Pixie uciekła z bagna. Sięgnęła dna, ale odbiła się i doszła do siebie. Przyczynili się do tego Trent i Cujo, którzy znaleźli dziewczynę w okropnym stanie. Pomogli jej, wysłali ją na odwyk i od tej pory stali się jej rodziną. Nie dopytywali ją o przeszłość, choć domyślali się, że do przyjemnych nie należała.
Teraz Pixie dawała z siebie wszystko, żeby pokazać im, jak jest wdzięczna za okazaną jej pomoc. Pomaga im w ich salonie tatuażu, dba o porządek i myśli o swoim własnym interesie, bo ona sama nie planuje wykonywać tatuaży.
Dred od jakiegoś czasu próbuje się z nią umówić, ale ona jest nieustępliwa. Głównie dlatego, że uważa, iż Dred nie powinien być w jej życiu. Stara się mieć spokojne, bezproblemowe, a on nie pasuje do tego opisu. Jest gwiazdą muzyki, ciągle podróżuje, a ogrom fanek marzy o tym, by go przelecieć.
Dred jednak ma odmienne zdanie i zamierza przekonać do siebie Pixie. Jej samej również z czasem ciężko się oprzeć temu, co zaczyna czuć. Ale przeszłość wraca ze zdwojoną siłą. Pixie będzie musiała się przyznać do tego, kim naprawdę jest. Czy Dred zniesie prawdę? Czy odwróci się i zada jej ból?
***
Przez tę nieszczęsną okładkę byłam strasznie sceptycznie nastawiona na książkę, dlatego nie od razu po nią sięgnęłam. Zdecydowałam się na nią, kiedy przeczytałam kilka pozytywnych opinii, które mówiły, że treść wynagradza to, co widzimy na pierwszy rzut oka :D
Pixie to naprawdę fajna dziewczyna. Narkomanka, która od pewnego czasu jest czysta i się naprawdę stara. Zupełnie obcy ludzie dali jej szansę i wykorzystała ją na maksa. Pomaga im w studio, bo czuje się winna, a oprócz tego stali się po prostu jej rodziną. Fakt, że ukrywa okropne fakty, stara się zapomnieć o przeszłości, ale jest to trudne.
Dred z kolei to artysta, podróżuje wraz ze swoim zespołem. Wszyscy są przyjaciółmi, są jak rodzina. Przeszli podobne okropne rzeczy i trzymają się razem. Nawet nie mają pojęcia, jak ktoś potencjalnie im bliski, wszystko komplikuje.
Od początku podoba mu się Pixie i w ogóle się nie poddaje, kiedy ta odrzuca jego zaloty. Fakt, może to nie najlepszy typ faceta, popełnia głupie błędy, ale naprawdę go polubiłam. I fakt, zachowuje się jak dupek, kiedy dowiaduje się o przeszłości Pixie, ale mimo wszystko nie jest taki głupi.
Styl autorki jest dobry. Nie przypominam sobie, żeby coś mnie raziło, czy przeszkadzało. Czytało mi się szybko, wciągnęłam się od początku. Wbrew pozorom nie jest to płytka historia. Naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła i już teraz żałuję, że nie sięgnęłam po wcześniejsze tomy :)
Tytuł: Śmiały podryw
Seria: Tatuaże.
Autorka: Scarlett Cole
Ilość stron: 352
Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Akurat.


