21 lis 2018

Bracia Slater. Tom 4 Ryder & Tom 4.5 Branna


Branna jest załamana swoim związkiem z Ryder'em. Nie pamięta, kiedy ostatnio się kochali, czy okazywali sobie jakieś pozytywne uczucia. Ciągle się kłócą, krzyczą na siebie, albo po prostu się unikają. Jej ukochany znika gdzieś nocami i nie chce się z tego wytłumaczyć, a Branna nie wie, co o tym myśleć. Jest tym wszystkim zmęczona nie tylko psychicznie, ale i fizycznie. Wie, że musi podjąć decyzję i to niekoniecznie pozytywną. Wie, że musi rozstać się z Ryder'em...

Ryder z kolei jest wściekły na cały świat, bo ukrywa coś przed wszystkimi i nie może nic powiedzieć. Boli go fakt, że okłamuje swoją ukochaną, ale w ten sposób chce jej zapewnić bezpieczeństwo. Nie ma pojęcia, co siedzi jej w głowie. A kiedy się dowiaduje, że ta chce go zostawić, nie przyjmuje tego do świadomości. Dosłownie.

Czy naszej dwójce uda się pogodzić? Czy Brannie na pewno nie zagraża żadne  niebezpieczeństwo? Ryder szybko się dowie, co to znaczy, móc stracić ukochaną.

Jak doskonale wiecie, serię o braciach Slater zaczęłam nie po kolei, bo od trzeciego tomu i to właśnie wtedy przepadłam. Pokochałam każdego z braci i muszę koniecznie znaleźć czas, by przeczytać pierwszy i drugi tom :D Co prawda Damien pozostaje moim niedoszłym mężem, ale wszyscy są świetni :D

Myślę, że śmiało można powiedzieć, że Ryder i Branna to tacy rodzice tej serii. Opiekują się swoim rodzeństwem, a nawet Branna nazywana jest mamuśką. Wydaje mi się też, że są ze sobą najdłużej, ale mogę się tutaj mylić, bo nie czytałam poprzednich części.

Kiedy tak się zastanawiam, to ciężko opisać mi Ryder'a. Nie jest zbytnio zaborczy, aczkolwiek owszem, potrafi rządzić. Rodzina jest dla niego najważniejsza, tak jak dla pozostałych braci. Jest przystojny, seksowny i zajmuje się nie wiadomo czym, co doprowadza Brannę do szału. Nikomu nic nie mówi, ale w rzeczywistości jego bracia wiedzą, o co chodzi. Jedynie Branna (no i przez chwilę Damien) nie są tego świadomi.

Branna zaś to z pewnością silna kobieta, która w młodym wieku musiała zastąpić swojej młodszej siostrze matkę i ojca. Uważam, że świetnie sobie z tym poradziła. Niejednokrotnie przekłada dobro siostry ponad swoje. To o niej częściej myśli niż o sobie. Nie mówi żadnej z dziewczyn o swoim problemie w związku, bo każda z nich ma coś na głowie i po prostu nie chce im dokładać dodatkowego problemu. Cała Branna.
Podejmuje też trudną decyzję o rozstaniu z Ryder'em, bo nie czuje już tego, co było. Męczy się tym wszystkim. Wie, że będzie cierpieć, ale ma dość. A Ryder nie przyjmuje do świadomości tej decyzji i każe jej jeszcze poczekać 48 godzin...Świetnie, nie? W między czasie Brannie grozi niebezpieczeństwo i tu zaczyna się trochę akcji.... I na tym skończę! Troszeczkę jest to chyba schematem, bo w poprzedniej części też tak było, ale uwierzcie mi, że czytało mi się świetnie.

Tytuł: Bracia Slater. Ryder
Autorka: L.A.Casey
Ilość stron: 408


Dodatek Branna to świetne dopełnienie całej historii. Ryder i Branna dali sobie szansę, zwłaszcza, że przeżyli niebezpieczeństwo. Są już małżeństwem i wybierają się w podróż poślubną. Spodziewają się też dziecka. Ale i tutaj nie obędzie się bez chwilowego niebezpieczeństwa. Jak na krótką książkę, dzieje się tutaj sporo, a końcówka to zdecydowanie wprowadzenie do następnego tomu o braciach, którego bohaterem będzie Damien! Nie mogę się jej doczekać, bo jak już wspomniałam, Damien to mój ulubieniec.

Styl autorki jest jasny i prosty w odbiorze. Nie ma długich opisów, dialogi są naturalne i kartki dosłownie same się zmieniają. Przeczytałam w jeden wieczór czwarty tom, a dodatek zostawiłam sobie na kolejny dzień. Nie da się dawkować ich historii. Jak dla mnie Bracia Slater to seria roku :D

Tytuł: Bracia Slater. Branna
Autorka: L.A.Casey
Ilość stron: 176

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.





Czytaj dalej »

19 lis 2018

Będziesz moja - Natasha Preston



Będziesz moja to czwarta książka Natashy Preston, jaką przeczytałam i muszę powiedzieć, że autorka bardzo wpada w mój gust czytelniczy. Było to coś innego niż Skrzywdzona czy Silence i bardzo mi się podobało!

Lylah i jej przyjaciele wybierają się wspólnie na imprezę. Zbliżają się Walentynki i z tego też powodu ludzie zaczynają szaleć. Główna bohaterka z kolei nie znosi tego święta, bowiem kojarzy się jej jedynie z rodzinną tragedią. Zgadza się jednak na wspólne wyjście, bowiem ma nadzieję, że Chace poczuje do niej coś więcej niż tylko przyjaźń. Ona sama zakochana jest w nim już od dawna.

Wszyscy szykują się powoli do wyjścia, kiedy ktoś dzwoni do drzwi. Na zewnątrz nikogo nie ma - na wycieraczce leży jedynie koperta. Zaadresowana jest do Sonny'ego - jednego z ich paczki. Podobny do tych niczym z filmów, prawdopodobnie jakiś głupi wybryk i wszyscy reagują śmiechem - no prawia, bo Lylah od początku ma złe przeczucie. Sprawa przestaje być śmieszna, kiedy następnego dnia Sonny nie wraca do domu i nie ma z nim kontaktu. Pojawia się za to nowy list, a w nim prosta wiadomość: Twoja kolej.

Czy paczce przyjaciół grozi niebezpieczeństwo?

Mogę jedynie zdradzić, że owszem. Wszystkim grozi niebezpieczeństwo i nie wszyscy wyjdą z tego cało. Autorka świetnie poprowadziła fabułę i do samego końca nie podejrzewałam, że za to wszystko odpowiedzialna jest TA osoba. To naprawdę wyszło autorce!

Co mogę powiedzieć o bohaterach? To typowi studenci, którzy razem wynajmują mieszkanie i się przyjaźnią. Nie są idealni. Podczas tych wszystkich wydarzeń popełniają błędy, są czasami naiwni. Na pierwszy plan wysuwa się tutaj Lylah, która od początku miała złe przeczucia. Wszystko, co widziała, wydawało się być podejrzane i pozostałych z początku to irytowało. Bo przesadza, bo panikuje. A ona tym czasem starała się jasno i trzeźwo myśleć. Chociaż przyznaję, że z czasem jej zachowanie mnie też irytowało. Zwłaszcza, kiedy kontaktowała się ze sprawcą.
Podoba się jej Chace, który zawsze jest u jej boku i zachowuje się jak prawdziwy gentleman. Dba o nią, pomaga jej na studiach i razem spędzają czas.

Mamy też innych bohaterów: Sonny, który jest takim trochę typowym cwaniaczkiem. Łatwo z nim zadrzeć, wydaje mi się, że lubi awantury. Sienna, taka typowa studentka, lubiąca imprezy, dobrze wyglądać i też podoba jej się inny chłopak. Charlotte, która nie wychyla się przed szereg, większość czasu spędza w domu, ale przyjaciele namawiają ją na wspólne wyjścia. Isaak wydaje się być tym rozsądnym i spokojnym facetem. Wszyscy tworzą zgraną paczkę. Wspierają się też w tym trudnym okresie.

Jest to thriller młodzieżowy, który zaczyna się jak dobry film - wiecie, na początku wszystko pięknie, dużo śmiechu i w ogóle, aż tu nagle spada wielkie bum. Policja niewiele może zdziałać i pokazana jest tutaj (przynajmniej według mnie) jej nieudolność i niemoc. Bowiem przestępca potrafi robić ich w konia i ich ominąć. Grupa przyjaciół z pewnością nie może czuć się bezpieczne.

Akcja wciąga od początku. Jeśli dobrze pamiętam, to rozgrywa się ona jakoś w ciągu tygodnia, może kilka dni dłużej. Dialogi między bohaterami są naturalne, nie ma opisów, które nic nie wnoszą. Autorka nie boi się być drastyczna i śmiało posuwa się na przód. Tak jak wspomniałam wcześniej, nie wiedziałam, kto to może być odpowiedzialny i się zdziwiłam, kiedy prawda wyszła na jaw.

Polecam wszystkim - mnie autorka po raz kolejny nie zawiodła i z pewnością będę chętnie sięgać po jej kolejne pozycje!

Tytuł: Będziesz moja
Autorka: Natasha Preston
Ilość stron: 320

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Feeria Young.



Czytaj dalej »

17 lis 2018

Okrutny książę. Tom 1 - Holly Black



Jude wraz z siostrami została porwana do świata Elfów - Elysium. Porwał je okrutny, tajemniczy mężczyzna o imieniu Madok, który zabił ich rodziców. Nie bez powodu.

Mija dziesięć lat. Dziewczyny są traktowane jakby były Elfami. Starają się wtopić w otoczenie. Pobierają te same nauki, co inni. Jednak innym Elfom niekoniecznie to się podoba. A jak wiemy, Elfy nie kłamią, więc słowa padające z ich słów nie są najmilsze.
Są obiektem drwin i intryg. Muszą się pilnować i bronić przed magią. Z całej trójki to Jude próbuje odnaleźć swoje miejsce w tej krainie, ale okrutny książę, Cardan, wcale jej tego nie ułatwia. Gardzi nią, sprawia jej przykrości, ośmiesza ją. Z resztą nie tylko on, bo jego rodzeństwo również.

Jude poznaje, co to intryga i ułuda. Zostaje wmieszana w spiskowanie, a oprócz tego odkrywa w sobie nową cechę - przebiegłość. Dostrzega, że potrafi zadać ból, a nawet zabić.

Za sprawą zdradzieckich spisków, królestwu grozi chaos i to właśnie Jude będzie musiała stawić mu czoło. Będzie musiała zadbać o bezpieczeństwo swojego rodzeństwa i nie tylko.

Patrząc na tytuł, sądziłam, że cała historia będzie się kręciła głównie wokół tytułowego księcia, a tu taka niespodzianka! Śmiało można powiedzieć, że jest on tutaj postacią poboczną. Większą i poważniejszą rolę odgrywa pod koniec historii.
Zaś to Jude zdecydowanie jest główną bohaterką. Przez te lata, kiedy wychowywała się w świecie Elfów, dorosła. Nie tylko fizycznie, ale i mentalnie. Przez te dziesięć lat złość i chęć zemsty również urosła. Im więcej przykrości ją spotykało, tym szybciej ujawniały się nowe cechy Jude. Jest przebiegła, mądra, waleczna i wbrew pozorom uzdolniona.

Taryn, cóż. Z biegiem historii przestałam ją lubić. Mam wrażenie, że polubiła wygodę. Chciała jej dla siebie. Nie patrzyła na konsekwencje i to, czy uczucia Elfa wobec niej są prawdziwe czy nie. Taka głupiutka trochę była. No i jakby nie patrzeć, jako siostra, też się nie spisała, ale nie zdradzę, dlaczego.

Vivi z kolei to taka buntowniczka. Nie lubi świata Elfów i kiedy tylko może, to wraca do świata śmiertelników. Nienawidzi Madoka i tego nie ukrywa. Robi mu na złość, nie słucha się go. Ma swoje własne plany i zamierza je zrealizować. 

A cóż mogę powiedzieć o królewskiej rodzinie. Z pewnością wybija się z niej Cardan. Typowy samiec, pewny siebie, narcyz. Lubi alkohol i dobrą zabawę. Nie przepada za rządzeniem i jakimiś obowiązkami. Inni jakoś specjalnie się nie wybijają i szczerze, nie lubię ich :D

Przypomnę znów, że rzadko czytam fantastykę, a jeśli już to trafiam na super pozycje. Tak było i tym razem. Czytało mi się naprawdę dobrze. Styl jest prosty, łatwy w odbiorze. Chociaż na początku trochę ciężko było mi się wkręcić w tę historię. Może dlatego, że dużo imion i postaci było. Jednak po chwili nie czułam już tego dyskomfortu.
Nigdy chyba nie przywyknę do imion fantastycznych. Nie podobają mi się one i tak też było w tym przypadku, ale nie można tego uznać za wadę. No i czasami te opisy były jednak przydługawe i przyznaję się bez bicia, że je opuszczałam.
Nie sądziłam też, że autorka tak z łatwością pozbawi życia niektórych bohaterów. W dodatku tych, które wydają się być na początku kluczowe. Jednak zabiegi te sprawiają, że czytelnik jest jeszcze ciekawszy całej tej historii.

Cóż więcej mogę powiedzieć? Naprawdę polecam! Jest to bardzo dobra pozycja, jeśli chodzi o fantastykę - przynajmniej w moim odczuciu.

Mieliście okazję czytać?

Tytuł: Okrutny książę
Autorka: Holly Black
Ilość stron: 422

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar.







Czytaj dalej »

16 lis 2018

Rocznica recenzowania!


Cześć Wszystkim!

Dzisiejszy dzień jest wyjątkowy, bowiem dokładnie rok temu postanowiłam publikować recenzje na blogu - ale nie tylko! Zadecydowałam, że powrócę do blogosfery i wiecie co? Nie żałuję!

Był to dla mnie pracowity rok - pełen wzlotów i upadków, ale całe szczęście końcówka zapowiada się pozytywnie. Nie chcę zapeszać, ale mam nadzieję, że tak pozostanie.

A co mogę powiedzieć o blogu? Oprócz recenzji pojawiło się kilka językowych postów, a także te związane z tłumaczeniem. Nie ma co ukrywać, dominują tutaj recenzje i raczej tak pozostanie. Jeśli jednak macie pomysły bądź prośby co do innych postów - piszcie śmiało! Z chęcią rozważę propozycje i napiszę posty, o ile będę miała wiedzę na ten temat :)

Do tej pory pojawiło się 116 postów, a ja na swoim koncie mam już przeczytane 102 książki. Jestem ciekawa, ile ich będzie na dzień 31.12.2018 :D Z pewnością będzie to mój rekord życiowy i aż trudno mi uwierzyć, że tak pokochałam czytanie!

Ten rok to także współprace nawiązane z Wydawnictwami - póki co trafiłam na jedno, które nie spodobało mi się pod kątem publikowania recenzji, ale nie będę zagłębiać się w temat. Reszta to naprawdę miła i super współpraca. Nie mogę narzekać. Część osób z wydawnictw miałam okazję poznać na żywo i porozmawiać.

Oprócz tego miałam również okazję poznać kilka wspaniałych autorek i cieszę się, że z niektórymi utrzymuję kontakt! Są to naprawdę świetne babeczki!


Jak widzicie mamy również nowy wygląd bloga! Zmiana szablonu chodziła za mną już od pół roku, ale jakoś nie mogłam się zabrać za to. A to nie miałam weny, a to jakiś pomysł był, ale nie do końca. Jest rocznica recenzowania to pomyślałam, że będzie to świetna okazja! Za grafikę i pomoc serdecznie dziękuję Patce z bloga Zapisane w książkach. W pełni oddała mój pomysł, który rodził się w głowie. Szablon jest bardzo w moim stylu.

Chciałam Wam Wszystkim podziękować za ten rok - za te komentarze, odwiedziny i ciepłe słowa. Staram się regularnie do Was zaglądać i wiem, że idzie to w dwie strony, co bardzo mnie cieszy.

Z tej okazji na Instagramie będzie również szybkie rozdanie - wszystko dzięki Wydawnictwu Filia. Do wygrania będzie egzemplarz książki pt. Nasze życzenie autorstwa Tillie Cole. Wypatrujcie więc posta na Instagramie! Jeśli obserwujecie bloga, będziecie mieć dodatkowy punkt!

Życzę sobie kolejnego owocnego roku i mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej! :)


Czytaj dalej »

13 lis 2018

Sponsor - K.N. Haner PRZEDPREMIEROWO


Kalina jest zwykłą dziewczyną, którą rodzice wychowywali w przekonaniu, że ważny jest szacunek do siebie. Studiowała, wiodła normalne życie. W dość niecodzienny sposób poznała Nathan'a, który próbował jej coś zaproponować, ale jak szybko się poznali, tak szybko kontakt się urwał. Nie pomyślałaby, że jednego dnia straci to, co najważniejszy. W wyniku nieszczęśliwego wypadku została sama z młodszą siostrą, Sabriną. A na jej drodze znów pojawia się Nathan i postanawia jej pomóc. Tylko tym razem, naprawdę chce pomóc. Niekoniecznie znów chce uciec do sponsoringu - a to przecież miał w zwyczaju. Czy ta dwójka, która tak bardzo się różni, potrafi stworzyć razem coś stałego?

Na początku chciałam się pochwalić, iż napisałam rekomendację, którą znajdziecie na okładce! Jest mi niezmiernie miło! A teraz przejdźmy do tego, co myślę o samej historii i bohaterach.


Z pewnością musicie się uzbroić w cierpliwość, bowiem bohaterowie są wkurzający i wiecznie mają jakiś problem :D Mamy tutaj prawdziwy roller-coaster, jeśli chodzi o uczucia.

Kalina wydaje się być typową, zwykłą studentką, która niczym się nie wyróżnia. Chodzi na zajęcia, nie ma chłopaka (mimo że jeden jest nią zainteresowany) i taka po prostu z niej ułożona dziewczyna. Nie ukrywam jednak, że wraz z historią robi się po prostu irytująca. Odniosłam wrażenie, że stała się też trochę głupiutka i naiwna. Łatwo było jej coś wmówić. Ale nie jest to tylko negatywna postać, broń Boże. Po kluczowych wydarzeniach naprawdę świetnie sobie radzi. Wychowuje swoją młodszą siostrę. Na początku mieszkają u ciotki, ale łatwo zauważyć, że czasami dziewczyny są dla niej problemem.

Nathan to ciężki typ. Taka mieszanka wybuchowa, bo raz ma takie cechy, a za chwilę inne. Jest wybuchowy, zazdrosny, najpierw powie, a dopiero potem pomyśli. Co mu wpadnie do głowy, to tego nie analizuje - nie zastanawia się, czy może przypadkiem nie zrozumiał czegoś na opak. Jest też bardzo gwałtowny. No i zajmuje się sponsoringiem. Miał kilka takich partnerek i jestem trochę zdziwiona, że tak łatwo sobie odpuścił Kalinę pod tym względem. Troszkę za łatwo moim zdaniem, ale co tam.

Ta dwójka naprawdę nam funduje ostrą przejażdżkę. Najpierw jest dobrze, by za chwilę się coś zepsuło. Ta dwójka stara się do siebie dotrzeć, bo oboje wiedzą, że coś jest na rzeczy.

Muszę też wspomnieć jeszcze o siostrze Kaliny, Sabrinie. Chodzi do przedszkola, ale dziewczynka jest strasznie irytująca. Mam wrażenie, że rodzice ją rozpuścili. W dodatku jak to dziecko mówi i chodzi gadając głupoty, ale czasami potrafi być urocza.

Na pewno nie będziecie nudzić się przy tej pozycji :) Tak jak napisałam w rekomendacji - możecie autorkę za to znienawidzić, albo pokochać :)

Tytuł: Sponsor
Autorka: K.N.Haner
Ilość stron: 512
Premiera: 14.11.2018


Za możliwość lektury serdecznie dziękuje Autorce i Wydawnictwu Editiored.




P. S. Dziś na Instagramie pojawi się rozdanie więc wypatrujcie!! 
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia