9 sty 2014

Postanowienia na 2014 Rok!

Wiele z Was dodawało posty ze swoimi postanowieniami noworocznymi. Ja z kolei komentowałam, iż nigdy nie bawiłam się w takie rzeczy. To prawda - nigdy nie zastanawiałam się nad jakimiś postanowieniami. Wychodziłam z założenia: "będzie co ma być", albo po prostu realizowałam od razu to, co przychodziło mi do głowy.

Jednak naczytałam się tyle postanowień, a w dodatku mój Chłopak też takie ma, to i ja się skusiłam. Jeszcze większą ochotę miałam, kiedy Autorka One Little Smile dodała grafikę na postanowienia :).

1. Dbam o włosy, ale postanowiłam bardziej się do tego przyłożyć. Od kilku dni chłonę wiedzę na ten temat i tworzę listę zakupów, którą zamierzam sukcesywnie realizować. Jednak najpierw chcę zużyć to, co mam.

2. To chyba będzie dla mnie najtrudniejszy punkt do zrealizowania. Ustaliłam sobie kwotę 50zł do wydania na miesiąc na WSZYSTKIE możliwe kosmetyki. Przyznaję się, że dużo pieniędzy na to wydaję. Postanowiłam też najpierw zużyć to co mam, a dopiero potem kupować nowe produkty, potrzebne m.in. do włosomaniactwa. Mam nadzieję, że dzięki temu sporo zaoszczędzę :)

3. Zumba chodzi za mną już od dawna i nigdy nie mam czasu, by się na nią wybrać. Dlatego chcę chociaż raz w miesiącu zaliczyć jeden trening :).

4. Jeśli chodzi o taniec, to chyba ta myśl jest ze mną od dwóch lat, ale brakuje mi czasu. To takie moje niespełnione marzenie z dzieciństwa. Chłopak akurat w tej kwestii bardzo mnie namawia :)

5. W tym punkcie mam na myśli w miarę regularne ćwiczenia. Próbuję od listopada '13, ale z tym różnie bywało.

6. Jeden certyfikat już mam od roku, ale nie spocznę na laurach i chcę kolejny ;).

Mam nadzieję, że uda mi się dotrzymać postanowień :) Możliwe, że nie wszystkich, ale na pewno się postaram :).

Charlotte

P.S. Następna notka pojawi się prawdopodobnie dopiero w niedzielę, bowiem jutro jadę do Łodzi na zajęcia :) Możliwe, że wtedy dodam moją Wishlist na 2014, ale to jeszcze niepewne :)
Czytaj dalej »

8 sty 2014

Marion, Płyn micelarny do oczyszczania

Cześć!

Jak Wam się podoba nowy wygląd bloga? :) Zmiana chodziła za mną od dłuższego czasu i aż nie mogę uwierzyć, że zdecydowałam się na taki słodki i cukierkowaty wygląd! Ale bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu :) Z czasem poprawię też kolory w poprzednich notkach :)

W jednej z ostatnich paczek testowych od JM SPA & Wellness otrzymałam płyn micelarny firmy Marion. Jest to mój drugi płyn micelarny (pierwszy to Biedronkowy) i mam już jakieś porównanie, więc mogę przyjść do Was z recenzją :)

Co nam mówi producent?
Płyn zawiera struktury miceli, składające się z cząsteczek hydrofilnych i lipofilnych, które dokładnie oczyszczają skórę i zmywają makijaż, także z oczu. Formuła wzbogacona została substancjami łagodzącymi i regenerującymi skórę. Zawiera wygładzający ekstrakt z hibiskusa i kwas hialuronowy, który doskonale nawilża i rewitalizuje skórę.
  • Nie powoduje podrażnień skóry i spojówek
  • Polecany również dla osób o wrażliwych oczach oraz noszących szkła kontaktowe
  • Nie wymaga zmywania
Skład
Cena
7,50zł/120ml

Dostępność
Możecie kupić TUTAJ.

Moja opinia
Płyn zamknięty jest w plastykowej butelce, która posiada średniej wielkości otwór. Dla mnie jest on troszeczkę za duży. Zapach jest ładny, chociaż dla mnie troszeczkę mocno perfumowany. Jeśli chodzi o działanie to dla mnie jest słabe. Potrzebuję 3-4 wacików, by zmyć makijaż. Ma trudności ze zmyciem ciemniejszych cieni, czy tuszu do rzęs. Biedronkowy płyn radzi sobie o wiele, wiele lepiej. Poza tym cena wydaje mi się trochę za wysoka - patrząc na Biedronkowy micel to 4,99 bodajże za 200 ml. Płyn z Marionu jest dla mnie mało wydajny. Nie używam go nawet całego tygodnia, a już pozostała tylko połowa butelki.
Do plusów mogę zdecydowanie zaliczyć fakt, że nie podrażnia ani nie wysusza. Nie pozostawia także lepkiego filmu na buźce.

Produkty otrzymałam dzięki współpracy z JM Spa & Wellness, jednocześnie nie miało to wpływu na recenzje.

Miałyście, używałyście?:)

Charlotte
Czytaj dalej »

6 sty 2014

Filmowo 02 - grudzień 2013

Dzisiaj przychodzę do Was z 4 filmami, bowiem zapomniałam tytuły dwóch pozostałych, a usunęłam je i z tableta, i z komputera :/.

Premiera: 13 lutego 2013 (świat)
Reżyseria: Lasse Hallström
Scenariusz: Leslie Bohem, Dana Stevens, Gage Lansky
Obsada: Julianne Hough, Josh Duhamel, David Lyons
Fabuła: do małego miasteczka w Północnej Karolinie przyjeżdża tajemnicza kobieta o imieniu Katie. Jest młoda i atrakcyjna, ale wiedzie życie pustelniczki. Wycofana, cicha, stroni od kontaktów towarzyskich, pozostaje na uboczu miejscowej społeczności. Pewnego dnia los stawia na jej drodze właściciela małego sklepiku. Alex jest wdowcem, samotnie wychowującym dwójkę dzieci. Pojawia się nić sympatii, Katie powoli zaczyna wpuszczać Alexa do swojego świata. I wtedy pojawia się widmo upiornej przeszłości.
filmweb.pl

Moja opinia
Film mi poleciła dobra blogowa koleżanka i autorka All & Nothing. Co prawda zabrałam się za niego dość późno i strasznie żałowałam. Film bardzo mi się podobał. Fabuła ciekawa, w dodatku w pewnym momencie bardzo mnie zaskoczyła - nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Ścieżka dźwiękowa też bardzo fajna. W dodatku w postać Katie wciela się aktorka, która grała w Footloose - poznałam ją po głosie! Zaś film bardzo polecam :)

Premiera: 19 kwietnia 2012 (świat)
Reżyseria: Scott Hicks
Scenariusz: Will Fetters, Douglas McGrath
Obsada: Zac Efron, Taylor Schilling, Blythe Danner
Fabuła: Żołnierz marines, sierżant Logan Thibault (Efron) powraca z trzeciej wyprawy w Iraku. Wierzy, że jedyną rzeczą, która sprawiła, że przeżył, jest znaleziona fotografia kobiety, której nawet nie zna.Thibault dowiaduje się, że kobieta ze zdjęcia ma na imię Beth (Schilling), poznaje także jej adres. Wkrótce zjawia się u niej w domu i podejmuje pracę w prowadzonym przez jej rodzinę schronisku dla zwierząt. Mimo początkowej nieufności i skomplikowanej sytuacji życiowej Beth między kobietą a Thibaultem nawiązuje się romans. Logan zaczyna mieć nadzieję, że Beth może stać się dla niego kimś więcej niż tylko kobietą ze zdjęcia, które przyniosło mu szczęście. Film "The Lucky One" oparty jest na motywach bestsellerowej powieści Nicholasa Sparksa „Szczęściarz”.
filmweb.pl

Moja opinia
Film obejrzałam ze względu na Efrona - ale nie jako jego fanka. Nigdy za nim nie przepadałam, tak jak za High School Musical, ale chciałam zobaczyć, czy udało mu się oderwać od przypisanej łatki. I się udało! Obejrzałam ten film niedawno i bardzo fajnie mi się go oglądało, choć nie wiem, czy jestem zadowolona z gry aktorskiej Zac'a. Nie wiem, czy tak sztywno miało być - nawet jeśli tak, to średnio mi się to podobało, ale za ogółem jestem jak najbardziej za :)


Premiera: 26 lipca 2013 (Polska), 18 lipca 2013 (świat)
Reżyseria: Dean Parisot
Scenariusz: Erich Hoeber, Jon Hoeber
Obsada: Bruce Willis, John Malkovich, Mary-Louise Parker, Anthony Hopkins, Byung Hun Lee, Catherone Zeta-Jones
Fabuła: Kontynuacja wielkiego hitu o grupie bardzo doświadczonych agentów, którzy raz udowodnili już światu, że stara gwardia wciąż trzyma się mocno i każdego kto jej zagraża zlikwiduje lekko, łatwo i przyjemnie. Emerytowany agent CIA Frank Moses (Bruce Willis) znów zmuszony jest skrzyknąć swą wyjątkową ekipę, by ruszyć tropem zaginionej głowicy nuklearnej najnowszej generacji, która w niepowołanych rękach grozi zagładą. Grupa emerytowanych, ale wciąż śmiertelnie niebezpiecznych zawodowców trafi do Londynu, Paryża i Moskwy, gdzie w drogę wejdą im zabójczo piękna Catherine Zeta-Jones, którą dawniej najwyraźniej łączyło coś z Frankiem, a także szalony Anthony Hopkins, którego umysł jest większym zagrożeniem niż bomba atomowa. Świat znów się przekona, że nikt nie rozprawia się ze złem w sposób tak spektakularny, elegancki i zabawny jednocześnie jak przedstawiciele starej szkoły.
filmweb.pl

Moja opinia
Jestem jak najbardziej za! Nie ukrywam, że film obejrzałam dla mojego Koreańca, ale sama fabuła jest fajna ;D Można się pośmiać, fajne teksty, fajne akcje. Z przyjemnością oglądałam, a końcową scenę a'la F&F oglądałam kilka razy :D Polecam!

Premiera: 23 marca 2012 (Polska), 12 marca 2012 (świat)
Reżyseria: Gary Ross
Scenariusz: Gary Ross, Billy Ray, Suzanne Collins
Obsada: Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson, Liam Hemsworth
Fabuła: W państwie Panem co roku odbywają się Głodowe Igrzyska - walka na śmierć i życie między przedstawicielami dwunastu Dystryktów. Gdy młodsza siostra Katniss zostaje wylosowana do zawodów, dziewczyna bez wahania zajmuje jej miejsce.
filmweb.pl

Moja opinia
Długo nie zabierałam się za ten film, ponieważ za dużo halo przy nim było. Ale przed zajęciami usiadłam do niego wraz z koleżankami. Wciągnął, ale strasznie przewidywalny. Koleżanka myślała, że ja go oglądałam, a ja tylko fakty łączyłam xD. W sumie to średni. Jakiegoś wrażenie typu wow nie miałam :)

Coś ciekawego w tym miesiącu obejrzeliście?:)

Charlotte
Czytaj dalej »

4 sty 2014

Wibo WOW Glamour Sand nr 2

Ostatnio dużo lakierowych postów, ale to dlatego, że chyba tylko dla paznokci mam czas:D No i jakieś nowe lakiery wpadają w łapki, testuję i zaraz chcę się z Wami podzielić opinią :D

Dzisiaj przyszła pora na trzeci mój piasek od Wibo, a konkretnie na kolor numer 2:
Jak go tylko zobaczyłam, to od razu się zakochałam :D Pamiętam, że miałam dylemat, który wybrać - ten, czy może numer 1, ale w końcu zdecydowałam się na oba :D
Jeśli chodzi o trwałość, to niestety kiepska. Następnego dnia pojawił się już jakiś odprysk. Do pokrycia wystarczą dwie warstwy. Pierwsza szybko schnie, jak i całość tak samo :)



Znacie ten kolor?:)
Charlotte
Czytaj dalej »

2 sty 2014

Szczęśliwego Nowego Roku!

Co prawda życzenia spóźnione, ale dopiero dzisiaj znalazłam chwilę, by zajrzeć na bloga :)

Jak tam Wasz Sylwester? Ja w tym roku wybrałam się z chłopakiem i naszą ekipą na Charytatywny Bal Studentów, który był organizowany przez Politechnikę Wrocławską. Dochód za wstęp oraz z licytacji został przekazany wykładowczyni, której spalił się dom, a wychowuje trójkę dzieci, także cel szczytny :)

W sumie był to bal przebierany - tematem przewodnim był super bohater, ale ja zdecydowałam się, że przebiorę się za księżniczkę (słodką jak to mówi mój chłopak ;D). Pomysł z całą kreacją miałam w głowie, ale za to brakowało mi czasu na buszowanie po sklepach, więc zdecydowałam się na pójście do krawcowej.
W biało-różowej sukience to ja :)
Najbardziej zależało mi na dole - różowy, a do tego tiul. Natomiast góra była biała, z bardzo fajną koronką na biuście, a oprócz tego był to wiązany gorset. Jak widzicie był też różowy pas, który z tyłu był wiązany na kokardę. Za suknię zapłaciłam 180zł:) Dół był idealny do tańczenia, bowiem jak się kręciłam, to suknia razem ze mną i był to niesamowity efekt:D Tym bardziej, że szalałam w tańcu :D.

Grzywka potargana, ale chodzi o diadem ;D
Na pierwszym zdjęciu nie widać, ale miałam także diadem, który zamówiłam na Allegro :) Kosztował mnie 24,99zł i był śliczny :) Z tyłu miałam nietypowego koka - jedyne zdjęcie, na którym go widać, to zdjęcie jak się całuję z chłopakiem, więc go nie będę wstawiać ;D

Całość podobała się nie tylko mnie, ale i balowiczom, bowiem często mnie zaczepiano i pytano o możliwość zrobienia ze mną zdjęcia :) Żałuję, że nie było wyborów na miss balu :D

Jeśli chodzi o paznokcie, to pierwotny zamiar był inny - mieszanina srebra, bieli i różu, ale w końcu postawiłam na limitkę Lovely Snow Dust nr 3 i wcale nie żałuję, bo efekt był świetny! Paznokcie były cudowne, grubsza jedna warstwa wystarczy na całkowite pokrycie, ale ja zastosowałam dwie cienkie :).

I na koniec życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku, aby był on lepszy niż poprzedni i w Waszym życiu gościła radość!:D

Charlotte
P.S. To już 100-ny post na blogu!:D
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia