3 gru 2020

Broken Love. Tom 1 Fear me - B.B.Reid

Keiran nęka Lake odkąd ta skończyła siedem lat. Robi to po dzień dzisiejszy. Już od dziecka chciał mieć nad nią pełną kontrolę i czuć, że dziewczyna jest jego własnością.

Przez ostatni rok Lake poczuła, co to znaczy normalność. Keiran spędził go w więzieniu. Czeka tylko na moment, kiedy znów go spotka i cały koszmar wróci na nowo. Tym bardziej, że chłopak uważa, iż to przez Lake został zamknięty. 

Dlatego też postanawia zabrać jej wszystko.

***

Dawno nie miałam tak, żeby jednocześnie nienawidzić i uwielbiać książkę. Tak jest właśnie w tym przypadku. Od początku historia Keiran'a i Lake mnie irytowała i wkurzała, aż miałam ochotę rzucić ją w kąt. A po chwili byłam tak wciągnięta, że nie mogłam się oderwać.

Lake do najmądrzejszych dziewczyn nie należy. Powiem szczerze, że się z nią nie polubiłam. Głównie dlatego, że pozwala Keiran'owi na wszystko, co ten sobie zapragnie. Dobra, może z czasem wychodzi, że te jego zachowanie ją podnieca, ale dla mnie chyba to jest po prostu niedopuszczalne, by mężczyzna traktował kobietę jak przedmiot. Wydaje mi się, że to właśnie przez to tak bardzo wkurzała mnie ta książka na początku.
Czasem Lake zapyskuje, zapoda jakąś ciętą ripostą, ale po chwili jej głupota sięga zenitu. Jest też wrażliwa, uczuciowa, a dla bliskich zrobiłaby wszystko.

Keiran to typowy samiec alfa, któremu należy się podporządkować i koniec kropka. Nie znosi sprzeciwu, bierze to, co myśli, że jest jego. Seks dla niego jest na porządku dziennym. No i za jego sprawą można przecież wiele załatwić. Potrafi być okropny, okrutny i bezlitosny. Nie miał łatwego dzieciństwa i jak się okazuje, jest okropnym człowiekiem, który w między czasie się pogubił. W sumie to tak naprawdę nikt mu nie pokazał, co to jest dobro.
Przez jakieś trzy czwarte książki jest irytujący i wkurzający. A potem, kiedy poznaje prawdę, trochę się zmienia i jest to takie niewiarygodne, że aż niemożliwe, jak łatwo potrafi zmienić swoje nastawienie.

Styl Autorki jest prosty i łatwy w odbiorze. Dialogi bohaterów nie są wyszukane. Sporo tutaj scen seksu. Jak już wspomniałam na początku, przewija się motyw posiadania dziewczyny jako przedmiotu - ja za tym nie przepadam. Zachowania bohaterek też nie należą do tych mądrych, ale całość oceniam dobrze. Muszę przyznać, że na koniec wciągnęłam się w historię bohaterów, aczkolwiek bardzo mnie irytowali. Jednak z pewnością sięgnę po drugi tom, by się dowiedzieć, jak to wszystko się skończy. 

Tytuł: Fear me
Seria: Broken Love
Autorka: B.B.Reid
Ilość stron: 504

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.



Czytaj dalej »

1 gru 2020

Elfy ziemi i powietrza. Tom 1 Zła królowa - Holly Black


Magiczny i fantastyczny świat, w którym toczy się odwieczna walka między dwoma  królestwami elfów, znany polskiemu czytelnikowi z trylogii ,,Okrutny książę” i innych książek autorki.

Szesnastoletnia Kaye jest współczesną koczowniczką. Uparta i niezależna, podróżuje z miasta do miasta z zespołem rockowym swojej matki, póki złowróżbne wydarzenie nie zmusi jej do powrotu w rodzinne strony. Tam, w przemysłowym krajobrazie New Jersey, Kaye odkrywa, że stała się pionkiem w odwiecznej walce o władzę między dwoma rywalizującymi królestwami elfów, walce, która może się skończyć jej śmiercią.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

 ***

Nie często czytam fantastykę. Jeśli już to ta musi mnie naprawdę zaciekawić. Z Okrutnym księciem Holly Black nie polubiłam się od razu, ale całość mi się podobała. Dlatego też z wielką chęcią sięgnęłam po kolejną serię tej Autorki. Ale niestety - tym razem się nie polubiłyśmy.

Tak naprawdę to nie do końca nawet wiem, o czym była ta historia i co w ogóle miałabym napisać. Z resztą nie tylko ja miałam podobne odczucia. Czytając pozostałe recenzje, innym również ta historia nie przypadła do gustu.

Kaye jest bardzo irytującą postacią. Jest młoda, a zachowuje się momentami tak, jakby rozum pozjadała. Stara się zachowywać dorośle, co jej nie wychodzi. Widać po niej że wciąż jest dzieckiem. W ogóle odnoszę wrażenie, że Autorka chciała chyba tutaj pokazać taką luzacką, prostacką społeczność. Nie chcę pisać, że gorszą, bo wcale tak nie jest. Może postawiła sobie za cel, żeby nie była to kolorowa historia?

W każdym bądź razie, Kaye irytuje na każdym kroku. Przez dziecinne zachowanie odpycha od siebie czytelnika. Jej przyjaciółkę również trudno polubić - tak samo z resztą jak pozostałych bohaterów. Jej matka z pewnością nie zostałaby matką roku. Jedynie babcia jeszcze w miarę się zachowuje.

A jeśli chodzi o magię, elfy, itd. to ciężko mi się było połapać w tym wszystkim. Głównie też dlatego, że Autorka ma specyficzny styl i w tej historii to bardzo widać. Przez to ciężko się czyta. Nie ukrywam, że momentami po prostu kartkowałam i czytałam jedynie dialogi. 

Nie poczułam tutaj tego czegoś, co było widoczne w poprzedniej serii. Niestety, ale po kolejne tomy nie sięgnę, bo na sam koniec nie byłam ani zaintrygowana dalszymi losami, ani zadowolona z lektury.

Jednak zachęcam Was, byście przeczytali i sami wyrobili sobie opinię. Tak zawsze jest najlepiej :)

Tytuł: Zła królowa
Seria: Elfy ziemi i powietrza
Autorka: Holly Black
Ilość stron: 304



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar.




Czytaj dalej »

29 lis 2020

Molly - Agnieszka Lingas-Łoniewska

Zapnijcie pasy. Agnieszka Lingas-Łoniewska zafunduje wam emocjonalną przejażdżkę, jakiej jeszcze nie znacie!

Powiedzieć, że Molly – Melania Tarczyńska – przeszła w życiu piekło, to nie powiedzieć nic. Osierocona przez matkę, została zupełnie sama, gdy jej ojciec wylądował w więzieniu za finansowe defraudacje. Latami tułała się po domach dziecka i rodzinach zastępczych.

Teraz, gdy jest dorosła, chce się już tylko bawić. Niszczyć ludzi i świat. Imprezy, adrenalina, pedał gazu pod nogą, szalona jazda prosto w noc.

Przy swoim boku ma Robsona – najlepszego kumpla jeszcze z bidula, najbliższą osobę na ziemi. Kiedyś była w nim zakochana, ale choć ją wtedy zdradził – jej rana w sercu się zabliźniła, a ich przyjaźń przetrwała.

Jest pewna, że niczego więcej jej w życiu nie trzeba. Do czasu, gdy w klubie spotyka Wiktora Tuli, którego pamięta z dzieciństwa.

Syn dawnego wspólnika jej ojca dziś jest spadkobiercą rodzinnej fortuny, statecznym panem prezesem. Spokojnym i opanowanym… dopóki ona nie pojawia się w jego życiu.

Molly wnosi w jego poukładane życie nieznane emocje i szaleństwo. Wiktor daje jej poczucie bezpieczeństwa, którego nigdy nie zaznała. Jednak po wszystkim, co przeszła, tak bardzo boi się mu zaufać.

Pochodzą z dwóch różnych światów. Drobna złodziejka i szanowany biznesmen. Trudno o bardziej elektryzujące połączenie. Nic dziwnego, że wszyscy próbują stanąć im na drodze.

Wiktor jest pewien – w walce o swoją Molly stawi czoła choćby i całemu światu. Tylko czy ona mu zaufa? Tym bardziej że pomiędzy nimi są jeszcze niewyjaśnione tajemnice z przeszłości…

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Zdecydowałam się na opis z Empiku, ponieważ on sam wiele mówi i skrócić się tego nie da - a próbowałam to zrobić własnymi słowami, ale się po prostu poddałam. Poza tym nic złego, jeśli od czasu do czasu pojawi się opis z książki, prawda?

Cóż, muszę napisać wprost. Nie wiem, czym czytelnicy tutaj się zachwycają. Naprawdę. Od samego początku nie polubiłam się za bardzo z tą historią. Owszem, Autorka sama na początku podkreśliła, że Molly, jej bohaterka, robi wszystko, by nikt ją nie pokochał. To jej wychodziło najlepiej. Ale patrząc na całość, to niestety nie polubiłam się z tą historią. 

Molly swoim zachowaniem odpycha. Jej język chwilami jest prostacki, ubiera się wyzywająco, tak samo się zachowuje. Nie dopuszcza do siebie innych. Najbliższą jej osobą jest Robson. 
Dziewczyna często łamie prawo, żyje chwilą i nie zastanawia się, co będzie jutro. A pod tą całą przykrywką znajduje się naprawdę mądra dziewczyna, choć rzadko kiedy to pokazuje. Jest irytująca, ściąga na siebie kłopoty. Nie do końca zdaje sobie sprawę, że kiedyś może ponieść konsekwencje swoich czynów.

Wiktor to przeciwieństwo Melanii. Uporządkowany, mądry, prezes firmy. Do tej pory zastanawiam się, co takiego w niej widział. Znali się za dziecka - z resztą ich ojcowie razem pracowali. Wiktor o niej nigdy nie zapomniał. Znał prawdę i chciał ją odnaleźć oraz się nią zaopiekować. 
Mężczyzna dość szybko się w niej zakochuje, choć ta jest nieobliczalna i wielokrotnie go wkurza. Raczej ta jej lekkomyślność go denerwuje, ale się nie zraża. Szybko też wyznaje jej uczucia i niestety, ale nie czułam chemii między Wiktorem i Melanią. Dla mnie ich relacja wypada bardzo sztucznie. Dziwię się też, że mimo wszystko Wiktor pozwalał Melanii na takie zachowanie. Ja rozumiem, miłość wszystko wybacza i w ogóle, no ale nie.

Mamy jeszcze Robsona, który towarzyszy Melanii od pewnego pobytu w domu dziecka. Stali się sobie bliscy, zostali przyjaciółmi. Molly kiedyś się w nim zakochała, ale nie wyszło i postawili na przyjaźń, choć jak się okazuje, to też nie do końca jest pewne. Robson nie ma dobrego wpływu na dziewczynę. Ma swoje za uszami i choć wiele razy rani dziewczynę, to ta i tak mu zawsze pomaga. Oczywiście nie podoba mu się to, że pojawił się Wiktor, więc dramatów tutaj nie zabraknie. Nie powiem, pod koniec jego wątek mnie zaskoczył, ale jak tak się teraz zastanawiam, to stwierdzam, że chyba jednak się tego domyślałam.

Rozdziały są różnej długości, a każdy zaczyna się fragmentem jakiegoś utworu. Język i styl cechują się prostotą. Czyta się dobrze, ale szału jakiegoś nie ma.

Całość oceniam 3/5. Owszem, nie jest to kolorowa historia. Bohaterowie przeszli wiele, ale gdzieś po drodze zabrakło mi tego czegoś. Przez cały czas los nie był łaskawy dla Molly, która w końcu musiała ponieść konsekwencje swoich czynów. Myślę, że dobrze jej to zrobiło. Miała dla kogo się zmienić, ale w między czasie nie zatraciła siebie.

Mam nadzieję, że kolejne historie Autorki spodobają mi się bardziej :)

Tytuł: Molly
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 416


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda.




Czytaj dalej »

27 lis 2020

Piątkowe polecajki #7


Cześć!

Dziś polecać będzie Agnieszka Karecka, która debiutowała w zeszłym roku i którą mam okazję znać osobiście :D Niedługo premierę ma kolejna książka Agnieszki, więc zapraszam na jej Instagram, gdzie możecie wszystko śledzić :)

Z trudnymi emocjami jest jak z kawą. Wiem, że uzależnia i w nadmiarze szkodzi, ale nie potrafię sobie jej odmówić. W książce „Powód by oddychać” emocje wylewały się na kartki książki z każdym kolejnym zdaniem. Czasem było to dla mnie zbyt wiele, a mimo to nie potrafiłam oderwać się od tej historii. Wydarzenia, których doświadcza główna bohaterka łamały mi serce, a potem odbudowywały je na nowo. Rebecca Donovan, to wspaniała autorka, która karmi nas nie tylko wspaniała i pełną zwrotów akcji opowieścią, ale też głębokimi refleksjami. Nie jest to książka lekka, prosta i przyjemna. Jest trudna. Czasem wręcz brutalna. Otwierająca oczy na to, co dzieje się w wielu domach za zamkniętymi drzwiami. Serdecznie polecam wszystkim, którzy chcą przeżyć prawdziwy emocjonalny rollercoaster.

Kolejną pozycją, którą serdecznie polecam jest „Zakon Drzewa Pomarańczy”, S. Shannon. Dla mnie jest to odkrycie roku! Autorka zbudowała niesamowity świat, pełen magii i cudownych krajobrazów. Smoki, fantastyczne stworzenia, intryga, romans oraz porywające sceny walki, to tylko niewielki ułamek tego, co ma do zaoferowania Samantha Shannon. Serdecznie polecam wszystkim fanom fantasy… i nie tylko! 😊

Znacie któryś z tych tytułów? :)




Czytaj dalej »

25 lis 2020

Służąca - Alicja Sinicka


Julia chciałaby otworzyć firmę sprzątającą. Już teraz buduje sobie renomę. To zajęcie naprawdę jej odpowiada. Bardzo lubi porządkować czyjeś domy. Nie uważa, by ten zawód był jakiś haniebny.

Z polecenia pewnego staruszka, trafia do domu Państwa Borewskich. Mikołaj jest znanym, atrakcyjnym adwokatem, który interesuje się średniowieczem. Maria to zadbana pani domu, a Kacper zajmuje się pisaniem.

Już przy pierwszym spotkaniu Julii składa się propozycję, by ta zamieszkała z nimi. Stanowczo odmawia. Nie spodziewa się, że ta odmowa będzie ją słono kosztować. Podczas kolejnego spotkania traci przytomność, a kiedy się budzi, zdaje sobie sprawę, że wpadła w szpony samego diabła.

Czy uda się jej uciec?

***

Nie ma co owijać w bawełnę - Służąca okazała się być prawdziwym sztosem! Zaczęłam czytać wieczorem, a skończyłam następnego dnia w południe, więc to o czymś świadczy!

Julia to taka prosta dziewczyna. Nie wyróżnia się za bardzo z tłumu. Chciałabym prowadzić własną firmę, która zajmuje się porządkowaniem domów - tak nazywa sprzątanie. Nie uważa tego za coś haniebnego. Nie wyobraża siebie w innym zawodzie.
W tym, co robi, jest profesjonalna i oddaje całe swoje serce. Na razie pracuje na czarno, by zdobyć klientów i doświadczenie, a ci obecni są zadowoleni z jej usług.
Kiedy jeden z nich rezygnuje, ponieważ przeprowadza się zagranicę, zostaje polecona innym sąsiadom. Państwo Borewscy od razu proponują jej nie tylko dużą sumę, ale też to, by dziewczyna z nimi zamieszkała. Julia kategorycznie odmawia. A przy następnym spotkaniu traci przytomność. Ma dziwne przebłyski, ale nie chce jej się w nie wierzyć. Dopiero kiedy wraca do domu, odkrywa, że to wydarzyło się na prawdę.

Julia zaczyna być szantażowana przez Mikołaja, co doprowadza do tego, że się wprowadza do ich domu. Jest służącą, co sprawia ogromną przyjemność Mikołajowi, który jest zafascynowany średniowieczem. Ma wręcz obsesję na tym punkcie i czasami nie odróżnia rzeczywistości od fikcji.

Sam Mikołaj jest bardzo pewny siebie, co stale pokazuje. Nie znosi sprzeciwu. Nie powstrzyma się przed najbardziej szalonymi pomysłami.
Po Marii spodziewałam się jednak czegoś więcej. Myślę, że jej postać nie została dopracowana. Owszem, widać było, że kobieta rzuca kłody pod nogi Julii, byleby jej mąż się do czegoś przyczepił. Ale jej okrucieństwo, zachowanie, czy plany zostały słabo odkryte przed czytelnikami.

Mamy jeszcze Kacpra, który jest dość specyficznym człowiekiem. Pisze książki, w których historie są bardzo realnie przedstawione. W dodatku tłumaczy się, że inspiracją jest dom, więc wzbudza to strach. Autorka przedstawia go w trochę tajemniczym, mrocznym świetle, przez co nie raz się zastanawiałam, czy chłopak aby na pewno jest po stronie Julii.

Historia wciąga od samego początku. Czuć w niej warsztat Autorki. Chociaż nie ukrywam, że spodziewałam się, iż tych dziwnych zdarzeń będzie trochę więcej, że Julia wytrzyma dłużej i więcej. Raczej się tym nie zawiodłam, ale gdzieś tam jednak z tyłu głowy to miałam.
Trudno oderwać się od lektury. Czyta się szybko. Rozdziały są różnej długości. Nie ma tutaj jakiś niepotrzebnych długich opisów. Emocje targane Julią zostały bardzo dobrze przedstawione.

I tak, Autorce udało mnie się zaskoczyć. Do samego końca nie spodziewałam się tego, co zastałam na końcu (a mam tu na myśli pewną postać). A to, co chyba podoba mi się najbardziej to fakt, że postaci z innych książek wciąż się przewijają :) Chyba po prostu jestem sentymentalna :D.

Jeśli macie ochotę na dobrą historię, od której ciężko będzie się oderwać, to Służąca z pewnością Wam się spodoba!

Tytuł: Służąca
Autorka: Alicja Sinicka
Ilość stron: 368

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.




Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia