bardzo burzliwe. Nie zniechęca to jednak kobietę. Ta postanawia mu pomóc i nawet zaczynają się dogadywać, a ich spotkania zaczynają być na porządku dziennym. Przez to narzeczony Luizy, Damian, staje się o nią zazdrosny i posuwa się do pewnych czynów. W między czasie mydli jej oczy, ale Luiza dowiaduje się prawdy i zaczyna kwestionować ich związek.

Sytuacja Rafała również się zmienia. On także musi podjąć się pewnych kroków i zapomnieć o Luizie, bowiem przeszłość zapukała do jego drzwi. Musi zostawić Luizę w spokoju, ale ta jest bardzo upartą kobietą...

***

Twórczość Beaty Majewskiej, a także Augusty Docher, jest dla mnie bardzo specyficzna, dlatego nie od razu zdecydowałam się na lekturę. Wzięłam się jednak za nią z otwartym umysłem, ale niestety, już na początku ciężko mi było się wczuć w historię.

Zarówno Luiza, jak i Rafał to irytujące postaci. Są warci siebie, naprawdę. Jak tak zastanowię się po dłuższym namyśle, to ani jej, ani jego nie polubiłam.

Luiza jest bardzo pewna siebie, momentami arogancka. Jest także panią sołtys i mam wrażenie, że przez to wywyższa się jeszcze bardziej. Dba o to, by nienagannie się prezentować oraz odpowiednio zachowywać. W końcu jest panią sołtys - tak, podkreśla to za każdym możliwym razem. Mieszka z rodzicami i odnoszę wrażenie, że nie zawsze ich docenia.
Na innych patrzy krytycznie, a sama czasami zachowuje się nie lepiej. Dziwiłam jej się od początku, że związała się z Damianem i nie widziała tego, jaki z niej jest człowiek. Widać to było gołym okiem, że zależało mu jedynie na jej pieniądzach. Jemu samemu szkoda było wydawać pieniądze na własną dziewczynę, a co dopiero na ślub!

Rafał to taki prosty chłop i to w dodatku arogancki. Nie patrzy na to, co mówi, czy to właściwe czy nie. Jego język również pozostawia wiele do życzenia. Nie potrafiłam go polubić, choć naprawdę się starałam. Chociażby ze względu na jego historię. Czasami sam nie wie, czego chce. Jest też dość wybuchowy. Nigdy nie wiadomo, co mu siedzi w głowie.

Tak jak na wstępie wspomniałam, od początku ciężko mi się było wczuć - ale oprócz tego ciężko też mi się czytało. Odniosłam wrażenie, że styl był jakiś specyficzny, ale ciężko mi tutaj wskazać coś konkretnego.
Sama fabuła mnie zaskoczyła - chociaż nie wiem, czy wątek sensacyjny, który pojawia się później, tutaj pasuje. Myślę, że mi przeszkadzał, a przez to całość nabrała innego wymiaru. Tą drugą część czytało mi się jeszcze gorzej, właśnie przez niego, bo nie zrobił na mnie pozytywnego wrażenia. Ale pomimo tych wad (w mojej ocenie), to Autorce udało się mnie zaskoczyć na sam koniec! Na tyle, że na pewno sięgnę po kontynuację, kiedy już powstanie :)

Cóż, mnie akurat ta historia się nie spodobała, choć naprawdę dałam jej szansę. Wiem jednak, że jest dużo osób, którym ta książka naprawdę się podobała. Dlatego tak jak zawsze zachęcam, abyście sami przeczytali i ocenili :)

Tytuł: Zapomnij, że istniałem
Autorka: Beata Majewska
Ilość stron: 376


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar.





42 komentarze:

  1. Coś dla młodszej kuzynki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka zbiera różne opinie, więc z chęcią wyrobię sobie własną. Czytałam jedną książkę autorki (Augusta Docher) i podobała mi się, więc ciekawa jestem jak będzie z tą. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w takim razie ciekawa czy Ci się spodoba :) a jaki tytuł czytałaś?

      Usuń
  3. Ja akurat bardzo lubię autorkę i choć nie jest to jej najlepsza powieść, czytało mi się ją bardzo przyjemnie. Ale fakt- postaci były okropnie irytujące!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, ze historia Ci sie nie spodobała. Jakos nie czuje sie zachęcona zeby przeczytać te książkę

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się podobała, zwłaszcza Rafał i jego umiejętność 'usadzania' sołtyski ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D są gusta i guściki :D ale cieszę się, że jesteś zadowolona :)

      Usuń
  6. Szkoda, że książka Ci się nie spodobała. Jeszcze jej nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię książki autorki i tę mam w planach 😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o tej książce i mam w planach ją przeczytać :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za tego typu książkami, więc raczej po nią nie sięgnę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam tej książki, ale mam zamiar, dlatego bardzo jestem ciekawa, jak ja ją odbiorę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że Ci się nie spodobała ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Zastanawiałam się nad przeczytaniem, chociaż teraz, po Twojej recenzji, nie jestem pewna czy po nią sięgną.

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozumiem Twoje argumenty, każdy ma inny gust :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam wrażenie, że to książka na dwa lekkie wieczory, bez pomyślunku.

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba nie dla mnie bo zbyt mocno denerwowałyby mnie postacie :p

    OdpowiedzUsuń
  16. cóż, po tym co napisałaś, chyba i ja się nie skuszę heh.
    Pozdrawiam cieplutko i oby następna była super!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam tę książkę na czytniku, więc kiedyś tam ją przeczytam. Lubię powieści tej autorki, więc być może mi się spodoba :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie mogę coś się przekonać do jej twórczości :x

      Usuń
  18. Szkoda, że książka Ci się nie podobała, ja nie mam jej w planach. 😉

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie ta książka w ogóle nie zaciekawiła. Do tej pory czytałam w większości same jej pozytywne recenzje. Mimo wszystko szkoda, że ci się nie podobała.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  20. Może kiedyś sięgnę, ale unikam irytujących bohaterów, bo zniechęcają do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Raczej nie w moim typie książka 😊

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! Staram się odwiedzać Wasze blogi na tyle, na ile pozwala mi czas. Jeśli macie pomysł na jakiś post inny niż recenzje książek - jestem otwarta na sugestie. Mogą to być posty związane z nauką języków obcych, tłumaczeniem seriali, czy innego typu.
Jeśli masz pytania to zapraszam do kontaktu: misako.amaya@wp.pl

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia