24 cze 2018

99 dni lata - Katie Cotugno


Tytuł: 99 dni lata
Autorka: Katie Cotugno
Ilość stron: 360
Wydawnictwo Feeria Young

Główną bohaterką jest Molly, która ostatnią klasę liceum spędziła w szkole z internatem. Powodem tego była nienawiść miasta, które było na nią wściekłe za to, co zrobiła. Patrick był jej pierwszą miłością, ale w między czasie zakochała się w jego bracie, Gabie. Zdradziła go, a kiedy wszystko wyszło na jaw, ludzie po prostu nie dali jej żyć. Teraz wraca do domu na lato - dokładnie na 99 dni. Będzie musiała się zmierzyć z przeszłością, bowiem nie wszyscy zapomnieli o tym, co uczyniła.

Sposób, w jaki dowiedziało się miasto o tym, co zaszło między naszą trójką, jest ciekawy. Nie zdradzę go, bo uważam, że warto, żebyście sami się przekonali, co takiego się wydarzyło.

Molly chciałaby być niewidzialna, ale niestety, tak się nie da. Próbuje odbudować stracone przyjaźnie i nawet nawiązuje nowe -  w tym z obecną dziewczyną Patricka - tak, tego Patricka!
Najbardziej pozytywnie nastawiony do niej jest Gabe, który stara się ją wspierać w tym, przez co przechodzi. A z czasem Molly i Gabe zaczynają się ze sobą spotykać, co dla mnie wydawało się być dziwne - znów spotykać się z kolesiem, z którym zdradziła swojego chłopaka. Ale jak to Molly twierdziła, to Gabe powinien być jej chłopakiem, to jego kochała. Mam wrażenie, że czasami aż za bardzo bała się tego, co myślało o niej miasteczko. Według mnie miała zaniżoną przez to samoocenę. Przecież tak powinno być, zasłużyła sobie. Chociaż ja uważam, że powinna żyć dalej i już na pewno nie bawić się w związki z którymś z tych braci.

Gabe i Patrick to dwa przeciwieństwa. Ten pierwszy jest bardziej towarzyski i chętny na zabawę, zaś Patrick to typ spokojnego kolesia, ale bardziej dorosłego. Chociaż tak naprawdę obydwoje są o wiele gorsi niż sama Molly.

Oczywiście historia lubi się powtarzać i kiedy Molly spotyka się z Gabe'm, to Patrick postanawia dołączyć do trójkąciku. Ja w ogóle się dziwię, że Molly była na to chętna. Naprawdę niczego się nie nauczyła? To było takie szczeniackie zachowanie....Ale! Nie wieszajmy psów na dziewczynie, tak jak reszta, bo się okazuje, że Patrick i Gabe byli od niej o WIELE gorsi. Nie zdradzę Wam, co takiego zrobili, ale kiedy o tym przeczytałam, to wcale mi nie było ich żal, że Molly ich zdradziła. Naprawdę. Byli gorsi, ale przecież całe miasteczko uważało ich za idealnych.

Książka podzielona jest jakby na 99 rozdziałów - czyli tyle dni, na ile wróciła Molly do miasta. Jedne są dłuższe, drugie krótsze, ale ten zabieg bardzo mi się spodobał. Styl autorki nie jest jakiś skomplikowany. Cechuje się łatwością w odbiorze. W dodatku należy wspomnieć o okładce, która jest naprawdę ładna - aż czuć wakacje :)

Czy polecam lekturę? Tak, ale nie spodziewajcie się po niej nie wiadomo czego. W pewnym momencie ten motyw trójkąta po prostu nudzi się czytelnikowi. Ale jeśli macie ochotę na coś niezobowiązującego, młodzieżowego - to możecie śmiało po nią sięgnąć.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Feeria Young.





Czytaj dalej »

20 cze 2018

Domniemanie niewinności. Tom 3 Prawo miłości - Whitney G.


Tytuł: Prawo miłości
Seria: Domniemanie niewinności
Ilość stron: 281
Wydawnictwo Kobiece

Prawo miłości to trzeci tom i ostatni tej serii. Nie mogłam się go doczekać, bo poprzednie dwie części, choć bardzo krótkie, to bardzo mi się podobały. Co prawda, było wiele w nim seksu, bo na tym opierał się ich "związek", to jednak bardzo polubiłam bohaterów.

Aubrey jest zła, że Andrew po prostu wyrzucił ją z mieszkania. Ostrzegał, że jego nie interesują uczucia, ale na to było już za późno, bo się w nim zakochała.

Z kolei Andrew jest święcie przekonany, że tę dziewczynę można zastąpić. Umawia się na nowo, ale prawda jest taka, że wciąż myśli o tej jedynej. Chce przelecieć właśnie ją. W dodatku przeszłość ponownie daje o sobie znać i tym razem trzeba stawić jej czoło. Oczywiście, Andrew chce to zrobić po swojemu i jak najszybciej się da, ale kiedy się okazuje, że jest powód, by zrobić to wolniej, postanawia to zrobić w miarę tak, jak należy.

Nie chcę tutaj zdradzać zbyt wiele, stąd takie ogólnikowe wzmianki, ale trzeba wspomnieć, że Aubrey stawia w końcu na swoim i spełnia swoje marzenia. Stara się uciec od mężczyzny i kiedy się okazuje, że jakoś sobie radzi, to jej świat ponownie wywraca się do góry nogami.

Do niego w końcu dociera, że Aubrey jest dla niego kimś ważnym. Nie jest tylko panienką na jedną noc. Wie też, że zepsuł wszystko na całej linii i ciężko będzie to naprawić, ale facet naprawdę się stara i to mi się w nim podobało. I te jego teksty, takie w jego stylu. Mimo że bywał wkurzający, to jednak bardzo go lubiłam.

Ucieszyłam się, że Aubrey postawiła na swoim i zaczęła się spełniać w balecie. Nie było jej lekko, ale walczyła z problemami. Robi wszystko, by uleczyć swoje serduszko i zapomnieć o Andrew, ale niestety, nie jest łatwo. Z rodzicami wciąż nie ma najlepszego kontaktu.

Trzeci tom jest idealnym zwieńczeniem całej historii. Poznajemy też przeszłość Andrew oraz te wydarzenia, które sprawiły, że jest takim a nie innym człowiekiem. Nie miał łatwo i powiem szczerze, że nie dziwię się, iż tak zaczął się zachowywać. Oszukano go po całej linii, w dodatku stracił coś, co kochał najmocniej na świecie.

Jeśli jeszcze nie czytaliście poprzednich części, to zachęcam do sięgnięcia po nie. Mnie osobiście cała seria bardzo przypadła do gustu, tak samo jak bohaterowie :)

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.






Czytaj dalej »

18 cze 2018

Bling. Odrobina brokatu - Shari L. Tapscott



Tytuł: Bling. Odrobina brokatu
Autorka: Shari L. Tapscott
Ilość stron: 310
Wydawnictwo Kobiece

Lauren prowadzi bloga, gdzie skupia się na DIY. Nagrywa filmiki, tworzy różnego rodzaju przydatne rzeczy i uwielbia brokat. Domek gościnny wykorzystuje jako swoje studio nagraniowe. Nie ma jakiegoś konkretnego planu na życie. Chce skończyć szkołę, dalej prowadzić bloga, znaleźć jakiegoś przystojniaka... Takie klasyczne "żyli długo i szczęśliwie".

Aż pewnego dnia "jej studio" zostaje zajęte przez przyjaciela jej brata, Harrison'a, który wraca do miasteczka, a rodzice dziewczyny pozwalają mu się w nim zatrzymać. Lauren jest poirytowana tym faktem, zwłaszcza, że za czasów, kiedy była dzieckiem, Harrison wraz z bratem dokuczali jej - ale czego się spodziewać po dzieciach?

Chłopak teraz wraca, wydaje się być doroślejszy, znalazł sobie pracę i będzie jeszcze studiował. W dodatku jest bardzo przystojny. Jednak Lauren postanawia go ignorować. Na jakiś czas musi się przenieść do garażu, ale to ją nie zraża. Stara się też odpędzać uczucia, które się pojawiają w towarzystwie chłopaka. Oszukuje się na tyle, że postanawia spotykać się z Grant'em, mimo iż do siebie nie pasują.
Jej przyjaciółka, Riley, jest nieźle napalona na nowego lokatora, ale ten z kolei nie jest nią zainteresowany i tłumaczy się też różnicą wieku. Tyle, że w święta, kiedy wraz z Lauren znajduje się pod jemiołą, nie przeszkadza mu ta różnica i całuje dziewczynę....

Czy coś z tego wyniknie? Musicie przekonać się sami!

Niech mi ktoś powie, że ta okładka nie jest prześliczna! Ubóstwiam ją! Jak tylko dostałam swój egzemplarz, nie mogłam wyjść z podziwu. Idealnie trafiona w mój gust.

Sama historia to nic nowego, ale muszę przyznać, że jest fajna. Jeśli potrzebujecie przeczytać coś lekkiego, ta pozycja jest idealna. Ja sama pochłonęłam ją w dwie godzinki.

Lauren naprawdę jest oddana swojej pasji. Uważam, że jej rodzice są za to zbyt nadopiekuńczy. Powód bycia najmłodszym w rodzinie też do mnie nie przemawia. Przez chwilę myślałam, że może w przeszłości coś się wydarzyło i dlatego tak się zachowują w stosunku do niej, ale nic takiego nie miało miejsca.
Dziewczyna jest doroślejsza jak na swój wiek. Nie kręcą ją imprezy szkolne, ubiera się bardziej stosowniej. Z początku nie jest zadowolona z obecności Harrison'a, ale dość szybko pojmuje, że zaczyna coś do niego czuć. Mimo że ten nie wydaje się być nią zainteresowany.

Sam Harrison wydaje się być poukładany. Nie imprezuje, skupia się na pracy i studiach. Czasami dokucza Lauren, stara się nawet jej unikać, ale z czasem sam przyznaje, że dobrze jest mieć towarzysza. Dość długo też skrywa swoje uczucia.

Styl i język autorki jest prosty, czyta się naprawdę szybko. Nie ma przydługawych opisów, dialogi nie są sztuczne. Idzie się wciągnąć.

Jest to bardzo przyjemna młodzieżówka. Dobrze się przy niej bawiłam. Idealna na lato i jako przerywnik, by przeczytać sobie coś lekkiego :)

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.






Czytaj dalej »

14 cze 2018

Nauczyciel tańca - Anna Dąbrowska


Tytuł: Nauczyciel tańca
Autorka: Anna Dąbrowska
Ilość stron: 400
Wydawnictwo Lira

Przyznaję się szczerze, że sięgając po tę książkę, byłam sceptycznie nastawiona i ciężko mi powiedzieć dlaczego. W pierwszej chwili, kiedy przeczytałam opis, bałam się, że jedna z bohaterek będzie śmiertelnie chora, ale na szczęście szybko wyprowadziłam się z błędu.

Jest to historia trójki bohaterów. Dominika, Kai i Sary. Wszyscy zostali poturbowani przez życie i na swój sposób starają się pogodzić z przeszłością, by żyć teraźniejszością i cieszyć się przyszłością. Chcą mieć nadzieję, że przyszłość będzie lepsza.

Dominik miał ciężkie dzieciństwo. Rodzice go zostawili, wielokrotnie lądował w domu dziecka, przekonał się na własnej skórze, że w jednej chwili może być kochany, a w drugiej już nie i wyrzucony jak przedmiot. Skrzywdzono go nie raz i to dość brutalnie. Ma na swojej duszy wiele ran. Nie ma wyższego wykształcenia. Pracował na budowie, ale go zwolnili. Ma za to pasję - taniec, przez który wyraża swoją złość i gniew. Nie interesuje go miłość. Uprawia seks dla swojej przyjemności, nie pozwala się ani dotykać, ani całować.

Rodzice Kai i Sary zginęli w pożarze. Było to tak traumatyczne przeżycie dla Sary, że przestała mówić. Kaja stara się jak może, by jej siostra doszła do siebie. Chodzi z nią od jednego lekarza do drugiego, ale to nic nie daje. W końcu trafia na panią doktor, która podchodzi racjonalnie do problemu i mówi wprost, że trzeba czekać i pomóc Sarze z marzeniami. Kaja zaś skrywa tajemnicę, mimo iż w rzeczywistości mogłaby już ją wyjawić, ale boi się konsekwencji.

Sara uwielbia tańczyć i dlatego też bardzo się cieszy, kiedy w końcu udaje jej się namówić siostrę, by ta zapisała ją na zajęcia. Tam spotykają do Dominika i już od pierwszego spotkania, zarówno Kaja jak i Dominik, czują, że coś się dzieje. Ich serca zaczynają coś czuć, choć nie powinny.

Co takiego los przygotował dla tej trójki? Czy w końcu Dominik, Kaja i Sara zaznają upragniony wewnętrzny spokój i poczują, co to jest szczęście i miłość?

Musicie sami przeczytać tę powieść. Naprawdę, gorąco ją polecam. Jestem dumna z faktu, że Polki tworzą tak świetne historie. Znów przypomnę, że zawsze byłam sceptycznie nastawiona do tytułów polskich autorów, a od jakiegoś czasu daję im szansę i cieszę się, że to robię, bo odkrywam cudowne historie!
Boli mnie serce na myśl, co przeżył Dominik i jaką stratę poniosły Kaja i Sara. Ania Dąbrowska stworzyła przepiękną historię, pełną bólu, ale również nadziei na lepsze jutro. Nie posługuje się trudnym językiem. Znajdziemy tutaj również wiele opisów tego, co czują bohaterowie i muszę przyznać, że pierwszy raz mnie nie odstraszają. Nie jestem fanką długaśnych opisów. Tutaj jednak były jak najbardziej na miejscu.

Nauczyciel tańca to historia o nadziei na lepsze jutro oraz o pasji, dzięki której możemy wyrwać się ze szponów bolesnej przeszłości. Nie należy się tego bać. Ba, wskazane jest dać ujście swoim negatywnym emocjom. W końcu każdy z nas zasługuje na szczęście i miłość.

P.S. Kolejna recenzja albo pojawi się w weekend, albo w przyszłym tygodniu. Bronię kolejną pracę podyplomową, więc w tej chwili skupiam się na powtórkach :)
Czytaj dalej »

11 cze 2018

Tam, dokąd zmierzamy - B.N.Toler


Tytuł: Tam, dokąd zmierzamy
Autorka: B.N.Toler
Ilość stron: 329
Wydawnictwo Niezwykłe

Po wypadku, który miał miejsce sześć lat temu, Charlotte widzi duchy. Od pięciu lat podróżuje i pomaga im zakończyć niedokończone sprawy, które nie pozwalają im odejść z tego świata. Rodzice uważają ją za wariatkę, więc ojciec daje jej trzydzieści tysięcy, by zniknęła. Dziewczyna długo się nie zastanawia. Wsiada w samochód i odjeżdża. Prawda jest taka, że wszyscy bliscy się od niej odwrócili, bo uważali ją za wariatkę. A ona sama zaczęła czuć się przytłoczona. Nie ma pieniędzy, domu, paliwa w baku, straciła już nadzieję. Dlatego też postanawia ze sobą skończyć. Powstrzymuje ją jednak Ike - żołnierz, który zginął w Afganistanie. Jest przystojny i czarujący. I proponuje jej okład - on pomoże znaleźć jej pracę i mieszkanie, a ona pomoże mu z jego bratem bliźniakiem - George'em. Ike nie odejdzie, dopóki nie będzie pewien, że z jego bratem jest wszystko w porządku. Ike oczywiście zapomina jej powiedzieć, że Georg to jego bliźniak. Jej mina jest wymowna, kiedy spotyka go po raz pierwszy. Nie zdaje sobie też sprawy, że pokocha ich obu...

Ta książka jest...przepiękna. Dawno nie wylałam tyle łez, co przy tej historii. Długo jeszcze po lekturze płakałam nad tą historią. Naprawdę źle zrobicie, jeśli po nią nie sięgniecie.

Char jest zagubiona i wcale jej się nie dziwię. Rodzice uważali, że zwariowała. Faszerowali ją tabletkami, a ona wciąż widziała duchy, więc ojciec po prostu zasugerował, by zniknęła. I to zrobiła. Przez pięć lat jeździła po kraju i pomagała duchom. Poznajemy ją też, kiedy pomaga pewnej dziewczynie, ofierze gwałtu. Wysyła anonimowy list na policję, gdzie podaje miejsce zwłok. Potem zauważa, że brakuje już jej pieniędzy, paliwo się kończy i po prostu ma serdecznie dość. Czuje się samotna. Ocala ją Ike. Przy nim Char się odradza. Uśmiecha się coraz częściej, nie jest już taka przygnębiona. Zakochuje się w nim.
I nie tylko w nim, bo w jego bracie również. Mimo że są bliźniakami, to jednak się różnią i każdego z nich zaczyna kochać na swój sposób. Charlotte nawet nie przypuszczała, że zacznie żywić do niego uczucia. Zwłaszcza, że George był dla niej na początku niemiły, opryskliwy, był dupkiem.

No własnie, George był dupkiem. Po śmierci brata popadł w nałogi. W dodatku wdał się w romans z dziewczyną dilera narkotykowego - układ spoko, w końcu ona zapewniała mu dragi. Char próbowała ich rozdzielić, bo chciała mu pomóc. Już nie tylko ze względu na jego zmarłego brata, ale dla niego samego również. George uważał się też za gorszego od brata. George został ocalony przez Char. A tak naprawdę ocalił również samą dziewczynę, bo Char widziała w nim siebie. Ona również straciła kogoś bliskiego sześć lat temu.

Grzechem byłoby nie wspomnieć o Ike. Jest zabawny, przystojny i czarujący. Nic dziwnego, że cieszył się powodzeniem. Zginął na wojnie w Afganistanie. Widać, jak bardzo był związany ze swoim bratem bliźniakiem, byli dla siebie też najlepszymi przyjaciółmi. Ike również zakochuje się w Char i moment ich rozstania po prostu łamie serce. Serce łamie też to, kiedy wszyscy zdają sobie sprawę, co do siebie czują. Druzgocące jest to, że Ike wie, iż w końcu zniknie. Jego i Char doprowadza to do płaczu. A moment ich pożegnania... Płakałam, płakałam i jeszcze raz płakałam.

Pojawia się jeszcze wiele postaci, którzy są naprawdę urzekający. Rodzice George'a i Ike'a, Państwo Mercer...Nawet Sniper, który wydaje się być typowym kobieciarzem, jest naprawdę świetnym przyjacielem.

Autorka cudownie przedstawiła tę historię. Doskonale oddała emocje. Łapie za serca czytelników, nie waha się przed tym, by je złamać. Nie miałam do czynienia z jej twórczością i cieszę się, że Tam, dokąd zmierzamy było moją pierwszą książką.

Tam, dokąd zmierzamy to historia, która łamie nam serce i sprawia, że rozpada się na milion kawałeczków. Kolejne słowa składają je na nowo, ale tak naprawdę wciąż pozostaje smutek i pustka, które próbuje zapełnić uśmiech szczęścia.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Niezwykłe.




Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia