14 lis 2019

GRA - Marta Matulewicz [patronat + recenzja przedpremierowa]


Anita zdecydowanie igra z losem! Wyjazd na Wyspy ma być spełnieniem marzeń o wielkiej przygodzie. Jej nowi pracodawcy sprawiają wrażenie idealnej rodziny – bogatej, miłej i szczęśliwej. Wkrótce okazuje się jednak, że rzeczywistość, jest zupełnie inna, a pod płaszczykiem serdecznych uśmiechów i uroczych komplementów kryje sie wiele tajemnic. W drodze do poznania prawdy przyjdzie jej zmierzyć sie w konsekwencjami swoich decyzji. Jak skończy się ta gra, w której nie wiadomo, kto tak naprawdę rozdaje karty? Przekonajcie się sami…

***
Martę Matulewicz możecie kojarzyć z Singielki w Londynie. Tym razem Autorka postanowiła sama wydać książkę, nie mieszając w to żadnego Wydawnictwa. Warto też dodać, że tym razem Gra to totalne przeciwieństwo tego, co nam wcześniej zaprezentowała. I wiecie co? Naprawdę jej się to udało :D

Anita lubi ryzykować - myślę, że śmiało można to o niej napisać. Nie boi się wyjechać do pracy zagranicą. Od jakiegoś czasu szuka właśnie pracy jako opiekunka do dzieci i w dzień, kiedy wybiera się ze swoją przyjaciółką do wróżki, w końcu dostaje jakąkolwiek odpowiedź na swoją aplikację.
No właśnie! Wróżka! Anita nie wierzy w takie pierdoły, ale czego się nie robi dla swojej najlepszej przyjaciółki, prawda? Zuza nie jest pewna swojego małżeństwa, a skoro w pracy inna koleżanka chwaliła sobie wróżkę, to postanowiła z tego skorzystać. Wciągnęła to w Anitę, która ma potraktować to jako nowe doświadczenie.

Ale kiedy stają w drzwiach mieszkania wróżki, nie spodziewają się tego, co widzą. Totalne przeciwieństwo wróżki, ale nie zdradzę, co dokładnie zobaczyły :D Na pewno każdy z nas ma swoje wyobrażenie o wróżce, prawda? To zmieńcie je o 180 stopni ;D

W każdym bądź razie Anita nie wierzy w ani jedne jej słowo, zwłaszcza, że wróżka nawiązuje do wyjazdu zagranicę - do Anglii, gdzie miałaby mieszkać u Państwa Marlow i opiekować się ich dziećmi. Kobieta zbywa jej słowa, nie zamierza rezygnować z pracy, zwłaszcza, że gdy zobaczyła zdjęcie swoich pracodawców, jest zachwycona. Zwłaszcza mężczyzna, który przyciąga oko.

Tak czy siak. Anita przyjmuje pracę u Claire i George'a. Claire jest malarką, właścicielką własnej galerii, a George to makler giełdowy (swoją drogą to niezłe z niego ziółko!). Dzieci wydają się być uzdolnione, a rodzice dbają o to, by mieli zajęty cały dzień dodatkowymi zajęciami. Na pierwszy rzut oka wydają się być idealną rodzina, ale kiedy Anita przybywa na miejsce, szybko się okazuje, że to wszystko kłamstwa, a każdy z nich ukrywa jakieś tajemnice....W dodatku kim jest tajemnicza dziewczyna, którą widziała? Jako jedyna, bo nikt oprócz niej jej nie dostrzegł? Czyżby widziała....ducha?

Mogłabym jeszcze pisać i pisać, bo w tej historii dzieje się naprawdę wiele. Romans, problemy rodzinne, zdrady, morderstwa, a nawet duchy! I choć na pierwszy rzut oka wydaje się być tego za dużo, to uwierzcie mi - nie jest. Dzięki temu ciągle coś się dzieje, Autorka zaskakuje nas na każdym kroku i nie pozwala nam się nudzić.
Każda z postaci jest inna, każde z nich ma swoje za uszami, skrywa swoje tajemnice. Muszę przyznać, że tak naprawdę żadnej z nich nie obdarzyłam sympatią :D Może dlatego, że każde z nich jest po prostu okropne i dziwię się, że w ogóle małżeństwo Claire i George istniało. Nawet jeśli tylko na papierze. Sama Anita....też jest ciężką osobą, bardzo upartą, nic nie można jej powiedzieć i cóż. Z jednej strony chyba dostała to, o co sama się prosiła... A uwierzcie mi! Zakończenie zaskakuje i to bardzo :D

Styl jest prosty w odbiorze, przez co czyta się naprawdę szybko, a fakt, że to niewiele ponad 200 stron to jak dla mnie duży plus. Ciągle się coś dzieje, nie wieje nudą i z pewnością Gra to coś innego, co obecnie króluje na rynku wydawniczym :) Nie pozostaje mi nic innego jak Was zachęcić do lektury tej książki po jej premierze! Naprawdę warto :D

Tytuł: Gra
Autorka: Marta Matulewicz
Ilość stron: 238

UWAGA! RUSZYŁA PRZEDSPRZEDAŻ! :) Książkę możecie zamówić TUTAJ.






Czytaj dalej »

12 lis 2019

Raw Family Tom 1. RAW - Belle Aurora



Alexa ma za sobą trudne dzieciństwo. Będąc nastolatką, wolała uciec na ulicę od toksycznej rodziny. Dziś, pomimo trudnych doświadczeń, stara się pomagać innym nastolatkom, którzy mają problemy. Uwielbia swoją pracę.

Ale jest też on. Tajemniczy stalker, który od jakiegoś czasu ją obserwuje. Zawsze ma kaptur na głowie i choć wie, że nie jest to normalne, to w pewien sposób czuje się bezpieczna, wiedząc, że czyha gdzieś w ukryciu. Chociaż ciężko powiedzieć, żeby specjalnie jakoś się przed nią ukrywał. Jest nim zachwycona.

To właśnie ten tajemniczy mężczyzna przychodzi jej z pomocą, kiedy zostaje napadnięta. W ten sposób go poznaje i cóż, jest nim oczarowana. Przychodzi do niej każdej nocy i można powiedzieć, że uzależnia się od niego. Wkrótce dowie się, że wcale nie jest taki święty na jakiego wydaje się być. Zacznie ją przerażać, ale i pociągać. Będzie chciał, by zapłaciła za coś z przeszłości. Zmusi ją do tego, choć ta jeszcze o tym nie wie. Nie ma pojęcia, jak bardzo wpakuje się w kłopoty...

***

RAW mnie oczarowało. Nie sądziłam, że to powiem, ale przepadłam przy tej lekturze, chociaż na początku na to się nie zapowiadało. Ale im więcej stron czytałam, tym bardziej byłam ciekawa tego, jak ta cała historia się potoczy, bo uwierzcie mi, wbrew pozorom nie wiadomo, czego można się tutaj spodziewać.

Zdecydowanie dominuje tutaj postać Twitch'a. I to nie tylko dlatego, że wygląda groźnie, ale ma naprawdę mocny charakter. Doświadczył przykrego życia, które nauczyło go tego, kim obecnie jest. Potrzebuje pomocy, choć z początku nie chce się do tego przyznać.
Jest władczy i dominujący, szczególnie w łóżku. Pasek, bicie i inne fetysze to dla niego żaden problem, potrafi dostosować się do dziewczyny. Nie interesują go związki, tylko seks bez zobowiązań. Taki sam plan ma co do głównej bohaterki. Chce, by była mu całkowicie uległa w łóżku, żeby czuła się tylko tak, by to on ją zaspokoił. Nie jest to jednak aż taki ostry seks, jakby mogło się wydawać albo spodziewać po takim facecie. Owszem, robi coś, przez co może poczuć się trochę poniżona, ale koniec końców jej się to zaczyna podobać.
Twitch jednak nie przypuszcza, że jego podejście do dziewczyny może się zmienić, że może, uwaga, coś poczuć. Miesza mu to w głowie, sam się też uzależnia od obecności dziewczyny. Jego plan idzie w diabli, bo rozumie, że nie wyobraża sobie dnia bez niej. W końcu będzie musiał wyjawić jej prawdę, że w rzeczywistości kiedyś się już poznali...

Zaś Alexa... Cóż, chyba nie polubiłam się z nią. Trochę jej też nie rozumiałam. Owszem, miała trudne dzieciństwo, w wieku szesnastu lat uciekła na ulicę - było to dla niej najlepsze wyjście z całej tej sytuacji. Uwielbia swoją pracę, jest opiekunem młodzieży i naprawdę sprawdza się w tej roli. Oddana jest swoim obowiązkom, słucha podopiecznych, stawia do pionu, jeśli zachodzi taka potrzeba.
Jest świadoma, iż nieznajomy mężczyzna ją obserwuje, ale nie zgłasza tego ani nikomu o tym nie mówi. Coś ją do niego przyciąga, a kiedy to on ratuje ją podczas napaści, ma go za naprawdę dobrego człowieka. Z czasem dowiaduje się, że wcale nie jest bezdomnym.
Zaczyna przychodzić do niej w nocy, a ona staje się zafascynowana jego osobą. Nawet myśli o seksie z nim, a ten nawet przed tym ostrzega, bo ma specyficzne upodobania, którym Alexa się jednak poddaje...I powiem szczerze, że tutaj nie potrafiłam zrozumieć jej zachowania. Niby jest temu przeciwna, mówi "nie", ale pod wpływem Twitch'a szybko zmienia zdanie. Jest bardzo uległa, głównie po to, by go zadowolić. Nie do końca myśli o swojej przyjemności. Pomijam fakt, że przy pierwszym numerku jest niesamowicie głupia w swoim zachowaniu.... Nie będę spojlerować, ale sądzę, że Ci, co czytali, wiedzą, co mam na myśli.
Nie wiem, skąd u niej to się brało. Nie dostrzegłam jakiś konkretnych motywów, przez to uważam, że ten motyw jest trochę słaby. Nie do końca pasuje mi to do postaci dziewczyny, jaką stworzyła autorka. Ta fascynacja nim jest też dla mnie trochę sztuczna, ale nie zmienia to faktu, że całość wypada naprawdę dobrze.

Ich relacja staje się toksyczna i choć Alexa wiele razy próbuje powiedzieć dość, to Twitch nie daje jej odejść. A prawda jest też taka, że Alexa nie potrafi też go zostawić. Myślę, że nawet życie ma wobec nich swój plan.

Zakończenie tomu mnie zaskoczyło. Pod koniec robi się groźnie i choć liczyłam na coś bardziej pozytywnego, to bieg wydarzeń naprawdę mnie zaskoczył.

Styl jest dobry w odbiorze, czyta się szybko, a narracja prowadzona jest z perspektywy Alexy i Twitch'a, choć chyba jednorazowo pojawia się też narracja ze strony jeszcze jednego bohatera. W tłumaczeniu znalazłam błędy i literówki, ale nie było tego aż tak dużo. Na pewno mniej niż w poprzednim tytule, jaki czytałam od tego Wydawnictwa.

Co ja mogę Wam powiedzieć. To raczej dark romance, ale wbrew pozorom tego strasznego seksu nie ma tutaj zbyt wiele. Może jest kilka epizodów, które zmieściłyby się na palcach jednej ręki, ale nie są też straszne. Nie raziło mnie to w oczy. Czyta się naprawdę super, ja jednak lubiłam sobie dawkować tę historię. Naprawdę polecam, bo nie ma tutaj miejsca na samą słodycz, a prawdziwe, okrutne życie.

Tytuł: RAW
Seria: RAW FAMILY
Autorka: Belle Aurora
Ilość stron: 355

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.



Czytaj dalej »

9 lis 2019

Fallen Crest. Próba - Tijan


Sam i Mason muszą stawić czoła nowemu wyzwaniu - czeka ich rok rozłąki. Sam kończy liceum, a Mason zaczyna studia. Chłopak zapewnia ją, że wszystko będzie dobrze. W końcu będą się widywać najczęściej jak się da, a na miejscu zostanie Logan. Tyle, że jego brat staje się problemem dla dziewczyny, bowiem usłyszała o nim coś, co może rozdzielić ją z chłopakiem, a tego by nie chciała.

Mało tego - w jej życiu pojawia się biologiczny ojciec, a przy Masonie ponownie zaczęła kręcić się Marissa. Wie o uczuciu Logana, a w tym wszystkim nie może zwariować, bo chce dostać stypendium i studiować na tym samym uniwerku, co jej chłopak. Czy uda jej się osiągnąć wymarzony cel?

***

Cóż, powstrzymywałam się przed napisaniem czegoś, żeby nie zaspojlerować, a tym czasem na empiku zobaczyłam, że w opisie jest to wprost napisane, więc ja już nie będę się powstrzymywać. Głównym problemem w tym tomie jest to, że Sam usłyszała, iż Logan ją kocha. I nie, nie tak jak brat siostrę, ale jak chłopak dziewczynę. To sprawia, że Sam odpycha od siebie Logana, kiedy ten jej potrzebuje. W końcu nie mają na miejscu Masona. Sam dusi w sobie tę tajemnicę, która ją dosłownie pożera od środka. Wszyscy dookoła widzą, że coś jest nie tak, ale nie mają takiej mocy, by wyciągnąć od niej, o co dokładnie chodzi. Więc co Sam ponownie robi? Ucieka do biegania. Z drugiej strony nie ma co się dziwić, że wybiera tę drogę, bowiem od najbliższych zawodów zależy, czy dostanie stypendium na tym samym uniwersytecie, gdzie studiuje Mason.

Mason za to ma własne problemy - a raczej na początku świetnie udaje mu się ich unikać. Pragnie skupić się na karierze, choć pojawiają się osoby, które z chęcią pozbyłyby się nowej konkurencji. Mason w tym tomie jest spokojny, taki poukładany i aż nie chce się wierzyć, że to ten sam chłopak. Odległość sprawia, że razem z Sam nie mówią sobie wszystkiego, a to tylko tworzy niepotrzebne napięcie między nimi i nieporozumienia.

Postać Nate'a mnie tutaj zawiodła. Nie sądziłam, że chłopak jest taki ślepy i...no głupi. Nie chcę wdawać się w szczegóły, ale bardzo mnie irytował, a jego zachowanie było bardzo beznadziejne. Dziwiłam się, że jako tako Mason je tolerował.

Tytułowa próba to odległość związek na odległość. Przyznaję, że Sam i Mason naprawdę nieźle sobie radzą. Spodziewałam się jednak trochę innej reakcji po tym, jak głośno zostaje wspomniane uczucie Logana względem Sam, no ale z drugiej strony... Mason i Logan to niesamowite rodzeństwo. Pokręcone, ale są dla siebie ważni.

Ten tom czytało mi się dużo lepiej niż poprzedni. Nie wiem, czy to zasługa tego, że trochę poczekaliśmy na kolejną część, czy po prostu zaszła jakaś poprawa. Wciągnęłam się w te ich nowe rozterki i problemy, a końcówka sprawiła, że mam ochotę napisać do Wydawnictwa, by szybciej wzięli się za wydanie kolejnej części hahaha XD.

Pomimo że to czwarty tom, to naprawdę z czystym sercem mogę Wam polecić tę serię. To fajne New Adult, które może czasami trochę przynudzić, ale szybko nadrabia ten czas. Polecam!

Tytuł: Fallen Crest. Próba
Autorka: Tijan
Ilość stron: 424


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.





Czytaj dalej »

5 lis 2019

Dwoje dochowa tajemnicy - Karen M. McManus



Ellery wraz ze swoim bratem Ezrą, zostaje zmuszona do zamieszkania z babcią w miasteczku Echo Ridge, skąd też pochodzi ich matka. Żadne z nich nigdy tam nie było, ale wiele słyszeli o tym miejscu. To tam w wieku siedemnastu lat zaginęła ich ciotka, a pięć lat temu zamordowano królową balu szkolnego. Raczej nikt nie chciałby przyjeżdżać do takiego miasteczka, ale cóż, Ellery i Ezra nie mają wyboru.

Tuż przed szkolnym balem pojawiają się pogróżki, iż ten skończy się podobnie. Padają groźby w kierunku młodych dziewcząt, w tym również wobec Ellery. Ta, mając instynkt detektywa, szybko odkrywa, że wiele osób skrywa tajemnice, o których nie chce mówić. W dodatku wkrótce faktycznie znika młoda dziewczyna.

Ellery stara się rozgryźć tą sprawę, choć wiele osób patrzy na nią z przymrużeniem oka. Ta z kolei doskonale wie, że w ukryciu pozostaje wiele tajemnic, a te potrafią być naprawdę niebezpieczne...

***

Wcześniej miałam okazję czytać inną książkę spod pióra tej Pani, a mianowicie Jedno z nas kłamie - recenzję znajdziecie TUTAJ. Pamiętam, że byłam wtedy zachwycona książką, historia bardzo mi się podobała i wywarła na mnie wrażenie. Dlatego kiedy zobaczyłam kolejny tytuł, nie wahałam się go przeczytać!

Zacznę od tego, że na początku trochę się gubiłam w fabule. Może nie tyle co w fabule, a w bohaterach. Na raz jest ich dość dużo i czasami wracałam się, by jeszcze raz przeczytać na spokojnie, by nic mi nie umknęło. Z czasem to uczucie znika, bo wbrew pozorom, wszyscy są ważni i często się przewijają, a co za tym idzie - szybko się do nich przyzwyczajamy.

Ellery wszędzie widzi jakiś podstęp. Chwali się swoim zmysłem detektywistycznym - naoglądała się za dużo tych wszystkich seriali, co przekłada się na rzeczywistość, ale trzeba przyznać, że wiedziała, iż dzwoni w którymś kościele, ale nie wiedziała w którym :D
Trzyma się na uboczu, woli nie rzucać się w oczy, znajomych również dobiera sobie ostrożnie. Ma bardzo dobry kontakt ze swoim bratem bliźniakiem. Od początku węszy wokół tego, co się przydarzyło jej ciotce i młodej dziewczynie, która zginęła kilka lat wcześniej. A im dłużej mieszka w Echo Ridge, tym bardziej jest przekonana, że nowe zniknięcie również jest jakoś powiązane z pozostałymi wydarzeniami.

Malcolm mieszka w miasteczku, jego matka nie dawno wyszła drugi raz za mąż, a on został przyszywanym bratem Katrin, która to z kolei jest typową rozpuszczoną nastolatką, elitą liceum. Wspominam o Malcolmie, bo to głównie on razem z Ellery grają pierwsze skrzypce w tej historii.
Malcolm też stara się nie zwracać na siebie uwagi, choć jest to trudne, bowiem wszyscy patrzą na niego przez pryzmat starszego brata, który rzekomo był zamieszany w zaginięcie kilka lat temu. Sam Malcolm po prostu sobie jest. Nic go raczej nie wyróżnia, choć powiem szczerze, że podziwiam w nim jego cierpliwość. I jest też po prostu taki prawdziwy. Nie ma w nim niczego udawanego. Zaprzyjaźnia się z Ellery, choć początek ich znajomości również nie należy do najłatwiejszych.

Ezra jest bratem bliźniakiem Ellery. Sądziłam, że będzie go tutaj trochę więcej, patrząc na to, jaką mieli relację ze sobą, ale w rzeczywistości była to postać poboczna. Jeszcze na początku był zaangażowany w "śledztwo" swojej siostry, ale potem uznał, że dziewczyna po prostu przesadza i nikt nie ma ochoty słuchać jej spiskowych teorii.

Co ja mogę Wam tutaj napisać, żeby zbyt wiele też nie zdradzić. Na pewno mamy tutaj wiele tajemnic, niektóre tyczą się bezpośrednio Ellery i Ezry. Z początku sądziłam, że może być tego za dużo, ale na koniec stwierdziłam, że się niepotrzebnie obawiałam. Wszystkie w pewien sposób były ze sobą powiązane. Niby miałam jakieś tam swoje podejrzenia, ale koniec końców nie byłam do nich przekonana i w sumie czekałam na rozwój wydarzeń :D Na pewno nie podejrzewałam tej osoby, która okazała się być sprawcą. A już na pewno te jedno zdanie, które wypowiada w stronę z jednej postaci, bardzo, ale to bardzo mnie hm...zaskoczyło, zaszokowało? Nawet poczułam gęsią skórkę, a to dobrze świadczy!

Mogę Wam jedynie zdradzić, że tytuł Dwoje dochowa tajemnicy jest bardzo, ale to bardzo na miejscu :)

Narracja prowadzona jest z perspektywy Ellery i Malcolm'a. Język jest prosty w odbiorze, czyta się naprawdę dobrze, a co najważniejsze - szybko! Jak dla mnie jest to lektura idealna na wieczór bądź dwa :)

Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić Was do lektury, bo to naprawdę fajny i bardzo dobry thriller młodzieżowy. Myślę, że jeśli Autorka znów coś napisze, to z chęcią po to sięgnę :)

Tytuł: Dwoje dochowa tajemnicy
Autorka: Karen M. McManus
Ilość stron: 357


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwo Prószyński i S-ka.





Czytaj dalej »

2 lis 2019

Cry baby - Ginger Scott



Tristan przez całe swoje siedemnastoletnie życie jest członkiem gangu, który w przeszłości został założony przez jego ojca. Mężczyzny już dawno nie ma w jego życiu, a on został naznaczony przez jego zastępcę - czy tego chciał, czy nie, na zawsze będzie w gangu.

Riley musiała się przeprowadzić wraz z ojcem do dzielnicy, gdzie rządziły gangi. Kiedy spotyka Tristan'a, jest nim zaintrygowana i wydawałoby się, że on tak samo. Ale kiedy spotyka go po raz drugi, ten po prostu ją olewa, co nie podoba się dziewczynie.

Nie spodziewają się, że wylądują razem w tej samej klasie, a potem na boisku szkolnym. Riley bardzo chce się z nim przyjaźnić. Tristan również ma na to nadzieję, ale wie, że byłby samolubny, gdyby pozwolił sobie na tę relację. Odpycha ją, a ona za każdym razem wraca do niego. Powoli przedziera się przez jego mur, staje się jego marzeniem... Ale czy Tristan zaryzykuje swoje i jej życie, by spełnić to swoje marzenie?

***

Wbrew pozorom Tristan i Riley to nieszablonowi bohaterowie. Nie mamy tutaj typowego przystojniaka i piękności. Rzekłabym, że to przeciętne postaci, które potrafią wiele nam pokazać.

Riley zafascynowana jest koszykówką i pragnie grać na szczeblu zawodowym. Nie ma do tego okazji, ale stara się sobie je stwarzać i walczyć o swoje marzenia. To też taka szalona dziewczyna. Nie przypuszczałabym, że zrobi TO, by wdać się w łaskę chłopaków na boisku, tylko po to, by móc z nimi zagrać - specjalnie nie spojleruję, co takiego zrobiła, ale uwierzcie mi, porządnie Was zaskoczy :D
Jest też bardzo uparta i uczuciowa, choć stara się tego nie pokazywać. Wspiera swojego ojca, odkąd zostawiła ich matka.

Tristan to nie taki typowy bad boy. Rzekłabym, że jest tym złym z nie własnego wyboru. Chodzi do szkoły, ale się w niej nie stara, a nauczycielka widzi w nim ogromny potencjał. Bo Tristan nie jest głupim chłopakiem. Jest naprawdę mądry. Po prostu obraca się w nieodpowiednim towarzystwie. Ma na swoim koncie kilka złych rzeczy, ale nigdy nie przekroczył wyznaczonej przez siebie granicy i nie zamierza tego robić.
Jest wierny przyjaciołom i stara się, aby ci, co nie są zamieszani w gangi, nigdy nie byli. Dba o ich bezpieczeństwo.

Relacja Riley i Tristan'a jest dla nich skomplikowana. Chociaż bardziej upierałabym się, że jest skomplikowana dla Tristan'a. Riley wie, z czym się je jego życie i nie boi się. Bo wie, że pod tą skorupą jest normalny chłopak, mający swoje marzenia i potrzeby. Mimo że ją odpycha od siebie, ona zawsze wraca, choć wiele razy powtarza, że ma dość. Rosnące uczucie jest jednak silniejsze.
Sam Tristan bardzo powoli otwiera się również na dziewczynę. Zaczyna dzielić się swoimi emocjami, które tyle lat dusił w sobie.

To, co dzieje się między bohaterami, jest naprawdę piękne i warte lektury. Nie mamy tutaj typowego happy end'u, co mnie też bardzo zaskoczyło. Mam wrażenie, że Autorka dała wolną rękę bohaterom. Czas na życie i na uczucia, by nadgonili to, co stracili przez te kilka lat.

Książkę czytało mi się naprawdę dobrze. Język jest przystępny, nie ma długich opisów, ale dość sporo mamy rozmyślań bohaterów - nie jest to jednak wada.

Cry baby to historia o trudnym życiu, wielu wyrzeczeniach, ale i o walce o ucieczkę ze szponów świata gangów. To ryzyko, które warto podjąć, bo nagroda za nie jest bezcenna.

Tytuł: Cry baby
Autorka: Ginger Scott
Ilość stron: 384


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Young i Kobiece.



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia