Właśnie tak! - Anna Szafrańska PRZEDPREMIEROWO

14 maj 2018


Annę Szafrańską poznałam dzięki Dziewczynie ze złotej klatki, która bardzo mi się podobała i nawet skradła moje serce. Zwłaszcza, że autorką tej historii była Polka. A ja od dłuższego czasu daję szansę naszym rodakom, jeśli chodzi o pisanie. Czy tym razem się nie zawiodłam? Zapraszam do recenzji!

Tytuł: Własnie tak!
Autorka: Anna Szafrańska
Ilość stron: 302
Premiera: 07.06.2018
Wydawnictwo NOVAE RES

Stefania ma dwadzieścia cztery lata i poukładane życie. Z wyróżnieniem skończyła studia dziennikarskie, a obecnie pracuje w prestiżowym piśmie kobiecym i w dodatku pisze książki dla nastolatek, które cieszą się ogromną popularnością. Zawiera w nich cudowne historie o miłości, ale sama nie może nawiązać z tym do swojej osoby. Mieszka w centrum Warszawy, uwielbia markowe ciuchy i szpilki. Ale brakuje jej jednego - nie ma drugiej połówki. W dodatku ograniczyła kontakty z rodziną, którą zostawiła w Drzewicy.
Pewnego dnia dostaje zaproszenie od swojej kuzynki, która wychodzi za mąż. Za jej dawną miłość. Stefcia jest przekonana, że jest na tyle silna, by tam wrócić i móc uczestniczyć w tej uroczystości. Nie zdaje sobie sprawy, że nie będzie to jednak takie łatwe. Koniec końców wybiera się w rodzinne strony.
Wszyscy, a szczególnie jej kuzynka, Agnieszka, cieszą się, że odwiedziła ich Stefcia. Na początku wszystko idzie dobrze, ale w pewnym momencie cała ta sytuacja ją przerasta. Wszyscy dopytują się o jej życie w Warszawie i czepiają się tego, że jest sama. Ma tak bardzo dość, że była gotowa wrócić do Warszawy. I wtedy też poznaje Pana Wolno-Mi-Wszystko. Wydaje jej się, że to tylko jedno spotkanie, ale los jest przewrotny i okazuje się, że jest to drużba oraz najlepszy przyjaciel jej dawnej miłości, Pawła. Michał jest także lekarzem, który przeprowadził się do Drzewicy z własnych problemów. Można powiedzieć, że również uciekał od przeszłości. Myślę, że pewnie wszyscy się domyślają, iż Stefanię i Michała zaczyna ciągnąć do siebie. Ale czy Stefania będzie w stanie ponieść się uczuciu i zrezygnować z tego, do czego sama doszła?

Muszę przyznać, że z początku ta książka mnie nie porwała. Przez pierwsze pięć rozdziałów nudziłam się, ale chciałam dać jej szansę. Całe szczęście, że tak postanowiłam, bo potem nie mogłam się od niej oderwać!
Stefania jest twardo stąpającą po ziemi kobietą. Chociaż jak na mój gust została troszeczkę na siłę wykreowana na starszą osobę niż w rzeczywistości była. Trzeba jednak przyznać, że jak na dwadzieścia cztery lata to osiągnęła bardzo duży sukces. Spełniała się zawodowo i w dodatku sprawiało jej to radość.
Jest bardzo wrażliwa i stara się kryć z uczuciami. Śmierć matki miała na nią ogromny wpływ. W dodatku nie mogła patrzeć na własną ciotkę (tutaj nie zdradzę, dlaczego), więc postanowiła wyjechać do najlepszej przyjaciółki mamy, która się nią zaopiekowała. Jest poukładana, nigdy nie szalała za facetami. I tak naprawdę nie pogodziła się z przeszłością. Robi to dopiero, kiedy wraca w rodzinne strony. W dodatku to, co zaczyna się rodzić między nią a Michałem uznaje za niepotrzebne komplikacje. I usilnie stara się tego trzymać.

Michał jest pewny siebie, wie czego chce. Mimo że dźwiga za sobą przeszłość, to chce podjąć ryzyko. Przekonuje do tego Stefanię, choć nie do końca jest nią szczery. Jest też bezpośredni, z początku trochę skryty, ale kurcze, to taki typowy przystojniak, dla którego każda z nas straciłaby głowę! W dodatku gotuje i nieźle mu to wychodzi! Pod koniec cała historia się komplikuje przez jego zatajoną prawdę, a koniec historii jest...według mnie druzgocące. Czytelnik cieszy się poprzednim wydarzeniem, a tutaj kolejne, które to niszczy i człowiek się zastanawia, co z tym Michał zrobi?

Jeśli chodzi o innych bohaterów, to autorka poświęciła im wystarczająco uwagi. Agnieszka jak dla mnie jest rozpuszczona i ślepo zapatrzona w miłość. Uważa, że każdy powinien być zakochany. Jasne, nie neguję tego, bo miłość jest cudowna, ale nie można zmuszać kogoś do miłości. Paweł stara się być na nowo przyjacielem Stefci, choć nie ma co ukrywać, że kiedyś ją zawiódł. Babcia jest niesamowitą kobietą, która również nosi na swoich barkach ciężar przeszłości. A ciotka i wujek to typowi mieszkańcy wsi. Nie możemy zapomnieć również o Beacie, która zaopiekowała się główną bohaterką po śmierci jej matki. Ta kobieta jest świetna. Bezpośrednia, twardo stąpa po ziemi. Bardzo dobrze wychowała Stefcię.

Styl autorki jest lekki i prosty, dzięki czemu szybko się czyta. Język jest z życia codziennego, co bardzo mi się podobało. Udało jej się też oddać klimat życia na wsi. Widać, że postaci faktycznie tam mieszkają. Muszę przyznać, że koniec końców historia skradła moje serce, a zakończenie sprawiło, że nie mogę doczekać się dalszych losów naszych bohaterów.

Właśnie tak! to historia o tym, że warto przewrócić swoje życie o sto osiemdziesiąt stopni, ponieważ czeka na nas uśmiech za wszystkie wylane łzy. Pokazuje również, że w tym najmniej spodziewanym momencie możemy spotkać kogoś, dla kogo zburzymy swój uporządkowany świat.

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES za możliwość przeczytania.



35 komentarzy:

  1. dużo w tej ksiązce o Warszawie? bo jakoś nie czuję się przekonana, cieszę się że ty byłas zadowolona z lektury ale "WŁasnie tak" wydaje się byż typową literaturą kobiecą a ja jak na razie baaardzo rzadko po taka sięgam :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie ma dużo o Warszawie :) Akcja głównie toczy się w jej rodzinnej miejscowości :) Ja Ci polecam, bo się miło zaskoczyłam :)

      Usuń
  2. myślę, że taka historia by mogła mi się spodobać : Muszę ją znaleźć :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Może mi się spodobać :) brzmi jak typowy babski odmóżdżacz, a czasami takie książki siadają jak złoto!

    Pozdrawiam ♥
    Książkowa Przystań

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna książka, wcześniejsze tytuły autorki również polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam jedynie Dziewczynę ze złotej klatki :)

      Usuń
  5. Może kiedyś dam jej szansę chociaż sądząc po fabule mogłabym się nudzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem wielbicielką takich książek, dlatego niestety ale jeśli jakimś niespodziewanym trafem nie wpadnie mi w rączki to sama się za nią nie zabiorę:/

    Pozdrawiam,
    Ogród Słownych Bukietów

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam jeszcze tej autorki, ale widzę, że warto to zmienić. Chętnie przeczytam tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogę się przekonać do polskich autorów tego typu książek.. No nie, czytam głównie amerykańskie/brytyjskie i nie widzę końca wśród tych wszystkich ciekawych książek :) Czekam na recenzję kiedy pada deszcz. Książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie i jestem ciekawa co o niej byś napisała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale powiem Ci, że początek z tą książką był trudny. Dopiero potem się wkręciłam :D zazwyczaj wybieram książki z bardziej skomplikowaną fabułą :D jak tylko wpadnie mi w łapki to na pewno ją przeczytam :D

      Usuń
  9. Z jednej strony brzmi interesująco, a z drugiej brzmi jak prawie każda książka dla kobiet :D Może przeczytam po obronie, żeby zapomnieć o stresie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ty zawsze potrafisz mnie przekonać do jakiejś książki. Nie wiem czy to takie dobre dla mojego portfela, ale zapisuje sobie tytuł tej książki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :D aczkolwiek pewnie Twój portfel już nie 😂

      Usuń
  11. Raczej nie do końca moje klimaty, ale moim znajomym mogłaby ta pozycja przypaść do gustu. Muszę ją zapamiętać i przy okazji o niej wspomnieć.

    Pozdrawiam i zapraszam:
    Biblioteka Feniksa

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja jeszcze nie znam twórczości autorki :/ ale jak czytam o każdej jej nowej książce, to coraz bardziej jestem zainteresowana. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O jejku, okładka mnie już kupiła :D
    Mam nadzieję, że i mnie się spodoba :D

    OdpowiedzUsuń
  14. O nie, takie dramaty miłosne i życiowe to nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Widać że czasem warto dać książce drugą szansę i nie odkładać jej na półkę. Niestety to ewidentnie nie moja bajka więc podziękuje

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawie o niej piszesz :) Aż chyba sama się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jeśli przeczytasz :) Jestem ciekawa opinii :)

      Usuń
  17. W tej książce to już sama okładka urzeka, jest taka słodka, że aż ma się ochotę ją wziąć do ręki i tylko na nią patrzeć:D A tak na serio, to świetna recenzja, a ksiązka całkowicie wpasowuje się w moje gusta, więc pewnie kiedyś po nią sięgnę.

    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/05/matylda-karolina-wojciak.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Czasem zdarza mi się sięgnąć po takie powieści, ale musi to być odpowiedni moment.

    OdpowiedzUsuń
  19. Trochę ta różowa okładka mnie odstrasza :D boję się że historia może być zbyt cukierkowa a do tego główna bohaterka osiągnęła tak ogromny sukces w tak młodym wieku- książka, praca i skoro markowe ciuchy to rozumiem, że pracuje na wysokim stanowisku... Nie wiem co o tym myśleć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest cukierkowa :D To mogę zapewnić :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! Staram się odwiedzać Wasze blogi na tyle, na ile pozwala mi czas. Jeśli macie pomysł na jakiś post inny niż recenzje książek - jestem otwarta na sugestie. Mogą to być posty związane z nauką języków obcych, tłumaczeniem seriali, czy innego typu.
Jeśli masz pytania to zapraszam do kontaktu: misako.amaya@wp.pl

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia