29 lis 2013

Marion, Ampułki nawilżające do włosów + Peelingujący żel do ciała

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzjami kosmetyków, które dostałam w ramach współpracy z JM Spa & Wellness.
Czy będą to pozytywne recenzje? Przekonajmy się :)
Co nam obiecuje producent?
Ampułki do włosów HAIR THERAPY to połączenie silnie skoncentrowanych roślinnych ekstraktów, witamin oraz innowacyjnych technologii, które dobrano tak, aby przywrócić włosom zdrowy wygląd i naturalny blask. Cztery produkty o ukierunkowanym działaniu dostosowane do indywidualnych potrzeb różnych rodzajów włosów:
14-dniowa Terapia NAWILŻAJĄCA -dogłębnie nawilża suche i zniszczone włosy oraz przywraca im blask.


Cena
12zł za 5 sztuk po 7ml

Dostępność
Możecie kupić TUTAJ.

Moja opinia
Zużyłam tylko jedną ampułkę i podziękowałam - włosy były OKROPNE! Strasznie namęczyłam się, by je rozczesać. Po wysuszeniu włosy były bardziej suche, jakby matowe i ogólnie wyglądały jakbym wyszła od fryzjerki, która popaliła mi włosy. W dodatku włosy były szorstkie. Przyznam szczerze, że trochę się przeraziłam i już do nich nie wróciłam. Także w moim przypadku kompletnie się nie sprawdziły.

Co nam obiecuje producent?
Formuła żelu peelingującego oparta została na kompleksie kondycjonującym skórę oraz mikrogranulkach, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka.
Subtelny zapach białej czekolady i pomarańczy zapewnia przyjemne uczucie świeżości oraz dodaje pielęgnacji zmysłowego charakteru.
Żel poprawia ukrwienie i koloryt skóry.
Sprawia, że skóra staje się bardziej miękka, gładka i elastyczna. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry z wyjątkiem bardzo wrażliwej.
EFEKT - skóra doskonale oczyszczona, wygładzona i pachnąca

Stosowanie
Zaleca się stosowanie Żelu peelingującego do ciała nie częściej niż 2-3 razy w tygodniu.

Skład
Cena
6,40zł/100ml

Dostępność
Możecie kupić TUTAJ. Są też inne warianty :)

Moja opinia
Opakowanie w sumie niczym się nie różni od tego peelingu z Joanny ;D Pierwsze, co się "rzuca się w nos" to zapach. Miałam okazję testować dwa warianty - truskawkę z wanilią i paloną kawę. Obydwa warianty mają intensywne zapachy. W przypadku truskawki był to dla mnie zbyt słodki i mdlący zapach :)
Konsystencja - jak na żel peelingujący to uważam, że w porównaniu do Joanny radzi sobie słabiej. Może dlatego, że jako żel ma mniej tych ścierających drobinek :).
Nie zauważyłam, by skórze poprawił się koloryt, czy ukrwienie. Ale po takiej kąpieli skóra była miękka i gładka i w dotyku.
Jeśli lubicie tego typu wynalazki, to polecam :) Na stronie jest kilka wariantów zapachowych.

Produkty otrzymałam dzięki współpracy z JM Spa & Wellness, jednocześnie nie miało to wpływu na recenzje.


Jutro z samego rana wyjeżdżam do Warszawy :) Tak jak wspomniałam, na niedzielę zaplanowałam wpis, a ja sama wrócę do blogosfery najpóźniej we wtorek :)
Udanego weekendu!
Charlotte
Czytaj dalej »

28 lis 2013

Rossmann część 2 :D

Tak starałam się omijać Rossmann! Tak bardzo się starałam, a co do czego to jeszcze dwa razy tam byłam T_T. Jednak po skromniejsze zakupy :)

We wtorek wpadłam tam celowo, gdyż zachciało mi się tego:
O Baby Lips trochę się naczytałam i zastanawiałam się nad dwoma kolorami - Pink Punch albo Cherry Me i w końcu zdecydowałam się na ten drugi :D

Przy kolejnej wyprawie wyszła śmieszna sytuacja. Poszłam z zamiarem kupna jakiegoś białego lakieru i ewentualnie piasku. A co do czego wyszłam z tym:
Najpierw dostrzegłam ten zielony. Strasznie mi się spodobał. Ale nagle zauważyłam różowy. Zielony odłożyłam. Tak patrzę na ten różowy, i patrzę i nagle znowu zerkam na zielony. Po chwili obydwa trzymałam i zastanawiałam się, który kupić. Aż w końcu zwątpiłam: "niech będą dwa"... Plus biały :D
Jak dobrze, że jutro jest ostatni dzień tej promocji!

Prawdopodobnie jeszcze jutro pojawi się post, a potem automatycznie doda się w niedzielę. Ja sama zaś odwiedzę Wasze blogi w poniedziałek albo we wtorek, bowiem w sobotę z rana wybywam do Warszawy na egzaminy z japońskiego, które odbędą się w niedzielę :)

Miłego dnia!

Charlotte

Czytaj dalej »

26 lis 2013

Wygrana u Make up Beaty ;D

Dzisiaj post z serii Chwalipięty, bowiem udało mi się wygrać rozdanie u Make up Beauty :D

Jest to moja pierwsza wygrana w rozdaniach, która mnie bardzo ucieszyła, a kompletnie się nie spodziewałam! Tym bardziej, że zgłosiłam się dzień przed :) A żebyście moją minę widziały! Zdjęcie się nie wyświetlało, to mówię - otworzę w nowym oknie, zobaczę kto wygrał, może kogoś znam. Jak zobaczyłam podświetloną siebie, to nie mogłam uwierzyć :D

Ale przejdźmy do rzeczy, zobaczcie co dostałam!:D
1. Mój pierwszy kajal :)
2. Krem do rąk z Barwy.
3. Pharmaceris A, Vita Sensilium, Lekki krem głęboko nawilżający SPF20 - jego akurat zostawię sobie na wiosnę/lato ;D
4. Maseczka regenerująca z Ziaji.
5. Cień do powiek Vipera - zdążyłam już się nim pomalować ;D Ciemny, dobrze napigmentowany :D
6. Róż do policzków Vipera nr 401 - śliczny odcień, dawno planowałam dokupić sobie róż mniej więcej takiego kolorku ;D
7. Próbki z Iwostinu - krem na noc zmniejszający rumień w trądziku różowatym i krem lipidowy do skóry suchej, pozbawionej naturalnej elastyczności.

Jeszcze raz baaaardzo dziękuję, bowiem wysyłka została nadana bardzo szybko, a poza tym kontakt był świetny ;D

Jak Wam się podoba nagroda?:)

Charlotte
Czytaj dalej »

24 lis 2013

Kuracja paznokci za pomocją Nail Tek Foundation II rozpoczęta! + Sally Hansen 520 Shrimply Devine

Ostatnio po zdjęciu kolejnej hybrydy, stwierdziłam, że wypadałoby zregenerować płytkę paznokci, bowiem wyglądają okropnie. Nie tylko hybryda do tego się przyczyniła, ale także noszone wcześniej żele :)

Poza tym wyszłam z założenia, że hybrydę będę robić od święta :) Dlatego też obkupiłam się w odżywki i postanowiłam działać:).

Zdjęcie słabej jakości, robione wieczorem, ale widać kiepski stan paznokci.
Paznokcie mam słabe, porysowane, widać białe plamki. Oprócz tego są też cieniutkie. Dawno w tak paskudnym stanie ich nie miałam.

Jak pamiętacie, kupiłam sobie odżywkę Nail Tek Foundation II, która to jest legendą blogosfery :). Co prawda nie jestem w stanie w dzień w dzień ją nakładać, ale mam zamiar robić to przy każdym malowaniu paznokci. Chyba, że będę miała tydzień bez koloru, to tylko ją będę nakładać.

Oprócz tego mam także lakiery Sally Hansen Nailgrowth Miracle, które oparte są na bazie odżywki. O nich z czasem pojawi się notka.

W poniedziałek (18.11.2013) pierwszy raz nałożyłam Nail Tek i pomalowałam paznokcie nowym lakierem, czyli Sally Hansen 520 Shrimply Devine.

"Pięknie" podkreślone mankamenty pazurków.
Jest to śliczny, typowy róż :D Mojej mamie nawet bardzo się podoba :). Nałożyłam dwie warstwy lakieru. Po dwóch dniach pojawiły się małe odpryski z końcówek, które ujdą. Mam ten kolor czwarty dzień i pomimo tych małych odprysków, trzyma się naprawdę dobrze :)
Z lampą :)
Oprócz tego na tak pomalowane paznokcie, nałożyłam Sally Hansen Maximum Growth Base + top coat, która zawiera witaminy A, C, E oraz proteiny sojowe :)

Mam nadzieję, że pazurki szybko dojdą do siebie :)

Miałyście do czynienia z Nail Tek'iem?:)

Charlotte

Czytaj dalej »

22 lis 2013

Rossmann - 40% na kolorówkę - zakupy ;D

Jak wiecie, od dzisiaj przez następny tydzień będzie trwała promocja - 40% na kolorówkę :D Oczywiście nie mogłam przepuścić okazji i poszłam na zakupy :) Po tej promocji daję sobie bana na kolorówkę!

1. Ręczniki Alouette, których używam do twarzy :) - 3,39zł
2. Korektor L'oreal True Match 1 Ivory - 19,49zł
3. Rimmel Apocalips 102 Nova - 14,39zł
4. Mascara Volumythic - 7,79zł x 2
5. Wibo Lakier Wowsand - 4,59zł; mój pierwszy piasek ;D
6. Rimmel Wake me Up 100 Ivory - 25,19zł

W sumie za samą kolorówkę zapłaciłam 79,24zł. Zaoszczędziłam w takim razie około 53 zł :D Tusze do rzęs to w sumie zapas, błyszczyk kupiony z ciekawości - tak samo jak i korektor. Na piasek zdecydowałam się po czyimś poście na blogu, a Rimmel Wake Me Up skończył mi się i czekałam na jakąś promocję :)

A Wy skusiliście się na coś?:D

Charlotte
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia