29 wrz 2018

Nieśmiała - Sarah Morant ZAPOWIEDŹ



Niemota. Święta Dziewica. Lodówa... Eleonore zna doskonale te wszystkie wyzwiska. Stara się puszczać je mimo uszu... a raczej stara się nie okazywać, że robią na niej wrażenie. Bo tak naprawdę wolałaby po prostu zniknąć. Może wtedy nie musiałaby słuchać tych wszystkich obelg, które spadają na nią pomimo... a może właśnie dlatego, że stara się być przezroczysta. Nie zawsze tak było. Nieśmiałość Elie to nie przyczyna, ale skutek traumatycznych przejść sprzed kilku lat. Ostatnie, na co dziewczyna ma ochotę, to słuchać głupich uwag pod swoim adresem. Bo wszystkie trafiają ją prosto w serce.

Podczas gdy Eleonore ćwiczy stawanie się niewidzialną dla otoczenia, podstępem w jej łaski usiłuje wkraść się Jason, nowy uczeń jej szkoły. Chłopak pokazuje przy tym wszystkie swoje twarze - od tandetnego flirciarza, przez mistrza ironii, aż po oblicze, które robi na Elie największe wrażenie. Okazuje się, że pod maską zawadiaki i podrywacza Jason skrywa też niezwykłą umiejętność bycia... przyjacielem. A właśnie za tym Elie najbardziej tęskni: za przyjacielem, który odszedł, zostawiając ją samą sobie w najgorszym możliwym momencie, gdy pewnego popołudnia jej życie roztrzaskało się w drobny mak. Ale czy nowa, szalona znajomość na pewno wróży coś dobrego? Gdy Eleonore nie potrafi już zapanować nad mętlikiem w głowie, przeszłość ponownie daje o sobie znać, a sprawy zaczynają toczyć się w niespodziewany sposób.

Oto historia przejmująca, smutna, ale niepozbawiona szczęśliwego zakończenia, która da ci nadzieję, jeśli ją straciłaś, i pozwoli uwierzyć w to, że wszystko może mieć swój happy end. Poruszający debiut nastoletniej belgijskiej autorki.


Wydawnictwo Feeria Young serwuje nam kolejną dobrą powieść! Premiera już 3 października :)

Czym dla Was jest nieśmiałość? Zachęcam do dyskusji!






Czytaj dalej »

27 wrz 2018

Zanim zniknę - Anna Dąbrowska


Tytuł: Zanim zniknę
Autorka: Anna Dąbrowska
Ilość stron: 349
Wydawnictwo Lira

Po śmierci ojca Wiktora nie jest już tą samą dziewczyną. Zmienia się, a w dodatku przeprowadza się z matką i jej nowym partnerem do innego miasta oraz zmienia szkołę. Przestaje tez grać na pianinie, a trzeba zwrócić uwagę, że kiedyś kochała to robić. Była to jej prawdziwa miłość. Postanowiła, że więcej nie tknie go. Jest po prostu smutna. Ani nowe miejsce, ani nowa szkoła nie zachęcają ją do radosnego życia.
Wszystko się zmienia, kiedy na jej drodze staje Syriusz. Tajemniczy chłopak, który uczęszcza do tej samej klasy, co Wiktora. Co takie skrywa? Co w nim jest, że Wiktora jest zaciekawiona jego osobą? Co takiego skrywa Syriusz?

Twórczość Anny Dąbrowskiej zaczęłam od Nauczyciela tańca i już wtedy przepadłam. Wiedziałam też, że z przyjemnością sięgnę po inne jej książki. A kiedy dowiedziałam się o Zanim zniknę - byłam bardzo ciekawa. I wiecie co? Wcale się nie zawiodłam. Ba, totalnie przepadłam i przeczytałam tę historię w ciągu kilku godzin.

Od razu polubiłam bohaterów - Wiktorię rozumiałam, chociaż momentami serce mi ściskało. Z kolei Syriusz jest bardzo tajemniczy a czytelnika bardzo to ciekawi. Przynajmniej ja tak miałam, strasznie mnie intrygował. Autorka buduje aurę tajemniczości wokół jego osoby i robi to naprawdę skutecznie, bowiem zastanawiamy się, co takiego w nim jest i co skrywa.

Warto zwrócić uwagę i przede wszystkim podkreślić, że nie jest to typowe New Adult. To coś więcej, bowiem w tle mamy wątek paranormalny. Jest to coś nowego i naprawdę, to świetne połączenie. Autorka wplotła go naprawdę umiejętnie, a co najważniejsze - magicznie. Jest to udany zabieg, który bardzo mi się podobał. Dzięki niemu historia zyskuje nowe spojrzenie, a czytelnik coraz chętniej się zagłębia się w treść.
A  okładka jest po prostu prześliczna :) Przechodząc obok niej z pewnością bym przystanęła i przeczytała opis :)

Zanim zniknę to przede wszystkim historia pełna symboli - motyle, anioły, Mały Książę... Wszystko ma swoje miejsce. Żaden z tych symboli nie jest bez powodu. Ale żeby odkryć ich znaczenie, koniecznie musicie sami przeczytać. Uwierzcie mi - nie pożałujecie. Przepadniecie tak szybko, jak ja :)

Za możliwość lektury dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Lira.



Czytaj dalej »

24 wrz 2018

Dziewczyna, która wybrała swój los - Kasie West



Tytuł: Dziewczyna, która wybrała swój los
Autorka: Kasie West
Ilość stron: 376
Wydawnictwo Feeria Young 

Addison ma moc Sprawdzania - potrafi spojrzeć w przyszłość, by sprawdzić skutki podjętych przez siebie decyzji. Rzadko kiedy z nich korzysta, a już na pewno nie przypuszczała, by zajrzeć dalej w przyszłość niż zwykle.
Pewnego dnia, kiedy wraca ze szkoły do domu, spada na nią jak grom z jasnego nieba, wieść o rozwodzie rodziców. W dodatku dziewczyna musi zdecydować, z kim chce dalej mieszkać - z matką i żyć dalej w środowisku, gdzie są inni, którzy również posiadają jakąś moc, czy może z ojcem, który chce się przeprowadzić do Normalsów i normalnego świata.
W tym momencie jej umiejętność nabiera nowego znaczenia, bowiem Addie chce się przekonać, jak będzie wyglądać jej przyszłość z każdym z rodziców.
W pierwszej wersji mieszka z matką i wiedzie dotychczasowe życie. Nęka ją jednak najpopularniejszy chłopak w szkole, który jest nią zainteresowany. Wydaje się mieć szczere intencje, ale czy aby na pewno?
W drugiej wersji mieszka z ojcem w normalnym świecie i zaczyna nową szkołę. Poznaje nowego chłopaka, w którym z czasem się zakochuje.
Gdyby tego było mało, w rzeczywistości tez nie jest kolorowo, bowiem zostaje wciągnięta w śledztwo na temat tajemniczych morderstw. Addie zaczyna łączyć elementy układanki i musi podjąć jedną z najważniejszych decyzji w swoim życiu - w której rzeczywistości ma żyć....i bez kogo.

Powiem szczerze, że byłam trochę sceptycznie nastawiona do tej książki, kiedy przeczytałam kilka opinii. Jest to druga moja książka tej autorki. Jak wiecie, pierwsza nie przypadła mi do gustu (była nią Słuchaj swojego serca), ale postanowiłam dać szansę autorce. I wiecie co? Nie żałuję, bo cała historia bardzo mi się podobała!

Addie bardzo polubiłam. Nie obnosi się ze swoją umiejętnością. Nigdy też nie myślała o tym, by bardziej ją rozwinąć, co wiązało się również z ryzykiem całkowitej jej utraty. Myślę, że śmiało można powiedzieć, że nie rzuca się w oczy jako osoba. Jest raczej ułożona i spokojna. Jej przyjaciółką jest Laila, która z kolei ma moc wymazywania wspomnień.
Addie nie spodziewała się tego, że jej rodzice mogą się kiedyś rozwieść. Nie widziała żadnych znaków, a jakoś nie przyszło jej do głowy, by sprawdzić przyszłość pod tym względem. Nie wie, kogo powinna wybrać. Najchętniej chciałaby ich jakoś podzielić, ale tak nie można. Więc w końcu sprawdza.

Duke jest popularnym sportowcem i szczerze, od początku go nie lubiłam. Jest takim typowym pewnym siebie samcem. Próbuje poderwać Addie, mimo że ta skutecznie odrzuca jego podryw. Chociaż z czasem coś się zaczyna dziać między nimi, to on ciągle coś kręci. Z czasem dziewczyna zaczyna łączyć fakty.

Za to Trevor'a bardzo polubiłam! Spokojny artysta, prawdziwy przyjaciel z niego. Pomaga nie raz naszej bohaterce. Też jest sportowcem, ale kontuzjowanym i jak się potem okazuje, ta cała kontuzja nie była wypadkiem....

Cała historia poprowadzona jest w ciekawy sposób, bowiem prowadzona jest z tych dwóch perspektyw - gdyby Addie dalej mieszkała z matką i gdyby wybrała mieszkanie z ojcem. Rozdziały przedstawiają to naprzemiennie. Wbrew pozorom czytelnik nie gubi się w tym wszystkim. Nie ukrywam też, że byłam bardziej ciekawa tego drugiego wyboru związanego z ojcem. W pewnym momencie Addie zaczyna wszystko rozumieć i musi podjąć decyzję. Jest ona dla niej trudna, ale wie, że musi to zrobić. Ze względu na bezpieczeństwo innych. W tym wszystkim zamieszane są jeszcze inni bohaterowie. A Addie zdecyduje się również na coś, czego nigdy nie robiła...

Nic więcej Wam nie zdradzę! Naprawdę, musicie sami przeczytać i się przekonać! Mnie bardzo podobała się ta książka. Język jest prosty, autorka pisze w naprawdę ciekawy sposób. Miała dobry pomysł i bardzo dobrze go wykorzystała. Jestem w stanie wybaczyć nawet okładkę, która według mnie jest okropna :D

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Feeria Young.





Czytaj dalej »

22 wrz 2018

Elementals. Tom 2. Krew Hydry - Michelle Madow



Tytuł: Elementals. Tom 2. Krew Hydry
Autorka: Michelle Madow
Ilość stron: 285
Wydawnictwo Kobiece

Drużyna Elementals zaczyna ostro trenować. Każdy z bohaterów szlifuje swoje umiejętności. Nicole dowiaduje się, kto jest jej ojcem (i którego chciałaby spotkać), a Blake zrywa z Danielle.

Nicole wciąż trzyma w tajemnicy prawdę o swojej mocy. Tylko ona zna prawdę. Wie, że nie powinno tak być, ale zdaje sobie też sprawę, jakie może ponieść konsekwencje posiadania takich umiejętności.

Nasi bohaterowie wyczytują wskazówkę w Księdze Cieni, jak mogą uratować świat. Wyruszają niczym Odyseusz, aby zebrać składniki potrzebne do specjalnej mikstur, która pomoże ocalić świat przed Tytanami. Muszą zdobyć nasiona owocu lotosu, mleko od świętych nieśmiertelnych krów Heliosa oraz krew zabitej hydry. Przekonają się, że nie każdemu powinni ufać i nie zawsze prawdą jest to, co widzą oczy. W dodatku pojawią się prawdziwi bogowie!

A jak w tej całej sytuacji odnajdą się Nicole i Blake, których ciągnie do siebie? Koniecznie musicie przeczytać!

Pierwszy tom bardzo mi się podobał, zwłaszcza, że ja rzadko czytam książki z fantastyką w tle. Ale ta seria zawładnęła moim sercem, więc nie mogłam doczekać się drugiego tomu, do którego okładka jest po prostu świetna!

Nasi bohaterowie stawiają czoła nowym misjom. Wiadomo, jak to w drużynie. Są zgrzyty, zwłaszcza, kiedy tajemnicy wychodzą na jaw, ale drużyna Elementals dociera się. Wspólnie naprawdę potrafią zdziałać więcej. Uzupełniają się. Polubiłam nawet Danielle, która mnie trochę irytowała w pierwszym tomie. Muszę przyznać, że nawet fajna z niej dziewczyna.

Mam wrażenie, że wyjątkowo jakoś małoe Blake'a tym razem było. Nie wiem, czy tylko ja tak odczułam, ale uczucia Nicole i Blake'a zeszły troszeczkę na dalszy plan.

Pojawiają się również bogowie i tak, są przedstawieni bardziej współcześnie. Zeus to taki the beściak, porównany nawet do przystojniejszej wersji Pitt'a :D

Akcji nam tutaj nie brakuje. Bałam się, że może to się z czasem okazać nudne, ale ja naprawdę się wciągnęłam w tę ich misję. Byłam ciekawa, jak ona się skończy. Widzimy też stopniową przemianę naszej drużyny.

Krew Hydry jest jeszcze lepsza niż pierwszy tom! Młodzieżówka z fantastyką to naprawdę świetne połączenie. Czytelnik nie nudzi się ani przez chwilę. Język ani styl nie przeszkadzają w odbiorze. Czyta się bardzo szybko.

Nie mogę doczekać się trzeciego tomu!

Czytaliście? :)

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.






Czytaj dalej »

19 wrz 2018

Rok na Kwiatowej. Tom 4 Owoce miłości - Karolina Wilczyńska


Tytuł: Rok na Kwiatowej. Owoce miłości.
Autorka: Karolina Wilczyńska
Ilość stron: 311
Wydawnictwo Czwarta Strona

Nie czytałam wcześniejszych tomów tej serii, więc kiedy otrzymałam Owoce miłości, byłam zaskoczona. Nie planowałam tej lektury, ale przyznaję, że okładka jest taka pozytywna (dopiero dziś spojrzałam na poprzednie tomy i ich okładki też są świetne!). Byłam troszeczkę sceptycznie nastawiona, bo bałam się, że nie będę wiedziała, o co chodzi. Dlatego też jakie było moje zaskoczenie, kiedy czwarty tom bardzo mi się spodobał!

Bohaterkami są cztery kobiety: Wioletta, Malwina, Lilianna i Róża. Są to przyjaciółki - każda z nich jest inna i wiele wnosi do wspólnej relacji.

Wiola jest święcie przekonana, że jej małżeństwo się rozpada. Mąż ma pewnie kochankę i to dlatego większość czasu spędza poza domem - niby w pracy. A na głowie kobiety zostaje dom i dzieci. Jednak Wiola potrafi wykorzystać wolny czas. Kiedy z dzieciakami wychodzi na dwór, ona wtedy ćwiczy. Szybko dołącza do niej inna kobieta, potem kolejna i tak Wiola odkrywa swoją nową pasję, którą rozwija. Efekty są widoczne a w dodatku pomaga innym. Jest przy tym skromna i taka swoja z niej babeczka.

Malwinę pochłaniają przygotowania do ślubu. Oczywiście jej matka chciałaby, aby wszystko było jej po myśli. Potrafi nawet za córkę wybrać suknię ślubną, bo ta przecież nie ma czasu. Nie powinna sobie głowy tym zawracać! A Malwina jest uparta i robi wszystko po swojemu. W końcu to jej ślub.

Lilianna z nich wszystkich wydaje się być najbardziej ułożona i odpowiedzialna. Wydaje się być taką "ikoną" luksusu, chociaż nie obnosi się tym. Mówi wprost co myśli, nawet jeśli jest to przykre. Wydaje się być twardą babką, bez uczuć, ale mają tu miejsca takie wydarzenia, które pokazują jej wrażliwą stronę i z czasem naprawdę ją polubiłam - z początku mnie trochę irytowała. Taka pani ą, ę.

No i mamy jeszcze Różę, która jest w ciąży i różnie znosi ten stan. Zaniedbuje się przez to, idzie wcześniej na zwolnienie i się oszczędza. Zapomina w tym wszystkim o własnym szczęściu. Nie wie, jak się zabrać za to wszystko i tutaj ratują ją przyjaciółki. Zwłaszcza Malwina ją zaskakuje, kiedy prosi ją i zostanie jej druhną. Ale w jej życiu być może ktoś się pojawi...

To co bardzo mi się tutaj podobało to styl autorki. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia każdej bohaterki, które zwracają się bezpośrednio do nas, czytelniczek. Ten zabieg naprawdę bardzo mi się spodobał. Poczułam się tak, jakby zadzwoniła do mnie przyjaciółka i zaczęła opowiadać, co tam u niej słychać.
Styl jest prosty, taki dzisiejszy, a sama historia naprawdę wciąga. Nie odczułam tego, że nie czytałam poprzednich tomów. Ba, jestem pewna, że sięgnę po poprzednie części!

Jeśli macie ochotę na wieczór z przyjaciółkami, to koniecznie sięgnijcie po Owoce miłości. Gwarantuję Wam, że się polubicie z dziewczynami!

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia