Pokazywanie postów oznaczonych etykietą m. leighton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą m. leighton. Pokaż wszystkie posty

3 lut 2023

Jesteś moim zawsze - M. Leighton

 


Sięgając po tę książkę, koniecznie zaopatrzcie się w chusteczki. I to w dużą ilość, bowiem historia Leny i Nate’a jest przepełniona bólem i cierpieniem, ale w tym wszystkim znajdziecie również miłość, radość i szczęście.

Ta dwójka jest dla siebie pierwszą miłością. Niestety ich wspólny czas dobiega końca, z czego zdają sobie sprawę i postanawiają pozostały czas wykorzystać jak najlepiej się da. To Lena podejmuje decyzję, by dać sobie i mężowi ostatnie chwile szczęścia. Mało tego, w tej tragicznej sytuacji zaznają prawdziwego cudu, który ma pozostać z mężczyzną do końca jego dni.

Kiedy brałam się za czytanie, to muszę przyznać, że nie spodziewałam się tego, co dostałam. Nie sądziłam, że będzie to TAKA historia. Bolesna, ale pełna oddana. Mamy tutaj prawdziwą miłość, dwójkę ludzi, którzy są sobie tak bardzo oddani. Matko, pisząc te słowa mam łzy w oczach. Pomimo całego tego bólu to piękna historia i cieszę się, że Lena miała okazję zaznać szczęścia pod każdym względem. Podziwiam ją, bo podjęte przez nią decyzje były bardzo odważne. Jej mąż również był odważny, zgadzając się i przyjmując to, co dawała mu żona. Chciał, by była szczęśliwa. I jestem tego pewna, że byli. Oni wszyscy byli szczęśliwi.

Ciężko było oderwać się od lektury, choć potrzebowałam przerw, ze względu na emocje, które mi towarzyszyły. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia Leny i Nate’a, więc naprawdę możemy poczuć to, co czuli nasi bohaterowie.

Na koniec tylko zacytuję: „Wszystko. Odpowiedzią jest wszystko. Kobieta zrobi wszystko dla tych, których kocha. A póki kocha, jej słój będzie pełen”.


Tytuł: Jesteś moim zawsze
Autorka: M.Leighton
Ilość stron: 336
Wydawnictwo FILIA



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia, któremu dziękuję za możliwość lektury. 



Czytaj dalej »

1 kwi 2019

Jesteś moim teraz - M. Leighton


Dean i Brinkley zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Dean ją uratował, kiedy byli jeszcze dziećmi. I nie tylko wtedy. Jednak związek nie był im dany. Pochodzili z dwóch różnych światów. Brinkley była z elity i jej matka wraz z ojczym bardzo dbali o to, by Brinkley miała udaną przyszłość. Z pewnością nie było w niej miejsca dla Dean'a - syna rolnika, dzieciaka z plebsów. To jednak tej dwójce nie przeszkadza, by żywić do siebie jakieś uczucia. Zakazany owoc smakuje najlepiej.

Choć próbowali z tym walczyć, to ta walka była bezsensowna i w końcu ulegli. Spędzili razem cudowną noc, z nadzieją na ponowne spotkanie. Jednak ojczym Brinkley czuł, że dziewczyna coś ukrywa i uniemożliwiał jej wymknięcie się z domu. Mijały tygodnie, aż okazało się, że Brinkley jest w ciąży. Ojczym się wściekł, zagroził dziewczynie, próbował ją nawet zgwałcić... Musiała uciekać. Miała do wyboru - odejście, albo aborcję.

Nie miała wyjścia. Odeszła z domu, zostawiając za sobą miłość swojego życia. Teraz, po wielu, wielu latach, wraca do domu. Z córką, która jest nastolatką i która poważnie choruje. Czy Brinkley wybaczy wszystko swojej matce? Czy spotka jeszcze miłość swojego życia?

***

Kiedy zaczęłam czytać tę książkę, po kilkunastu stronach stwierdziłam, że to chyba nie będzie dla mnie. Nie czułam nic jeszcze. Ale im dalej czytałam, tym bardziej przepadałam. Do tego stopnia, że w pewnym momencie pojawiły się nawet łzy. To naprawdę piękna historia.

Brinkley nie miała łatwego dzieciństwa. Nie ma co ukrywać, że dla matki najważniejsze były pieniądze i wychodząc za Alana, dostała je. Bo przecież chciała zapewnić godną przyszłość córce. Gdyby mogła, to by dyktowała córce z kim ma się spotykać, a z kim nawet stracić dziewictwo. Bo powinna mieć bogatego, sławnego męża. A Brinkley taka nie była. Lubiła prostotę, nie dzieliła ludzi na kategorie. I to właśnie taki szary Dean okazał się być normalny, kiedy jako dziewczynka przytrafiła się jej krępująca sytuacja. To właśnie od niej wszystko się zaczęło.
Kiedy ojczym zobaczył, że dziewczyna spotyka się z Dean'em, zabronił jej tego. Bo to był plebs, nic niewartościowy człowiek. A Dean był naprawdę dobrym i pracowitym chłopakiem. Nasza dwójka bohaterów dorastała, on mężniał i stał się popularnym sportowcem. Ale byli dla siebie zakazani. Zdarzało im się ranić nawzajem - świadomie i nieświadomie. Aż w końcu nie wytrzymali i się zasmakowali.

Ale nic, co dobre, nie trwa wiecznie. Brinkley nie ma jak się spotkać z Dean'em. Wychodzi na jaw, że jest w ciąży. Alan się wścieka, każe jej usunąć dziecko albo wyjechać. W dodatku do niej się dobiera. Ratuje ją matka, która ma resztki uczuć i daje jej swój pierścionek, by go sprzedała - żeby miała za co żyć na starcie. Bo Brinkley nie zamierza usuwać dziecka. Wyjeżdża i sobie radzi.

Los sprawia, że wraca do rodzinnego miasteczka. Przyjeżdża razem z córką, która jest chora. Oczywiście matka Brinkley nic się nie zmieniła. W końcu spotyka też Dean'a. Z początku ich relacja jest zimna, ale kiedy dziewczyna wyjaśnia po części, co się stało, Dean jej wybacza. Nie ma za to pojęcia, że oprócz Brinkley jest ktoś jeszcze...

Historia poprowadzona jest dwutorowo - poznajemy przeszłość bohaterów oraz teraźniejszość. Nie sądziłam, że chwyci mnie ona za serce, Śledząc przemianę bohaterów, zwłaszcza matki, głównej bohaterki, łzy same pojawiały się w moich oczach. Oni wszyscy naprawdę wiele wycierpieli. Znaleźli się ponownie w tym samym miejscu i mają szansę, by sobie wybaczyć i zacząć żyć na nowo. Tylko czy im wszystkim będzie to dane?

Styl autorki bardzo mi się spodobał. Czytało mi się naprawdę dobrze. Świetnie przedstawiła uczucia, które targały naszymi bohaterami. Nie ma nudnawych, niepotrzebnych opisów. Jestem jak najbardziej na tak.

I tak, uroniłam kilka łez, bo naprawdę, to piękna historia. Może nie ma w niej nic odkrywczego, ktoś powie, że to już było. Dla mnie była po prostu bardzo dobra.

Tytuł: Jesteś moim teraz
Autorka: M. Leighton
Ilość stron: 374




Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu FILIA.



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia