28 lis 2019

Manhattan. Tom 2 Potentat - Katy Evans


Sara od lat marzy o karierze tancerki na Broadway'u, ale niestety z powodu kontuzji kostki, jest zmuszona odłożyć swoje marzenia na bok i w ten sposób zostaje recepcjonistką w luksusowym hotelu. Do współlokatorów również nie ma szczęścia, ale próbuje jeszcze raz, bowiem nie na rękę jej jest płacić cały czynsz.

Ian to przystojny pracoholik, który jest w trakcie paskudnego rozwodu. Nie ma czasu na kobiety, a już na pewno nie sądzi, że jakaś może jeszcze mu zawrócić w głowie.

Pierwszy raz spotykają się w taksówce, gdzie ich podróż jest naprawdę gorąca. Chwilę później okazuje się, że ich przystankiem docelowym jest to samo miejsce. A wspólna przygoda w pokoju 1103 sprawia, że nie mogą o sobie zapomnieć.

Ich drogi jednak szybko się rozchodzą, ale wspomnienia zostają. Czy Ian i Sara znów się spotkają i dadzą sobie szansę na coś więcej niż tylko na jednorazową przygodę?

***

Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że tak dobrze będę się bawiła przy tej lekturze :D Nie ma co ukrywać - dużo w niej seksu, relacja Ian'a i Sary opiera się głównie na nim i choć wydawało mi się, że będzie mnie to irytowało, to w rzeczywistości nie było tak źle. Nie podeszłam do tej książki z wysokimi wymaganiami. Nastawiłam się po prostu na rozrywkę i tak też potraktowałam czytanie Potentata.

Sara to wbrew pozorom taka normalna dziewczyna. Owszem, może i tancerka, ale los jej nie oszczędzał, bo zaraz na początku kariery doznała kontuzji, która wyeliminowała ją ze świata tańca na dłuższy czas. Teraz ciężko jej było wrócić i niestety, każdy z castingów okazywał się być klapą. W dodatku jej matka zmaga się z rozwodem, co również boli Sarę. Nie jest to jakaś niezwykła postać. Naprawdę, taka zwykła dziewczyna i nie wiem, czy trochę się na tym też nie zawiodłam, bo Sara niczym się nie wyróżnia. Odniosłam trochę wrażenie, że być może autorka nie do końca miała na nią pomysł, ale mogę się mylić, a niektórzy pewnie nawet ją lubią :) Dla mnie to bardzo neutralna postać.

Ian to przystojny pracoholik, producent filmów dokumentalnych. Ma pieniądze i jest w trakcie rozwodu. Tkwi w tym, bowiem żona nie chce podpisać papierów. Nie zaprząta sobie jednak tym głowy aż tak bardzo, dopóki nie poznaje Sary. Traktuje to jako przygodę na jedną noc, ale prawda jest taka, że ta dziewczyna nie może mu wyjść z głowy. Sam przyznaje, że dawno się też tak nie czuł. I choć wydaje się być alfą, to powiem szczerze, że go polubiłam. Nie obnosi się swoją sławą, czy majątkiem. Nie jest też bezuczuciowy. I w sumie to on jest w stanie więcej zaryzykować niż Sara w tej ich znajomości.

Styl autorki jest lekki i prosty w odbiorze. Rozdziały nie są za długie i czyta się naprawdę szybko. Tak jak wspomniałam, dużo tutaj seksu, bo na początku ich znajomość kręci się wokół tego, ale ja to po prostu potraktowałam z przymrużeniem oka, jako rozrywkę.

Pewnie, dla niektórych może to być słaba pozycja na dobrą lekturę, ale jeśli szukacie czegoś lekkiego, przy czym dobrze się będziecie bawić a nie będziecie wymagać nie wiadomo jak skomplikowanych relacji, czy problemów, to Potentat spełni wasze oczekiwania :)

Tytuł: Potentat
Autorka: Katy Evans
Ilość stron: 288

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.


Czytaj dalej »

25 lis 2019

Tylko raz w roku - Agnieszka Lingas - Łoniewska


Wigilia powinna być szczęśliwym wspomnieniem, a tym czasem to właśnie wtedy świat Eli legł w gruzach. Jej rodzina się rozpadała.
Zapłakana wychodzi z domu i przez natłok uczuć wpada na Kamila, który sam nie jest zadowolony ze swojego życia - życia pełnego chłodu, pustki i poukładanego od A do Z przez jego matkę.
Obydwoje zwierzają się sobie i czują, że to coś wyjątkowego. Nic więc dziwnego, że zaczynają się spotykać, aż zostają parą.

Kochają się całym sercem, nie widzą świata poza sobą, a ich miłość jest naprawdę wyjątkowa i piękna. Mijają lata, zamieszkują razem i pojawia się prawdziwe życie. Ela zmaga się z problemami rodzinnymi, a Kamil zaczyna swoją karierę zawodową, stawiając czoła zaborczej matce, która nie toleruje jego dziewczyny. Jednak co roku, w Wigilię, wracają do swojego miejsca, gdzie to wszystko się zaczęło. Jeśli nie fizycznie, to chociaż myślami.

Los sprawia, że ta dwójka się gubi, raniąc nawzajem. Czy ich miłość jest silna na tyle, by podołać rzeczywistości? Czy Gwiazdka znów będzie magiczna i pełna radości?

***
W tym roku nie zamierzałam czytać tytułów z tematyką świąteczną, ale koniec końców na razie zdecydowałam się na dwa. Cieszę się, że te wybory książek, które dokonałam, okazały się trafione :)

Ela i Kamil poznają się w Wigilię, w okresie, kiedy w ich życiu dużo się dzieje, zachodzi dużo zmian i to niekoniecznie pozytywnych. Nie będę wdawała się w szczegóły, bo nie chciałabym spojlerować, ale chcę jedynie zaznaczyć, że są one jak z życia wzięte. Nic przesadzonego, po prostu prawdziwe.
Czują to coś i zaczynają się częściej widywać, aż zaczynają oficjalnie się spotykać, a uczucie między nimi naprawdę rozkwita. Nie przeszkadza im to, że matka Kamila, idealna kobieta, nie toleruje wyboru syna, jeśli chodzi o dziewczynę. On ma to w nosie, ale Ela nie ukrywa, że ją to rani.

Ich związek jest udany, ale z czasem zaczęło coś się psuć. Dopadła ich rzeczywistość i nadchodzące życie. Ela jest świetną dziewczyną, o dobrym sercu i w życiu nie chciałaby ograniczać swojego ukochanego. Zaś Kamil tak samo wiele by poświęcił dla Eli. I w ten sposób, nieświadomie, ranią się nawzajem, a pewne wydarzenia sprawiają, że popełniają błędy i się od siebie oddalają.

Jednak każdego roku w Wigilię wracają do pięknych wspomnień, które wciąż bolą. Nie potrafią ruszyć na przód, nawet oszukują się, że mogliby to uczynić. Ale w Wigilię dzieją się magiczne rzeczy, prawda? Czy w kolejną Gwiazdkę zdarzy się cud i ta dwójka wybaczy sobie?

Nie chcę więcej pisać, bo jest to naprawdę ciepła historia i uważam, że warto po nią samemu sięgnąć. Bohaterowie są prawdziwi, ich reakcje nie są sztuczne, a wydarzenia z życia wzięte. Każdego z nas mogłoby przytrafić się to, co bohaterom, a ci są naprawdę silni. Los ich nie oszczędzał, ale w końcu wynagrodził im cały ten ból. Szczerze polecam.

Tytuł: Tylko raz w roku
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 231



Czytaliście, a może macie ją w planach? :) Polecicie szczególnie jakiś zimowy tytuł w tym roku? :)


Czytaj dalej »

24 lis 2019

DRUGA ROCZNICA RECENZOWANIA!



Cześć Wszystkim!

W tym roku niestety nie udało mi się na czas przygotować dla Was niespodzianek, ale lepiej późno niż wcale :D

16 listopada minęły już dwa lata jak regularnie recenzuję dla Was książki :) Recenzje pojawiają się co dwa lub trzy dni, komentujecie je i chętnie zaglądacie na bloga. W tym roku statystyki zdecydowanie wystrzeliły w górę, co bardzo mnie cieszy i motywuje do działania.

Jeśli chodzi o współprace z Wydawnictwami to jest ich więcej w porównaniu do roku ubiegłego, ale nie ukrywam, że pozycje do recenzji wybieram uważniej. Mogę się też pochwalić, że udało mi się po raz pierwszy objąć książkę patronatem medialnym, a na dniach pochwalę się Wam kolejnym :) Cieszę się, że pod tym względem Wydawnictwa mi ufają, a ja mogę Wam zagwarantować uczciwość ze swojej strony.

Napisałam też kilka polecajek do książek, z czego również bardzo się cieszę. Jeśli chodzi o ilość czytanych książek, to myślę, że będzie ich mniej więcej tyle samo, co w zeszłym roku, a może i nawet kilka więcej :)



Prywatnie zostałam już mężatką oraz jestem przyszłą mamą :) Pod koniec stycznia pojawi się w moim życiu mała księżniczka :)

Jak widzicie, blog ma nowe oficjalne logo oraz wygląd. Chciałam, żeby wyglądało to już bardziej profesjonalnie, a logo w końcu będzie widniało na okładkach moich patronów, więc też musiało dobrze się prezentować :)

Chciałam Wam wszystkim bardzo podziękować za to, że jesteście tutaj ze mną :) Uwielbiam do Was zaglądać. Zawsze natykam się na fajne propozycje :)

Myślę, że na dniach na Instagramie (KLIK!) pojawi się rozdanie z tej okazji - dlatego też zaglądajcie od czasu do czasu :)

Życzę sobie kolejnego udanego roku i mam nadzieję, że znów będziecie mi towarzyszyć :)


Czytaj dalej »

22 lis 2019

Najcenniejszy podarunek - Klaudia Bianek



Święta na ogół to czas radosny, ale w przypadku Oliwii, nie jest to takie proste. Nie widziała matki od chwili, kiedy ta wyjechała do Anglii za pracą. W dodatku ojciec stracił właśnie pracę z powodu alkoholizmu, a dorastająca młodsza siostra powoli wymyka się spod kontroli. Oliwia odpuściła studia i zaczęła pracować, by utrzymać jakoś rodzinę w całości. Zbliżają się święta, a wszystko zapowiada się na katastrofę. Czy one w ogóle się odbędą?

Całe szczęście nie jest w tym wszystkim sama, choć tak naprawdę rzeczywistość zaczyna ją przytłaczać. W dodatku wyjątkowo pomocny wydaje się być Oskar, z którym Oliwia niekoniecznie ma ochotę na bliższą relację z tym chłopakiem.

Czy te święta będą udane?

***
Debiut Klaudii oceniłam jako średni - nie zachwycałam się nim, tak jak inni, co uważam było raczej spowodowane promocją. Nie zniechęciło mnie to jednak to śledzenia jej postępów, więc kiedy premierę miał tytuł Najcenniejszy podarunek a opinie wydawały się być zachęcające - na co i tak patrzyłam z przymrużeniem oka - postanowiłam sama się przekonać.

Oliwia ma dwadzieścia lat. Można śmiało powiedzieć, że poświęciła część siebie, żeby zastąpić młodszej siostrze Basi ich matkę, która wyjechała do Anglii z powodu pracy. Obiecała wrócić na najbliższe święta, ale tej obietnicy nie dotrzymała. I tak było każdego roku. Owszem, utrzymywali kontakt telefoniczny, ale coś w tym wszystkim każdemu brakowało.
Dziewczyna nie poszła na studia, podjęła się pracy w piekarni i zaczęła rozglądać się za drugim etatem, ponieważ sytuacja w domu nie jest najlepsza. Ojciec stracił pracę i w dodatku wpadł w alkoholizm. Rzadko kiedy jest przytomny i choć Oliwia próbuje przemówić mu do rozsądku, to ten i tak robi swoje. Baśka też nie jest pomocna, bowiem na każdym kroku wypomina siostrze, że nie jest jej matką i nie będzie nią rządzić. Cały dom, a raczej rodzina jest na głowie Oliwii.

W tym wszystkim pojawia się jeszcze Oskar. Jest przyjacielem Baśki, a sama Oliwia unika go od kilku lat, kiedy to miało miejsce pewne zdarzenie. Traktowała go raczej jak powietrze, a tym czasem los sprawia, że ten chłopak staje na jej drodze niemal codziennie i to w tych najgorszych dla niej chwilach. Pomaga jej nie tylko zapanować nad ciężkim charakterem siostry, ale jest też po prostu obok, kiedy Oliwia jest na skraju załamania. Dziewczyna podchodzi do tego ostrożnie. Prawda jest taka, że nie chce go wpuszczać do swojego życia. Zbudowała wokół siebie mur. A z resztą, nie ma przecież na to czasu.

Swoje nastawienie powoli zmienia w chwili, kiedy dostaje niespodziewany podarunek. Staje się również otwarta na pomoc innych, a co najważniejsze, daje sobie w końcu pomóc, bo nie jest w tym wszystkim sama.

Tę książkę na pewno czytało mi się dużo lepiej niż debiut Klaudii, ale mam wrażenie, że jej styl się zmienił. I ciężko mi określić, czy na lepsze, bo odniosłam wrażenie, jakby Najcenniejszy podarunek był pisany zupełnie przez kogoś innego niż Jedyne takie miejsce. Uderzyło mnie to już na samym początku i powiem szczerze, że nie wiem, co o tym sądzić. Styl też był dla mnie taki hm...nie chcę powiedzieć, że sztuczny, bo nie o to do końca mi chodzić, ale hm... Taki trochę jakby zbyt poważny? Kurcze, nawet nie umiem do końca ubrać w słowa to, co mi chodzi po głowie :( Zdarzyło się też trochę powtórzeń, ale koniec końców najważniejsze dla mnie było to, że czytało się dobrze. Jak dla mnie to taka dobra czwórka :)

Najcenniejszy podarunek to z pewnością historia z życia wzięta. Porusza wciąż aktualne problemy, z którymi czasami muszą się zmagać młodzi ludzie tacy jak właśnie Oliwia. W większości nie są oni sami - mogą liczyć na pomoc. Muszą pamiętać, że oni też zasługują na odrobinę szczęścia.

Tytuł: Najcenniejszy podarunek
Autorka: Klaudia Bianek
Ilość stron: 320


Czytaliście już może? Czy dopiero planujecie?


Czytaj dalej »

20 lis 2019

RAW FAMILY. TOM 2 DIRTY - Aurora Belle



Każdy sądzi, że Alejandra ma cudowne życie. W końcu jest żoną wielkiego Dino Gambino, a córką Eduardo Castillo. Księżniczka mafii. Nikt jednak nie ma zielonego pojęcia, że jej codzienność to piekło, a jej mąż nie jest taki, za jakiego wszyscy go uważają. Nie wiedzą, jakie piekło przeżywa codziennie we własnym domu. Dlatego kiedy pojawia się okazja na wyrwanie się z tego piekła, Alejandra się nie waha i podejmuje decyzję, która będzie kosztować ją własne życie.

I w tym momencie pojawia się Julius - w samym środku całego zamieszania. Julius stanowi prawo, wszyscy darzą go szacunkiem i nie podoba się to, że jego kolejną ofiarą jest osoba z przypadku. Uratował Alejandrę, która go oszukała. Stała się celem wszystkich. Była martwa.

Kto pierwszy ją dorwie? Bo Julius również zamierza ją znaleźć.

***

Pierwszym tomem RAW byłam zachwycona i przyznaję, że miałam duże oczekiwania wobec kolejnego tomu. Odetchnęłam z ulgą, kiedy zaczęłam czytać tę część, bowiem już po kilku stronach znów przepadłam w historii.

Alejandra jest księżniczką mafii. Wszyscy ją szanują, bo jest żoną wielkiego Dino. Wychowywała się w surowej rodzinie, gdzie ofiara na rzecz rodziny jest codziennością. Tym właśnie było dla niej małżeństwo z Dino - poświęceniem. I choć z początku było kolorowo i była szczęśliwa, tak po ślubie wszystko się zmieniło. Znalazła się w prawdziwym piekle.
Wcale nie była szanowana. Nie miała nic do powiedzenia. Musiała na wszystko przytakiwać, udawać, że kocha swojego męża, a kiedy zrobiła coś nie po jego myśli - obrywała. Nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Była też gwałcona, pozbawiona możliwości spędzania czasu z rodziną. A nie daj Boże ktoś przypadkiem się do niej uśmiechnął... Straciła cząstkę siebie.

Dlatego kiedy nadarza się okazja, by pozbyć się tego mężczyzny ze swojego życia, Alejandra nie waha się. Podejmuje ogromne ryzyko, bowiem w tym momencie sama siebie skazuje na śmierć. Nie jest tego świadoma, ale kiedy do niej dociera to, co się dzieje, jest nawet pogodzona ze swoim losem. Nie spodziewa się jedynie, że Julius okaże się być jej wybawieniem.

Julius w poprzednim tomie był przedstawiony jako ktoś straszny - przynajmniej ja to tak odebrałam wtedy. Tajemniczy, surowy, nie mówi zbyt wiele. A tutaj poznajemy go z innej strony. Współpracuje z Ling. Wymierza sprawiedliwość, zabijając. Wbrew pozorom potrafi powiedzieć więcej niż kilka słów. On sam jest oczarowany Alejandrą i choć ta pakuje się w duże kłopoty, to mężczyzna ma przeczucie, że ta kobieta coś skrywa, a prawda może być bolesna. Widzi to w jej spojrzeniu. Nie spodziewa się też, że przepadnie dla niej i posunie się do pewnych kroków, by ją ratować. Nie sądziłam, że go polubię, ale tak. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że go lubię.

Pojawia się też tutaj Ling, którą znamy z pierwszego tomu. Dalej jest wredną, zimną kobietą, żeby nie nazwać jej gorzej, ale prawda jest taka, że ma za sobą ciężkie życie i jest pogubiona. Nie zaznała szczęścia, nie wie, co to jest. Nie przyszłoby mi jednak do głowy, że pod koniec tak bardzo namiesza a to wszystko z powodu zazdrości. Jestem ciekawa, jak się potoczą jej losy w kolejnym tomie.

I wiecie, kto tu się jeszcze pojawia? Twitch! Tak, Twitch :D Końcówka pierwszego tomu nas utwierdziła, że jeszcze o nim usłyszymy i powiem szczerze, że zaciekle śledziłam jego przygody i cieszę się, że wszystko poszło po jego myśli. A uwierzcie mi, dużo faktów z nim związanych wychodzi na jaw :D

Czytało się po prostu super. Styl jest dobry, łatwy w odbiorze, a co za tym idzie - kartki same się przewracają. Tak jak wspomniałam na początku, szybko się wciągnęłam i ten tom skończyłam w dwa wieczory. Ciężko było się oderwać, co chwilę coś się działo :)

DIRTY utrzymuje poziom poprzedniego tomu. Po prostu musicie sięgnąć po tę serię - uwierzcie mi, nie będziecie się nudzić. Postaci nie pozwolą Wam na to. To nie tylko historia o mafii i brudnej robocie. To także ból, poświęcenie, odnalezienie siebie i walka o lepszy dzień i prawdziwego siebie.

Tytuł: DIRTY
Seria: RAW FAMILY
Autorka: Aurora Belle
Ilość stron: 428

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia