30 paź 2020

Piątkowe polecajki #4

 


Kto by pomyślał, że to już miesiąc minie z Piątkowymi polecajkami :D Ale ten czas leci! Dziś trochę późno, ale w końcu! 

Sprawdźcie, co poleca Anna Bellon: 

W tym tygodniu swoją premierę miała najnowsza książka Agnieszki Lingas- Łoniewskiej „Molly”, którą miałam okazję przeczytać już jakiś czas temu. „Molly” to przede wszystkim wyraziści bohaterowie, świetne tempo akcji i soczysty język. Wszystko okraszone polskim rapem, który zdaje się zawsze grać gdzieś w tle, podkręcając całą historię. „Molly” po prostu wciąga bez reszty!

Inną książką, która mnie zachwyciła w ostatnim czasie, to „Najgłośniej krzyczy serce” Martyny Senator. Autorka poruszyła w niej bardzo ważny i aktualny temat hejtu w szkole. Całość czytałam ze ściśniętym gardłem, a skończyłam we łzach. „Najgłośniej krzyczy serce” to pozycja obowiązkowa, którą powinni przede wszystkim przeczytać nie tylko młodzi, ale także rodzice i nauczyciele.

Molly przede mną, a Najgłośniej krzyczy serce za mną i gorąco polecam!

Dziękuję Autorce za wzięcie udziału w serii :)



Czytaj dalej »

28 paź 2020

BOMBOnierki. Tom 3 Letnie marzenie - Cathy Cassidy

Summer od zawsze marzyła o tańcu i byciu prawdziwą baleriną. Kiedy była młodsza, miała swoją szansę, ale zawaliła. Była pewna, że jej marzenia zostały zaprzepaszczone.

Jednak los się do niej uśmiecha i dziewczyna staje przed kolejną szansą - ma możliwość zdobycia stypendium do szkoły baletowej. Summer skupia się na osiągnięciu swojego celu. Staje się to jej obsesją, przez co zaczyna tracić kontrolę nad własnym życiem i zdrowiem.

Wkrótce też odkrywa, że to wszystko nie sprawia jej jedynie szczęścia. 

Czy Summer ocknie się w odpowiednim momencie?

***

Młodzieżowa seria BOMBOnierki skradła moje serce już od pierwszego tomu. Z wielką chęcią sięgam po przygody każdej z kolejnych sióstr. A tom z Summer w roli głównej bardzo przypadł mi do gustu. W dodatku poruszył bardzo ważny problem wśród nastolatek.

Summer to siostra bliźniaczka Skye. Zakochana jest w balecie i od dziecka chciała być prawdziwą baletnicą. Miała szansę, ale pierwsze ważne przesłuchanie zawaliła. Było jej bardzo przykro i była pewna, że już nigdy nie zostanie baletnicą. A tym czasem ma kolejną szansę! Przyjaciółka nauczycielki Summer zaprasza ją na przesłuchanie, dzięki któremu może dostać stypendium do szkoły baletowej. Summer uważa, że to dar od losu, dlatego też skupia się na osiągnięciu celu. A to przeradza się w obsesję.

Dziewczyna co raz częściej zwraca uwagę na swoją sylwetkę. Uważa, że jest gruba i dlatego też zaczyna stosować drakońską dietę. Nie widzi w tym nic złego, a efekty stają się zadowalające. Z czasem zaczyna nawet słyszeć głos, który namawia ją do wielu złych rzeczy. 
Przed rodziną udaje, że wszystko jest w porządku. Nawet sama dla nich gotuje, ale nic z tego nie je. Zawsze znajdzie jakąś wymówkę. Jest z tym tak naprawdę sama, bowiem z nikim nie chce o tym rozmawiać. A pech chciał, że mama wraz z Paddym są w swojej podróży poślubnej.

Miłym zaskoczeniem jest tutaj w końcu Honey, która do tej pory pokazywała nam się jako ta najgorsza z rodzeństwa. A tym czasem odsłania swoją wrażliwszą stronę - co prawda na chwilę, ale myślę, że wydarzenia z tego tomu dały jej nauczkę. Nawet trochę ją polubiłam. Ta dziewczyna ma wiele tajemnic.

Coś jeszcze tutaj wychodzi na jaw, ale w fabułę to ja już nie będę się zagłębiać, co by nie spojlerować. 

Czyta się naprawdę dobrze i szybko. Język i styl cechuje prostota. Rozdziały są krótkie. Jest to naprawdę dobra młodzieżówka i aż jestem w szoku, że tak bardzo mi się podoba. Młodsi czytelnicy będą zadowoleni.

Historia Summer pokazuje, że niewiele potrzeba, aby przez własne marzenia zatracić się i znaleźć na niewłaściwej ścieżce. Anoreksja to poważny problem, którego nie wolno lekceważyć. Owszem, marzenia są ważne, ale zdrowie ważniejsze. Bo bez niego nic nie osiągniemy.

Tytuł: Letnie marzenie
Seria: BOMBOnierki
Autorka: Cathy Cassidy
Ilość stron: 280



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu IUVI.



Czytaj dalej »

26 paź 2020

Wszystkie twoje marzenia - Agata Czykierda-Grabowska

Spotkanie Kamila i Mai można zaliczyć do tych niecodziennych, bowiem dziewczyna postanawia wrzucić swoje auto do rzeki. Od pierwszej chwili chłopak jest nią zainteresowany, ale ta stawia sprawę jasno: nie interesują ją związki, a on nie może się w niej zakochać. Kamil przystaje na ten warunek, nie zdając sobie sprawy, że po jakimś czasie będzie tego żałował...

***

Nadrabianie mojego stosu wstydu i hańby idzie bardzo dobrze. W tym miesiącu przeczytałam pięć książek, które kiedyś kupiłam i sobie leżały. Zauważyłam, że w pierwszej kolejności sięgam po tytuły polskich autorów. Jak wypadło tym razem?

Maja to taka trochę szalona dziewczyna, która wie, czego chce od życia. W końcu. Ma za sobą bolesną przeszłość i doświadczenia, które sprawiły, że dziewczyna czerpie z życia. Ma za sobą również zawód miłosny, dlatego też nie interesują ją związki. Potrafi postawić na swoim, jest uparta. Powie, co myśli.

Kamil to taki trochę śmieszek. Można powiedzieć, że zaczyna dorosłe życie. Nie pcha się w związki. Jeśli chodzi o Maję to potrafi być zaborczy i zazdrosny, czego sam nie potrafi zrozumieć. Impulsywny, ale oddany. I w sumie to chyba ciężko mi napisać o nim coś więcej. Wydaje mi się, że Maja została lepiej przedstawiona niż Kamil.

Ta dwójka spędza razem coraz więcej czasu. Kamil szybko się łapie na tym, że zwykła przyjaźń mu nie wystarczy. Widzi też, że on sam dziewczynie nie jest obojętny, ale ta uparcie stoi przy swoim. Dopiero z czasem, z biegiem wydarzeń Maja się przekonuje, że Kamil naprawdę jej pragnie, że będzie z nią na dobre i na złe. Nie jest kolejnym facetem, który zwieje, kiedy zaczną się problemy. Jednak nie wszyscy są przychylni temu związkowi i niewiele brakuje, by ta dwójka się poddała.

Z wielkim zapałem wzięłam się za lekturę. Niestety, zapał ten skończył się gdzieś w połowie książki. Do połowy czytało mi się naprawdę super i nie mogłam się oderwać. Byłam szczerze zainteresowana, chociaż wielu spraw dość szybko się domyśliłam. Ale potem... Zaczęłam się trochę nudzić. Niezdecydowanie się i rozmyślania dziewczyny się ciągnęły i nie ukrywam, że czasami kartkowałam książkę. Gdzieś zgubiło się to coś, co czuło się na początku. Dopiero pod koniec znów się znalazło to coś i zakończyłam lekturę z większym entuzjazmem. Specjalnie nie nawiązuję też za bardzo do fabuły, bo nie chcę nikomu spojlerować.

Rozdziały są różnej długości, a narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Styl i język autorki są proste, chociaż momentami pojawiały się jakieś wyszukane słowa, które w moim odczuciu wydawały się być sztuczne. Teraz żałuję, że ich nie zanotowałam, ale mądry Polak po szkodzie. Czyta się dobrze, ale nie jakoś super. Brakowało mi tego czegoś. 

Wszystkie twoje marzenia ogólnie wypada jako średniak. Nie jest to zła książka, ale jak już wielokrotnie pisałam, czegoś w niej zabrakło. Historia z życia wzięta, nieprzekoloryzowana. Pokazuje, jak bardzo strach człowieka może zranić bliską osobę. Nie należy jednak się załamywać, tylko walczyć o siebie i o swoje życie.

Tytuł: Wszystkie twoje marzenia
Autorka: Agata Czykierda-Grabowska
Ilość stron: 384

Czytaliście? A może macie w planach? Ja sama lubię twórczość Autorki, choć nie ukrywam, że nie ze wszystkimi Jej książkami się polubiłam :)



Czytaj dalej »

23 paź 2020

Piątkowe polecajki #3

Kolejny tydzień szybko zleciał! A co za tym idzie, czas na Piątkowe polecajki.

Zaproszenie do nich przyjęła Anna Dąbrowska.

Na wstępie chciałabym bardzo serdecznie podziękować za zaproszenie do piątkowej polecajki. Przyznaję się, że w ostatnim czasie bardzo mało czytam. Stosik książek must have rośnie, a ja tylko spoglądam na niego z nadzieją, że już niedługo przeczytam wszystkie pozycje, a jest ich całkiem sporo! Szalenie intryguje mnie powieść Ani Ziobro „Tysiąc kawałków” i obiecuję, że jeszcze w tym roku ją przeczytam.  

Ostatnio skupiam się na swoich książkach – na pisaniu nowych historii, redakcjach książek ukończonych, które niedługo się ukażą. W listopadzie ukaże się „Czas na ciszę” - historia charyzmatycznego wokalisty zespołu Płomienie. W międzyczasie zaczęłam czytać Biancę Iosivoni i już mogę Wam powiedzieć, że przepadłam z kretesem. Kompletnie zatraciłam się w tej historii! „Falling fast” posiada treść, która uzależnia. Przypomina mi styl pisania mojej ukochanej Brittainy C. Cherry. Romantyczkom radzę koniecznie zainteresować się tą pozycją!

Najbardziej cenię książki, których zakończenia nie jestem w stanie przewidzieć, co się niestety bardzo rzadko zdarza. Po kilku rozdziałach dokładnie wiem, jak dana powieść się zakończy. Jedną z książek, która mnie totalnie zaskoczyła jest to powieść „Coraz większy mrok” – Colleen Hoover. Nie byłam w stanie przewidzieć TEGO zakończenia, a skończyło się naprawdę nieprzewidywalnie!  Nie wiem jak zachowałabym się na miejscu głównej bohaterki, która odkryła wielką tajemnicę w domu swojego zleceniodawcy – domu, w którym przeprowadza reserch potrzebny do napisania powieści, która kończyłaby bestsellerową serię książek jego chorej żony. Serdecznie polecam Wam tę historię!

 

Znacie któryś z tytułów? :) Coraz większy mrok również mnie zaskoczył :)

Czyje polecajki chcielibyście zobaczyć w przyszłym tygodniu? :)




Czytaj dalej »

22 paź 2020

Rock Chick. Tom 3 Od pierwszego wejrzenia - Kristen Ashley

Roxie miała prosty plan na życie - widziała swoją przyszłość w różowych okularach. Niestety, dziesięć lat później nie jest tak kolorowo, jak sobie to wyobrażała. Owszem, może i ma ciuchy, czy buty znanych projektantów, ale kariery zawodowej nie zrobiła, ani nie zdobyła serca milionera. Za to tkwi w związku z krętaczem Billym, który obiecał jej złote góry i rezydencję z bajki. A tym czasem co chwilę się przeprowadzają.

Roxie kilka razy próbowała z nim zerwać, ale ten nie dopuszcza do siebie takiej myśli. Nie pozwala jej odejść. Zawsze po nią wraca. Roxie ma serdecznie dość, zwłaszcza, że bliscy namawiają ją, by raz a porządnie porzuciła tego faceta.

Idealna okazja wydaje się być wtedy, kiedy postanawia odwiedzić wujka, który nie odzywał się do jej rodziny (jedynie tylko z Roxie pisał listy). Dziewczyna chce go w końcu poznać na żywo, a przy okazji uciec z toksycznego związku.

Nie spodziewa się jednak tego, że zostanie tak ciepło przywitana, a szaleństwo znajomych wujka się jej udzieli. Wszystko komplikuje też fakt, iż spotyka szalenie przystojnego policjanta. Hank jest rozchwytywany przez kobiety, ale wciąż nie znalazł tej jedynej. Jednak w ciągu chwili wpada mu w oko Roxie! Hank już wie, że Roxie jest jego.

Czy ta para ma szansę na szczęście? Czy Billy w końcu odpuści?

***

Pierwszy tom czytało mi się fajnie, choć momentami powtarzalność akcji już nudziła. O drugim zapomniałam i wzięłam się za trzeci. A po nim zaczęłam się zastanawiać, czy ta seria z tomu robi się co raz głupsza, czy to może tylko trzeci tom tak wypadł? Będę musiała nadrobić drugi. Koniecznie.

Zacznę chyba od tego, że całość jest tutaj specyficzna. Wydaje mi się, że pierwsza część nie była taka, albo przynajmniej to tak nie rzucało się w oczy. W tym tomie widać to od początku. To taki specyficzny humor, choć momentami głupota bohaterów jest po prostu niesamowicie okropna.

Roxie to taka nieogarnięta dziewczyna, którą łatwo zmanipulować - a już na pewno to zadanie ma ułatwione przystojny facet. Stara się racjonalnie myśleć i działać, ale kończy się raczej na myśleniu - chociaż później to nawet i z tym jest ciężko. Wygadana, lubi dobrze się ubrać. Ważna jest dla niej rodzina. Tkwi w toksycznym związku z Billym. Przez długi czas nie widzi, że ten związek jest zły - mimo że jej bliscy trąbią o tym na prawo i lewo. Dopiero po kilku latach zaczyna widzieć to, czego nie chciała.

Hank jest przystojnym policjantem. Z pierwszego tomu pamiętam, że był trochę takim tajemniczym gburem, ale intrygującym. A w tym tomie dostałam jego przeciwieństwo. Musi mieć to, co chce. W sumie to jego zdanie liczy się bardziej od Roxie. Jak sobie coś postanowi, to tak ma być. Powiem szczerze, że momentami nie podobało mi się to, jak przedmiotowo traktował dziewczynę i wszystko załatwiał za pomocą seksu. Okej, to romans, erotyk i w ogóle, ale tutaj to było takie, że tylko przewracałam oczami i się wkurzałam. Hanka w ogóle nie polubiłam, bo inteligencją nie grzeszył. Aż nie wierzę, że to ta sama postać, co z początku serii. Już nie wspominając o miłości od pierwszego wejrzenia. Dosłownie.

Nie powiem, może i tutaj nie brakuje akcji - co chwilę coś się dzieje. Billy próbuje pokrzyżować plany Roxie, ale to wszystko psuje całościowy wydźwięk. Można by pomyśleć, że wszyscy bohaterowie, to jacyś wariaci, krejzole, a ich głupota nie zna granic. Szczerze? To po którejś stronie nie mogłam się doczekać, aż skończę czytać. I choć mam pewne przypuszczenia, co do następnej części, to niestety, nie jestem pewna, czy po nią sięgnę. Chyba najpierw nadrobię drugi tom, żeby się przekonać, czy tam też już było źle, czy może to tylko trzeci tom tak kiepsko wypada.

Styl i język charakteryzują się prostotą. Wszystko ma zabawny wydźwięk, ale ten humor, przynajmniej dla mnie, jest specyficzny. Dla mnie nie było to zabawne, a po prostu głupie i żenujące. Zaś rozdziały są różnej długości.

Cóż, nie była to trafiona lektura. 

Tytuł: Od pierwszego wejrzenia
Seria: Rock Chick
Autorka: Kristen Ashley
Ilość stron: 480


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Akurat.




Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia