Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo novae res. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo novae res. Pokaż wszystkie posty

26 kwi 2023

Zanim upadnę - Anna Bellon

 


Zuza, po pierwszym roku studiów, swoje wakacje spędza w rodzinnym domu. Dochodzą do niej plotki, że powrócił również jej dawny przyjaciel z dzieciństwa, Janek. Krążą o nim niepochlebne plotki, a w między czasie policja prowadzi śledztwo związane z szajką dilerów…Czy Janek ma z tym coś wspólnego?

Twórczość Autorki bardzo lubię i chętnie sięgam po jej nowości. To, co mi się zawsze podoba, i tutaj również było tak samo, to fakt, że przedstawiane przez nią historie są po prostu życiowe. Nieprzerysowane, nie udziwnione. 

Bohaterowie nie są idealni. Janek ma trudną przeszłość za sobą, błędne decyzje, ale jakby nie patrzeć to wyszedł na prostą. Zuzka z kolei jest poukładana i w sumie bym powiedziała, że to zwyczajna dziewczyna, którą się lubi. 

W tle mamy jeszcze narkotyki i śledztwo, co z kolei zaciekawia czytelnika. I choć piszę w superlatywach, to muszę jednak przyznać, że gdzieś po połowie straciłam zainteresowanie. I nie chodzi o to, żebym się nudziła. Po prostu czegoś mi zabrakło, co by sprawiło, że totalnie przepadłabym przy tej historii.

I to chyba moje jedyne „ale”, bo tak to nie mam do czego się przyczepić. Okładka też mi się podoba, styl Autorki lubię. Sama książka nie jest też gruba, więc można szybko ją przeczytać.

Dla mnie to czwóreczka, a Wam i tak polecam przekonać się na własnej skórze 😊


Tytuł: Zanim upadnę
Autorka: Anna Bellon
Ilość stron: 282
Wydawnictwo NOVAE RES


Współpraca reklamowa z Autorką i Wydawnictwem Novae Res, którym dziękuję za możliwość lektury.



Czytaj dalej »

13 lis 2022

Za każdym razem - Agata Czykierda-Grabowska

 


I choćby runął nam cały świat, ja zawsze będę przy tobie… Kamila i Marcin razem stawiają swoje pierwsze kroki w dorosłość – są nierozłączni, wiecznie siebie spragnieni i zakochani w sobie na zabój. Wydawać by się mogło, że sprzyja im cały wszechświat, a chyba wszyscy zazdroszczą im tego niezwykłego i dojrzałego związku. Kamila jednak od pewnego czasu wydaje się wycofana, nieco spięta, może smutna… Nie chce rozmawiać o swoim samopoczuciu z nikim aż do momentu, kiedy dowiaduje się o czymś, czego zupełnie nie brała pod uwagę, a co wywraca jej życie do góry nogami. A później przychodzi jeszcze jeden przełom… Pochopne decyzje i niefortunne zbiegi okoliczności sprawiają, że młodzi ludzie coraz bardziej oddalają się od siebie, a wiszące nad nimi czarne chmury zwiastują wichurę, która może na dobre poplątać ich ścieżki. Czy będą potrafili odnaleźć drogę do siebie?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Choć całościowo lektura bardzo mi się podobała, to muszę Wam się jednak przyznać, że główni bohaterowie od samego początku mnie po prostu od siebie odpychali. Matko, nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo! Nie mam zielonego pojęcia dlaczego, ale po prostu się z nimi nie polubiłam. Kamila i Marcin po prostu mnie drażnili – może dlatego, że początek to praktycznie ich ciągłe „schadzki”. Ta dwójka jest non stop napalona i daje upust swoim żądzom. 

Początek książki to także powrót do przeszłości – obydwoje często wracają do wspomnień, które też na swój sposób mnie drażniły. Ale gdzieś w połowie historii to się zmieniło – może dlatego, że natura ich okropnie zraniła. Doszły do głosu emocje i po prostu człowieczeństwo. Nie powiem, fabuła jest bardzo przewidywalna, ale w rzeczywistości bardzo prawdziwa. Autorka dobitnie pokazała, co może się dziać z ludźmi w obliczu tragedii. Świetnie oddała ich emocje i rozterki. Nie uczyniła z bohaterów tych idealnych. Są zwykli, popełniają błędy i po prostu czują. Pod tym kątem bardzo mi się podobało i z wielkim zaangażowaniem czytałam do końca.

Styl Autorki bardzo lubię i zawsze chętnie sięgam po jej książki. Jest jedną z pierwszych polskich Autorek, dzięki którym polubiłam się z polskimi książkami 😊

Mimo że post zaczęłam w negatywnym wydźwięku, to ogólnie lekturę uznaję za udaną. Krótka, na pewno szybko ją pochłoniecie.


Tytuł: Za każdym razem
Autorka: Agata Czykierda-Grabowska
Ilość stron: 280
Wydawnictwo Novae Res


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.




Czytaj dalej »

4 wrz 2022

W blasku zorzy - Anna Szafrańska



Ile jesteś w stanie poświęcić dla miłości? Gwen pisze bestsellerowe romanse, ale wcale nie wierzy w miłość. I chociaż przylgnęła do niej łatka skandalistki i wyrachowanej celebrytki, ona pragnie tylko jednego – spokoju. Przytłoczona nadmiarem obowiązków, postanawia w końcu spełnić swoje dziecięce marzenie i zobaczyć na własne oczy zorzę polarną. Niestety, jej pobyt w Norwegii zaczyna się w najgorszy z możliwych sposobów: dziewczyna zostaje napadnięta i okradziona. Nawet fakt, że z opresji ratuje ją tajemniczy przystojniak, nie poprawia sytuacji. Mężczyzna okazuje się bowiem gburem, jakich mało, i chce skutecznie pozbyć się nieznajomej. A jednak to przypadkowe spotkanie zwiąże ich ze sobą na dłużej, niż mogliby podejrzewać. Czy los szykuje dla nich szczęśliwe zakończenie?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Po twórczość Ani sięgam w ciemno – bardzo lubię jej książki, choć może czasem nie jestem usatysfakcjonowana w 100%. Okładka jednak tej książki robi już wiele, więc grzechem byłoby po nią nie sięgnąć – zwłaszcza, że opis również zachęca.

Tym razem muszę jednak przyznać, że jestem bardzo zadowolona z lektury, która pochłonęła mnie już na samym początku. Akcja płynie swoim tempem, które według mnie jest naprawdę dobre. Tak samo jest z relacją pomiędzy głównymi bohaterami – rozwija się naturalnie, a to naprawdę cenię. 

Jeśli chodzi o Gwen i Chris’a to nawet ich polubiłam, chociaż w przypadku tego drugiego wydawałoby się to niemożliwe, bowiem jest ponurym gburem. Z drugiej strony nie ma co się dziwić, w końcu ma swoje tajemnice.

Może całość wypada przewidywalnie, ale w tym wypadku nie odczułam tego jakoś negatywnie. Czytało mi się naprawdę bardzo dobrze, nie nudziłam się, nie czułam potrzeby, by odłożyć lekturę. Pod względem technicznym też nie mam do czego się przyczepić.

Cóż mogę powiedzieć! Polecam i nie mogę doczekać się kolejnych tomów :D


Tytuł: W blasku zorzy
Autorka: Anna Szafrańska
Ilość stron: 470
Wydawnictwo NOVAE RES



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES.



Czytaj dalej »

2 lis 2021

Nasza melodia - Anna Dąbrowska



Jest tylko jedna melodia, w której słychać echo naszych serc. Zaczytaj się i zasłuchaj…

Jeśli prawdą jest, że muzyka łagodzi obyczaje, to Rita i Daniel są żywym wyjątkiem od tej reguły. On nienawidzi jej, a ona… kocha jego. Ale za nic się do tego nie przyzna. Na drodze do ukochanego stoją przecież jej rude włosy, piegi i pianino – grają na nim oboje, lecz Rita jest przekonana, że przewyższa w tej sztuce Daniela. Daniel nie pozostaje jej dłużny i uparcie twierdzi, że Rita jest brzydka. Nie ma mowy o żadnych pozytywnych uczuciach z jego strony, więc zraniona do żywego dziewczyna z pasją oddaje się rywalizacji muzycznej. Kiedy po wielu latach spotykają się ponownie, Daniel jest już sławnym Dannym, muzykiem zespołu Płomienie, a Rita - właścicielką klubu i nauczycielką w szkole muzycznej. Nieoczekiwanie wybucha miłość ognista jak jej włosy, ale bolesna tajemnica z przeszłości może sprawić, że happy endu nie będzie…


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

W końcu doczekaliśmy się ostatniego tomu serii Płomienie. Nie ukrywam, że do tej pory byłam zadowolona z historii, które przedstawiła nam Autorka. Bohaterowie są specyficzni, a Rita i Daniel to już w ogóle pod tym względem się wyróżniają :D

Zarówno Rita jak i Daniel mają temperament. Choć w pierwszej chwili wydają się być waleczni i hm... ostrzy, to w rzeczywistości są wrażliwymi ludźmi, a ich dusze są po prostu poranione. I mają bardzo specyficzne poczucie humoru. Wydaje mi się, że trzeba umieć to oddać. W tym przypadku Autorce udało się to zrobić. Co prawda mnie to akurat się nie podobało, ale to już jest kwestia gustu, bo nie przeszkadzało mi to w odbiorze całości.

W całej tej historii towarzyszy nam muzyka, która jest świetnie dobrana - nie tylko patrząc pod kątem całości. Do Rity i Daniela również bardzo pasuje.

Czytało mi się bardzo dobrze i szybko. Może dla mnie nie było efektu wow, ale był to mile spędzony czas przy lekturze. Okładka bardzo mi się podoba, ale według mnie za bardzo różni się w stosunku do pozostałych. Z drugiej strony jak sobie pomyślę, to pasuje do tego, co na koniec mówi Daniel: "Wszystko dzieje się w określonym celu, tylko nie zawsze od razu można go odgadnąć. Naszym początkiem była muzyka, Naszą metą staliśmy się my - dzięki sobie przestaliśmy być samotni".

Na koniec dodam, że w całym tym cyklu bardzo czuć Autorkę, a to dla mnie zawsze była największy pozytyw :)


Tytuł: Nasza melodia
Seria: Płomienie
Autorka: Anna Dąbrowska
Ilość stron: 306

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.



Czytaj dalej »

3 lip 2021

Fascynacja - Adrian Bednarek



Kiedy miłość jest inspiracją dla zbrodni.

Pisanie opowiadań kryminalnych jest dla 23-letniego Oskara formą terapii, pomagającą zapomnieć mu o dramacie z przeszłości. W poszukiwaniu inspiracji młody mężczyzna udaje się na pogrzeb brutalnie zamordowanej nastolatki. Tam poznaje Luizę, piękną dziewczynę z wyższych sfer, która wkrótce odmieni jego życie. Tymczasem pojawiają się doniesienia o kolejnych ofiarach seryjnego mordercy, ochrzczonego przez dziennikarzy mianem Łowcy Nimfetek. Oskar, zbliżając się do Luizy odkrywa zaskakujące poszlaki, łączące ludzi z jej otoczenia z serią makabrycznych morderstw. To rozpętuje lawinę zdarzeń, których finału nikt nie jest w stanie przewidzieć.

Adrian Bednarek zdążył już przyzwyczaić swoich fanów do intrygi kryminalnej na najwyższym poziomie skomplikowania i do wiarygodnych psychologicznie sylwetek wykreowanych postaci. I tym razem z pewnością ich nie zawiedzie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Rzadko kiedy czytam książki z tego gatunku, ale muszę przyznać, że cieszę się, iż przeczytałam Inspirację, która zaczęła ten cykl. Fascynacja jest idealnym zwieńczeniem historii o Oskarze Blajerze!

Nie spodziewałam się, że ostatni tom o Oskarze spodoba mi się i to tak bardzo! Pierwszym tom był ciekawy, ale nie byłam aż pod takim wrażeniem. Drugi tom czytało mi się już o wiele lepiej i byłam jeszcze bardziej ciekawa całej tej historii. A Fascynacja to już w ogóle w moim mniemaniu pozamiatała wszystko.

Od początku do końca byłam ciekawa, co takiego Oskar sobie wymyślił i w ogóle jak skończy się jego historia. Ani przez chwilę się nie nudziłam. Autor zadbał o to, żeby nie było czasu na nudę, naprawdę. Zaskoczył mnie nie jeden raz. W dodatku nie spodziewałam się takiego zakończenia, jakie zaserwował nam Autor. Ogólnie nie spodziewałam się tego, że pokieruje Oskarem w tę stronę.

Czytało mi się super, o czym już wspomniałam. Rozdziały są różnej długości, ale to mi jakoś specjalnie nie przeszkadzało, a wiecie, że przywiązuję do tego dużą uwagę.

Czy polecam? Tak! Jak najbardziej! Nawet jeśli pierwszy tom do Was nie przemówił, to uwierzcie mi, ale kolejne już to zrobią :)

Tytuł: Fascynacja
Autor: Adrian Bednarek
Ilość stron: 510

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES.



Czytaj dalej »

2 lut 2021

Czas na ciszę - Anna Dąbrowska


Swoim głosem rozpalił serca tysięcy kobiet.

Oksana potrafi śpiewać tak, że jej głos przenika ludzkie dusze, rozpala serca, a z oczu wyciska łzy. Ale jej największe marzenie wcale nie jest związane z muzyką. Straciła już matkę, a teraz może również stracić młodszego brata, Tomka, który zmaga się z ciężką chorobą. Targana sprzecznymi emocjami dziewczyna decyduje się wystartować w eliminacjach do popularnego programu muzycznego, a ewentualną wygraną przeznaczyć na leczenie brata. Ta decyzja okaże się przełomowa i sprawi, że w jej życiu pojawi się ktoś, kto pomoże jej uwierzyć w siebie i zawalczyć o szczęście…

„Nie mogłem oderwać oczu od tej niewielkiej osóbki. Po prostu nie potrafiłem patrzeć w inny punkt. Moje serce poderwało się, gdy Oksana zaśpiewała pierwszą zwrotkę. Moje powieki same się przymknęły, gdy wybrzmiał refren. Delektowałem się każdym dźwiękiem, który wydobywał się z jej ust. Była niesamowita. Śpiewała bez muzyki i zrobiła to, czego od niej oczekiwałem – zamieniła słowa w dźwięk. Lepiła ze zdań rytm. Otworzyła swoje serce i wypuściła z wnętrza emocje. Znowu to zrobiła! Zahipnotyzowała mnie. Czarowała mnie słowami: »Kochanie, jeśli twoje skrzydła są złamane, pożycz moje skrzydła, aby twoje także się otworzyły«. Inspirowała mnie do napisania nowych tekstów.”


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

W końcu udało mi się nadrobić kolejny tom cyklu Ani Dąbrowskiej Płomienie. Lekturę pochłonęłam szybko, dokładnie tak jak wcześniejsze.

Czas na ciszę nie jest już tak melancholijne jak to było w przypadku poprzedniej części. Tutaj mamy naprawdę dużo muzyki. Zwłaszcza, że cała akcja dzieje się wokół programu muzycznego, który jest wielką szansą dla Oksany, a także nowym początkiem dla Kosmy, który po rozpadzie zespołu w Szwecji wraca do kraju. 

Kosma jak dla mnie jest dość specyficzną postacią. Z początku nie potrafiłam go polubić. Gburowaty, wredny, mówi, co myśli choć nie zawsze to coś miłego.  Jest też pogubiony w swoim życiu. Z rodziną nie ma najlepszych kontaktów. Jest samotny. Dopiero z kolejnymi stronami zaczęłam się do niego przekonywać, choć jeszcze wiele mu brakuje, bym zapałała do niego sympatią.

Oksana to cudowna córka, siostra i przyjaciółka. Wiele by dała, aby jej brat Tomek wyzdrowiał. Poświęca się dla rodziny. Swoje potrzeby i marzenia spycha na dalszy plan. Dopiero program muzyczny jest dla niej czymś dla siebie. Ojciec ją wspiera i nie zabrania jej udziału w nim, pomimo że wtedy Oksana nie będzie mogła mu tak bardzo pomagać. 

Ta dwójka to prawdziwe przeciwieństwa. Oksana jest delikatna, a Kosma wręcz przeciwny. Wiele razy ją nieświadomie rani. A Oksana pomimo tych wielu wpadek i tak nie potrafi odpędzić myśli od niego, choć naprawdę się stara. Muzyka ich łączy, ale momentami i dzieli.

Uczucie między bohaterami jak dla mnie pojawia się trochę za szybko, zwłaszcza, że ich sposób na poznanie się nie należy raczej do tych codziennych. Tym bardziej, że to Oksana jest bardziej ciekawa jego życia niż on jej. Wydaje mi się, że Kosma po prostu bierze to, co jest tu i teraz. Skoro pojawia się uczucie, to w końcu postanawia coś z tym zrobić (to nie jest tak, że od razu się wziął do roboty; trochę mu zajęło zrozumienie, że trafiła w niego strzała amora). On chyba po prostu zaczyna od końca haha :D

Styl Autorki jest prosty, a język łatwy w odbiorze. Powtórzę to kolejny raz, ale ja od razu widzę, że to napisała Ania. Jej styl pisania jest bardzo charakterystyczny. Skupia się bardzo na uczuciach i emocjach, które targają bohaterami. Zawsze stara się je odzwierciedlić jak najlepiej się da i naprawdę jej to wychodzi.

Mówiłam już na stories, że najchętniej nakopałabym Jej w tyłek za to zakończenie. No jak tak można zostawić nas, czytelników, z taką niewiadomą?! :D

Polecam, zwłaszcza jeśli lubicie muzykę w tle :)

Tytuł: Czas na ciszę
Seria: Płomienie
Autorka: Anna Dąbrowska
Ilość stron: 364

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES.



Czytaj dalej »

5 paź 2020

W deszczu - Anna Dąbrowska

Aleks, perkusista znanego zespołu, po kilku latach postanawia wrócić do Polski i rodzinnego domu. Chce w końcu uwolnić się od przykrej przeszłości i zrozumieć pewne wydarzenia, które miały wcześniej miejsce. Chce się dowiedzieć, dlaczego dziewczyna, w której był zakochany, zostawiła go bez słowa.

Czy Aleks poradzi sobie z nową rzeczywistością?

***

Aleks przez kilka lat był perkusistą zespołu i mieszkał zagranicą. Żył tam, choć przeszłość często do niego wracała. Nie wiązał się na poważnie z żadną kobietą, bo jego serce należało do tej jedynej. W końcu postanowił wrócić do kraju i do domu, gdzie wiele go spotkało. Nie tylko tych dobrych chwil, ale i tych gorszych.

Za dziecka nie miał łatwo, zwłaszcza, że matka zmarła, a ojciec nie poradził sobie z utratą żony. Życie go przerosło, a Aleks musiał szybko dorosnąć. W dodatku zmuszony został do opiekowania się ojcem, który dość często wracał do domu pijany. Aleks sprzątał po nim i próbował go doprowadzić do porządku. Zaczął go nienawidzić. Ukojenie znajdował wyłącznie w muzyce, a dokładniej w grze na perkusji.

W dodatku pojawiła się Ona. Dziewczyna niezwykła, którą rodzice próbują uchronić przed złem tego świata. Ta dwójka dość szybko się w sobie zakochuje, ale szczęście nie jest im pisane. Niestety. Dziewczyna pewnego dnia znika, a przyszłość Aleksa również nabiera tempa.

Aleksowi ciężko jest się pogodzić z przeszłością oraz teraźniejszością. Nie jest w stanie traktować ojca normalnie - w końcu wyrządził mu wiele krzyw. Jego ojciec jest szczęśliwy w nowym związku. Jego żona otwarta jest na pobyt Aleksa i muszę przyznać, że to cudowna kobieta. Nie zrażała się zachowaniem głównego bohatera. Starała się go również wspierać. Myślę, że można śmiało stwierdzić, że czegoś również nauczyła Aleksa.

Pojawia się i Ona. Aleks próbuje nawiązać kontakt, porozmawiać ze swoją miłością, ale nie jest to łatwe. A kiedy wychodzi na jaw, co się wydarzyło i jak życie ją poturbowało, nie poddaje się. Ona nie chce go w swoim życiu - przynajmniej tak się jej wydaje. Z czasem zaczyna dostrzegać, że jednak czuje całkowicie coś innego. Ta dwójka na nowo uczy siebie nawzajem i przekonuje się, że ich uczucie nie zgasło.

Ta historia jest dość melancholijna. Przeważa w niej smutek i udręka. Chyba dawno nie czytałam takiej książki, gdzie przeważały takie smutne emocje. Można uznać to za plus, bo Autorka pokazała, że życie wcale nie jest takie kolorowe. Nie ukrywam też, że bardziej ciekawiły mnie rozdziały związane z teraźniejszością niż przeszłością. Jakoś tak byłam nimi bardziej zaintrygowana.

Autorka bardzo dobrze oddała emocje, które targały bohaterami. Świetnie przedstawiła całą historię, choć na końcu odniosłam wrażenie, że trochę się pośpieszyła z zakończeniem, które według mnie wyszło odrobinę sztucznie. Po prostu nie pasowało mi do bohaterów i tego, jacy w tamtej chwili byli. Ale całość oceniam naprawdę bardzo dobrze. W deszczu podobało mi się bardziej niż Odlecimy stąd.

W deszczu to historia z życia wzięta - dla odmiany nieusłana różami. Przeważa w niej ból i smutek, ale z czasem pojawia się nadzieja na lepsze jutro i szczęśliwą przyszłość.

Tytuł: W deszczu
Seria: W płomieniach
Autorka: Anna Dąbrowska
Ilość stron: 342

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu i Autorce.



Czytaj dalej »

24 sie 2020

Obsesja - Adrian Bednarek PRZEDPREMIEROWO


Siedem lat po opuszczeniu kliniki psychiatrycznej wydawałoby się, że życie Oskara wróciło do normalności. Kupił dom pod miastem, wydał kilka książek, które stały się bestsellerami. Wydaje się być szczęśliwy. Można by rzec, że jest człowiekiem sukcesu.

Ale prawda jest całkowicie inna. Oskar nie wyleczył się z miłości do Luizy. Wcale jej nie zapomniał. Nie pogodził się z jej śmiercią. Udaje, że jest całkowicie inaczej, bowiem został zmuszony do regularnych wizyt u swojej lekarki, Marty. Jako jedyna nie wierzy mu, że wszystko jest w porządku. I ma rację, bowiem brak Luizy co raz bardziej doskwiera Oskarowi. Chłopak jest tak bardzo zdesperowany, że postanawia zastąpić swoją ukochaną inną kobietą. Nie przychodzi mi jednak do głowy, że innym może to się nie spodobać. Jemu to jednak nie przeszkadza. Zrobi wszystko - nawet jeśli ma poświęcić czyjeś życie ludzkie...

***

Inspiracja była moją pierwszą stycznością, jeśli chodzi o twórczość Bednarka. Jeśli nie pamiętacie, to książka wywarła na mnie ogromne wrażenie dopiero po dwustu stronach, a finał bardzo mocno mnie zaskoczył. Tak bardzo pozytywnie, że od razu wiedziałam, iż z pewnością sięgnę po kontynuację.

Oskar w końcu ma pieniądze. Uwolnił się od ojca, który wyjechał zagranicę. Chłopak kupił sobie dom. Wydał serię książek, które okazały się hitem, więc pieniądze na jego koncie szybko się rozmnożyły. Z zewnątrz wydaje się być pogodzonym z przeszłością chłopakiem. Ale to wszystko to tylko i wyłącznie pozory, bowiem to, co się dzieje jego w głowie, to po prostu hardcore.
Oskar bardzo się postarał, by jego terapeutka, Marta, stwierdziła, że wyzdrowiał. Pogodził się ze śmiercią swojej ukochanej Luizy. Ale to wszystko to tylko pozory, a Marta podstępem uwiązuje go do siebie. Wciąż musi przyjeżdżać na obowiązkowe sesje, podczas których próbuje ją przekonać, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.
A z chłopakiem jest coraz gorzej. Ma urojenia, rozmawia z Luizą. Tak bardzo doskwiera mu brak, że postanawia znaleźć żywą kopię dziewczyny. Jest w stanie poświęcić wszystko, byle by znów być z Luizą. Móc ją dotknąć, kochać się z nią, rozmawiać.
Konsekwencje jego decyzji będą okropne, bolesne i nieodwracalne. Oskar staje się szaleńcem. W pewnym momencie możemy się po nim spodziewać już wszystkiego. Wpada w obłęd. W dodatku fakt, że wciąż musi przyjeżdżać do Marty, bardzo go irytuje i stara się wymyślić coś, by się w końcu od niej uwolnić.

W tej części poznajemy trochę bardziej Martę Makuch i muszę przyznać, że się nie spodziewałam tego, kim w rzeczywistości była. Nie będę spojlerować - wystarczy, że już wiecie, iż Autor zaserwował nam jakąś niespodziankę dotyczącą tej postaci. Uwierzcie mi, że dla mnie były to kolejne niespodzianki.

Nie brakuje również Melanii, siostry Luizy. Wydaje mi się, że tutaj widzimy właśnie prawdziwe oblicze dziewczyny. Już w Inspiracji mogliśmy trochę ją poznać, ale moim zdaniem to tutaj się rozwinęła. I nie ukrywam, nie lubię jej. Już wcześniej też za nią nie przepadałam.

W przypadku Obsesji wciągnęłam się od razu. Autor nas niejednokrotnie zaskakuje swoimi pomysłami. To co tutaj wyczynia, to po prostu jeden wielki sztos. Nie patyczkuje się z postaciami. Serwuje im prawdziwy rollercoaster.

Czyta się szybko, bo pozwala na to akcja. Czasami mamy dłuższe opisy, ale jeśli ja je zniosłam, to Wam również nie będzie przeszkadzało. Z długością rozdziałów jest różnie, ale mi to odpowiadało. Może jedynie epilog, jak dla mnie, miał za dużo stron.

Obsesja to prawdziwy sztos. Ciężko oderwać się od lektury, a Oskar nas wielokrotnie zaskakuje. Pewne jest jedno - zrobi to jeszcze nie jeden raz. Można się po nim spodziewać jedynie szaleństwa. 

Czekam na finał serii!


Tytuł: Obsesja
Autor: Adrian Bednarek
Data premiery: 02.09.2020
Ilość stron: 544

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES.



Czytaj dalej »

17 sie 2020

Kiedy mnie zobaczyłeś - J.D.Russo


Chłopak Gabrysi, Kuba, ulega wypadkowi i traci wzrok. Załamuje się, bowiem jego kariera sportowa właśnie legła w gruzach i nie zapowiada się na to, by odzyskał wzrok.
Gabrysia musi zdecydować, czy zostać z chłopakiem i go wspierać, czy wyjechać na wymarzony staż do Francji. Z pomocą przychodzi jej siostra bliźniaczka, Alicja, która proponuje, że będzie ją udawała podczas jej nieobecności. Gabrysia się zgadza.

Czy to się uda? Czy Kuba mimo wszystko dowie się prawdy?

***

Opis na okładce bardzo mnie zachęcił - historia wydawała się być bardzo w moim guście czytelniczym, dlatego też zdecydowałam się na lekturę. Czy jestem z niej zadowolona?

Gabrysia i Alicja są bliźniaczkami i obydwie bardzo się od siebie różnią. Gabi jest bardziej przebojowa, towarzyska, gadatliwa, mówi, co myśli i w ogóle promienieje uśmiechem i radością. Alicja z kolei to ta spokojniejsza, bardziej poukładana siostra. Ambitna, dobrze się ucząca. Pragnie zostać lekarzem, dlatego też nawet w wakacje pilnie się uczy.

Kuba jest sportowcem, odnosi sukcesy i ma swoje życiowe plany. Wszystko ulega zmianie, kiedy dochodzi do wypadku, w którym traci wzrok. Świat wywraca mu się do góry nogami i każdego od siebie odpycha. Nawet Gabrysię, która nie ma pojęcia, co robić - zostać z nim, czy jednak pojechać na staż, który jest jej ogromną szansę.
Z pomocą jej przychodzi Alicja, która żartobliwie proponuje, że będzie ją udawać. A Gabi na to się zgadza. I tu zaczyna się cała historia.

Z początku Alicja podchodzi sceptycznie do tego wszystkiego. Ma oczywiście też kiepskie zdanie o samym Kubie, choć nie zna go przecież na tyle. Z czasem to się zmienia i jak się można domyślić, dziewczyna zaczyna coś czuć co chłopaka.

Kuba z kolei dopiero pod wpływem Alicji bierze się w garść. Przestaje się użalać nad sobą, częściej wychodzi z pokoju, tryska nawet energią. Po części staje się pogodzony z tym, co się stało. Odnosi wrażenie, że Gabi jest jakaś inna, ale nie przychodzi mu do głowy, że dziewczyny się zamieniły.
Alicja i Kuba spędzają ze sobą dużo czasu. Rośnie między nimi chemia, dochodzi do dwuznacznych sytuacji. Alicja brnie w kłamstwach coraz bardziej, aż w końcu ktoś odkrywa, co się dzieje. Tylko kto to taki?

Pomysł na historię jest, ale z wykonaniem nie poszło już tak dobrze. Nie jest aż tak źle jak w przypadku innej książki, którą czytałam przed tą lekturą. Jest przeciętnie i poprawnie. Jednak styl Autorki jest trochę sztywny i nijaki, co mi przeszkadzało. Rozdziały nie są długie, tak samo jak cała książka. Można spokojnie przeczytać w jeden wieczór. A kończy się w takim momencie, że od razu ma się ochotę sięgnąć po dalszą część - zwłaszcza, że się okazuje, iż to wszystko nie jest przypadkiem.

Pomimo pewnych wad jest to fajna młodzieżówka - wcale nie żałuję czasu spędzonego przy jej lekturze. Trochę więcej pracy i na pewno będzie lepiej. Z pewnością sięgnę po kontynuację, bo jestem bardzo ciekawa, co takiego wymyśliła Autorka :)

Tytuł: Kiedy mnie zobaczyłeś
Autorka: J.D.Russo
Ilość stron: 212

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES. 



Czytaj dalej »

2 lip 2020

Inspiracja - Adrian Bednarek


Oskar pisze opowiadania o morderstwach, co jest swojego rodzaju terapią po tym, przez co chłopak przeszedł w przeszłości. Szukając inspiracji, udaje się na pogrzeb młodej dziewczyny, którą brutalnie zamordowano. Tam poznaje Luizę i jej młodszą siostrę Melę.

Pojawiają się kolejne ofiary, a w mieście mówi się już o seryjnym mordercy. W między czasie Oskar zbliża się do Luizy, co skutkuje odnalezieniem poszlak prowadzących do mordercy. Czy prawda, jaką odkryje, zniszczy ich związek?

***

Nie miałam jeszcze okazji czytać książki spod pióra Adriana Bednarka. Pamiętam, że jego poprzednia książka, Córeczki, cieszyła się dobrymi recenzjami, dlatego też postanowiłam sięgnąć po jego najnowszą historię. Chciałam dać szansę i przy okazji sprawdzić, czy się polubimy.

Oskar wydaje się być prostym chłopakiem. Trochę cichym, spokojnym, poturbowanym przez przeszłość. I mam tu na myśli, że naprawdę jest poturbowany - na późniejszych stronach dowiadujemy się, co takiego w życiu przeszedł i powiem szczerze, że dziwię się, iż był w miarę normalny. Naprawdę.
Pisze opowiadania o morderstwach, które potem publikuje na Wattpadzie. Są bardzo realistyczne i to mnie już zmartwiło, jeśli chodzi o niego.
Na studia nie poszedł. Pomaga ojcu w sklepie, któremu nie powodzi się najlepiej. Z ojcem też mało co rozmawia. Większość czasu spędza w pokoju, który jest niczym forteca.

Luiza także wydaje się być taką prostą dziewczyną. Nie studiuje, co również jest skutkiem jej przeszłości. Momentami jest irytująca, wręcz dziwna, jakby na niczym jej nie zależało. Ale za to chętnie wdaje się w dyskusje z Oskarem na temat jego opowiadań, czy w ogóle jakiś plotek związanych z morderstwami. Jakoś niekoniecznie ją polubiłam. Momentami odnosiłam też wrażenie, że zależało jej jedynie na seksie z Oskarem - na początku na pewno tylko o to chodziło. Potem już niekoniecznie.

Meli też nie polubiłam. Jest rozpuszczona, po prostu. Typowa młodsza siostra. Imprezki, chłopaki, bunt, dziecinne zachowanie. Myślę, że to najlepsze podsumowanie.

Jeśli chodzi o całość i te wszystkie morderstwa - to przez trzy czwarte książki czytało mi się ciężko. Nie mogłam jakoś się wkręcić w lekturę. Czegoś mi brakowało. Nie specjalnie porwały mnie opisy tych wszystkich morderstw, czy opis tego, co myśli i kombinuje Oskar. Dopiero jakieś ostatnie 150-200 stron to prawdziwy sztos. To one wcisnęły mnie w fotel i byłam naprawdę pod wrażeniem tego, co wymyślił Autor, który po prostu nie cacka się ani z bohaterami swojej książki, ani z nami, czytelnikami.

Zakończenie naprawdę zaskakuje - położenie, w jakim znajduje się Oskar. W sumie to chyba się nie dziwię. Jego psychika już wcześniej została poturbowana, a co dopiero po kolejnych wydarzeniach. Kto by to wytrzymał?! Już nie mogę się doczekać kontynuacji. Jestem ciekawa, czy Oskar zrobi to, o czym myślę, czy może pójdzie w jeszcze inną stronę.

Jeśli chodzi o styl - myślę, że jest dobry. Dla mnie może nie idealny, nie zawsze czytało się super, to ogólnie jestem raczej zadowolona. Jedne rozdziały są krótsze, inne dłuższe, ale tego wymagała fabuła, więc też się tutaj nie przyczepię (bo jak wiecie, nie jestem fanką długich :D).

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Autora i na pewno nie ostatnie. Inspiracja wypadła naprawdę dobrze i cieszę się, że dałam jej szansę. Czekam na kontynuację, która pojawi się już we wrześniu :)

Tytuł: Inspiracja
Autor: Adrian Bednarek
Ilość stron: 510

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES.




Czytaj dalej »

10 mar 2020

Stay Away - Weronika Dobrzyniecka PRZEDPREMIEROWO



Minął rok czasu, kiedy Etinette po raz ostatni widziała Austin'a. Ułożyła sobie życie na nowo, a raczej próbowała to zrobić. Studiowała, pracowała i miała chłopaka, choć czasami myślami wraca do swojej dawnej miłości.
Spokoju nie daje jej tajemniczy klient pizzerii, w której obecnie pracuje. Chłopak ani razu nie pokazał swojej twarzy, ani się nie odezwał. Swoje zamówienia zawsze przekazywał na piśmie, a płacił na koniec zmiany. Oprócz tego co raz więcej dziwnych rzeczy zaczyna się dziać.
Z czasem po kolei znikają jej przyjaciele. Dziewczyna szybko się orientuje, że musi mieć to związek z Austin'em. Ignoruje fakt, że może to być niebezpieczne. Postanawia sama się dowiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi...

***

Zacierałam rączki, kiedy przyszedł do mnie egzemplarz recenzencki. Pierwsza część (recenzja TUTAJ) zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Pamiętam, że przeczytałam ją na raz, mimo iż miała trochę stron. Dlatego też miałam duże oczekiwania i śmiało mogę powiedzieć, że w ogóle się nie zawiodłam!

Etinette w końcu zaznała trochę wytchnienia. Ma spokojne życie - studiuje, pracuje, randkuje, plany na przyszłość również są. Ma też wspaniałą przyjaciółkę. Wszystko wydaje się idealne i naprawdę stara się już nie wracać myślami do Austin'a. Nowy chłopak Zack traktuje ją świetnie, choć czasami nie jest to w stylu dziewczyny. Jednak zgadza się na to wszystko, by sprawić mu przyjemność.
Z początku nie widzi nic dziwnego w tajemniczym gościu, który przesiaduje w pizzerii, gdzie pracuje. Dopiero kiedy dowiaduje się, że podczas urlopu chłopak wcale nie przychodził, a obecny jest wtedy, kiedy i sama Etinette jest na zmianie. A potem można powiedzieć, że mamy efekt domina. Po kolei wraca do niej przeszłość, a jej najbliżsi zaczynają znikać...

Tutaj zdecydowanie bardziej polubiłam się z główną bohaterką. W pierwszej części działała mi na nerwy. Tu dorosła i przeszła wewnętrzną przemianę. Nie jest już taka głupiutka a oprócz tego częściej ryzykuje - oczywiście dla najbliższych. To ją napędza do działania.

Jak się można domyślić, Austin faktycznie ponownie się pojawia i on również się zmienił. Owszem, czasami wciąż jest arogancki, ale jest też bardziej uczuciowy. Jesteśmy świadkami jego wrażliwej strony i to naprawdę mi się podobało, bo czyni go to po prostu człowiekiem.

Mamy też Zack'a, nowego chłopaka Etinette i jego od początku nie lubiłam. Nie, żeby był zły, bo dobrze traktuje dziewczynę, ale po prostu do niej mi nie pasował. A jak się potem okazuje, on sam też jest zamieszany w tą całą sytuację.

Nie brakuje tu nam akcji i zagadek. Nie ma chwili na nudę. Czytelnik od początku jest wciągnięty w dalsze losy dziewczyny. Styl jest prosty, jasny i przystępny w odbiorze, a śmiem stwierdzić, że nawet się polepszył. Czytało mi się jeszcze lepiej niż przy pierwszej części. Żaden z bohaterów nie został też zaniedbany. Widzę progress i jestem naprawdę zadowolona z lektury!

Stay away jest jeszcze lepsze od poprzedniej części! Etinette ponownie musi zmierzyć się z tajemnicami i pojawiającymi się pytaniami. Czy tym razem również wyjdzie z tego cało? A może straci więcej niż może się tego spodziewać?

Tytuł: Stay Away
Autorka: Weronika Dobrzyniecka
Data premiery: 11.03.2020
Ilość stron: 391
Wydawnictwo NOVAE RES


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES.


P.S. Na skrzydełku książki znajdziecie moją polecajkę :)
Czytaj dalej »

6 mar 2020

Odlecimy stąd - Anna Dąbrowska PRZEDPREMIEROWO


Delfina nie jest typową nastolatką, o czym świadczy nie tylko jej imię. Uczy się w liceum, pomaga w warsztacie dziadka, zna się na samochodach i kocha muzykę. Nie ma przyjaciół, a w dzieciństwie została porzucona przez matkę. Nie otwiera się przed innymi, ponieważ boi się odrzucenia. Pierwsza miłość również nie należała do tych udanych.

Wszystko zmienia się, kiedy pewnego dnia poznaje nadętego gitarzystę. Jakub wydaje się być aroganckim kolesiem, ale to właśnie on pomoże wtedy, kiedy jej dziadek będzie pilnie wymagał pomocy.

Jakub również nie jest prostym człowiekiem, o czym Delfina przekonuje się od razu. I choć ma ochotę wyrzucić go ze swojego warsztatu, a nawet życia, to szybko staje się on jej fascynacją. Wkrótce sprawi, że inaczej spojrzy na siebie i otaczający ją świat. A ona sama będzie chciała stać się jego powodem do uśmiechu.

Różni ich naprawdę wiele. Nie tylko spora różnica wieku, ale i stan cywilny. Czy pokonają swoje lęki, by dać sobie nawzajem szansę na prawdziwe uczucie?

***

Delfina różni się od bohaterek innych książek. Jest outsiderką, typową chłopczycą. Wychowuje ją dziadek, który prowadzi warsztat samochodowy. Delfina pomaga mu w pracy i jak na dziewczynę, bardzo dobrze zna się na samochodach, co nie zawsze spotyka się z aprobatą obcych. W pierwszej chwili kpią z niej, a kiedy ta pokazuje swoje umiejętności, zamyka im buzie.
Nie ma przyjaciół. Nawet ich nie chce. Boi się odrzucenia. Skupia się na muzyce. Ma gitarę, na której próbuje grać, ale sama nie uczęszcza na dodatkowe zajęcia. Opiekuje się dziadkiem i ma naprawdę dobre serce.

Jakub jest skomplikowany. To były gitarzysta, arogancki, niemiły, często zmienia mu się humor i po prostu kolokwialnie pisząc - jak to nim zawieje. Sceptycznie podchodzi do umiejętności Delfiny, ale los sprawia, że ma okazję jej pomóc. I dzięki tej pomocy ich ścieżki się ze sobą przecinają. On sam jest trudny i podziwiam Delfinę, że całkowicie nie zrezygnowała z relacji z nim. Jednego dnia Jakub jest czarujący i miły, a innego traktuje ją jak dziecko, obraża i ucieka nie wiadomo gdzie. Czasami jest też mało odpowiedzialny, a biorąc pod uwagę to, co dzieje się w jego życiu, to nie powinno mieć to miejsca. Jest zagubiony i pragnie obecności Delfiny - z początku z całkowicie innego powodu niż ma to miejsce później.

Nie chcę za dużo zdradzać, co się dzieje między bohaterami, o co chodzi, wyjaśniać niedopowiedzenia, bo w przypadku tej historii czytelnik powinien sam to odkryć. Autorka stopniowo odkrywa przed czytelnikami kolejne karty bohaterów. Nie wszystkie są dobre, niektóre są smutne i przejmujące. Zarówno Delfina jak i Jakub przeszli wiele i wciąż przez to przechodzą. I choć dzieli ich duża różnica wieku, to oni sami nie odczuwają jej. Ja z początku ją dostrzegałam, ale im dalej czytałam, tym bardziej się przekonywałam, że Delfina i Jakub mogą ocalić siebie nawzajem.

Autorka świetnie oddaje emocje, które targają bohaterami. Jej styl jest bardzo charakterystyczny. Ciężko mi go opisać, ale z łatwością potrafiłabym wskazać, który tekst jest spod jej pióra. Jest to duży plus, bo ciężko jest się wyróżniać stylem, kiedy na rynku mamy coraz więcej autorów.

Odlecimy stąd to historia dwójki outsiderów, którzy boją się życia i czerpania z niego radości. Pomimo wielu różnic są dla siebie lekarstwem. Zaczynają wierzyć, że może być tylko lepiej i zaczynają patrzeć na świat w inny, lepszy sposób.

Tytuł: Odlecimy stąd
Autorka: Anna Dąbrowska
Data premiery: 17.03.2020
Ilość stron: 332

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES oraz Autorce.



Czytaj dalej »

21 gru 2019

Między pragnieniami - Anna Bednarska PATRONAT + RECENZJA PRZEDPREMIEROWA



Natalia, Nina i Remigiusz mieszkają razem już siedem lat. Wprowadzili się do tego mieszkania na pierwszym roku studiów. Wydawałoby się, że po takim czasie ta trójka zna się na wylot, ale prawda jest zupełnie inna.
Niczego o sobie nie wiedzą. Jedynie jakieś zdawkowe informacje. Czasami coś razem zjedzą w kuchni, ale najczęściej po prostu się mijają. Każdy jest zajęty własnym życiem, nie interesując się innymi.
Jednak wkrótce dołącza do nich nowy współlokator - Bartek, przyszły lekarz, na pierwszy rzut oka wygląda niegroźnie. Jednak z czasem jego obecność zmienia wiele w życiu pozostałych współlokatorów. Jego obecność sprawia, że każdy będzie musiał zastanowić się nad swoim życiem, a przede wszystkim będzie musiał zmierzyć się z przeszłością. Bo jak się okazuje, wszyscy noszą na barkach jej ciężar, a ten zaczyna im co raz bardziej ciążyć.
Jedno jest pewne - życie Natalii, Niny i Remigiusza się zmieni. Ale czy na lepsze?

***

Czytając opis z tyłu książki, nie do końca wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Byłam jednak bardzo zaintrygowana tym tytułem. Coś mnie do niego ciągnęło. I chociaż początek był trochę trudny, głównie dlatego, żeby połapać się, kto kim jest i co u niego się dzieje, to im dalej czytałam, tym bardziej byłam wciągnięta w losy naszych bohaterów.

Na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się postać Natalii, która pracuje w przedszkolu, a oprócz tego jest również stażystką w redakcji Portalu Druga Strona. Nie jest on jakoś szczególnie popularny, a kiedy już czytelnicy na niego wchodzą to głównie z powodu kontrowersyjnych tematów.
Sama Natalia ma problem ze spaniem. Potrzebuje tabletek, by zasnąć i z tego też powodu co chwilę zmienia lekarzy, bo ci w końcu przestają jej wypisywać recepty. Natalia też nie chce z nimi rozmawiać, ani brać udziału w terapii. W dodatku pali, mimo że stara się tego unikać. Jednak nerwowe sytuacje jej w tym nie sprzyjają.
Na swojej drodze spotyka Maksa - nie pierwszy raz, ale pierwszy bliższy kontakt mają w przedszkolu, kiedy on odbiera swojego bratanka. A jak się potem okazuje, Maks to przyszywany brat Bartka.

Nina to nie doszła prawniczka. Studiowała prawo, ale nie zaczęła aplikacji. Rzuciła to i zajęła się zielarstwem, które było jej prawdziwą pasją. Oczywiście rodzice tego nie tolerowali, dlatego też odcięli ją od finansów. Dziewczyna ma pomysł na siebie, ale idzie jej ciężko. Zwłaszcza, że zastanawia się, co z ich dawnym współlokatorem. Była świadkiem pewnych wydarzeń, które bardzo odcisnęły na niej piętno. Ona i Natalia chyba mają najbliższą relację, jeśli chodzi o wszystkich współlokatorów. Coś tam o sobie wiedzą, ale wciąż za mało.

Remigiusz z kolei bardzo długo jest zagadką dla czytelnika. Chyba dopiero w drugiej połowie książki można się zorientować, kim tak naprawdę jest, a o czym głośno nie mówi. Nawet w myślach i ciężko w pierwszej chwili się połapać. To taka matka w tym mieszkaniu. Martwi się o wszystkich i stara się zbliżyć swoich współlokatorów. To jemu najbardziej przeszkadza to, że praktycznie nic o sobie nawzajem nie wiedzą, że po pracy nie porozmawiają jak normalni ludzie. Sam często zmienia pracę w korporacji. Pali też nałogowo, praktycznie non stop. Nie jest to jednak zapomniana postać, bowiem jego też spotyka coś niebezpiecznego.

Nowym współlokatorem, który zapoczątkowuje ciąg zmian, jest Bartek. Przyszły lekarz, który to lubi też sobie poimprezować i zaliczyć panienki. Czasami odnosiłam wrażenie, że sam nie do końca wie, czego chce. Zmusza jednak naszą trójkę głównych bohaterów do myślenia nad samymi sobą. Ciężko mi też coś więcej o nim napisać, bo jednak do samego końca Bartek to taka jedna wielka zagadka.

Warto też tutaj wspomnieć jeszcze o Maksie. Maks to brat Bartka, również jest lekarzem. Trochę dość tajemniczy, dowiadujemy się o nim więcej stopniowo, głównie za sprawą Natalii, bowiem to ona wcześniej na niego wpadła. Od początku też czuć, że między nimi coś się dzieje, ale u nich problemem jest też komunikacja, a lekarstwem na to...seks. A nie o to chodzi też Maksowi. Wie, że Natalii musiało się coś przytrafić, że ma jakiś problem, ale nie potrafi do niej dotrzeć. Ogólnie to dobry człowiek i chociaż czasami mnie irytował, to bardzo go lubiłam.

Nie miałam wcześniej styczności z twórczością tej Autorki. Jest to mój pierwszy raz, więc trudno się do czegoś odnieść. Styl, jakim się posługuje, jest dla mnie trochę specyficzny, ale dobry w odbiorze. Narracja jest trzecio osobowa. Każdy rozdział poświęcony jest innemu bohaterowi i jego życiu. Czasami mamy tutaj sporo opisów, ale jakoś mi to nie przeszkadzało, co w moim przypadku jest rzadkością. Uważam, że tutaj takie opisy były akurat niezbędne.
Pani Ania porusza w tej książce wiele problemów - związanych z rodziną, jej brakiem bądź brakiem zainteresowania z jej strony, próbą spełnienia oczekiwań wymagających rodziców. Narkotyki, uzależnienia, dziwaczne uzależnienia, brak pewności siebie, poszukiwanie idealnej przyszłości dla swojej osoby, próba pogodzenia się z przeszłością. Wydawałoby się, że tego jest dość sporo i może przytłaczać, ale uwierzcie mi - tak nie jest. Wszystko ze sobą się łączy, a na jaw wychodzą dopiero z czasem. Nie jest to wszystko rzucone nam na raz.

Między pragnieniami to próba poradzenia sobie z przeszłością, by móc w końcu żyć tak naprawdę. Uciekamy, bo boimy się stawić czoła temu, co nas kiedyś zraniło. Przez to życie ucieka nam przez palce. Warto podjąć walkę, by w końcu było normalnie.

Tytuł: Między pragnieniami
Autorka: Anna Bednarska
Ilość stron: 618

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES.



Czytaj dalej »

14 gru 2019

Między pragnieniami - Anna Bednarska ZAPOWIEDŹ PATRONACKA

Cześć!

Miło mi Was poinformować, że mój blog Whoz That Girl objął patronatem nadchodzącą nowość Anny Bednarskiej Między pragnieniami.



Książka będzie miała swoją premierę 8 stycznia 2020 r. Już teraz możecie zamówić ją przedpremierowo w promocyjnej cenie na stronie Empiku. Poniżej opis pochodzący ze strony Wydawcy:

By wybrać właściwą drogę, trzeba zmierzyć się z tym, co zostawiło się za sobą.
Natalię, Ninę i Remigiusza łączy przede wszystkim adres – mieszkanie, do którego wprowadzili się na pierwszym roku studiów. Siedem lat później, pochłonięci układaniem swoich spraw zawodowych, nadal tkwią pod jednym dachem, niewiele wiedząc o sobie nawzajem. Ale prosty dotąd układ komplikuje się i przestaje wydawać się najlepszą z możliwych opcją – za sprawą nowego współlokatora… Na horyzoncie pojawiają się silne uczucia, a wraz z nimi wracają głęboko skrywane traumy, z którymi bohaterowie będą musieli się zmierzyć. Czy starczy im odwagi, by stanąć twarzą w twarz z przeszłością? Czy miłość jest w stanie wygrać z lękiem? Jedno jest pewne: wkrótce życie całej trójki ulegnie diametralnej zmianie…

Oprócz tego na skrzydełku znalazła się również moja polecajka :)

Jeśli szukacie lektury innej niż wszystkie - koniecznie musicie sięgnąć po tę książkę! Podkreśla, że warto podejmować walkę z demonami przeszłości, by życie nie uciekało nam już przez palce.

Jeszcze przed świętami zamieszczę przedpremierową recenzję. I tak jak napisałam w polecajce - jeśli szukacie lektury innej niż dotychczas, to szczerze polecam tę pozycję! Ja sama czytałam ją do późnego wieczora, bo tak mnie pochłonęła. Z resztą, niedługo będziecie mogli zapoznać się z moją opinią :)


Czytaj dalej »

12 gru 2019

Po drugiej stronie jeziora Tom 1 - Agnieszka Karecka


Mia Lang nie przepada za imprezami czy szumem wokół swojej osoby. Jej życie jest bardzo poukładane. Jednak w swoje osiemnaste urodziny życzy sobie, aby w tym poukładanym życiu w końcu coś się zmieniło. Zdmuchuje świeczki, przyjmuje prezenty, a potem idzie się przejść nad jezioro, gdzie traci przytomność.

Budzi się w innym świecie, a dokładniej w tajemniczej krainie Locus, gdzie wszystko wydaje się być sprzed ery technologii. Żeby wrócić do swojego świata, Mia zostaje wciągnięta w misję wyzwolenia Krainy Pięciu Miast. Nikt nie zna prawdy o jej osobie, a dowódca wyprawy, Zayn, wyjątkowo daje jej odczuć to, jak odstaje od grupy. Problem polega na tym, że mimo iż chciałaby go nie lubić, to w rzeczywistości chłopak działa na nią w drugą stronę. A z czasem okazuje się, że nie jest to jednostronne.

Czy przez nowe uczucie Mia będzie chciała wrócić do swojego świata i poukładanego życia? Czy misja się powiedzie?

***

Fantastyka to gatunek, po który rzadko sięgam, a jak już to fabuła musi mnie naprawdę zaciekawić. W tym wypadku był jeszcze dodatkowy powód, bowiem Autorkę poznałam prywatnie (świat jest mały :D) i sprezentowała mi swój debiut, więc nie mogłam odmówić czytania i przy okazji podzielenia się opinią :)

Mia Lang ma poukładane, spokojne życie. Nie ma w nim miejsca na szaleństwo, nie lubi być też w centrum zainteresowania. Jest grzeczna, ułożona, ma szacunek do swojej rodziny. Jednak brakuje jej trochę szaleństwa i w dzień osiemnastych urodzin życzy sobie, żeby w końcu coś się zmieniło. Nie pomyślałaby, że takie niewinne życzenie faktycznie zmieni jej życie i to w dodatku tak mocno, bowiem przenosi się do tajemniczej krainy Locus, gdzie nic nie jest takie samo jak w jej prawdziwym życiu.
Odnajduje ją Kleo, której to wujek postanawia pomóc Mii wrócić do swojego świata. Kleo i Mia szybko znajdują wspólny język, choć momentami odnosiłam wrażenie, że Kleo była bardziej dziecinna, trochę niedojrzała, ale muszę przyznać, że mimo wszystko bardzo ją polubiłam.

Mia, żeby móc wrócić do domu, zostaje wciągnięta w misję wyzwolenia Krainy Pięciu Miast. Wraz z innymi uczestnikami wyrusza w podróż, która od początku nie idzie im tak jak sobie zaplanowali. W jej trakcie Mia wyjątkowo zwraca uwagę na przywódcę wyprawy, Zayn'a. Wiecie, przystojniak, małomówny, a jak już coś się odezwie to jest arogancki i niegrzeczny. Jego głos przyprawia Mię o gęsią skórkę i co tu dużo mówić - podoba się jej, no! Zwłaszcza, że nie raz ratuje ją z tarapatów a nawet trochę ją szkoli z walki. A z czasem się okazuje, że ona sama nie jest mu obojętna...

Pozostałych członków wyprawy też da się lubić. Każdy jest inny, każdy odgrywa jakąś rolę w tym wszystkim. Autorka stworzyła naprawdę fajnych bohaterów, aczkolwiek trochę bym się przyczepiła do ich zachowania. Chociażby do takiego Zayn'a. Na początku przedstawiony jest jako arogancki typ, małomówny, trochę wycofany i odstający od grupy, a kiedy przyznaje się Mii, że nie jest mu obojętna, to się zmienia i ta zmiana wypadła w moich oczach sztucznie. Ogólnie czasami zachowania czy reakcje bohaterów wydawały się być sztuczne, nie potrafiłam tego poczuć i kłuło mnie to w oczy.

Mamy tutaj też dużo opisów, dla mnie - niestety. Nie lubię książek, gdzie to właśnie opisy przeważają - ale to akurat kwestia gustu. Zdania często są bardzo długie, aż za długie i występują też powtórzenia.
Narracja większości rozdziałów prowadzona jest przez główną bohaterkę, ale zdarzają się i takie, gdzie głos przejmuje Kleo.

Jest jeszcze coś, co mi zapadło w pamięć, ale nie jestem pewna, czy to mi umknęło, czy może nie doczytałam, ale nigdzie nie znalazłam wyjaśnienia dlaczego bohaterka nazywa się Mia Lang. Jest Polką, mieszkającą we Wrocławiu, rodzice mają polskie imiona, a ona nam się tutaj bardzo wyróżnia i nie za bardzo wiem dlaczego.

Ogólnie pisząc, nie jest to zła książka. Wiem, że ma już swoich fanów. W moim odczuciu całość jest po prostu średnia. Przyznaję, że Autorka miała fajny i ciekawy pomysł na fabułę. Nie brakuje tutaj akcji, przygód a nawet wątku miłosnego. Zadbała też o to, by końcówka zaciekawiła czytelnika na tyle (w tym mnie), by ten niecierpliwie czekał na drugi tom. Na pewno po niego sięgnę, żeby się przekonać, czy warsztat i reszta się poprawiła :D A z tego co widziałam na Instagramie Agnieszki, to zaczęła prace nad drugim tomem :)

Tytuł: Po drugiej stronie jeziora
Autorka: Agnieszka Karecka
Ilość stron: 380


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Autorce :).



Czytaj dalej »

27 sie 2019

Powiedz tak! - Anna Szafrańska



Stefania w końcu znalazła swoje szczęście - zdecydowała się na przeprowadzkę do Drzewicy i zamieszkała razem z Michałem i Melą, z którymi, śmiało można powiedzieć, tworzy szczęśliwą rodzinę. Przyjęła oświadczyny Michała a Mela pokochała ją jak prawdziwą matkę. Stefcia jest oczarowana dziewczynką i naprawdę bardzo dobrze ją wychowuje.

Młodzi organizują przyjęcie zaręczynowe, a kilka godzin przed nim pojawia się Gosia - siostra Michała, która wprost pokazuje, że nie trafi Stefanii. Jakby było tego mało, rodzice Michała również nie dażą ją sympatią, mimo iż ta niczym sobie nie zasłużyła na takie traktowania. Pomyśleć by można było, że nic więcej nie stanie im na drodze do szczęścia. A tym czasem w ich życiu pojawia się ktoś z przeszłości Michała...oraz tworzą się nowe problemy, które mogą przyczynić się do końca tego związku...

***

Właśnie tak! było pierwszą częścią tej historii i pamiętam, że początek tamtej lektury strasznie męczyłam. Dopiero przy którymś rozdziale naprawdę się wkręciłam, a tutaj było zupełnie inaczej. Wpadłam już na samym początku.

Uwielbiam Stefcię - zdecydowanie mogłaby zostać moją najlepszą przyjaciółką. Jest wesoła, sympatyczna, przebojowa, ale też i wredna, czy mściwa, ale w ten dobry sposób. Jest też racjonalna, stara się przemyśleć niektóre sprawy z tej drugiej perspektywy. Odgrywa rolę macochy dla Melanii i naprawdę świetnie jej to wychodzi, co z resztą widać po tym, jak mała dziewczynka ją uwielbia.

Michał to idealny kandydat na męża - przystojny, ma dobrą pracę, kocha swoją córeczkę i przyszłą żonę, poświęciłby dla nich wszystko. Zachowuje się też jak zwykły facet - bywa zazdrosny i jest czasami porywczy, co niekoniecznie wychodzi mu na dobre. Boli go fakt, że tak naprawdę jego matkę nie obchodzi obecne szczęście. Zarówno ona, jak i jego siostra uważają, że popełnia kolejny wielki błąd.

O czym jest ta część? O prawdziwym życiu, o dawaniu kolejnych szans bliskim osobom. Czasami te znikają z naszego życia, bo są słabe bądź są do tego zmuszone. Żałują swojego zachowania, ale boją się też wrócić.

Autorka pokazuje, że związek to nie tylko życie usłane różami. To także kłótnie, nieporozumienia, niedomówienia, wybaczanie sobie i pójście na kompromis. Michał i Stefania muszą zmierzyć się z wieloma problemami życia codziennego, ale i z tymi poważniejszymi. Gwarantuję jednak, że nie ma tutaj przesady z tym wszystkim. Takie jest po prostu życie.

Czytało mi się naprawdę dobrze - z resztą jak wszystkie książki Ani :) Nie nudziłam się, a z zapartym tchem czytałam i poznawałam kolejne losy naszej trójki bohaterów. Mogę z czystym sercem polecić Wam tę książkę!

Tytuł: Powiedz tak!
Autorka: Anna Szafrańska
Ilość stron: 506
Wydawnictwo NOVAE RES


Za możliwość lektury serdecznie dziękują Autorce i Wydawnictwu NOVAE RES.


Czytaj dalej »

11 sie 2019

Dopóki starczy mi sił - Karolina Klimkiewicz



Zola co jakiś czas jest inną osobą - zmienia kolor włosów, oczu, charakter, imię i nazwisko, styl ubioru, zachowanie. a także miejsce zamieszkania. Obecnie jej życie to jedna wielka gra - od kilku lat co kilka miesięcy przybiera nową postać razem ze swoją ciotką Camillą. Jest to jedyny sposób, żeby dziewczyna mogła żyć dalej.

Ale kolejna przeprowadzka, tym razem do nadmorskiego miasteczka, zmienia wszystko. Zola jest zmęczona ciągłą grą i ucieczką, dlatego też ten jeden raz pozwala sobie na bycie dawną "ja" chociaż przez chwilę. Nie sądzi jednak, że ten wybryk sprawi, że zwróci na siebie uwagę całej szkoły, a to przecież ostatnia rzecz, jaka powinna się wydarzyć. Ciotka zaczyna się o nią martwić, bo widzi, jak Zola ma tego wszystkiego dość.

Czy Zola będzie miała w końcu szansę na normalne życie i powrót do swojej prawdziwej tożsamości?

***
Tak zerkam właśnie sobie na tył okładki i widzę, że to new adult. A patrząc na powyższy opis, to gdybym czytała go pierwszy raz, to w życiu bym na to nie wpadła. I tak jak się teraz zastanawiam to stwierdzam, że trochę mało tutaj tego gatunku. To takie moje pierwsze spostrzeżenie, ale wróćmy do bohaterów i fabuły!

Zola musiała uciekać przed potworem i dlatego też od kilku lat co trzy miesiące zmienia tożsamość. Z resztą nie tylko ją, bo wygląd i zachowanie również. Nie ma czasu na przyjaźnie, czy uczucia, choć prawda jest taka, że tak się nie da żyć. Za każdym razem po prostu musi zostawić to, co sobie znowu zbudowała.
Wydaje się być taką małą buntowniczką, ale i nie do końca. Ma dość takiego życia i pragnie w końcu wrócić do prawdziwej siebie. Pozwala sobie na chwilę zapomnienia i przez tę głupotę wszyscy w szkole wiedzą, że pojawiła się nowa uczennica, a jest nią właśnie Zola, a raczej Ava. W dodatku zadziera ze śmietanką szkolną i działa na nerwy Satianie, która jest siostrą Liam'a. Satiana to mam wrażenie, że jest jakąś wariatką, tak przynajmniej się zachowuje, jak jakaś porąbana dziewucha. Strasznie irytująca.

No i mamy Liam'a. Przystojniak, szkolna gwiazda sportu, tu niby dupek, ale w rzeczywistości się okazuje, że tylko takiego gra. Ava zainteresowała go swoim zachowaniem i tak jakoś wychodzi, że chłopak postanawia poznać ją bardziej. I choć Ava jest temu przeciwna, to szybko się okazuje, że ma do niego słabość. Choć doskonale zdaje sobie sprawę, że powinna zapomnieć o jakimkolwiek uczuciu.

Wkrótce prawda wychodzi na jaw, a ciotka Camilla wyjeżdża na kilka dni, bo rzekomo ma plan. Tyle, że po tych kilku dniach nie daje żadnego znaku życia i biedna dziewczyna nie wie, co się dzieje. Może jedynie liczyć na swoich nowych przyjaciół - grupkę wyrzutków.

Ze wszystkich postaci najbardziej jeszcze zirytowała mnie matka Zoli. To ona pchnęła dziewczynę do ucieczki, a koniec końców ma do niej pretensje o to, co się wydarzyło i jeszcze chce bronić potwora. Super nie?

Kiedy zaczęłam czytać tę książkę, to przez myśl przeszło mi jedno: gdzieś to już czytałam... Ciągnęło to się ze mną naprawdę długo. Jeśli chodzi o styl, jakim posługuje się autorka, to jest on dobry. Dobrze się czytało, a początek każdego rozdziału zaczyna się od cytatu, który pasuje do danej sytuacji. Są to różnego rodzaju cytaty, co bardzo mi się podobało.

Książkę oceniam na dobrą. Nie jest to literatura wysokich lotów, przynajmniej dla mnie. Oczekiwałam czegoś trochę odrobinę lepszego.

Dopóki starczy mi sił to historia, która pokazuje, jak bliska osoba może wywrócić do góry nogami całe nasze życie. Bo kto by się spodziewał, że to właśnie przez nią będziemy musieli uciekać przez kolejne lata i udawać kogoś innego? To także historia o cennej przyjaźni oraz miłości - uczuciu, które nie zawsze wygrywa.

Tytuł: Dopóki starczy mi sił
Autorka: Karolina Klimkiewicz
Ilość stron: 283

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES.



Czytaj dalej »

17 kwi 2019

Zakochane Trójmiasto. Antologia - Wydawnictwo NOVAE RES



Adrian Bednarek
Augusta Docher
K.N. Haner
Anna Kasiuk
Jolanta Kosowska
Daniel Koziarski
Anna Szafrańska
Nina Reichter
Małgorzata Warda
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Taka miłość może się wydarzyć tylko tutaj...
Ponoć miłość może się pojawić pod każdą szerokością geograficzną, ale czy nie jest tak, że niektóre miejsca sprzyjają jej w wyjątkowy sposób? Majestatyczny orłowski klif, tajemnicze jeziora i lasy Borów Tucholskich, słoneczna sopocka plaża, urokliwe zakątki gdańskiego Starego Miasta czy gwarny skwer Kościuszki w Gdyni – oto wymarzona sceneria dla pierwszej randki. A może długo oczekiwanego spotkania po latach?
To właśnie w okolicach Trójmiasta (a czasem też z jego pomocą) odmieni się los bohaterów opowiadań z tego zbioru: zbuntowanej pary outsiderów po przejściach, samotnego autora powieści romantycznych, młodego mężczyzny zafascynowanego tajemniczą dziewczyną ze swoich snów czy perfekcjonistki, której życie w jednej chwili wymyka się spod kontroli. Nieważne, czy szukają miłości, czy przed nią uciekają – wszyscy w końcu znajdą tu coś, co stanie się początkiem nowego rozdziału w ich życiu. Bo jak się zakochać, to tylko nad morzem!
***

Ci, co są ze mną tutaj już od dłuższego czasu, to doskonale wiedzą, że nigdy nie przepadałam za antologiami, czy po prosto opowiadaniami. Dopiero od jakiegoś czasu sięgam po zbiory opowiadań i muszę Wam się przyznać, że żałuję, iż zdecydowałam się na ten krok tak późno!

Zakochane Trójmiasto to zbiór opowiadań, w których głównym motywem jest miłość. Tłem wydarzeń jest właśnie Trójmiasto, ale i nie tylko. Jest to również moje pierwsze spotkanie z niektórymi autorami. Jedne udane, drugie mniej, ale znalazłam dla siebie dwa opowiadania, które z pewnością są moimi faworytami.

Cztery pory roku Anny Szafrańskiej to zdecydowanie moje ulubione opowiadanie. Jest chyba dla mnie po prostu najprawdziwsze ze wszystkich. Przedstawia historię, która mogłaby mieć miejsce w prawdziwym życiu.

Druga randka Adriana Bednarka zawiodła mnie. Nie podobała mi się. Może dlatego, że pokazywała coś hm... Nie wiem nawet jak to nazwać. Opowiadanie dla mnie mało realne i trochę okrutne. Popadające w skrajność. Zupełnie jakbym oglądała jakiś film...

Nawiązując ogólnie do opowiadań, to spotkamy różnych bohaterów - outsiderów, którzy uciekają przed przeszłością, samotnego pisarza, mężczyznę, który zakochuje się w dziewczynie ze snów, czy perfekcjonistkę. Każde opowiadanie jest inne, ale sądzę, że wszyscy czytelnicy znajdą coś dla siebie. Ja koniec końców miło spędziłam czas przy tej książce. Z opowiadaniami jest o tyle fajnie, że można sobie kończyć wraz z ich końcem, za nim przejdziemy do kolejnego. To chyba największy plus zbioru opowiadań.

Spokojnie mogę Wam polecić ten zbiór - jeśli lubicie czytać o miłości, to powinniście sięgnąć po tę książkę :)  Z pewnością nie będzie to zmarnowany czas :)

Tytuł: Zakochane Trójmiasto. Antologia
Ilość stron: 394

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES.




Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia