Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo słowne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo słowne. Pokaż wszystkie posty

16 wrz 2022

Nigdy nie będę twoja - Samantha Young PRZEDPREMIEROWO

 



Połączenie romansu chwytającego za serce i trzymającego w napięciu thrillera.

Położona w górzystej części północnej Szkocji luksusowa posiadłość Ardnoch staje się wymarzoną kryjówką dla impulsywnej Amerykanki, Regan Penhaligon. Wizyta u mieszkającej tam siostry, Robyn, być może pozwoli jej naprawić życiowy błąd i ukryć się przed darzącym ją obsesyjnym uczuciem niebezpiecznym prześladowcą. Regan postanawia uporządkować swoje życie i odbudować siostrzaną więź.

Wkrótce otrzymuje interesującą propozycję pracy od  wdowca Thane’a Adaira. Thane potrzebuje niani dla dwojga swoich dzieci, a widząc, jak bardzo polubiły one Regan, proponuje jej posadę niani. W miarę upływu czasu przystojny Szkot coraz lepiej poznaje prawdziwą naturę Regan, nie potrafi jednak stłumić budzącego się w nim uczucia wobec ślicznej Amerykanki.

Regan nie spodziewała się, że nowy pracodawca wywoła w niej tak intensywne emocje. Nie potrafi się oprzeć sile przyciągającej ją do Szkota, a także miłości do jego dzieci. Kiedy pojawia się postać z przeszłości Thane’a i zagraża jego rodzinie, Regan postanawia wspierać swojego pracodawcę z całych sił. Niestety, Thane podchodzi do niej nieufnie, a to może zburzyć nadzieję na wspólną szczęśliwą przyszłość. Co gorsza, pojawienie się prześladowcy, przed którym Regan uciekła aż do Ardnoch, może pozbawić ją wszelkiej przyszłości.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Po twórczość Samanthy sięgam w ciemno – w większości przypadków jestem zadowolona z lektury i to bardzo – tak samo było tym razem.

Robyn postanawia naprawić błędy przeszłości i odwiedzić siostrę w Szkocji. W rzeczywistości ma nadzieję, że uda jej się ukryć przed prześladowcą. Zostaje opiekunką dzieci Thane’a – wdowca, który jest bratem narzeczonego jej siostry. Żadne z nich nie spodziewa się tego, co zaczyna się dziać między nimi. W tym samym czasie wracają duchy przeszłości, które planują namieszać w życiu tej dwójki.

Cóż mogę Wam napisać – to była świetna lektura i z pewnością nadrobię pierwszy tom serii, bowiem „Nigdy nie będę twoja” to kolejna część serii „Adair Family”. Polubiłam wszystkich bohaterów, naprawdę. Rzadko kiedy to się zdarza, ale tutaj po prostu czułam się tak, jakbym wszystkich ich znała. Mało tego! Czytelnik czuje dokładnie to, co bohaterowie. Czuć więź między tymi ludźmi. To wszystko zostało świetnie przedstawione i bardzo realistycznie.

To, co też mi się podoba, to że tym razem to mężczyzna waha się nad relacją. Walczy ze swoimi uczuciami, bowiem jest przekonany, iż jego pesymistyczny obraz przyszłości się spełni. Regan jest nieustępliwa i mimo iż mężczyzna kilkukrotnie ją rani, ta wciąż pała do niego żywymi, ogromnymi uczuciami. Relacja tej dwójki rozwinęła się naturalnie. Przez cały czas czuć przyciąganie obecne między nimi. Było tutaj trochę zabawy w kotka i myszkę, ale była ona jak najbardziej na miejscu.

Wspominałam, że to drugi tom, ale spokojnie możemy czytać bez znajomości pierwszego – mi to w niczym nie przeszkadzało.

Od strony technicznej – mam wrażenie, że pod koniec, jakieś ostatnie 150 stron, kulała korekta tekstu. Błędy, literówki, nieodpowiednia odmiana czasowników. To akurat rzuciło mi się w oczy.

Podsumowując, gorąco polecam! Samantha Young w pełnej krasie!

Premiera już 21.09.2022! 


Tytuł: Nigdy nie będę twoja
Autorka: Samantha Young
Ilość stron: 408
Wydawnictwo Słowne


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne.



Czytaj dalej »

24 lip 2022

Bezlitosna siła. Tom 6 Nicolas - Agnieszka Lingas-Łoniewska

 



Bohaterowie bestsellerowej serii "Bezlitosna" siła wracają na ring! Jesteście gotowi na wielki finał tej walki? 

Nicolas ma jeden cel – chce pomścić brata i zniszczyć chłopaków z Panta Rhei.

Sara jest utalentowaną i delikatną dziewczyną po przejściach.

On zbliża się do niej, by spełnić swój plan zemsty.

Co okaże się silniejsze: wieloletnia nienawiść czy rodząca się miłość?

Nicolas trenuje w klubie starego Darylskiego i chce doprowadzić do walki z Kastorem, aby pomścić śmierć brata, Adriana Brody-Brodawskiego. Mieszka na wrocławskiej Polance i prowadzi klub nocny w Leśnicy.

Jego sąsiadką jest Sara Karwak, córka alkoholika. W ich mieszkaniu ciągle odbywają się imprezy. Dziewczyna pięknie rysuje i zbiera pieniądze na kurs przygotowawczy na ASP.

Pewnego razu Nicolas pomaga Sarze uwolnić się od napastującego ją kumpla brata. Od tamtej pory spotykają się coraz częściej, a Nico dowiaduje się, że dziewczyna jest podopieczną fundacji FemiHelp, prowadzonej prze Liwię, żonę Marsa. Zbliża się do Sary jeszcze bardziej, aby wykorzystać jej znajomość z Kastorem i resztą. Wkrótce łapie się na tym, że delikatna młoda kobieta zaczyna coraz więcej dla niego znaczyć.

Sara ma problemy z bratem, Waldkiem, Kosą, który handluje narkotykami dla gangusa o pseudonimie Kieł. Okazuje się, że Kieł chce zainwestować w walkę Kastora z Nicolasem i zaczyna grozić dziewczynie. Nico, chcąc chronić ukochaną, zmusza Kastora do walki.

Jak zakończy się starcie w oktagonie?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Nicolas pragnie zemsty na Kastorze. Chce pomścić brata. Na co dzień prowadzi swój klub i walczy pod szyldem Darylskiego. Jego sąsiadką jest Sara, która ma problem z ojcem i bratem – piją, ćpają, a libacje są na porządku dziennym. Pomagają jej dziewczyny z FemiHelp, o czym dowiaduje się Nicolas i postanawia ten fakt wykorzystać. Nie przychodzi mu jednak do głowy, że mogą pojawić się uczucia, które wszystko skomplikują…

Zacznę od tego, że i owszem, jestem fanką serii Bezlitosna siła, ale uważam, że powinna się zakończyć na czwartym tomie. Piąty już nie wywarł na mnie takiego wrażenia. Jednak z sentymentu i ciekawości sięgnęłam po szósty i cóż. Było po prostu OK. Nie było wow, było dobrze. Przyznaję, że książka jest krótka i dobrze napisana, przez co pochłonęłam ją praktycznie na raz, ale zabrakło mi tutaj tego czegoś. Nie byłam tak żywo zainteresowana jak przy poprzednich częściach. Końcówka sprawia, że i owszem, czytelnik z pewnością sięgnie po siódmy, ostatni tom. Ja również to zrobię, bo jednak jestem ciekawa, co takiego Autorka wymyśliła. Coś tam się domyślam, ale czy faktycznie tak będzie, to się dopiero okaże.

Mamy tutaj typowy schemat – walczący bohater, z demonami przeszłości. Dziewczyna zmagająca się z trudną sytuacją w domu i walcząca o swoje marzenia. Między nimi coś zaczyna się dziać. Jak dla mnie to trochę za szybko padają tutaj deklaracje związane z uczuciami, no ale to taka cecha charakterystyczna tej serii 😉

Rozdziały nie są długie, czyta się dobrze, a sama w sobie książka jest krótka. Całościowo tak czy siak polecam 😊 Jedna z moich ulubionych serii, pomimo kilku, jak dla mnie, mankamentów 😊


Tytuł: Nicolas
Seria: Bezlitosna siła
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 288
Wydawnictwo Słowne


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne.



Czytaj dalej »

26 mar 2022

Milczenie lasu - Kimi Cunnigham Grant

 


Możesz zapaść się pod ziemię, ale i tak nie uciekniesz przed prawdą.

Bez dostępu do cywilizacji, kontaktu z rodziną i światem zewnętrznym. Od ośmiu lat Cooper i jego córeczka, Finch, żyją samotnie w opuszczonym domku pośrodku niczego, w jednym z Appalaskich lasów. Wszystko ułożyło się dokładnie tak, jak Cooper to zaplanował. I pozwoliło mu zakopać pod ziemią wszystkie tajemnice, które nie mogą wyjść na jaw. O istnieniu ich schronienia wiedzą tylko tajemniczy sąsiad, Szkot, i przyjaciel Coopera, Jake, który co roku przywozi im zapasy na zimę. Tym razem jednak wsparcie nie nadchodzi. Na domiar złego, dorastająca Finch ma już dosyć życia, jakie wybrał dla niej ojciec. Nie rozumie jeszcze, że granice bezpiecznej przestrzeni nieuchronnie się zacierają, a prawda, która nadal ich ściga, może na zawsze zniszczyć świat, jaki zbudowali.

Już niedługo oboje staną przed najtrudniejszym wyborem –  czy będą nadal się ukrywać, czy zdecydują się stawić czoła demonom przeszłości?

„Milczenie lasu” to trzymająca w napięciu i przejmująca historia o woli przetrwania, poświęceniu oraz o tym, jak daleko gotowy jest się posunąć ojciec, gdy wie, że może stracić wszystko.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Cooper zrobił coś złego, by mógł być ze swoją malutką córką. By uniknąć konsekwencji zaszywa się w lesie, gdzie zaczyna z córką nowe życie. Wiedzą o nim tylko jego najlepszy przyjaciel, który co roku dostarcza im zapasy, oraz tajemniczy sąsiad, Szkot. Jednak pewnego razu Jake nie pojawia się z zapasami, a tajemnica Cooper’a może zostać odkryta…

Powiem szczerze, że czytając opis, spodziewałam się trochę czegoś innego. Może dlatego, że w pamięci utknęło mi zdanie, iż Finch ma dość takiego życia, jakie wybrał dla nich jej ojciec. Myślałam, że dziewczynka będzie bardziej się buntować i z tego powodu ich życie w lesie będzie zagrożone, a tym czasem tak naprawdę słabo co odczułam, by dziewczynka miała tego dość.

Muszę jednak przyznać, że historia bardzo mi się podobała. Cooper świetnie wychował Finch na takie warunki, jakie panowały. Wpoił jej wartości, a przy okazji „wyszkolił” – wystarczyło słowo, by w kilka sekund jego córka znalazła się w schronie w razie niebezpieczeństwa. Cooper dopuścił się czegoś, co z pewnością pozbawiłoby go praw rodzicielskich, a nie chciał tracić kolejnej osoby i sensu życia.

Pojawienie się pewnej osoby zaburza ich życie i mężczyzna staje przed poważną decyzją oraz swoim sumieniem. Czy zaryzykuje fakt, że już więcej nie zobaczy córki? Tego dowiecie się sami, kiedy już przeczytacie lekturę.

Rozdziały nie są ani długie, ani krótkie. Dla mnie w sam raz. Styl i język są bardzo przyjemne, czytało mi się bardzo szybko i byłam szczerze zaintrygowana całością. Jednak czuję, że czegoś mi tutaj zabrakło. Nie umiem określić czego dokładnie, ale to nie zmienia faktu, że historia bardzo mi się podobała.


Tytuł: Milczenie lasu
Autorka: Kimi Cunnigham Grant
Ilość stron: 400


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne.




Czytaj dalej »

23 mar 2022

Tokio Ever After - Emiko Jean

 


A gdyby okazało się, że jesteś prawdziwą księżniczką?

Izumi Tanaka zawsze w głębi serca czuła, że odstaje od rówieśników – nie jest łatwo być Japończykiem w małym, zapyziałym miasteczku w północnej Kalifornii. Wychowana przez samotną matkę, z którą zawsze tworzyła zgraną drużynę – one dwie przeciwko światu – pewnego dnia Izzy odkrywa wskazówkę dotyczącą tożsamości jej nieznanego wcześniej ojca… a jest on nikim innym, jak księciem Japonii i następcą tronu. Co oznacza, że wygadana i ironiczna Izzy jest… księżniczką.

Od tej chwili sprawy nabierają rozpędu i Izzy jedzie do Japonii, aby poznać ojca, którego dotąd nie znała, i odkryć kraj, o którego odwiedzeniu zawsze marzyła. Ale bycie księżniczką to nie tylko suknie balowe i tiary. Lista „atrakcji” temu towarzyszących jest długa: sprytni kuzyni, głodna sensacji prasa, ponury, ale przystojny ochroniarz, który może okazać się bratnią duszą, oraz tysiące lat tradycji i zwyczajów, których trzeba się nauczyć praktycznie z dnia na dzień.

Izzy wkrótce zostaje uwięziona między dwoma światami i dwiema wersjami siebie – w domu nigdy nie była wystarczająco „amerykańska”, a w Japonii musi udowodnić, że jest wystarczająco „japońska”. Czy ciężar korony będzie dla Izumi nie do zniesienia, czy też na koniec bajki wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Od początku byłam zaintrygowana tą historią – głównie dlatego, że Japonia jest bardzo bliska mojemu sercu. I muszę się Wam przyznać, że jestem oczarowana całością.

Pewnego dnia Izumi odkrywa wskazówkę dotyczącą tożsamości jej nieznanego ojca. Okazuje się, że jest Księciem Japonii a w dodatku następcą tronu, a co za tym idzie – Izumi jest księżniczką. Dziewczyna wyjeżdża do Japonii, by poznać ojca oraz kraj, w którym mieszka jej druga rodzina. Jak z tym wszystkim poradzi sobie dziewczyna?

To, co bardzo mi się tutaj podobało, to odzwierciedlenie Japonii jako miejsca, ale także kultury. Autorka świetnie wszystko przedstawiła – nie tylko kraj, ale i emocje bohaterów. Można było poczuć się tak, jakby samemu się znalazło w Kraju Kwitnącej Wiśni. W trakcie lektury można się wczuć w bohaterów i ich rozterki. Pomimo iż książka zakwalifikowana jest jako dla młodzieży, to ja i tak super się przy niej bawiłam – a zaraz stuknie mi trzydziestka :D

Bohaterów da się lubić i czuć ich charaktery – fajnie podkreślono rezerwę z jaką podchodzą Japończycy do gajdzinów. Faktycznie to czuć, a uważam, że to jeden z ważniejszych aspektów. Opisy miejsc również wypadły super.

Zanotowałam sobie jedną rzecz, ale tak teraz zwątpiłam, bo nie mogę znaleźć zdjęcia… Gdzieś mi utkwiło, że Kioto zostało nazwane stolicą Japonii w dzisiejszych czasach, co akurat jest błędem – kiedyś owszem, było, ale obecnie jest to Tokio.

Czytało mi się naprawdę dobrze i patrząc na całość, to wypadło naprawdę dobrze i nie pozostaje mi nic innego, jak polecić lekturę 😊


Tytuł: Tokio Ever After
Autorka: Emiko Jean
Ilość stron: 380
Wydawnictwo Słowne


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne.



Czytaj dalej »

13 lut 2022

A może ty i ja - Roni Loren

 


Gorący współczesny romans o bohaterach, którzy pokonują swoje lęki i ograniczenia.


Andi Lockley, autorka bestsellerowych horrorów i podkastu kryminalnego, uważa, że świat jest przerażający i niebezpieczny. Dlatego zawsze pamięta o zaryglowaniu drzwi, a w torebce nosi pojemnik z gazem pieprzowym. Na domiar złego jej nowy sąsiad jest złowieszczo ponury i hałasuje w środku nocy…

Były strażak Hill Dawson nie może spać. Po tym, jak został ciężko ranny podczas akcji ratunkowej, musi uporać się ze swoimi emocjami. Hill czuje, że utknął w martwym punkcie, próbuje więc się pozbierać i wymyślić, co ma zrobić dalej ze swoim życiem. Nie może dopuścić do tego, by rozpraszała go ładna rudowłosa dziewczyna mieszkająca za ścianą.

Kiedy jednak ktoś włamuje się do mieszkania Andi, Hill nie może się powstrzymać przed odegraniem bohatera. Wkrótce między dwojgiem bohaterów tworzy się krucha więź. To, co zaczęło się jako sąsiedzka znajomość, może stać się czymś więcej, o ile Andi i Hill przezwyciężą swój strach i odzyskają zaufanie do samych siebie… i miłości.

Jeśli polubiliście bohaterów „Ty i cała reszta”, z przyjemnością przeczytacie „A może ty i ja”. Jeśli jeszcze nie czytaliście – koniecznie sięgnijcie po pierwszą powieść Roni Loren.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

『A może ty i ja』 to bardzo niepozorna lektura. Romans, w którym humor nadaje lekki ton, a przy okazji porusza wiele trudnych tematów. To, co bardzo mi się podobało to fakt, iż autorka naprawdę skupiła się na problemach, z którymi musieli się zmierzyć główni bohaterowie. Zarówno Andie, jak i Hill, przeżyli własne traumy, które ukształtowały ich i sprawiły, że znaleźli się w obecnym miejscu. Wciąż walczą z własnymi demonami – pod tym względem powiedziałabym, że to Andie bardziej się stara, a Hill z kolei jest głęboko zakotwiczony we własnych przekonaniach.

Andie jest specyficzną bohaterką, ale kiedy poznajemy ją bliżej, przekonujemy się do niej. Przynajmniej ja tak miałam – polubiłam ją. Z kolei Hill na początku bywa troszkę irytujący przez to swoje niezdecydowanie, ale z drugiej strony nie można mu się dziwić. 

W pewnym momencie naprawdę wciągnęłam się w historię tej dwójki. Nie sądziłam nawet, że tak się stanie, bowiem początek był niepozorny. Z czasem zaczęłam kibicować tej dwójce i z wielką niecierpliwością chłonęłam kolejne strony. 

Tak, podobało mi się i to bardzo! Z chęcią sięgnę po poprzednią książkę 😊


Tytuł: A może ty i ja
Autorka: Roni Loren
Ilość stron: 352
Wydawnictwo Słowne


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne.



Czytaj dalej »

17 sty 2022

Baby Shark. Święta; Baby Shark. Poznaję kolory. Księga zadań - Smart Study

 


Kto nie kocha Gwiazdki? Rekinek na pewno nie może się jej doczekać!

W tym roku czeka go wspaniała przygoda. Będzie mógł pomóc elfom Mikołaja zapakować prezenty dla podwodnych przyjaciół. Czy zdążą wszystko spakować?

Trwała kartonowa książeczka o Rekinku z popularnej piosenki Baby Shark będzie wspaniałym prezentem świątecznym. Du, du, du!

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.


Czy Mama Rekin jest różowa, czy może zielona? Czy Rekinek jest żółty, czy pomarańczowy? I jak właściwie nazywają się kolory po angielsku? "Baby Shark. Poznaję kolory. Księga zadań" to aż 48 stron różnorodnych zadań, dzięki którym twój maluch pozna kolory oceanu. To idealny sposób na spędzenie czasu z dzieckiem. Dodatkowo w książce znajdziecie mnóstwo kolorowych naklejek z bohaterami popularnej piosenki. Du, du, du!


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Jeśli chodzi o rodziców, to założę się, że wszyscy słyszeli już o Baby Shark. Mały Rekin już jakiś czas temu zyskał popularność wśród dzieci i zrobiło się o nim głośno. Muszę przyznać, że ja go spotkałam najpierw na YT, jeszcze zanim pojawił się w polskiej telewizji. Córka go uwielbiała już wtedy, a teraz, kiedy to leci w TV, tańczy do muzyki.

Ucieszyłam się, kiedy w moich dłoniach znalazł się egzemplarz Baby Shark Święta oraz Poznaję Kolory. Księga zadań. Z resztą nie tylko ja się ucieszyłam, bo córka od razu nimi się zainteresowała.

Ten pierwszy tytuł to twarda książeczka, bardzo kolorowa, a te kolory są żywe i przykuwają wzrok. Tekstu w środku nie ma dużo. Na początku poznajemy bohaterów. Całość wypada świetnie, a córka często po nią sięga i ogląda – zdecydowanie woli sama się nią zajmować :D

Drugi tytuł pewnie się przyda, kiedy podrośnie, ale już teraz również się nim interesuje. Księga zadań również jest świetna i z pewnością zajmie dziecko na dłużej. Zabawa połączona z pożytecznym.

Jak tylko nadarzy się okazja, to z przyjemnością sięgnę po inne tytuły z Małym Rekinem 😊

Podane tytułu możecie zakupić TUTAJ i TUTAJ.




Razem z córką bardzo dziękujemy Wydawnictwu Słowne za egzemplarze.




Czytaj dalej »

5 sty 2022

Między literami - Kate Clayborn

 

Rozszyfruj wiadomość, którą zostawiła dla ciebie… miłość.

Ciepły i błyskotliwy romans o tym, co może kryć się między słowami…

Talent do kaligrafii przyniósł Meg Mackworth sławę. Ale Meg ma też inną umiejętność: odczytuje znaki, których inni nie widzą. Domyśliła się, że związek Reida Sutherlanda i jego wytwornej narzeczonej był skazany na porażkę, dlatego wplotła wykaligrafowane tajne ostrzeżenie w ich program ślubny. Sądziła, że nikt tego nie zauważy, ale nie doceniła inteligencji i spostrzegawczości Reida.

Rok później Reid odnajduje Meg, aby zapytać, skąd wiedziała, że ​​jego skrupulatnie zaplanowana przyszłość wkrótce legnie w gruzach. Meg nie ma czasu na pytania Reida — chyba że dzięki jego towarzystwu odnajdzie inspirację. Bohaterowie stają się sobie coraz bliżsi, choć próbują ignorować to, co zaczyna ich łączyć. Ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że rodzi się między nimi uczucie…

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Z wielkim entuzjazmem podeszłam do lektury. Sądziłam, że historię Meg i Reid’a pochłonę na raz, a tym czasem potrzebowałam więcej czasu i cóż… Wypadło słabiej niż przypuszczałam.

Nie zrozumcie mnie jednak źle, bo całość jest naprawdę dobra. Uważam jednak, że występują tutaj pewne mankamenty, które utrudniają odbiór książki, ale to tylko moje zdanie.

Meg słynie z kaligrafii – z tego też żyje. Dodatkowo odczytuje znaki, których inni nie widzą. Przy realizacji pewnego zamówienia umieszcza informację, iż ślub nie ma sensu. Nie przypuszcza, że przyszły pan młody, Reid, znajdzie ukryte hasło. Pojawia się przed Meg po roku czasu i prosi o wyjaśnienie, skąd wiedziała, że ślub nie ma sensu. Meg nie chce odpowiadać, ale wierzy, że dzięki jego towarzystwu odnajdzie inspirację. Żadne z nich nie spodziewa się, że między nimi pojawi się uczucie. Zwłaszcza, że ukrywają przed sobą kilka spraw.

Meg jest bardzo specyficzną osobą, skrytą, wrażliwą. Typowa artystyczna dusza, aczkolwiek zaczęłam się w pewnym momencie zastanawiać, czy nie miała też jakiś problemów związanych z emocjami. Jest silnie przywiązana do swojej przyjaciółki. 

Reid też jest skryty, ale uważam, że pokazuje się w bardziej negatywny sposób. Taki stary mruk, a nawet pryk. Od samego początku widzimy, że mężczyzna coś ukrywa, ale ani razu nie przyszło mi do głowy, że to coś jest aż takiego kalibru! I myślę, że w moich oczach to właśnie TO sprawia, iż oceniam całość dużo lepiej niż początkowo.

Jak dla mnie Autorka przedstawia zbyt wiele szczegółów związanych z kaligrafią i liternictwem. Nie powiem, fajnie było czegoś się dowiedzieć, ale w pewnym momencie jest tego za dużo i bardzo przytłacza. Sądzę, że mogłoby być tego o połowę mniej.

Rozdziały są raczej dłuższe, ale styl i język Autorki są przyjemne w odbiorze. Wydaje mi się, że największym mankamentem, i nawet takim jedynym, to są po prostu te szczegóły związane z tym, czym się zajmuje Meg.

Fajne jest też to, że Autorka poruszyła tutaj różne kwestie. Ukazała problemy bohaterów, przedstawiła uczucia, które nimi targają.

Na mocną czwórkę jak najbardziej zasługuje. No i muszę jeszcze wspomnieć o okładce, która jest bardzo w moim guście 😊


Tytuł: Między literami
Autorka: Kate Clayborn
Ilość stron: 384
Wydawnictwo Słowne



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne. 



Czytaj dalej »

23 lis 2021

Jak zawsze w grudniu - Emily Stone



Jeśli podobały ci się "Jeden dzień", "Zanim się pojawiłeś" i hitowy film "Last Christmas", to książka idealna dla ciebie.

Josie Morgan nigdy nie czeka na grudzień. Miesiąc ten zawsze jej przypomina o życiu, które utraciła dwadzieścia lat temu. A kiedy tylko słyszy w radiu świąteczną piosenkę, z marszu je wyłącza. Ma ochotę zrywać kolorowe łańcuchy, którymi jej współlokatorka upiera się dekorować mieszkanie. I co roku wysyła list, który wie, że nigdy nie zostanie przeczytany.

Max Carter nie spodziewał się, że kilka dni przed Bożym Narodzeniem utknie w Londynie. Nie spodziewał się, że tak trudno będzie mu się pożegnać z kobietą, którą ledwie zna. Z drugiej jednak strony nie spodziewał się, że się zakocha.

W tym jednak roku, kiedy grudniowy list Josie prowadzi ją do Maxa, przypadkowe spotkanie zmieni życie obojga w doprawdy niezwykły sposób. A ich historia dopiero się zaczyna…

Z Londynu na Manhattan, z Edynburga na angielską wieś, "Always, in December" to romantyczna podróż, której nie da się zapomnieć.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***


Sięgając po te książkę nie sądziłam, że złamie mi ona serce. Naprawdę. Musze przyznać, że na początku obawiałam się, czy w ogóle się polubimy. Styl Autorki był dla mnie trochę specyficzny, narracja wydawała się być przegadana, ale całość mnie zauroczyła – na tyle, że naprawdę poczułam się zainteresowana historią Josie i Max’a.

Ta dwójka poznaje się w święta i to w dość zabawny sposób. Mało tego, Max zostaje skazany na towarzystwo Josie, która ma za sobą trudne przeżycia. Ta dwójka poznaje się w dobrym momencie i choć spędzają ze sobą kilka dni, to są one intensywne na tyle, by zauroczyć się sobą nawzajem. Dowiadują się o sobie nowych rzeczy, ale jedno z nich postanawia odejść bez słowa.

Owszem, po jakimś czasie znów się spotykają i nic nie jest już takie samo. Każdy poszedł swoją ścieżką, choć mają ochotę zrobić co innego. Mamy tutaj trochę sprzeczności między uczuciami bohaterów a ich zachowaniem, ale bez tego nie byłoby historii. 

Rozum mi podpowiadał, że ta historia nie skończy się dobrze, ale serce miało nadzieję na happy end. Powiem szczerze, że nie sądziłam, iż Autorka zada nam, czytelnikom, tyle bólu. Przyznaję, popłakałam się, ale na końcu książki poczułam satysfakcję z całości.

Pomimo bólu w tej historii, jest w niej także ciepło. Pokazuje, że nigdy nie jest za późno by znaleźć swoje prawdziwe „ja” i by pójść za marzeniami. Odkryć je na nowo i być szczęśliwym.


Tytuł: Jak zawsze w grudniu
Autorka: Emily Stone
Ilość stron: 320



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne.



Czytaj dalej »

19 paź 2021

To, co najcenniejsze - Samantha Young


Samantha Young, mistrzyni miłosnych historii, porywa pełnym pasji, namiętności i napięcia nowym tomem swojej bestsellerowej serii.

Dziewięć lat temu Emery Saunders porzuciła wygodne, ale puste i samotne życie miliarderki i przeniosła się do Hartwell, uroczego nadmorskiego miasteczka, gdzie otworzyła księgarnio-kawiarnię. I choć wreszcie mogła żyć, jak chciała, bolesna przeszłość sprawiła, że Emery nie mogła znaleźć sobie miejsca wśród lokalnej społeczności. Z biegiem czasu zyskała przyjaciół, ale dla większości mieszkańców pozostała zagadką.

Dziewięć lat temu był jednak ktoś, kto wreszcie zdobył zaufanie Emery. A potem je zdradził. Raz po raz.

Fani serii "Hart’s Boardwalk" długo czekali na tę historię – i się nie zawiodą. Pełna pasji opowieść o zaufaniu i odkupieniu.

Jack Devlin wiedział, że Emery to miłość jego życia, gdy tylko ją zobaczył. Ale kiedy wydawało się, że zmierzają w dobrym kierunku, los z nich zadrwił. Jack nie miał wyboru: by chronić tych, na których mu zależało, musiał trzymać się od nich z daleka. Nawet jeśli to oznaczało, że złamie Emery serce.

Teraz Jack chce za wszelką cenę odkupić swoje błędy. Tyle że Emery nie potrafi już mu zaufać. Jack ma ostatnią szansę, by przekonać ją, że to, co ich łączy, jest godne miłosnej legendy Hart’s Boardwalk.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Bardzo lubię książki Autorki, dlatego też zawsze chętnie po nie sięgam. „Tyle hałasu o ciebie” niekoniecznie mi się spodobało, więc miałam nadzieję, że „To, co najcenniejsze” wypadnie o wiele lepiej.

Początek był dla mnie ciężki. Pojawiły się nawet myśli, że się chyba nie polubimy. Myślę, że to dlatego, iż na początku mamy jakby takie przypomnienie, co się działo do tej pory w tym cyklu. Bo kiedy już się tego dowiadujemy, to potem jest już dużo, dużo lepiej. Tak bardzo, że aż ciężko oderwać się od lektury!

Emery i Jack to z pewnością dwa przeciwieństwa – ona bardzo nieśmiała (nie bez powodu, ma to swoje podłoże), a on pewny siebie i bardzo przystojny. Zwracają na siebie uwagę już na samym początku, ale Jack’owi nie jest pisane szczęście. Musi uciekać do bolesnych ruchów, aby chronić tych których kocha i na których mu zależy. Zachowuje się wręcz skandalicznie, ale nie ma wyjścia, jeśli chce, by jego bliscy byli bezpieczni. Obrywa się za to też Emery.

Bardzo się polubiłam z głównymi bohaterami, choć nie ukrywam, że momentami miałam ochotę im coś zrobić :D Mają fajne charakterki, choć Jack’a może niekoniecznie jest dobry, ale to wynika z pewnych wydarzeń.

Nie powiem, ciężko było mi się oderwać od lektury. Wciągnęłam się w ich losy. Szczerze im kibicowałam. Ale w pewnym momencie to ganianie kotka i myszki zrobiło się irytujące. No bo ileż można? Całe szczęście to mały minus, bo całość wypada super.

Gorąco polecam!

Tytuł: To, co najcenniejsze
Seria: Hart’s Boardwalk
Autorka: Samantha Young
Ilość stron: 400


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne.



Czytaj dalej »

9 paź 2021

Jedwabne wątki. Baśnie z Dalekiego Wschodu - Luigi Dal Cin


Czy chcesz poznać wierzenia, tradycje i mądrości z Dalekiego Wschodu? W tym tomie czekają na ciebie mongolskie przypowieści o sprycie, chińskie opowieści o smokach, japońskie baśnie o uczciwości i potędze snów oraz koreańska bajka o zwierzętach. Historiom towarzyszą działające na wyobraźnię ilustracje autorstwa wybitnych międzynarodowych artystów.

Kolejne tomy z serii Opowieści z czterech stron świata stworzą wspaniałą biblioteczkę pełną literackich skarbów. Dzięki niej dziecko dowie się, co nas różni, a co łączy. Wspólna lektura kolejnych tomów to okazja do rozmowy na temat szacunku, różnic kulturowych, wartości niesionej przez tradycję. Wyjątkowe ilustracje autorstwa najlepszych międzynarodowych twórców ukazują niezwykłą różnorodność sztuki i wspierają kształcenie wizualne dziecka.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Kolejną książką z serii Opowieści z czterech stron świata są właśnie Jedwabne wątki. Przeważają tutaj baśnie z Chin, ale znajdziemy także te z Korei, Japonii, czy Mongolii. Są one różnej długości - pewna składa się tylko z kilku zdań - naprawdę! Ale to nie znaczy, że nie jest ciekawa :)

Wszystkie teksty oprawione są w piękną grafikę, a raczej malowidła. Są bardzo w stylu azjatyckim. Kolory są nasycone, przykuwają wzrok. Oprawa jest twarda, co według mnie tylko potęguje pozytywny odbiór. W przeciwieństwie do poprzedniej książki, tutaj nie mamy wyjaśnionych pojęć z języków azjatyckich, ale to tylko dlatego, że tutaj nie występują.

Przyczepię się jedynie do zapisu - jeśli nie decydujemy się na polski zapis, to bądźmy konsekwentni. Tutaj było i tak, i tak, a to mi akurat przeszkadzało. 

Wszystkie baśnie były ciekawe i na swój sposób urocze. Przy niektórych można spokojnie zatrzymać się na dłużej i oddać wewnętrznej refleksji.

Jestem oczarowana wizualnie i merytorycznie. Okładka bardzo przykuwa wzrok - choć jest prosta, to ja się na nią nie mogę napatrzeć. Kojarzy mi się z wieczorem i w sumie, jak tak pomyślę, to i z dobranocką :D

Gorąco polecam! Baśnie z pewnością Wam się spodobają - zwłaszcza, jeśli do tej pory nie czytaliście tych azjatyckich ;)

Tytuł: Jedwabne wątki
Seria: Baśnie z Dalekiego Wschodu
Autor: Luigi Dal Cin
Ilość stron: 48


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne.



Czytaj dalej »

23 wrz 2021

Spragnieni, by trwać - Anna Szafrańska


Kolejna część bestsellerowej serii Spragnieni, by…! Anna Szafrańska w mistrzowski sposób opowiada o drugich szansach, darowanych długach i pragnieniu, by żyć pełną piersią.

Tessę, przyjaciółkę Alicji znanej ze Spragnionych, by żyć, i Piotra, brata Eweliny opisanej w Spragnionych, by kochać, połączył przypadek. I żadne z nich nie było z tego powodu zadowolone. Tessa chce przede wszystkim chronić przyjaciół, których uzależniony od narkotyków i alkoholu Piotr skrzywdził już wystarczająco. On jednak podjął walkę ze swoimi demonami i próbuje naprawić swoje życie. Czy Tessa może mu zaufać?

Z biegiem czasu okazuje się, że łączy ich więcej, niż chcieliby przyznać…

Ale zanim będą mogli być razem, Piotr musi odkupić swoje błędy, a Tessa – przekonać przyjaciół, by mu wybaczyli. Tylko jak, skoro ona też ich okłamała…?

Ta historia poruszy nawet najbardziej nieczułe serca.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Finał kolejnej serii od Ani bardzo mi się podobał. Muszę przyznać, ze historia Tessy i Piotrka skradła moje serce, choć momentami była rozdzierająca. Bardzo się cieszę, że Autorka dała dojść do głosu Piotrkowi, którego poznajemy już w poprzedniej części i to od tej najgorszej strony – w końcu zniszczył życie Eweliny. W finale dochodzi do głosu i jak się okazuje – wziął się za siebie. Nie jest mu łatwo, bo jest sam. Siostra się od niego odwróciła, ma przyklejoną łatkę, więc swoją przeszłość ukrywa. 

I pojawia się Tessa, która z początku podchodzi do niego z dystansem, ale Piotrek okazuje się być inny. Z początku kieruje nią ciekawość, ale z czasem tak naprawdę go poznaje i próbuje zrozumieć to, co czuje. Zwłaszcza, że ona sama zmaga się z problemami zdrowotnymi, nadopiekuńczymi rodzicami. Nie jest jej łatwo i czy chce, czy nie, Piotr częściej pojawia się w jej życiu.

Jak zwykle emocje targające bohaterami zostały świetnie przedstawione. Tę historię po prostu się czuje. Od początku bohaterowie wciągają nas w swój świat. Nie ukrywam, że jak dla mnie w tej serii miłość pojawia się zbyt szybko, ale patrząc na całość, to jest to naprawdę mały mankament.

Autorka poruszyła wiele aktualnych problemów, które przede wszystkim cechuje realność. Nie jest tu nic przekoloryzowane.

W mojej opinii ten tom wypada najlepiej, a całą serię gorąco polecam!


Tytuł: Spragnieni, by trwać
Autorka: Anna Szafrańska
Ilość stron: 400

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne.




Czytaj dalej »

30 sie 2021

Gdyby miało nie być jutra - Agnieszka Lingas-Łoniewska


Dilerka Emocji w gęstej od uczuć opowieści o ludziach, którzy nie mają nic do stracenia – poza miłością życia.

Kiedy Milena odeszła bez słowa, Igor obiecał sobie, że już nigdy nie da się zranić. Tylko w ten sposób mógł sobie poradzić z bólem. By przetrwać, postanowił żyć tak, jakby nie miał nic do stracenia: mocno, bez zahamowań i na krawędzi. Bo bez niej nic nie miało sensu. Równie dobrze mógł zostać królem miejskiego półświatka.

Teraz Milena wraca do ich rodzinnego miasta w glorii gwiazdy filmowej. Choć odniosła sukces, nie jest szczęśliwa. Pora jednak stawić czoło przeszłości. I zdrajcy, którym okazał się najbliższy jej człowiek.

Długo próbowali o sobie zapomnieć. Ale ból wiąże równie mocno jak miłość.

Tyle że sercu nie można rozkazywać. A Milenę i Igora łączy uczucie jedyne w swoim rodzaju. Czy okaże się dość silne, by pokonać kłamstwa, żal i lata milczenia?

Ten związek może być najbardziej szaloną  rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobili. I prawdopodobnie jeszcze tego pożałują. Ale żyje się raz. I kocha prawdziwie też tylko raz.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Z wielką ochotą sięgnęłam po nowość Autorki, ale jedynie utwierdziłam się w przekonaniu, że nie polubię się z tym gatunkiem w jej wykonaniu. Jest to kolejna historia, która po prostu nie przypadła mi do gustu. Nie potrafiłam się wczuć w historię Mileny i Igora. Nie wzbudzała też we mnie zainteresowania podczas czytania. Powrót uczuć między bohaterami jak dla mnie został pokazany za szybko i mało realnie.

Nie skupiałam się podczas lektury, a co za tym idzie, ale niestety kartkowałam książkę. Czytałam dialogi, czasami zagłębiłam się w przemyślenia bohaterów, ale zdarzało się to naprawdę rzadko. Niestety.

Doszłam też do wniosku, że w tego typu książkach spod pióra Autorki, jej styl bardzo razi mnie w oczy. Jest taki sztywny, nienaturalny.

Cóż, w mojej ocenie wypadło to naprawdę słabo, choć wiem, że są fani tej historii. Mnie się nie podobało, ale to nie znaczy, że Wam nie przypadnie do gustu, dlatego też jeśli będziecie mieć okazję, sami się przekonajcie.


Tytuł: Gdyby miało nie być jutra
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 304

Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu Słowne.



Czytaj dalej »

28 sie 2021

Mukashi, Mukashi. Dawno, dawno temu w Japonii - Giusi Quarenghi

Mukashi, mukashi czyli dawno, dawno temu… Książka z serii Opowieści z czterech stron świata zabierze dziecko w literacko-wizualną podróż po japońskich wierzeniach. To niezwykły, ponadczasowy świat pełen magicznych stworzeń i zaskakujących wydarzeń. Stworzone przez wybitnych artystów ilustracje kształtują wrażliwość wizualną dziecka, a wciągające opowiadania wiernie ukazują japońską kulturę i tradycję. Opowiadaniom towarzyszy również wizualny słowniczek postaci.

Kolejne tomy z serii stworzą wspaniałą biblioteczkę, pełną ciekawostek o świecie – o tym, co nas różni, a co łączy – i niezwykłych obrazów. To początek fascynacji światem, jego historią i kulturą, a także zaproszenie do świata sztuki. Wspólna lektura kolejnych tomów może stać się początkiem dyskusji o różnicach kulturowych, szacunku, wartości tradycji i równości.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Jak wiecie uwielbiam Japonię i jej kulturę, dlatego też kiedy natknęłam się na tę pozycję, nie mogłam przejść obok niej obojętnie.


„Dawno, dawno temu w Japonii” zabiera nas i dzieci w świat japońskich wierzeń. Zostały one wydane w twardej oprawie. Kolory zostały świetnie dobrane, bo od razu kojarzą się z Japonią – dla mnie jest to strzał w dziesiątkę.

Na okładce i pierwszej stronie, a także na końcu, mamy wyjaśnione pewne japońskie symbole, czy wyrażenia. Wewnątrz grafika dominuje nad tekstem, co jest dużym plusem – zwłaszcza dla dzieci. Rysunki są świetne i interesujące – tak samo jest z treścią. Ja sama rzadko kiedy czytałam takie rzeczy, nawet jeśli były związane z Japonią – a w tym przypadku przeczytałam je naprawdę z wielką przyjemnością i zainteresowaniem. Nie mogę doczekać się kolejnych książek z tej serii, bo zapowiada się naprawdę super!

Tytuł: Mukashi, mukashi. Dawno, dawno temu w Japonii
Autorka: Giusi Quarenghi
Ilość stron: 48

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne.




Czytaj dalej »

24 sie 2021

Wiele hałasu o ciebie - Samantha Young

Samantha Young, autorka uwielbianej przez czytelniczki serii "Hart’s Boardwalk", w chwytającej za serce komedii romantycznej dziejącej się w urokliwym nadmorskim miasteczku w Anglii!

Eve ma trzydzieści trzy lata i jest redaktorką w wydawnictwie w Chicago. A właściwie była, bo właśnie złożyła wypowiedzenie po tym, jak ominął ją długo oczekiwany awans. Jakby tego było mało – facet, z którym się spotykała, wystawił ją do wiatru.

A teraz, ledwie kilka dni później, prowadzi lokalną księgarnię w angielskim Alnster. Cztery tygodnie – właśnie tyle mają trwać jej wakacje połączone z pracą. Tylko Eve wie, jak bardzo potrzebna jej odmiana.

Ale nie wszystko idzie zgodnie z planem. Wręcz bardzo, bardzo NIEzgodnie. Eve zakochuje się w pięknym nadmorskim miasteczku i jego życzliwych mieszkańcach. Zwłaszcza w jednym – charyzmatycznym i zabójczo przystojnym farmerze imieniem Roane.

Tyle że przecież obiecała sobie: żadnych mężczyzn!

Tylko co zrobić, gdy serce wie lepiej?

Ta opowieść to miód na serce. I powód do płaczu ze śmiechu!


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Twórczość Samanthy Young bardzo lubię, dlatego też po jej nowości sięgam w ciemno. Zazwyczaj jej książki naprawdę bardzo mi się podobają. Niestety, tym razem Autorka wypada dość średnio.

Evie ma trzydzieści trzy lata i właśnie co zwolniła się z pracy, gdzie była redaktorką i gdzie jej nie doceniono po wielu latach pracy. W dodatku jest singielką (właśnie co wystawił ją do wiatru młodszy facet), a wszystkie jej przyjaciółki są już żonate i dzieciate. Dlatego też niewiele się zastanawiając, leci do Alnster, by zrozumieć, co nie tak jest z jej życiem i nią samą. Nie planuje żadnych randek, ani poznawania nowych facetów. Oczywiście to ostatnie się nie udaje i wpada w jej oko pewien farmer o imieniu Roane…

Mam wrażenie, że tej historii zabrakło tego czegoś. Jak na swój wiek Evie zachowuje się trochę dziecinnie. Wtrąca się w życie mieszkańców nadmorskiego miasteczka – co prawda ci nie są oburzeni, bo Evie zazwyczaj w ten sposób im pomaga rozwiązać ich problemy, ale dla mnie samej było to trochę zbyt wścibskie. Ale da się ją lubić i mieszkańcy faktycznie ją lubią. Traktują jak swoją.

Autorka poprzez społeczność porusza właśnie różne wątki jak np. LGBT, skłócone rodziny, rasizm, etc. Są bardzo dobrze przedstawione i bohaterom szczerze kibicowałam, by udało im się otrzymać spokój. Od strony technicznej bardzo irytowało mnie powtarzanie „ano” – głównie przez Roane. Nie pamiętam, czy inni też to robili, ale naprawdę, w pewnym momencie miałam już tego dość.

Pewien zwrot mamy tuż na sam koniec – niby zaskakujący i przewidywalny, bo Autorka kilka razy już o nim wspominała przez jednego bohatera, ale trochę na siłę i na szybko. Tak jakby chciała już koniecznie za chwilę skończyć książkę.

Tak jak wspomniałam wcześniej – brakuje tutaj tego czegoś. Nie jest to zła pozycja, ale uważam, że Autorka wydała lepsze. Tak czy siak przeczytajcie sami, aby się przekonać 😊


Tytuł: Wiele hałasu o ciebie
Autorka: Samantha Young
Ilość stron: 400

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne.




Czytaj dalej »

26 maj 2021

Przyjdę, gdy zaśniesz - Agnieszka Lingas-Łoniewska


Mroczny, wciągający thriller z niespodziewanym zakończeniem – Agnieszka Lingas-Łoniewska  tworzy przerażającą psychopatyczną rzeczywistość, od której nie można się oderwać.

Znana z poruszających, pełnych wielkich uczuć i pasjonujących opowieści Dilerka Emocji świetnie odnalazła się w nowym gatunku. I mistrzowsko podkręca napięcie do maksimum!

Po tragicznej śmierci macochy dwudziestoletnia Iga musi się zająć młodszym bratem. Studia, nastolatek w okresie buntu i ojciec, na którego nie można liczyć – Idze nie jest łatwo.

Gdy myśli, że dłużej nie da rady, otrzymuje niespodziewane wsparcie. A w jej sercu pojawia się nadzieja, że najgorsze już za nią.

To, co zaczynało się jak piękny sen, szybko zmienia się jednak w prawdziwy koszmar. W życiu Igi dochodzi do coraz to nowych tajemniczych zdarzeń, a ona sama nie wie już, komu ufać. Czy wpada w paranoję, czy też naprawdę ktoś próbuje przejąć kontrolę nad jej życiem?

Iga nie zrobiła przecież nic złego. A przynajmniej tak jej się wydaje.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

"Mroczny, wciągający thriller z niespodziewanym zakończeniem" - cóż, niestety, ale nie mogę się zgodzić. Historia od samego początku jest bardzo przewidywalna. Łatwo się połapać, kto stoi za wszystkimi wydarzeniami. Utwierdziłam się tylko w swoich przekonaniach, a samo zakończenie również nie było dla mnie zaskakujące, bo wszystkiego się domyśliłam.

Iga jest typową ofiarą, naiwną dziewczyną, która dość szybko zaczyna coś czuć do dopiero co poznanego mężczyzny. Ja rozumiem, że jej życie wywróciło się do góry nogami i potrzebowała jakiejś bliskości, ale żeby od razu coś czuć to dla mnie przesada. Jakoś niespecjalnie ją polubiłam.

Czyta się dobrze i w sumie tylko tyle - nie poczułam się wciągnięta w historię. Nie miałam problemu, by odłożyć książkę na dłużej, czy w między czasie sięgać po inny tytuł. Na końcu każdego rozdziału zostały umieszczone zapiski sprawcy, których równie dobrze mogłoby nie być. Dla mnie nic one nie wnosiły. 

Cóż, całość to nic odkrywczego. Książka w moich oczach wypada średnio, ale z pewnością fani Autorki będą zadowoleni.

Tytuł: Przyjdę, gdy zaśniesz
Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Ilość stron: 328

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne.



Czytaj dalej »

12 maj 2021

Moja droga Emmie Blue - Lia Louis



Kiedy szesnastoletnia Emmie Blue, stojąc na szkolnym boisku, wysyłała list balonem, nie sądziła, że ktoś go znajdzie. I to we Francji! A już na pewno nie ktoś taki jak Lucas: przystojny, zabawny i dobry. I że połączy ich przyjaźń na całe życie. A może i coś więcej…

Przecież tak właśnie wygląda przeznaczenie! A oni nawet urodziny mają tego samego dnia.

Emmie wie, że nadszedł czas. W przededniu ich trzydziestych urodzin, w ich ukochanej knajpce na plaży Lucas wreszcie zada jej TO pytanie.

Tyle że zabrzmi ono zupełnie inaczej, niż sobie wyobrażała, a to będzie dopiero początek. Los bowiem przygotował dla Emmie Blue całkiem inny scenariusz.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

***

Nie mogłam się doczekać, aż sięgnę po tę książkę, a kiedy w końcu znalazłam na nią czas, to po części się zawiodłam. Chociaż nie do końca. Tak naprawdę to był to dla mnie prawdziwy czytelniczy roller coaster - od nudy, po prawdziwe zaciekawienie i kibicowanie bohaterom.

Przede wszystkim miałam mieszane uczucia, co do głównych bohaterów oraz ich relacji - Emmie i Lucasa łączy prawdziwa, długoletnia przyjaźń. Na dobre i na złe. Wiedzą o sobie wszystko - tacy z nich przyjaciele, a Emmie nie wie, że niedługo zajdzie ogromna zmiana w życiu Lucasa? Albo że coś już wcześniej się zmieniło? 

Jak się pewnie domyślacie, jak to bywa w przypadku przyjaźni damsko-męskich, któraś ze stron zaczyna coś czuć. Druga raczej nie zdaje sobie z tego sprawy. W dodatku któreś z nich uczepiło się drugiego jak nie wiem. Taka trochę toksyczna relacja, ale nie widać tego od razu, wprost. Dopiero z czasem. 

Przez pierwszą połowę książki się nudziłam i byłam zawiedziona, bo nie czułam tego wow. Nie cieszyłam się lekturą. Dopiero później jakoś się wciągnęłam i byłam zaciekawiona. A na koniec to nawet kibicowałam bohaterom. Warto jeszcze wspomnieć, że w przeszłości Emmie została zraniona i to zmieniło jej życie. Zrezygnowała z kilku aspektów, a pozostali obarczali ją winą. Nie jest to zła postać, po części ją rozumiałam.

Jeśli chodzi o stronę techniczną, to nic wyszukanego. Prosty styl, czyta się dobrze. Dialogi w porządku. Ot nic niezwykłego.

Dobrnęłam do końca, a to oznacza, że nie było aż tak źle :)

Tytuł: Moja droga Emmie Blue
Autorka: Lia Louis
Ilość stron: 368


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Słowne.



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia