Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uroda. Pokaż wszystkie posty

25 kwi 2018

CHIODO PRO Luxury French 810 Italian Morning

Cześć!

Dzisiaj troszeczkę odbiegniemy od tematu książek, a zajmiemy się hybrydami marki CHIODO :). Wiecie lub nie, ale od kilku lat regularnie sama robię sobie hybrydę. Uważam, że fajnie to wygląda, jeśli kobiece dłonie są zadbane, a w dodatku paznokcie są pomalowane. Nie ukrywam, że jestem bardzo zapracowaną osobą. Pracuję od rana do wieczora, czasami podobnie jest w weekend, więc nie mam czasu co chwilę malować sobie paznokcie, a tym bardziej nie mam czasu, by chodzić do kosmetyczki. Więc postawiłam na hybrydy. Nie jest trudno robić je sobie samemu. Jeśli się przyłożymy do nauki, to też nie wyrządzimy sobie krzywdy :)

Ostatnio dostałam możliwość przetestowania hybryd marki CHIODO, z którą do tej pory nie miałam styczności. Twarzą tej marki jest Edyta Górniak. Nie byłabym sobą, gdybym odmówiła. Poza tym byłam ich naprawdę bardzo ciekawa, bo jeśli chodzi o ich cenę, to jest naprawdę dobra. A czy szła w parze z jakością?


Wybrałam sobie dwa kolory, a dzisiaj pokażę Wam nr 810 Italian Morning. Kolekcja Luxury French jest to szeroka gama eleganckich barw nude, skierowana do nowoczesnych kobiet z klasą oraz pasująca do każdej okazji. Powyższy kolor to taka mieszanka szarości i fioletu. Nie rzuca się w oczy, faktycznie jest delikatny i elegancki. Według mnie nie jest to jedynie kolor na zimniejszą porę roku, czy jesień. Dobrze mi się go nosiło teraz, kiedy wyszło słońce i zrobiło się cieplej.
Jeśli chodzi o jakoś to śmiało mogę przyznać tej marce piątkę. Ten kolor miałam trzy tygodnie - czyli tyle co zawsze, kiedy używam hybrydy innych marek. Nie pojawiły się żadne odpryski, hybryda nie odchodziła od brzegów. Kolor również się nie zmienił, paznokcie nie straciły swojego blasku. Sama konsystencja nie jest ani za gęsta, ani za rzadka. Łatwo się rozprowadza po płytce paznokcia. Pędzelek również jest odpowiedniej szerokości.

Jak widzicie - same plusy. Naprawdę nie miałam do czego się przyczepić. Pojemność 7 ml kosztuje 28,90 zł. Nie jest to wysoka cena, a jakość jest naprawdę bardzo dobra. Mogę z czystym sumieniem polecić markę CHIODO wszystkim dziewczynom, które uwielbiają hybrydy i szukają nowych marek. Zapewniam Was, że nie pożałujecie :)

W tym miejscu chciałabym również podziękować Markowi Ginalskiemu, który jest przedstawicielem i dał mi możliwość zapoznania się z hybrydami CHIODO :). Marka znajdziecie na FB i Instagramie.

Dziewczyny, podzielcie się - znałyście tę markę? Jeśli tak, to jak wrażenia? A może używacie innych? Dajcie znać!




Czytaj dalej »

26 sty 2018

Shinybox - styczeń 2018

Hej!

Dzisiaj przychodzę do Was z zawartością styczniowego pudełka Shinybox. Może jestem wybredna, ale jak dla mnie zawartość średnia. Nie jest najgorsza, ale też nie jest najlepsze. A o to, co znalazło się w środku:


- 417 Catharsis Mud Body Wrap - ok. 55 zł / 500ml; błoto z Morza Martwego odpręża, odżywia i napina skórę. Dokładnie ją oczyszcza i poprawia jej strukturę. Zmniejsza ból mięśni i kości. Powoduje, że skóra jest odświeżona, miękka i gładka. Zamiennie można było dostać maskę błotną do włosów.

NAOBAY - 105 zł; odbudowujący krem pod oczy. Specjalna formuła kremu z aktywnymi składnikami odbudowującymi plus wysokie stężenie ekstraktu z fiołka mającego właściwości przeciwutleniające i stymuluje mikro krążenie w skórze. Ma działanie regenerujące, nawilżające i antyoksydacyjne.

MIYO Outstanding Lip Gloss - 11,99 zł; elektryzujący błyszczyk do ust w lśniących, nasyconych kolorach. Nadaje ustom niespotykany blask i zapewnia doskonały komfort. Żelowa formuła ochronna, wzbogacona o kompleks witamin i składniki wygładzające zapewnia pełny kształt i idealne nawilżenie.

DAISY FUN Kule do kąpieli 3 szt.  - 15,60 zł; kule do kąpieli, które zanurzone w wodzie musują, nadają piękny kolor wody oraz relaksują zmysły. W zależności od nastroju, możesz wybrać swój ulubiony zapach.

MAROKO SKLEP Pumeks hammam - 6,52 zł; naturalny pumeks wykonany z glinki czerwonej, bogaty w minerały: cynk, magnez, selen, żelazo. Doskonały do usuwania zrogowaciałego i martwego naskórka. Skóra stóp staje się oczyszczona, gładka i miękka.

EFEKTIMA PHARMACARE Chusteczki Mama Care - 1,64 zł; delikatna, odpowiednio nasączona chusteczka do higieny intymnej. Opracowana z myślą o pielęgnacji miejsc intymnych. Łagodzi uczucie dyskomfortu, odświeża i oczyszcza. PH optymalnie dostosowane do miejsc intymnych. Wygodne, pojedyncze opakowanie pozwala na utrzymanie higieny intymnej w każdej sytuacji.

SO CHIC! Lakier do paznokci Gel Effect - 7,99 zł; żelowy lakier do paznokci w rewelacyjnym kolorze o niezwykle lśniącej i odpornej na uszkodzenie formule. Zapewnia niepowtarzalny efekt manicure. Wzorowa trwałość lakieru jest wynikiem zastosowania żelowej bazy. Płaski pędzelek zapewnia optymalną, łatwą i precyzyjną aplikację produktu.

FORMEDS Suplement diety F-VITC1000 - upominek; zawiera witaminę C w formie proszku. Witamina C posiada konfigurację L, została otrzymana w drodze fermentacji i nie jest produkowana z GMO. Produkt odpowiedni dla wegetarian.

Tak jak wspomniałam na początku, pudełko dla mnie jest średnie. Nie lubię produktów z błotem, więc raczej nie skorzystam z niego. Zwykłych lakierów nie używam, ponieważ robię sobie hybrydy od kilku lat (poza tym kolor dla mnie jest kiepski). Błyszczyk jeszcze może być, ale wolałabym delikatniejszy kolor. Najbardziej chyba przypadły mi do gustu kulki do kąpieli.

A jak Wam się podoba zawartość pudełka?


Czytaj dalej »

26 gru 2017

Shinybox - grudzień 2017


Witajcie po dłuższej przerwie!
Jak mijają Wam święta? Brzuchy napełnione? Zadowoleni z prezentów? U mnie ostatnio coś słabo z czytaniem książek, więc postanowiłam napisać o najnowszym pudełku Shinybox.

Jest to moje drugie pudełko i śmiało mogę przyznać, że jest o wiele lepsze niż listopadowe. Co prawda tematem przewodnim niby są święta, ale po zawartości wcale tego nie widać. A co znalazło się w moim pudełku?

Kueshi peeling do ciała bananowy - 61 zł, produkt pełnowymiarowy; peeling usuwa martwe komórki skóry i stymuluje proces odnowy komórkowej. Chroni naturalną strukturę skóry. Dzięki swej formule wzbogaconej naturalnymi ekstraktami pozostawia skórę gładką i miękką.

Barnängen żel pod prysznic - 24,99 zł, produkt pełnowymiarowy; lekka niczym chmurka piana pielęgnującego żelu pod prysznic delikatnie i skutecznie czyści normalną i suchą skórę oraz delikatnie ją pielęgnuje. Pomaga utrzymać jej naturalne nawilżenie i sprawia, że staje się ona aksamitnie gładka.

Barnängen balsam do ciała nawilżający - 34,99 zł, produkt pełnowymiarowy; zainspiruj się szwedzką naturą i tradycjami. Założona w 1868 roku marka Barnängen znana jest ze swojego kultowego mydła w kostce. Jego receptura stała się inspiracją do stworzenia formuły Cold Cream, aby zapewnić Twojej skórze ochronę, dzięki której poczujesz się po prostu dobrze. Odkryj balsam do ciała, który łagodzi wrażliwą skórę dla długotrwałej aksamitnej miękkości.

Efektima peeling + maska do dłoni - 2,56 zł, produkt pełnowymiarowy; skuteczny i błyskawiczny peeling do rąk. Doskonale złuszcza obumarłe warstwy rogowe naskórka oraz poprawia mikro krążenie krwi. Innowacyjny preparat stworzony na bazie wyciągu z aceroli - najbogatszego naturalnego źródła witaminy C. Rozjaśnia przebarwienia oraz sprawia, że nawet bardzo przesuszone i zniszczone dłonie stają się miękkie i aksamitnie gładkie.

Foods by Ann - 3,89 zł, produkt pełnowymiarowy; idealne dla tych, którzy żyją aktywnie i potrzebują szybkiego, a jednocześnie zdrowego i pysznego źródła energii. Odpowiednio dobrane składniki nie tylko zaspokoją głód i pobudzą do działania, ale także pozytywnie wpłyną na funkcjonowanie całego organizmu.

The Secret Soap Store - 19,99 zł, produkt pełnowymiarowy; idealny na zimę, torebkowy krem z masłem shea o zapachu pomarańczy do skóry suchej i podrażnionej. Łatwo przenika w szorstki naskórek, odżywiając go.

Dermacos Anti-spot krem ochronny do twarzy na dzień zapobiegający powstawaniu przebarwień 15 SPF - 19,50 zł, produkt pełnowymiarowy; misja Instytutu Dermokosmetyków Ideepharm koncentruje się wokół wartości "idea zdrowej pielęgnacji". Firma korzysta z laboratorium badawczo-rozwojowego, które prowadzi badania, monitoruje trendy rynkowe, poszukuje innowacji w kosmetykach.Wszystko po to, aby produkowane dermokosmetyki mogły sprostać największym normom jakościowym i przede wszystkim wymaganiom klientów.

Oprócz tego znalazłam też próbkę kremu do rąk Orphica Touch, który świetnie pachnie, ale daje krótkotrwałe uczucie nawilżenia na moich dłoniach (a cierpią one niestety na kontaktowe zapalenie skóry). Jeśli chodzi o balsam Barnängen, to ma on specyficzny, morski zapach, który dość długo utrzymuje się na skórze. Żel pod prysznic jest w porządku, nie wysusza skóry. Reszta czeka w kolejce na testowanie.

Podsumowując - to pudełko podoba mi się o wiele bardziej niż listopadowe. A jak się podobają Wasze? Czy może nie korzystacie z Shinybox?


Czytaj dalej »

18 maj 2014

Lakier hybrydowy SEMILAC 025 Glitter Red

Cześć!

Przepraszam Was bardzo za zastój, ale ostatnio miałam dużo korepetycji do udzielenia, pracę, a w dodatku zbliża się sesja. Ten post też piszę na szybko, bo nie chcę, byście pomyśleli, że o Was zapomniałam :)

Dzisiaj przychodzę do Was z notką na temat lakieru hybrydowego firmy Semilac. A dokładniej mówię o tym:
O firmie Semilac słyszałam dużo dobrego - tyle samo o ich hybrydach, dlatego też postanowiłam się skusić. Kolor ten znalazłam u kogoś na blogu. Ślicznie wyglądał, a że sama uwielbiam czerwienie, to się skusiłam na niego. Samo nakładanie hybrydy wcale nie jest trudne. Na stronie Semilac znajdziemy nawet instrukcje jak aplikować:


I jak ściągać hybrydę:
6ml lakieru kosztuje 26zł, a 10ml 39zł. Pędzelek nie jest za duży ani za mały. Jeśli chodzi o bazę Semilac to trzeba uważać, bo jest rzadka i może nam spłynąć z płytki. Z topem już takiego problemu nie miałam. Sam kolor nakłada się bardzo przyjemnie :) A efekt jest bardzo ładny:

Zdjęcie robione przed poprawkami - dwa paznokcie poprawiałam: kciuka lewej ręki, bo zalałam skórki i środkowy tej samej ręki, bo wyszedł mi gruby xD. Robiłam je późno w nocy, więc wybaczam sobie te niedociągnięcia :) Efekt bardzo mi się podoba - kolor zawiera drobinki, a paznokcie pięknie błyszczą. Jestem ciekawa, ile wytrzyma ten manicure :)

Moje jedyne zastrzeżenie, to obsługa Diamond Cosmetics - totalny brak kontaktu. Regulaminowo zamówienie realizowane jest do 7 dni, moje zostało wysłane po 12! W dodatku dwa razy dzwoniłam i się upominałam - przy pierwszym razie powiedziano mi, że moje zamówienie jest spakowane, gotowe do wysyłki i do końca tygodnia (zostało wtedy 3 dni) zostanie wysłane. Dzwonię po terminie, Pani wyczuła chyba, że jestem gotowa zrezygnować, przekazała telefon koleżance, która poinformowała mnie, że przesyłkę będę mieć następnego dnia. Oczywiście było to dwa dni później i rachunek był wystawiony na dzień, kiedy dzwoniłam, czyli odpowiedź przy pierwszym telefonie była kłamstwem :) A na meile, których było kilka, nie dostałam odpowiedzi. Pod tym względem OGROMNY minus.

Mam nadzieję, że długość manicure i efekt mi to wynagrodzą :)

Miałyście styczność z hybrydami? Jeśli tak to z jaką marką?:)


Charlotte

P.S. Zdjęcia pochodzą ze strony Diamond Cosmetics.

Czytaj dalej »

12 maj 2014

Receptury Babuszki Agafii: 100% naturalny tonik do włosów przeciw wypadaniu włosów

Cześć!

Dzisiaj przychodzę do Was ze swoim pierwszym rosyjskim kosmetykiem! :) Kupiłam go już jakiś czas temu. Potestowałam i nie mogłam się zebrać do tej recenzji. Ale w końcu ją napisałam!

Co nam obiecuje producent?
Naturalny ziołowy lotion do włosów – przeciw wypadaniu, dzięki unikalnej kombinacji naturalnych składników, intensywnie wzmacnia i odżywia włosy oraz cebulki włosowe, skutecznie zapobiegając ich  wypadaniu.
Składniki – działanie:
Kminek (Carum Carvi) – dzięki dużej zawartości witamin (A, B1, B2, C, PP) i minerałów intensywnie odżywia zniszczone włosy i zapobiega ich wypadaniu.
Kora dębowa (Quersus Robur Cortex) – nadaje włosom połysk i piękny, głęboki koloryt, odświeża i pielęgnuje.
Rdest ostrogorzki (Persicaria Hydropiper) – odżywia i regeneruje, działa przeciwłojotokowo, uelastycznia skórę, wzmacnia cebulki włosów, nadaje włosom połysk.
Tatarak zwyczajny (Acorus Calamus) – odżywia i przeciwdziała wypadaniu włosów.

Sposób użycia
Nanieść na czyste, wilgotne włosy i skórę głowy. Nie zmywać.

Cena
Ok. 12zł / 150ml

Skład
Aqua with infusions of extracts: Carum Carvi, Quersus Robur Cortex, Persicaria Hydropiper, Acorus Calamus, Katon CG.

Moja opinia
Kiedy skończył mi się Jantar, postanowiłam wypróbować któryś z toników, ponieważ czytałam o nich same pozytywne rzeczy. Drogi nie jest, ale jego działanie wcale mnie nie zachwyciło. Nie zauważyłam, by przy jego stosowaniu zmniejszyło mi się wypadanie włosów. Nie przetłuszczał skóry głowy, ale za to nie widziałam żadnego połysku. Zapach jest ładny, kolor jakby brunatny, ale nie barwi. Samo opakowanie uważam za nieporęczne, ponieważ łatwo wylać sobie zbyt dużą ilość toniku. Powiem szczerze, że trochę się zawiodłam, no ale życie. Muszę go wykończyć :)

Miałyście go? Jak się u Was spisał?

Charlotte
Czytaj dalej »

6 maj 2014

Avon Skin So Soft Rozświetlający balsam opalający w sprayu

Cześć!

Dzisiaj niespodziewana notka, która pisana jest na szybko i na świeżo.

Co nam obiecuje producent?
Delikatny balsam w sprayu nadaje skórze blask naturalnej opalenizny.
Jak używać: Nałóż na złuszczoną skórę całego ciała spryskując ją równomiernie i pozostaw do wyschnięcia na 2 do 3 minut. Uważaj, żeby nie spryskać preparatem ubrań, bo może plamić lub barwić materiały.
Opalanie dzień po dniu :
- po jednym użyciu skóra wygląda na muśniętą słońcem.
- Po czterech dniach stosowania skóra zyskuje efekt naturalnej opalenizny

Cena 
ok.12zł za 150 ml w promocji

Moja opinia
Porażka, totalna porażka i masakra! Wieczorem się spryskałam, rano wstaję a na prawej ręce trzy duże brązowe plamy, a na lewej dwie... Jak to zobaczyłam to się przeraziłam. A rzekomo po 1 dniu skóra ma być muśnięta słońcem...Zaznaczam, że równomiernie spryskałam i odczekałam kilka minut. Po zobaczeniu tych plam od razu wzięłam się za peeling kawowy i na szczęście trochę mi te plamy zbladły. Jeszcze delikatne są, ale nie takie jak wcześniej.
Zapach strasznie perfumowany. Ogólnie nie polecam i przestrzegam przed nim!

Charlotte
Czytaj dalej »

5 maj 2014

-49% w Rossmannie część 3 :D

Cześć!

Dzisiaj zaczął się ostatni tydzień promocji w Rossmannie. Na koniec mamy 49% rabatu na szminki, błyszczyki, kredki do ust, lakiery do paznokci i produkty pielęgnacyjne. Oczywiście z rana wybrałam się do drogerii ze swoją listą zakupów :D
Wibo Eliksir numery 5 i 6 - 4,43zł za sztukę. Chciałam jeszcze numer 8, ale niestety nie było. Może w innym Rossmannie ją dopadnę :)

Miss Sporty Hollywood 120 Walk of Fame, 010 Hollywood Boulevard - 5,61zł za sztukę.

Astor Soft Sensation kredka do ust 009 Burnt Rose - 13,76zł. Najlepsze jest to, że planowałam kupić któryś z numerów 012, 003 lub 008, a wybrałam inny :D

Lovely Serum wzmacniające z wapniem i wit. C - 3,66zł. Zakup nieplanowany. Kupiłam z ciekawości, tym bardziej że na promocji to grosze :)

Wydałam 37,50zł :) Mam nadzieję, że w Łodzi dorwę jeszcze Eliksir nr 8 :)

Obkupiłyście się już?:)

Charlotte

Czytaj dalej »

2 maj 2014

Denko 11 - kwiecień 2014

Cześć!

Jak spędzacie weekend majowy? Ja niestety mam pracowity, ponieważ wczoraj i dziś udzielam korepetycji, więc wolnego nie mam :).

Na dzisiaj przygotowałam denko, które jak zawsze jest skromne :).

Co zużywam w kwietniu?

Bingospa 100% olej arganowy - kupiłam małą buteleczkę, by się przekonać, czy moje włosy go polubią i efekt był pozytywny. Jednak teraz stosuję oliwkę dla dzieci :).

Miss Sporty Studio Lash 3D Volumythic - recenzja TUTAJ. Niezmienny ulubieniec :).

Soraya Świat Natury peeling morelowy ultra oczyszczający - recencja TUTAJ. Polubiliśmy się, ale na chwilę obecną testuję z Eveline.

Iwostin Żel do mycia twarzy - recenzja TUTAJ. Stały, niezmienny ulubieniec :).

Avon peeling pod prysznic - mój ulubiony zapach, a samo działanie przeciętne.

Joanna Ultra Color System Szampon do włosów blond, rozjaśnianych i siwych - recenzja TUTAJ. Zawsze gości u mnie w łazience. Używam go średnio raz na tydzień bądź dwa :).

Lirene płyn micelarny - recenzja TUTAJ. W moim przypadku kompletnie się nie sprawdził, ale ciekawość zaspokojona :).

Marion zabieg laminowania - jestem po dwóch saszetkach. Działanie dla mnie średnie, ale niedługo o tym napiszę.

Avon, diamentowe kredki do oczu - zużyłam Mod gold (żałuję, że już nie jest dostępna, bo była mega!) i Twilight sparkle. Ulubione i zawsze do nich wracam :)

Vipera, róż do policzek - wygrałam w rozdaniu, bardzo fajny.

Avon, płatki do demakijażu - totalna porażka, o tym wkrótce. Jednak pudełko się do czegoś przyda :)

A jak tam Wasze denka?

Charlotte
Czytaj dalej »

30 kwi 2014

Cztery Pory Roku - ekspresowy żel do usuwania skórek 3w1

Cześć!

Jakiś czas temu, przeglądając Wasze blogi, natrafiłam na ekspresowy żel do usuwania skórek 3w1 firmy Cztery Pory Roku. Zaintrygowana dobrą opinią, dodałam sobie post o nim do zakładek. Kilka dni później poszłam do Rossmann'a i moim oczom okazał się on jako nowość :D.

Co nam obiecuje producent?
Żel szybko i skutecznie usuwa suche i stwardniałe skórki wokół paznokci, zapobiegając ich ponownemu narastaniu na płytkę paznokciową. Jego innowacyjna formuła została wzbogacona o glicerynę i aloes, dzięki czemu doskonale nawilża, zmiękcza i wygładza skórki, przywracając im piękny i zdrowy wygląd. Aplikator zakończony pędzelkiem ułatwia precyzyjne nakładanie preparatu oraz umożliwia delikatny masaż paznokcia oraz skórek, co przyspiesza wnikanie składników aktywnych zawartych w żelu.

Cena
9,89zł

Sposób użycia
By wycisnąć żel należy przekręcić kilkukrotnie końcówkę pisaka. Po upływie 60 sekund od nałożenia żelu należy usunąć skórki gumowym patyczkiem umieszczonym na skuwce. Po zabiegu należy umyć dłonie ciepłą wodą z mydłem.  

Skład

Moja opinia
Za pierwszym razem kilka razy przekręcamy pisak i czekamy, aż pojawi się żel. Potem nakładamy na skórki i czekamy 60 sekund, jak zaleca nam producent. Następnie za pomocą drewnianego patyczka usuwamy skórki. W moim przypadku sprawdziło się to bardzo fajnie. Skórki łatwo odchodziły i faktycznie, po takim zabiegu wolniej odrastały. Nie wysusza ani nie podrażnia. Jest poręczny, tak jak pisak, dzięki czemu zmieści się nam do torebki :).
Na opakowaniu producent ostrzega, żeby nie nakładać żelu na uszkodzoną lub wrażliwą skórę. Nie stosować częściej niż 2 razy w tygodniu. Może powodować utratę wzroku. Po każdym zastosowaniu trzeba bardzo dokładnie umyć ręce.

Miałyście już go? :) Zadowolone jesteście?:)


Charlotte
Czytaj dalej »

28 kwi 2014

-49% w Rossmannie część 2 :D

Cześć!

Dzisiaj przychodzę Wam się pochwalić, co kupiłam w drugim tygodniu promocji, jaka jest w Rossmannie. W tym tygodniu 49% zniżki mamy na tusze, kredki i cienie.

Planowałam wydać więcej, bo miałam kupić jeszcze dwie sztuki Rimmel'a Scandaleyes, ale koleżanki mi odradziły. Dodatkowo zadecydował fakt, że kiedyś tusze Rimmel'a mnie uczulały. A co kupiłam?
Gąbeczki do pudru - 7,99zł.
Lovely Pump Up - 4,58zł
Miss Sporty Studio Lash 3D Volumythic x2 - 6,87zł x 2
Maybelline Volum Express Turbo Boost - 11,01zł
Rimmel Scandal Eyes wodoodporna kredka do oczu - 10,19zł.
Manhattan Intense Effect nr 11a - 8,16zł.

Żałuję tylko, że nie zauważyłam, że ta kredka do oczu jest wodoodporna, ale jakoś przeżyję. Będzie najwyżej na wakacje w ostateczności :) Miałam jeszcze z dwa cienie dokupić z Wibo, ale jakoś zrezygnowałam :) Aczkolwiek przypuszczam, że jeszcze po nie wrócę :)

A Wy co dzisiaj już kupiłyście?:)

Charlotte

P.S. Przypominam o rozdaniu TUTAJ!:)
Czytaj dalej »

24 kwi 2014

Max Factor, Facefinity All Day Flawless 3 in 1, Nude 47

Cześć!

W końcu zebrałam się za napisanie recenzji podkładu, którego udało mi się zostać testerką jakiś czas temu. O którym mowa? Popatrzcie sami :).

Co nam mówi producent?
Podkład przeznaczony dla kobiet poszukujących silnie kryjącego podkładu, matowego wykończenia, wyrównania kolorytu, oraz utrzymania doskonałego efektu przez cały dzień. Zapewnia długotrwałe krycie dzięki technologii Flexi hold Polymer. Cząsteczki zwane mikro korektorami wzmacniają efekt krycia niedoskonałości. Siłę krycia podkładu można stopniować, w zależności od potrzeb konsumentki. Podkład występuje w 5 odcieniach.

Skład
Aqua, Cyclopentasiloxane, Propylene Glycol, Talc, Dimethicone, Phenylbenzimidazole Sulfonic Acid, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Sodium Chloride, PEG/PPG-18/18 Dimethicone, PVP, Benzyl Alcohol, Phenoxyethanol, Sodium Hydroxide, Ethylene/Methacrylate Copolymer, Trihydroxystearin, Arachidyl Behenate, Methicone, Silica, Sodium Benzoate, Synthetic Wax, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Hexyl Laurate, Polyglyceryl-4 Isostearate, Isopropyl Titanium Triisostearate, Ethylene Brassylate, Polyethylene, [+/- CI 77891, CI 77492, CI 77491, CI 77499].

Cena
59,99zł/30ml

Moja opinia
Największy minus tego podkładu to kolorystyka - w Polsce niestety nie są dostępne wszystkie odcienie. Dla nas, Polek, najjaśniejszym jest Nude 47 - niestety dla mnie, która używa najjaśniejszych odcieni, jest on ciemny. Próbowałam się ratować cienką warstwą, ale to nic nie dało.

Tutaj możecie zobaczyć jak wygląda na tle innych podkładów :)
Jeśli chodzi o krycie to byłam zadowolona. Faktycznie widoczny był mat, a oprócz tego naprawdę utrzymywał się cały dzień - podczas zmywania najlepiej to widać, kiedy na waciku pojawia nam się podkład :). Zapach mi troszkę przeszkadzał, a oprócz tego, niestety ZAPYCHAŁ. Po jednym użyciu moja cera miała dość. Próbowałam na różne sposoby, ale niestety nie udało się. Podkład oddałam siostrze, która używa ciemniejszych odcieni :). Samo opakowanie jak i pompka bardzo wygodne.

Miałyście go?  Sprawdził się u Was czy niekoniecznie?

Całuski!


Charlotte

P.S. Przypominam o rozdaniu TUTAJ.

Czytaj dalej »

22 kwi 2014

-49% w Rossmannie!

Cześć!

Pewnie każda z Was już słyszała o tej promocji :). W tym tygodniu 49% zniżki mamy na podkłady, pudry, bronzery i róże. W następnym taka sama promocja będzie na kredki do oczu, tusze do rzęs, cienie, a za dwa tygodnie na szminki, lakiery, odżywki :)

Miało się obyć bez korektora pod oczy, ale skusiłam się :D. Moje zakupy wyglądają tak:
L'oreal Infaillible 24h - 29,89zł
L'oreal Lumi Mabiqe - 23,79zł
Rimmel Stay Matte - 13,19zł
Rimmel Stay Blushe - 9,09zł

Wydałam 75,96 zł. Planowałam zakupy zrobić na 50 zł, ale wyszłam z założenia, że skoro jest taka promocja, to mogę trochę zaszaleć, by spróbować czegoś droższego :) A ta maseczka na promocji była 0,99zł bodajże :) Tego różu byłam ciekawa, a o pudrze Rimmel'a słyszałam dużo dobrego :)

W przyszłym tygodniu zamierzam kupić tylko z trzy tusze do rzęs i może jakąś nową kredkę :) Ale to jeszcze zobaczę.

Byłyście już w Rossmannie?:)

Charlotte
Czytaj dalej »

13 kwi 2014

Denko 10 - marzec 2014

Cześć!

Dzisiaj przychodzę do Was ze spóźnionym denkiem. Niestety ostatni tydzień miałam zabiegany, a weekend spędziłam w szkole. Teraz zbliżają się święta, ale mam nadzieję, że znajdę dla Was trochę czasu :)

A co zużyłam w tym miesiącu?
Alterra, maska do włosów - nie polubiłyśmy się.
Garnier, płyn micelarny - recenzja TUTAJ.
Alterra, szampon do włosów, papaja i bambus - też mnie nie zachwycił.
Isana, szampon do blond włosów - recenzja TUTAJ.
Gliss Kur Oil Nutritive, odżywka - znalazłam stare pudełka. Recenzja TUTAJ.
Alterra, chusteczki do demakijażu - jedna wielka porażka.
Ziaja, maska intensywnie regenerująca - bardzo fajna.
Alterra, olejek papaja i bambus - ulubieniec.
Avon, baza pod cienie.
Biovax, maska z naturalnych olei - recenzja TUTAJ.

Skromne, ale zawsze coś :)

Charlotte
Czytaj dalej »

16 mar 2014

Garnier, płyn micelarny, All in One Micellar

Witajcie!

Na początku przepraszam za zastój, ale miałam mnóstwo spraw na głowie ;___;. W dodatku mam lekki problem na uczelni, ale mam nadzieję, że wszystko się uda. W dodatku nabawiłam się zapalenia tchawicy, co szło mi już na płuca. Myślałam, że się wyleczyłam, ale chyba się myliłam, bo dzisiaj znowu coś mnie bierze ;___;. Ale przejdźmy do tematu notki.

Dzisiaj przychodzę do Was ze zdecydowanie ulubionym produktem i moim must have! Mowa oczywiście o płynie micelarnym firmy Garnier.

Co nam mówi producent?
Płyn micelarny 3w1 to prosty sposób, by usunąć makijaż oraz w którym została zastosowana technologia miceli. Nie musisz już trzeć, by pozbyć się zanieczyszczeń i makijażu - micele wiążą je niczym magnes.
Efekt: idealnie czysta skóra bez pocierania.
Odpowiedni do wszystkich typów skóry, także do cery wrażliwej. Bezzapachowy.

Cena
17,99zł/400ml

Skład
Moja opinia
Pamiętam jak w Internecie pojawił się wysyp recenzji na temat tego płynu, które były same pozytywne. Któregoś dnia przeglądałam Superkoszyk.pl i był on na promocji, bodajże za 11 zł chyba i się skusiłam. Wcale nie żałuję!:D
Płyn jest dla mnie o niebo lepszy od micela z Biedronki! Ale po kolei.
Butelka jest duża, ale poręczna. Zamknięcie jest bardzo wygodne. Nie wylewa nam się za dużo płynu. Największą jego zaletą jest to, że nie podrażnia oczu (co płyn z Biedronki robił). Jest bezzapachowy. Bardzo dobrze zmywa makijaż - nie trzeba pocierać, by się go pozbyć. Skóra jest oczyszczona, gładka, nie ma efektu ściągnięcia. Nie pozostawia też filmu. Duża pojemność = wydajność.
Jestem z niego bardzo zadowolona i na pewno będę do niego wracać, mimo że mam ochotę przetestować inne :).

Oceniam go na 6+!:D

Macie go? Znacie?

Charlotte
Czytaj dalej »

5 mar 2014

Denko 09 - luty 2014

Witajcie!

Denko trochę spóźnione, ale najpierw musiałam Wam trochę pomarudzić :). Ale dość marudzenia, przejdźmy do sedna!

1. Saszetki masek Biovax - wypróbowałam trzy i w sumie najbardziej do gustu przypadła mi ta z olejami. Recenzja TUTAJ.

2. Horien, płyn do soczewek - kupiłam go na próbę, bo za 500 ml zapłaciłam niecałe 12 zł :) Dla porównania - płyn z Eyecare 360 ml płaciłam 38 zł... Przypasował mi i niedawno zamówiłam kolejne dwie butelki :)

3. Eveline,Slim Extreme 4D, Diamentowe serum wyszczuplające antycellulit - opornie szło mi zdenkowanie, ale uwielbiam kosmetyki z tej serii :) Przyjemne są latem :) W końcu musi pojawić się recenzja!:D

4. Rexona, Women, Sexy - fajny zapach :).

5. Tusz do rzęs Miss Sporty Studio Lash 3D Volumythic - recenzja TUTAJ.

6. Odżywka Jantar - recenzja TUTAJ.

7. Żel do mycia twarzy Iwostin Purritin - recenzja TUTAJ.

8. Płyn micelarny Be Beauty - ostatnia butelka, zamieniony na płyn micelarny z Garniera :).

9. Avon, kuracja do włosów z olejkiem arganowym - recenzja TUTAJ. Co prawda recenzja negatywna, ale dałam drugą szansę i polubiłam :).

10. Avon, nawilżający żel-krem z linii Anew Aqua - ulubiony. Recenzja TUTAJ.

11. Diamentowe konturówki z Avon'u - recenzja jednej z nich TUTAJ.

12. Jakaś próbka kremu z Iwostinu :)

Denko skromne, ale cieszę się, że wzięłam się za wykańczanie zapasów :). Dopóki nie wykończę, to nie zamierzam kupować nowych produktów :).

Charlotte
Czytaj dalej »

3 mar 2014

Recenzja podkładów w mojej kosmetyczce część III - Rimmel Stay Matte 100 Ivory

No i przed nami ostatnia część postów z serii recenzji podkładów w mojej kosmetyczce, a bohaterem dzisiaj będzie Rimmel Stay Matte, a dokładniej jego stara wersja.

Co nam mówi producent?
Podkład o nowej generacji zawierający naturalne składniki. Bawełna - długotrwale i skutecznie kontroluje błyszczenie się skóry, eliminując nadmiar sebum. Rumianek - koi wszelkie podrażnienia i redukuje zaczerwienienia. Ogórek - delikatnie odświeża i pomaga zachować czystość porów. Unikalny kompleks Natural Shine Control gwarantuje 12 - godzinny efekt matowego wykończenia i naturalny wygląd cery. Idealny do cery wrażliwej i skłonnej do alergii - nie zawiera tłuszczu, substancji zapachowych, talku ani parabenów.   

Skład
Cena
19,99zł/30 ml

Moja opinia
Kupiłam ten podkład z myślą, że może będzie lepiej krył niż Rimmel Wake Me Up i że zmatowi ładnie cerę. Poza tym cena kusiła. Ale najpierw zobaczmy jak najjaśniejszy odcień prezentuje się przy poprzednich dwóch:
Przede wszystkim buzia jest bardzo ładnie zmatowiona. Jeśli chodzi o krycie, to się zdziwiłam, bo w sumie Rimmel Wake Me Up radzi sobie lepiej :O. Jak wiecie, jestem uczulona na zapachy podkładów, i ten dla mnie też jest troszkę dziwny. Podkład nie zapycha, nie wysusza. Nie ma efektu maski. Jeśli chodzi o trwałość to 12 godzin to niezłe przekłamanie :D.

Podsumowując:

PLUSY
- niska cena
- mat
- nie zapycha, nie wysusza

MINUSY
- słabe krycie

Czyli podsumowując całą moją mini akcję, Bourjois 123 Perfect spisuje się dla mnie idealnie :) Pozostała dwójka jest dla mnie na tym samym miejscu :)

Charlotte
P.S. Dzisiaj miał być inny post, z serii co u mnie słychać, ale nie mam siły :(.
Czytaj dalej »

27 lut 2014

Recenzja podkładów w mojej kosmetyczce część II - Rimmel, Wake Me Up 100 Ivory

Dzisiaj druga część z serii recenzji podkładów w mojej kosmetyczce :). Przedstawiam Wam podkład, który zajmuje u mnie drugie miejsce.

Co nam mówi producent?
Pierwszy podkład Rimmel, który pobudza cerę i sprawia, że promienieje blaskiem. Nadaje nieskazitelny wygląd. Działa natychmiast przeciw oznakom zmęczenia. Zawiera peptydy i nawilżający Kompleks Witaminowy. Podkład odświeża skórę i tworzy efekt satynowego wykończenia. Wake Me Up  pozostawia skórę naturalną bez efektu maski.  Jest łatwy w aplikacji, utrzymuje się na twarzy do 10 godzin.

Skład
Wake Me Up zawiera specjalnie skomponowaną formułę. Podkład zawiera rozświetlające mikroperełki, dzięki którym cera staje się pięknie rozświetlona zaraz po nałożeniu podkładu.  Zawiera składniki odżywcze, które pomagają zmęczonej skórze odzyskać blask. Odpowiadają za to  m.in. peptydy, które dodatkowo zwiększają elastyczność i sprężystość skóry.  W rezultacie, cera wygląda na mniej zmęczoną, jest bardziej promienna i świeża. Twarz wygląda młodziej, a niewielkie zmarszczki mimiczne stają się niewidoczne. W kompozycji podkładu wykorzystano koktajl z witamin młodości A, E i C, które nie tylko pobudzają cerę, ale także mają działanie antyoksydacyjne. Kwas hialuronowy zawarty w kosmetyku silnie nawilża cerę, a minerały takie jak potas, magnez i cynk przyczyniają się do prawidłowego funkcjonowania komórek skóry. Podkład posiada filtr SPF 15, który chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. 

Cena
Ok.40zł/30ml - mi zdarzyło się kupić go dwa razy na promocji za 20zł :).

Moja opinia
Ten podkład był pierwszym, kiedy zdecydowałam się zakupić droższy z nadzieją, że znajdę swój idealny. Kupiłam go zaraz po premierze, wtedy kiedy nawet była na niego promocja i zapłaciłam 20 zł. Pokładałam w nim duże nadzieje, bowiem szukałam też na wakacje czegoś, czego mnie nie zapcha. Chciałam postawić na jakiś droższy podkład, ale zarazem na taki, by nie wyrzucić pieniędzy w błoto, dlatego promocja mi przysłużyła.
Jest to najjaśniejszy odcień, ale w porównaniu do dwóch pozostałych podkładów, wygląda na najciemniejszy pośród najjaśniejszych.

Podkład mieści się w szklanej przezroczystej butelce, która ma swoją pompkę. Ma lekką formułę, a co za tym idzie, bardzo łatwo się rozprowadza. Nie tworzy efektu maski. Jeśli chodzi o krycie, to jest średnie. Małe niespodzianki i niewielkie zaczerwienia pokryje, ale z większymi już nie radzi sobie do końca. 
Wykończenie jest bardzo ładne, widać delikatne drobinki. Skóra wygląda na świeżą i wypoczętą.
I dla mnie, co najważniejsze - bardzo ładnie pachnie! Zawsze zwracam uwagę na takiego typu sprawy :). Pod tym względem wygrywa :D. Jest bardzo wydajny - nie potrzeba wiele, by pokryć całą buzię. Jednak nie zgadzam się co do tego, że podkład utrzymuje się 10 godzin. To troszkę przekłamane :)

Podsumowując,
PLUSY
- zapach!:D
- brak efektu maski
- krycie, które może być zadowalające
- skóra wygląda na promienną i wypoczętą
- nie zapycha, idealny na lato

MINUSY
- cena

Charlotte
P.S. Tak się wkurzyłam! Plan w szkole zrobili mi beznadziejny, w dodatku w niedzielę mam iść na 12 godzin do pracy, kiedy moje Słońce ma wolne popołudnie T_T.
Czytaj dalej »

25 lut 2014

Recenzja podkładów w mojej kosmetyczce część I - Bourjois 123 Perfect 51 Light Vanilla

Postanowiłam napisać recenzję trzech podkładów, których używam. Po części będzie to porównanie ich, ale nie do końca. Rozdzielę to na trzy posty.

Na początek przedstawię bohaterów całego tego o to zamieszania :D
Od lewej:
1. Bourjois 123 Perfect 51 Light Vanilla
2. Rimmel Stay Matte 100 Ivory
3. Rimmel Wake Me Up 100 Ivory

Jak każda pewnie zauważyła, są to najjaśniejsze odcienie. A prezentują się one tak:
Głównym bohaterem pierwszego postu będzie podkład Bourjois 123 Perfect. Przyznam się, że kupiłam go podczas promocji Rossmanna -40% na kolorówkę (pierwsza w maju chyba była, w zeszłym roku :D). Spędziłam w Internecie dzień, czytając informacje na temat podkładów i nadzieję pokładałam w nim. I nie zawiodłam się! Ale o tym zaraz :)
Co nam obiecuje producent?
Nieskazitelna, jednolita cera aż do 16 godzin. Podkład, który koryguje każdy rodzaj niedoskonałości dzięki zawartej w niej kombinacji 3 pigmentów: - żółte pigmenty - usuwają cienie pod oczami, dzięki nim spojrzenie jest świeże i wypoczęte, - różowe pigmenty - ożywiają skórę, dzięki nim cera nabiera witalności i blasku, -zielone pigmenty - kamuflują zaczerwienia, dzięki niem skóra jest perfekcyjnie ujednolicona. Podkład bardzo łatwo wtapia się w skórę i po nałożeniu jest niewidoczny dla oka, zawiera filtr 10, ma właściwości nawilżające (do 24 godzin). 

Skład
Wybaczcie jakość :(
Cena
50,99zł/30ml

Moja opinia
W chwili obecnej jest to mój podkład numer 1! Jestem mega zadowolona, że postanowiłam go wypróbować i wcale nie żałuję. Przyznam się szczerze, że skusiłam się na niego ze względu na te trzy pigmenty, ale ja u siebie widzę działanie tylko dwóch. Owszem skóra wygląda na ożywioną, ma blask a zaczerwienienia są pokryte (tutaj podkład sprawdził mi się idealnie po spaleniu na słońcu, kiedy to na polikach miałam śmieszne buraczki), ale za to żółty pigment nie radzi sobie z cieniami pod oczami - tylko częściowo je pokrywa. Czytałam, że podkład się utlenia i może ciemnieć - na szczęście u siebie tego nie zauważyłam. Może wysuszać i podkreślać suche skórki, ale i z tym można zaradzić - wcześniej bardzo dobrze nawilżam skórę, by tego uniknąć. 
Bardzo ładnie się rozprowadza. Krycie dla mnie jest bardzo zadowalające - radzi sobie najlepiej z całej trójki. W ogóle mnie nie zapycha, a tego obawiałam się najbardziej. Nie miałam większej niespodzianki, odkąd go stosuję :) 
Jeśli chodzi o trwałość - 16 godzin to przesada. Nie mam porównania, bo nie miałam go akurat na buzi na jakiejś imprezie, ale 16 godzin to na pewno za dużo :). 
Czy nawilża? Nie zauważyłam, ale buzia jest bardzo gładka i jednolita :) Na pewno plusem jest fakt posiadania filtru 10 :)
Co do minusów, to największym jest chyba cena. W cenie regularnej kosztuje 50,99. Ja go kupiłam za 30 zł i byłam w stanie to znieść, ale 50,99zł to dość dużo. Jednak uważam, że warto. Mniejszym minusem jest zapach, który mnie troszeczkę drażni. Pod tym względem wygrywa Rimmel Wake Me Up ;D

Podsumowując:
PLUSY
- pigmenty, które radzą sobie z zaczerwieniami i nadają blasku buzi
- filtr 10
- zadowalające krycie
- nie zapycha
- gładka, jednolita buzia

MINUSY
- może wysuszać
- zapach (mnie lekko drażni)
- podkreśla suche skórki
- cena!

Ale i tak daję mu 4+/5 :) Bardzo się cieszę, bo w końcu znalazłam swój ideał :)

A Wy miałyście z nim do czynienia? Jak wrażenia? W następnym poście poczytacie o Rimmel Wake Me Up ;D

Charlotte
P.S. Myślałam, że zdążę napisać recenzję podkładu, który obecnie dostałam do testowania, ale nie mam kiedy, a te notki miałam gotowe T_T. Ale postaram się dodać go jak najszybciej!:) Ktoś się domyśla, co to za podkład?:D
Czytaj dalej »

22 lut 2014

Soraya, Świat Natury, peeling morelowy ultra oczyszczający

Cześć!

Na początek chciałam podziękować, bowiem wczoraj wybiła liczba 100 obserwatorów!:DDD Miałam z tej okazji zrobić rozdanie, ale stwierdziłam, że zrobię większe, przy okazji urodzin bloga :) A teraz przejdźmy do tematu :)

Ostatnio poszukiwałam jakiegoś peelingu do twarzy. Bardzo chciałam przetestować nowy z Eveline, ale niestety u siebie nigdzie nie mogłam go znaleźć. Skusiłam się na Soraya, Świat Natury, peeling morelowy ultra oczyszczający. Kiedyś o nim czytałam, a wówczas był też na promocji :)

Co nam mówi producent?
Regularne złuszczanie naskórka pobudza odnowę komórkową, odświeża cerę i odmładza jej wygląd. Peeling doskonale przygotuje skórę na przyjęcie składników aktywnych w dalszych etapach pielęgnacji. Wyjątkowa formuła peelingu jest bogata w ekstrakt z owoców moreli o działaniu nawilżającym i oczyszczającym oraz rozdrobnione łupinki orzecha królewskiego, które odpowiadają za doskonałe własności ścierające i usuwają martwy naskórek.
Rezultat: Idealnie gładka skóra, czysta i promienna cera, mniej widoczne pory, mniej zaskórników
 

Stosowanie
Rozprowadź peeling na wilgotnej skórze twarzy, szyi i dekoltu. Masuj okrężnymi ruchami przez ok. 3 minuty. Następnie dokładnie spłucz wodą i osusz twarz ręcznikiem. Unikaj kontaktu z oczami. Stosuj 1-2 razy w tygodniu. 

Skład
Cena
11,99/150ml (na promocji zapłaciłam 10,49)

Moja opinia
Opakowanie peelingu jest poręczne. Nie można się do niego przyczepić. Jeśli chodzi o zapach, to jest on ładny, ale po chwili może się wydawać mdły. Niewielką ilość rozprowadzam na skórze twarzy i szyi. Następnie przez około 3-4 minuty masuję okrężnymi ruchami. Robię to delikatnie. Trzeba uważać, bo przy mocniejszym masażu można sobie podrażnić skórę.
Po takim zabiegu skóra jest gładka i miła w dotyku. Pory faktycznie są mniej widoczne. Usuwa też suche skórki. Cera jest odświeżona. Nie zauważyłam jakiegoś efektu nawilżającego, ale na pewno peeling nie wysusza. 
Podoba mi się też, że w peelingu jest w miarę drobinek, a czasami ciężko o to :)
PLUSY
- poręczne opakowanie
- gładka skóra, miła w dotyku
- mniej widoczne pory
- dobrze oczyszczona twarz
- usuwa suche skórki
- nie wysusza
- odświeżona cera

MINUSY
- mdły zapach

Podsumowując to mogę mu dać 5/5. Jeśli nie zapragnę przetestowania innego, albo nie znajdę peelingu z Eveline, to zostanę przy tym :).

A Wy jakiego peelingu używacie?

Charlotte
P.S. To już dziś! Trzymać kciuki!:D
Czytaj dalej »

20 lut 2014

Pierwsze odczucia po użyciu saszetek masek Biovax

Cześć!
Jak pamiętacie w walentynkowej gazetce Biedronki, można było znaleźć saszetki masek Biovax, które kosztowały 1,99zł za sztukę. Kupiłam sobie 3 rodzaje, którymi byłam zainteresowana (w sumie szkoda, że nie było do blond włosów), ale tylko jedna mi najbardziej się spodobała. Jeśli jesteście ciekawe, która, to zapraszam do czytania :)

Najpierw zacznę od tych, które mi nie przypadły do gustu.

Biovax Intensywnie regenerująca maseczka keratyna + jedwab

Co nam obiecuje producent?
Ta intensywnie regenerująca maseczka została opracowana przez specjalistów w celu zagwarantowania Twoim losom gruntownej odnowy zarówno na powierzchni, jak i w ich głębokich warstwach. Unikalna cecha maseczki to woskowa konsystencja oraz bogata w substancje odżywcze receptura. Naturalne składniki oraz brak substancji drażniących umożliwiających regenerację i ochronę włosów.
Maseczka Biovax zawiera Pro2Kera Silk - aktywny zespól naturalnych białek, który dzięki zestawieniu niskocząsteczkowych aminokwasów i wysokocząsteczkowych protein wykazuje szerokie spektrum działania zarówno na poziomie rdzenia, jak i na powierzchni włosa.
Aminokwasy jedwabiu (300 Da) wnikają do włókna włosa, wypełniając ubytki strukturalne w jego warstwach korowych. Wiążą wodę, utrwalając efekt głębokiego nawilżenia.
Proteiny jedwabne (50.000 Da) tworzą na powierzchni włosa delikatny biofilm, który utrzymuje wilgoć w jego wnętrzu oraz chroni go przed agresywnymi czynnikami środowiska zewnętrznego.
Keratyna(28.000 Da) uzupełnia niedobór naturalnych składników budulcowych osłonki włosa, plombując jej uszkodzone miejsca.
Ekstrakt z henny ułatwia aktywnym składnikom wnikanie do wnetrza włosa i jego cebulki. 

Efekt:
  • Gruntownie odbudowana struktura włosów
  • Intensywna regeneracja i nawilżenie
  •  Naturalnie lśniące, jedwabiste włosy
  • Wyjątkowo gładkie i miękkie w dotyku
Skład

Moja opinia
Na początku myślałam, że się polubię z tą maską, ale niestety tak nie wyszło. Najbardziej co mi przeszkadzało to fakt, iż po niej bardzo elektryzowały mi się włosy. Już nie wspomnę o tym, jaka to była udręka na następny dzień po myciu - ciężko było opanować włosy. Używałam jej dwa razy, więc po dwóch użyciach mogę stwierdzić, iż  nie zauważyłam jakiegoś blasku. Fakt, włosy były gładkie i miłe w dotyku. Jednak efekt nie powalił mnie na kolana. Zapach znośny, konsystencja dobra.


Biovax Intensywnie regenerująca maseczka do włosów suchych i zniszczonych

Co nam obiecuje producent?
Wyjątkowa receptura maseczki Biovax oparta została na naturalnym ekstrakcie z Henny (Lawsonia), który ułatwia aktywnym składnikom wnikanie do wnętrza włosa i jego cebulki. Proces ten pozwala na pełną regenerację struktury włosa, dzięki czemu stają się one zdrowsze, bardziej sprężyste i pełne blasku.
Receptura produktu opracowana została w szczególnej trosce o bardzo zniszczone i przesuszone włosy. Woskowa masa produktu została wzbogacona oryginalną kompozycją olejku ze słodkich migdałów, miodu i cynamonu.
Zawarte w olejku ze słodkich migdałów glicerydy kwasu oleinowego i linolowego zmiękczają i wygładzają włosy, łagodząc jednocześnie podrażnienia skóry.
Ekstrakt z miodu silnie nawilża i odżywia przesuszone włosy nadając im piękny połysk.
Ekstrakt z cynamonu w naturalny sposób chroni włosy przed promieniowaniem UV oraz działaniem wolnych rodników.
Produkt zalecany jest do włosów:
- suchych i trudnych do ułożenia,
- zniszczonych intensywnymi zabiegami fryzjerskimi, klimatyzacją, chlorowaną lub słoną wodą,
- łamliwych i pozbawionych blasku.

Efekt:
  • nawilżone, zdrowe włosy,
  • zadbane, nierozdwojone końcówki,
  • zmniejszona łamliwość,
  • jedwabisty połysk.
Skład
Moja opinia
Tej maski chyba najbardziej nie polubiłam. Przede wszystkim zapach - jak dla mnie zbyt intensywny i słodki. W dodatku długo utrzymywał się na włosach. Po jakimś czasie mnie mdlił. W porównaniu do dwóch pozostałych masek, to tak ma najrzadszą konsystencję. Nie zauważyłam nawilżenia ani połysku. I niestety, tak jak w przypadku poprzedniczki, tak i po tej masce włosy strasznie mi się elektryzowały :/.

Biovax Intensywnie regenerująca maseczka naturalne oleje: argan, makadamia, kokos

Co nam obiecuje producent?
BiovaxŸ Naturalne Oleje Argan Makadamia Kokos to swoista BioOdnowa dla włosów, dzięki którym przejdą one efektowną przemianę. Kompozycja starannie dobranych szlachetnych olejów zapewnia kompleksową rewitalizację i odmłodzenie włosów na całej ich długości.
Kuracja uwalnia naturalne piękno i energię Twoich włosów, przywracając im zmysłowy wygląd oraz utrzymując je w doskonałej formie. Bogata maseczka o aksamitnej konsystencji kryje w sobie całe dobrodziejstwo drogocennych olejów, które przeniknie do włosa w trakcie zabiegu.
Receptura maseczki BiovaxŸ zawiera w swoim składzie 3 naturalne oleje obfitujące w cenne substancje odżywcze gruntownie rewitalizujące zarówno włosy, jak i skórę głowy bez efektu obciążenia:
Olej arganowy (Maroko), dzięki wyjątkowo wysokiej zawartości witaminy E (min. 550mg/l), chroni włosy przed destrukcyjnym działaniem wolnych rodników oraz promieniowaniem UV. Hamuje procesy starzenia. Dodaje włosom blasku, sprężystości, pięknie je wygładza. Olej arganowy w maseczce BiovaxŸ jest produktem w 100% organicznym, tłoczonym na zimno, niemodyfikowanym chemiczne. Posiada certyfikat Ecocert.
Olej makadamia (Hawaje) stanowi bogate źródło rzadko występującego w przyrodzie kwasu palmitooleinowego C16:1, harmonijnie funkcjonującego z naturalnymi lipidami skóry. Doskonale odżywia skórę głowy, warunkując prawidłowy wzrost zdrowych włosów.
Olej kokosowy (Indie) wnika do głębokich warstw włókna włosa, gdzie aktywnie hamuje utratę jego składników budulcowych. Wzmacnia strukturę włosów, zapobiegając ich łamliwości. Zapewnia silny i długotrwały efekt nawilżenia.
Efekt na włosach:

  • włosy pełne blasku, życia i energii,
  • równomierne nawilżenie, wygładzona powierzchnia włosów,
  • promienne, lśniące zdrowym blaskiem włosy,
  • niezwykła elastyczność i sprężystość,
  • zabezpieczona przed promieniowaniem UV struktura włókien.

Skład

Moja opinia
Na początku w ogóle zastanawiałam się, czy kupować saszetki tej maski, bo byłam pewna, że będzie mnie obciążać. Ku zdziwieniu, spisała się ona najlepiej ze wszystkich! Zapach ma piękny, nawet utrzymuje się na włosach. Włosy są gładkie, miłe w dotyku, ujarzmione. O blasku trudno mi powiedzieć, bo używałam jej dwa razy. Ale byłam pewna, że nie będzie mi służyć ze względu na zawarty w niej kokos, a tutaj taka niespodzianka!

Chciałabym jeszcze spróbować maseczkę do blond włosów i być może do farbowanych i wtedy zdecyduję, którą wersję pełnowymiarową kupię :). Ale to chyba dopiero po tym, jak zużyję maskę z Eveline :).

Macie swoją ulubioną maskę z Biovax? Moja to póki co ta z olejami :)


Charlotte

P.S. Jak dobrze pójdzie, to w sobotę zaczynam pracę już tak naprawdę :) Będę stała sama na kiosku :D Trzymajcie kciuki!
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia