Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vi keeland. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vi keeland. Pokaż wszystkie posty

18 paź 2022

Spark - Vi Keeland

 



Po książki Vi sięgam w ciemno i wiem, że jaki tytuł bym nie wybrała, to lektura i tak mi się spodoba. Nie inaczej mogło być i tym razem!

Autumn na lotnisku przez przypadek zabiera walizkę Donovana, który okazuje się być nieziemsko przystojnym mężczyzną. Nieoczekiwanie spędzają wspólnie weekend i choć iskrzy między nimi od początku, Autumn postanawia uciec bez pożegnania. Z pewnością nie przyszłoby również jej do głowy, że w tak wielkim mieście, jakim jest Nowy Jork, mogą znów na siebie wpaść…

Żyłam tą historią przez kilka wieczór i z przyjemnością dawkowałam sobie losy bohaterów. Pomimo że poruszono tutaj również poważniejsze i trudniejsze tematy, to naprawdę świetnie się bawiłam. Dialogi między tą parą są zabawne, a obydwoje są po prostu inteligentni i ciekawi. Autumn bardzo mi się podobała. Została w ciekawy sposób wykreowana i na plus zasługuje to, że ma swój honor i zasady. Nie bawi się facetami, a ich po prostu szanuje.

Donovan wydawałby się być typowym, przystojnym karierowiczem, a w rzeczywistości to po prostu ambitny mężczyzna. Nie miał łatwej przeszłości, wywodzi się z nieciekawego towarzystwa, ale wyrósł na wartościowego człowieka. Dzięki ciężkiej pracy znalazł się w obecnym miejscu.

Podobało mi się również to, jaką przemianę obydwoje przeszli. Mocno im w tym kibicowałam.

Uwielbiam styl Autorki, więc tutaj pod tym kątem i technicznym nie mam do czego się przyczepić.

Polecam!


Tytuł: Spark
Autorka: Vi Keeland
Ilość stron: 392
Niegrzeczne Książki


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Niegrzecznym Książkom.



Czytaj dalej »

18 sie 2022

Zaproszenie - Vi Keeland

 


Stella to nieco szalona, nieprzewidywalna dziewczyna, która zawsze polega na swoim zmyśle węchu i wręcza obcym ludziom czekoladowe batoniki na poprawę humoru. Nie jest jednak typem osoby, która wprosi się na cudzą imprezę, aby najeść się do syta i napić drogiego szampana. Chyba że… owa impreza będzie wystawnym weselem odbywającym się w gmachu Nowojorskiej Biblioteki Publicznej, a zaproszenie wystawione na jej byłą współlokatorkę i tak by się zmarnowało. Ostatnie wątpliwości rozwiewa drużba – czyli najwspanialszy mężczyzna, jakiego kiedykolwiek widziała Stella – który prosi ją do tańca. Chemia między nimi grozi wybuchem.


Niestety dobra zabawa kończy się nagle, kiedy mężczyzna orientuje się, że Stella nie jest tym, za kogo się podaje. Dziewczyna rzuca się do ucieczki, a na pocieszenie zgarnia ze stołu kilka butelek drogiego alkoholu. Przekonana, że to jednorazowy wyskok i nigdy więcej nie spotka mężczyzny, nie orientuje się, że zostawiła przy stole coś, dzięki czemu będzie on w stanie ją wytropić…

***

Stella wprasza się na ślub obcej osoby, wykorzystując zaproszenie byłej współlokatorki. Dobra zabawa kończy się, kiedy przystojny drużba, żywo zainteresowany Stellą, orientuje się, że nie jest ona tym, za kogo się podaje. Chwyta za alkohol i ucieka, nie zdając sobie sprawy, iż zostawi coś, dzięki czemu ją odnajdzie…

Po raz kolejny się przekonałam, że książki Vi są idealne, kiedy dopada mnie kryzys czytelniczy. Tym razem było dokładnie tak samo.

Zauważyłam, że każda postać stworzona przez Autorkę przypada mi do gustu. W tej historii również tak było. Stella jest ciepłą osobą, która goni za swoimi marzeniami, mimo iż życie rzuciło jej kilka kłód pod nogi. Hudson to kolejny męski bohater, który został trochę życiowo poturbowany i z tego też powodu nie ma zamiaru związywać się z jakąś kobietą. Dopóki nie spotyka Stelli.

Ich relacja w moich oczach jest świetna – powoli się wywiązuje, a ich charaktery się uzupełniają. Nie brakuje nam też tutaj śmiechu. Postaci poboczne również sprawiają, że czytelnik czuje ciepło na sercu.

Czytało mi się naprawdę bardzo dobrze. Lubię styl Vi, jestem fanką jej twórczości i co tu dużo mówić – po jej książki zawsze sięgam w ciemno. Do tej pory chyba tylko jeden tytuł mi się nie podobał, a to już wiele mówi.

Nie pozostaje mi nic innego, jak gorąco zachęcić Was do lektury!


Tytuł: Zaproszenie
Autorka: Vi Keeland
Ilość stron: 416
Niegrzeczne Książki



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Niegrzecznym Książkom.



Czytaj dalej »

6 mar 2022

Niestosowne zachowanie - Vi Keeland

 


Zwolniona za niestosowne zachowanie.

Nie mogłam uwierzyć, kiedy czytałam list w moich rękach.

Dziewięć lat. Dziewięć cholernych lat zapracowywałam się na śmierć dla jednej z największych firm w Ameryce, a kiedy wróciłam do domu po tygodniu spędzonym na Arubie, wyrzucono mnie, w dodatku za pośrednictwem listu.

Wszystko za sprawą filmu nakręconego, gdy byłam na wakacjach ze znajomymi – prywatnego filmu nakręconego w moim prywatnym czasie. A przynajmniej tak myślałam…

Wkurzona otworzyłam butelkę wina i napisałam swój własny list do dyrektora generalnego, miliardera, w którym powiedziałem mu, co myślę o jego firmie i jej praktykach. Nie sądziłam, że faktycznie zareaguje.

Z pewnością nigdy nie myślałam, że nagle zostanę korespondencyjną kumpelą bogatego palanta.

W końcu zdał sobie sprawę, że zostałam pokrzywdzona, i dopilnował, bym odzyskała pracę.

Tylko… to nie była jedyna rzecz, jaką Grant Lexington chciał dla mnie zrobić.

Ale nie było mowy, żebym związała się z szefem szefa mojego szefa. Nawet jeśli był absurdalnie wspaniały, pewny siebie i czarujący.

Byłoby to całkowicie nieodpowiednie, a nawet… niestosowne.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Uwielbiam twórczość Vi – jej książki trafiają do mnie za każdym razem, a jeśli mam w tym czasie jakiś gorszy okres albo zastój czytelniczy, to ich lektura wyciąga mnie z tego.

Początek historii Ireland i Grant’a jest zabawna – zwłaszcza, że kobieta po pijaku wysyła do niego meila ze swoimi przemyśleniami na temat tego, iż została bezpodstawnie zwolniona. Grant jest szefem jej szefa i cóż, mając procenty we krwi, nie do końca przemyślała swoje działania. Zrobiła to po fakcie i nawet wysłała przeprosiny.

Nie będę tutaj dalej opowiadać, ale jak pewnie się domyślacie, spotykają się po raz kolejny i pewne sytuacje zostają wyjaśnione, a przy okazji – wpadają sobie w oko, choć ona z początku nie chce się zbytnio angażować. W końcu Grant to jej szef, który w dodatku ma za sobą trudną przeszłość…

To, co mi się podoba, to że Autorka pokazuje, iż mężczyźni również mogą mieć trudną przeszłość, że są emocjonalni, wrażliwi. Ich też może złamać życie. Nie są idealni, mają swoje wady i walczą ze swoimi demonami. Tak samo jest w przypadku Grant’a – dotknęła go olbrzymia tragedia, która sprawiła, że odciął się od związków na kilka lat. Dopiero przy Ireland poczuł, że to coś innego i być może to szansa, by móc ruszyć dalej.

Uwielbiam relację tej dwójki, która jest zabawna. Bardzo polubiłam się z bohaterami. Ciężko było mi się oderwać od lektury, którą dosłownie pochłonęłam – ale tak to już jest w przypadku książek tej Autorki 😊

Gorąco polecam. Bawiłam się świetnie!


Tytuł: Niestosowne zachowanie
Autorka: Vi Keeland
Ilość stron: 360
Niegrzeczne Książki

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Niegrzecznym Książkom.



Czytaj dalej »

12 sty 2022

To, co za nami - Vi Keeland, Dylan Scott



Dwie historie, splecione ze sobą w sposób, którego z pewnością się nie spodziewasz

Zack wiedział, jak potoczy się jego życie, odkąd miał dziewięć lat i poznał swoją najlepszą przyjaciółkę. Miał wizję przyszłości, w której u jego boku stała właśnie ona, Emily. Los miał jednak dla niego inne plany.

Nikki od zawsze zmagała się z przeciwnościami. Życie z dwubiegunową matką było trudne, ale po jej śmierci może być jeszcze gorzej. Kiedy od lat skrywane sekrety wychodzą na jaw, Nikki wyrusza do Kalifornii, aby odkryć wszystkie tajemnice.

Zack i Nikki wiedzą, że ich życiem kieruje przeznaczenie. Nie spodziewają się jednak, jak pokręcony może być los.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

W takim wydaniu Vi Keeland nie znałam, ale muszę przyznać, że bardzo mi się podoba i z chęcią przeczytałabym więcej takich historii.

Losy Nikki i Zack’a są bardzo przewidywalne i już na samym początku możemy wszystkiego się domyślić. Dla niektórych może to być minus – dla m nie co najwyżej mały mankament, bo to, jak ten duet przedstawił historię, jest po prostu świetne. Wszystkie emocje czujemy całym sobą. Książka jest bardzo emocjonalna. Jest bardzo w moim guście czytelniczym i czytanie jej było prawdziwą przyjemnością. Nie mogłam się od niej oderwać.

Bardzo podobał mi się początek. Ci, co znają tę historię, wiedzą o co chodzi – ja uważam, że w pewien sposób było to magiczne, choć i bardzo smutne. Myślę, że pięknie zostało pokazane to, iż są sobie w pewien sposób przeznaczeni.

Zack traci kogoś bliskiego. Tak samo jak Nikki, która jednocześnie dowiaduje się, że ma dalszą rodzinę. Postanawia zawalczyć o prawdę i w ten sposób poznaje Zack’a, który dzięki Nikki zaczyna żyć. Czy pozwoli sobie na to? Czy Nikki zaakceptuje nową teraźniejszość?

Polecam, naprawdę gorąco polecam. Jestem zauroczona tą historią i cieszę się, że duet postawił na emocje.


Tytuł: To, co za nami
Autorzy: Vi Keeland, Dylan Scott
Ilość stron: 336
Niegrzeczne Książki


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Niegrzecznym Książkom.




Czytaj dalej »

14 lis 2021

Nie powinniśmy - Vi Keeland


Miłość i nienawiść dzieli cienka granica – i nie powinno się jej przekraczać. Ale siedzenie na niej okrakiem może okazać się świetną zabawą.

Bennett i Annalise poznali się w najbardziej niesprzyjających okolicznościach – najpierw on widział, jak ona niszczy jego samochód podczas próby podrzucenia mu swojego mandatu, a później okazało się, że po fuzji firm, w których byli zatrudnieni, oboje konkurują o to samo wysokie stanowisko w pracy. Żadne z nich nie zamierza ustąpić, ponieważ przegrany zostanie oddelegowany do filii w Teksasie – a oboje mają bardzo dobre powody, aby zostać w San Francisco.

Rozpoczyna się bezwzględna walka o klientów. Bennett nie zwykł grać czysto – w końcu liczy się jedynie zwycięstwo. Ale jego przeciwniczka będzie potrafiła go zaskoczyć, i to nieraz. Bennett i Annalise muszą się przekonać, o jaką nagrodę w rzeczywistości warto zawalczyć.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Za mną kolejna udana lektura spod ręki Vi Keeland. Wiele razy już wspominałam – po jej książki sięgam w ciemno i póki co zawiodłam się tylko raz :D Po jej lekturach zawsze wraca mi chęć do czytania, bo nie ukrywajmy, zastoje czytelnicze również się zdarzają.

Annalise i Bennet spotykają się pierwszy raz w dość zabawnych okolicznościach, ale w sumie jeszcze nie wiedzą, że to nie ostatnie ich wspólne spotkanie. Okazuje się, że będą razem walczyć o stanowisko kierownicze – przegrany będzie musiał się przenieść do Teksasu. Biorąc pod uwagę, że Annalise to piękna i inteligentna kobieta, a Bennet to pewny siebie przystojniak i czaruś, możemy być pewni, że dostarczą nam rozgrywkę.

To co mi naprawdę się podobało, to fakt, że uczucie między nimi szybko się nie pojawia. Cała ich relacja buduje się powoli, a chemia jest bardzo wyczuwalna. Oboje są uroczonymi osobami i nie da się ich nie lubić. Podoba mi się też to, że Autorka nie boi się pokazać wrażliwej strony mężczyzn. Jej bohaterowie często zmagają się z jakimiś problemami i to jest na plus. Bo przecież to nie tylko kobiety są wrażliwe, uczuciowe i emocjonalne.

Nie zabraknie tutaj emocji, ani humoru. Z przyjemnością spędziłam czas na lekturze. Może był moment, kiedy chwilowo mi się dłużyło, ale patrząc na całość, to bardzo mały mankament.

Gorąco polecam. Gwarantuję, że będziecie się świetnie bawić 😊


Tytuł: Nie powinniśmy
Autorka: Vi Keeland
Ilość stron: 400


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Niegrzecznym Książkom.



Czytaj dalej »

28 wrz 2021

Nie dla mnie - Vi Keeland


Dwa lata po rozwodzie Valentine na portalu randkowym poznaje Forda. Jest mądry, przystojny, bogaty i… młody. Zdaniem Val, zdecydowanie za młody. Ale przecież pożądanie nie zna się na matematyce i nie liczy lat.

Rozśmieszał ją i był cudowny, ale z powodu jego wieku była nieugięta – mogli być co najwyżej przyjaciółmi. Ostatecznie jednak, po wymianie wielu wiadomości, Val zgadza się na jedną jedyną randkę – jej pierwszą po trwającym dwadzieścia lat małżeństwie z ukochanym poznanym jeszcze w liceum. Wiedziała, że nic z tego nie będzie, ale była tak bardzo ciekawa Forda…

A wiecie, co mówią. Ciekawość to pierwszy stopień do piekła. A może właśnie do nieba?

Opis pochodzi od wydawcy.

***

Po twórczość Autorki sięgam w ciemno, bowiem w większości przypadków nie jestem zawiedziona lekturą. Tym razem było tak samo!

Dwa lata po rozwodzie Val daje się namówić swojej przyjaciółce i zagląda na portal randkowy. Tam poznaje Forda, z którym zaskakująco dobrze się jej pisze. Zbliżają się do siebie na tyle, ile mogą na odległość, ale kobieta nie chce zgodzić się na spotkanie w cztery oczy - głównie dlatego, że Ford jest po prostu o wiele lat młodszy. Jednak po wielu namowach się zgadza i cóż... Kiedy widzi go na żywo, ma ochotę zapaść się pod ziemię. Dlaczego? Tego już Wam nie zdradzę!

Już zaledwie po kilku stronach wiedziałam, że pokocham tę historię i tych bohaterów. Uwielbiam to, co przedstawia nam autorka. Jej postaci zawsze są takie prawdziwe i emocjonalne. Odczuwają dużo, choć czasami tego się wstydzą.

Tak jak wspomniałam wcześniej, mamy tutaj motyw dużej różnicy w wieku postaci. Pokazane jest podejście do tej sprawy ze strony Forda i Val. Jak łatwo się domyślić - różnią się i jest to "główny" problem między tą dwójką.

Nie brakuje tutaj humoru - wiele razy uśmiechałam się na słowa bohaterów oraz ich poczynania. Spodobało mi się też to, że Autorka pokazała, iż nigdy nie jest za późno na to, by spełnić swoje mniejsze, czy większe marzenia, ale przede wszystkim nigdy nie jest za późno, by postawić na siebie i swoje potrzeby. 

Czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Książkę można pochłonąć na raz. Zdecydowanie polecam!

Tytuł: Nie dla mnie
Autorka: Vi Keeland
Ilość stron: 384

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Niegrzecznym Książkom.



Czytaj dalej »

9 maj 2021

Rywale - Vi Keeland


Bezcenny hotel, dwie zwaśnione rodziny i pożądanie silne jak nienawiść.

Nasi dziadkowie rozpoczęli tę wojnę, gdy z najlepszych przyjaciół stali się największymi rywalami biznesowymi w historii. A wszystko za sprawą kobiety, ich partnerki w interesach, którą obaj kochali, lecz żaden nie zdobył jej serca. Nasi ojcowie kontynuowali tę rodzinną tradycję. A potem zrobiliśmy to ja i Weston. Pewnie trwałoby to nadal, gdyby dawna ukochana naszych dziadków nie umarła i nie zostawiła im w spadku jednego z najcenniejszych hoteli świata.

I tak oto jesteśmy tu razem. Zamknięci. Dwoje zaciekłych rywali. Ogień i woda. Próbujemy posprzątać bałagan, który odziedziczyliśmy po przodkach, i się przy tym nie pozabijać. Mamy tę wojnę w genach. Jest tylko jeden problem – im bardziej ze sobą walczymy, tym mocniej pragniemy siebie nawzajem.

Nowa powieść bestsellerowej Vi Keeland.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Przeczytałam kilka książek tej Autorki i póki co to chyba tylko jedna mnie zawiodła, więc tak naprawdę zawsze sięgam po jej nowości. Większość lektur bardzo mi się podoba i dobrze się przy nich bawię. Z nowością od Niegrzecznych Książek było podobnie.

Polubiłam się z bohaterami - Weston i Sophie to zadziorna, uparta dwójka. Ich cała znajomość polega na byciu rywalami, co tak naprawdę wiele lat temu zapoczątkowali ich dziadkowie. Weston i Sophie mieli już swój wspólny epizod, kiedy byli jeszcze młodzi. Od tego czasu wiele się nie zmieniło. No może jedynie przybyło im lat :D

To, co mi się podoba w twórczości Keeland, to fakt, że nie boi się pokazać, iż mężczyzna również może mieć wątpliwości co do uczuć - może się bać przyszłości i być po prostu niepewnym. Pokazuje w ten sposób, że nie każdy facet jest idealnym macho. Każdy ma jakąś skazę, która niekoniecznie musi wszystko przekreślić.

Dialogi między tą dwójką były zabawne. Ich przekamarzanie się wywoływało uśmiech na mojej twarzy. Cóż, znaleźli wspólny sposób na rozładowanie napięcia, które powstawało wskutek kłótni i pewnie wiele z Was domyśla się, jak sobie radzili. Jedynie do czego mogłabym się przyczepić, to że uczucie między nimi pojawiło się jednak za szybko i tak naprawdę znikąd. 

Czytało się bardzo dobrze - szybko i przyjemnie. Uwielbiam styl Vi, jest bardzo w moim guście. Rozdziały krótkie, pisane z perspektywy Sophie i Weston'a. Z pewnością podczas lektury nie zabraknie momentów do uśmiechu.

Ja gorąco polecam :) Chociaż jak tak się zastanowię to opis z tyłu książki jest trochę mylący :D Mam tutaj na myśli zamknięcie w hotelu :D

Tytuł: Rywale
Autorka: Vi Keeland
Ilość stron: 384

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Niegrzecznym Książkom oraz Wydawnictwu Kobiece.



Czytaj dalej »

20 lip 2020

Naga prawda - Vi Keeland



Layla robi karierę zawodową w kancelarii, z której jest zadowolona. Ma reprezentować nowego ważnego klienta, więc bez wahania zgadza się na propozycję szefa. Nowym klientem okazuje się być Grayson Westbrook - mężczyzna, przez którego ponad rok wcześniej miała złamane serce.

Layla jednak zachowuje pełen profesjonalizm i postanawia obsługiwać firmę Grayson'a. Ten musi naprawdę się postarać, jeśli chce od niej dostać drugą szansę.

Czy Layla wybaczy Grayson'owi kłamstwo? Czy Grayson poradzi sobie z nowymi problemami?

***

Po książki Vi Keeland mogłabym sięgać w ciemno - uwielbiam jej twórczość i większość stworzonych przez nią historii bardzo mi się podoba. O Nagiej prawdzie słyszałam różne opinie - m.in., że jest to jej najgorsza książka. Czy podzielam jej zdanie?

Layla to naprawdę świetna babka. Fakt, że w pracy raz ją poniosło i musiała ponieść tego konsekwencje, ale gdyby nie to, nie poznałaby Grayson'a - taka jest prawda. Nie będę wdawać się w szczegóły ich spotkania, bo jest to dość zaskakujące i na pewno niespotykane - przynajmniej dla mnie i tych książek, które do tej pory czytałam.

Zaś Grayson to można rzec, że jest to idealny facet. Przystojny, inteligentny, zabawny, uparty w pozytywny sposób. Jedyną wadą, jaką mogłabym tutaj wymienić to, że okłamał Laylę - co prawda w dobrej wierze, ale jednak. Mężczyzna postanawia odzyskać kobietę i naprawdę bardzo się stara jej pokazać, że zasługuje na drugą szansę. Czy Layla ją mu da?

Jeśli chodzi o fabułę to kilka razy mnie tutaj zaskoczyła i chyba po raz pierwszy nie chcę za bardzo się o niej rozpisywać - uważam, że naprawdę sami powinniście sięgnąć po tę książkę i się przekonać. Odkrywanie kolejnych tajemnic oraz nowych wyzwań było naprawdę dobre.

Layla ma dobre serce. Jest nie tylko dobrą prawniczką, ale i zwykłą osobą. Zawsze przekłada czyjeś dobro ponad swoje. Sama siebie stawia dopiero na drugim miejscu.

Książkę czyta się szybko. Uwielbiam styl autorki, który jest lekki i przyjemny w odbiorze. Dialogi bohaterów naturalne i zabawne, a sama fabuła nie taka kolorowa jakby się wydawało. I to, co mi tutaj się najbardziej podoba - to nie tylko romans. Historia ma drugie dno, bardzo ważne - a to naprawdę lubię w historiach Vi.

Gorąco Wam polecam - ja sama nie podzielam opinii osób niezadowolonych z lektury. Jak dla mnie jest tak samo dobra jak inne jej książki :)


Tytuł: Naga prawda
Autorka: Vi Keeland
Ilość stron: 392

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.


P.S. No i ta okładka :D
Czytaj dalej »

14 kwi 2020

Seks, nie miłość - Vi Keeland



Nat i Hunter poznali się na weselu swoich przyjaciół. Kobieta szybko spostrzega, że mężczyzna ma na nią ochotę i choć ta się zarzeka, że nie wylądują razem w łóżku, to rzeczywistość okazuje się być zupełnie inna.
Lądują razem w łóżku, choć Nat nic nie pamięta z tej nocy. Wie, że Hunter to typ faceta, który łamie kobietom serca i nie angażuje się w poważne związki. Sama jest po rozwodzie i nie szuka miłości. Dlatego też zostawia mu fałszywy numer telefonu.
Dziewięć miesięcy później znów się spotykają. Nat ponownie zostawia mu fałszywy numer, tyle, że tym razem to telefon do jej matki. Nie spodziewa się, że ta zaprosi go na rodzinną kolację.
A Hunter wciąż ma dla niej propozycję nie do odrzucenia...

***

Vi Keeland to chyba już legenda w swoim gatunku. Z największą przyjemnością sięgam po każdą kolejną książkę, która wydawana jest w Polsce. Może raz, czy dwa się zdarzyło, że jej książki nie przypadły mi do gustu. Jednak po raz kolejny jestem zachwycona jej historią, bowiem Vi po raz kolejny zawarła w niej coś więcej niż tylko romans.

Nat jest po rozwodzie i wychowuje pasierbicę. Były mąż okazał się być po prostu dupkiem i siedzi w więzieniu. Nie dociera też do niego, że Nat nie jest już jego żoną i czas wizyt z córką wykorzystuje, by się do niej zbliżyć, co irytuje z kolei kobietę.
Nie ma ochoty na nowe związki, dlatego też próbuje zbyć Hunter'a i to wiele razy, a ten z kolei jest bardzo uparty. Kobieta zdaje sobie sprawę, że reaguje na niego nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Nie przeszkadza też jej, że jest od niej młodszy. Z czasem wie, że to nie tylko seks z jej strony, a z kolei Hunter nic więcej nie chce.

Hunter to ułożony przystojniak, który ma dobrą pracę. Cały czas rzuca podteksty, ale jest też przy tym bardzo uroczy. Dość długo zastanawiałam się, dlaczego ten facet nie chce poważnego związku. Czy to z powodu dziewczyny z przeszłości? Poznajemy jego poprzedni związek i dość długo sądziłam, że to z jej powodu. A w rzeczywistości okazało się to coś więcej, coś o wiele poważniejszego, czym po raz kolejny zaskoczyła mnie Autorka. Po części rozumiałam powody mężczyzny, ale z drugiej strony nie miał racji. Czy pokonał swoje lęki? Tego Wam nie zdradzę.

Podobały mi się także postaci drugoplanowe. Przyjaciele głównych bohaterów oraz rodzina Nat są po prostu świetni. Nie są po to, by zapchać dziurę w fabule. Każdy z nich wnosi coś więcej.

Styl jest prosty i łatwy w odbiorze, przez co czyta się naprawdę szybko. Z resztą jest to dość charakterystyczne dla stylu Vi.
Narracja prowadzona jest z perspektywy Nat i Hunter'a, choć jego narracja pojawia się rzadziej i głównie odnosi się do przeszłości.

Co ja mogę Wam powiedzieć. Seks, nie miłość to coś więcej niż tani romans i seks. Niesie za sobą głębsze przesłanie oraz porusza pewne problemy. Nie chcę zdradzać, o co dokładnie chodzi. Przekonajcie się sami, bo naprawdę warto.

Tytuł: Seks, nie miłość
Autorka: Vi Keeland
Ilość stron: 416


Za możliwość recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.



Czytaj dalej »

1 gru 2019

Zgryźliwe wiadomości - Vi Keeland, Penelope Ward


Charlotte była zmuszona sprzedać swoją suknię ślubną, bowiem jej narzeczony okazał się skończonym, niewiernym idiotą. Nie przypuszczała jednak, że wróci z inną suknią ślubną, a to wszystko za sprawą niebieskiej wiadomości, którą znalazła przyczepioną do materiału. Jej nadawca wydawał się prawdziwym romantykiem, uczuciowym facetem. I pewnego wieczoru, kiedy procenty szumią, Charlotte postanawia wygooglować go w Internecie. Następnego dnia ma z nim spotkanie, które z pewnością nie toczy się po jej myśli.

Jedyny plus jest taki, że dostaje nową ofertę pracy od Iris, która jest świadkiem załamania dziewczyny. Kobieta jednak widzi w niej dawną siebie i oferuje pomoc. A skoro Charlotte jest bez pracy, to się bez wahania zgadza.

Cóż, nie spodziewa się jednak, że znów spotka Reed'a - tym razem jako jej przełożonego. Okazuje się, że jest wnuczkiem Iris i będzie miał nową asystentkę. Z początku nie ukrywa tego, że mu się to nie podoba. Z czasem jednak to się zmienia, choć ciężko mu to przyznać. Tym bardziej, że on sam ma za sobą trudny związek, przez który ogrodził się murem.

Charlotte jednak nie zamierza się poddać i powoli przebija się przez ten mur. Tylko czy Reed jej na to pozwoli? Czy ta dwójka poradzi sobie ze skrywanymi tajemnicami, które złamią im serca?

***

Kto nie lubi duetu tych Pań? :D Trzeba przyznać, że Vi Keeland i Penelope Ward tworzą wspólnie świetne historie. I choć wydawałoby się, że Zgryźliwe wiadomości to kolejny typowy, pikantny romans z ich strony, to w rzeczywistości otrzymujemy coś więcej. Ta historia to o wiele więcej niż seks (którego tutaj mało jak nigdy), to coś o wiele poważniejszego i głębszego, co bardzo mnie zaskoczyło. Pozytywnie - inaczej być nie mogło.

Charlotte to taka pozytywnie nastawiona bohaterka. Mimo że nie miała szczęścia w ostatnim związku, o mało co nie wyszłaby za zdradzieckiego głupka, to do życia podchodziła naprawdę pozytywnie. Jest też bardzo zwariowana i pokręcona, nie wstydzi się tego, jaka jest. Mówi otwarcie, a choć chciałaby skłamać, to tak na dłuższą metę nie potrafi. Jest w stanie wiele poświęcić dla bliskich. To naprawdę ciepła dziewczyna, którą bardzo polubiłam.

Reed to przystojny, ale i arogancki mężczyzna. Nie skrywa swojej niechęci do Charlotte, choć za tym kryje się tak naprawdę coś więcej. To nie jej wina, bo on stworzył mur wokół siebie, a to wszystko przez rozstanie z Allison. Oprócz tego chodzi też o coś więcej, coś o czym Reed na co dzień nie mówi, a ukrywa to. Nie zdradzę, co to jest, bo tak naprawdę ja sama się tego nie spodziewałam. Ale jest to dość ważne i zmienia to sens całej tej historii.

To, co bardzo mi się podobało, to że ich relacja rozwijała się powoli. I choć ciągnęło ich do siebie, to jednak Reed nie chciał posuwać się za daleko. A Charlotte jak to Charlotte, nie dawała za wygraną. Nawet, kiedy poznała prawdę. Seks nie odgrywa tutaj pierwszych skrzypiec i w sumie tak jak pomyślę, to chyba była tylko jedna scena, albo może dwie. Ale powiem szczerze, że bardzo mi się to podobało. To było po prostu odpowiednie.

Narracja prowadzona jest z perspektywy Charlotte i Reed'a. Autorki bardzo dobrze oddały to, co bohaterowie przeżywali i czuli. Czuć prawdziwość tego wszystkiego.

Czytało mi się naprawdę bardzo dobrze. Styl jest łatwy w odbiorze, historia wciąga a czas spędzony przy lekturze mija naprawdę szybko.

Po raz kolejny ten duet mnie nie zawiódł. Ba, zaskoczył mnie jeszcze bardziej, bowiem Zgryźliwe wiadomości to coś więcej niż zwykły, przeciętny romans. To życie, które nie zawsze bywa kolorowe.

Tytuł: Zgryźliwe wiadomości
Autorki: Vi Keeland, Penelope Ward
Ilość stron: 304


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editiored.



Czytaj dalej »

15 wrz 2019

Kusząca pomyłka - Vi Keeland PRZEDPREMIEROWO


Pierwsze spotkanie Rachel i Caine'a nie należało do najspokojniejszych. Miało to miejsce w pubie, gdzie Rachel wykrzyczała mu w twarz, co myśli na temat jego kłamstw i tego, jak potraktował jej najlepszą przyjaciółkę. Tyle, że ta uświadamia ją po fakcie, że to nie ten facet...
Rachel jest za bardzo głupio by podejść i przeprosić, więc po prostu wychodzi. Nie spodziewa się jednak, że będzie miała szansę naprawić ten błąd, bowiem okazuje się, że profesorem, którego ma być asystentką na uczelni, jest właśnie Caine. A plotki głoszą, że to prawdziwy gbur i nie znosi spóźnialstwa. Cóż, Rachel właśnie się spóźniła.

Choć Caine i Rachel starają się utrzymać swoją znajomość na profesjonalnym poziomie, to z czasem zaczyna to być po prostu trudne. Ona co raz częściej myśli o nim pod kątem seksualnym, a on tylko ją prowokuje. Czy wyjdzie z tego coś dobrego?

***

Jak ja się cieszę, że przeczytałam tę książkę! Brakowało mi świetnej historii spod pióra Vi. Kusząca pomyłka tylko potwierdza, że Vi jest mistrzynią swojego gatunku :D

Rachel studiuje, pracuje w barze i niedawno też rozstała się z facetem. Jest trochę zadziorna, wygadana i czasami ciężko jest jej się zamknąć :D Dlatego też, kiedy chodzi o jej przyjaciółkę, nic nie szkodzi jej na przeszkodzie, żeby obcego faceta zjechać od góry do dołu za to, jakim jest dupkiem. Tylko, że wtedy Rachel nie zdawała sobie jeszcze sprawy, że to nie ten facet :D Nie ma okazji go przeprosić, ale ta nadarza się na uczelni, bowiem się okazuje, że Caine to ten okropny profesor, którego asystentką ma być właśnie dziewczyna.

Caine to przystojny wykładowca, o którym krążą różne plotki - m.in. też te, że przeleciał jakąś studentkę. W rzeczywistości jest wymagający i nie znosi spóźnialstwa - a w przypadku Rachel niejednokrotnie nagnie tę zasadę ;D W prawdziwym życiu okazuje się być również zwykłym facetem, którego czasem życie przerasta, a te sytuacje są zabawne :D Co nie zmienia faktu, że flirt ma dobry. Nie interesuje go jednak seks ze studentkami, ani związek, a to ma głębsze znaczenie.

Uwielbiam relację tej dwójki i to jak próbowali z tym walczyć - choć wypadałoby sprecyzować, że to Caine bardziej próbował się powstrzymać :D Ich rozmowy są świetne i chyba pierwszy raz (albo dopiero to tutaj mnie uderzyło) Vi skupia się na relacji, jaka zachodzi między tą dwójką, a nie na przeszłości. Owszem, przeszłość bohaterów jest bardzo znacząca, ale nie wysuwa się ona na pierwszy plan. To w tym przypadku bardzo mi się podobało, bo po prostu im kibicowałam od początku :D

Kusząca pomyłka to świetny romans. Od początku do końca się nie nudzimy, śledzimy jak ta dwójka próbuje walczyć z tym, co ich do siebie ciągnie, a jednocześnie każde z nich próbuje zapomnieć o przeszłości. Książka idealna na wieczory! Polecam gorąco!

Tytuł: Kusząca pomyłka
Autorka: Vi Keeland
Data premiery: 18.09.2019
Ilość stron: 376

Za możliwość lektury gorąco dziękuję Wydawnictwu Kobiece.


P.S. Na Instagramie organizuję rozdanie, w którym do wygrania jest egzemplarz recenzencki tego tytułu :)
Czytaj dalej »

21 maj 2019

Zbuntowany dziedzic - Vi Keeland, Penelope Ward



Gia chciała jedynie pomóc swojej przyjaciółce - dlatego postanowiła zastąpić ją w barze. Obsługiwała klientów, udając, że ma pojęcie, co robi. Nie raz pomyliła drinki, zmieszała ze sobą to, co nie trzeba. Ale nie zrażała się do tego. Ba, potrafiła nawet otwarcie powiedzieć, że kogoś tylko zastępuje. Powiedziała to nawet właścicielowi, o czym nie wiedziała. A warto wspomnieć, że szef baru uchodzi za gbura i najgorszego człowieka. Nie sądziła, że ten wytatuowany przystojniak może okazał się szefem. Nie pasował do tego miejsca. Ale to tylko pozory. Wredny chłop, dziedzic fortuny, bogacz.

Rush ma ochotę coś rozwalić, kiedy widzi jak Gia zawodzi na każdym kroku. Chce nawet zwolnić jej przyjaciółkę. Ale że brakuje mu personelu, to proponuje dziewczynie, by zaczęła obsługiwać stoliki. I w ten o to sposób ratuje nie tylko posadę przyjaciółki, ale zdobywa i własną. Rush nie zraził ją swoją osobą. Zasady są proste - Rush nie umawia się z personelem, który u niego pracuje. Cóż... zasady są po to, aby je łamać, prawda?

I wtedy, kiedy nawet Gia ma na to ochotę, życie przewraca jej się do góry nogami. Bo okazuje się, że jeden wieczór może zmienić wszystko. A drugi taki sam może tylko wszystko pogorszyć.

***

Powtórzę się po raz kolejny - uwielbiam twórczość tego duetu. Nie sądziłam, że tak bardzo spodoba mi się Zbuntowany dziedzic. Spodziewałam się chyba czegoś gorszego i ciężko mi stwierdzić, dlaczego w ogóle tak pomyślałam. Może to ten tytuł?

Gia jest pisarką, ale miewa jakieś blokady twórcze. Wykorzystała już wziętą zaliczkę, a pisanie idzie jej słabo. Ma dobre serce, bo chce pomóc swojej przyjaciółce, która prawie straciła przez nią tę pracę. Ale całe szczęście Gia wszystko naprawiła. Rush jej się podoba i z czasem nie pojmuje tych jego zasad, zwłaszcza, że widzi, jak na niego działa.

Rush pokazuje się jako dupek, ale w rzeczywistości to spoko facet. Polubiłam go. Jest konkretny, pomoże, jeśli masz jakieś problemy. Jest bogaty, ale jakoś specjalnie tym się nie obnosi. Tak bardzo stara się nie wpaść w sidła nowej koleżanki, ale coś ciężko mu to idzie :D

Oczywiście coś się dzieje między nimi, ale nie może być tak łatwo. Życie dziewczyny wywraca się do góry nogami. Nie przypuszcza jednak, że może skomplikować się jeszcze bardziej i prawdopodobnie może to dotknąć Rush'a.

Jak zwykle czytało mi się super :D Uwielbiam styl autorek, nie czuje się, że pisały to dwie osoby. Historia bohaterów wciąga już od pierwszej strony, a koniec sprawia, że czytelnik ma ochotę opierniczyć autorki za to, w jakim momencie nas zostawiają :D Czekam na drugi tom!

Tytuł: Zbuntowany dziedzic
Autorki: Vi Keeland, Penelope Ward
Ilość stron: 272


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editiored.



Czytaj dalej »

29 kwi 2019

Na scenie. Rytm - Vi Keeland


Lucky od zawsze podkochiwała się w Dylanie - gwieździe rocka, o której marzy niejedna kobieta, a kiedyś nastolatka. Już wtedy wzdychała do jego plakatu i kto by pomyślał, że to właśnie ona zostanie jego dziewczyną.

Wydaje się jej, że jest szczęśliwa. Zaczyna w to wątpić, kiedy poznaje Flynn'a - kolejnego piosenkarza. Flynn jest przystojny, zabawny, ma urocze dołeczki i świetnie śpiewa. Sprawia, że Lucky czuje coś, czego wcześniej nie znała.

Sam Flynn również przepada, kiedy przed nim pojawia się Lucky. Wszystko się komplikuje, kiedy się okazuje, że to dziewczyna Dylan'a - jakby nie patrzeć, jego pracodawcy. A przez najbliższe tygodnie cała ta trójka spędzi razem czas, bowiem wyruszają w trasę koncertową.

Co zrobi Lucky? Zaufa nowemu uczuciu?

***

Poprzedni tom bardzo mi się podobał - pamiętam, że dużo się wtedy śmiałam i miałam nadzieję, że kolejny tom również przypadnie mi do gustu. I wiecie, co? Bardzo mi się podobał! Bo ta historia była w pewien sposób urocza :)

Lucky to trener wokalny, jeszcze-właścicielka baru oraz wbrew pozorom zwykła dziewczyna. Nie została przedstawiona jako nie wiadomo kto. Vi nie nadała jej idealnych cech. Pomimo że potrafi śpiewać, to ciągle czułam, jakby to była mimo wszystko normalna dziewczyna, taka koleżanka. Nie obnosiła się też faktem, że jej chłopakiem jest sławna gwiazda muzyki.

Flynn'a mieliśmy okazję poznać w poprzednim tomie i nie przypominam sobie, czy wtedy go lubiłam. Jednak po tej części jestem w nim zakochana. To uroczy facet i dosłownie widziałam go oczami, kiedy Vi o nim pisała. Stworzyła takie prawdziwe postaci, które można bardzo łatwo "poczuć". Muszę przyznać, że rzadko kiedy coś takiego czuję. To właśnie poczułam przy tej części.

Dylan, nasza gwiazda rocka, to dupek. Nie przepadałam za nim od początku. Taka typowa gwiazdka, która uważa się za Boga, że on wszystko może i w ogóle. Jak ma focha to ma focha, jak się cieszy to się cieszy. Jest strasznie irytujący i za każdym razem bardzo mnie denerwował, kiedy tylko się wypowiadał. Stara się też narzucić Lucky styl życia. To, co mu się nie podoba, po prostu eliminuje. Próbuje to też zrobić z pewnymi aspektami życia dziewczyny. No i oczywiście, jak to potem się okazuje, wcale taki święty to on nie jest.

Oczywiście, między Flynn'em a Lucky pojawia się chemia, napięcie i bardzo się cieszyłam, kiedy ta bomba wybuchła i to ze wzajemnością. Wydaje mi się też, że w drugim tomie jest mniej seksu niż w pierwszym, ale tutaj jest bardziej hmm...Trudno mi to opisać. Ale jak już jest to taki "prawdziwy" i na miejscu.

Oprócz tego, co się dzieje między bohaterami, poznajemy świat zza kulis gwiazd. Podróże, imprezy, występy. Może niewiele tego, bo jednak historia opiera się na tym, co się dzieje między tą trójką, to jest to jednak fajne uzupełnienie.

Styl jest typowy dla Vi - lekki, przyjemny, prosty w odbiorze. Czyta się naprawdę dobrze, a rozdziały nie są długie. Mamy zabawne dialogi, barwne postaci. Same plusy.

Naprawdę bardzo polecam tę serię. Ja się świetnie bawiłam zarówno przy pierwszym jak i przy drugim tomie. Książki są idealne na wieczór bądź dwa, bo naprawdę można się wciągnąć :)

Tytuł: Rytm
Seria: Na scenie
Autorka: Vi Keeland
Ilość stron: 336
Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.




Czytaj dalej »

15 kwi 2019

Słodki drań - Vi Keeland, Penelope Ward



Aubrey postanowiła uciec od swojej przeszłości. Była już znudzona podróżą, rozpamiętywała to, co się wydarzyło. Nie przypuszczałaby, że zwykła stacja benzynowa może okazać się tak ważnym miejscem w jej życiu. A to właśnie tutaj poznała przystojnego mężczyznę o imieniu Chance. On również odbywał swoją podróż. Nie sądził, że Aubrey zawładnie jego myślami już od pierwszej chwili. A los sprawił, że ich podróż zaczęła być wspólna.

Choć Chance na początku wydawał się jej być pewnym siebie zarozumialcem, to dość szybko przekonuje się, że to idealny kompan podróży. Przedłużają sobie tę wspólną historię, poznają się lepiej, a napięcie seksualne między nimi rośnie. Oczywiście, długo tak nie wytrzymują.

Jednak po upojnej nocy Aubrey zostaje sama. Chance ją zostawia bez słowa. Nie wraca, nie dzwoni, nie pisze. Zostało po nim tylko wspomnienie i...koza! Tak koza :D Kobiecie trudno jest ruszyć na przód, ale w końcu znajduje sobie innego partnera i żyje dalej. I wtedy właśnie, po dwóch latach znów pojawia się on. Chance we własnej osobie. Chance nie zamierza się poddać - chce zawalczyć o ich wspólną przyszłość.

***

Niejednokrotnie wspominałam już na blogu, że uwielbiam historie pisane przez ten duet pisarski. Dziewczyny tworzą świetne, zabawne historie, niepozbawione poważniejszych problemów. Tym razem było podobnie!

Wydawałoby się, że to typowy romans, a tym czasem nie do końca taki był. Owszem, można sobie pomyśleć, że pomysł z kozą był beznadziejny i opiekowanie się nią jest mało realne...Ale to było urocze, jak nasi bohaterowie traktowali je jak własne dziecko :D

Aubrey została skrzywdzona w przeszłości i wiadomo, przez to miała pewien uraz nie tylko do związków. Sam Chance miał problemy rodzinne. Zareagował impulsywnie, ale wcale mu się nie dziwiłam, i przez to musiał też ponieść karę. Ta dwójka rozumie siebie idealnie. Obydwoje sprawiają, że uśmiech pojawia się na ich twarzy. I choć znali się dopiero kilka dni, to czuli, że są sobie przeznaczeni. Gdyby Chance wtedy nie zniknął...

To zniknięcie bardzo odbiło się na Aubrey. Źle to zniosła, ale w końcu się pozbierała i ruszyła na przód. Nawet znalazła sobie partnera, choć ten ich związek był dla mnie straszny sztuczny i nie potrafiłam tego kupić. Wtedy też wrócił Chance, który z początku miał dać jej spokój, ale szybko oprzytomniał, że nie potrafi. I tutaj mamy część, która z czasem zaczęła mnie bardzo irytować. Aubrey dość długo wodzi mężczyznę za nos. Ja rozumiem, że była znudzona, ale to jej wodzenie również było już nudne z czasem...

Postaci drugoplanowe również bardzo polubiłam. Nie są po to, żeby były sobie, a wnoszą sobą coś więcej do całego kształtu.

Styl autorek jak zwykle jest niezawodny - prosty, łatwy w odbiorze, zabawny. Dialogi między bohaterami są śmieszne i czytelnik nie raz się zaśmieje :)

Co innego mi pozostaje? Tylko polecać! Czytajcie, bo nie pożałujecie :)

Tytuł: Słodki drań
Autorki: Vi Keeland, Penelope Ward
Ilość stron: 292



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editiored.



Czytaj dalej »

20 sty 2019

Playboy za sterami - Vi Keeland, Penelope Ward


Kendall Sparks ma twardy orzech do zgryzienia. Musi podjąć ważną decyzję, od której zależy wiele. Postanowiła gdzieś wyjechać, by mieć spokój i uporządkować myśli. Siedzi w barze na lotnisku, przegląda wycieczki, różne kierunki i wtedy poznaje Carter'a Clynes'a. Ich znajomość zaczyna się w dość śmieszny sposób, a za całe zamieszane odpowiedzialne są piersi kobiety...

Carter jest przystojnym flirciarzem. Kendall doskonale zdaje sobie sprawę, że romans z tym mężczyzną nie pomoże jej w podjęciu decyzji. Nie wie, dokąd ma lecieć, a Carter poleca jej Brazylię. Za chwilę też ją zostawia. A ta postanawia zaryzykować i wybiera faktycznie ten kierunek. Wchodzi do samolotu i co się okazuje? Pilotuje nim sam Carter! Nie miała pojęcia, że jest pilotem. Zdała się na niego. I tak lądują w Brazylii.

Choć Kendall bardzo broni się przed romansem z pilotem, to i tak jednak w końcu wpada. Odbywa z nim kilka lotów, podczas których lepiej się poznają. A czas do podjęcia decyzji tylko się skraca.
Razem zwiedzają świat. Ich historia jest pełna humoru, ale i uczuć - nie tylko między tą dwójką. Jednak czy są sobie przeznaczeni? Czy będą wstanie sprostać przeszłości i być ze sobą?

***

Uwielbiam duet tych autorek. Śmiało mogę przyznać, że każda książka, która wychodzi spod ich piór, bardzo mi się podoba. A Playboy za sterami zdecydowanie przebija wszystkie - na razie!

Kendall to twarda babka. Życie dało jej w kość i wiele się nauczyła. Poświęciła swoją miłość dla jej dobra. Pomimo iż jej rodzina jest pokręcona, ona sama stara się iść za głosem rozsądku - choć wydaje się to niemożliwe, patrząc na fakt, że posłuchała się obcego faceta w barze i poleciała do Brazylii. Żeby tylko tam! Kendall i Carter polecieli także do Dubaju, Amsterdamu i na Florydę.
Kobieta broni się przed uczuciami, bo nie wierzy, by ten związek się udał. Zwłaszcza, że Carter jest playboyem. W końcu to pilot, spał z większością stewardess, a może nawet i lotniska?

Carter też nie bez powodu zachowuje się w ten sposób. Ma za sobą bolesną przeszłość. Nie chce związywać się z kobietą, więc bawi się w podniebne romanse. Ale kiedy na swojej drodze spotyka Kendall, wie, że to ta właściwa. I stara się. Naprawdę się stara i daje się jej poznać.

Oczywiście nie może być kolorowo. Bohaterów czeka wiele przygód i faktów, które wychodzą na jaw. Muszą im sprostać i choć to Kendall z początku ma dość, to Carter się nie poddaje. Jednak czy na pewno zdecydują się być razem? Co takiego szalonego będę musieli jeszcze zrobić?

Jedno Wam powiem - ta książka to nie tylko romans, ani erotyk. Owszem, znajdziemy tutaj sceny seksu, ale ich dawka jest charakterystyczna dla tego duetu. Uważam, że sceny te, są idealnym dopełnieniem całej tej historii.
Nie czytamy tylko o przykrych doświadczeniach. Ich historia to przede wszystkim wspólne przygody i odkrywanie świata. Śmiech, kiedy się dowiadujemy, za co takiego wpadła Kendall w Dubaju. Widzimy, jaki naprawdę jest ten cały playboy, kiedy wraca na Florydę.

Styl jest prosty, łatwy w odbiorze. Nie ma zbędnych opisów, a dialogi się naturalne i zabawne. Czyta się szybko i przyjemnie. Pochłonęłam w jeden wieczór - tak jak każdą książkę tego duetu :)

Bardzo polecam tę pozycję! Nie pożałujecie, będziecie się dobrze przy niej bawić :)

Tytuł: Playboy za sterami
Autorki: Vi Keeland, Penelope Ward
Ilość stron: 280

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editiored.





Czytaj dalej »

12 wrz 2018

Hate Notes - Vi Keeland, Penelope Ward ZAPOWIEDŹ



Wszystko zaczęło się od tajemniczej, niebieskiej notatki wszytej w suknię ślubną.

Coś niebieskiego.

Poszłam do salonu vintage sprzedać własną suknię ślubną. Wtedy dowiedziałam się o „czymś starym” innej panny młodej.

Napisana pięknym wzorem wiadomość: Dziękuję Ci za to, że spełniły się wszystkie moje marzenia – była najlepszą, jaką kiedykolwiek przeczytałam.  

Imię, zapisane na niebieskiej papaterii: Reed Eastwood - oczywiście to największy romantyk żyjący na Ziemi. Odkryłam też, że jest zabójczo przystojny. Gdyby tylko na tym skończyły się moje wyobrażenia o prawdziwej miłości. Zwłaszcza, że dowiedziałam się jeszcze czegoś o Panu Lśnące-Oczka.

Jest arogancki, cyniczny i wymagający. Powinnam to wiedzieć. Przez zrządzenie losu jest moim nowym szefem. Jednak nic mnie nie powstrzyma przed odkryciem prawdy, kryjącej się za jego ostatnim listem. Miłosnym listem, który nigdy nie skończył się szczęśliwie.

Ale ta historia to nic w porównaniu do tego, co się dzieje między nami. Jest coraz gorącej, słodziej i bardziej zaskakująco niż mogłabym sobie wyobrazić.

Coś nowego.

Ale nie mam zielonego pojęcia, jak to się skończy…

Premiera zagranicą już 6 listopada!



Czytaj dalej »

18 sie 2018

Na scenie. Show - Vi Keeland


Tytuł: Na scenie. Show
Autorka: Vi Keeland
Ilość stron: 332
Wydawnictwo Kobiece

Jeżeli kochasz, czasem nie masz wyboru. Musisz kogoś puścić wolno, żeby znalazł drogę powrotną, tym razem na zawsze. 

Kate podpisała kontrakt na udział w show, w którym miała rywalizować z innymi kobietami o kawalera. Nie chciała tego. Tak naprawdę zmusiła ją do tego sytuacja życiowa. Chciała wygrać program, żeby zdobyć pieniądze - nie na jej jakieś błahe zachcianki. Naprawdę ich potrzebowała.
Kontrakt mówił jasno - żadnego randkowania poza show, żadnego seksu poza show i żadnego łamania zasad kontraktu. Wydawało się to być proste. Dopóki nie poznała Coopera, który sprawił, że się obudziła. Jej ciało i serce odżyło. Jednak relacja z nim nie jest możliwa. Przecież podpisała kontrakt. Nie może złamać jego zasad, bo zależy jej na wygranej. Powinna skupić się na relacji z Flynn'em - kawalerem do wzięcia.
Jednak reakcje jej ciała i Cooper'a mówią wszystko. Ciągnie ich do siebie, pragną siebie nawzajem. Każdy pocałunek i dotyk są zakazane. A Kate jest zagubiona. Posłucha serca, czy rozumu?

Tak, wiem, pewnie robię się nudna, bo przed Wami recenzja kolejnej książki Vi :). Powtórzę się, że autorka skradła moje serce książką Egomaniac a potem był Bossman, więc to oczywiste, że sięgnęłam po kolejny tytuł. Zwłaszcza, że czytałam, iż naprawdę Show wypadło świetnie. Jakie jest moje zdanie?

Kate jest studentką, krupierką i uczestniczką reality show. No dobra, bycie studentką musiała wstrzymać ze względu na sytuację rodzinną i finansową. Wygrana w programie pomogłaby jej rozwiązać problemy finansowe. W dodatku miała jeszcze jeden szczytny cel związany z jej bratem, ale tutaj nie zdradzę o co chodzi ani co się stało - warto samemu przeczytać.
Zasady programu wydają się być łatwe, dopóki nie spotyka Cooper'a. Wszystko się komplikuje, bowiem tę dwójkę ciągnie do siebie. Z początku dziewczyna odmawia mu spotkania, powtarza, że nie może, ale ten się nie poddaje. Kate naprawdę chce grać fair, ale serce jej na to nie pozwala. Ogólnie to bardzo ją polubiłam. To taka zwykła dziewczyna z sąsiedztwa. Z chęcią bym się z nią zaprzyjaźniła.

Cooper za to jest zaborczy i despotyczny. Z resztą Kate ciągle mu mówi, że jest despotą, hehe. Cooper traci dla niej głowę i wiele by zrobił, żeby być z nią. Wkurza (choć to delikatnie powiedziane) go widok Kate i Flynn'a. Zwłaszcza, że widzi, jak Flynn na nią patrzy. Kawaler zakochał się w naszej bohaterce. Cooper nawet stara się trochę manipulować show swojego brata, ale zbyt wiele działać nie może. Próbuje trzymać nerwy na boku, ale nie zawsze mu to wychodzi. Jego też polubiłam. Uparciuch z niego. Ale kiedy musi wybierać, wybiera szczęście Kate. Choć to oczywiste, że wybór ten sprawi, iż obydwoje w rzeczywistości będą cierpieć.

No i nie brakuje tutaj seksu. Jest go dość sporo, bohaterowie są od siebie uzależnieni. Wiadomo, to co zakazane, smakuje najlepiej. Nie są jednak to sceny, które rażą w oczy lub przeszkadzają. Wydaje mi się, że są nawet dopełnieniem całej tej atmosfery w książce.

Jak zwykle prosty styl Vi Keeland sprawia, że człowiek wciąga się od pierwszych stron. Szybko się czyta, ciężko się oderwać choć na chwilę. Nie nudziłam się. Naprawdę świetnie się bawiłam przy tej historii.

- I pocałowałam go w jego gabinecie.
- Jaki ma gabinet?
- Jaki ma gabinet?! To cię interesuje? Nie pocałunek, nie to, że naruszam warunki umowy, tylko gabinet?
- Gabinet dużo mówi o człowieku.
....
- Jest piękny. Elegancki, z widokiem na miasto. Widać, że jego właściciel ma władzę.
- Dobrze. Pewnie pieprzy się tak, jakby cię miał na własność.
Nie mogłam przestać się śmiać przy tym :D.

Polecam lekturę na wieczór z lampką wina. Gwarantuje Wam, że świetnie spędzicie ten czas przy tej lekturze!

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.





Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia