Pokazywanie postów oznaczonych etykietą agata czykierda-grabowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą agata czykierda-grabowska. Pokaż wszystkie posty

17 gru 2025

Duch zimowej nocy - Agata Czykierda-Grabowska

 


Mia ma przed sobą trudne zadanie – wspólne święta z owdowiałą babcią w nieczynnym nadmorskim hotelu. Jej rodzina bardzo potrzebuje pieniędzy i wydaje się, że sprzedaż hotelu mogłaby im pomóc. Mia ma dopilnować, by faktycznie do tego doszło, ale może to być trudne, kiedy babcia uważa, że mieszka w nich duch dziadka. Mało tego, kobieta będzie chciała jej udowodnić, że ma rację. 

Poznaje też Michała, który mieszka w hotelu i pomaga jej babci. W dodatku wydaje się, że wie o dziewczynie więcej niż powinien. Ją samą nie opuszcza dziwne wrażenie. 

Czy nadchodząca godzina duchów wyjawi odpowiedzi na jej pojawiające się pytania? 

Szczerze to bardzo czekałam na tę historię, bowiem bardzo lubię twórczość Autorki, dlatego też od razu chętnie zabrałam się za lekturę. Przykro mi jednak stwierdzić, że w moim odczuciu to jedna ze słabszych pozycji. Muszę przyznać, że trochę się przy niej nudziłam i ją wymęczyłam. Dopiero gdzieś pod koniec się wciągnęłam, kiedy czułam, że na kolejnej stronie może czekać na nas prawdziwe wow. I tak faktycznie było, bowiem nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. 

Nie zapałałam też sympatią do głównych bohaterów, ani do babci Mii. Pojawia się też tutaj jedna postać - nie chcę spojlerować, ale w sumie z nienacka, raz i tyle. Liczyłam, że wątek może się rozwinie, a tu cicho sza. 

Szkoda, że wyszło, jak wyszło, ale nie zniechęcam się i czekam na kolejne tytuły 😊 A Wy, jeśli macie ochotę, sami sięgnijcie i się przekonajcie - może Wam akurat przypadnie do gustu. 


Tytuł: Duch zimowej nocy
Autorka: Agata Czykierda-Grabowska 

 

Znacie twórczość Autorki? 



Czytaj dalej »

13 lis 2022

Za każdym razem - Agata Czykierda-Grabowska

 


I choćby runął nam cały świat, ja zawsze będę przy tobie… Kamila i Marcin razem stawiają swoje pierwsze kroki w dorosłość – są nierozłączni, wiecznie siebie spragnieni i zakochani w sobie na zabój. Wydawać by się mogło, że sprzyja im cały wszechświat, a chyba wszyscy zazdroszczą im tego niezwykłego i dojrzałego związku. Kamila jednak od pewnego czasu wydaje się wycofana, nieco spięta, może smutna… Nie chce rozmawiać o swoim samopoczuciu z nikim aż do momentu, kiedy dowiaduje się o czymś, czego zupełnie nie brała pod uwagę, a co wywraca jej życie do góry nogami. A później przychodzi jeszcze jeden przełom… Pochopne decyzje i niefortunne zbiegi okoliczności sprawiają, że młodzi ludzie coraz bardziej oddalają się od siebie, a wiszące nad nimi czarne chmury zwiastują wichurę, która może na dobre poplątać ich ścieżki. Czy będą potrafili odnaleźć drogę do siebie?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Choć całościowo lektura bardzo mi się podobała, to muszę Wam się jednak przyznać, że główni bohaterowie od samego początku mnie po prostu od siebie odpychali. Matko, nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo! Nie mam zielonego pojęcia dlaczego, ale po prostu się z nimi nie polubiłam. Kamila i Marcin po prostu mnie drażnili – może dlatego, że początek to praktycznie ich ciągłe „schadzki”. Ta dwójka jest non stop napalona i daje upust swoim żądzom. 

Początek książki to także powrót do przeszłości – obydwoje często wracają do wspomnień, które też na swój sposób mnie drażniły. Ale gdzieś w połowie historii to się zmieniło – może dlatego, że natura ich okropnie zraniła. Doszły do głosu emocje i po prostu człowieczeństwo. Nie powiem, fabuła jest bardzo przewidywalna, ale w rzeczywistości bardzo prawdziwa. Autorka dobitnie pokazała, co może się dziać z ludźmi w obliczu tragedii. Świetnie oddała ich emocje i rozterki. Nie uczyniła z bohaterów tych idealnych. Są zwykli, popełniają błędy i po prostu czują. Pod tym kątem bardzo mi się podobało i z wielkim zaangażowaniem czytałam do końca.

Styl Autorki bardzo lubię i zawsze chętnie sięgam po jej książki. Jest jedną z pierwszych polskich Autorek, dzięki którym polubiłam się z polskimi książkami 😊

Mimo że post zaczęłam w negatywnym wydźwięku, to ogólnie lekturę uznaję za udaną. Krótka, na pewno szybko ją pochłoniecie.


Tytuł: Za każdym razem
Autorka: Agata Czykierda-Grabowska
Ilość stron: 280
Wydawnictwo Novae Res


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.




Czytaj dalej »

11 gru 2021

Jak oddech - Agata Czykierda-Grabowska


Jak oddech Agaty Czykierdy-Grabowskiej, wyczekiwana kontynuacja bestsellerowej powieści Jak powietrze, to historia o gorącym uczuciu, które rodzi się w najmniej przewidzianym dla wszystkich momencie. 

Hania, młoda i ambitna studentka architektury krajobrazu, pracuje w urokliwej, warszawskiej kawiarni. Tego dnia, gdy zaczyna zmianę, nie spodziewa się, że nadchodzące godziny całkowicie odmienią jej życie. W końcu mała, senna kawiarenka to ostatnie miejsce, w którym ktokolwiek spodziewałby się napadu…

Leo czuje, że sięgnął już dna. Postawiony pod ścianą przez los i własne fatalne w skutkach decyzje jest gotowy zrobić wszystko, by zdobyć potrzebne mu pieniądze. W przypływie desperacji postanawia napaść na pobliską kawiarnię i dokonać rabunku. Łupy pozwalają mu na chwilę odbić się od dna. Tylko jak poradzić sobie z gorzkim poczuciem winy, które pojawia się, kiedy tylko przypomni sobie przerażone oczy kelnerki z tamtej kawiarni? Leo czuje, że musi ją odnaleźć. 


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Z  niecierpliwością czekałam na ten tytuł! Jak powietrze było moją pierwszą książką Autorki, którą przeczytałam, dlatego też z wielką chęcią sięgałam po Jak oddech.

I muszę Wam powiedzieć, że kompletnie byłam w szoku, kiedy już płakałam na drugiej stronie! Autorka zaserwowała nam taki bolesny początek, aż musiałam jej o tym pomarudzić ;D Myślę, że śmiało można powiedzieć, że w tej historii mamy dość sporo bólu, który jest znany Hani i Leo. Ta dwójka poznaje się w niecodziennych okolicznościach – on, z bronią w ręku, napada ją w kawiarni, gdzie pracuje. Nawet nie przychodzi im do głowy, że znów się spotkają. Ale owszem, spotykają się. Nawet nie jeden raz. Prawda jest taka, że przyciąga ich niewidzialna siła. 

To była świetna lektura. Taka zwykła (broń Boże to nie jest minus!) i normalna, prawdziwa. Nawet jeśli było w niej trochę bólu, a bohaterzy nie mieli łatwo. Ostatnio brakuje mi takich książek, które są normalne, z historiami z życia wziętymi.

Hani i Leo gorąco kibicowałam. Miło było też się dowiedzieć, że Oliwia i Dominik, oraz cała reszta, mają się świetnie. 

Nie pozostaje mi nic innego, jak gorąco Wam ją polecić!


Tytuł: Jak oddech
Autorka: Agata Czykierda-Grabowska
Ilość stron: 360


Znacie twórczość Autorki? Która książka, jak do tej pory, podobała Wam się najbardziej?




Czytaj dalej »

5 maj 2021

Poza dzień i poza czas - Agata Czykierda-Grabowska PREMIERA


Autorka bestsellerowej powieści Jak powietrze powraca z mocną, pełną napięcia opowieścią o dwóch światach, które pozornie dzieli wszystko. Wspólnym mianownikiem są tylko tajemnice.

Antonia to wrażliwa i zamknięta w sobie studentka weterynarii. Jej małym, bezpiecznym światem jest fotografia, której oddaje całe swoje serce. 

Daniel jest młodym, pogubionym chłopakiem z bagażem trudnych doświadczeń. Splot nieszczęśliwych wypadków sprawił, że wpakował się w poważne kłopoty, które wydają się nie do rozwiązania. 

Gdy pewnego dnia Antonia postanawia zrobić zdjęcia na pobliskim, opuszczonym cmentarzu, nie spodziewa się spotkać na nim nikogo. A już na pewno nie człowieka, który ledwo umknął śmierci. 

Nieoczekiwane spotkanie na cmentarzu odmieni ich losy. Tylko czy ta historia ma szansę skończyć się dobrze?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Twórczość Autorki bardzo lubię, choć nie każda pozycja mi odpowiada, ale zawsze z przyjemnością sięgam po nowości. Poza dzień i poza czas okazało się być przy okazji świetnym wyborem po kilku średnich książkach.

Od samego początku zostałam wciągnięta w świat Antonii i Daniela, których historia nie jest może zbyt wyszukana, ale z pewnością lepsza, niż to co ostatnio oferuje nam rynek wydawniczy. Zwłaszcza, że wszystko zostało przedstawione w ciekawy i dość realny sposób. Relacja między bohaterami może rozwija się i szybko, ale chyba pierwszy raz mi to nie przeszkadzało. Czułam, że w ich przypadku tak właśnie powinno być, bo stali się dla siebie swojego rodzaju odkupieniem. 

Nie będę się tutaj zagłębiać w fabułę, bo sami powinniście ją poznać - ja mogę obiecać, że nie będziecie się nudzić. Czytałam zapartym tchem i ciężko było mi się oderwać od lektury. Polubiłam też głównych bohaterów. Może jedynie zabrakło mi coś w wątku z Pawłem, ale to taki mały niuans.

Czyta się szybko. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia Daniela oraz Antonii. Dialogi nie są sztuczne, a uczucia, które targają bohaterami, zostały bardzo dobrze przedstawione. 

Myślałam, że wątek z Danielem będzie bardziej hm... tragiczny, albo niepokojący. Sądziłam, że zakończenie też będzie bardziej okrutniejsze - nie wiem dlaczego :D. A tym czasem wszystko jest wyważone. Z zakończenia również jestem zadowolona.

Nie pozostaje mi nic innego, jak polecić Wam dzisiejszą premierę Autorki. Nie będzie to stracony czas.

Tytuł: Poza dzień i poza czas
Autorka: Agata Czykierda-Grabowska
Ilość stron: 307



Znacie, lubicie twórczość Autorki? :)



Czytaj dalej »

26 paź 2020

Wszystkie twoje marzenia - Agata Czykierda-Grabowska

Spotkanie Kamila i Mai można zaliczyć do tych niecodziennych, bowiem dziewczyna postanawia wrzucić swoje auto do rzeki. Od pierwszej chwili chłopak jest nią zainteresowany, ale ta stawia sprawę jasno: nie interesują ją związki, a on nie może się w niej zakochać. Kamil przystaje na ten warunek, nie zdając sobie sprawy, że po jakimś czasie będzie tego żałował...

***

Nadrabianie mojego stosu wstydu i hańby idzie bardzo dobrze. W tym miesiącu przeczytałam pięć książek, które kiedyś kupiłam i sobie leżały. Zauważyłam, że w pierwszej kolejności sięgam po tytuły polskich autorów. Jak wypadło tym razem?

Maja to taka trochę szalona dziewczyna, która wie, czego chce od życia. W końcu. Ma za sobą bolesną przeszłość i doświadczenia, które sprawiły, że dziewczyna czerpie z życia. Ma za sobą również zawód miłosny, dlatego też nie interesują ją związki. Potrafi postawić na swoim, jest uparta. Powie, co myśli.

Kamil to taki trochę śmieszek. Można powiedzieć, że zaczyna dorosłe życie. Nie pcha się w związki. Jeśli chodzi o Maję to potrafi być zaborczy i zazdrosny, czego sam nie potrafi zrozumieć. Impulsywny, ale oddany. I w sumie to chyba ciężko mi napisać o nim coś więcej. Wydaje mi się, że Maja została lepiej przedstawiona niż Kamil.

Ta dwójka spędza razem coraz więcej czasu. Kamil szybko się łapie na tym, że zwykła przyjaźń mu nie wystarczy. Widzi też, że on sam dziewczynie nie jest obojętny, ale ta uparcie stoi przy swoim. Dopiero z czasem, z biegiem wydarzeń Maja się przekonuje, że Kamil naprawdę jej pragnie, że będzie z nią na dobre i na złe. Nie jest kolejnym facetem, który zwieje, kiedy zaczną się problemy. Jednak nie wszyscy są przychylni temu związkowi i niewiele brakuje, by ta dwójka się poddała.

Z wielkim zapałem wzięłam się za lekturę. Niestety, zapał ten skończył się gdzieś w połowie książki. Do połowy czytało mi się naprawdę super i nie mogłam się oderwać. Byłam szczerze zainteresowana, chociaż wielu spraw dość szybko się domyśliłam. Ale potem... Zaczęłam się trochę nudzić. Niezdecydowanie się i rozmyślania dziewczyny się ciągnęły i nie ukrywam, że czasami kartkowałam książkę. Gdzieś zgubiło się to coś, co czuło się na początku. Dopiero pod koniec znów się znalazło to coś i zakończyłam lekturę z większym entuzjazmem. Specjalnie nie nawiązuję też za bardzo do fabuły, bo nie chcę nikomu spojlerować.

Rozdziały są różnej długości, a narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Styl i język autorki są proste, chociaż momentami pojawiały się jakieś wyszukane słowa, które w moim odczuciu wydawały się być sztuczne. Teraz żałuję, że ich nie zanotowałam, ale mądry Polak po szkodzie. Czyta się dobrze, ale nie jakoś super. Brakowało mi tego czegoś. 

Wszystkie twoje marzenia ogólnie wypada jako średniak. Nie jest to zła książka, ale jak już wielokrotnie pisałam, czegoś w niej zabrakło. Historia z życia wzięta, nieprzekoloryzowana. Pokazuje, jak bardzo strach człowieka może zranić bliską osobę. Nie należy jednak się załamywać, tylko walczyć o siebie i o swoje życie.

Tytuł: Wszystkie twoje marzenia
Autorka: Agata Czykierda-Grabowska
Ilość stron: 384

Czytaliście? A może macie w planach? Ja sama lubię twórczość Autorki, choć nie ukrywam, że nie ze wszystkimi Jej książkami się polubiłam :)



Czytaj dalej »

27 lip 2020

Fale i echa - Agata Czykierda-Grabowska


Nina na co dzień walczy z chorobą, powtarzając pewne zaklęcie. Doskwiera jej samotność w Warszawie. Zwłaszcza, gdy ma gorszy dzień.
Nie daje jej też spokoju śmierć jej matki. Wspomnienie to jako dziecko wyparła z pamięci, ale ostatnio co raz częściej chce rozwikłać tę tajemnicę. Zwłaszcza, że jej ojciec nie jest wylewny na ten temat.

Jej życie nabiera kolorów, kiedy poznaje tajemniczego Filipa. Gra na gitarze, a jego piosenki bardzo podobają się Ninie. Jest ciekawa chłopaka i to ze wzajemnością. Filip postanawia jej pomóc przy rozwikłaniu tajemnicy śmierci jej matki. Sam nie wiele mówi o sobie, bo boi się, co takiego pomyśli sobie Nina.

Czy Nina udźwignie prawdę, którą pozna? I to nie tylko na temat swojej matki, ale i Filipa?

***

Byłam bardzo ciekawa tej historii, bowiem od początku Autorka mówiła, że to coś innego, co można spotkać na rynku wydawniczym. I tak, potwierdzam jej słowa. Ta historia zdecydowanie różni się od innych. I to w pozytywnym sensie.

Nina to spokojna dziewczyna. Na co dzień studiuje i walczy z chorobą - nawracającą depresją oraz nerwicą natręctw (jeśli dobrze pamiętam). Ma problemy ze spokojnym snem. Codziennie budzi się o tej samej godzinie, umierając. Boi się śmierci. W chwili pobudki pomaga jej świeże powietrze i jej magiczne zaklęcie.
Obawia się, że ma to po matce. Nie pamięta jej śmierci. Jest przekonana, że wyparła to wspomnienie, ale co raz częściej chce sobie cokolwiek przypomnieć na jej temat.

Poznaje Filipa. Miała okazję zobaczyć go już wcześniej, w stanie, w którym nie była sobą. Chłopak gra na gitarze, śpiewa. Pisze nawet dla niej piosenkę, a kiedy widzi Ninę, słyszy muzykę. Poruszało to moje serce za każdym razem, kiedy jest o tym wzmianka.
Jest też dość tajemniczy, jeśli chodzi o jego osobę. Nina przez bardzo długi czas niewiele wie o chłopaku. Pewne jest jedno - ciągnie ich do siebie niemiłosiernie.

Muszę przyznać, że na początek lektury nie za bardzo mnie porwał. Nie dałam się jednak zniechęcić i bardzo się cieszę z tego powodu, ponieważ później nie mogłam się już od niej oderwać.
Ta historia to jedna wielka niewiadoma i niespodzianka. Kibicowałam bardzo tej dwójce.

Byłam bardzo ciekawa Filipa, bo jego osoba to z początku jedna wielka tajemnica. Nic dziwnego, na jego miejscu też bałabym się powiedzieć prawdę Ninie, patrząc na jej problemy. A kiedy wreszcie to robi, czytelnik myśli sobie, że to koniec. Nawet nie wiecie, jak mocno można się pomylić. Okazuje się, że chłopak ma ich o wiele więcej. Nina domyśla się, że to, co przeżył, musiało być okropne. I owszem, było. Przeszłość sprawiła, że Filip postawił, jak dla mnie, na drastyczne kroki.

Przeszłość Niny również była okrutna. Dziewczyna nie ustępuje w poznaniu prawdy. Zwłaszcza, że widzi, jak ojciec unika odpowiedzi. Tak samo jak ciotka. A kiedy w końcu sobie wszystko przypomina, czytelnikowi po raz kolejny łamie się serce.

Koniecznie muszę napisać jeszcze o epilogu. Uwierzcie mi - przeczytałam go dwa razy i nie wiem, co o nim sądzić. Tak naprawdę nie wiem, co się wydarzyło. Czy to, co mi przychodzi do głowy, faktycznie miało miejsce? Zastanawiałam się wiele razy, ale za każdym razem dochodzę do jednego wniosku - że tak naprawdę nie wiem. I nie, nie jest to minus. Broń Boże. To jest ogromny plus. Epilog sprawił, że często wracam myślami do tej historii.

Książkę czytało się naprawdę dobrze, a nawet bardzo dobrze. Autorka świetnie oddała emocje, które targały bohaterami. Udało jej się zaciekawić i zmusić do myślenia, do próby rozwiązania zagadek. A przede wszystkim stworzyła, według mnie, niezapomnianych bohaterów. Może i są poranieni i poturbowani, ale znajdują ukojenie w swoich osobach.

Jeśli szukacie niezapomnianej historii, lektury, która jest jedyną w swoim rodzaju na dzisiejszym rynku wydawniczym - właśnie ją znaleźliście. Koniecznie musicie ją przeczytać. Ja wielokrotnie wracam do niej myślami. I myślę - ba, ja wiem, że jeśli ją przeczytacie, to także będziecie do niej często wracać.

Tytuł: Fale i echa
Autorka: Agata Czykierda-Grabowska
Ilość stron: 340

Przy okazji chciałam serdecznie podziękować Autorce za dedykację :).


Czytaj dalej »

14 cze 2019

Kiedyś po ciebie wrócę - Agata Czykierda-Grabowska PRZEDPREMIEROWO


Po roku nieobecności Roksana wraca do rodzinnego miasteczka, by w końcu dowiedzieć się tego, co stało się z jej siostrą, Anią. Dziewczyna pewnej nocy dosłownie rozpłynęła się w powietrzu. Jej rodzice niekoniecznie dobrze znoszą tą całą sytuację, a Roksana dostaje pewną wiadomość, która daje jej do myślenia. Musi poznać prawdę, a im głębiej kopie w tej całej sprawie, tym więcej osób okazuje się kłamać.

Bartek jest przyjacielem Roksany i dałby wiele, żeby pomóc jej znaleźć zaginioną siostrę. Czuje do niej coś więcej i ma nadzieję, że Roksana odwzajemni jego uczucie. Zwłaszcza, że wtedy kiedy go zostawiła, coś się zaczęło między nimi dziać. I ta chemia ponownie się pojawia.

Obydwoje pozwalają sobie zatracić się w uczuciu, by choć przez chwilę poczuć się szczęśliwymi i normalnymi. Jednak zniknięcie Ani coraz bardziej wydaje się dziwne, a Roksana dostaje kolejną dziwną wiadomość... Czy dowie się, co się stało z jej siostrą?

***

Nie mogłam się doczekać, aż sięgnę po nową książkę Autorki - zwłaszcza, że z jej tytułami to mam naprawdę różnie. Jedne mi się podobają, a drugie już niekoniecznie. Tym razem Kiedyś po ciebie wrócę zalicza się do tej pierwszej grupy i to bardzo!

Po zaginięciu siostry Roksana wyjechała na studia i zostawiła wszystko za sobą. Myślę, że dla niej był to też sposób, żeby po prostu jakoś ruszyć. Nie, nie zapomniała o Ani. Pamiętała o tym, co się wydarzyło i nawet obwiniała się o to. Ale jedna wiadomość sprawia, że na wakacje postanawia wrócić do rodzinnego miasta, by samej rozwikłać sprawę jej zaginięcia.

Towarzyszy jej przy tym Bartek - przyjaciel, z którym znają się od zawsze. Oczywiście między nimi czuć chemię. Już wtedy przed wyjazdem między nimi się działo, ale dziewczyna wyjechała bez słowa. Poza tym był też jeszcze Filip, który to też ją zostawił jak ostatni dupek. Nie miała dziewczyna szczęścia.
Bartek ma swój warsztat samochodowy i wydaje się być poukładany, choć dla mnie bywa wybuchowy. Sądzę, że nie do końca radzi sobie z emocjami. Czasami go przytłaczają i przez to szybko się denerwuje.

Jeśli chodzi o samo zaginięcie Ani, to ten wątek został dobrze poprowadzony. Nie wiem, może ktoś od początku się domyślał, kto stał za jej zniknięciem, ale ja nikogo nie podejrzewałam. Nie sądziłam, że rozwiązanie znajdzie się praktycznie tak blisko.
Temat zaginięcie to ciężki temat i pod względem emocji Autorka tutaj naprawdę się spisała. Świetnie je przedstawiła, nie czułam tutaj żadnej sztuczności. Ba, przy końcówce zdarzyło mi się nawet uronić kilka łez.

Styl, jakim się posługuje Autorka, jest dobry. Łatwo się czyta, czytelnik wciąga się od samego początku. Dawkowałam sobie lekturę, bo z jakiegoś powodu niekoniecznie chciałam się rozstawać z tą książką. Nie zawsze mi się to zdarza.

Okładka mi się podoba, ale nie na tyle, by powiedzieć, że jest śliczna. Dla mnie jest troszkę taka hm... sztuczna. Nie do końca mi jakoś pasuje no. Ale to moje zdanie :D

Kiedyś po ciebie wrócę to naprawdę dobra lektura. Trudna i smutna historia, ale niestety i takie zdarzają się w prawdziwym życiu. Koniecznie po nią sięgnijcie. Nie zawiedziecie się.

Tytuł: Kiedyś po ciebie wrócę
Autorka: Agata Czykierda-Grabowska
Premiera: 19.06.2019
Ilość stron: 444

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu OMG Books.



Czytaj dalej »

18 lut 2019

Sezon na lisa - Agata Czykierda-Grabowska


Paula zaczyna pracę w pensjonacie Lisia Dolina. Zdecydowała się na tę pracę głównie ze względu na brata, który wymaga rehabilitacji, a ta jest dość kosztowna. A nie trzeba mówił, że Paula kocha swojego brata ponad życie i oddała by wiele, żeby był zdrów. Dlatego też nie przeszkadza jej to, że będzie na zmywaku, czy po prostu sprzątać. Jest drobną dziewczyną, ale pracy wcale się nie boi. Nie przypuszcza jednak, że będzie miała czas na zawieranie nowych znajomości. Szczególnie z takim jednym chłopakiem na tandemowym rowerze, który pokaże jej, że nie musi już sama dźwigać problemów rodzinnych.

Olek przyjeżdża do pracy do Lisiej Doliny, żeby zarobić pieniądze na wyjazd do Kanady. Zakochany jest w Sarze, która z kolei spotyka się z Pawłem. Olek wie, że nie ma szans i musi się po prostu wyrwać. W pensjonacie ma na niego ochotę jego właścicielka, ale Olek nie należy do tego typu facetów. Ba, nawet nie myśli, by się spotykać tutaj z jakąś panną. Dopóki jego oczom nie ukazuje się rudowłosa dziewczyna...

Czy wakacje wystarczą, by się zakochać na zabój? Jaką podejmą decyzję? Przecież każde z nich mieszka gdzie indziej. Czy miłość wybaczy wszystko?

***

Od razu mogę śmiało napisać, że to najlepszy tom ze wszystkich trzech! Pierwszy raz do mnie nie przemówił, Stand by me było lepsze, ale to właśnie Sezon na lisa skradł moje serce! Takiej lektury ostatnio potrzebowałam, a Agata spełniła moje oczekiwania!

Bohaterów polubiłam od początku. Paula jest super dziewczyną, oddaną rodzinie i cóż, nie ma co ukrywać - przez chwilę przejęła rolę matki, która niekoniecznie radzi sobie z życiem i chorym dzieckiem, bratem Pauli. To dziewczyna postanawia wyjechać na Mazury, by zarobić pieniądze na jego rehabilitację. Podczas tej wyprawy żyje skromnie, by jak najwięcej odłożyć. Sama też cierpi na pewną przypadłość, przez którą musi uważać, bo nie raz się zdarzy, że będzie miała problemy!

Olek to też fajny chłopak. Zaradny, pomocny i wesoły. Nie przystawia się do Pauli, choć ją z czasem zaczyna lubić, a co za tym idzie - więcej czasu spędzają razem. Na początku jest to relacja typowo koleżeńska, dopiero z czasem zaczyna się coś między nimi dziać. Ale jest to naprawdę naturalne - nie ma takiego nagle bum, motylki wzięły się znikąd. Naprawdę dzieje się to swoim tempem, przez co ta historia jest naprawdę urocza. Olek nawet jest uroczy! Uwielbiam to jak przezywa Paulę :D

Pojawiają się też postaci z poprzednich tomów i jak możemy się przekonać - związek Sary miewa się dobrze i to bardzo dobrze :)

Jest to prosta historia i tak naprawdę nic nowego na rynku wydawniczym. Jednak lekkość, z jaką się czyta tę książkę, sprawia, że pochłaniamy strony zdecydowanie za szybko! Dawkowałam ją sobie, odrywałam się od niej, bo nie chciałam jej tak szybko kończyć. Jak nigdy zżyłam się tak z bohaterami :) Proste, prawdziwe, nic zmyślonego i nierealnego. Książka idealna na wieczór, a już na pewno zapragniemy, by pojawiło się lato!

Co ja mogę więcej napisać? Po prostu przeczytajcie! Uwierzcie mi, przy tej książce świetnie spędzicie czas!

Tytuł: Sezon na lisa
Autorka: Agata Czykierda-Grabowska
Ilość stron: 304


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES.



Czytaj dalej »

15 paź 2018

Stand by Me - Agata Czykierda - Grabowska


Tytuł: Stand by Me
Autorka: Agata Czykierda-Grabowska
Ilość stron: 326
Wydawnictwo NOVAE RES

Ostatni związek Sary z chłopakiem był do kitu. Właśnie z nim zerwała. Musiała wziąć się w garść i poukładać sobie życie na nowo, więc postanowiła spędzić wakacje w rodzinnym mieście. W tym samym czasie do miasta przyjeżdża Paweł, tyle że nim kierują przyczyny zawodowe. Chłopak wspina się po szczeblach kariery.

Przypadek sprawia, że ich drogi się krzyżują. Od pierwszej chwili Paweł zainteresował się Sarą, aczkolwiek ta stara się o nim nie myśleć, bo wie z kim ma do czynienia. Paweł to brat jej najlepszej przyjaciółki. W dodatku uchodzi za typ faceta, któremu tylko w głowie seks dla zabawy, a ona nie zamierza być zabawką w jego rękach. Nie interesuje ją, a przynajmniej tak uważa...

Wszystko zmienia Noc Kupały. Sara daje ponieść się chwili i od tego momentu jej życie zaczyna się komplikować, a postanowienia trafia szlag....

Sara jest strasznie wkurzającą i irytującą bohaterką. Pomimo że charakterek wydaje się mieć fajny, bo jest podobny do mojego, to jednak nie polubiłam jej. Sama do końca nie wie, czego chce. Wodzi Pawła za nos i stara się ograniczyć ich znajomość tylko do seksu. Trochę takie płytkie nastawienie, ale z drugiej strony, co mogła sobie pomyśleć o nim po tych wszystkich plotkach? Z innej beczki to widać, że woli wierzyć słowom innych osób niż samej się przekonać.
Jej pasją są skrzypce i szczerze, to żałuję, że ten motyw częściej się nie pojawiał. Tak naprawdę to gra na nich została wspomniana tylko kilka razy - chyba z dwa razy Sara na nich grała. Jak na pasję, to według mnie trochę za mało wspominek.
Jest wredna, stawia na swoim i wcale się nie dziwię, że Paweł nazywa ją wiedźmą :D Te ich przekomarzanie się jest świetne. Uwielbiałam czytać te ich riposty i w ogóle. Jest też mało pewna siebie, co widać przez wątpliwości, które pojawiają się w jej głowie.

Paweł to typowy przystojniak, którego kariera nabiera rozpędu, a co najważniejsze - spełnia się w tej pracy! Nie boi się nowych wyzwań. Ba, sam do nich lgnie. Jest zabawny, uroczy i w ogóle.
I wbrew pozorom wcale nie jest taki zły, jak to go Sara przedstawia. Paweł zawsze mówi dziewczynom, że niczego nie oczekuje. Seks bez zobowiązań, zero uczuć. Sam był kiedyś nieszczęśliwie zakochany. Znamy go też przecież z poprzedniej części, Pierwszy raz. Wyjechał też z tego powodu, by się pozbierać. Nie ciągnęło go jednak do poważnego związku, ale kiedy widzi Sarę, coś się w nim zmienia. Czuje, że to może być ta dziewczyna...
I naprawdę się stara. Nie rozumie, dlaczego dziewczyna jest tak do niego uprzedzona. Musi ciągnąć ją za język, ale nie odpuszcza. Ma też wredny charakterek.

Zarówno Paweł jak i Sara mają mocne charaktery. To takie dwa wybuchowe żywioły i może się przez to wydawać, że nie ma szans, by byli razem i to wypaliło. Czy w ich przypadku faktycznie tak będzie? Czy może jednak się uda? Musicie sami się przekonać!

Tak naprawdę w tej części nie dzieje się zbyt wiele. Zdałam sobie z tego sprawę pod koniec książki. Jest to prosta i niewymagająca lektura, idealna na leniwy wieczór. Mnie ich historia wciągnęła i muszę przyznać, że przy Stand by Me bawiłam się lepiej niż przy Pierwszy raz :) Nie mogę doczekać się kolejnej części :)

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NOVAE RES.





Czytaj dalej »

12 lip 2018

Adam - Agata Czykierda-Grabowska PRZEDPREMIEROWO


Tytuł: Adam
Autorka: Agata Czykierda-Grabowska
Ilość stron: 445
Premiera: 18.07.2018
Wydawnictwo OMG Books

Na wstępie powiem, że długo się zastanawiałam nad tym, co napisać o tej książce. W Internecie same pozytywne recenzje, wszyscy dają jej dziesięć gwiazdek. A moja myśl brzmi: za co niby ta książka ma dziesięć gwiazdek? Cóż. Jestem chyba pierwszą z osób, która uważa, że ta książka nie jest taka świetna, jak to inni mówią.

Adam ma za sobą ciężkie życie, które go nie rozpieszczało. W domu miał nieciekawą sytuację i przez to trafił do JEJ domu, który miał posłużyć za tymczasowy dom opieki. Tak naprawdę to do momentu, kiedy nie stanie się pełnoletni.W między czasie dowiaduje się, że jego matka zmarła, co było winą jej męża. Zamyka się w sobie jeszcze bardziej, ale kiedy widzi Ją, coś w nim zaczyna drgać.

Główna bohaterka nie ma imienia (swoją drogą, to jestem ciekawa, dlaczego nikt o tym jeszcze nie wspomniał?). W późniejszej historii można odebrać, że baśń o niewidzialnej dziewczynce, odnosi się właśnie do głównej bohaterki. Wie, że jej własna matka jej nie kocha. Nie potrafi kochać. Po porodzie zaszły komplikacje i kobieta nie może mieć więcej dzieci. Ona to widzi, odczuwa na każdym kroku, ale jest spragniona jej miłości, uwagi i kiedy tylko nadarza się okazja na wspólne chwile, to korzysta z nich.
Jej rodzice prowadzą dom tymczasowej opieki - trafiają tutaj dzieci, które nie mają gdzie się podziać, nie chcą ich przyjąć do ośrodka, albo są tuż przed adopcją. W moim odczuciu jest to swojego rodzaju zachcianka matki dziewczyny - główna bohaterka też tak uważa. Ba, zaczyna to w końcu rozumieć, bo rodzice nie interesują się tym, co się dzieje z zaadoptowanymi dziećmi, kiedy od nich odchodzą.

Nasi bohaterowie w końcu zaczynają ze sobą rozmawiać. Co prawda rodzicom dziewczyny to nie odpowiada, bo uważają, że Adam sprowadzi na nią same kłopoty, ale oni nie zważają na ten zakaz. Kiedy są sami, rozmawiają ze sobą. Szybko odkrywają, że są do siebie podobni. Ona widzi w jego oczach to, przez co przeszedł. Wiedziała, że Adam był bity - a jak się potem okazuje, to nie tylko w ten sposób cierpiał.

Adam przeszedł w swoim życiu wiele. Zbyt wiele jak na takiego młodego człowieka i w tym momencie się zastanawiam, czy to nie za dużo, jak na jedną postać? Jest ostrożny, nie odkrywa od razu swoich kart. W tłumie stara się nie zwracać na siebie uwagi. Ale jak tylko Ona pojawia się w pobliżu, zmienia się. Uśmiecha się, a nawet się śmieje.

Główna bohaterka jest bardzo wrażliwa. Jak to Adam mówi o niej: dziewczyna, która czuje zbyt mocno. Brakuje jej uczuć ze strony matki, ale już o tym pisałam. Łatwo przywiązuje się do dzieci, które pojawiają się w domu, mimo iż wie, że i tak niedługo odejdą. Widać to szczególnie w przypadku rodzeństwa - Michasi i Arka. Cała trójka, a nawet czwóra się uwielbia. Opowiada im baśnie.

No właśnie, pojawia się tutaj motyw baśni, które opowiada nam główna bohaterka. Z czasem pojawia się tez historia opowiadana przez Adama. Sam pomysł - świetny. Ale po co tak naprawdę? Dopiero w dalszej części widzimy, że dla Adama jest to sposób opowiedzenia swojej historii. Ciężko jest mu mówić o tym, co go spotkało, więc zamienia to w opowieść. Uważam, że pomysł miał potencjał, ale został słabo wykorzystany.

Jeśli chodzi o styl autorki - męczące były dla mnie opisy. Czasami nic nie wnosiły i nie ukrywam, że często je pomijałam. To najbardziej mi przeszkadzało. Owszem, szybko przeczytałam książkę, ale dlatego, że nie mogłam doczekać się tego momentu wow, takiego, w którym stwierdzę, że ta książka jest świetna. Niestety, nie doczekałam się go.

A co pozytywnego mogę powiedzieć? Okładka jest prześliczna. Spodobała mi się od pierwszej chwili, kiedy ją tylko zobaczyłam. Jest magiczna, w stylu baśni. Znalazłam też w tekście kilka cytatów, które mi się spodobały:

...nic nie dzieje się bez powodu. Nic nie bierze się z niczego, a życie nie może być sumą przypadkowych zdarzeń. I gdybym mogła cofnąć czas, nie zmieniłabym niczego, ponieważ wierzę w efekt motyla. Wierzę, że najmniejsza ingerencja w przeszłość totalnie zmieniłaby bieg wydarzeń. Zmieniłaby moją teraźniejszość.

Jeśli się kogoś naprawdę kocha, to akceptuje się go takim, jaki jest.

Pięknie jest, gdy wszystko robi się takie białe. Znika wszelka brzydota. Ale tylko na moment. Za kilka godzin wszystko znowu będzie szarobure. 

Nie wiedziała bowiem, że czasami dobro staje się narzędziem dla zła. Jest słabością, którą łatwo wykorzystać.

Pamiętaj, że czasami dobro staje się pożywką dla zła. Ale zarówno dobro, jak i zło spłacają swoje długi.

Człowiek musi zostać zauważony. Musi mieć kogoś, dla kogo będzie najważniejszy, i kogoś, komu przysłoni świat.

Adam to historia pełna bólu - Adam dostał od życia po tyłku i to okropnie. Jednak potencjał nie został  całkowicie wykorzystany. Według mnie nie jest to tak świetna książka, jak wypowiadają się o niej inni. Na pewno nie trafi na listę książek, które bym przeczytała ponownie. I na pewno nie dałabym jej dziesiątki. A szkoda, bo liczyłam na świetną historię.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu OMG Books.





Czytaj dalej »

5 cze 2018

Pierwszy raz - Agata Czykierda - Grabowska


Tytuł: Pierwszy raz
Autorka: Agata Czykierda - Grabowska
Ilość stron: 368
Wydawnictwo Novae Res

Kuba od zawsze był zakochany w Lenie, która była siostrą jego najlepszego przyjaciela. Kiedy tylko ją ujrzał, poczuł jak uderza go grom z jasnego nieba. Od tamtej chwili nie mógł się pozbyć dziewczyny ze swojej głowy. Niestety, uczucia były jednostronne. Wyjeżdża na studia i tam udaje mu się jakoś zapomnieć o nieszczęśliwej miłości. Jakoś dalej funkcjonuje. Niestety, zmuszony jest wrócić do rodzinnego miasta, co po trochu traktuje to jako porażkę. Gdyby miał inne wyjście, to z pewnością by nie wracał.
I tuż po powrocie, po tych kilku latach znów spotyka Lenę. W tym momencie wszystko to, co sobie wypracował, runęło. Poczuł jak znów zalewa go to samo uczucie, jakby jeszcze silniejsze. Ciężko mu się opamiętać.
A Lena...Lena jest zamknięta w sobie, nie chce się z nikim wiązać. Wybudowała mur wokół siebie, który tak naprawdę powstawał przez kilka lat i to z powodu bliskiej osoby. Na początku ma mu za złe to, że tak nagle zniknął z jej życia. Odzywał się wciąż do jej brata, ale do niej samej już nie. W dodatku z każdym spotkaniem zaczyna patrzeć na Kubę w taki sposób, którego nie potrafi zrozumieć. W pewnym momencie postanawiają, że zostaną przyjaciółmi. Ale czy naprawdę im to się uda?

Sięgając po tę książkę, byłam pełna nadziei, bowiem czytałam wcześniej Jak powietrze tej autorki i byłam oczarowana. Byłam bardzo zaciekawiona historią Kuby i Leny, a w dodatku okładka bardzo kusiła. Choć powiem szczerze, że później stwierdziłam, iż ona nie pasuje do tej historii. Okładka jest świetna, ale jakoś nie czuję jej tutaj.

Co ja mogę powiedzieć o Kubie? To dobry chłopak i bardzo zakochany w Lenie. Nawet jeśli próbował o niej zapomnieć, to jego uczucie względem jej osoby tak naprawdę nigdy się nie zmieniły. Czasami odnosiłam wrażenie, że był wręcz zdesperowany. Jakby dziewczyna była jego powietrzem bez którego nie mógł żyć. Nie kryje się z zazdrością, kiedy inny mężczyzna interesuje się Leną. Ale jest też człowiekiem, a jak wiemy, ludzie nie są idealni. Kuba popełnił kilka głupstw, ale co najważniejsze, zdawał sobie z nich sprawę.

A Lena. Lena zobaczyła kiedyś pewną sytuację, której nie powinna być świadkiem i od tamtej pory uważała, że nie chce się wiązać. Tak naprawdę bała się tego, że w pewnym momencie druga połówka ją skrzywdzi. Dziewczyna tak bardzo obawiała się tego, że ten strach stał się częścią jej życia. Niby w to wierzyła, ale kiedy pojawił się Kuba, zaczęła coś czuć. Niekoniecznie jej się to podobało, ale pozwoliła sobie temu ulec. Na chwilę.

Od początku nie było im łatwo i to mi się właśnie podoba, w jaki sposób pokierowała tą historią Pani Agata. Nie było kolorowo, z początku same problemy, ciągle coś się zdarzało jakby po złości. Kuba pod wpływem emocji popełniał głupstwa i ciężko przeżywał odrzucenia Leny (a warto wspomnieć, że było ich kilka!). Lena z kolei próbowała się pozbyć tego, co czuła przy chłopaku, ale w końcu zrozumiała, że tak się nie da.

Bardzo polubiłam Łukasza, brata Leny. Kiedyś był playboy'em, a teraz brał ślub ze swoją dziewczyną, Magdą. Łukasz jest dobrym bratem, wspiera Lenę, jak i Kubę. Polubiłam go, bo widać było, jak o nich dba.

Książkę czyta się naprawdę szybko. Język nie jest trudny, można się wciągnąć od pierwszych rozdziałów.

Pierwszy raz to historia o miłości, przed którą nie da się uciec. Trzeba dać trochę czasu drugiej osobie, by ta zrozumiała, że strach może zabrać nam to, co najpiękniejsze i najważniejsze.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.





Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia