Pokazywanie postów oznaczonych etykietą laura kneidl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą laura kneidl. Pokaż wszystkie posty

24 maj 2021

Someone to Stay - Laura Kneidl


Aliza Malik studiuje prawo na MFC, studia jednak niespecjalnie ją interesują, jej prawdziwą pasją – którą wyniosła z rodzinnego domu – jest gotowanie. Jest autorką bloga poświęconego kuchni, gdzie umieszcza swoje wegańskie przepisy, prowadzi konto na Instagramie, pracuje również nad książką kucharską, która wkrótce ma się ukazać w jednym z wydawnictw. Nauka i praca pochłaniają ją całkowicie, nie ma czasu na przyjemności, spotkania z przyjaciółmi, nie mówiąc już o posiadaniu chłopaka czy umawianiu się na randki. Coraz bardziej odczuwa też skutki permanentnego stresu, w którym żyje. Pewnego dnia spotyka jednak na swojej drodze Luciena, przyjaciela Cassie. Chłopak zapada jej w pamięć i przy następnym przypadkowym spotkaniu Aliza postanawia lepiej go poznać. W efekcie oboje zaprzyjaźniają się. Lucien studiuje ekonomię, po godzinach pracuje jednak jako makijażysta i charakteryzator. W zasadzie to jest jego pasja, ale zdecydował się na studia biznesowe, żeby być w stanie odpowiednio zaopiekować się młodszą siostrą, Amicią. Od śmierci ich rodziców w wypadku samochodowym trzy lata temu, Lucien jest jej jedynym opiekunem. Obowiązki domowe i ciągłe konflikty z dorastającą nastolatką przytłaczają go, ale dzielnie stawia im czoła, przedkładając zawsze dobro siostry nad własne marzenia i potrzeby.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Jestem fanką tej serii, dlatego też z niecierpliwością czekałam na każdą część - na tę ostatnią szczególnie, zwłaszcza, że Lucien jako postać już wcześniej intrygował czytelnika.

I muszę przyznać, że na tej lekturze się nie zawiodłam. Zauważyłam, że w moim przypadku takie książki jak Someone to Stay działają najlepiej, jeśli mam zastój czytelniczy. Po tej, czy ogólnie po new/young adult zaczynam czytać jak szalona - no chyba, że znowu trafię na jakąś słabą książkę.

Aliza jako postać jest tak bardzo podobna do mnie, że z pewnością byśmy się zrozumiały i dogadały - ambitna, zapracowana i to bardzo, brakuje jej czasu. Jej obowiązki są na pierwszym planie, a bez organizacji się nie obędzie. Wszyscy na około mówią jej, że już tego za dużo, że potrzebuje od początku. I niby Aliza to wie, a i tak brnie dalej. Mimo wszystko i tak na pierwszym miejscu potrafi postawić najbliższych, jeśli Ci potrzebują pomocy.

Lucien nie miał łatwo w życiu. Musiał szybko dorosnąć i zaopiekować się swoją młodszą siostrą, którą stawia na pierwszym miejscu. Swoje potrzeby i zainteresowania odstawił na bok. Chce zapewnić im godną przyszłość, dlatego też studiuje kierunek, który niekoniecznie jest jego marzeniem. 

Ta dwójka zaczyna się sobą interesować, ale zgodni są co do tego, że nie mają za bardzo czasu na prawdziwy związek, dlatego też tę relację traktują luźno i starają się dopasować do swoich terminarzy. 

Nie jest to jakaś wyszukana, czy wymyślna historia, ale zwykła i prosta, co jest dużym plusem. Z zaciekawieniem śledziłam losy bohaterów i to, jak popełniają błędy, a potem się na nich uczą. Dochodzą do pewnych wniosków, przekonują się, że mogą na siebie liczyć, a w trudnych chwilach wzajemnie sobie pomogą. 

Autorka jak zawsze poruszyła trudne, ale wciąż aktualne problemy. Nie ma tutaj żadnej przesady. Bardzo dobrze przedstawiła uczucia, jakie targały bohaterami, czy trudy ich życia, a nawet dylematy. Czytało mi się dobrze, a przede wszystkim szybko. Nie ukrywam też, że ciężko mi było się pożegnać ze wszystkimi bohaterami, bo naprawdę się z nimi zżyłam. 

No i nie można zapomnieć o tych ślicznych okładkach :)

Polecam całą serię!

Tytuł: Someone to Stay
Autorka: Laura Kneidl
Ilość stron: 416

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar.



Czytaj dalej »

21 mar 2021

Midnight Chronicles. Tom 1 Moc amuletu - Bianca Iosivoni, Laura Kneidl


Łowczyni istot paranormalnych Roxy ma przed sobą trudne zadanie – musi odesłać z powrotem do krainy umarłych 449 zmarłych dusz, które niechcący uwolniła z zaświatów, inaczej sama tam trafi. Na razie nie idzie jej to zbyt dobrze, dlatego jest już niemal pogodzona z losem i odlicza kolejne dni, starając się przy tym maksymalnie korzystać z życia – objada się smakołykami i umawia na kolejne randki. Podczas jednej z nich wzywa ją jej partner Finn – potrzebuje pomocy w walce z duchem. Roxy niechętnie wstaje od stołu, ale obiecuje, że zaraz wróci, żeby dokończyć deser. W dotrzymaniu tej obietnicy staje jej na drodze inny duch – szybko go przegania, ale opętany przez niego mężczyzna traci przytomność. Roxy nie może go tak zostawić, a gdy nieznajomy odzyskuje przytomność, okazuje się, że nic nie pamięta – nawet jak się nazywa. To pierwszy taki przypadek w historii. Mężczyzna nadaje sobie imię Shaw, a ponieważ jest utalentowany, rozpoczyna szkolenie na łowcę. Ze względu na amnezję Shawa Roxy jest skazana na jego towarzystwo, co początkowo wcale się jej nie uśmiecha, ale z czasem się z nim zaprzyjaźnia. Do tego stopnia, że zdradza mu swoją tajemnicę…

Opis pochodzi od wydawcy.

***

Bardzo lubię twórczość tych Autorek, dlatego też z chęcią sięgnęłam po ich najnowszą wspólną historię. Niestety, już po kilkunastu stronach wiedziałam, że się z nią nie polubię.

Dla mnie najważniejszym minusem są tutaj opisy - było ich strasznie dużo. Potrafiły przeważać nad dialogami, a ja niestety ich nie znoszę. Podobnie było z przemyśleniami bohaterów. Jak dla mnie ich ilość była zbyt przytłaczająca i przez to najzwyczajniej w świecie nie chciało mi się czytać. Odpychało mnie to od lektury.

Z Roxy nie potrafiłam się polubić i trochę ciężko mi stwierdzić, co było tego powodem. Podobnie było z Finnem. Z kolei Shaw w moich oczach wypadł lepiej. A patrząc na pozostałe postaci to też jakoś nie zrobili 

Rozdziały jak dla mnie były też długie, choć wiem, że inni uznają je za krótkie. No ale są gusta i guściki. Z kolei jeśli chodzi o fabułę to cóż, było dla mnie nudno. Odniosłam wrażenie, że wprowadzenie w całą tę historię było trochę chaotyczne. Nie poczułam też tutaj stylu Autorek. Nie poczułam też, by jakoś się zasklepiły. Według mnie za bardzo od siebie się różniły.
Plusem jest okładka - ładna, czytelna, delikatna, zwracająca uwagę. Ale to jedyny plus, jaki mogę wymienić.

Jestem wybrednym czytelnikiem, jeśli chodzi o ten gatunek, dlatego też jakoś specjalnie nie będę Was przekonywać, że jest to beznadziejna pozycja. Najlepiej będzie, jeśli sami po nią sięgniecie i się przekonacie. Wiem, że są fani tej serii, dlatego też istnieje szansa, że Wam się bardziej spodoba niż mnie :)

Tytuł: Moc amuletu
Seria: Midnight Chronicles
Autorki: Bianca Iosivoni, Laura Kneidl
Ilość stron: 400

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar.



Czytaj dalej »

19 lis 2020

Someone Else - Laura Kneidl


Cassie i Maurice byliby idealną parą - mają wspólne zainteresowania i są sobie bliscy. Wiedzą o sobie wiele, jednak ich drogi się rozchodzą. Są przeciwieństwami - Auri jest towarzyski i gra w piłkę nożną, zaś Cassie nie przepada za ludźmi i obraca się w wąskim gronie przyjaciół.

Przyjaźń między nimi jest dość silna, ale Cassie obawia się, że to co tak mocno ich łączy, w rzeczywistości tak naprawdę dzieli...

***

Po lekturze Someone New bardzo się ucieszyłam, że Cassie i Auri dostaną swoją historię. Czytałam też różne recenzje - jedni chwalili, inni besztali. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, ale podeszłam do tej historii z otwartą głową i muszę przyznać, że mi się spodobała, choć nie była ona spektakularna.

Cassie i Maurice są swoimi przeciwieństwami, ale to im nie przeszkadza, by się przyjaźnili. Cassie nie przepada za towarzystwem ludzi. Ogranicza się do swoich bliskich przyjaciół. Jest cicha, wrażliwa. Uwielbia fantastykę, cosplaye i LARPy. Choruje także na cukrzycę.
Auri z kolei jest towarzyski, gra w piłkę nożną, a oprócz tego wyróżnia się kolorem skóry. On także lubi fantastykę, itd. To właśnie dzięki wspólnym zainteresowaniom ta dwójka tak bardzo do siebie się zbliżyła. 

Tylko problem zaczyna się robić wtedy, kiedy Auri w towarzystwie kolegów nie przyznaje się do tego. Udaje, że wcale to go nie interesuje, a tym samym krzywdzi Cassie. Zupełnie jakby się jej wstydził. Problem tej dwójki polega także na tym, że nie zawsze są ze sobą szczerzy. Mimo że się przyjaźnią, to tak naprawdę często nie rozmawiają o tym, co czują. I w ten sposób dochodzi do wielu nieporozumień.

Tak jak wspomniałam wcześniej, ta historia nie jest jakaś spektakularna. Owszem, Autorka poruszyła tutaj rasizm, chorobę i akceptację - są to naprawdę ważne problemy i wciąż aktualne. Skupia się na relacji tej dwójki i tym, jak zbliżają się do siebie i oddalają. Nie są pewni swoich uczuć. Obawiają się, że druga strona ich nie zaakceptuje. Zamiast porozmawiać, milczą, a to prowadzi do niezrozumienia i niepotrzebnego cierpienia.

Co nie znaczy, że źle się bawiłam podczas czytania. Ba, wciągnęłam się! Nawet nie wiem, czy nie czytało mi się lepiej niż przy poprzedniej części. Jedynie do czego bym się przyczepiła, to że choroba Cassie została potraktowania trochę po macoszemu. Owszem, wiele razy było wspomniane, jak Cassie sobie radzi i w ogóle, ale myślałam, że będzie to jednak bardziej istotna sprawa.

Jeśli chodzi o styl i język Autorki, to tutaj się nie zawiodłam. Czytało mi się bardzo dobrze. Rozdziały są różnej długości, a dodatkowo zostały wzbogacone o ilustracje, co bardzo mi się podobało. Jestem bardzo zadowolona z lektury i cieszę się, że pojawi się kolejna część :D

Tytuł: Someone Else
Autorka: Laura Kneidl
Ilość stron: 480



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar.




Czytaj dalej »

22 sie 2020

Someone New - Laura Kneidl

 

Micah jest córką zamożnych prawników oraz siostrą Adriana, który jest gejem. Z tego też powodu został wyrzucony z domu przez rodziców. Micah nie potrafi znieść tego, że rodzice praktycznie się go wyrzekli, dlatego też postanawia się wyprowadzić.

Jej nowym sąsiadem jest Julian - chłopak, którego miała okazję poznać już wcześniej, bowiem to przez nią stracił swoją pracę. Dziewczynie jest przykro z tego powodu, a zachowanie Juliana wobec niej tylko wszystko pogarsza. Jego tajemniczość sprawia, że zaczyna się nim interesować. Z czasem nie jest to już tylko czysta ciekawość. Zwłaszcza, że Micah zaczyna być jedyną osobą, którą Julian dopuszcza do siebie...

***

Sięgając po tę książkę, liczyłam na dobrą historię, bowiem brakowało mi takiej. Czytałam ostatnio różne książki, a miałam ochotę na young adult. I choć wydaje się ona z początku jak każde inne książki, tak finał miażdży czytelnika. Przynajmniej na mnie to tak zadziałało.

Micah to córka zamożnych prawników. Mogłaby studiować prawo na Yale, ale ta postanowiła pójść do miejscowego Uniwersytetu. Oczywiście nie jest to po myśli rodziców, ale zgadzają się - w końcu wciąż będzie studiować prawo.
Jest konkretną dziewczyną. Mówi, co myśli, ma swoje poczucie humoru, a co najważniejsze (według mnie) pieniądze rodziców i całe to bogactwo jej nie zepsuło. Naprawdę mi się to spodobało, bo przez to Micah jest prawdziwą, zwykłą dziewczyną, choć zdarza się jej być dziecinną.
Tęskni za swoim bratem, Adrianem, który został wyrzucony z domu przez rodziców dlatego, że jest gejem. Wyjawił prawdę i cóż, wyparli się go. Adrian zniknął bez słowa, nie odzywa się nawet do Micah, która przez to odchodzi od zmysłów. Próbuje go odnaleźć, pokazać, że go wspiera, że wciąż są razem, ale niestety ten się nic nie odzywa.

Julian od początku wydaje się być w porządku chłopakiem. Przystojny, tajemniczy, pracowity. Może niewiele o nim wiemy, ale łatwo się domyślić, że coś ukrywa. Micah sama próbuje dojść do tego, co takiego wydarzyło się w jego życiu, że nie chce nikogo do siebie dopuścić. Snuje różne teorie, a jak się na koniec okazuje, czegoś takiego się nie spodziewała.
Momentami jego zachowanie jest denerwujące, ale przez większość czasu darzyłam go jednak sympatią. Byłam zaintrygowana jego osobą i ja sama nie domyślałam, co takiego ukrywa. Może w tym rozdziale, gdzie dowiadujemy się prawdy, zaczęłam coś podejrzewać, ale z drugiej strony nie mogłam uwierzyć, że faktycznie zostałby poruszony ten motyw. A jednak! Nie zdradzę Wam nic więcej, bo dla mnie było to duże zaskoczenie.

Książkę czytało mi się super. Nie miałam wcześniej styczności z Autorką, ale jeśli chodzi o jej styl pisania, to bardzo mi on odpowiada. Łatwy, prosty, przejrzysty, nie ma niepotrzebnych długich opisów. Świetnie oddała rozterki bohaterów, ich emocje i problemy. Odważnie poruszyła tematykę LGBT i naprawdę bardzo dobrze jej to wyszło. A jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, że Auri i Cassie dostaną swoją historię, bo ich również bardzo polubiłam :)

A, bo bym zapomniała! Okładka jest prześliczna! Bardzo w moim guście i z pewnością rzuciłaby mi się w oczy w księgarni :)

Someone New to dobra historia z motywem LGBT, o którym ostatnio u nas głośno. Autorka świetnie poruszyła problemy z tym związane oraz to, jak inni postrzegają takie osoby. Nie jest łatwo i kolorowo. Na szczęście są osoby, które akceptują innych takimi, jakimi są.

Tytuł: Someone New
Autorka: Laura Kneidl
Ilość stron: 480


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar.


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia